REKLAMA

Poetycki piątek: wiersze Jerzego Ficowskiego

OFF Czarek
Data emisji:
2022-05-13 10:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
35:57 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
a dzień dobry Cezary łasiczka to jest program off czarek witam państwa bardzo serdecznie i zapraszam na dzisiejsze spotkanie pomimo daty szczęśliwej do studia odważył się przyjść pan Piotr Paziński dziennikarz pisarz eseista krytyk literacki tłumacz filozof dzień dobry dzień dobry, który 6 piątek trzynastego piątek trzynastego to proces szczęśliwe do reprezentowania danego gruntu uderzenia tak trzynasty jest szczęśliwą liczbą we włoszech na pewno nie ta Włosi Rozwiń » uwielbiają trzynastki właściwe tak jak różnych innych państwach w unika się trzynastki nie trzynastego jest gra trzynastką wejściami dobrze z tym tarkę szyk mieszkał piątka w no dobrze co z tą pana poezję czyta pan prezes go pan tak tak już takiego, a jednak realizuje się wyłącznie się opisuje czytanie poezji czasami biorę jakiś wierszyk pan przeczyta wiedzą także dlatego zastanawiam się czy no właśnie czy to, że ktoś np. mówi, że czyta poezję to o jest coś co zwraca uwagę pozytywnie czy trochę w powiedział, że lubię nie wiem grochówkę na Super ja nie sprawdził się zrobiło w Polsce troszkę tak jak z Ulissesa Joyce, a czy to musisz siadać świadom głębokiemu szaty fotelu nie jest czytam wiersze i w ogóle jestem już taki strasznie napęczniałe tych wierszy tymczasem tak naprawdę czytanie poezji polega na tym, że sięga na półkę albo gdzieś tam wybiera kilka ulubionych wierszyków i sobie czy to potrzebne, gdzie rezydują w głowie i robi nam się przyjemnie bawiłem się przyjemnie co jest językiem z naszymi własnymi myślami i w ogóle nie przykładamy do tego jakiejś takiej właśnie kontury nowej maniery, że czytamy czytamy troszkę ulubionych wierszy i przypadkowo jest także mamy ich ulubionych poetów bardziej ulubionych poetów takich, którzy nam nic nie mówią albo nie chcemy, żeby nikt nic mówili i takich, do których wracamy, bo jakość snu z nimi do, ale też bywają nie wiem czy pan zauważył takie poetyckie mody także ostatnio na świat Ginczanka nowo ją odkryto parę osób dowiedziała się, że istniała w związku z tym teraz wypadają znać, ale dobrze wypada znać, bo to dobra poetką, ale chyba sporo osób zna nazwiska, ale niekoniecznie poezja nie no jasne, że nazwiska bardziej popularne od wierszy tak często lat może spojrzeć trochę tak jak nie wiem z wodą w restauracjach np. w Warszawie Poznaniu Warszawie oczywiście musi być mineralna z jakiś kawałeczki za 20 Zeta w Warszawa zazwyczaj ekranowa Alana po prostu gdzieś tam, gdzie drzewa zachodzić w ich w zwykle jest tak właśnie tak powinno być, że policja ponowić taką częścią naturalnej naszej egzystencji tak jak powiedziałem wodą ferie na radarze, a tutaj nie wiem to jest wciąż to samo H2O, ale się znajduje z tym nie rozumiejąc, o co chodzi w no dobrze dzisiaj Jerzy Ficowski Jerzy widzewski właśnie jeden z takich poetów, na którego mody nie było, bo jakoś tak się dziwnie stało, że jest poetą wybitnym, ale przez wiele dziesięcioleci swojej działalności jakoś był tak traktowany w celach paternalizm stycznia trochę buta, jaką pan Schulza ponoć Cyganów pan od folkloru tekściarz poeta właściwie tego nie z tej ligi co myślę będziemy z nimi my mamy na myśli czołówkę krytyki polskiej poezji i czołówkę polskich poetów tych uznanych tych najsławniejszych zaś nie będziemy zadawali, a trochę szkoda, bo przez to mniej, o czym się dowiedziała jak świetnym poetą jest Jerzy Ficowski jak warto wracać do jego wietrze no to wracamy to, że pan pewnie wraca w las po wielu osób myślę, że to będzie dopiero zapoznanie się z rzeczy Ficowski jest nadal bardzo jako autor cyklu wierszy pt. odczytanie popiołów wydawnictwo nisza właśnie wznowiło poświęconych zagładzie Żydów i rzeczywiście jest to taki cykl no może tyle sławne, że wielokrotnie wznawiane uważa całkiem słusznie za za jedną z najlepszych dzieł poetyckich na temat zagłady natomiast reszta Ficowskiego tak troszkę leży odłogiem, więc ja bym proponował, żebyśmy mając w pamięci to, że pisał ładnie o zagładzie i trudno pisał o zagładzie, ale też pisał o Schulzu i o ile śmianie i innych i o polskich Romach, żebyśmy sobie możemy się jakieś innego wiesz tak tylko dodam, że jeżeli dobrze pamiętam to nie z 2 miesiące temu odbyło się spotkanie muzeum historii Żydów polskich Polin, które wprowadziła nasza redakcyjna koleżanka gra Marta Perchuć-Burzyńska, który pan też uczestniczył w taki pozdrawiamy uczestników tego spotkania pozdrawiamy redaktor Perchuć-Burzyńska tutaj mniejszym tak i na stronie muzeum Polin znajdą państwo zapis tego spotkania to od razu podcast czy ktoś tam za rozda także można sobie też sięgnąć to odczytania popiołów Jerzego Ficowskiego dobrze to co działo, ale to co ja mam czy też jakiś banalny, ale no właśnie myślę, że też warto trochę Jerzy Ficowski jest w ogóle fascynuje właśnie koleżanka proszę pan, zwłaszcza ze to zakała wyrabiali dla co Jerzy Ficowski, że to fascynująca stojąca biografia biografia na 17 filmów tak, bo to jest człowiek notabene parę dni temu minęła szesnasta rocznica jego śmierci, a za 2 lata będzie setna rocznica jego urodzin co może będzie jakąś okazją, żeby go bardziej przypomnieć człowiek instytucja właśnie na Info, który przez nich dużą część życia tropił wszelkie możliwe ślady po obronie Solcu napisał z rodziną kilka ważnych książek o tym ojcu m.in. regiony wielkiej herezji zajmował się folklorem literaturą polskich Cyganów zajmował się malarzem Witoldem Wojtkiewiczem bliską postacią właśnie pisze książkę Wojtkiewicz, więc tak żeśmy się znowu Oficerskim spotkali pisał teksty piosenek pisał bajki dla dzieci bardzo dużo przekładał kilku języków jidysz z rumuńskiego hiszpańskiego świetnie przełożył najlepsze liryki Lorki chyba najlepiej z polskich tłumaczy Lorki itd. itd. no bo oczywiście też społecznikiem był działaczem komitetu obrony robotników i jeszcze pewnie wiele różnych funkcji pełnił w życiu no oprócz tego był poetą ciągle właśnie ten poeta wyskakuje na koniec, chociaż szkoda, bo fajnie byłoby, żeby poeta był na samym toczona nie jadą wozy kolorowe ani zauważy kolorowe no właśnie tak, skąd zdaje się kawałek, na którym z, którego oficerski żył przez chwilę chata stancję i uważał, że to jest coś co przyniosło właśnie pieniądze, a nie nie pisanie wierszy czy zajmowania się ojcem prod paradoks trzeba być tekściarzem i redaktorzy w próbowałam w USA i spędzę z dobrze no to o udał się raduje jak mawiają Romowie dziś niegdyś właśnie otwieram drzwi 30 lat temu dzisiaj znalazłem klucz spotykam się właśnie przy oknie 30 lat temu nie czekałeś długo jesteś dopiero młody musi zapobiec wszystkiemu co się już stało tylko przyszłość nie da się odrobić zabawy czasem to jest taka znak firmowy oficerskiego oprócz zabaw z frazeologii o wygnania języka troszkę inaczej to robił Białoszewskiego Ficowski się bawi, przerabiając np. przy nim inne rzeczowniki albo czasowniki przerabia, więc rzeczowniki określenie czasu, przerabiając na jakieś dziwne formy bytu to w ogóle jest poetą czasu zastanawia się nad senackiego nad jego nieskończoną rozciąga ilością Wieloaspektowość tym, że właśnie przez przyszłości wskakujemy w przeszłość przyszłości przyszłość cofamy się do dziś niegdyś do jakiegoś takiego czasu np. naszego dzieciństwa, który próbujemy właśnie odrobić przeżyć jeszcze raz zająć wspomnieniem cokolwiek innego i manipulując tym wszystkim piszemy wieś tak jednocześnie w osi ten czas dzieciństwa to jest taka wyjątkowa kraina tak jak w wracamy do różnych momentów w przeszłości nie wiem sukcesów zawodowych albo wielkich miłości to ten czas dzieciństwa wyjątkowy, bo zawsze jest jakiś taki niewinny teraz przy sobie zawsze pewnie wypada postawić gwiazdkę i powiedzieć, że oczywiście są ludzie, dla których dzieci jak było koszmarem akurat w czeskich mówią zawsze opowiadał, że szczęśliwe dzieciństwo i wracał do tego dzieciństwa, więc pewnie dlatego chętnie pisał takie wiersze Ficowski wraca do dzieci do dzieciństwa my powrócimy do Ficowskiego po informacjach Radia TOK FM pan Piotr Paziński dziennikarz pisarz eseista krytyk literacki tłumaczy filozofię państwa moim gościem dzisiaj poezja Jerzego Ficowskiego informację o dziesiątej 20 dzisiaj i poetycki piątek pan Piotr Paziński dziennikarz pisarz eseista krytyk literacki tłumacz filozof jest państwa moim gościem i rozmawiamy i czytamy poezję Jerzego Ficowskiego to jest akcja pomyślałem, że teraz przeczytam troszeczkę dłuższy wieś Jerzy Ficowski był oprócz wszystkiego był żołnierzem to znaczy był żołnierzem AK uczestnikiem powstania Warszawskiego jakoś pewnie krytycznym do legendy powstańczej, ale jednak uczestnikiem i i człowiekiem, który dobrał pełną tak pełne poczucie przynależności do tego akowski jego wojennego pokolenia rocznik 2004. więc łatwo spostrzec, że jego nastoletnie późne lata i wczesne lata już dorosłe podczas drugiej wojny światowej upłynęły była to dla niego bardzo ważne i też nie uchylał od takich obowiązków na właśnie komora sztywne wobec wobec tego co się wydarzyło wielkiej historii nie zajmował się tylko dzieciństwem tylko właśnie je większą historią także historią polską, ale na swój przewrotny sposób taki trochę kąśliwy trochę sceptyczny anty heroicznym zdecydowanie napisał dawno temu już oto jeden z jego środkowych tomów wierszy bodaj sześćdziesiątego któregoś roku taki wiersz oto o swojej właśnie jak to nazwać działalności czy w partyzantce i co z tego wyszły Opowiedz jak to było no, więc brałem udział była wojna potem już nie wyszedłem z łagru wolny i od wsi one, więc gwiazd nade mną było zbyt dużo z nawyku skały mnie, bo rozmnaża się Święty Boże nie pomoże trzeba będzie całe niebo wyrzucić, więc mówili o mnie o wyższe z lasu, a ja nie wychodziłem to las odszedł tej chłopcy pod kuty siekierami w równym rytmie marsza stoję na Porębie, kiedy to było musiałby pytać Staszka, ale nie żyje nie chcę zawracać głowy, więc możemy zostało trochę igliwia czapka nietknięta przez ogień, którą mole zjadły i wszyscy sami swoi i nie stojący na Porębie las nad nimi stanął dwudziestokilkuletni nie chce pamiętać jak oni nie mogą, więc nie pytajcie, a co, a jak wyszedłem z tego cało powiedzmy prawie cały to wszystko nie ma o czym mówić myślę, że tak wydaje, że w kontekście dzisiejszej wojny takie wiersze bardzo też rezonują w głowie jak się o nich będzie pamiętać jeśli wojny Ukrainie jak się nie będzie pamiętać nie wiem za właśnie 20 kilka lat ludzie żyją przeżyją byli, w jakich oddziałach wojsko jak będą wspominać swoich towarzyszy też od 20 kilku lat leżą w ziemi też coś takiego co właśnie wraca tylko oficerskie z tego nie robi wielkiego halo pisze po prostu jak jest zespół trochę głupio, że nie leży, o ile żon taka myśl właśnie sobie w kontekście tej wojny za polską granicą, że jesteś taka naturalna ciekawość co się dzieje, kiedy pojawiają się mieszkańcy Ukrainy, którzy uciekli przyjechali wyjechali i starał się dowiedzieć, ale świat się stało jest bomba coś tego, gdzie mieszkała, gdzie mieszkały to te opowieści one, gdyby mają kilka warstw jest 1 warstwa taka fakt graficzne, że dobrze pochodzę stąd czekałem, ale jest też druga warstwa emocjonalna i właśnie ta który, gdyby się też nie da opowiedzieć czasami nawet nie chodzi o brak słów fachowości chodzi o jakiś brak punkt odniesienia, bo trudno osobie, która mieszka w dobrobycie opowiedzieć o tym rzesze straciło dorobek życia tak albo życie straciło bliskich, a może się stać jakieś rzeczy, które może wydaje się banalne po tej stronie granicy trudno za pomocą języka takiej szybkiej rozmowie wyjaśnić co właściwie się wydarzyło trudno wyjaśnić pewnie ci ludzie też sami potrafią jeszcze pozbierać myśli i pewnie wielu z nich będzie potrafił pozbierać myśli do tego trzeba może jakiegoś szczególnego talentu językowego np. to znaczy każdy człowiek swoje indywidualne przeżycia i ale pewnie każdy umie przeżycie emocje uporządkować nadać im jakąś na satysfakcjonującą formę językową artystyczną Ficowski chyba to umiał tak mi się wydaje umiał na wielu rejestrach ten wiersz, który przeczytałem to dotyczy jego własnych przeżyć jego jego oddziału partyzanckiego, który został rozbity zwykle właśnie wyszedł na prawie całą tak no i wybili mi połowę kolegów, ale właśnie prawie całą wyszedłem z tej wojny jestem ale, ale już odczepcie ode mnie już przestańcie pytać, bo to trochę właśnie głupia jak myślę, że my czasami też tak byśmy chcieli dowiedzieć się tych Ukraińców, ale aktem jest powiedzcie no jedni chcą gadać oni są całkowicie zamurowanie np. w ostatniej chwili uciekli spod bomb i może nie mają ochoty w ogóle powiedzieć jak będą opowiadać ludzie, którzy przeżyli taką masakrę jak buczy no pewnie wielu z nich nie będzie chciał, więc mówić jeszcze w ogóle takie doświadczenie pamięć jest takie, że jedni gadają gadają gadają inni się wezmą ich zamuruje i i nie chcą i też trzeba szanować i nie należy im wiercić dziurę w brzuchu to powiedz powiedz jak to było ono właśnie on tylko to właśnie to jedni opowiadają lub nie inni słuchają lub nie, ale czy słyszą Ficowski nie był słyszany to znaczy bywał słyszany bywał używany jego wiersze np. o zagładzie Żydów czy niektóre wiersze o Romach były no odczytywane na Akademii jeśli się wydawało, że są słyszane chociaż, chociaż wydaje mi się, że często były za trudne na akademie i no i były właśnie tak słuchane to znaczy, że się ich słuchało ale, ale niespecjalnie zastanawiano się nad ich zawartością od po prostu się zrobiło pewne lekcje i i już, bo to jest też trudna poezja jest taki bardzo ładny wiersz, który się nie znalazł w odczytaniu popiołów, ale też dotyczy nawet nie no i dotyczy oczywiście zagłady Żydów, gdyż dotyczy tego czym jest współczesna Warszawa i jak to w ogóle jest żyć w takim miejscu, w którym pewnych rzeczy już niemal tak myślę też tych wzburzonych ukraińskich miastach, których prawda jak to się będzie o nich od takiej substancji, że właśnie rzecz idzie czegoś nie ma była ulica nie ma ulicy nie ma pewnych ludzi Otóż oficerskie pisze taki wiec, który tytułuje spis abonentów sieci telefonów miasta stołecznego Warszawy na rok 3830 dzieci szkół chodzi o książkę telefoniczną książkę przedwojenną warszawską książkę telefoniczną mam taką książkę telefoniczną w domu też taka księga umarłych kopie wiosek kiedyś antykwariusza to dziwny przedmiot, bo tak się to bierze kartkę czuje i tak przeciek myśli i pewnie połowa tego składu osobowego nie przeżyła drugiej wojny światowej więc, więc tak kart kupując patrząc na nazwiska w prawie połowa nazwiska żydowskie, więc szansa, że nie przeżyli jest wysoka w Polsce abonenci polscy polscy też pewnie połowa warszawiaków nie przeżyła, więc tak z seksem myśli o no właśnie księga umarłych to w takiej księdze umarłych Ficowski pisze wiersz, który dedykuje Rafaelowi szefowi swemu przyjacielowi z Londynu, a właściwie wcześniej z Krakowa, który zresztą doprowadził do wydania odczytania popiołów w Londynie naj pisze tak klik po nagłej przeprowadzce dokładnych adresów do ono ma styki ogólnej numery powróciły do abstrakcji liczb i ciało słowem się stało w herbarzu abonentów oto wybrańcy uwierzytelnienie ni, którzy są nikim na ulicach żadnych, a one jeszcze bywają tak ścisły, że można by na ślepo ominąć kałuże przejść na drugą stronę do tej budki z pestkami i chlebowym kwasem przyszli na drugą stronę i poniewczasie stoją w kolejkach drukowanych liter i wszystko jest w porządku alfabetycznym na listach nieobecności i wywołuje głuchy telefon i idź wolniej w pustych miejscach jego czarny dzwon w tym, których niegdyś przyłapano na gorącym uczynku żyć na jakoś tak się nieprzyjemnie robienie tak się łaził potem Muranowie może ja wiem co może dzisiaj po Mariupol i właśnie takich, których przyłapano na gorącym uczynku życia już niema naród stał się taką Warszawą czterdziestego 0405. roku właściwie i tak się patrzy na te ruiny redaktor tutaj przyniósł pocztówki z takimi ruinami i Ali pocztówki Opole może się w uchwale w i koleżanka do akcji na stan wpadł na pomysł w i wydała pocztówki tak jak mamy pocztówki z różnego rodzaju miastami, które odwiedzamy pięknymi i na tych pocztówkach są te budowle budynki, w których miasto słynie tutaj też tylko, że to są budynki budowle zniszczone przez przez rosyjskie bomby przez przez zniszczone przez wojnę, więc mamy właśnie Charków Kijów w inne miasta zniszczone pożyczania wojennymi, więc taka taki powiedziałbym projekt artystyczny niektóre, którzy każe nam pamiętać dzika, który właśnie ta wpisuje się dobrze tę pamięć tę opowieść o tym, że tak wiele nie trzeba, żeby coś zmieniło z czegoś na nic no właśnie potrzeba w sumie paru tygodni wojny nie to właściwie takiej decyzji kilku generałów 1 prezydenta już Bach nie ma takiego miasta powrócimy do naszej rozmowy po informacjach Radia TOK FM pan Piotr Paziński dziennikarz pisarz eseista krytyk literacki tłumaczy filozof jest państwa moim gościem dzisiaj poezji Jerzego Ficowskiego rozmawiamy w programie Owczarek informację o godzinie 1040% wówczas za dzisiaj poetycki piątek poezja Jerzego Ficowskiego państwa moim gościem jest pan Piotr Paziński filozof tłumacz krytyk literacki eseista pisarz dziennikarz odrzucił też znają się charakter jak w sposób poetycki też inwersja nazywa herbatę o w, czyli Control koszt kontroli i tak w Photoshopie z PIT i nie wiem czy pan redaktor lubi przyrodę uwielbiam przyrodę tak jak rywale jest to reguła ona jest nie fajne, ale jednak jest coś obcego tego, chociaż lubię takie zarośnięte ogrody zielska Łopuch i w ogóle jak to się przyroda ulegać pewnej dekompozycji wszystko zaczyna gnić się rozpadać wtedy się czy dobrze w ogóle się czy dobrze w takim środowisku rozpadu dekompozycji Jerzy Ficowski do przyrody miał stosunek bardzo pozytywny tak jak pan redaktor przyrodę lubił się wychował się od przyrody mówi, bo owady żuczki chrabąszcze pszczoły naj właśnie takie zarośnięte ogrody wychował się częściowo na warszawskiej starej Ochocie, a jeździ też na Letniska doby dziś granica tak będzie, więc granica, gdy to będzie już granice, których wietrzenie przyrodzie i dekompozycji czasie więcej tam wszystko co lubimy jest tam masę Leśmiana Schulza w ogóle wszystkich rzeczy, które są najlepsze i poczytamy go sobie jak będzie szedł właśnie tak najgęściej ziela zielska i samych kolein i między gdzieś było się wychyla źdźbło z półobrotu kół nie bardziej niż zezwala przezorny Puls chlorofilu najgęściej ziele zielska, gdzie sterczy podróżnikiem, lecz na areszt owce istnienia, a więdnie, kiedy zechce przejedzie wóz odjedzie przetoczy się znowu pani pszczoła i pszczoła o i ważka jeszcze z aresztu, gdzie coś im coś mają się ku sobie coś niecoś mają się ku sobie, ponieważ oficerskiego tak jak zresztą jego wielkiego mistrza Leśmiana te 2 atrybuty bytu być i niebycie się stale ze sobą przeplatają nic nie istnieje na trwałe, ale też nicości pełne różnych rzeczy, które kiedyś istniała, bo kiedyś będą istnieć, bo takich nie do Bytów, które trochę zostały stworzone, ale właściwie może są trochę nieudane kalekie albo nie dorobią do Janek gdzieś tam są każdemu się należy nasza uwaga każdy zasługuje na chwilę empatii może nas wiedzieć tak by się jakoś wydawało to są pana ulubione czy tak czy są moje ulubione wiersze takiego nie ja mogę tak długo i roczne oczywiście sobie wybrać jeszcze inne to załatwimy teraz prywata prywata załatwimy, dlatego że będzie to wieś Ficowski twierdził, że miał 3 Mistrzów 3 architektów wyobraźni od dzieciństwa co pewnie każdy ma takich Leśmiana Schulza i malarza Witolda Wojtkiewicza i akurat pisze książkę o Witoldzie Wojtkiewiczu tym się głównie zajmuje moje jakoś myśli wokół tego krążą w związku z tym krążą wokół Ficowskiego, dla którego wąskiej liczby ważne, któremu poświęcił książkę wśród 10 świata, ale też zbierał przez wiele lat rozproszone wiersze i listy Wojtkiewicza i rozproszone jego prace plastyczne, które nie znalazł w muzeach to napisał wiele wiele lat temu 60 lat temu taki piękny o Wojtkiewiczu wiersz zmierzchu świcie w 50 rocznicy jego śmierci rok 509 już wcześniej nagród Wojtkiewicz żyły 29 lat i zdążył wykreować swój własny niepowtarzalny świat malarskie naj o tym świecie ten wiesz chyba mówi albo przynajmniej jakoś rezonuje z tym świadczeń niż się garbi kołyski pośpieszne w trumien Jacka puszczamy łódki z papieru niech płyną przez źle bodaj Styks wylęgu sęków koniecznie niech tratują ścieżki dzieciństwa niech krzyczą nie drą się ostatnio szmaty koloru tuż przed swym szarym końcu niech trąby sądów ostatecznych szepczą na ucho gaworzył o wszystkim co się nie zdarzy nam osaczony przez 4 strony świata bijącym głową mur powietrza trzeba ciągle odcienia noc zachłyśnięcie piszczałki karmić skocznym popłoch tak chce Arena krągły cmentarzyk, na którym właśnie pochowano Księżycu przed rzeźnią go piasek chichocze farb Kama ska rady dopiero co 9 srebrnych pyszczek 3 po to, pustymi krzesłami przebiła go karuzela osi nowym kołem będzie zdychać srebrne ścierwo tak chce działaczy Archanioł przedmieść Pastuch naszych świetny, że jaków w taki dzień, kiedy syczy słońce w taki dzień bez dnia zmierzchu świcie ożywione Gałgan umartwień twarze leżą na dnie nie widnieją koguty trzykroć milczą pada noc, że musi stawić wszystkich co się jawi zapalili snem burzliwy unosi poniża boku na bok z boku na bok zboku na bok aż po trzecim liczeniu koguta u drzwi staje szmaciane Zbawiciel trocinami broniący na roku gęste gęste gęste, bo i zaczepiona mocno o to malarstwo Wojtkiewicza to właśnie pełne takich nie do nie dorobią onych Bytów kukieł maczanym Marciano Zbawiciel-li zmierzchu świcie dogasa żyjących słowem nic no o właśnie małych wiejskich cmentarzy kłów i takich upiornych pejzaży malowanych albo zgniłą zieleń albo brązem albo przeciwnie doga stojąca pomarańczą sino blady główek dzieci twarzach starców prawda albo starców twarzach dzieci wariatów szaleńców księżniczek porywanych przez takie właśnie swoich narzeczonych, którzy są jednocześnie Śmierciak jest jak Bania z tymi główkami trasach z wodogłowiem troszkę wyglądających jak czaszka czaszka już tak powiem po rozstaniu się z tym światem no jak się lubi takie malarstwo to pewnie się też pisze takie ładne wiersza naprzemiennie, którzy piszą, którzy potrafił to co jeszcze coś czytamy oczywiście jeszcze coś za piąte czek Otóż Piotr za mer, który też uczestniczy w tym spotkaniu, które też uczestniczy w tym spotkaniu jeśli słyszy tego pozdrawiamy uchronią kończy uczeń Jerzego Ficowskiego i którego uważa za takiego poetyckiego mistrza i autor tylko wyboru, którego czytam, ponieważ Ficowski nie miał wielkiego szczęścia do wyboru, chociaż jest ich kilka ostatnich nakładem poznańskiego pizza, jaka się ukazał w 13 lat temu 12 lat nianie dzienni ile tam nadal, że na parę lat parę ładnych lat temu lewe strony widoków warto byłoby, żeby ktoś znał Ficowskiego wznowił tak tylko Ross nie akronim dla tych, którzy nie znają życzliwość cała biblioteka publiczna centrum animacji kultury w Poznaniu w tych dlatego nikt nie jest nigdy w stanie zapamiętać dlatego trzeba zapamiętać się na częstość spisek i nikt, więc to jest celem w by ulica Wybickiego Otóż w tym, że byli pizza ku piec Amer sporządził taką piękną grobu antologię czy swój wybór wierszy Ficowskiego jako jeden z pierwszych, których opowiada to jest taki właśnie sięgający gdzieś czasów przeszłych niekoniecznie dzieciństwa wiersz Pierre wieści, który napisanej włączone do na samym początku to musi mieć jednorożca książki osiemdziesiątego pierwszego roku zadedykowany bijecie, czyli żonie Jerzego Ficowskiego, którą też pozdrawiamy jeśli słyszy i gdzie on tak izba pamięci naszej pełna jest przedmiotów jeszcze do niej podczas dochodzą pierś wieść ci czułki snu ich doznają w dzień jedzą je pszczoły muzyka im się modli siano rozlega one idą głęboka zadali spode dna i są tak podczerwone, że krew ich nie zazna je tylko czasem słowo, gdy żywcem pojmany intonuje ich dziś no i czy są takie wieści panie redaktorzy to będzie na egzaminie ta tak musi być jakieś małe, że klasówka z zrobiły Oficerskiej w Warszawie już we z Internal zaznacza zrewitalizować żyć na przeżycie przeżyć takiej, a tak jak minister Czarnek, żeby od razu wiem czy minister Czarnek w ogóle życzyłby sobie obecności Jerzego Ficowskiego w kanonie lektur szkolnych, bo to jest chyba poeta za trudny dla ministra Czarnka minister Czarnek zdaje się zajmuje się głównie usuwaniem zatrudnia autorów ostatnie Marcina Świetlickiego, bo wyrzucał jako autora za trudnego, którego wiersze mogą wprowadzić młodzież szkolną w konfuzję warzone dzisiaj miłości nie wiemy o różnych takich rzeczach pewnie Marcin Dziedzic wobec tego bardzo zadowolony lot z tego co chyba nawet jest zadowolonych cha niemniej, niemniej decyzje ministra Czarnka o usuwaniu dobrej literatury skarbem lektur szkolnych niekoniecznie nas cieszą to co może jeszcze przeczytamy wiele rzeczy na tarze na nią niezdolny bardzo proszę rzeczy to jest z kolei wiersz o przedmiotach o tym, że zostają my aktorzy oczywiście wielu poetów ćwiczyła ten temat jakoś nas już niema zostają po nas różnego rodzaju rzeczy, a przedmiot po zmarłych po tych, którzy właśnie odeszli one jakoś tak uporczywie trwają albo nazywają na tamtą stronę już przychodzą na zawołanie uodporniły się na słowo są coraz bardziej bezimiennym głuchy na starość moją teraz one wzywają mnie nie językiem obcym czegoś chcą już ID już długo taki lider jestem coraz dalej coraz mniej do rzecznej no jesteśmy coraz dalej teraz nie do rzecznika tak chyba jest nam wzywają nas rzeczy wzywają nas przedmioty już tamtej strony my się troszkę użyczą jamy i przedmiotach wj mamy już tak powoli starzejemy i powoli wydaje się nam, że z bliżej niż dalej inny albo więcej za nami przed nami wtedy lepiej się na różne przedmioty na uporczywe trwanie, że właśnie, proszę bardzo, coś się może stać, a zostanie pana filiżanka pocztówki w po mnie choćby potop pan Piotr Paziński w tych bardzo mało większych wpłat w końcu udało się panu rozbawić mają od dziesiątej cyrkach z akcyzy ten pierwszy sukces dzisiejszej mody, ale państwa to, że same sukcesy 3 PS swego w piątek i tego co bardzo szczęśliwy dzień naprawdę pan Piotr Paziński bardzo dziękuję i poezja Jerzego Ficowskiego informację o godzinie jedenastej dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA