REKLAMA

Część 1, rozdział 1

Gambit
Data emisji:
2022-06-27 03:00
Audycja:
Czas trwania:
28:57 min.
Udostępnij:

Ten odcinek to fragment książki "Gambit" Macieja Siembiedy. By słuchać od początku, przejdź do pierwszego odcinka.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dział 1sierpień 1939 październik 1941 roku grupa w kraciastej kamizelce energicznym ruchem przeładował wiatrówkę chwycił ją za lufy i wyciągnął w stronę niewysokiego mężczyzny szerokich letnich spodniach i zbyt obszernej koszuli z podwiniętymi rękawami tak szanowne strzeli coś dla pięknej panienki wyście się w uśmiechu, wskazując ruchem głowy fanty zgromadzone w strzelnicy sportowej, którą obsługiwał i która była jedną z atrakcji wojskowego festyn na polu Rozwiń » Mokotowskim ono dla upamiętnienia dwudziestopięciolecie wymarsz Kompanii kadrowej Piłsudskiego z krakowskich Oleandrów umundurowana orkiestra grała pierwsze brygady dzieci piszczały na widok prawdziwe armaty, a strzelnica reklamowała fabryka braci Pasławski produkującą polskie karabinki pneumatyczne mężczyzna w luźnej koszuli zatrzymał się zakłopotany i spojrzał na idącą obok 15 może 16 letnią dziewczynę z czarnymi warkoczami miała identyczne jak on lekko wystające kości policzkowe migdałowe oczy, które mogły uchodzić za skośne z ojcem byli uderzająco podobni nic trudnego zachęcał gruba ciągle, trzymając w ręku wiatrówkę, której ciężar nie robił na nim żadnego wrażenia z tej oto precyzyjnej broni wystarczy trafić wpadek lizaka z niedalekiej odległości za 3 celne strzały z rzędu wygrywasz pan kosz łakoci słynnej wytwórni Wedel znów się uśmiechnął tym razem wskazał dłonią niebo akurat z rykiem silnika przecinały je dwupłatowiec ze znakami firmowymi na skrzydłach, zasypując pole Mokotowskie ulotkami reklamującymi czekoladę, ale niski mężczyzna uniósł obydwie dłonie w geście sprzeciwu nie mogę z przyczyn honorowych wyjaśnił kresowym zaśpiewem jestem podoficerem wojska strzelam można rzec zawodowy nie godzi się wykorzystywać przewagi nad amatorami, ale wskazał dłonią córkę ona nie jest podoficer spróbujesz wadził okupujący strzelnice tłumek wyrostków w kolorowych chustkach na szyjach ryknął śmiechem paru Czerniakowski cwaniaków, których uraziło nazwanie ich amatorami zaczęła naciskać na gruba, ale ten żywo protestował przeciwko dawaniu nieletni panience broni do ręki coś pan taki formalizm kampania dość nalegali ci z Czerniakowa tonem, który stawał się coraz mniej żartobliwy i nie chcą ruch Nathana podoficera wykaże, jakie obrońcy ojczyzny rosną bądź pan człowiekiem daj pan de Rivery gruba uległ niechętnym ruchem podał wiatrówkę dziewczynie ujęła ją trochę niezdarnie co wywołało kolejne komentarze wyrostków jeden z nich doradził nawet, żeby pan będzie uprzejmie mierzyła lizaki, a nie stojący obok kwiat młodzieży Czerniakowa, ale nie zareagowała na uszczypliwości oparła łokcie na ladzie celnicy pochyliła się nad karabinkiem przez chwilę zastygła w skupieniu zgrywają przyrządy celownicze jak robiła to wiele razy na strzelnicy Pułkowej uczone przez ojca pewnej chwili znieruchomiał wzięła głęboki wdech wstrzymała powietrze i nacisnęła spust cwaniacy z Czerniakowa ponownie lgnęli śmiechem, a jeden z nich Chudy o powiaty wstrzyknął silną pod nogi zabieraj pan latorośli panie podoficer idź pan stąd, bo amatorzy chcą sobie obecnie postrzelać niewysoki mężczyzna zbyt obszernej koszuli całkowicie go zignorował wzięło Wandy wiatrówkę przyłożył do wymierzył starannie raz drugi, po czym pochylił się do ucha córki szepnął jej coś co stojący najbliżej usłyszeli, ale nie zrozumieli coś o korekcie Szczerbiński czy jakoś tak następne 3 strzały Wandy rozniosły w drzazgi patyki 3 lizaków i równocześnie marzenia uczestników festynu kosz Wedla obdarowana przez grubasa, który starał się zamaskować wściekłość kwaśnym uśmieszkiem powoli rozpakował jedną z tabliczką czekolady podeszła do środków z Czerniakowa i poczęstowała ich patrząc jak łobuzów i cwaniaków nagle znów zamieniają się dzieci odłamy wali kostki czekolady z najwyższą czcią i unosi je do ust, aby za moment robić miny wyrażające rozkosz kłaniać się będzie z przesadną Czerniakowską galanterią k do karabinów Wanda Kuryło odziedziczyła po ojcu któregoś dnia jeszcze w gimnazjum, kiedy pani podczas lekcji pokazywała klasie, ale odruch przedstawiający Emilii Plater atakującą Moskali na czele swojego oddziału w powstaniu listopadowym Wanda dostała dwóję z historii na pytanie nauczycielki, jakie uczucia budzi w niej to co widzi na obrazie kury główne odpowiedziała zgodnie z prawdą, że najbardziej podoba jej się karabin trzymany przez bohater z aktywuje ojciec zabrał ją do lunaparku i Napoleon, kiedy udziałowej rynku było bowiem ojciec Wandy kochał karabiny karabiny kochały jego pochodził z podkarpackich Łemków, których Wanda wiedziała tylko, tyle że są niscy milczącej zawzięci tak rzeźbiła historia całe wieki prześladowań z powodu religii może obyczajów nawet wyglądu to było tego nie zdziczał, skąd naturę ojca najlepiej poznali ludzi, którzy pod koniec tamtej wojny zabrali go do polskiego wojska, choć Polski jeszcze nie było zabrali go z powodu jakich z reguły wciela się wysyła na front krzepkich wiejskich parobków, żeby polegli ku chwale ojczyzny i spoczęli w mogiłach nieznanych żołnierzy bo kto by tam pamięta ich nazwiska, a jednak Cyryla Kuryło zapamiętano przede wszystkim, dlatego że jego zabicie wcale nie było proste na froncie prowadzili walkę pozycyjną najczęściej leżąc w okopach, a cel bez wysiłku trafiał z karabinu każdego nieprzyjaciela, który znalazł się w odległości cały nigdy nie triumfował po tym, gdy żołnierz wrogiej armii pada nagle jak rażony gromem i nigdy więcej nie wstawał, bo strzelec Kuryło nie rani ludzi i oszczędza sporo trudu przemęczony sanitariusz wojskowy lazaret dusz zawsze celował w głowę i nigdy nie uchybiał, kiedy kolejna z czaszek rozlewała się na kawałki, burząc przy okazji morale nieprzyjaciela, który brał na muszkę następną jego odcinek frontu znaczyły makabryczny hieroglify bez głowy chciał na ich widok wymiotowali najtwardsi frontowi Gremi podczas obrony Lwowa potem walk z armią Budionnego nawet bolszewicy ateiści uznawali polskiego strzelca za wysłannika szatana pierwszej wojnie usłyszał od dowódcy Kompanii Zostań Cyryla na zawodowego na karabinach znasz sprzedaż się został najpierw w 3008. pułku piechoty strzelców Lwowskich w Przemyślu potem przeniesiono go do Warszawy, gdy się okazało, że nie tylko zna się na karabinach, ale także rozumie i potrafi się z nimi dogadać podczas zawodów pułkowych jakiś żartowniś z kwatermistrzostwa wykorzystał myląco konfigurację terenu i tak daleko ustawił tarczy liczy, że nikt nie trafił żartowniś zrobił to dla zakładu, którego pula wynosiła równowartość miesięcznej pensji podoficera, ale zakład przegrał Cyryl Kuryło odmieniec Karpat jako jedyny umieścił tańczy 5 regulaminowych pocisków naciskany przyznał że, chcąc uzyskać lepszą skuteczność na długim dystansie lotu troszkę ulepszył amunicję w warsztacie rozebrał Gizy coś tam pod wypływał coś pod piłą wały tyle tak został rocznika ziem sierż. Kuryło leżał na końcu w Nieporęcie podparty na łokciu zapatrzony w las wdychał rześki powiew sosen, który rozpraszał południowy upał niedziela 27sierpnia 1939 roku była naprawdę gorące nikt nie domyśliłby się po niej końca wakacji siedząca obok żona skromna urzędniczka pocztowa z kieleckiego lekko trącił go patykiem w ramie ci chodzi po głowie spytała już w drodze na Letnisko były jakiś markotny mówią, że będzie powszechna mobilizacja od Barcy nie, odwracając głowę, ale nie o tym chciałem zmienił temat jak już pokażemy Hitlerowi zęby skończy się to całe straszenie myślałem, że Wanda zacznie od nowego roku szkolnego trenować strzelectwo Hania Kuryło uśmiechnęła się ukradkiem patrzyłam na córkę książką w dłoni opalając się na sąsiednim kocu aż nie wiem, które coraz bardziej sierż. Kuryło osiągnął z zadowoleniem zawsze myślałem dodała żona, że zarazić tym całym strzelaniem Romka jest starszy i to chłopak koledzy będą się z niego śmiać, że siostra uprawia męski sport widziałeś kolegę, który by się odważył śmiać Romka spytał Cyryl nie wiem po kim mam taki raptus właśnie dlatego nie jest zdatny do strzelectwa i za rym za Prędki wyliczał do tego trzeba spokoju opanowania na zawodach z Anglikami widziałem Hindusa, który za każdym razem trafiał w środek tarczy oficerowie mówili, że potrafi się tak skupić zwalnia bicie własnego serca uwierzysz nasza będzie będzie jeszcze lepsza wspomnij moje słone jeszcze o nich przeczytać w gazetach zapewnił z dumą popatrzył na co zaledwie 16 lat była już znane na strzelnicy Pułkowej obdarzona ojcowskim genem bezbłędnej kontroli do nośności celności broni karabinek wiedziała wszystko potrafiła odróżnić zamek ślizgowe obrotowy od lewicowego niezawodnie wyczuwała opór, jaki powinien stawiać dobrze wyregulowany mechanizm spustowy znała wszystkie rodzaje amunicji żartowano, że mogłaby strzelać z zamkniętymi oczami tamta chwilę w Nieporęcie, kiedy ojciec powiedział, że zapisze ją do sekcji strzeleckiej była jedną z najpiękniejszych w jej dotychczasowym życiu na ciepłe leśnej polanie słuchana szmer czasem czuła jak wypełniają poczucie szczęścia wieczór, kiedy mieli wracać by zdążyć na ostatni pociąg do Warszawy lasem szarpnął nagły powiew wiatru trwający kilka chwil, ale niespodziewane nienaturalny pani Wanda przejęte nagłym lękiem, ale Romek, który wyszedł właśnie z kąpieli w rzece pukał się w czoło i nigdy nie uwierzył łemkowską legendy złem wietrze zdolnym zamieniać ludzi demony zwiastujący nieszczęścia 5 dni później powiew łemkowskiego wiatru na Mazowieckiej polanie okazał się proroczy z rynku było uniósł podłogi pary wojskowych trzewików, a następnie uderzyło siebie podeszwami strzepnąć na wycieraczkę resztki piachu z Nieporętu postawił buty z powrotem nałożył jej zaś murował, po czym zarzucił na ramie wojskowy plecak spakowany zgodnie z regulaminem na wypadek mobilizacji sięga po kurtkę mundurów wiszącą na wieszaku w przedpokoju, ale w tej samej chwili zatrzymał dłoń w powietrzu zdjął plecak od ucha taki kołnierzyk koszuli i wydobył spod niego srebrny medalion, który zawsze nosi naszej wręczył go córce stojącej w przedpokoju niech Przenajświętszej Bogarodzicy i Archanioł Michał strzegą dziecko, gdy mnie nie będzie powiedział progu jak to nie będzie przestraszyła się żona, a będzie napłynęły do oczu łzy, gdzie szuka słów pocieszenia w domu jak mnie nie będzie w domu powtórzył głaskał ją po głowie, dopóki będzie nosiła medalion zawsze będę przy tobie było pospolite bandyckie morderstwo powiedział chorąży pułkowy kolega ojca, który walczył z nim na Ochocie w obronie Warszawy miał zęby zaciśnięte z gniewu co nadawało słowom świszczący pogłos siedzieli w kuchni mieszkania Kurdów na Mokotowie chorąży, który jak Rudni ukrywał się przed Niemcami uznał za swój obowiązek zawiadomić rodzinę okolicznościach śmierci Cyryla wasz ojciec obrzucił Wandei Romka spojrzeniem, w którym duma mieszała się z żelem był w mundurze powinien zostać potraktowany zgodnie z konwencją genewską, ale nie został widzieliśmy wszystko zza barykady na ulicy baśniowej Cyril ciężar Kuryło kierował ogniem działa, które trafiło kolejny niemiecki wóz pancerny wychylił się, żeby sprawdzić efekt wtedy dostał voodoo nasza uchwała Wanda siedziała jak skamieniała, trzymając się kurczowo taboretu Skry wydawała się tworzyć 1 całość Romek stały wpatrywał się gościa dziwnym wzrokiem ciężko gdyż zdążą wycofać się za barykady z innymi wyjaśnił chorąży grobowym głosem, który nagle stwardniał na ulicy i usiłował podnieść ręce w geście poddania powoli podszedł do niego niemiecki oficer w czarnym mundurze stanął nad nim i strzelił mu głowę z pistoletu nasz kapitan powiedział później, że to był odwet za kilkadziesiąt czołgów zniszczonych tego dnia na Ochocie i hańby czwartej dywizji Pancernej, która spodziewała się triumfalnego wjazdu do polskiej stolicy, a poniosła klęskę musiała się wycofać Cyryl Kuryło za to zapłacił nagle podszedł do gościa wyciągną rękę dziękujemy panu za wiadomość powiedział dziwny niespotykany u niego spokojem w ciąży odebrał jako sugestię, że rodzina chce zostać sama wstał poprawił marynarkę i pożegnał się niezdarnie wyszedł Romek odprowadził do drzwi i wrócił do kuchni w ręku trzymał kurtkę czapkę na pierwszy rzut oka widać było, że zaszła w nim jakaś przemiana a, dokąd przestraszyła się matka była blada ledwo trzymała się na nogach córka pomogła usiąść NT popatrzyłem na niego jak przybysze z kosmosu brat nigdy nie był religijny jeśli mówił o Bogu to z Akwinu podobnie jak o pochodzeniu i łemkowskich przesądach ojca wierzył w technikę auta samoloty maszyny chciał żyć szybko nowocześnie jęknęła Stefania Kuryło wszędzie Niemcy, gdzie chce teraz szukać cerkwi matka walczyła z jego determinacją resztkami sił wyłamał zamek odparł, o czym błyszczały podszedł Wandę cofnęła się o krok, kiedy sięgnął mniejszej chwyciła go za rękę, ale już mniejszy oprócz nie miał sensu wiedziała, że jeśli będzie protestować brat szarpnie zerwał łańcuszek odblokowała zapinki i bez słowa dała swój talizman ne zacisnąć dłoń spojrzał także przesiadują treść i wybiegł z mieszkania wieczorem oddał jej medalion z wyjaśnieniem, że potrzebował rzeczy należącej do ojca, aby poprzysiągł zemstę cerkwi przed obrazem Świętego Jerzego zwycięzcy po łemkowsku rak miesięcy później został żołnierzem związku walki zbrojnej w konspiracji poznał Mary się szczupłą szatynką nieco zbyt ostrych rysach zakochali się sobie bez pamięci jakąś pośpieszną momentami dziką namiętnością Marysia córka aptekarzy z Żoliborza, której wojna przerwała studia farmaceutyczne temperament odziedziczyła po rodzicach była wyważona i starannie dawkowane emocje mecz był bodaj jedynym człowiekiem na ziemi, który potrafi rozpalać zmysły alei doprowadzać do szału w NBA 2 czy 3× była świadkiem burzliwych kłótni zawsze chodziło jej można sprowadzać patriotyzmu do prywatnych planów zabicie jak największej liczby Niemców w czarnych mundurach tłumaczyła Marysia jeszcze spokojnie, gdy trójka spacerowali po lesie Bielańskim promy przestaną chcą do tego patriotyzm zapytał, podnosząc głos 1 tonę patriotyzm może odnieść z tego tylko korzyść dobry Niemiec to martwy Niemiec Marysia pokręciła głową tak z nimi wygramy tylko zaplanowane zorganizowane wspólne działanie może dać efekt nie wolno nam tracić rozwagi rozwagi ramek starał się przed wyjaśniać planujmy zorganizujmy się naradzają my oni będą nas wybierać tych narad jak uległ gałki z koszyka torturować na Pawiaku i rozstrzeliwać Palmira, a my planujemy dziś straciła cierpliwość wejściem kij, którym się podpierać i rozbił nim UR pierwszego napotkanego Niemca czarnym mundurze Tomek spojrzał Mekki i złamał go z trzaskiem było krok otwór, żebyś wiedziała, że pójdę, a licz Mariusza machnął ręką mam dość tych bredni odwróciła się do niego plecami to rozsierdziło ramkę najbardziej bredni przygnał powiedz mojemu ojcu cisną kawałki w zarośla i odszedł szybkim krokiem zdaniem Wandy Marysia była o zemstę zazdrosne z pistoletu dodawała odwagi Romek po raz piąty w ciągu kwadransa zanurzał rękę w kieszeni płaszcza i mocno ścisnął kolby islam nonszalancko oparł się plecami 5 sosny obserwował leśną drogę prowadzącą do posterunku policji kolejowej pod Warszawą w ramię w modny trencz kapelusz sprawiał wrażenia mam oczekującego na dziewczynę, z którą umówił się na podmiejski spacer po lesie wszystko wokół pełno było słonecznego światła śpiewu ptaków tak nośnego zagłusza odległe odgłosy strzałów raz przetwarzał je i Tomkowi ubezpieczającemu akcje wydawały się stłumionym kraśniczan w dłonie odkleił się od drzewa i nastawić uszu plaż chęć umilkły, a to mogło znaczyć tylko jedno, że komendant ban fusów z posterunku nikogo już nie skrzywdzi bydlak strzelał do dzieci, które zbierały przy torach kawałki węgla, jakie spadały przejeżdżających pociągów towarowych od podziemia dostał za to wyrok śmierci nagle zza zakrętu wyjechał na rowerze niemiecki żołnierz najwyraźniej niczego nie słyszał spojrzał obojętnie na Romka, który przypalał papierosa i byłby go spokojnie minął, gdy młody Kuryło nie dostrzegł nagle, że Niemiec ma na sobie czarne mundury wojsk pancernych natychmiast rzucił papierosa wyszarpnął pistolet tamten przeraził się zarył w przednim kołem w przydrożną skarpę parę metrów dalej spadł z roweru, ale natychmiast poderwał sięgnął po przewieziony przez plecy pistolet maszynowy MP 40 Romek oddał w tym czasie kilka strzałów, ale iglica wysłużonego Visa uderzała w spłonkę bez żadnego skutku tajemnice czy wadliwa była broń czy amunicję zabrał do grobu rozpaczliwe seria Niemca oddana bliskiej odległości niemal przecięła go na pół drugi chłopak ze stałym widział to wszystko na własne oczy stał 150m dalej w zagajniku pod płaszczem miastem ale zanim zdołał wyszarpnąć wygarnąć Niemca na drodze pojawiło się auto żandarma ami grupa likwidacyjna cudem zdołała się wycofać brat Wandy zginął bezimiennie i tak został pochowany gdzieś w anonimowym dole bez trumny i włożonej do niej garści poświęconych ziół, które na tamtym świecie z czego Łemków od złego bez nich duszy potrafił błąkać się wśród żywych i moc trzeba stawiać na stole talerz z czosnkiem solą, aby miały się czym pożywić i oprzeć powie ruszy koniec lipca żąda pojechała na miejsce, w którym zginął obeszła lans położyła się na miękkim mchu porastającym skarpy, z której posterunek bankrut już widoczny był jak na dłoni zapytała szeptem, jakby duch Blacka rzeczywiście był tuż obok, dlaczego nie z karabinu i 1 sekunda 1 strzał 1 klub i spokojny oczko w las dzisiaj zignorowała szeroki uśmiech od byłego niemieckiego oficera, który szarmancki zasalutował na widok odwróciła się ruszyła w stronę Pałacu Jabłonowskich składała reprymendy dla Wandy za spóźnienie, ale w tej samej chwili zobaczyłem wysiadając z tramwaju przy Senatorskiej siostra Romka wyglądała kilka lat starzej była przygnębiona szara Marysi przyszło na myśl, że stanowi lustrzane odbicie śmierć zdruzgotana obie Wanda Buk miała coś na powitanie wzięła pod rękę szły w milczeniu, jakby na warszawską ulicę pełną zgiełku przeniesiono je z innego wymiaru przystanek przy krawężniku czekając aż przejedzie odkryta ciężarówka Wehrmachtu powszechnie nazywana wanną, a potem przeszły na drugą stronę od czekała aż minie ją patrol żandarmerii ci ona jej poległego brata liczyła przez kilkaset mogłabym skłamać, że Romek wypowiedział odparł Amanda, ale nie skłamie jestem pewna, że razem byliście w podziemiu proszę cie Pomóż mi też nam się dostać chcę działać dzisiaj słuchała jej całkowitą obojętnością nagle przystanęła spojrzała na Wandę niemal rodu jej twarz zrobiła się jeszcze ostrzejsza jechałam ramkę równie mocne akty powiedziała dobitnie, choć nigdy nie zwierzała się będzie ze swoich uczuć dla mnie wszystkim rozumie się za wszelką cenę starałam się ocalić go przed tą głupią zawziętą zemstą, a teraz proszę o siostrzyczkę chce tego samego wieszcza jak tak ciągnie do konspiracji dodaj Ano z gazety może się odezwą część rzuciła ostre i szybkim krokiem poszła w kierunku placu Zamkowego Wanda potrzebowała kilku chwil, żeby ochłonąć, po czym pobiegł za Marysią szarpnął ją za rękaw eleganckiego kostiumu przedwojennej bielskiej wełny kilkoro przechodniów przyglądało się tej scenie z rosnącym zainteresowaniem zaczekają powiedziała stanowczą Marysia zwróciła się popatrzyłam na nią wyzywająco milczała powiedziała Wanda pojednawczą nie chce się mścić chce wstąpić do organizacji, żeby nic takiego nigdy więcej nikomu nie przydarzyło Marysia stojąca dotąd obojętni błądząc wzrokiem po dach starego miasta wyraźnie drgnęła z niedowierzaniem, aby za chwilę znów wstęp rzecz zdaje sobie sprawę z tego jak ryzykowałem umiem się kryć stwierdziła Wanda, aby nabrała powietrza potem powoli rzeczowo opowiedziała jej wcale z karabinu, który mógł załatwić sprawy ban rzuca mi ocalić rok 2 tygodnie później została zaprzysiężona pierwszą akcję przeciwko okupantowi zamiast mało zera uzbrojono ją plik konspiracyjnych gazetek co gorsza mijały miesiące nic nie zmieniało Wanda krążyła między wolą Żoliborzem ochotą, przewożąc bibułę wydmuszki jajek wypełnione czarną farbą służące do rzucania Szwabski odezwy plakaty kiedyś jedna z nich pękła w jej torebce, niszcząc nowiutką puder Liczka z wiśniowego drewna szminkę skórzane rękawiczki pierwsze nieśmiałe skarga do Marysi skończyła się bólu wiedziałam, że tak będzie stwierdziła organizacja nie jest dla rozkapryszonych panienek wiedziałam Wanda zaczerwienie czuła się jak powiedziała słowa, choć miała przygotowaną mowy o tym jak bardzo mogłyby się przydać strzelecka wiedza umiejętności wolisz być już myślę, że za gazetki może być taki sam wyrok jak za broń palną dobiła ją Marysia Csaba najpierw przesłuchania na Szucha potem Pawiak pod mur rozumiesz przez ten ma GI i obca dla ciebie należy sprawdzać wiadomości w skrytce w kościele Świętego Marcina wrzuciła na pożegnanie wmieszała się tłum Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GAMBIT

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium - Radio TOK FM bez reklam: czyli TOK + Muzyka, podcasty z audycji Radia TOK FM oraz podcastowe produkcje oryginalne TOK FM. Tylko teraz w cenie 15 zł za miesiąc. Na zawsze!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA