REKLAMA

Część 1, rozdział 7

Gambit
Data emisji:
2022-06-27 03:00
Audycja:
Czas trwania:
29:59 min.
Udostępnij:

Ten odcinek to fragment książki "Gambit" Macieja Siembiedy. By słuchać od początku, przejdź do pierwszego odcinka.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
51944 roku Wanda niczym nie różniła się od dziesiątek dziewcząt młodych kobiet przechodzących gorące letnie popołudnie jedno z najbardziej ruchliwych ulic Jasła upamiętniającą przed wojną konstytucja 3maja wybrała białą sukienkę czerwone maki, który ładnie uzupełniały rzymski cen banki z białymi paskami uchodzące za atrybut okupacyjnego szyku czerwień ust podkreśliła szminką tygodnie otrzymała list Warszawy, w którym ciotka Klara zawiadamiała, że kuzyn będzie w Rozwiń » Jaśle przejazdem w poniedziałek trzeciego lub we wtorek 4lipca wobec czego prosi Wandę, aby koniecznie z nim spotkałam Czekaj proszę pisała ciotka o piętnastej przed salą widowiskową związku mieszczańskiego zgoda na ulicy 3maja jeśli kurs nie pojawi się w pierwszym terminie niezawodnie dotrzyma drugiego potem następowało polecenie Wandy Bożej opiece pytanie o zdrowie całej rodziny uprzejmości, których nawet nie przeczytała dla niej najważniejsza była dawczyni listu, czyli ciotka Klara co było kryptonimem siatki kierowanej przez mjr Sowę oczywiście równie istotny był kuzyn, którego Wanda bez trudu skojarzyła z człowiekiem z obstawy przydzielonej jej przez miejscowe AK z nim naprawdę miała się spotkać spacerujące chodnikiem w umówionym miejscu zastanawiała się czy kuzyn przyjdzie dziś jutro, kto nim będzie jakiś krzepki tutejszych Chara z żądzą mordu wypisaną na twarzy, a może romantyczny Pańczyk przed wojną gimnazjalny Prymus podwieczorki majątku rodziców i prywatne lekcje gry na pianinie, a teraz rozwijany płaszcz ledwie przykrywający Stena oficerki i brawurę na pokaz wchodziła piętnasta Wanda starała się nieraz będzie by nie zwracać na siebie uwagi, ale od razu dostrzegł jego kontem oka, a może raczej chciała, aby było one wyszedł zza rogu obojętną miną zmierza w jej stronę średniego wzrostu wjazd tych letnich spodniach białej koszuli z wykładanym kołnierzykiem na nogach miał znoszone, ale starannie wyprasowane półbuty, o czym raczej jasne piwne lub niebieskie z tej odległości nie było jeszcze widać twarz pogodna przestoju na jasny lekko falujące włosy zaczesane do tyłu ukradkiem przyjrzała musi uważniej nagle coś uderzyło w wyglądzie tego człowieka Karl Steiner farbował włosy blond mogliby uchodzić za braci pomyślał oddychając z ulgą i odkręcając paniczna myśl, że jasielskiej ulicy ujrzała właśnie jego ppor. Hankę swojego dawnego dowódcy zdrajcę i kata i kolegów czy to pani ma do sprzedania skóry rysiów wyrwało ją zamyślenia młody człowiek stał przed nią z obojętnością kogoś, kto rzeczywiście poszukuje towaru na bez wpatrywania się w oczy bez emocji miałam odpowiedziała na rzeczową, ale już kupił Kuśnierz z Krakowem Dynamo urodziwej twarzy lekko wysunąć dolną wargę i pokiwał głową udawanym żalem jestem rysie powiedział i obydwoje się uśmiechnęli pańską skórę mam sprzedać wam nie potrafiła opanować złości, a sądziłem, że to pan ma chronić mają oczywiście proszę pani zapewnił położył dłoń na sercu ani ja wymyśliłem hasło naszego dowódcy trzymają się żarty żadne tego nie zaproponowało ruszyli spacerem w stronę parku nawet nie dostrzegając, kiedy bruk pod stopami zamienił się w wir alei prowadzącej do altanki nazywanej broń lekką ulubionego miejsca schadzek miejscowych parę treść ciągle coś pytał, a to czy Wanda ma dobre papiery, a czy zna Jasło, gdzie mieszka czym się zajmuje na co dzień i czy była już legitymowana przez miejscowych żandarmów odpowiadała chętniej wiedząc, że przesłuchanie dla dobra, że jest odtwarza obraz sytuacji z troską każdy szczegół, aby na tej podstawie jak najlepiej zaplanować i ochronę podobał się jej miał łagodny chłopięcej jest, w którym jeszcze sporo brakowało do dojrzałości, a jednak kryło się w tej twarzy coś co mogło budzić respekt jakaś zimna determinacja gotowość na wszystko Wanda zrozumiała, że jeśli będzie trzeba ryż nie przestraszy nie zawaha paradoks przemknęło jej przez myśl rumieńce na jego policzkach muszą być dziełem wyjątkowo zimnej krwi zafascynowało ją do panowanie, gdyby Romek był taki pomyślała z żalem, gdyby machinalnie dziś sięgał po broń na widok czarnych niemieckich mundurów może żyłby do dziś może zostaliby najlepszymi kolegami z moim rysie śmierć zawstydziła się tym moim, wyjaśniając samej sobie, że przecież miała na myśli ochronę osobistą stąd takie sformułowanie, a pan tutejszy spytała, żeby zamaskować chwilową konsternację skarb kat odpowiedział wymijająco Air spacerowe okrążenia glorii epki wystarczyły, aby ryż przedstawił plan, który miał ułatwić ochronę, żeby było naturalni będą mówić do siebie po imieniu Dzidek przedstawił się, potwierdzając to krótki ukłonem bez podawania ręki, zanim zdążyła się zrewanżować dodał nie patrząc w jej stronę naprawdę naście dali mi Włodzimierz, ale nie lubię i nie używam tego imienia, dlaczego zainteresowała się Wanda wzruszył ramionami kojarzy mi się jakimś prawosławnym świętym albo z Leninem co na jedno wychodzi dźgnęła, iż nagle przestaną jest też Rusinka mogłem się domyślić po urodzie stwierdził skonsternowany półkrwi po ojcu po oficerze wojska polskiego będą w obronie Warszawy, a imię zakochała się i nie wiem czy lubię używana takie mam zapisane w karcie jasne skwitował bez zbędnych pytań przykro z powodu śmierci ojca mam nadzieję życie nie uraziłem tym głupim frazesem o Leninie i prawosławiu szanuję tutejsze, a nie dokończył, spoglądając ze zdziwieniem na swoją dłoń, którą ujęła już opuściła daj spokój powiedziała ciepło i pojednawczo nie uraziły mnie dzisiaj wszystko jest dobrze nie wydawał się przekonany jak się do siebie zwracać zapytał wracajmy, więc do planu lepiej będzie jeśli przeprosi kuzynostwo przeprowadził się do Jasła mam znajomą na ulicy Asnyka miła starsza pani, która została sama z radością poznaje mieć pokój w zamian za niewielką gratyfikację powie, że będziesz mieć bliżej do uczniów, którym daje korepetycje rzecz w tym wyjaśnił, widząc jej pytające spojrzenie, że mam stancję w sąsiedniej kamienicy i łatwiej będzie na siebie uważać Wanda kiwnęła głową kolejny raz okrążyli Glorię ruchem pomyślałem sobie, że najlepszym kamuflażem byłoby, gdybyśmy udawali parę narzeczonych jeśli oczywiście się zgodzisz kilka kroków przeszli w liczeniu sobie ludzie pomyślą zastanawiała się Wanda jeśli nic się nie ukryje już mnie widzieli skoczkiem, który nadal będzie przyjeżdżał i kupował bukiety atutem wyskakuje z tym samym pomysłem nabrała powietrza oświadczyła stanowczą moim zdaniem to bardzo udana myślę w Lesznie dał o sobie poznać żyje aprobata sprawiła mu satysfakcję uznał, że za postanowiono i w obawie przed zbyt pośpiesznym wcieleniem się nową rolę skierował rozmowy na temat, o których mówili wszyscy nasłuchując ze Wschodu od głosu frontu cieszył się, widząc jak topnieje niemiecka pewność siebie przez Jasło ciągną transporty pełne pokonanych żołnierzy Wehrmachtu, ale niepokoi go Rosjanie miał jakieś niejasne informacje o tym jak wyzwoliciele potraktowali kresowe oddziały AK na Litwie Wołyniu obawiał się, że konfrontacja z armią czerwoną będzie nieuchronny jest nas zbyt mało próbowała studzić Wanda nie lepiej ukryć broni zaczekać aż Churchill z rozwojem dadzą Stalinowi po łapach, gdy będzie wyciągał po Polskę smutno pokiwał głową nie bardzo w to wierze powiedział cicho poza tym uważam, że lepiej zginąć bronią w ręku niż ta się zaprowadzić ze związanymi z tym rękami Kulka w tył głowy jak w Katyniu zresztą machnął dłonią, jakby chciał odpędzić myśli szkoda czasu na te rozważania jesteśmy żołnierzami musimy słuchać rozkazów zapewniam, że mój dowódca rotmistrz ostroga z pewnością nie pozwoli nam pójść na posterunku do sowieckiej niewoli nie znam zbyt wielu ludzi, którzy by tak nienawidzili ruskich tylko mogłem powiedzieć, jaka jest prawdziwa misja na Podkarpaciu przy odkrywa coś co może wiele zmienić, że kiedy dowiedzą się o tym Anglicy Amerykanie z pewnością nie pozwolą, aby Sowieci zostali w Polsce po wojnie i wtedy armia krajowa powita marszałka Żukowa jako sojusznika w walce z Hitlerem, ale powita go z karabinem przewieszonym przez ramię jeszcze serdecznie towarzysza marszałka pożegna, gdy wojska Eisenhowera już zdobędą Berlin, gdyby tylko mogła ujawnić opowiedzieć o operacji Kalina zamiast tego uśmiechnęła się blado, bo mknęła co się nadzieje pokładane w Bogu co natychmiast wydało i niemądry wobec rzeczowych argumentów Rysia liczyła, że uznaje reakcję za próbę zamaskowania wiedzy o sytuacji międzynarodowej, którą łączniczka komendy głównej AK z pewnością ma ale, której nie może przekazać jakiemuś tam Ułanowicz z Podkarpacia w rzeczywistości tak właśnie było manka Wasyla Fedorczuk sąsiada kury łów, który 3× w tygodniu woził mleko do Jasła często służyła będzie za pod wodę, siedząc na ławeczce zawodnicy rozpamiętywał rozmowy z Rysiem, obracając w palcach medali do ojca zawieszone na łańcuszku nasi wykonane ze srebra miał kształt regularnej elipsy prawosławny krzyż na kopercie i Malinki przycisk z boku do zwalniania mechanizmu otwierającego wewnątrz znajdowały się 2 święte obrazki dopasowane kształtem do obu części medalionu po prawej była to miniaturka ikony Przenajświętszej Bogarodzicy po lewej Archanioła Michała Magda zdała medalion otworzyła go delikatnie podważyła końcem paznokcia ikonę matki Bożej i pogodziła opuszki palca wyryte podniósł cyfry na pomysł umieszczenia współrzędnych złoża ropy naftowej w medalionie wpadła kilka dni po tym, gdy kostek wręczył jej karteczkę z danymi, podkreślając jak bardzo są ważne przez 2 wieczory próbowała nauczyć ich na pamięć, ale presja odpowiedzialności była tak duże, że ciągle się myliła nie mogła sobie pozwolić na ryzyko, że chwilę zaćmienia wywołana zdenerwowaniem pokrzyżuje dalsze plany operacji Kalina co z tym zrobić myślę gorączkowo leżąc na łóżku w swoim pokoju na poddaszu dworku kury łów i szukając rozwiązania na suficie nagle zerwała się narzuciły potomka i pobiegła na palcach Gabi, wsłuchując czy nikt nie nadchodzi ostrożnie otworzyła szufladę biurka, rozglądając się za przedmiotem, który przyszedł do głowy znalazła go bez trudu był oprawiony w drewno ostry stalowy Lec wuj Henryk często grawerowanie rodzinne srebra ozdabiając je wymyślonym przez siebie monogramem kury łów bardzo zamaszyście Tymka ukryła, lecz w rękawie pod domki po cichu wróciła do swojego pokoju zamknęła drzwi na klucz potem wyjęła z szuflady toaletki medalion ostrożnie usunęła obrazki świętych i zaczęła robić cyfry określające współrzędne złoża poszło wyjątkowo gładko po skończeniu pracy spojrzała na kolumny cyfr, dochodząc do wniosku, że mogą wyglądać na oznaczenia wierszy Angeli przetarł chusteczką, po czym umieściła miniatury ikon na swoich miejscach Boga rodzica strzegła teraz długości geograficznej, a Haniu szerokości banda zamknęła medalion z namaszczeniem założyła go na szyję, a potem złączył kciuk palec wskazujący, czyniąc nimi prawosławny znak krzyża furmanki Fedor UK zeskoczyła przy rynku, dziękując sąsiadowi po ukraińsku i rozprostowanie wysokie stanowiła go zaskoczyć, wykorzystując fakt, że stał odwrócony do niej plecami zeszła na palcach, ale UE ryż albo wcześniej dostrzegł ją na format c albo miał jakiś szósty zmysł w ostatniej chwili zrobił obrót się uśmiechnął masz oczy z tyłu głowy spytała Wanda trochę w Samarze fortel nie poszedł tak gładko jak w kostkę tego wymaga moje zadanie odparł i popatrzył na nią z zachwytem może trochę zbyt śmiało kilka razy przyłapała na tym, że zbyt często o nim myśli, że poza miłą powierzchownością ten chłopak ma w sobie coś tajemniczego stanowczego zarazem coś co ją intryguje pociąga w rewanżu za zbyt śmiałe spojrzenie, jakie wywołało zakłopotanie Wenda podeszła do niego bliżej może trochę zbyt blisko nagle obydwoje poczuli zakłopotanie co teraz objąć się cofnąć o krok i które pierwsze powinny to zrobić wracając do ofensywy Sowietów Wanda w popłochu podjęła temat ostatniego spotkania, ale w tej samej chwili pochylił się zamknąć usta pocałunkiem zakręciły się w głowie myśli śle i ujął ją za ramiona ręce miał silne zdecydowane ustami miękkie, ale wiedzący, czego chcą trwali tak przez kilkanaście sekund, które będzie wydały się wiecznością wreszcie przypomniała przechwytując zgorszony spojrzenie przechodzącej obok starszej kobiety haftowane bluzce i delikatnie odsunęła dziecka od siebie pan też przypomniał wziął ją pod rękę i ruszyli przez rynek nie mając pojęcia, dokąd ich domami pocą tego wieczoru leżąc w swoim pokoju na poddaszu dworku kury łów Wanda poczuła się oszołomiony eksplozją uczucia, jakby niespodziewanie tuż obok wybuchł granat, który kompletnie ją ogłuszył, rozbijając drobny MAK pancerz nieufności, jakie nosiła po Olsztynie wpatrzone w sufit zastanawiała się gdzieś podziała chłodna ostrożna natura co z dystansem, jaki zawsze miała do uniesień, gdzie ironia, z jaką traktowała romantyczny zwierzenia koleżanek wdzięczna losowi, że pozbawił ją tego śmiesznego rumienia się wdychania ostatnia noc w dworku wujostwa nazajutrz przeprowadzała się na ulicy Asnyka, gdzie miała czekać na kostka i najważniejszy punkt operacji Kalina wyjazd na teren złożyłam w ciągu ostatnich kilku dni zaplanowała wszystko w najdrobniejszych detalach pod łóżkiem czekał koszyk piknikowy z podwójnymi ściankami przeznaczonymi na specjalne płaskie pojemniki z lodem nadadzą się idealnie do ukrycia błon fotograficznych, bo Wanda wpadły na pomysł, że w razie kontroli będą udawać zakochaną parę na letniej wycieczce i zrobią sobie dużo romantycznych zdjęć na terenie złoża nawet gdyby klisze wpadły w ręce Niemców to będą na nich tylko oni i Podkarpacka przyroda miała nadzieję, że koncepcja spodoba się kostką owi i przez chwilę przyszło do głowy, żeby na akcję zabrać również Witka, który by chronił i robił zdjęcia nie przejdzie uznała po kilku sekundach namysłu operacja jest ściśle tajna nawet jak nie wyjawi Rysiowi celu wyjazdu ta może się czegoś domyślić nie nie przejdzie szkoda przeciwko uczyła się tak bezpieczne korzystała tak krótko wiedziała o nim tak niewiele pakują ostatnie drobiazgi przed przeprowadzką do Jasła, aby być bliżej niego przypomniała sobie nagle zdanie jakiś powieści czytamy w gimnazjum prawdziwie kochasz wtedy, gdy nie wie, dlaczego wiadomo jakich powodów przechowała w pamięci wielokrotnie zastanawiała się nad sensem tego zdania nieodmiennie, dochodząc do wniosku, że jest po prostu głupie aż do teraz miłość dojrzewała w nim krótko, ale wybuchła siłą w nie tylko naturalnym przywilejem młodości, ale też protestem przeciwko czasom codziennego lęku zagrożenia i pogardy dla życia cieszyli się sobą do utraty tchu kiedyś w opuszczonej cerkiew w cenie widziani przez nikogo udali własny ślub bez kapłana na niby, bo żyli na niby jak turyści w podróży poślubnej dookoła świata, którzy niechcący zabłądzili do krainy zła wojny lipiec 1944 roku w Jaśle należał do nich jakby byli jedynymi lokatorami miasta, które szalony starosta Agency pragną zamienić małe Monachium na część swojego równie szalonego Führera Wanda zebrała rękami fałdy sukienki i usadowiła się na ramie wysłużonego roweru, którym niemal co parę dni podróżowali za miasto nie było jej zbyt wygodnie, ale ramiona dziecka pewnie trzymającego kierownice rekompensowały brak komfortu siła, jaką kręcił pedałami sprawiła, że szybko pokonali ulice Jasła wyjechali na drogę prowadzącą na łąki mieli już swój ulubiony zakątek położony na Zachodzie za miastem w miejscu, gdzie do Wisłoki wpadała wąska i nerwowa rzeka ropa dotarli tam pół godziny Dzidek zahamował pochylił rower jednocześnie, podpierając się lewą stopą na ziemi pomógł Wandzie zsunąć się ramy były spłacone upały, które nadciągnęły w ostatnich dniach zaczynały być nieznośne słońce miało blask sowieckich kat już, a temperatura była okrutna jak armia, która parła na zachód wypalając wszystko po drodze Wanda odeszła na kilkanaście kroków stanęła nad brzegiem ropy chłonęła aromat wody, gdy nagle zerwał się powiew niespodziewanego wiatru przykleił jej do ciała cienką letnią sukienkę bezwstydnie, eksponując piersi brzuch uda szybko ustał, ale zdążyła pomyśleć, że być może to powie ducha zwiastun zła zbladła i popatrzyłem dziedziczka minął przestraszonego dziecka podszedł do niej nie, pytając o przyczyny lęku położył jej dłonie na ramionach potem sunął niżeli powoli wzdłuż sukienki dotykał materiału jak ślepiec, który odczytuje kształty ciała następuje wiatr powiedział zdumionym szeptem, w którym drożało podniecenie Wandę przeszedł dreszcz w tej samej chwili stanęły przed nią wszystkie przestrogi wykute na pamięć reguły dobrego wychowania moralności przyzwoitości sekundę później zdmuchnął wiatr namiętności, jakiej nawet sobie nie uświadamiał był jej pierwszy raz odpoczywali, gdyż ani wysokiej trawie i vide leżał na znak martwiło ją, że nic nie mówi, bo ta cisza miała w sobie coś krępujące go Wanda urwała źdźbło trawy delikatnie po składała nim polityk chłopaka uśmiechnął się przekręcił na boki zaczął oznaczać ciało pocałunkami oczy jedno po drugim nos usta podbródek dołek przy, zanim dotarł do piersi na co Wanda czekała z powracającą falą podniecenia ujął 2 palcami medalion szkoła zastanawiała się co zrobić delikatnie wyjąć go z jego palców, wzbudzając pytanie, a może domysły czy zaczekać spokojnie był dobrze udawany spokój Dzidek milczeniu obejrzał srebrną kopertą naszyjnika odłożył ją na miejscu Bobowi ciekawa, aby jego usta ruszyły w dalszą podróż na południe działa 2 dni później Ryś przywiózł odkrył resztę rzeczy muszki przyjął zaproszenie na herbatę z konfiturami z dzikiej róży dzień wstał ponury niebo miało kolor ołowiu, a w powietrzu wisiała martwa cisza zapowiadająca coś groźnego Jasło szyb dało, że dalekie pomruki burzy to Echo ruskich dział historia znów wcieliła się w ciemnych lasach na Wschodzie, żeby bez zaproszenia wkroczyć do miasta i zaprowadzić w nim nowe nieznane porządki starsza pani, której muszka wynajmowała stancję wyszła do kuchni zaparzyć obiecaną herbatę i właśnie pobrzękiwanie fabrykami, gdy Dzidek sięgnął do kieszeni wiatrówki i wyjął staromodne albo na fotografie oprawiony w okładki wyłożone sprasowane polakierowane słomą położył go na serwer stołu, przy którym siedzieli bez słowa przesunął w jej stronę w przyjaznym gestem dłoni zachęcił ją by zajrzała do środka wewnątrz znajdowało się kilkanaście zdjęć brzegach podkreślonych tasiemkami także tworzyły Harmonica, którą można było rozłożyć jak talia połączonych ze sobą łka łóżka skoncentrowała się na pierwszy z nich fotografia wykonana w jakimś kościele przedstawiła bogato zdobioną tablicę nagrobną z płaskorzeźbą dostojnika w funduszu z berłem w dłoni wypełniały ją łacińskie napisy wymieniające tytułu zasługi zmarłego przyjrzała się uważnie, ale zrozumiała tylko, tyle że szlachcic pochodził z rodu herbu rzutów był panem na Ostrowie i pieczętowała się herbem 3 gwiazd, którego klejnot stanowi rycerzy zbroi przebity strzałą, dlaczego to pokazuje, że spytała lekko zaskoczona widok uśmiechnął się blado ten nagrobek znajduje się w bocznej nawie jednego z kościołów w Przemyślu planowałem, że w tych dniach zabiorę tam na wycieczkę, ale nic z tego nie będzie nasz wywiad informuje, że lada chwila wjadą tam sowieckie czołgi wybierzemy się innym razem dlatego przyniosłem te fotografie muszka ponownie spojrzała na zdjęcie nadal nie, znajdując związku rycerz przebity strzałą szepnął nazywam się Włodzimierz Ostrowski w krypcie tego kościoła spoczywają moi przodkowie na kolejnych fotografiach zobaczyć moją rodzinę i nasz przedwojenny dom Ostrów poczuła jak ogarniają fala wzruszenia chłopak, którego pokochała właśnie się dla nich zdekonspirować przekreślając 1 ruchem reguły narzucone przez wojnę czy mógł istnieć większy dowód zaufania czy mogło istnieć głębsze wyznanie miłości niż ten manifest przeciwko czasom pogardy, w których ludzie często szli do ołtarza z podrobionymi trikami nie znając swoich prawdziwych nazw mam najmniej Wanda powiedziała duszone głosem, wyciągając do niego dłonie DEK uścisnął jej rękę w milczeniu uprzejmie, jakby widzieli się po raz pierwszy rodzeństwo zatrzymała się na fotografii przedstawiającej Witka w siodle obok na nieco mniejszym wierzchowców siedział podobny wynik chłopiec też stroju jeździeckim w tle widać było malownicze wzniesienia porośnięte lasem mam starszą siostrę Krystynę, a to mój brat Jerzy dotknął palcem zdjęcia fotografia wykonana gdzieś w okolicy Ostrowa podczas wakacji 3009. roku miał wtedy 12 lat teraz już mężczyzna przynajmniej tak musi zdaje zresztą sama wkrótce zobaczysz na jego twarzy pojawił się uśmiech mieszka dziś tu dopytywała Wanda ukrywanych musiał przysiąc matce, że nie pójdzie do partyzantki, dopóki nie skończy 18 lat, czyli ma jeszcze rok nie może się doczekać szczerze mówiąc przydałby się taki waleczny waleczny jak waleczny odparł Ryś wymijająco, ale to niezwykły umysł prawdziwy strateg powinien zostać generałem znam nikogo, kto wygrałby z nim w szachy w tej samej chwili wyszła gospodyni strażniczki esencji szklankami na wysokich spadkach, z których na Wschodzie piło herbatę z Samowara przegryzając kostkami cukru zaczął ostrożnie ustawiać wszystko na stole Wanda w tym czasie przeglądała pozostałe fotografie starsza pani nalała naparu do 14 wysokości szklanek i kiedy ponownie wyszła do kuchni po czajnik z wrzątkiem Wanda spytała cicho, dlaczego postanowiły pokazać te zdjęcia akurat dziś co się stało Dzidek łagodnie pokręcił głową nie nic, ale zawahał się jutro musieć opuścić na cały dzień jak do Krosna na akcję bojową w głosie Wandy zabrzmiało zaniepokojenie nie uśmiechnął się raczej naftową drgnęła poruszyła się na krześle także spojrzał na nią uważnie, ale w tym momencie weszła starsza pani z czajnikiem Dzidek wstał z galanterią odsunął krzesło czekając aż uzupełni płyny w szklankach usiedli, częstując się konfiturami będę miała się opowiadała przedwojenne warszawskie ploteczki, a jednak to jedno słowo wypowiedziane przez ukochanego do końca dnia nie dało spokoju mamy już swoje nazwiska myślała, gdy Dzidek pożegnał się wyszedł Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GAMBIT

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA