REKLAMA

Migot. Z końca Grenlandii

Kultura Osobista
Data emisji:
2022-06-30 11:40
Audycja:
Czas trwania:
14:25 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska w ten upalny czas wybierzemy się tym razem miejsca, gdzie nieco niższe temperatury panują dziś około +4 stopni na razem z Iloną Wiśniewską autorką książki mil od krańca Grenlandii wydanej przez wydawnictwo czarne Witaj serdecznie na krańce największej wyspy na ziemi na tym razem zabiera jeszcze dalej niż ostatnio w książce lud tak naprawdę Migut jest ludu kontynuacją to z powodu historii swojego przyjaciela Geerta ta Rozwiń » historia jest właśnie punktem wyjścia historia, która stała się w pewien sposób z tego co zrozumiałem swoją obsesją to była historia, która nie dawała mi spokoju, bo to to była rzecz, która pierwszy raz wydarzyła się w moim życiu to znaczy, że ktoś kogo znałam kogo uważam za przyjaciela czy za taką osobę, która stron mamy jeszcze jakąś fajną wymiana energii, która odebrała sobie życia jeszcze bardzo młodym wieku i duchowa właśnie z północy Grenlandii nie mogą pojechać na jego polecić na jego pogrzeb, bo była zima to są te z logistyka jest bardzo rozbudowana takich podróży akurat jeszcze zimą, więc nie mogą domknąć tej przyjaźni nie mogą się pożegnać żaden sposób i ich głos urządzenie wielu czynników, które pozwoliły mi właśnie polecieć na tę naj dalszą północ Grenlandii, gdzie on został pochowany zabrał mnie tam mój inny przyjaciel, który od wielu lat to bywa i zna ludzi zna miejsca też dzięki niemu mogłam tam spędzić 3 miesiące pięknie powiedział że, chociaż domknąć te przyjaźnie, o czym chciał się przekonać chciałam przekonać zaczął on tak tęsknię, bo może nie wymienialiśmy wielu słów, bo nie mieliśmy wspólnego języka, ale wymienialiśmy dużo zdjęć już po moim wylocie z tamtego poprzedniego miejsca na Grenlandii wysyłaliśmy sobie dużo różnych zdjęć na Messengerze, żeby podtrzymywać ten kontakt wysyłał często zdjęcia krajobrazu, który był mój najdroższy właśnie tego krajobrazu północy, z której pochodził no i chciałam zobaczyć to miejsce to jest to być może była to jakiegoś rodzaju obsesja, ale też taka taka moc napędową do pisania, bo tak często jest jak pojawia się temat który, który zajmuje to robić wszystko, żeby tam dotrzeć, żeby to, żeby zgłębić i też interesowało mnie to, bo wiedział, że ma rodzina mieszka w domu dziecka, ale wiedziałam, że rodzice żyją, gdy chciałam zobaczyć czy ktoś za nim tęskni i tęsknię za spotkamy go matka, bo mnie w domu byłam poznam jego rodzeństwo, bo nie wszystkie dzieci tej kobiety były w domu dziecka no to takie było w strasznie z 1 strony smutne bo, bo rzeczywiście ona bardzo tęskni za tym synem z drugiej strony ma inne dzieci ma życie, które dalej się toczy i June no nie został zapomniany ale, ale pewno świat się w przepisy w świat w kontynuuje się bez niego w tak świat kontynuuje się bez getta, chociaż jest w pamięci twojej i na kartach książki książki tym razem mówię o migacze, w którym opisuje w sumie 2 miejscowości tam trafiasz Karnak i sera Pawluk opisuje to co ludzie robią jak pracują co jedzą co smucić co ich cieszy, więc chyba tych smutków jednak tak myślę jednym z nich jest przesiedlenia tak by północ Grenlandii mimo tego, że jest tak daleko od naszego centrum, w którym z tego my jesteśmy to w było zawsze bardzo ważny strategicznie miejsce i ludzie, którzy tam mieszkali no niestety nie mogli decydować o tym gdzie gdzie będą mieszkać znaczy mogli decydować wcześniej dopóki właśnie wielka polityka nie nie przyszła tam zaczął decydować za nich, bo tak zawsze jest, że w liście w sytuacji ludności rdzennej północy, bo od ja w sumie najwięcej wiem w przez te lata pisania to właśnie tak to są małe grupy, które nie mają żadnej mocy decyzyjnej, bo decydują inni, więc to jest kanał, gdy miasto, które powstało w 1953 roku właśnie przesiedlono tam mieszkańców z innej części północy, ponieważ w tym miejscu, w którym oni mieszkali zbudowano bazę obrony przeciwlotniczej amerykańskiej i do tej pory Amerykanie stacjonują tam jest na ziemi kontekstach jest to duże miasto nie było w tym mieście, bo to był rok pan pandemicznej w ogóle można było się tam dostać, ale jest tam duże miasto, które świetnie zaopatrzone dobrze zorganizowane, a mieszkańcy, którzy od tego 51003. roku mieszkają w Canal no borykają się takimi podstawowymi problemami, których my w ogóle sobie nie wyobrażamy nawet i dyscypliny można by pomyśleć o taką mieszkających daleko na północ to pewnie nie da się tam takiej infrastruktury wprowadzi, ale jednak da się, bo Amerykanie mają, więc to jest historia Kana, która jest nie długą historią ona jest historią właśnie stopniowego upadku kultury łowców północy, bo dziś łowcy oni osiedlali wcześniej miejsca, gdzie były dobre tereny łowieckie przesiedlono do terenu, który nie jest dobry i i stopniowo zaczęło tych zaczętych łowców ubywać potem pojawiło się kwoty czy te limity, które są narzucane przez południe jest taki taka opowieść właśnie o końcu pewnej kultury, która nie jest jest bardzo każda kultura, która zanika jest jest ogromną stratą ja chciałam jeszcze zachować jakiś jakiś fragment tego jest także na zginie w ciągu 10 lat, ale w ciągu już kolejnego pokolenia być może będzie zupełnie inna one, że przestaną polować na foki, a myślę, że oni na foki jeszcze będą polować, dlatego że że na foki nie mają limitów to jedyna rzecz, która pozwala przeżyć, bo oni sami jedzą foki, ale też karmią fokami, o czym mięsem psy psy są kluczowym środkiem transportu w tej w tej części świata, bo tam jest może zamarznięte przez 9 miesięcy karma bardzo droga Kama jest droga tam też nie ma za bardzo jak zarabiać tych pieniędzy oni tam głównie zarabiają pieniądze wiosną, kiedy może zamarznięte mogą polować na hali buty już polować łowią Holy halibut po prostu mogli tam mają przetwórnię w mieście która, która jest skupuje rybę w bramce smutki zmartwienia Grenlandczyków i no ciekawe sami czy właśnie do tych smutków dołączyła by stosunki z reklam cieków z Duńczykami tutaj na północy te stosunki są jakoś mniej w morze z ostrej można tak powiedzieć, bo jeszcze w poprzedniej książce bardziej skupiała na tych relacjach duńską grenlandzki, które są bardzo złożone i to to też także każda osoba, która będzie opowiadała swoją historię ona będzie miała jakieś z doświadczenia własne bądź członków swojej rodziny, które nosi w sobie i w ten sposób no myśli o tym jak jak relacje wyglądają, więc tutaj tutaj bardziej w tej książce chciałam pokazać, jakie są relacje z północy Grenlandii zresztą Grenlandii, bo mieszkańcy północy cały czas powtarzają to że, że nikt nie mnie interesuje oni są częścią tego daje tego kraju, jakkolwiek nie system nie jest dostosowany do ich warunków życia nikt nie stara się zrozumieć tego jak oni żyją, a reguł reguł regulacje, które są narzucane ona po prostu sprawiają, że tam się coraz trudniej żyje, czyli wrogiem jest system tak powiedz jak mieszkańcy tych 2 miejscowości odbierali ciebie twoją obecność to nie byliby serdecznie nastawieni, ale o to też rozumiałam to było w pewnym momencie dla mnie w ogóle najciekawsze doświadczenia właśnie bycia niemile widzianą, bo nie brał tego obsługi absolutnie osobiście tylko chciał się dowiedzieć zrozumieć, dlaczego tak jest i rzeczywiście rów i wielu z nich mówiło, że wszyscy, którzy przyjeżdżają do nich czyny czy pisać książki czy robić firmy czy czegoś o nich dowiedzieć oni albo nie pokazują im efektu swojej pracy albo wykorzystują ich taki sposób, żeby właśnie tylko potwierdzić to założenie, z którym tam przyjechali i że oni niczego dobrego po nas nie mogą spodziewać, bo każda obecność kogoś z zewnątrz sprowadza na nich kłopoty to był bardzo często było podkreślane tak jednym z bohaterów książki prowadzić taki dialog, który zapisać pytasz myślę, że to ważne by wiedziano oraz w innych krajach Niewiem to chyba zależy od tego czy historia, którą chcesz opowiedzieć przypadkiem nie zaprowadzi nas samych kłopotów miałaś czasami ochotę, bo takich chociażby w słowach przestać wrócić i nie pisać tak wtedy ratował właśnie system, ponieważ on rósł on jest tak ułożony, że samoloty latają raz w tygodniu, a czasami i w tej drugiej miejscowości Trybunał nie przylatują helikoptery np. przez kilka tygodni, więc miałam wiele momentów zwątpienia, zwłaszcza byłam sama było -25 stopni w ciemno, ale nie mogą wrócić, więc musiał się dostosować do do do tego co co było możliwe w przyznają publicznie, że nie jest mięsa w tekście odnajdywała się na tych spotkaniach, gdzie mięso foki jest podstawowym daniem jak reagowali na twój wegetarianizm jak przeżyła się, bo chyba ciężko to polowanie na foki, które opisujesz mój wegetarianizm przestał mieć rację bytu na północy Grenlandii, bo tam nie było żadnego innego świeżego jedzenia, więc jak mięso oczywiście w mniejszych ilościach była tak mam też mógł raczej problem z trawieniem takiego jeszcze mięsa, które jest zupełnie inne niż leki, które jak kiedyś to 20 lat temu, ale ja bym tam zaproszona do domu to był ogromny zaszczyt i jeżeli ktoś mi serwował to co miało, czyli miał 9 zgniłe surowe mięso miał suszone mięso gotowane mięso Soja to jadłam nie pisze w książce jak to smakuje podwójnie istotna ja musiałam coś jeść i jeżeli ktoś mnie czym częstował to, bo za to bardzo wdzięczna, a uczestnictwo w polowaniu na foki to też jest to zresztą nie są miłe obrazki jak gdzieś są zabijane zwierzęta tego nigdy nie widziałam, w jakich w naszej szerokości geograficznej ktoś zabija zwierzę, ale tutaj miał takie wrażenie, że jednak foka jest zwierzęciem jakimś odległym mi bardziej że, że po polowaniu na na foki całodniowym wypiłam pół butelki takowego taką małą butelkę wódki duszkiem i się zna, ale myślę że, gdy ktoś nie wie za zamknął w rzeźni w Polsce na 2 godziny tam tego nie dźwignął emocjonalnie to było jeszcze w jaki sposób zrozumiałe, dlaczego do tego, że widziałem ile kosztuje myśliwych ile to jest Zachodu ile to jest umiejętności nie całe to zwierzę używają żonie, że nic nie marnują też po prostu foka która, która umiera od razu albo jest natychmiast dobijano, jeżeli tylko jeszcze nie nie została zabita pierwszym strzałem i to wygląda bardzo źle, ale rozumiem, dlaczego tak jest Bach przypływa tą Łodzią z tą formą to tam są te dziesiątki głodnych psów, które dostaną jeśli to bardzo ważne słowa, które powiedziałem o tym rozumieniu po też myślę, że wiele osób zastanawia się czy to jeszcze oceniać ludzi północy czy starasz się już nie przykładać do nich swojej miary tej europejskiej mam nadzieję, że już tego nauczyłam parę lat temu, bo oni niczego się wtedy nie dowiedział o tym świecie nie jestem tam w ogóle, żeby oceniać, żeby mierzyć to właśnie swoją miarą jeszcze kogoś pouczać w ogóle nie bo, bo ludzie są do nich dostosowali do warunków, w których żyją dostosowali się najlepiej i najładniej jak jak też możliwa w jeden z bohaterów mówi potrzebne nam mentalna dekolonizacja tak na czym ona miałaby polegać na tym, żeby być dumnym z tego kim jest bo, bo łowcy bardzo często są oni się wstydzą tego co robią, bo właśnie w mniemaniu tych z południa czy mi w mniemaniu systemu już tak rzecz ogólnie biorąc co są ludzie, którzy po prostu nie wiem właśnie ubierają się z w z futra zwierząt, którzy tylko jakiś ludzi tam spędzają czas w ogóle bezużytecznie to jest to jest jakaś kultura, która wykształciła umiejętność przetrwania w tym klimacie to jest bardzo ważne dla dla przetrwania naszego świata nie znaczy, że my zaraz wszyscy będziemy myśliwymi, ale no to bioróżnorodność jest bardzo ważna i to, żeby właśnie ci łowcy mogli w dalszym ciągu prowadzić ten to swoje tradycyjne życie, jeżeli sobie tego życzą czasami brakowało słów nie zazwyczaj brakuje słów na na północy ale, ale była brakowało mi czy zrozumienia nawet nie ale, ale słów jak najbardziej tego, żeby coś dopytać, żeby się upewnić czegoś to to na pewno by pisze, że widok za oknem to nie jest coś dla języka pisanego, czyli jak język jest w stanie to to Piasta jest tak pięknie już poza tym, że właśnie jest wiele smutnych obrazków, które się widzieć czy takich rzeczy które, które na nie napawają optymizmem są tak piękny krajobraz, że no nie można im też przestać myśleć też staje obsesją, kiedy migocze migocze w takich najmniej od oczekiwanych momentach np. taki moment jak oni też pisze w książce jak już noc polarna i może już zamarza przy brzegu ono zamarł z natury Kusowo i pod tym pod tym lodem zaczynają ligę zaczyna migotać światło, ale nie wiadomo co się odbija Ilona Wiśniewska proszę państwa no polecam bardzo mi go z krańca Grenlandii wydał książkę wydało wydawnictwo czarne Ilona Wiśniewska była gościem Good osobiście bardzo dziękuję ja dziękuję bardzo, proszę się wybrać razem z Iloną Wiśniewską w tę podróż na krańcach Grenlandii Marta Perchuć-Burzyńska do usłyszenia Tomaszowi obce dziękuję za pomoc w przygotowaniu programu Simonowi walucie za realizację informację Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium - Radio TOK FM bez reklam: czyli TOK + Muzyka, podcasty z audycji Radia TOK FM oraz podcastowe produkcje oryginalne TOK FM. Tylko teraz w cenie 15 zł za miesiąc. Na zawsze!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA