REKLAMA

Małgorzata Hajewska-Krzysztofik czyta reportaż Pauli Szewczyk "Jedno słowo"

Gościnnie: Mistrzowie Słowa Gazety Wyborczej
Data emisji:
2022-05-27 20:00
Prowadzący:
Czas trwania:
27:15 min.
Udostępnij:

Małgorzata 50 lat żyła jako mężczyzna, choć dawno wiedziała, że nim nie jest. Gdy powiedziała rodzinie: "Jestem kobietą, zmieniam się, przejdę operację", dla synów to był szok. Mateusz bał się, jak będzie wyglądać jego życie z "takim ojcem" - w 64. odcinku podcastu "Mistrzowie Słowa" Małgorzata Hajewska-Krzysztofik czyta reportaż Pauli Szewczyk "Jedno słowo". Co tydzień w sobotę publikujemy dla klubowiczów "Wyborczej" jeden tekst czytany przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów. Dołącz do Klubu "Wyborczej", kupując najwyższy, klubowy pakiet prenumeraty cyfrowej na Wyborcza.pl/prenumerata.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry witam państwa mistrzach słowa nazywam się już piecza jestem wydawczyni podcastów gazety wyborczej mistrzowie słowa to podcast, w którym mistrzowie sceny czytają Mistrzów pióra u co tydzień w sobotę przedstawiamy nasze teksty czytane przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów i mama to słowo odpowiadamy najczęściej jako pierwsze to słowo znaczy miłość wyrozumiałość, ale też akceptację, a dziś odcinek historii transpłciowych mam o Małgorzacie i idzie i o tym jak Rozwiń » odkrywały dla siebie macierzyństwa przed państwem Małgorzata Gajewska Krzysztofik syn poprosił, żebym się nie pokazywała, więc sylwestra spędziłam przy lampce malutkim pokoiku był 2 rok te nasze mieszkania na Ursynowie zaprosił kolegów pili sobie śpiewali do mnie przyszedł chwilę po pierwszej z butelką szampana, żeby złożyć życzenia wypiliśmy po łyku i wrócił do zabawy, a ja cichutko pracowałam na komputerze nie myślałam wtedy o sobie, czyli smutna ważne było, że on jest tylko Schick nie mogłam zrobić, chociaż publikacja była obok z trudem, ale wytrzymałem czekałem do drugiej trzeciej jak już trochę sobie popili i się wymsknęło nam nie miałam pretensji wiedziałam, że jestem mu winna Małgorzata ma 71 lat od 3 jest na emeryturze wykładała chemię na uczelni pracowała w międzynarodowej korporacji jako analityczka z dnia, gdy wezwał ją szef nie możemy przedłużyć kontraktu wieś zmiany struktury firmy powiedziała tylko nie szukajcie wiem, o co chodzi, kiedy była młoda chciała mieć dzieci marzyła, że sama je urodzi nawet, żyjąc w poprzedniej postaci miałem instynkt macierzyński opowiada mówiąc o poprzedniej postaci Małgorzata ma na myśli 50 lat, które przeżyła jako mężczyzna, choć przez prawie 25 wiedziała, że nim nie jest, gdyby udało się zajść w ciążę spróbowała nawet, ryzykując życie nosić dziecko w brzuchu było większym pragnieniem niż sama zmiana by żyć jako kobieta chciałem nią być w pełni wiedziała, że to niemożliwe w ciele transpłciowej kobiety przyjmującej żeńskie hormony czy poddającej się operacjom mogą zejść fizyczne zmiany, ale jajników czy macicy mieć nie będzie nigdy, więc Małgorzata mając 25 lat formalnie została ojcem Bożenę starszą asystentką na uczelni, a przy tym śpiewaczkę operową poznała w 1960 ósmy roku i zobaczyła ją sali wykładowej urzekła ją jej niespotykana uroda była śliczna ich ślub odbył się w Warszawie 2 lata później urodził się Hubert potem Mateusz Małgorzata traktowała ich jak matka ani żona ani dzieci nie wiedziały, że tata w myślach mówi do siebie jak kobiety tuli mam przewinęła na termin poszłam do budowlanki, bo koledzy szli dawano ubrania można było szybko zarobić, bo praktyki były płatne już przeszło 40 lat robi łazienki wykończenia domów zostawiam coś o sobie to moje pomieszczenia mnie nie będzie one będą mówi Iza z Gdańska lat 65 pamięta jak szła z mamą koło kina Syrena miała 3 może 4 lata długie ciemne włoski środkami, o jaką pani śliczną córeczkę powiedziała przechodząca obok kobieta i za poczuła błogość, choć miała ciało chłopca imię chłopca i wychowywana była jak chłopiec pamięta też zazdrość matki z dziećmi kobiety w ciąży i kobiety w ogóle była nastolatką szła pomieści widziała dziewczyny i czuła kłucie nie potrafiłam tego do końca wyjaśnić, ale czułam, że coś bardzo nie tak, żeby sobie z tym uczuciem poradzić uciekała na łąki czy nawały przy torach, gdzie nie było nikogo i gdzie mogła złożyć damskie ubrania tak, chociaż na Helu nie cudowne uczucie, ale nie wiedziałam czy mam do tej euforii prawo, a tylko tak ubrana czułam się sobą wracałam do domu z myślą, że muszę przestać czemu mam takie skłonności powinnam się leczyć Małgorzata nie unikała obowiązków w domu znajomi się dźwigi, że tyle czasu spędza z dziećmi przewija nosi na rękach zabiera na spacery żona się z tego cieszyła miała czas na śpiewanie synowie byli moim światem byłam wymarzonej roli przełom w jej życiu nastąpił w połowie lat siedemdziesiątych, gdy pojechała autostopem na południe Francji Włoch zdziała Lazurowe Wybrzeże dorabiała, sadząc drzewka migdałowe i chodziła do każdej napotkanej księgarni przeglądać książki i prasy i liczyła na to, że znajdzie artykuł o osobach które, choć mają męskie ciała marzą o ciele i życiu kobiety tak jak ona i udało się zrozumiała, że jest transpłciowa co radość świat nagle stał się przyjaznym miejscem uśmiecha się, ale co z tego przecież miała małe dzieci przez strach, że mi odbiorą powiedziałam do siebie zapomni o tym dla dobra rodziny wracając do Polski postanowiła, że wytrzyma w ciele, które nie jest jej, a świat nigdy się oni nie dowie, ale nie było siły, żeby wytrzymać 20 latach walki ze sobą uznała, że jeśli dalej marzyć jako mężczyzna lepiej umrzeć chciała upozorować wypadek miała plan zjedzie samochodem do Wisły odesłała synów Babicz przed wyjściem z domu zaczęła się modlić i poczuła na ramieniu ciężar, jakby sam Bóg chciał ją zatrzymać upadła na kolana przyrzekł mu, że nie wsiądzie za kierownicę i od teraz wszystko zmieni będzie żyć już tylko jako Małgorzata byłam w szpitalu opowiada dalej Iza z takim dużym brzuchem czułam dziecko, które się porusza kopie czekała już aż będę rodzić jak się obudziłem Jezu, jak się spotka poczułem straszną krzywdę, dlaczego za co pyta płakała, bo to był tylko sen realistyczny taki cudowny, ale jednak syn przecież wiedziała, że nigdy nie będzie mogła być w ciąży, chociaż w głowie jest kobietą, bo jej ciało mówi, a co innego wciąż nie boli, że nie dość, że przez 30 lat nie mogłem być sobą to jeszcze musiałem zapomnieć o macierzyństwie miała 20 lat, gdy poznał Halinę impreza u znajomych wymiana spojrzeń i taniej uśmiech ich pobrały się po pół roku znajomości dla obu było naturalne, że skoro jest małżeństwo wiadomo, że będą dzieci, ale Iza by móc kochać się z żoną musiała fantazjować zwykle wyobrażała sobie 2 mieszczące się kobiety tylko takie ceny w głowie powodowały, że fizycznie była w stanie uprawiać seks wstydziłam się tego, ale cieszyłam, że w ogóle mogę, że dzięki temu będziemy mieć dzieci Małgorzata samo się wymsknęło Małgorzata rozwiodła się wiele lat przed decyzją, że to koniec życia jako mężczyzna żona nawet nie wiedziała co przeżywa jej mąż już wyjechała do Austrii robić karierę system biła dzieci synowie zostali z Małgorzatą ich wychowanie uważałam za swój obowiązek stwierdza ludzie mówili, jaka jest dzień, bo dla otoczenia była ojcem wychowującym dzieci w pojedynkę, gdy zdecydowała się ujawnić miała obawę, że zniszczy nam życie powiedziałem o sobie w dniu osiemnastych urodzin Mateusza do dziś mam wyrzuty, że zrobiłam to w takiej chwili, ale cała rodzina się zebrała wiedziałam, że prędko drugiej okazji nie będzie na imprezę przyszła w garniturze chciała ukryć rosnące od żeńskich hormonów piersi by nie było afery jej siostra nieświadoma zaczęła dowcipkować z nich w kuchni wtedy Małgorzata zdjęła marynarkę powiedziała jestem kobietą zmieniam się przejdę operację nie planowałam tego samo się wymsknęło dla rodziny i synów to był szok Mateusz stał się chłodny obraził się bały się jak będzie wyglądać jego życie z takim ojcem na początku lat osiemdziesiątych i za nic nie wiedziała o transpłciowości myślała, że ma po prostu dziwne skłonności Haliny potrzebowała nie tylko, dlatego że była w niej zakochana myślałam też, że może małżeństwo mi pomoże, że jak będę miała blisko kobiety to pokusa by ubierać i żyć jak kobieta minie, ale przez kolejne lata tylko udawała przed żoną i przed samą osobą, że już jest dobrze nie chciała żyć obok Haliny jako jej mąż chciała żyć jak Halina skoro nie mogła uznała, że lepiej będzie nie żyć wcale próbowałam się zabić w trakcie naszego małżeństwa wiele wiele razy i znów zrzuty, bo przecież są dzieci najpierw urodziła się Monika rok później Staszek pamiętam jak odbierałam ze szpitala po Ka ze szczęścia, bo przecież miałam po co żyć i rozpaczy, że nie wiem czy dam radę, iż nie będę sobą czuła, że nie powinna do tego dążyć bała się, że z czasem stracić, bo co im powie, że tata od teraz będzie wyglądał jak mam byłam tym przerażona odwlekała decyzję o operacji jak długo mogłem jeździłem do lekarzy w Łodzi Warszawie i liczyłem na to, że nie leczą tak bardzo chciałam być normalnym człowiekiem, ale i tu i tu usłyszałam, że to tak nie działa podjęła ostatnią próbę samobójczą wytknęła całą garść tabletek ledwo ją odratowano zrozumiała że, aby żyć musi być sobą przyniosła Halinie krótki artykuł o sportowcu, który przechodził podobną przemianę gdzieś w stanach dała żonie gazety wręcz ona wpłać co robisz domyślała się co zaś chodzi i też liczyła, że to przejdzie to był początek końca małżeństwa i za nie mogła przestać myśleć, że po rozwodzie straci dzieci, że ich do siebie nie przekona, że ją odrzucą starałem się im dać tyle miłości tylko mogłem postanowiłem być nie ojcem czy matką, ale najlepszym rodzicem świata by nie poczuły, że po przemianie stanie się kimś innym nie było dnia bez słowa kocham czy do córki czy do syna Monika miała wtedy 8 lat staż 7, gdy przyszłam do nich pierwszy raz ubrana po kobiecemu miałam na sobie długą spódnicę do kostek lejącą się w kolorowe wzory ich lekki makijaż wystosowane rzęsy usta pomalowane szminką powiedziały tylko tata jak to ładnie wyglądasz śmieje się Iza to jedna z najpiękniejszych chwil w życiu przyjęły mnie jakby to było całkowicie zwyczaj czasem któryś z nich zapytało, dlaczego tak się zmieniasz za tłumaczyła, że musi tak być jeśli marzyć i móc być z nimi Małgorzata mieszkała z młodszym synem do 2005 roku w bloku nie wszyscy oni wiedzieli, a Mateusz bał, że jak ktoś skojarzy, że jest jej synem pobiją go pod klatką nigdy mnie nikomu nie mówił, gdy pytali do ojca zmienił temat pod domem nie można było razem przejść to młody chłopak był wypominał mi i że nie może przeprowadzić dziewczyn, bo się wstydzi, że rzuci jak zobaczy, jakiego ma ojca, że pomyśli, że to zboczenie może dziedziczne byłam załamana wszyscy mi opuszczenie miałam 1 koleżankę na osiedlu nieraz nie 2 próbowali Małgorzaty pobić miejscowe chłopaki z ławki zaczepiły ją wyzywały od pederastów Machała pięściami przed nosem straszyły i zaraz ci do biernej zboczeńców dlatego z domu nie wychodziła razem z synem, gdy musieli jechać do miasta na zakupy Mateusz szedł na przystanek pierwszy 5 minut wcześniej Małgorzata przechodziła po nim udawali, że się nie znają się dali osobno on chodził na przód autobusu ona nad dopiero jak dojeżdżali do centrum zaczynali rozmawiać to było straszne i dla niego ideami Mateusz pytał też co będzie jak dowiedzą się o nim w szkole bały się, że nie będzie mieć kolegów prosił, żebym broń Boże nie pojawiła się na wywiadówce te ostatnie klasy liceum myślał, że może nauczyciele będą krzywo patrzeć przeze mnie obleją go na maturze Hubert starszy tym, gdyż ujawniła mieszkał już sam na co dzień nie miał nieprzyjemności, ale Małgorzata nieraz usłyszała od niego, że zniszczyła mu życie, bo przez nią nie zrobił kariery pracował w mediach miał dostać awans na kierownicze stanowisko przyszedł do pracy znalazł na biurku otwarty na stronie Małgorzacie z jej zdjęciem artykuł Super expresie to był sygnał, że wszyscy wiedzą i awans został kolega ostatnio się przez Huberta popłakała przyszedł do niej z architekt taką oglądała poddasze, na którym Małgorzata chce urządzić pokój dla Mateusza i w pewnym momencie przy stole syn wspomniał też o matce ja mówię co ty gadasz, a on na co mówią mojej mamie doszłam spokoju Özil popłynęły chodziło o tę drugą nie wiem co ta architektka myślała wyobraża sobie pani pewnie się zastanawiała kim ja dlatego jestem ja wiem, że jest druga mama nazywa ją biologiczną, ale to ja wychowałam dzieci byłam dla nich i matką i ojcem za tę sytuację Hubert nie przeprosił, ale po nie przyznał, że Małgorzata kocha przytulił ją docenia jak opiekuje się jego dziećmi jest babcią, bo akceptuje kim jest jego ojciec, ale pewnie wolałby, żeby było jak dawni za poczucie winy jest na rozprawie rozwodowej, bo w Polsce osoby, które przechodzą korektę płci muszą się rozwieść nie ma prawa, które pozwalałoby im pozostać w związku osób tej samej płci nawet sędzia tłumaczyła i żonie, że to nie jest wina, że musi przez to przejść Halina z czasem pogodziła się z tym, że nieświadomie wyszła za kobiety chodziłyśmy razem zakupy doradzała mi jak przyjaciółka mówiła weź te spódnice tak dziwnie ładnie darzy ją za to ogromnym szacunkiem i za to, że nie powiedziała mi wynoś się nie odcięła mnie od dzieci i nie zabroniła im kontaktu ze mną dużo pracowałam w tygodniu, ale czasem zabierałam ze sobą na budowę nie było weekendu bez rodzinnego obiadu czwórkę w naszym nowym domu, który zbudowałam własnymi rękoma, choć też Halina ułożyła sobie życie z kimś innym i za poczucie winy ma, bo może nie powinna może szukała może myślała o sobie może powinna ją była uprzedzić, ale człowiek dokonał wyboru niepewny tego czy był właściwy, bywa że przy tym się kogoś skrzywdzi nie chciałam, a jednak zrobiłem ten ciężar czasem czuję dziś nigdy nie myślała o sobie jak on matce, ale jak rodzicu bezosobowo nie jest w stanie inaczej jako człowiek świadomy nie potrafię powiedzieć, że jestem kobietą dzieci nie mówią do niej tato od lat, ale też nie mamo i za poczuła się dziwni dlatego dzień matki to dla niej dzień jak każdy inny nie pasowałoby to, bo ja wiem, że nie jestem mamą mówią do mnie po imieniu dość szybko przeskoczyły na za tą bardzo miły miewamy za to żarty synu mówi za serdeczne życzenia dla ciebie z okazji dnia ojca śmiejemy się z tego traktujemy na wysoką na co dzień przy innych Monika Staszek mówią do Izy ciociu ale gdy córka brała ślub powiedziała teściom czucia to tak naprawdę mój tata rodzina spotkała się później na urodzinach wnuka pytań komentarzy nie było wnuczek mówi do Izy babciu, jak słyszę babcia przyszła myśl serduszko śmieje te role przyjmuje dziwne Monika dziś 31 lat Staszek 30 nie rozmawiają z Izą przyszłość, gdyby chciały się dowiedzieć więcej nie unikała bym rozmowy, ale nie czuje, że to dla nich temat liczyć się, chyba że jestem z nimi kocham je widujemy się prawie ciągle wydzwania do siebie im do niczego niepotrzebne albo wiedzą, że to może bolesne dla mnie nie pytają, bo chcą chronić, chociaż za nie jest pewna czy im życia nie skomplikowała swoją osobą nie wiem co mówili o mnie kolegom albo czy ktoś z nich śmiał, a dzieci bywają wścibskie to całe mówienie ciociu zmuszały ich do oszukiwania kłamstw nie wiem co wtedy czuły Małgorzata martwe dzień matki Mateusz ma dziś 41 lat Cuber 46 nie pamiętają ani od matki ani dniu ojca, a chciałabym, żeby o tym pierwszym pamiętaj żadnych kwiatów ani życzeń od nich nie dostaje czasem życzenia składają koledzy, ale na dzień kobiet dzień matki jest w moim życiu dniem martwym marzy o tym by synowie nazwali mnie matką wiedzą o tym powiedziałam im kilka razy, ale naciskać nie będę wymuszona rzecz to nie jest żadna rzecz nie wiem, dlaczego nie mówią może nadal pamiętają mnie jako twardego faceta, który wytrzymał 7 miesięcy przesłuchani w areszcie na Rakowieckiej i choć grozi mu, że dzieci trafią do domu dziecka nie pisnął o kolegach Solidarności ani słowa, gdy Małgorzata powiedziała o sobie rodzinie w 1999 roku zaczęła ją tracić najpierw utrzymała się matka potem brat siostra co ty robisz pociągnie siebie całą rodzinę na dno mówili, że zwariowała chcieli odizolować umieścić w zakładzie psychiatrycznym tego roku święta spędziła sama nie miałam w domu nie miała matki ani dzicz wszyscy ze mną zrywali no one w pustce dopiero od 2 lat siostra wreszcie traktuje mnie i siostry niedługo później Małgorzata zdecydowała się na operację waginy plastyki, która oznacza usunięcie męskich narządów płciowych i informowanie żeńskich nigdy nie zapomnę, że tylko Mateusz przyjechał do mnie do szpitala do Gdańska, chociaż ciągle się bał co będzie dalej leżałam po operacji w bólach on siedział wystraszony i przerażało go co zrobiłam, ale jako jedyny okazał mi serce pokazał, że ciągle jest moim synu, gdy rozmawiamy Małgorzata i Mateusz wrócili akurat z wycieczki do las syn zapytał czy pójdę zgodziłam się być wahanie przeszliśmy z psem 13 km jak Sejm na spacerze wiele wiele godzin wspaniałe uczucie przejść się z nim gadać z dorosłym człowiekiem synem, gdyby jeszcze, choć raz powiedział do mnie nam Małgorzata Gajewska Krzysztofik tak dla państwa przeczytała reportaż Pauli Szewczyk pt. jedno słowo, które ukazały się na łamach wysokich obcasów i polecamy się z kolejnym odcinkiem Mistrzów słowa już za tydzień dziękujemy, że są państwo z nami w klubie wyborczej to usłyszenia Urszula piecze Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: MISTRZOWIE SŁOWA GAZETY WYBORCZEJ

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium - Radio TOK FM bez reklam: czyli TOK + Muzyka, podcasty z audycji Radia TOK FM oraz podcastowe produkcje oryginalne TOK FM. Tylko teraz w cenie 15 zł za miesiąc. Na zawsze!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA