REKLAMA

Wyruszamy na koniec świata z książką "Migot. Z krańca Grenlandii"

Poczytalni
Data emisji:
2022-06-25 17:00
Audycja:
Czas trwania:
21:26 min.
Udostępnij:

A gdyby tak ruszyć na kraniec świata? I na tym krańcu wybrać się jeszcze na jego kraniec? Poczytalni zapraszają na spotkanie z surowym i do bólu pragmatycznym życiem północnych zakątków Grenlandii. O ludziach systemowo wypychanych poza nawias, o rozczarowaniu zachodem, o europejskiej odmianie kolonizacji i o pełnej szacunku i krwi relacji z naturą - o reportażu Ilony Wiśniewskiej "Migot. Z krańca Grenlandii" rozmawiają Filip Kekusz, Bartłomiej Pograniczny i Piotr Balazs.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
taki upał za oknem mamy falę upałów to poczytali pomyśleli sobie może przekornie, że czas się schłodzić i na ten chłód proponujemy państwu wyprawę na północ daleką północ tak daleko, że jest nazywany krańcem albo nawet krańcem krańca będziemy dzisiaj Drodzy Państwo rozmawiali o Grenlandia rozmawiamy w składzie Bartłomiej Pograniczny dzień dobry Filipka kurz dzień dobry ja nazywam się Piotr bała się bardzo cieszymy, że ten kawałek sobotniego popołudnia Rozwiń » spędzają państwo w TOK FM i ciekawymi książkami, bo nie tylko ta Grenlandii będzie dzisiaj dyskutowana w naszym gronie i Ilona Wiśniewska Migut skręca Grenlandii i tutaj skupia się tym słowie z krańca Grenlandii, bo Ilona Wiśniewska zrobiła coś więcej niż tylko podróżna Grenlandię już Grenlandia dla nas samych wydaje się krańce ona jeszcze na tej Grenlandii znalazła kraniec krańca północy Grenlandii jest dla mnie koncept, którego w ogóle nie potrafię ogarnąć głową ona potrafiła kary i od razu powiedzmy, że Ilona Wiśniewska to nie jest debiutantka jeśli chodzi o różne skandynawskie czy nordyckie przygody i partner to Norweg mieszka od laty w Norwegii to nie pierwsza książka także z wydawnictwem czarne, bo pisała też o Spitsbergenie pisała w Norwegii pisała o Islandii teraz mierzy się i chciałbym powiedzieć zdanie, bo administracyjnie byłoby wszystko w porządku, ale to nie będzie porządku to trochę nie będzie porządku, ale o tym pewnie powiemy trochę później w samej książce Ilona Wiśniewska definiuje poziom swojego wyzwania cytuje inną książkę ja tutaj też sięgnę potem po ten fragment jakąkolwiek opinię wydamy w końcu jakiejś krainie niezależnie od tego jak bardzo będzie głęboka czy trafna zawsze okaże się nieadekwatna teraz jak wam się czytało to opowieść o Grenlandii i czy Ilona Wiśniewska poradziła sobie z tym są groźbą nie adekwatność zdecydowanie tak ona pokazuje codzienne życie Grenlandczyków jednocześnie ich nie oceniając, ale im, towarzysząc tam pojawiają się osoby, które nie chcą jej udzielić wywiadu, bo co jakiś czas przyjeżdżają różni reporterzy pisarze i w zasadzie mogliby zapłacić, ale są też osoby, które stwierdzają niebo myślę o nas napiszesz i przez całą, które właśnie nie miałem tego wrażenia, że coś jest nie tak ona całkowicie rozumieć to co się dzieje, a mamy tam pokazane w sytuacji skrajnej biedy ciągłego zabijania zwierząt z różnych przyczyn i można by mogłyby się pojawić jakieś różne myśli coś nie tak tu potrzeba zmienić wprowadzić duńską cywilizacje, ale nie towarzyszy towarzyszy im i to po dzięki temu my też towarzyszymy temu co tam się dzieje tutaj cytat mówił, że jakąkolwiek opinię byśmy wydali to będzie nieadekwatna i tym chyba Ilona Wiśniewska obroniła żona nie to nie jest opinia to jest towarzyszenie obserwowanie słuchanie bycie tak towarzyszenie współuczestniczą c, ale w sposób nachalny to jest fajna z 1 strony to jest taka książka Ilony Wiśniewskiej, w której jest jej mniej niż np. było jej w w jednej z poprzednich książek lud, do której ta książka trochę nawiązuje, dlatego że jeden z bohaterów tej książki lud przewija się tu był inspiracją niejako, żeby przyjechać właśnie na północ granat dla autorki strasznie się podobać zaczęliśmy właśnie od tego sposobu opisu narracji i tak jak zwykle nie przygotowuje sobie cytatów, a jeśli już mamy to mamy na końcu audycji to właśnie mamy 1, który sobie wynotowałem, które troszeczkę jeszcze uzupełnia to, o czym mówimy i wydaje mi się, że może być jakimś punktem wyjścia dla rozmowy jeśli pozwolicie Ilona Wiśniewska pisze tak właśnie w momencie, w którym spotyka się stosy dużym oporem mieszkańców przed tym, żeby z nią, żeby z nimi rozmawiać wywodzę się kultury słowa pisanego ona upraszcza definiuje odbiera opowieścią kontekst narzuca wstęp rozwinięcie zakończenie, więc na pewno do tego miejsca użyła już bezwiednie iluż krzywdzących określeń, mimo że waży słowa i ucinam przymiotniki nie mam pojęcia ile może kosztować rozmowa naprawdę bardzo nie chce się tego dowiedzieć to jest dwuznaczność jest jeśli chodzi o koszt rozmowy zarówno koszty osobiste, jaki koszt finansowy, który się pojawia w trakcie podróży Wiśniewski po tych 2 miejscowościach na północy Grenlandii i to co chcę powiedzieć, że to jest książka, która nie ocenia, która nawet nie przedstawia historię to jest po opowieść, która trochę idzie wbrew tej kulturze słowa pisanego, dlatego że ona buduje przede wszystkim impresje mam wrażenie, że historie ludzi przedstawionych z niewielkimi wyjątkami to nie są historie, które są w jakikolwiek sposób wybitne to nie są sytuacje, do których inni reporterzy podeszli by auto ma bohatera, za którym będę szedł, które może być kanwą jakiejś opowieści filmowej, którego życiorys jest na tyle interesujący żadnej interesujący sam w sobie nie te życiorysy za interesujące w tym konkretnym kontekście zrobiłem sobie takie ćwiczenie przed tą audycją próbowałem sobie przypomnieć, dlaczego Ilona Wiśniewska zainteresowała się starszą kobietą, która przez 12 lat mieszkała w domu spokojnej starości i nie wiem nie pamiętam nie ma żadnego znaczenia, bo ja pamiętam samą historię teraźniejszość ten moment, w którym one się tam pojawiła to jak umawiała się na spacer nie wie jak do niej trafiła nie pamiętam co tak naprawdę ją przyciągnęło do tej postaci, dlaczego akurat ona nie ktoś inny biorąc pod uwagę, włączając kwestie kwestie tożsamościowe odrobinę wiadomo, ale cała ta książka się na tym polega dostaje obrazy, z których sobie buduje Ross rozmaite rzeczy ja mogę sobie sam złożyć tak, że myślę sobie o życiu na Grenlandii żona jest albo bardzo trudne i nieludzkie albo jest dziś tam spełnieniem definicję życia, jakim to archetyp w zależności od tego jaki mam nastrój w jakim momencie tej książki jestem to jest gdzieś taki trop, który wydaje mi się pojawi się w również w innych książkach Ilony Wiśniewskiej właśnie to, że potrafi dać nam na tle szeroką panoramę i na tyle różnych okruchów, które mienią się nimi oczom w tym świetle tej tego dnia polarnego to trochę pretensjonalne co mówi, ale innych chodzi o to, że jestem na tyle dużo niejednoznaczności, a jednocześnie te opowieści są na tyle proste, że mogę sobie z tego złożyć mozaikę taką, jaką chce to jest naprawdę to jest trochę więcej niż tylko przedstawianie przedstawienie obrazu jednak każde przedstawienie jakiś obrazek ilości, jakiej historii ma pewną agendę tutaj agendy nie widzę, chociaż bardzo się staram taka tych elementów muzyków do tego Paciorka jest bardzo dużo, bo tak jak powiedziałem, że kobieta, która mieszka w domu spokojnej starości są lokalni przedsiębiorcy można by było tak powiedzieć tak są ludzie, którzy przyjechali tam np. dalekiej Japonii skorzystali ze studenckich możliwości i pojechali tam tam zostali tam złożyli swoje życie i tam założyli swoje rodziny i też jest Ilona Wiśniewska jej znajomi tak i gdy ten paszport jest wielobarwny, chociaż osadzony w dość monochromatycznej sytuacji bo, bo Grenlandia tak jest zbór jest szaro jest śnieżnie jest mgliście jest jest widzieć niekoniecznie monochromatycznej, bo jednak bardzo ładnie moim zdaniem Wiszniewska gra tym ta zmiana z dnia polarnego na noc polarną Bona spędza tam nagle dużo czasu, że jest całe przejście właśnie dnia polarnego do nocy polarnej i też gdzieś w tle tych wszystkich opowieści ułożonych niekoniecznie chronologicznie pojawiają się kolejne elementy zmian w surowej, ale jednak, że rodzi zmianę w świetle, które wymusza pewne zachowania czasem nie wymusza tylko jest po prostu pretekstem do pewnych rytuałów Bartku Filipie obaj wspomnieć o tym, że był pewien opór materii to znacznie każdy był tak chętny, żeby z Iloną rozmawiać by wpuszczać do swojego życia i pokazuje powody, dla których ludzie są tak powściągliwi mecz Unii są tam do bólu pragmatyczni trzeba powiedzieć tam żyje się brutalnie pragmatycznie i dlatego wielu z nich wychodzi z założenia co to nam darzy ty coś napisze, że ci coś powiemy po wielu takich było pisali różne rzeczy badali różne rzeczy mieliśmy dzięki temu mieć nie wiem może ukłon losu cokolwiek miało się zmiennicy nie zmienia zostawcie nas samych sobie sami najlepiej poradzimy naszym życiem to jest definicja odpowiedź to nawet nie kwestia nieufności tylko tego, że oni już wiedzą, że to na ich pragmatyzm życia się nie przekładało żaden sposób jeśli już byli wykorzystywani jako błyskotki ciekawostki i jako kanwę do różnych opowieści, z których które później ktoś inny monetyzować oni oni zwyczajnie nie mają na to czasu są pokazani łowcę, którzy mają cały dzień zajęte trzeba wyprowadzić Łódź trzeba znaleźć odpowiednie miejsce, gdzie będą zwierzęta trzeba je upolować trzeba ściągnąć skórę uczyć buty uszyć spodnie do Narodowego stroju grenlandzkiego i nawet nie mają czasu na takiej rozmowy, które nic do ich życia nie wnoszą to jest dziś niesamowite, że my zaczęliśmy od tego, że północ Grenlandii to jest koncept dosyć radykalny egzotyczne dla NASA ci wszyscy ludzie mają Trade świadczą Ania z dziennikarzami, którzy próbowali przetrzeć szlaki, że aż nam się robi przykro wydaje się w pewnym momencie, że jest jednak bardzo tłumnie miejsce jeśli chodzi o osoby, które próbują coś coś wymyślić właśnie zmonetyzować jeśli chodzi o miejsce tam jest historia dyrektora hotelu karę co chwila na dziennikarzy i Wiśniewska stara się jakoś zadać inne pytanie, ale myśmy jednak, że wyjdę na zewnątrz elementem jest takie samo zdjęcie jak zawsze zrobimy można nawet zaczyna, że w środku jakoś inne kadry coś o winie byliśmy tam tam tam, żeby zdjęcia też bardzo to jest sytuacja beznadziejna dla reporterki, która wchłonie zadaje pytanie jakich pytań panu nie zadają tak to jest potem próbuje krążyć wokół nich też nie wychodzi też wracamy do tych samych tematów, tak więc nie możemy zbyt oryginalny jeśli przyjeżdżamy z takich misek przyjeżdżała Ilona Wiśniewska nawet mniej, bo na innych przyjeżdżała już trochę znała realia północy to co mnie uderzyło być może do czego jeszcze powrócimy w kolejnym naszym spotkaniu ze słuchaczami, bo za chwilę będziemy chcieli oddać głos naszym kolegom z redakcji informacyjnej to to, że nie spodziewałem się, że będę czytał książkę o kolonizacji w kontekście Europy, kiedy mówimy o kolonizacji to najczęściej myślimy o tym co się działo na lądach afrykańskich co się działo na Karaibach co się działo na Wyspach Pacyfiku oceanie co się działo w Ameryce Południowej nie myślimy o Europie nie musimy myślimy o krajach skandynawskich, chociaż nie tylko Duńczycy cisnęli swoje i nadal odciska swoje piętno życiu granat zrobili także Amerykanie, którzy tam bili się na początek tą złotą palmę pierwszeństwa podboju Arktyki i to mnie uderzyło, że to jest też książkę kolonizacji wydaniu europejskim i o tym no też brutalnym łamaniu kręgosłupów pod naszymi kosztami geograficznymi o tym jeszcze będziemy rozmawiali pewnie przypomina Ilona Wiśniewska Migut skręca Grenlandii to jest książka, której rozmawiamy w składzie Bartłomiej Pograniczny Filipka kurz Piotr Bala książka wydana przez wydawnictwo czarne teraz zapowiedziane już informacje w radiu TOK FM wracamy do państwa po przerwie miło nam gościć państwa ponownie poczytalni chłodzimy się Grenlandię Ilona Wiśniewska Migut skręca Grenlandii wydawnictwo czarne rozmawiamy kłaniam się panowie Bartłomiej Pograniczny Filipka kurz Piotr malarz przed informacjami mówiliśmy o tym, że to książka o kolonizacji kolonizacja wydaniu amerykańskim kolonizacji wydaniu duńskim o tym wszystkim co spotykało i spotyka wciąż Grenlandię poruszyło nas to że, że mówimy o kolonizacji w kontekście europejskim i porusza nas to co sami Grenlandczycy mówią o swoich doświadczeniach Filipie znowu będziemy się w przerzucali cytatami na przedni często już więcej nie ma nie ma radaru przynosi ten nie po prostu mówią okej w każdym razie ten cytat, który mnie poruszył jest taki to cytat wypowiedzi jednego z mieszkańców Grenlandii system działa tak, żeby żyło się coraz gorzej, żeby nam się wydawało, że to będzie nasza decyzja, kiedy w końcu postanowimy wyjechać i to jest strasznie bolesne, gdy czyta się to opowieść o tych ludziach, którzy nie dość, że i tak mają z racji geografii biologii fizyki chemii wszystkiego mają życie szalenie trudne to jeszcze się to życie systemowo utrudnia cała wioska została wysiedlona pod bazę amerykańską i ludzie szli na północ szli tereny jeszcze bardziej odcięte od świata są też historie podbojów amerykańskich i grupy Greenland czeków, którzy zostali wywiezieni no też jako takie małpki złoto rzeczywiście takie ludzkie zoo, nad którym się zastanawiać lekarze jak oni są zbudowani z czego wynikają różne różne zachowania większość tych osób zginęła, kiedy jeden z tych Irlandczyków mu się udało wrócić do domu okazało się, że on już zupełnie inne i to już też społeczność, która nie jest jego i toteż było bardzo smutne ja w ogóle po raz pierwszy w głowie użyłem sobie słowa kolonizacja podczas rozmowy w kontekście tego co się dzieje w obie można tam padało, ale do niej ona nie docierało rzeczywiście, chociaż ona jest troszeczkę bardziej duży cudzysłów cywilizowana jednak topoli, która cywilizacji jest jest taka, że po Skrobacz palcem już przestanie być cywilizowana to znaczy Toni nie jest taka kolonizacja Belgowie w Kongo wiadomo, ale gdzieś te mechanizmy wyższością, które się pojawiają pojawiały u silniejszych nacji, które próbowały Zając ten teren, bo można, bo łatwo, bo się przyda są są dziś mniej więcej takie same to rzeczywiście ta książka plus rozmowa z wami otwiera mi oczy na to co gdzieś tam jakiś trzeba sobie uświadomić, że dość koszmarne rzeczy dzieją się bardzo bardzo bardzo blisko nas bardzo bardzo często nawet miejsca, które uważamy za cha gruby cudzysłów ponownie demokracji trwa rozmawia o książkach w NATO prawda to prawda natomiast sami Grenlandczycy bohaterowie opowieści Ilony Wiśniewskiej mówią o tym, że nie czują się również Duńczykom mają ten kompleks o nim towarzyszy niektórzy mówią wręcz o tym że, że oni potrzebują mentalnej dekolonizacji procesu odwrotnego, żeby dać im poczucie sprawczości, bo zatracili poczucie sprawczości to ten też powód, dla którego nieraz odpychają reporterów albo stawiają mury tak jak przed Iwoną Wiśniewską niektórzy bo, bo mają poczucie właśnie odbieranie im sprawczość oni chcą być zostawieni sami w znamy się na lodzie na śniegu wiemy jak wygląda, gdzie stąpać, kiedy stąpać jak stąpać, z czym stąpać, żeby zrobić sobie krzywdy wiemy jak malować zwierzaki, żeby było co jeść wiem jak się ubrać chronić przed mrozem dajcie nam żyć wg naszych receptur tak i boimy się że, gdy wy Targ miecze z zewnątrz to będziecie mieli czy ze słów lepszy pomysł na nasze życie i ci Duńczycy często rzeczywiście są osobami z zewnątrz chociażby w części tych miejscowości wiosek, które są opisane w książce brakuje dentystę i jest historia, kiedy 1 Irlandczyk sam sobie wyrywa zęby, kiedy przyjeżdżają przelatują w zasadzie, bo tak tam trzeba helikopter helikopter się dostać dentyści est Dani są cały czas zajęci nie zawsze można się dostać, ale są też sytuację trudne, bo przyjął przyjechał duński psycholog, które pomagał ofiarom gwałtu i ludzie nie chcieli korzystać z jego pomocy, bo on potrzebował tłumaczki tłumaczki, która ich znała, która przekładała grenlandzkiego na duński jednocześnie wszystkie problemy przechodziłby do osoby nikt z bardzo bliskiej wspólnotę tak tak to jest też kłopot, który wspomniał też barku książka ta wręczał te słowa chciałam pożywne rozmawia z książka też buzujące w tych ludziach złości jakiś takich frustracja, które są zarzewiem przestępstw, które dzieją się pod każdą szerokością geograficzną Grenlandia nie jest wyjątkiem powiedział gwałtach o nadużyciach o przemocy domowej tam ona też występuje, ale to się tam dzieje wynika właśnie z tej frustracji z tej złości z tego wszystkiego co nagle Irlandczyków przez te lata spadało to ta frustracja złość też bije nieraz z książki i toczyliśmy, żeby było jeszcze go, że jest to książka o kryzysie klimatycznym tak i to wszystko składa się na obraz powoli zanikające kultury i wymierających wiosek, które już teraz są coraz coraz bardziej przerzedzona i co i z 1 strony właśnie chciałoby się powiedzieć piękna książka gdzieś tam i w wspaniała historia tutaj zachęci do tego, żeby tam pojechać z drugiej strony daliśmy już też powodu, żeby mnie jechać nie próbować nawet jeśli to cywilizacja, gdzie tam są skazane na nas na na zakończenie istnienia dodajmy jeszcze więcej powodów może, żeby mnie szczególnie tym, którzy kochają zwierzęta tak to dość ważny temat poruszany w tej książce relację Grenlandczyków zwierzęta Grenlandczyków psy z jego zaprzęgów Grenlandczyków oka gry Lenczyk Lis polarny itd. tak dalej w sporo krwi jest w tej książce bólu pragmatyczne ponownie zauważył brak, a jednak znowu Ilona Wiśniewska broni się tutaj to nie są opinie na ten temat to jest jak powiedziała uczestnicząca obserwacja pokazywanie tego życia sprowadzonego do brutalnej rzeczywistości walki o przetrwanie o to, żeby co co jeszcze jako broni się przed zimnem i gdzieś tam Przemyka też szacunek dla tego w jaki sposób możemy dzięki naturze tu być i może dzięki temu przez tę książkę będzie łatwiej przebrnąć tym, którzy kochają zwierzęta i nie godzą się na to by ginęły po to, żeby ktoś miał rękawiczki albo obiad tak tak z 1 strony pies jest traktowany pragmatycznie, bo ma być zaprzęgu, ale z drugiej strony są różne relacje opisach, które były znakomite były świetnymi przewodnikami trzeba było im zaleczyć ranę, a z drugiej strony o urodziło się wiele samic one niepotrzebne od razu do zabicia są psy leżące na ulicach i to od wielu wielu dni są też opowieści o limitach na połowę, a ten, że esencja tra licencjach i też opowieści o tym no o Dumie np. zabicie niedźwiedzia i w sposób w jaki opisuje to Ilona Wiśniewska no właśnie nie sprawia, że ma się takie poczucie nie ci barbarzyńcy to jest straszne tylko pokazuje realia z czego wynika i no i jak bardzo jak bardzo to jest potrzebne po prostu do przeżycia i tu poruszająca historia nie chciałbym podarować bardzo kilka takich mikro historii już nasze rozbił się pojawił pamiętacie ten moment polowania na foki jeden z łowców wraca wściekły trak wściekły na siebie na siebie, że nie uszanował zasad tradycji nie uszanował zwierzęcia, bo nie udało mu się trafić foki tak jak powinien, żeby nie cierpiała długo i tych ciosów było więcej to trwało wszystko dłużej, zanim polowanie się skończyło i gdy czytam w tej wściekłości tego człowieka, który nie przeszedł nad tym o jej tam jakaś foka jedna z setek nie zwraca uwagę nie tak ma być nie tak powinno się robić i to jest tym taki nie wiem moralny rozkroku, w którym staje się czytając książkę mówię o tym rozkroku, gdzie kocha się zwierzęta chciałby się rzeczy jak najlepiej, a czy to się o tych polowaniach i z drugiej strony o tym, że bez tych polowań tych ludzi by nie było tam zwyczajnie nie byłoby tych rodzin, gdy czyta się też o szacunku dla natury Ilona liczenie od oznacza zgodę, ale tak tak tak myślę, że no cóż więcej można dodać milcząco zgadzam się z tymi wszystkimi opisami chcemy też państwa zachęcić do tej książki zdjęciami, które ją ubarwiają, bo to naprawdę piękne ujęcia Grenlandii i bohaterów opowieści Ilony Wiśniewskiej częstych zdjęć to są takie surowe nie retro dane kolorowe, bo ja miałem tylko epoka widzisz AJA kadrów generuje to mam kolorowe zdjęcia są naprawdę piękne oddają klimat można wtedy bardziej przenieść to opowieść choć, choć tak opowieść Ilony Wiśniewskiej ona jest takim pesymistycznym, że wymazuje swoje barwy w umyśle każdego czytelnika tak myślimy bardzo państwu dziękujemy, że spędzili państwo części audycji poczytalni razem z nami Bartłomiej Pograniczny Filipka kurz Piotr Bala, a teraz zostawiamy już państwa w Eleny Ferrante i zupełnie innymi członkami poczytalny czy będą rozmawiać na temat felietonów jednej z autorek regularnie omawia Poczytalnych czy nie będzie chłodu ani mrozu północy Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium - Radio TOK FM bez reklam: czyli TOK + Muzyka, podcasty z audycji Radia TOK FM oraz podcastowe produkcje oryginalne TOK FM. Tylko teraz w cenie 15 zł za miesiąc. Na zawsze!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA