REKLAMA

Cezary Łukaszewicz czyta tekst "Siedem ulic i pizza z truflami" o Sokołowsku

Gościnnie: Mistrzowie Słowa Gazety Wyborczej
Data emisji:
2022-07-01 20:00
Prowadzący:
Czas trwania:
22:35 min.
Udostępnij:

Miejsce jak z planu filmowego Wesa Andersona - zachwycają się przyjezdni Sokołowskiem, w którym Olga Tokarczuk osadziła akcję swojej nowej powieści "Empuzjon". Witajcie w "śląskim Davos" ze wszystkimi polskimi problemami. W 69. odcinku podcastu "Mistrzowie Słowa" Cezary Łukaszewicz czyta tekst Karoliny Kijek "Siedem ulic i pizza z truflami". Co tydzień w sobotę publikujemy dla klubowiczów "Wyborczej" jeden tekst czytany przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów. Dołącz do Klubu "Wyborczej", kupując najwyższy, klubowy pakiet prenumeraty cyfrowej na Wyborcza.pl/prenumerata.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry witam państwa mistrza słowa nazywam się Julia Radziwiłł fido i wydaje podcasty w Gazecie wyborczej mistrzowie słowa to podcast, w którym mistrzowie sceny czytają Mistrzów pióra co tydzień w sobotę przedstawiamy nasze teksty czytane przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów dzisiaj posłuchajcie śląskim Davos miasteczku, które przypomina plan filmowy SA Andersona ku w dzieciństwie mieszkał tam Krzysztof Kieślowski Olga Tokarczuk osadziła tam swoją najnowszą Rozwiń » powieść emporia przed państwem Cezary Łukaszewicz masz gładki nazywa syndromem Sokołowskim i 3× w tygodniu ludzie wpadają do kawiarni wypytują czy uda się kupić mieszkanie, a jeśli tak to gdzie za ile dostają po prostu palmy wzdycha spędzili 3 dni i są gotowi wydać oszczędności życia, żeby tutaj zamieszkać, a jeszcze nic o tym miejscu nie wiedzą do wsi już zjechali m.in. 4 Amerykanie filozof z Australii poetka z Wrocławia muzyk Warszawy wszyscy przyjezdni i ci z Jeleniej góry ci z Bydgoszczy są nazywani przez lokalsów warszawską Sokołowsko to 7 ulic, a przy nich kamienicę i wille artystycznymi wzorami na ścianach lub odpadającym tynkiem dlatego 2 spożywczaka i 3 kawiarnie w 1 podają Sokołowski specjał pizzę z truflami zmieściły się też katolicki kościół cerkiew, której opiekun ojciec Jeremiasz prawosławna CETA ciągle czegoś pości sołtysowi i pani przygoda na sklepikarza mówi cukier, a jedyny we wsi rolnik to Wiesław Monka wioska jak z planu filmowego USA Andersona zachwycają się przyjezdni, zanim man pojechał do Davos już drugi jest na tę miejscowość, kiedy zachwycili się bracia Lumiere i uwiecznili na szklanych kliszach i to stąd Tytus Chałubiński wyruszył w Tatry, żeby stworzyć w podobnym miejscu uzdrowisko i Zakopane, jakim znamy Schwarza też tak zrobili, tyle że u siebie w Davos później Davos opisał Tomasz man czarodziejskiej górze, a mieszkańcy Sokołowska do dzisiaj muszą prostować, że ich wieś to żadne śląskie Davos tylko właśnie tam to jest Schweitzer Scheme Sokołowskiej modę na sądecką wioskę wygenerowały 2 kobiety 1 wysiadła z powozu latem 1800 czterdziestego dziewiątego roku jeszcze w niemieckim Gerber dorsze druga już do polskiego Sokołowska zajechało 2007 roku autem na warszawskiej rejestracji hrabina Maria von Kolumb chciał tylko kilka dni odpocząć, ale kupiła działkę założyła zakład leczenia zimną wodą metodą prysznica tego samego, który wymyślił prysznic splajtowała i wylądował w więzieniu za długi, ale interes został w rodzinie przejął go dobiegający trzydziestki szwagier lek. Herman Bremer postanowił, że będzie własnymi sposobami leczył gruźlica zamiast ciepłego południowego klimatu postawił na rześkie górskie powietrze Gerber dorsze założył pierwszy na świecie sanatorium przeciwgruźlicze i nakazał pacjentom spacerować po 70 hektarowym parku Zdrojowym leżakować na werandach stosować dietę bogatą warzywa i kurację mleczną w pierwszym roku 2 z 4 pierwszych pacjentów zmarło, ale z czasem szło coraz lepiej, a nowatorskim zakładzie zaczęli czytać mieszkańcy Budapesztu Wiednia i Petersburga na leczenie zjeżdżało rocznie nawet 1000 kuracjuszy z całej Europy we wsi wyrastały kolejne sanatoria, ale największym było zawsze pełne wieżyczek i łuków gmaszysko z czerwonej cegły wybudowany na polecenie premiera i nazwane później Grunwaldem to obok niego pewnego dnia 2007 roku zatrzymała się ta druga kobieta dachu nie było, bo spalił go miejscowy strażak piroman, a w pokojach kuracjuszy wyrosły samosiejki następnego dnia kupiła ruinę Bożenna Biskupska performerka malarka rzeźbiarka przez parę lat jeździła po Polsce, szukając takiego miejsca dla sztuki Villa w podwarszawskiej Podkowie leśnej, w której dotychczas działała Fundacja sztuki współczesnej in situ zrobiła się za ciasna artystom przeszkadza ciągły szum samochodów zapłatę oprócz Grunwaldu razem z córką Zuzanną fakt kupił też dawne kino i położono na wzgórzu zrujnowaną willę Różanka też podpaloną przez strażaka piromana teraz są tam pracownia pensjonat biuro fundacji mnóstwo obrazów rzeźb i setki pamiątek po Krzysztofie Kieślowskim, który mieszkał tu parę lat w dzieciństwie, gdy jego ojciec leczył płuca wszystko w przyszłości trafi do zamczyska, gdzie powstaje międzynarodowe laboratorium kultury wraz z archiwum twórczości reżysera jest już dach są nowe ściany okna dawna sala operacyjna powoli zamienia się w pracowni Bożenny Biskupski drzewka, które wyrosły w salach został zastąpiony przez rzeźbę w pokojach kuracjuszy będą rezydować artyści, a na tarasie, gdzie kiedyś leżakowanie gruźlicy goście będą się zachwycać artystycznymi instalacjami do wsi już znów zaczęły ściągać tysiące ludzi tym razem ze sztuką, a latem są 3 festiwale filmowy Hommage Kieślowski muzyczny sanatorium dźwięku oraz sztuki konteksty no niektórzy goście postanawiają zostać, bo sarny spacerują po ulicach sklepikarza Ukrainie można płacić kartą do Biedronki 5 km, ale też do lasu 5 minut na piechotę, a w kamienicach straszą duchy ci, którzy zainteresowali się wsią kilka lat temu mieli Fart kupując mieszkanie za kilkadziesiąt tysięcy teraz w sieci rząd 3 propoz. 33m² na strychu za 110 000zł trzypokojowy lokal w kamienicy za 320 000zł i stumetrowe mieszkanie za niemal 600 000zł to taka Senna baśniowa osada odcięta od świata, a my tutaj żyjemy trochę tak jak dawniej kuracjusze mówi Betka artystka dźwiękowa Warszawy wyjechała, gdy stolica zaczęła jej za bardzo pachnieć racami i gazem pieprzowym ciągle chodziła na równościowe feministyczne ekologiczne manifestację teraz spaceruje po lesie i kupuje z laptopem ambony myśliwskie, żeby być na powietrzu w miesiąc wydaje tyle ile w stolicy przez tydzień Ilona Witkowska poetka z Wrocławia mieszka w kamienicy obok tej, w której mieszkał kiedyś Kieślowski tutaj nie ma znaczenia kim jestem tłumaczy żyje sobie i mam psy, a mieszka już 8 lat, więc jest prawie lokal sem, a czasem idzie za cerkiew, żeby poczuć jak to miejsce żyje wiatr, który falami przepływa przez wąwóz brzmi tak jakby Dolina oddychała lubi też słuchać jak po okolicy niosą się dźwięki z miejsca tuż poniżej dawnej stacji kolejki da się usłyszeć rozmowy ludzi na ulicach tutaj jest magia, którą trudno opisać mówi Ela Cheng mówił to wszyscy, którzy przyjeżdżają ona przyjechała szukała takiego miejsca i nie chciały mieszkać w mieście, odkąd 14 miesięcy temu przeniosła się do Sokołowska ani razu nie była w Warszawie, zanim wylądowała w stolicy przez chwilę prowadziła butik w Gdańsku, a 20 lat spędziła w nowym Jorku studiując i pracując w organizacjach pozarządowych w Sokołowsku skupia się na rozwoju duchowym moim hasłem przewodnim jest Poznaj siebie poznać Boga wyjaśnia jestem w niekończącym się procesie sprzedała mieszkanie w stolicy kupiła 2 tutaj i jedno wynajmuje turystom łóżka na tegoroczny festiwal ma po raz serwowała od wielu miesięcy to nie jest typowa Polska jest chyba osiadają ludzie, którzy chcą być częścią zwartej społeczności, ale mieć blisko przyrodę i zaplecze kulturalne intelektualne tłumaczy w okolicy mam też instytucje szpitale sklepy i nic więcej nie potrzeba jak często mieszkaniec stolicy zwiedza warszawskie atrakcje, choć my za rogiem w Sokołowsku zarządza kino kawiarnię zdrowie, w której są też księgarnia sala koncertowa w tym kinie powtarzają wszyscy mieszkańcy Krzysztof Kieślowski w dzieciństwie lub przez dziurę w dachu widzą na głowy zazdrości, bo nie było go stać na bilet gładki kąpie się latem w wannie w ogrodzie przy drewnianej chacie, bo i tak nikt go tam nie widzi przyzwyczają się do wychodka na zewnątrz braku ciepłej wody i kiedyś pracował w warszawskich galeriach muzeach teraz oprowadza po wsi wycieczki pomaga fundacji CIT-u i dorabia w kawiarni terapeuty, cytując turystów, którzy ulegają im Pulsowi nagle chcą się tu sprowadzić i ma swoją teorię w Sokołowsku osiadają ci, którym czegoś w życiu brakuje są nieszczęśliwi lub czego szukają mówi tak jak ja w 2012 roku zdarzyło się coś, czego najbardziej bałem mama zachorowała na raka umierała w domu patrzyłem na to nic nie mogłem, gdy ją chowałem nie wiedziałem co ze sobą zrobić parę lat wcześniej Zuzanna Vogt zapraszała go do Sokołowska, ale wtedy machnął ręką przecież nie będzie, a na ten koniec świata po śmierci mamy przyjechał 3 miesiące przezimował w kinie, gdy łąki zaczęły kwitnąć uznał, że posiedzi przez lata, kiedy liście pożółkły postanowił, że zamieszka jeszcze trochę wprowadził się do drewnianej chałupy, w której pracownicy szkółki leśnej trzymali roślinę od tego czasu minęło 8 lat dobrze mi tutaj nie ma w tym żadnej filozofii podsumowuje, a jeśli chodzi o Sokołowska to przydałyby się porządne badania socjologiczne, bo ta ludzka mieszanka jest fenomenem mieszka jakieś 800 osób, ale nawet jeśli zbierasz trąbki to na pewno znajdziesz tutaj człowieka, który też zbiera, ale przyznają mieszkańcy Sokołowską są te same problemy w każdym innym miejscu w Polsce pani Bogusława nie wychodzi z domu weekendy, bo turystów, tyle że szlag trafia nie lubi spacerów też w poniedziałki po wtedy śmieci kipią z koszy rowów odpuszcza i zimne dni, bo smog taki, że nie da się oddychać latem, gdy wyjdę zobaczyć jak kwitną łąki nie widzę już czarnych bocianów wzdycha za to non-stop rozjeżdżone salamandry przyjechała do pracy w sanatorium z Wałbrzycha w latach siedemdziesiątych akurat gdy Sokołowska znów było w modzie rani mówił dr Stanisław Domin przysłane w tym celu przez władze do zarośniętego i rozkradzione go po wojnie uzdrowiska 3 pozostałych lekarzy szybko uciekło dr Domin wspominają ci co pamiętają miał władzę absolutną decydował nawet kto, gdzie postawi dom, ale za jego panowania działały we wsi stołówki żłobek i kino, a przez radiowęzeł na całą wieś pacjenci personel składali sobie życzenia nic specjalnie nie tęskni za domem ludzi było, tyle że gdy szłam po ulicy to co chwilę dzień dobry mówiłam pamięta pani Bogusława, ale jacyś inni byli dbali o to co zastali opowiada, że dobra passa Sokołowska skończyła się z upadkiem PRL-u zamknięto uzdrowiska sklepy kiosk ruchu i pocztę teraz pani Bogusława, żeby kupić gazety lub mięso musi iść kilometr do przystanku na sam początek wsi bus dowiezie ją do Wałbrzycha lub Mieroszowa, ale za bilet trzeba zapłacić nawet 6zł starszych ludzi na to nie stać i nie każdy ma siłę nawet jestem chora to wolę się sama leczyć w domu mówi wszystko teraz pod turystów się robi, a my starsi też musimy przecież jakoś żyć rolnik Wiesław mąka wraz z towarzystwem rozwoju Sokołowska ponad 20 lat temu próbował reanimować wieś na festiwale na łące zaprasza muzyków i tancerzy z całego świata nie było chyba tylko żadnych z Kanady, ale pamięta inną wizytę, kiedy zjawił się w Sokołowsku prezes polskiego Aeroklubu wpadł na chwilę, a został tydzień powiedział, że mu telefon komórkowy nie łapie sygnału i ma spokój mówi mąka od tego czasu jest pewne Sokołowski znów musi stać się uzdrowiskiem tym razem od leczenia spokojem ciszą tu przecież nikt nie będzie fabryki mercedesa dodaje jak, więc ludzie chcą przyjeżdżać co trzeba stosownie gościć, ale najpierw, żeby jeszcze bardziej przyciągnąć trzeba, więc zadbać o wyciąć chaszcze odnowić drogi alejki i postawić nowe budynki tak, żeby współczesny kuracjusz nie muszą wynajmować pokoje za 200zł na dobę lub kupować mieszkania za 500 000 w ubiegłym roku mieszkańcy dowiedzieli, że gmina Mieroszów zamierza zmienić studium zagospodarowania przestrzennego tak, żeby część gruntów przeznaczyć pod zabudowę może chodzić nawet 15ha Sokołowskiej ziemi, czyli teren tak jak 21 boisk piłki nożnej wściekła się i część lokalsów i przyjaźni wspólnie utworzyli ruch oporu przeciw deweloper chce kilka osób powołało Stowarzyszenie oko na oko w celu ochrony przyrodniczych kulturowych społecznych wartości wsi jako odpowiedź na pomysł Mieroszewskiego ratusza na rozwój miejscowości zainstalowali we wsi czujnik jakości powietrza i wrzucili do sieci zdjęcia, żeby pokazać jako mętna woda wypływa ze starej oczyszczalni ścieków, a do walki z planami rozbudowy włączyło się 10 byłych ministrów środowiska na biurko Andrzeja Lipińskiego burmistrza Mieroszowa trafił list, w którym przypominali, że Sokołowską leży w parku Krajobrazowym Sudetów wałbrzyskich, a ten jest dobrem Narodowym stosowne pismo wysłali też WWF prezes europejskiego centrum klimatu środowiska zarząd województwa dolnośląskiego czy Polski związek działkowców walka trwa największymi przeciwnikami rozwoju Sokołowska są ci, którzy sami sprowadzili się tu kilka lat temu uważa Wiesław Monka mówią, że będzie chaos w zabudowie, ale chaosie nie może być mowy nasza gmina jest obwarowana planami zagospodarowania przestrzennego jak mało, która sama zresztą jako radny współtworzyłem, ale zamiast nowych budynków część mieszkańców chciałaby ogródków działkowych na liście chętnych jest ponad 60 mieszkańców zamiast kolejnego parkingu tuż pod domem noblisty Gerharta Hauptmanna proponują więcej miejsc parkingowych na początku wsi można by nawet zupełnie zamknąć ruch dla aut proponuje pani Bogusława i pociągnąć linię autobusową do końca Sokołowska, żeby nie trzeba było tyle chodzić niezadowolenie budzi też przebudowa skweru Krzysztofa Kieślowskiego w centrum wsi zamiast zieleni będzie beton w Niemczech rozbiera się chodniki, żeby sadzić ich miejscu kwiaty nie lepiej uniknąć 20 lat życia z betonu wokół i od razu się na łąkę, na której też przecież można siadać pyta Ilona Witkowska jeszcze ma tam stanąć wielka rzeźba upamiętniająca Kieślowskiego, a przecież mamy tu kawą innej historii najstarszy sanatorium przeciwgruźlicze na świecie ja ani śladu po jego twórcy bramkarza poświęcono mu tablicę ktoś po wojnie oderwał z kamienia przy Grunwaldzie, a w jej miejsce powiesił figurę matki Boskiej starsze mieszkanki modliły się do niej prosząc, żeby uchroniła Sokołowską od koronawirusa jedni są przyrody, ale nic cywilizacji rozwoju na lokalnej facebookowej grupie co jakiś czas wybuchają dyskusje o pierwszym we wsi paczkomacie, który stanął przy głównej ulicy jeśli komuś nie podoba to niech nie korzysta on nowym parkingu poroniony pomysł kontra jasne, bo dzieci do szkoły to mogą być przecież podłożone na Eko wege z regionu wersjach o przebudowie skweru Kieślowskiego my chcemy zielone Sokołowską, a nie betonowe kontra Sokołowską chce się rozwijać, a nie zarastać krzakami tu się nie dzwoni na policję Kuba Janicki muzyki bydgoszczanin, który sprowadził się do Sokołowska 5 lat temu Warszawy chciałby, żeby wszyscy się dogadali dla przyjezdnych najważniejsze to jak mówi zejść wysokiego konia intelektu artyzmu w trakcie koncertu 1 sąsiad wyrzucił bębny do rowu opowiada wściekł się, bo budziłem dziecko wszyscy krzyczeli dzwon na policję, ale ja na to, że się nie dzwoni po policję, a poza tym to w Sokołowsku nie ma policji zadzwoniłem do sąsiada pogadaliśmy przeprosiliśmy się teraz, kiedy jest za głośno wysyłam SMS-a zdobywa zaufanie sąsiadów gestami i starszym pomaganie zakupy i prowadzi na przystanek na końcu wsi organizuje też czerwców dla wszystkich mieszkańców, żeby mogli poznać i pokazać czym się pasjonują zajmują, bo to się w zasadzie nie stało mówi musimy wszyscy spróbować znaleźć punkty, które nas łączą i wspólnie wymyślić, jaka ma być ta wieś, a później zacząć tworzyć tak jak to miejsce było kiedyś nowatorskim symbolem w dziedzinie medycyny tak teraz może być przykładem, że można się po prostu porozumieć mimo różnic Ilona Witkowska wolałaby, żeby zostało po staremu kiedyś godzinami siedziało się na ławce w centrum i Góra 3× mówi się komuś dzień dobry teraz ławki zastawione są SUV-ami turystów każdy cieplejszy dzień kilka tygodni temu podczas spaceru znalazła umierającego Karlika ktoś kupił zrujnowany budynek pod skałą i wyburzanie obudził całą kolonię nietoperzy martwi mnie, że to dzikie niegdyś miejsce przychodzi z kopiami rację, a przecież pieniądze turystów nie rozpłynął się magicznie po mieszkańcach miejsc, gdzie można je zostawić jest tylko kilka mój dlatego żart, który opowiada się podczas festiwali, że to najdalej wysunięta na południe dzielnica Warszawy już niestety staje się faktem wolałem to miejsce, kiedy można było sobie w nim po prostu być lepiej by było, gdyby nikt nic nie zmienią może poza koniecznym remontem kanalizacji Cezary Łukaszewicz tak dla państwa przeczytał tekst 7 ulic pizza z truflami, który ukazał się w książkach magazynie do czytania polecamy się kolejnym odcinkiem Mistrzów słowa już kolejną sobotę zapraszamy też do słuchania naszych innych podcastów o swoje 10 Warszawa nadaje oraz zdrowej rozmowy i dziękujemy, że są państwo z nami w klubie wyborczej na usłyszeniu Julia Radziwiłł fido Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: MISTRZOWIE SŁOWA GAZETY WYBORCZEJ

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium - Radio TOK FM bez reklam: czyli TOK + Muzyka, podcasty z audycji Radia TOK FM oraz podcastowe produkcje oryginalne TOK FM. Tylko teraz w cenie 15 zł za miesiąc. Na zawsze!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA