REKLAMA

Część 1, rozdział 8

Gambit
Data emisji:
2022-06-27 03:00
Audycja:
Czas trwania:
13:10 min.
Udostępnij:

Ten odcinek to fragment książki "Gambit" Macieja Siembiedy. By słuchać od początku, przejdź do pierwszego odcinka.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
lipiec sierpień 1944 roku cały dzień nieobecności dziecka układa plany zręcznego wyciągnięcia od niego czegokolwiek naftowej akcji w Krośnie, ale żaden nie wydawał się dobry chciałam zapytać wprost, ale szybko przywołała się do porządku Włodzimierz Ostrowski ułana AK nie mógł się niczego domyślić następnego dnia był piątek ostatni piątek Lipce Dzidek przyszedł zaraz po śniadaniu lekko zadumany, ale radosny zaproponował spacer po parku ja się nie mylił Rozwiń » oświadczył, gdy tylko wyszli na ulice Asnyka Sowieci już zdobyli przemysł Wanda szła obok chodnikiem pogrążona w myślach nagle odwróciła się spojrzała mu oczy, próbując odczytać reakcje na tę wiadomość znów postanowiła zagrać Vabank to już wiemy czemu pojechałeś przedwczoraj do Krosna razem nie obstawa uznał, że skoro zapominam, że mamy do czynienia z wysłannik komendy głównej reż wysunął dolną wargę i uznaniem pokiwał głową wiedziałaś o operacji naftowej prawda nie miała pojęcia, że dostanie rozkaz wzięcia w niej udział przejęliśmy akta osobowe polskich nafciarzy plany techniczne szybów urządzenia pomiarowe wszystko to co Niemcy zarekwirowali czterdziestym pierwszym po ataku na związek sowiecki wyobraź sobie uśmiechnął się obyło się bez 1 wystrzału Szkop od razu podnieśli rączki do góry i wszystko nam oddali jeszcze podpowiadając, gdzie leży i wszystkim rozkaz wykonali wzorowo fanty dobrze ukryte Rosy ich nie znajdą oto chodziło o pomyśle Wanda ukrycie przed Sowietami przedwojennych dokumentów i urządzeń związanych z wydobyciem ropy w rejonie Krosna, a ja wpadłam w popłoch, że może to mieć coś wspólnego ze złożem robi się zbyt podejrzliwi uznała w myślach za dużo tej wojny przecież, gdyby w archiwach przejętych przedwczoraj przez grupę Rysia było cokolwiek o pokładach ropy i Niemcy dawno by się tym zainteresowali odpowiedzi uśmiechnęła się do dziecka z wyraźną ulgą ujął jej dłonie, bo uznał ten uśmiech wyłącznie za wyraz troski niepotrzebnie się martwiła aż krzyknął to była bułka z masłem nurkowie mają taką zasadę martw się będzie dobrze oświadczyła z uśmiechem, który nagle gazu kilkadziesiąt metrów dalej naprzeciwko domu przechadzał się szczupły mężczyzna przystojny pociągu twarzy uwagę Wandy przykuł elegancki dwurzędowy garnitur buty pasowane na połysk i doskonale dobrany zielony krawat, gdy zapala papierosa zauważyła, że ma powolne niemal wytworne ruchy z pewnością widziała go parę minut wcześniej w innym miejscu na początku ulicy ID nie dostrzegł niepokoju na zasadach z tym martwi niem uznał, dlaczego dziwna pytała, żeby coś powiedzieć kątem oka kontrolowała szczupłego eleganta wydawał się nie zwracać na nich uwagi, ale głowę wydała kilka sekund wcześniej przyglądał się na tle bacznie, że to ściągnęło spojrzenie tam nie lubię martwić się na zapas jednak ciągle roztrząsa filozoficzną kwestię pesymizmu ma rację dała za wygraną, choć w innych okolicznościach chętnie podjęłaby temat zastanawia się czy podzielić się swoją refleksją na temat dziwnego przechodnia, ale zamiast tego stanęła na palcach pocałowała dziecka w usta wchodząc do bramy odwróciła się z uniesioną dłonią, jakby chciała jeszcze pomachać ukochanemu wykorzystała ten fortel, żeby spojrzeć na drugą stronę ulicy, ale miejsce, w którym przed chwilą stał mężczyzna w eleganckim garniturze było puste, jakby rozpłynął się w powietrzu słyszałeś powstanie zawołała biegnąc dziedziczka, który czekał na rogu Kościuszki z radością rzuciła mu się na szyję zdobywamy Warszawę wygłaszała odparł powściągliwie co lekko ją ukuł wyślizgnęła się z uścisku jesteś wiecznym niedowiarki jemy obruszył się wygładzają sukienkę wieść o powstaniu obiegła już całe Jasło i ludzie przekazywali sobie uroczystym szeptem pełnym nadziei tak wielkie jak by oznaczało to koniec wojny Wanda natychmiast przypomniała sobie słowa kostka, który podczas ostatniej wizyty powiedział, że przyjedzie dopiero za parę tygodni, bo mają w Warszawie coś ważnego do załatwienia co potrwa do trzeciego najdalej do 5sierpnia popatrzyłem dziecka z wyrzutem, a on uśmiechnął się przepraszający nie znam się na walce w mieście, a Niemcy mają w niej doświadczenie zdobyte w całej Europie wyjaśnił niemożna tego lekceważyć jacy Niemcy chwyciła go za ręce vide jacy Niemcy niedobitki, które właśnie z podwiniętym ogonem uciekł z zawisły, wysadzając ze sobą wszystkie warszawskie mosty sam mówiły, że oni już wiedzą, że przegrali wojnę mają dość rozumiesz ty wiesz co się tam ostatnio działu kolega podchorąży pisał, bo już nawet nikt listów nie cenzuruje, że w czerwcu przechodzili w kilku obok patrolu żandarmerii na Kruczej w centrum miasta 2 kroki od niemieckiej dzielnicy i nagle jednemu z chłopaków rozpiera się marynarka po dniu za paskiem spodni tkwiła para Belka widoczna na tle białej koszuli jak na ekranie w kinie wiesz co zrobili żandarmi wszyscy spojrzeli na pistolet, a potem jak na komendę odwrócili wzrok skręcili tworzył wyobrażasz sobie bardzo bym chciała być tam teraz obu masz tyle odwagi zimnej krwi podziwiam za to wierzę przytuliła się do jego ramienia myślę, że w powstaniu mógł być dowodzić własnym plutonem albo byłby już z mostu na Wisłoce doszli grobowej ciszy Dzidek objął ją pojednawczą czułem, że nie znam się na walce w mieście, a powiedz mi do niej przecież jak jeszcze była w Warszawie tam cały czas coś siedziało Wanda przez chwilę zmagała się ze sobą wreszcie uznała, że szkoda czasu na fuchy to prawda działa się potwierdziła głównie akcje odwetowe wieś likwidacja szpicli szczególnie gorliwych gestapowców esesmanów łącznie Kuczera w tym roku słyszałem chyba moment wydawało mu się, że Wanda znów się obrazi za jego sceptycyzm, ale zareagowała zupełnie odwrotnie Dzidek pracę w dłonie opowiem ci, jaki miała plan likwidacji hitlerowskich dowódców w Warszawie chcesz to na tyle szczery, że Wanda opowiedziała wszystko ze szczegółami o ojcu pułkowy rusznikarzy jego karabinek Enfield w wygranym podczas międzynarodowych zawodów strzeleckich apotem przerobionym na broń snajperską o pomyśle szkolenia strzelców wyborowych i wykorzystanie ich umiejętności w akcji, która miała wywołać u Niemców panikę spadek morale nie wspomniała jedynie lokal Stein, który wykorzystał jej plan jako zasłonę dymną, dzięki której gorliwie pracował dla gestapo rejs słuchał uwagę na koniec orzekł, że pomysł jest doskonały i porwał Wandę ramiona, całując ją, nazywając strategię nie gorszym od Napoleona i innych geniuszy sztuki wojennej, gdy przysiedli na łące pokiwał głową ze szczerym podziwem dlatego masz pseudonim muszka od karabinu wymierzyła mu kuksańca w bok przekomarzają się, a ty podkarpacki Kozak ku drapieżny Rysiu sądziło pewnie, że chodzi o mało Muchy no są takie oświadczył udawaną powagą małe obrażali lekkie i bardzo złośliwe żartowali jeszcze parę chwil, ale plan Wandy musiał rzeczywiście zrobić na nim wrażenie, bo zapytał czy AK w Warszawie ma odpowiednią broń nie ma odpowiedziała Wanda, czując bolesne ukłucie żalu wstydu, że oddała Fielda Kalksteina owi niema powtórzyła, ale w każdej chwili może mieć wystarczy je zdobyć standardowym wyposażeniem jednostek Wehrmachtu jest mało ze 98 KO Liber 792 przystosowany do ciężkiej amunicji każdy egzemplarz nadaje się demontażu celownika optycznego o czterokrotnym powiększeniu naprawdę świetna broń dokładnie takie samo zdanie miał snajper dwudziestej dziewiątej dywizji Grenadierów SS leżący w tym samym czasie na dachu Warszawskiego szpitala Dzieciątka Jezus i obserwujący przez lunetę mało zera jeden z domów przy Nowogrodzkiej człowiek ten był Rusinek z okolic Jasła jesienią 1939 roku wywieziony na Kołymę, a potem wcielony przymusowo do armii czerwonej, w której nauczył się zabijać ludzi przez 2 lata używał Radzieckiego Mosina WZ 18009jeden z karabinu, który wydawał mu się cudem techniki, dopóki nie wypróbował Maurera stało się to tuż po jego dezercji wstąpieniu do osławionej brygady Rona należącej do Waffen-SS poprzedniego dnia wieczorem snajper otrzymał informację, że w kamienicy na Nowogrodzkiej prawdopodobnie mieści się kwatera dowództwa jakiejś specjalnej jednostki powstańców, a miał się temu przyjrzeć ich strzelać do wszystkich, których uzna za ważnych w lunecie osłoniętej przed sierpniowym słońcem maskującą płachtą, którą zarzucił na głowę co zamawiać było strzelec wyborowy do stroju ostrości bramy domu wyszedł ostrożnie młody mężczyzna w niemieckiej pan tercet, która z trudem spinała jego atletyczny tors z podwiniętym rękawów wywierały sploty mięśni na głowie miał hełm z biało-czerwoną opaską szybko lustrował ulicy, po czym kiwnął zachęcająco dłonią do kogoś ukrytego w przedsionku kamienicy po chwili wysunęła się stamtąd niewysoka postać snajper grał przyrządy celownicze ze zdziwieniem stwierdzając, że osoba ochraniana przez umieszczonego powstańca jest kobietą ranni wycelował wstrzymał na chwilę od tych tak jak szkolono i nacisnął spust kula trafiła w sam środek lewej komory serca kobieta była dość drobna dlatego rzuciło nią ściany kamienic jak szmacianą lalką żyła, zanim osunęła się na bruk młody człowiek z obstawy najpierw sprawnie zniknął z pola widzenia gołębiarzy jak nazywano niemieckich snajperów, a potem kryjąc się za gruzami ostrożnie odciągnął ciało zabitej do bramy, mimo że ochraniał ją od dawna wiedział tylko, tyle że była w randze majora i nosiła pseudonim co Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GAMBIT

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA