REKLAMA

Poetycki piątek: "Mondo cane" Jerzego Jarniewicza

OFF Czarek
Data emisji:
2022-06-24 10:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
36:48 min.
Udostępnij:

POLECAMY KSIĄŻKI

Mondo cane
Jerzy Jarniewicz

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry Cezary łasiczka właśnie się dowiedziałem się z tym magazynem, więc zapraszam serdecznie na magazyn Owczarek po piątek to może chodzi o gazem poetyckiej nie wiem, więc zapraszam na magazyn jakikolwiek by nie był dzisiaj Szanowni Państwo pan prof. Jerzy Jarniewicz literaturoznawca tłumacz filozof przekładu poeta to jest bardzo ważne dla naszej dzisiejszej rozmowy historyk kultury, ale i kontr kultury no i krytyk literacki i Akademii to brzydkie słowo w Instytut Rozwiń » anglistyki Uniwersytetu łódzkiego panie profesorze dzień dobry witam serdecznie dobry dzień dobry dzień dobry dzisiaj poezja autorstwa Jerzego Janowicza tak się zupełnie przypadkowo, ale też nie przypadkowo składa Mondo Kane to jest zbiór poezji wierszy, który został zauważony chyba przez wszystkich nominowany do całej masy wybitnych nagród literackich panie profesorze, więc gratuluje nominacji i gratuluję też wspaniałych wierszy, które mam nadzieję będziemy mogli dzisiaj będzie mogli się nimi dzielić wymieniać, a nasi słuchacze słuchaczki będą mogli się nimi zachwycać tak powiedział tytułem wstępu dziękuję bardzo, dziękuję też wspaniałą przenośnie jednak pewną przesadę jednak nie wszyscy nie wszystkie nagrody literackie, ale kilka tych zależnych rzeczywiście do jurorzy kilku ważnych nagród 3 dostrzegli ten tą nagrodę i czyli nagrody NIK, czyli nagrody Szymborskiej nominowało to to w tutaj do tych nagród książka ukazała w zeszłym roku jest chyba dwunasta trudno liczyć swoje książki, ale powiedz, że 12 moja książka Mondo te w ogóle zawsze zawsze ciekawe jak rozmawiać z autorem poezji poezji, bo czy w w zawsze bądź, kiedy tak sobie myślę autor kończy poeta kończy z pisanie to i ta poezja uwalnia się na świat wymyka się albo wyrywa to ona potem jest czymś innym dla różnych osób i każdy wyciąga z tego coś każe się spotyka z tym indywidualnie czasami zupełnie może niezależnie albo wręczy pod pod przy przeciwko intencją intencją autora i i jego pewne pewnemu momentowi, który zadecydował o tym że, że poezja ma taki ani inny kształt stoi zagroda wezwanie panie profesorze zgoda panie panie redaktorze jest to wyzwanie dla mnie nie tylko dla pana nie tylko dla osób, które o w poezji wierszy pytają, ale także ci, którzy te pierwsze napisali i którzy no, bo o jakimś czasie od ich wydania od rozstania się z nimi jednak w tym pierwszym muszą muszą wrócić i mówić o rzeczach, których nie do końca są świadomi no my też jesteśmy bardzo trudnej pozycji tak tutaj domagam docenienia że, że autor mówiący o swoich własnych tekstach no przypomina tego barona Münchhausena prawdę, których chce być Gaj ze wzrostu w bazie grzyba na tak i ale z drugiej strony też może pan służyć panie profesorze jako taki właśnie z drogi poeta, który pokiwał palcem mówiąc nie tak tonie to nie miałem na myśli ja wam powiem co miała myśli proszę tutaj inaczej interpretować o niewiele wyobrażam sobie nie wyobrażam sobie na morze są tacy autorzy ale gdyby autor powiedział, że to co miałem myśli proszę nie to interpretować tak naprawdę zabił ojca wizjer zabił zabił dramat napisał zabił opowieść prosta te rzeczy pozostają otwarte nie sądzę, żeby ktokolwiek świadomy tego nie jest proces twórczy jest pisanie mógł taką definitywną po autorytarną, czyli autorską interpretację narzucić chciał taką interpretację narzucić raczej raczej spotykam się, bo występuje wielu ról w rolach, w których pan redaktor wspomniał na początku, ale także przez przysłuchuje się jak autorzy rozmawiają o swoją książkę to raczej powiedziałbym, że no raczej nie chcą interpretować prawda raczej uciekają przed tym przed definitywnym interpretacjami swoich swoich tekstów, bo byłoby to, a sądzę, że dość ryzykowne dla ich twórczości, a myśmy jeszcze pod uwagę że, że autor nie jest czymś ulepiony raz na zawsze, że ten autor, który pisał wiersze, o których rozmawia czy powieść którą, którą przedstawia w jakimś wywiadzie, że jest tym samym autorem po paru miesiącach czy po paru lat myśmy się zmieniamy świat się zmienia zmieniają nasze języki patrzy inaczej na to co napisaliśmy piszemy już coś innego prawda to wszystko wszystko powoduje że, że nie ma czegoś właśnie dyskusję oraz o literaturze nie ma czegoś definitywnego choćby słowa padały z samego autora panie profesorze ta ten tom ukazał się w lipcu zeszłego roku pan o tym wspomniał zastanawiam się czy czy poprawie roku sięga pan po niego wciąż jeszcze go czyta i czy czyta go plan wciąż, jakby wciąż by go pan pisał czy to już trochę, jakby książka innego człowieka jest książka innego człowieka z pewnością się no o tym chciałem przed chwilą powiedzieć, że zmieniamy się wraz z prezes światem, który przecież miejscu nie stoi wracamy do tych wierszy no niestety książki mają do siebie, że są wydrukowane są wydrukowane już nic wie, że nie można zmienić, chyba że pojawia się okazja wydania wierszy wybranych zebranych wtedy niektórzy autorzy wracają do swojej pierwszej próbują je lubują się nie chce ponieść polepszyć, ale ale, ale zmienić np. robię nagminnie tak, bo wydaje mi się że, że wiersz jest raczej procesem jest czymś zamkniętym oraz na zawsze za każdym razem jak czytam np. wierszy spotkaniach autorskich, kiedy czytam wiersz głośno to czytam trochę inaczej, bo w pokoju inaczej rozumie albo chciałbym, żeby trochę inaczej wygląda, więc nawet pozwalam sobie jakąś jakąś zmianę też w tekście projektu, który jest publikowany w książce tak w nie wszyscy z mody nie wszystkie moje koleżanki czy wszyscy koledzy, którzy piszą pierwszy by się ze mną zgodzili niektórzy uważają, że wiersz napisany tak wyszedł z domu już w ręce kogoś innego należeli nie należy go go do Toniego wchodzić ponownie takiego do tej słynnej rzeki ich ja sobie pozwala na wielokrotne wchodzenie da do wierszy, więc tak po roku z, a przecież nie zaglądać do tych o tym pierwszy taki sam samemu, bo na obóz właśnie tak różne wątpliwości czy dobrą decyzję podjąłem albo dlaczego nie podjęła innej decyzji tak niż niższe ta, która dzisiaj zapisano w wierszu, więc odpowiedź jest jest ta książka z pewnym zamknięciem dlatego go ostrzegam przepis nie pierwszy specyfik obecnie pierwszego, bo one one idą idą świat i i są jakoś unieruchomione, a my o unieruchomieniu nie jesteśmy ani my ani Czytelnicy, a zaskakuje pan czasem samego siebie np. czytając wiersze na spotkaniu autorskim myśląc ławą ale, ale powiedziałem genialne jest po prostu jest genialny nota, gdybym powiedział aktor by słuchacze mogli ponieść, ale Buffon się znalazł ten piątkowy poranek jedno myślę, że ktokolwiek sięgnie po pana wiersze to to GE by w ogóle niesamowite poczucie humoru dystans ironia, więc myślę, że tak sobie pomyśli jak czas dnia fałszywa skromność no dobrze, czyli po amerykańsku tak oczywiście zdarza mi jestem zadowolony, ale ale, ponieważ wiersz składa się z wielu wersów z wielu nie jest książka składa się z wielu wierszy to każdemu takiemu zadowoleniu każdej takiej mojej u nas, gdzie odpowiada miejsc odpowiadają miejsce w chwile, w których jej no jak ja mogłem przeoczyć prawda przejść tutaj zgrzyta np. pręt to jest jakiś ruch mnie potrzebny tutaj mi się gdzieś kładzie rytm pewne, więc no nie ma łatwo to jest ta jest, kto jest huśtawka nastrojów huśtawka lawę hejt miłości nienawiści wobec siebie samego wobec tego co się świat szczuł takie, że do poezji powrócimy właściwie dopiero się nią zajmiemy, bo na razie rozmawiamy o książce, która okazała, ale jeszcze nie padło ani jedno słowo to znaczy pewnie z tych słów można by ułożyć coś ale, ale jeszcze nie padło żadne ze słów, które są zapisane w wiersze w tym tomie Mondo Kane pana prof. Jerzego Markiewicza informację o godzinie 1020 po informacjach wracamy w czarne jak pan prof. Jerzy Jarniewicz poeta w et consortes literaturoznawca tłumacz filozof przekładu krytyk literacki z Instytutu anglistyki Uniwersytetu łódzkiego państwa moim gościem dzisiaj poezję piątkowe Mondo Kane to tom najnowszy tą poezji pana prof. Jerzego Arnie zwyczaj szczerze, że też jeszcze zanim wygryzie my się w poezję kilka słów warto powiedzieć na temat tytułu, który jest wielowarstwowy zdaje mi się, bo z 1 strony nawiązuje do głośnego filmu z początku lat sześćdziesiątych pieskie życie, ale też przeżycie pies pojawia się na okładce psy w różnych konfiguracjach pojawiają się w tekście, ale jednocześnie jest to takie mam wrażenie trochę taki filmowy montaż przypomnę przypominający wspomniany przeze mnie film z bodaj 1962 roku, choć niekoniecznie wciąż położył właśnie trochę tak pokazujący też momentami sceny, które dla niektórych mogą być drastyczne, że trochę nawiąże do tytułu jednego z pierwszy poprzez zaraz o tym opowiem tylko mogę mieć 1 prośby to na redaktorach może w tej rozmowie detalu my sobie SOR-ów dobrze, bo winnej roli trochę występuje i trochę mi, a no, a potem do odpowiadać tak nas na na pytania, które zaczynają od tego tytułu, że mam nadzieję mam nadzieję, że to nie jest książka profesorska pierwsze nie są profesorskiej, że sobie rozmawiamy jak człowiek człowiekiem docent zacytuję jak Zacheusz zacytuje klasyka okej Mondo Kany jasne to jest to jest nawiązanie do filmu z sześćdziesiątego drugiego roku włoskiego filmu dokumentalnego swego czasu bardzo głośnego, który dał początek całej serii filmów Mondo one bardzo daleko odeszło tego pierwszego filmu 0101. film pierwszy dokument, którym o, których tutaj mówimy o 60 drugi rok pokazywał różne różności drastyczne sceny naszego życia, a na różnych kontynentach w różnych kulturach film był zrobiony na zasadzie właśnie takich kontrastów ekspozycji zostawieni naszego świata współczesnego, czyli naszej cywilizacji np. sztuki współczesnej tego co się dzieje w sztuce współczesnej z z obyczajami ludów, które kiedyś nazywały się pierwotnie dzisiaj chyba byśmy tak już nigdy nie powiedzieli ich dużo jest ten, który do dzisiaj mogą mogą szokować np. na restauracji chińskich klienci wybierają sobie psa, którego są z zjeść, o czym ten jest zabijany czeka się odpowiednie hormony adrenalina się to w tym się tak uwolni i kosze i gorsze spożywa jedzenie robaków i inne tego typu tego typu czy karmienie piersią przez kobiety plamienie prosiak, więc dużo takich szokujących ten zestawionych mówił także z nieczystym ami współczesnej naszej cywilizacji film film dość dość szokujący niektórzy uważali, że powstał jako odreagowanie traumy wojennej także to 2 Włosi musieli nakręcić 1002. roku, czyli niecałe 20 zespół po zakończeniu drugiej wojny się, ale tutaj przychodzę trasie czy no mój moja książka nie dotyczy tego filmu nawet powiedział pewnie z książką szokuje podobnych scen naszego świata jak jak robił różnicę, bo do Kany, czyli dzień nie szuka drastyczność nie szuka Sven makabrycznych hit tego jest trochę jest przemocy w tej w tej książce ale, ale są nieuniknione, jeżeli ten film został przywołany tors 1 powodu mianowicie jeden z pierwszych filmów, o których słyszałem jak dziecko słyszałem o tym nie bardzo duże wszystko co słyszałem, a to wzbudzało we mnie niezwykły apetyt na ten film, bo właśnie ją pokazywał w takiej aurze skandalu moich rodziców rozmawia i przyjaciel, lecz moich rodziców przychodzili rozmawiali o tym filmie też bardzo chciałem walczyć, ale nie została już do kina to był film na dla widzów dorosłych śniegiem czy wtedy było dla 18 sierpnia od lat 18 w NIK niedokonanie sił, a więc ten film oglądałem oczyma wyobraźni wyłącznie, próbując sobie wyobrazić co takiego makabrycznego może być co jeszcze może się zdarzyć bardzo chciałem ten film obejrzeć i a moje moich z moje jest tak współżyć jest silnym no było pierwszym takim momentem może czegoś bardzo pożąda byłem nie dostałem takiego właśnie niespełnionego spełnionego pożądania był był wywołany opowieściami o filmie, ale także, że tytułem tu gdzieś głęboko zakład zapadł w pamięć no i jest 1002. roku sądzę, że się jak w Polsce śnieg 24 lata później o tym był przez wiele lat, bo takie były w realiach innym autograf Rejowski przez ładnych parę lat był wyświetlany kina, więc znowu mogły mieć wtedy 989 lat i a i ten tłum do Cannes, który do końca nie rozumiałem, ale dziś pięknie brzmiał rytmicznie i tajemniczo na pozostał w mojej wyobraźni i to jest tak naprawdę punkt wyjścia jak pisze dla dla dla wielu Fear szytego jego tom akt co nas nęka zajęci kusi co, czego żądamy a, a to żądanie spełnić nie może plus oczywiście ten ten wątek technologiczny Helik tak może nazwać, czyli chwili, czyli wsi Mondo Kane rzeczywiście znaczy pieski świat przy wsi ja i dużo dużo wierszy tomik, gdyż tam o psach jest w Rzeczycy czy znajduje miejsca placów czy tak powiedział bardzo różnych rolach zresztą obcy występują i także jako jako bohaterowie nie wiem pewnie idiomów tak np. psia wierność wsi wzrokiem patrzeć jak kogoś zakład, że to co ten to nie jest, a tak chciałbym uprzedzić albo może rozczarować nie znosi słuchać nie jest to nie jest to nie jest z tą 200 obca, a tylko tylko to wieś ca rak z psami, które z 1 strony nowy system mogą symbolizować przybywać namyśl wierność, jaką przyjaźnie między człowiekiem zwierzęciem jakoś czuł się też, ale z drugiej on jest jest wiele wyrażeń w języku negatywnie opatrują znaczenie tego słowa prawda mamy np. psia pogoda czy pieskie życie, a to są proszą to są te są regiony, w których coś związanego z psem los wsi, a jest losem Arne nędzny, a więc siedzieć tam jakoś z tych w tych wierszach koła czy aktor Nędza naszego świata dzisiejszego z taką potrzebą właśnie nimi wierności i lojalność i godności i opieki Tracy wyzwanie za powraca do wyzwań rozmowy z autorem jest takie, że kiedy rozmawiamy o poezji innych osób to zawsze proszę o to, żeby zasugerować wybrać jakieś wiersze na, ale tutaj rozumiem, że skoro wszystkie znalazły się w tym tomiku wszystkie są ważne wszystkie są równo równoważne równo wartościowe równo ulubione w no powiedzmy, że tak o atakach w takiej sytuacji, gdy papież, gdyby pan jest ten poprosił o wybór, abym wybrał niektóre, który będzie czytał ale, ale zgódźmy się, że zgłosił się, że także pan rację także z tego powodu że, że potrzeba na tę książkę jako całość tak, bo tak myślę sobie, że rzecz, że pierwszy wciąż rozmawiają także między sobą tak i dziś i 1 pierwszy potrzebny drugiemu pierwszą tak tak przynajmniej książkę komponuje ostatecznej redakcji książki wyrzuciłem powiedzieć o około 10 wierszy, bo jedno tak, żeby były nieudane, ale właśnie dziś też nie pasowały w tej rozmowie, jaka się toczy między mszami nie jest to cykl wierszy nie jest żadna jakaś ciągła stała na rację pierwszy został pierwszym, ale też jakieś, jaki spotkania są dla mnie ważne, więc tak nagle będziemy wyrzuci 1 jeszcze sądzę, że tak jak swymi tomu z kart wszystko się poseł wszystkie ważne są tak czy mówiąc już w stanie się wydaje rada w czy powstaje taki poetycki salon odrzuconych wierszy, czyli to nie jest salon to jest po prostu odpowiedni plik tak nie do użytku dobrze to ja to ja żeby, żeby u boku króciutko 1 wieś potem informację po informacjach wrócimy chłopiec w zieleni włosy miał zielone patrzyłem z kasy, bo byłem z nim sam na sam w wagonie niedługo weszli grupą w Koluszkach, a jego zieleń przykuła uwagę odwrócił się przyklei twarzą do szyby przyspieszony oddech pokrył ją mgiełką bał się widziałem tuż za szybą wyrastały znikały lasy, ale za szybko by znaleźć w nich schronienie Jerzy Jarniewicz państwa moim gościem dzisiaj o o jego najnowszym tomie poezji zatytułowanym Mondo Kane rozmawiamy w programie Owczarek informację o dziesiątej 40 po informacjach wracamy państwa moim gościem jest Jerzy Jarniewicz poeta dzisiaj o najnowszym tomie poezji rozmawiamy zatytułowanym Mondo Kane to może zróbmy tak jak na prawdziwych spotkaniach najpierw parę słów za autorem dodam jeszcze, że ten tom ukazał się nakładem biura literackiego także najpierw parę słów autorem, a potem autor bierze i czyta, a my zamieniamy się słuch zgadzam się tak, bo to jest prawdziwe spotkanie autor autor nie widać dobrze panie panie autorze to proszę braci czytać, a my się zamieniamy cha czyli, a zaczyna od przeczytania ta, a 12 i są krótki pierwszy z dnia 345672 no dobrze, że tylko tego nie pożałował nasi słuchacze zacznę może od początku wiersza otwierającego ten tom hali tytuły gazet miały rację śnieg padał w Polsce śnieg jest niecodzienny obcy na mojej ulicy dopiero przyszedł nie wie jak się ułożyć na dachach od cechami jest śniegiem zapisania przywitał by jakość, ale wszyscy ruchu i mimo że odeszłaś sypie jak głodni czekaliśmy chleba owcy już musieli się pod wiaduktem są pierwszy przetarg drogę życia wiecznego, a ich już, że nasz pierwszy Pierz pies jest tak Janusz pierwszym pierwszy musi być pierwszy jest, ale w tym chyba nie ma pierwsze bagaż rzeczy osobiste mogliśmy dojeżdżać do Zgierza spał naprzeciw mnie z otwartymi ustami i patrzyłem na tę jego usta usta otwarte patrzyłam usta z języka otwarte tak rok czy nawet gdyby nie spał nie przemówiły by, a w spółkach pięknie by młode umarł albo w tę ostatnią godzinę Łodzią kaliską nie miał nic przeciw mnie nic miał do ukrycia zachwyciłem się zaczął czytać a kto może trzeci już jest płaczącą posłanką odnoszący się do jednego z wydarzeń naszego nieszczęsnego życia cudowne śnieg, a Emil strony 0901. płaczącą posłanki sieci wciąż płacze tak jeszcze długo będzie dążyć popatrzyć czy poszło z agentem do łóżka i jak ją uwodził, że tak szybko uwiódł co w nim widziała na niego patrzyła, zanim zaczęła płakać Zgierz landu muszelek naszej uczcie będziemy wiedzieć nas jeszcze dla nas nie było twoje imię jeszcze dla mnie pod ziemią zaczynało dopiero kiełkować to jest wasza, kto nas potem jako agent jakich służb specjalnych życzeń na śmierć uwiódł to co przyszło na koniec na białym prześcieradle zdają się krwią nasieniem było ją w nasieniu i i może wiesz ostatni w tej serii na stronie dziesiątej triaż książka powstawała w czasie pandemicznym i chociaż pandemia jest tematem nie robiłem wszystko, żeby nie była na tym wciska się siłą rzeczy to nie wiesz ten nosi tytuł triaż będą prywatyzować-li taki już Niejestem pewien czy ziemia się kręci, gdyby nie ten krzyż o zginęło za oknem tylko człowiek kłamie jak dobrze się, że zetknęło i mamy się, czego jakiś czas wstrzymać na SOR-ze kojarzy ją ruch taki, że mogło nas nie być, gdyby nie wjechać tek na głowie którymi dłonią w publicznym od ruchu przy gładzi Łaś tak pamiętam był taki dzień, że Romney jakiś szybę spadł na balkon leżał z trudem, chwytając powietrze to za tak nie wiem przestał oddychać i go uprzątnąć dziś myśl, gdy do niego wracam mógł to być panie to gdzie błądzę Hetkowski ani Marsalis tak jest taki do spraw wymyślony przeze mnie a, ale pierwszy czas na kolejnej stronie pani profesor aż tyle stwierdził zaś jeszcze na parę innych dni tak w i tak pan sobie chodzi jeździ podróżuje i zapisuje potem to syntetyzować je, gdyby to było tak łatwo to wszyscy byśmy byli pan Wajda no, więc tak się dzieje można jeździsz podróżować i Energi Czarni linii i to się przydarza mnie długie lata nie piszą nie rady wiersze nie potrafi napisać wiersza i potem przychodzi jakiś moment odblokowania albo jakaś masa krytyczna tych wszystkich obrazów wspomnień słów zasłyszanych i jesiony dzisiejsze kilkanaście albo kilkadziesiąt wierszy ten to napisałem no wciągu 4 miesięcy daje mi się w weekend nie podatnicy nie on trochę jednak nie wysiłku kosztował proszę docenić wysiłek autora 4 miesiące i 4 miesiące i być może dlatego Kret pierwszy ze sobą jakoś korespondują one są ze sobą też jakoś tematycznie powiązane może może też jeśli chodzi o ich o ich melodię rytm o wrażliwość, które się przez nie przebije albo brak wrażliwości, niemniej oceniać ale, ale no no nie ja przynajmniej potrafię sobie tak wiedzieć, że piszę oraz tak dziesiątej będę pisał to po prostu przychodzi jak przychodzi to przychodzi przychodzi taką większą falą oczywiście dużo wierszy powstaje, które trzeba właśnie do tego pliku czy do tego salonu odrzuconych potem odprowadzić grzecznie, ale być może właśnie taki pierwszy też dane są potrzebne, żeby się pojawić kilka ich mniej nie od tak bym powiedział to jest bardzo interesujące w kontekście jednej z wypowiedzi kanadyjskiego poety nieżyjącego już le na 2 koła, na który odbiera jakąś nagrodę wspomniał o tym, że rzeczywiście przyjmuje dziękuje, ale trochę się czuje zażenowany, bo poezja, którą pisze pochodzi z pewnej przestrzeni jego osoby, które nie ma kontroli, na które nie ma wpływu i po prostu coś się pojawia rodzi jest, ale to jest trochę, gdyby niezależne od niego, więc czuje, że odbiera nagrodę za coś nad czym na co miał wpływu w pewnym sensie oczywiście oczywiście wtedy doceniam tutaj, gdyby tę skromność autorów także pana, który mówi właśnie o tym, bo do, bo jednak trzeba nad tymi słowami pracować Zelowa łączyć się czytać czytać raz jeszcze wyrzucać przestawiać tak na koniec no właśnie jeszcze jeszcze kiedyś wyszły zastanawiać się czy można było inaczej można było nie lepiej inaczej zgoda taka zgoda ale, ale blisko jest mi bliska jest mi by tej postawy, którą fakturą, którą pisał o nadkole także i sądzę, że nie wie lub tysiące pierwszy też by to potwierdziło, że pierwszy wiersz raczej przychodzi pierwsze zdarzenie pierwszy z przygodą wiersze nie zawsze udaną oczywiście, ale o powiedziałbym, że pierwszy set jak jak miłość od tak taką sobie na takie porównanie sobie się nie pozwolę, bo odkrywa na coś, czego się w sobie nie spodziewał liśćmi akt i jeździsz na sprowadzi miejsca, do których o, których nawet nie wiedzieliśmy, że istnieją w Acta no jeżeli, jeżeli to co coś takiego się szumnie dzieje to wieś jest po prostu nieciekawy takie, że jest całkowicie od początku do końca konsultowany tak wymyślony to kto wydaje się, że rząd nie jest ciekawy one on powinien być ciekawy dla piszącego, bo właśnie odkrywa te obszary, o których z w piszącym, który piszący nie nie wiedział, że są, ale także w ten sposób jest jakąś niespodzianką dla czytelnika, bo do końca jeśli nie do końca nie otwartą zawsze jest i obszernie wyrażanego, czego zasugerowane jego czegoś, czego w stolicy trzeba dopowiedzieć żeby, żeby ten wiersz należycie zadbał, a potem tak jak powiedział tak trzeba trzeba usiąść i przyglądać się przecinkami i rytmami i długości wersów i i układać on o układanie komu to jest mordęga tak jak ma się tych 5060 wierszy łożyć z tego jakąś sensowną spójną całość to to jest męczące, ale jednocześnie nie wiem czy to jakiś wysoki przeze mnie przemawia, ale tu też daje wielką satysfakcję jak się w końcu uda ne chaotyczny zbiór tekstów ułożyć coś co ma ręce nogi może nawet 4 nogi jak ten pies na układ już dokonane i czuje pan, bo rozmawialiśmy o tym, że w sensie, kiedy autor wypuszcza swoje dziecko świat to to dziecko już sobie trochę jest samo radzi bez względu na na intencje autora, ale czuje pan, że właśnie ta praca została doceniona, że ten układ wierszy on został odczytany zrozumiany doceniony czy czy zrobił pan trochę dla siebie a, a nie wszyscy jednak to właściwie odczytali, jeżeli można powiedzieć właściwie w tym przypadku kwota, bo nie ma właściwego odczytania traktor to to jest on jest pewne są są czytania ciekawymi mniej czeka albo albo są tak realna, czyli tak tak bym powiedział no robię to przede wszystkim do siebie oczywiście i dla jakiejś osoby, z którą sobie w wierszu rozmawiam, bo jeżeli powiedziałem, że wiecie jak jak miłość, która pozwala nam odkrywać w sobie czegoś, czego się w sobie nie spodziewaliśmy prawda na czym polega to uczucie to to co myślę także o tym, że wiersz jest zawsze rozmową prawda najwcześniej to nie jest nie jest rozmową z konkretną osobą tam moduły są bardzo często osoby wymyślone czasami ze sobą rozmawiamy to sami ze sobą właśnie nieistniejącą w ogóle, ale taka relacja inność pierwsza taka dialogowi wiersza wiersza jako jako rozmowa jest dla mnie czymś bardzo ważnym, bo wieś potrzebuje potrzebuje kogoś jak słowo potrzebuje kogoś słowo potrzebuje słowa, żeby coś znaczyć prawda słowo wyjęte system 100 przestaje mieć znaczenie dopiero w relacji z innym słowem są biedni za słowem, a następne uważa kolejnym słowem tak jak wieś biegnie za kolejnym wiersze lista relacja jest jest jest bardzo bardzo istotne, a ręce no słucham jak jak wiersze gdzieś tam rezydują innych czy jestem zadowolony odczytanie not PS Frog od wydania książki ukazało się kilka bardzo naprawdę solidnych i przenikliwych, a także życzliwych mi czy książce raczej recenzji re no pozwolił mi wejść do tej książki, jakbym czytał ją po raz pierwszy jest przede wszystkim zasługa recenzentów i krytyków dziękuję za ich było więcej panie profesorze dziękuję za dzisiejszą rozmowę i trzymam kciuki za ważne nagrody, które za chwilę mam nadzieję spadną w pana dłonie zatem tom Mondo Kane wydany przez biuro literackie bardzo dziękuje Jerzy Jarniewicz poeta Szanowni Państwo by państwa moim gościem Mondo Kany to jest tytuł tomu, który dzisiaj rozmawiamy informację już kilka minut o godzinie jedenastej, a po informacjach Szanowni Państwo będzie duchowne kościoła Szwed od kilku tygodni pochodząca z Polski ciekawe interesuje się nurkowaniem Judaszem i uczuciami więcej po godzinie jedenastej w programie off czarek Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz z rabatem 40%. Wybierz pakiet Standardowy z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA