REKLAMA

Część 1, rozdział 5

Gambit
Data emisji:
2022-06-27 03:00
Audycja:
Czas trwania:
26:32 min.
Udostępnij:

Ten odcinek to fragment książki "Gambit" Macieja Siembiedy. By słuchać od początku, przejdź do pierwszego odcinka.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
z dział piąty maj-czerwiec 1944 roku młody człowiek o imponujących mięśniach, który wcześniej prowadził fiata 508 siedział przy prostym drewnianym stole naprzeciwko strzały grali w karty ciastek stał obok palił papierosa, wpatrując się okno, kiedy mjr Sowa wraz z Wandą zeszły do pokoju tamci 2 Stali nie kiwnęli głowami nie wyjaśniali przepraszali, ale ich milczących spojrzeniach był pewien rodzaj prośby o zrozumienie dostajecie poleciła mjr Sowa panią odwiezie Rozwiń » podchorąży Kostyk przygotujcie samochód tak jest odpowiedział młodszy i obaj wyszli na zewnątrz Marysia czekała zamknął za sobą drzwi zapominamy o tym co tu zeszło stwierdził tony rozkazu, zwracając się do Wandy kostka odpowiadacie za operację Kalina nie chce nawet myśleć, że coś może się udać z powodu jakichś Włochów czy jasne wraca do wujostwa Marysia dotknęła ręki Wandy pewnie się mocno niepokoją po drodze uzgodnić szczegóły współpracy obrzuciła Wandę badawczym spojrzeniem gestem dłoni zatrzymała kostka sięgającego po płaszcz jeszcze moment jak pan wezwie Kostrzewę podchorąży natychmiast wyszedł z pokoju i po chwili wrócił z mężczyzną, który wstrzyknął będzie środek wywołujący halucynacje trzeba wymyślić jakąś bajeczkę na tę noc uznała mjr Sowa nie może przecież powiedzieć w domu, że brała udział w badaniu urządzonej przez wywiad AK trzeba przyjrzał się będzie była blada miała podkrążone zmęczone oczy papierową cerę nieuczesane włosy wymienia sukienkę również wyglądały fatalnie Kostrzewa bez słowa podszedł do swojego plecaka opartego o ściany i wyciągnął z niego napoczęte butelkę wódki nalał sporą porcję do metalowego garnuszka stojącego na stole i podał będzie pani wypije polecił narkotyk już nie działa nic nie stanie wyjaśnił, widząc jej branie utknęła i na moment straciła oddech Kostrzewa nalał trochę wódki na swoją dłoń i uprzedzając Wandę, że wie co robi w sklepach alkohol w jej wynik 0 Vanek policzki, jakby były to francuskie perfumy i odwiózł panią pod hotel w środku czekali znajomi Warszawy długo się nie widzieliście mieliście sobie wiele dopowiedzenia zrobiła się z tego cało nocna libacja to wszystko skinął głową Marysi wyszedł kostek ruszył tuż, zanim wada się zawahała czy zaczęła czy pod wpływem tego środka rzeczywiście powiedziałam coś co pozwoliło wam nabrać podejrzeń, że współpracowałem skarżyć tajnym wręcz odwrotnie odparła Marysia dlatego zrobiliśmy tę ostatnią próbę wyroki śmierci propozycją, aby była podwójnym agentem potwierdziła prawdy i w stanie odurzenia i pełnej świadomości pożegnały się i wyszła na zewnątrz dopiero teraz się zorientowała, że są jakieś leśniczówce wzgórza otaczające nieckę, w której stał niewielki drewniany domek porasta gęsty las budzący się do życia w słońcu majowego poranka odetchnęła z długą i wsiadła do fiata ruszyli w kierunku Jasła Marysia stała na ganku leśniczówki patrzyła za odjeżdżającym mi, kiedy samochód zniknął za drzewami wróciła do domu zapukała do drzwi pokoju po prawej stronie sieni i weszła do środka wewnątrz stał elegancki mężczyzna na widok Marysi wyjął rękę z kieszeni wskazał krzesło sam usiadł obok próba wyszła dobrze spytał z wyraźnym obcym akcentem mjr Sowa potwierdziła ruchy głowy w wydobywaniu prawdy jest skuteczniejszy od tortury wyjaśnił obcokrajowiec mamy już trochę takich nowinek popatrzył, pytając na Marsie myśli pani, że ta dziewczyna sobie poradzi jest twarde zawzięta odparła brak doświadczenia naciskał brak ucięła mjr Sowę tylko ona 1 może tę operację doprowadzić do końca, jaki czekamy my w Warszawie i w Londynie zgodził się obcokrajowiec ma ASA w rękawie Marysia z namysłem pokiwała głową ska i wyboista Podkarpacka droga nie podobała się w zawieszeniu fiata 508, który nie był już pierwszej młodości co chwila skarżył się jękiem resorów kostek kręcił kierownicą niczym na górskim odcinku rajdu automobilowego, starając się obijać nierówności Klaus przy tym pod nosem, jakby soczyste określenia drogi miały wyrównać nawierzchnie zamknęła oczy powoli starannie, odtwarzając wszystko, o czym niespełna godzinę temu rozmawiały z Marysią zostały same spokoju mjr Sowa usiadła na krześle obok łóżka i wyciągnęła w stronę Wandy papierośnicy a gdy poczęstowano odmówiła Marysia powoli zapaliła papierosa i oświadczyła, wypuszczając dym wywiad armii krajowej wraz z brytyjską sekcją szóstą Secret Intelligence Service, czyli w skrócie MSX poszukuje na Podkarpaciu pewnego złoża ropy naftowej można powiedzieć złoża legendarnego olbrzymich rozmiarach i wartości słyszałaś kiedyś czymś takim spytała jest też tutejsza Wanda zaprzeczyła ruchy głowy urodziłam się w Warszawie, ale masz rację jestem tutejsza mam całą rodzinę tu przyjeżdżałem każdego lata wiem, że w okolicy jest najstarszy i najwyżej oceniane na świecie ropa naftowa Amerykanie chwalą się, że są pionierami w jej wydobyciu w Teksasie Pensylwanii, ale to nieprawda najstarszy szyb naftowy w dziejach uruchomiono tu niedaleko ofiarach pierwsza na świecie kopalnia ruszyła w pobliskiej Górce pierwsza rafineria była w Gorlicach najstarszy zakład destylacji w Lasowicach pod Jasłem znam te miejsca jak własną kieszeń, ale bardzo dużym złożu utrzymywanym w tajemnicy nie słyszałem Wanda mozolnie przeszukiwała pamięć nie raczej nie Marysia wpatrywała się w nią w skupieniu Promyk opowiadał kiedyś, że wasza rodzina jest blisko związana z ropą pamiętam nawet nazwisko, które wymienił Chojecki Kalecki Kolecki sprostowała Wanda Władysław Solecki nasz kuzyn przeszedł do historii, bo parędziesiąt lat temu w szpitalu we Lwowie chirurdzy uratowali mu życie tylko, dlatego że po raz pierwszy mogli przeprowadzić operację nocą dzięki lampie naftowej Ignacego Łukasiewicza mjr Sowa pokiwała głową zdaniem naszych brytyjskich przyjaciół i Podkarpacka grupa to jeden z największych skarbów kontynentu stwierdziła, gdyby udało się znaleźć dodatkowe olbrzymie pokłady byłby to szalenie ważny argument w rozmowach z aliantami o przyszłości Polski Wanda wpatrywała się nią z zaciekawieniem widzisz wyjaśniła Marysia, kiedy już pokonamy Hitlera Angie Amerykę mogą nabrać apetytu na ropę na Podkarpaciu, a wtedy zrobił wszystko, żeby Polska pozostała w ich strefie wpływów i za nic nie wpuszczą tu Sowietów odezwała się do kostkę, gdy świat podskoczył na wybory tak mocno, że obydwoje omal nie uderzyli głowami dach auta posłuchaj najwyraźniej szykował się do usprawiedliwiania całej sytuacji, ale one go powstrzymała już nie wracajmy do tego chciałam coś spytać prywatnie mogę jasno pytaj wierzysz w istnienie tego złoża nie ma obaw, że szukamy skarbów z baśni kostek nie odpowiedział od razu zastanawiam się dobierał argumenty złoże uchodzi za legendę, ale istnieje naprawdę stwierdził z przekonaniem Avia na to 4 semestry swoich studiów geologicznych znalazłem potwierdzenie w wielu źródłach zamieniam się słuch Wanda wyciągnęła się w fotelu pasażera po złożył pisze w swoim Dzienniku słynny przemysłowiec arystokrata Stanisław Jabłonowski zaczął Costy, że był właścicielem szybów szara tam w okolicach istniało blisko 60 innych studni oleju skalnego, jakie wówczas nazywano kopalnie przynosiły krociowe zyski, ale działki naftowe księcia pana były już porządnie wyeksploatowane dawały coraz mniej dlatego Jabłonowski postanowił poszukać Europy, gdzie jeszcze, gdzie nie wiemy wiemy, że zlecił badania geologiczne, które natrafiły na ocean ropy chwaliłem, że ich dokumentacja trafiła do archiwum wydziału, na którym studiowałem przed wojną, ale spłonęła podczas bombardowania Warszawy we wrześniu 3009. młodzieniec uniósł dłoń w geście bezradności, ale nie była na końcu opowieści drugim człowiekiem, który wiedział, gdzie jest złoże był William Henry MacGyver i kanadyjski magnat nazywany królem Nafty na podkarpackiej ropie zbił ogromną fortunę niestety tajemnicę zabrał do grobu w 1914, ale kostek zrobił teatralną pauzę istnieje pewien ślad nie wytrzymała Wanda wyraźnie poruszona opowieścią miał zaufanego rejenta, który przez wiele lat starał się przeprowadzić dla króla Nafty transakcję kupna jakiegoś terenu oczywiście w sekrecie dlatego nie znamy położenia tej ziemi, ale zastanawiające jest to, że działki roponośne były wtedy tanie MacGyver mógł mieć każdą, jaką chciał jednak uparł się tylko na tę 1 nie zważał na okazje, które przelatywały mu koło nosa wierzył, że wszystko sobie odbiję kupując wymarzony teren, dlaczego myślę kasty odpowiedział sam sobie, że tam właśnie znajduje się legendarne złoże, a o tym doskonale wiedział wiesz, dlaczego nie udało muszę kupić tej działki spytała vana kostek nie odpowiedział podjechał w pobliżu dworku kury łów i zatrzymał auto na poboczu drogi, aby mogli dokończyć rozmowę zapalił papierosa mam wrażenie powiedział po chwili namysłu, że tajemnica złoża objęta jest jakąś zmową milczenia ludzie, których polecano, bo mogą coś wiedzieć wskazywali innych, którzy mogą coś wiedzieć ci wskazywali jeszcze innych przeczytałem 20 osób i parę razy widziałem wyraźnie, że niektórzy coś ukrywają, zwłaszcza Łemkowie są skryci jak diabli o przepraszam zreflektował się nie chciałem urazić nie uraziły stwierdziła Wanda zastanawiając się nad tym co usłyszała, ale coś mi przyszło teraz do głowy kostek spojrzał na nią z zainteresowaniem już porozmawiać z jakimś duchownym jeśli prawosławny kapłan przednie tutejszemu chłopu, aby wyjawił co wie UMK opowiedzieć wszystko jak na spowiedzi rozejrzeć się za popem, który może pomóc postanowiła i tego próbowałem studził kostek znalazłem dojście do miejscowego duchownego przez władze cerkwi w Warszawie przyjechałem z listem polecającym do popa spod Jasła w jego parafii mieszka człowiek, który mógł coś wiedzieć złożyła, ale dzień przed moim przyjazdem kapłan został rozstrzelany przez Niemców pod ścianą swojej świątyni, bo pomagał partyzantom kostek posłów miał wynająłem furmankę i pojechałem do tego chłopa sam kontynuował pokazałem mu list był nie piśmiennictwa, ale prawosławne pieczęcie zrobiły swoje wyjawił co dawno temu, gdzie usłyszał działka, którą chciał kupić król Nafty była własnością zbiorową jakieś gromady Łemków, do których należała Połoniny obok nieznanej mu wsi na tej dłoni nie było jak święte miejsce jakiś kurhan tutejszych bohaterów czy coś podobnego dlatego Łemkowie nie chcieli sprzedać, tym bardziej cudzoziemcowi mimo to ma Görlitz towar ceny w przekonaniu, że pieniądze pokonają wszelkie opory i czekał, ale nie doczekał zmarł, przekazując tajemnice swoim spadkobiercom dla nich z kolei pracował syn tamtego rejenta, którym mówiłem przejął biuro po swoim ojcu, czyli sekrety rodziny ma gardę ja też prawdopodobnie on 1 na położenie złoża tak może mieć dziś około 60 lat nie wiemy kim jest ani, w którym tutejszych miast miał kancelarię, ale w tej chwili nasz jedyny trop wizycie koleżeństwa głowa już nie dokucza spytał Henry Kuryło z silnym wschodnim zaśpiewem 2 dni później wracali z Jasła tą samą polną drogą, która z lotu ptaka wyglądała pewnie jak szara wstążką opuszczona niedbale na zielonym suknie łąk resory wysłużonej 2 pułki protestowały na każdym wybojów i nie gorzej od zawieszenia fiata kary koń używany niegdyś Podsiadło prychał oburzony, że zaprzysiężono go do diesla Wanda uśmiechnęła się promiennie nie już nie dokucza odparł jak grzeczne pensjonarki AK kwadransa zastanawiała się jakimś sposobem podejść starszego pana, aby wypytać go sekret króla Nafty bez wtajemniczenia w operacji Kalina niestety nic nie przychodziły do głowy brak pomysłu na fortel najpierw ją zmartwił potem zaczął irytować postanowiła zagrać Vabank wuju zaczęła delikatnie ujmując go pod rękę, żeby nie przeszkodzić w manewrowaniu ulicami chciałabym coś zapytać, ale nie mogę wyjawić, skąd nagłe zainteresowanie zgodził się na taki koncept, a pyta pytaj starszy pan nie wykazał najmniejszej podejrzliwości nieciekawe twoich powodów w moim wieku ciekawość zużywa się chyba szybciej niż wszystko inne wyjaśnił rysuje mniej Julia ma Gar lej czytałam o nim w 1 czasopiśmie jeszcze w Warszawie skłamała, a temat rozmowy najwyraźniej ucieszył Henryka Kuryło stary Wilk to był nafciarzy co się zowie można wyjaśnić, dlaczego Wanda postanowiła nie wychodzić w roli naiwnej pensjonarki jak dzisiaj widzi spytał wuj ca w tym interesie jest najważniejsze no nie wiem przeplatała się sami Wanda pewnie świdry maszyny zbiorniki na klienci chętnie Europę Henryk Kuryło uśmiechnął się pod wąsem, a raczej po Świt gra, kiedy nie wiesz w jakim miejscu ich użyć no racja Wanda zrobiła minę Och, jak głupia, a pan bil wiedział wiedział to za mało powiedziane wuj niemal uniósł się na Koźle bryczki MacGyver miał proszę ciebie szósty zmysł nigdy nie widziałem takiego nosa do złóż, jakby sam diabeł mu pomagał Henryk Kuryło już unosi dłonie by na wszelki wypadek uczynić prawosławny znak krzyża, ale zreflektował się w ostatniej chwili nie, chcąc uchodzić przed kuzynką za człowieka zabobon innego Wanda sprytnie kierowała opowieść na interesujący temat, a tak tak starszy pan pokiwał głową był szefem słynnego galicyjską Karpackiego Towarzystwa naftowego i kontrolował 14 rynku i mógł spokojnie patrzeć jak codziennie płynie do niego coraz większa rzeka pieniędzy, a jednak ciągle donosiło ciągle czegoś szukał, czego Wanda czuła, że serce przyspiesza wuj pomyślał przez chwilę machnął ręką tam moje dziecko bajki nie pytasz poważnie, a ja będę farma zony prawił jak wójt powie proszę Wanda puściła g złożyła dłonie jak do modlitwy dobrze, ale nie sprzedaj mnie przed ciotką, bo Drwiną nie będzie końca słowa słowo honoru, a więc Imagine sobie, że przed pierwszą wojną MacGyver odnalazł ponoć skarb Podkarpacia gigantyczne pokłady ropy gdzieś, gdzie nikt się ich nie spodziewał słyszałem o tym raz drugi i uwierzył wuj upewniła się Wanda uwierzyłem wiesz czemu nie odparła szczerze jemu to się mogło udać znaleźć złoże nie jest łatwo, ale o wiele trudniej potwierdzić jego rozmiary nawet jak ropa tryskała po odwiercie pod niebo nigdy nie było wiadomo czy pod spodem jest kałuża czy jezioro, a jednak stary Bill zawsze dowiedział, jakim cudem będzie z ciekawości błyszczały oczy takim, że poza szybami kopalniami i najnowocześniejszym wtedy rafinerią w Gliniku ma gardę i miał coś jeszcze fabrykę maszyn narzędzi wiertniczych dzięki nim jako pierwszy człowiek na świecie pobił rekord 1000m głębokości szybów rozumiesz nie wyznała szczerze tak wójt podrapał się w głowę mocno już przy pieczoną słońcem wytłumaczeń inaczej skoro miał nieograniczony dostęp do nowoczesnych narzędzi to mógł dokonać odwiertów tam, gdzie chciał bardzo wielu miejscach co pozwalało określić rozmiar złoża to tak jak być zawiązali oczy dali do ręki Szydło i kazali za pomocą nakłuwania określić jak duży jest drożdżowy, który upiekła ciotka Wanda słuchała jak urzeczona, ale powiedział wuj, że ponoć znalazł skarb Podkarpacia, czyli co nigdy się do niego nie dobrał nie wydobyła baryłki Ano nie starszy pan nie wiedzieć czemu wyraźnie się zmartwił przyszła pierwsza wojna, a ofensywa Rosjan Galicji 900 czternastym zmiotła imperium króla Nafty z powierzchni ziemi on sam wyjechał do Wiednia zmarł z rozpaczy swoje siedemdziesiąte pierwsze urodziny dokładnie w moim wieku dodał, jakby miał jakieś znaczenie są ze złożem spytała Wanda i nic nikt nie wie, gdzie ono jest ma garnek zabrał swoją tajemnicę do grobu była zbyt cenna, żeby ją komukolwiek ujawnić jednak wuj o nich wie nie dawała za wygraną pewnie wiedzieli też ci co wykonywali odwierty określające rozmiary złoża albo jacyś geodeci ja wiem kartografii wie może albo rejent, bez którego Julia ma garnek nie kupiłby terenu Henryk Kuryło nagle ściągnął lejce zatrzymał konie i popatrzył na nią surowo nabiera mnie Wanda stwierdził z rosnącym oburzeniem wiesz o tej sprawie znacznie więcej niż udajesz co sobie myślisz, że stary to głupi można go okłamać ciągnąć za język handlu za czerwieni się ze wstydu nie tak, a jak co wypytuje co ty się spakowała aż obiecał wuj, że nie będzie dociekał powodów mojego zainteresowania zastrzegła nie powiem ci ani słowa więcej Henry Kuryło zaczął konia i do domu dojechali w milczeniu kolejne 3 dni minęły w ciszy wujek unika ciotka początkowo próbowała podpisywać, o co poszło, jakby zapomniała, że ma do czynienia z łękami, których może żywcem w krajach w plasterki solić i tak niczego z nich nie wyciągniesz po paru godzinach dała za wygraną wieczorami Wanda znikała z domu wychodziła na swoje wzgórze za dworkiem siadała na pniu Buka powalonego wichurą i Zagłębia się we własnych myślach trzeciego dnia usłyszała kroki ciężki oddech człowieka z trudem pokonujących wzniesienie Henryk Kuryło usiadł obok niej bez słowa i czekała jego serce wróci do normalnego rytmu rzeczy, które interesują mają związek swoim nagłym wyjazdem Warszawy wydał cichą przyjechałem tu z ich powodu Wanda przyrzekła sobie już nigdy nie okłamywać starszego pana, ale ludzie Warszawy znaleźli mnie w Jaśle i to ma związek z Rapą nie mogę powiedzieć nic więcej kamer Kuryło przez chwilę zmagał się samym sobą jeśli ci powiemy ta wiedza może zaszkodzić twierdziła Wanda poważnie, ale przysięgam na świętą w ocenie, że nie będę się narażać na wuj najwyraźniej zrobiło wrażenie chrzczona jest też w kościele katolickim przypomniał ledwo dostrzegalną nutką wyrzutu, ale 2 tygodnie poście miała łemkowskie rodowym jest też nasza przyjmuje swoją przysięgę powiem jak było już Birma Galway miał całą Redy rejentów, ale tylko 1 specjalnych poruczeń myślę o Starym Janowicz z Sanoka prowadził kancelarię do osiemdziesiątki potem przekazał synowi doktorowi praw młody Janowicz musiał coś wiedzieć o złożu, bo po pierwszej wojnie, gdy Polska odzyskała niepodległość przyjechał do niego syn Billa Freda James ma garnek, który zamierza odbudować imperium ojca na Podkarpaciu nawet nieźle mu szło, ale nieoczekiwanie sprzedał cały tutejszy majątek Francuzom i przepadł jak kamień wodę jedni mówili, że w czymś uchybił młodemu Trojanowicz owi ten zemsty nie wyjawił mu położenia złoża drudzy twierdzili odwrotnie, że to młody rejent wąchał się z Francuzami to drugie nie wierzę oświadczył Henryk kula stanowczo, gdyby tak było, że pojazdy mogły rozpocząć eksploatację legendarnego złoża już w latach dwudziestych, a jednak tego nie zrobiły może nie mieli prawa do terenu wtrąciła ostrożnie Wanda może ktoś, kto był właścicielem działki roponośne jej po prostu odmówił sprzedaży gruntu, że to możliwe Kuryło zadumał nigdy tak nie pomyślałem, ale to wielce prawdopodobne wuj przyjrzał się jej uważnie była pod wpływem tego spojrzenia, że teren złotego złoża należał do jakiejś tutejszej gromady i był chyba miejscem kultu przy pan rzekł, jakby do własnych myśli oby wiele wyjaśniało Wanda wyrwała go rozmyślania, ale jest wuj przekonany, że młody rejent Trojanowicz zna lokalizację złoża zapewne tak rzekł z przekonaniem co się z nim dzieje żyje w kurii spojrzał na nią dziwnie jest w obozie w Oświęcimiu Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GAMBIT

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA