REKLAMA

"Prawa dziecka to fasada, nikt nie dba o ich przestrzeganie"

A teraz na poważnie
Data emisji:
2022-06-01 12:20
Prowadzący:
Czas trwania:
14:03 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
prof. Ewa Maciejewska Mroczek z Instytutu etnologii antropologii kulturowej, która kieruje także interdyscyplinarnym zespołem badań nad dzieciństwem działającym na Uniwersytecie warszawskim jest gościem państwa i moim dzień dobry dzień dobry panu dzień dobry państwu chciałem pani profesor wszystkim państwu także sobie złożyć serdeczne życzenia z okazji dnia dziecka na, bo w pełnym sensie wszyscy zawsze jesteśmy trochę dziećmi, chociaż oczywiście mam takich znajomych, Rozwiń » którzy tak jak Herod nigdy nie byli młodzi no ale to dzieciństwo sobie wydaje mi się, że warto pielęgnować i hołubić, ale chciałem zapytać właściwie jak jak się zmieni status dziecka i w ogóle jego podmiotowość bądź przedmiotowo ość na przestrzeni ostatnich 100 lat no bo jeszcze w dwudziestym wieku oprawach dzieci właściwie mowy specjalnie nie było dzieci były po prostu własnością rodziców i żadnych żadnymi prawami nie dysponowały to się wszystko zmieniło całkiem niedawno, więc można powiedzieć, że prawa dzieci to jest wynalazek stosunkowo młody na tak na pewno, ale bym się może jeszcze cofnęła chwilę wcześniej, a do powiedzmy czasów rewolucji przemysłowej, dlatego że wtedy tak naprawdę ukształtował się taki model dzieciństwa jego i jego wręcz się ukształtowały taki, jaki znamy teraz, czyli dzieciństwo, które taką bardzo silnie wyodrębnioną kategorią, a na dzieci patrzymy jako na taką grupę społeczną, którą trzeba na to trzeba uważać, którą trzeba hołubić, ale też dziecka odseparowane od świata dorosłych ma swoją specjalną przestrzeń co jest wyrażone w tym, że dzieci no należą bardziej do sfery domowej nie do sfery publicznej to się to się stało tak naprawdę właśnie czasach rewolucji przemysłowej czy przemian związanych z rozwojem mieszczaństwa im, że to taki pierwszy ma pierwsza rzecz, którą musimy pamiętać, że nie zawsze tak było z dzieci bierze ona, że one były tak bardzo opanowany od reszty społeczeństwa to się może wydawać paradoksalne, bo myślimy o dzieciach jako o centrum naszego świata po bardzo często, ale to jednocześnie one są w tym centrum, ale są na marginesie społeczeństwa, ponieważ nie nie mogą działać w sferze publicznej są w niej bardzo mało widoczne, ale oczywiście czasem dane ten ruch praw dziecka stawał się coraz silniejsze i a i myślę, że faktycznie jednym z takich istotnych postulatów było właśnie włączanie dzieci do życia społecznego do, a zauważenia też dzieci po prostu jako osobnych, ale też bardzo takich no na równie wartościowych jak jak inni członkowie społeczeństwa ludzi w tym społeczeństwie, a no, więc więc, tak więc więc prawa jakoś tam ewoluowały na pewno kluczowym ma na kluczowym momentem było uchwalenie konwencji oprawach dziecka to jest naprawdę bardzo istotny dokument, aczkolwiek powiem o nim jeszcze za chwilę, ale chciałbym od razu zaznaczyć też nie powinien nam jak on przesłaniać tego, że dokument to jedno rzeczywistość to dieta czy innym jest praktyka, chociaż trzeba powiedzieć, że mieliśmy bardzo dużo szczęścia, że urodziliśmy się w naszych czasach i w nich spędziliśmy dzieciństwo, bo no mogło być zaś znacznie gorzej i i to oczywiście dzieciństwa bywają różne niektóre bardziej szczęśliwe inne mniej, niemniej czasy dzieciom coraz bardziej sprzyjają, ale właśnie jak jest w praktyce jest prawo międzynarodowe konwencja prawa dzieci są zapisane w systemach prawnych państw demokratycznych, ale jak to wygląda ich przestrzegania no właśnie, bo konwencja o prawach dziecka zakłada takie przestrzegania takich 3 głównych praw dzieci, czyli na tekst Probierzem partycji państw tak i ten ochronę zapewnienie środków potrzebnych do życia i rozwoju i udział w życiu społecznym właśnie natomiast jeśli przejdziemy z bliska to tej sytuacji dzieci, a której pan oczywiście słusznie powiedział żona się zmienia zmienia na lepsze od wieloma względami, ale bardzo duże jeszcze do zrobienia tak nie można też zapomnieć że, że znów tak jak pan powiedział nie ma 1 dzieciństwa jest wiele dzieci jest, a my w naukach społecznych mówimy o intencjonalne, a w podejściu a, czyli takim które, które bierze pod uwagę nie tylko np. kategorii wieku, ale to, że zupełnie inną sytuację mają dzieci z różnych klas społecznych czy dzieci, a różne etniczną ości czy z różnych narodów i samej Polsce wiemy, że w tym samym momencie teraz są dzieci w szkołach nie wiemy dzieci w lasach tak mi po prostu czy dzieci, która emigrowała z powodu wojny no i ich sytuacja jest bardzo różna i nie można o tym zapominać, ale tak czy inaczej, a myślę, że na myśli się weźmie pod uwagę wszystkie te wszystkie dzieci tak naprawdę to to w zasadzie nie ma takiego z jeszcze niestety dziecka DC, do którego można by powiedzieć czy czy takie grupy dzieci NN co, do których można by powiedzieć, że ta prawa dzieci są naprawdę przestrzegane np. ten art. 12 konwencji o tym, że dzieci mają prawo wypowiadania się w sprawach, które ich dotyczą i choć bycia wysłuchanym no tak naprawdę nasze społeczeństwo jeszcze nie wytworzyły sposobów usłyszałem, żeby usłyszeć dzieci tak właśnie teraz fikcję to jest fikcja bardzo często taka poziomie nie mają zwykle rolę do powiedzenia w właśnie w tej tej najmniejszej komórce, jaką jest rodzina, a cóż dopiero ta partycypacja w życiu społecznym wydaje się mocno hipotetyczna i na wyrost po prostu nie ma czy ona jest bardzo fasadowa tak my właśnie z okazji dnia dziecka słyszę dużo życia nieduża pobożnych życzeń czasem no i są jakieś akcje takie jak Sejm dzieci młodzieży raz w roku właśnie, a natomiast prawdziwej reprezentacji dzieci nie ma, a i podobnie jest nie wiem na poziomie szkoły tak, gdzie bardzo często samorządy szkolne są instytucjami osobowymi, które służą trochę za taki listek figowy jeśli chodzi o przestrzeganie praw dziecka tak wojny nie ma na pewno, chociaż odnoszę wrażenie, że to się zmienia i że w tej chwili naprawdę pojawiły się szkoły z takim silnym przedstawicielstwem znaczy no będące pewną wspólnotą uczniów nauczycieli rodziców, gdzie każda z tych grup ma ma też do powiedzenia to oczywiście w w w czasach moich szkolnych było jakąś abstrakcją nikt nawet nie myślał, ale powiedzmy dawne dzieje no tak, ale nadal myślę, że jeśli weźmiemy pod uwagę większość szkół to te to ta sprawczość samorządów szkolnych jest nikła i ogranicza się do zorganizowania nie wiem dnia tematycznego, ale np. kiedy jest są podejmowane ważne decyzje naprawdę to uczniowie nie są konsultowani ich przedstawiciele nie są konsultowani nie mają swojego budżetu np. bardzo ważna, a więc no tak naprawdę no nie nie chciałabym mówić, że sytuacja stoi w miejscu, ale zdecydowanie mam wrażenie zbyt wolno z próbujemy ma myśleć o tym, a zwiększanie przestrzeganiu praw dzieci bardzo często jeszcze, a właśnie traktujemy dzieci jako niepełnych niepełna osoby niepełnych członków społeczeństwa, a takich, którzy dopiero będą kiedyś jeszcze jeszcze jeszcze ich nie ma tak jeszcze na razie trudno się do łodzian liczbowe nieznacząca trochę traktuję dzieci prawo no jest pojęcie pełnoletności po prostu gdzie większość praw obywatelskich się nabywa z wiekiem dzieci nie mogą w większości spraw o sobie stanowić mało tego na te słynne napisy na klatkach schodowych za szkody wyrządzone przez dzieci odpowiada, choć rodzice świadczą o tym że, że to jest taki okres w życiu, gdy po pierwsze nie można w pełni stanowić o sobie, ale też nie ponosi odpowiedzialności tak to jest zawsze ten dylemat na ile ochrona dzieci specjalne traktowanie nie sprawia, że jednak ona i będą są w jaki sposób sposób pokrzywdzone dyskryminowane tak, bo stąd myślę, że to sprawa każdego dorosłego oddzielnie zadanie przemyślenie tego tak to znaczy, że np. to, że dzieci nie mogą pracować zarobkowo to zgodzimy się z tym, że to jest dobrze tak, ale czy to, że dzieci tak mało mają możliwości tak naprawdę działania społecznego jest dobrze jestem przekonana, że nie, że są takie sfery, gdzie po prostu dzieci mogłoby dużo więcej wnieść to do życia społecznego, gdyby tylko chciał by posłuchać co więcej myślę, że jesteś bardzo istotna, że po prostu młodzi ludzie, z którymi rozmawiałam np. w ramach moich badań czy innych spotkań naprawdę czują się nie wysłuchań czują się stłamszeni przez dorosłych czują, że mówią o tym, że po prostu nikt nie słucha nikt ich nikt nie chce widzieć tak naprawdę tego co oni myślą o różnych sprawach, więc na trudno mieć to kraj jakoś świetne samopoczucie w tej sprawie dotykamy rzeczy oczywiście bardzo ważnych, ale wydaje się, że problemy współczesnych dzieci współczesnej młodzieży są już także w Polsce znacznie głębsze no prawnie zakazana jest przemoc wobec dzieci, na które jest nadal i co więcej not ten tata zmiana sposobu myślenia zmiana paradygmatu, że przemoc wobec dzieci jest czymś złem jest pewną nowością w wychowaniu na to jaka jest to jest jeszcze ogromna w ogóle praca tak cieszy to co pojawia się w badaniach, że coraz więcej ludzi w Polsce nie akceptuje przemocy fizycznej wobec dzieci, ale nadal ogromnie martwi ich to jak dużo jeszcze trzeba tutaj zrobić natomiast to znów wracam do tego pojęcia fasadowość to znaczy, jeżeli się rozmawia nie wiem z różnymi dorosłymi, którzy mają, a mają do czynienia z dziećmi z nauczycielami w szkole czy sędziami rodzinnymi czy wszelkimi innymi dorosłymi oni naprawdę wszyscy mówią o dobru dziecka, ale im się to dobro dziecka bardzo często byli dobrymi dorosłych przestępczego, czego chcą dorośli jak np. sędziowie rodzinni, a tak naprawdę są jednocześnie przekonani, że działają w imię dobra dziecka, a z drugiej strony działającymi dobra rodziny biologicznej na niezależnie od tego czy to rodzina jest do tego dziecka dobra czy krzywdzący jest ogromne przyzwolenie na przemoc w imię właśnie np. dobra rodzina i a dzieci zdecydowanie są za mało chroniona w moim odczuciu chodzi też, że my rodzice często no niem nie mamy zupełnie elementarnej wiedzy takiej wychowawczo pedagogicznej popełniamy błędy często w dobrej wierze bardzo często też konserwujący wzorce wyniesione z własnych domów, które często są fatalne, więc chyba tutaj także leży przyczyna wszyscy są dobrze, a wychodzi jak zwykle tak myślę, że bardzo trudno je wspierać dziecko w dzisiejszym świecie i tych wszystkich postępu fakty, o których rozmawialiśmy to pojawiają się nowe wyzwania rzeczywistość zmienia bardzo szybko i tak naprawdę dostosować ten to nasze dawne myślenie do zmieniających się czasu jest bardzo bardzo trudno, ale się wydaje, że oczywiście wiedza wiedza psychologiczna pedagogiczna jest bardzo ważna, ale myślę, że naprawdę nie odrobiliśmy tej podstawowej lekcji, żeby dziecko widzieć człowieka, więc myślę, że to do tego nie wiem nie trzeba wielu szkoleń że, żeby zobaczyć, że po prostu jest też osoba, która ma swoje dążenia swoje cele, a oczywiście, że musimy ją wspierać oczywiście że, że to my jesteśmy odpowiedzialni w dużej mierze za za dobro tej osoby, ale nie możemy, jakby ignorować tego że, a noże, że bardzo często myślimy tylko naszymi kategoriami nie pytamy dzieci w ogóle nie słuchamy ich nie pytano, o co chodzi, czego chciały w ascezie wszystko byłoby łatwiej, gdybyśmy właśnie rozmawiali ze sobą w bardzo dziękuję za rozmowę prof. Ewa Maciejewska Mroczek z Instytutu etnologii antropologii kulturowej na Uniwersytecie warszawskim była gościem państwa moim, a teraz informacji, a teraz na poważnie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: A TERAZ NA POWAŻNIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA