REKLAMA

Lodowce na Spitsbergen mówią

Podróże duże i małe
Data emisji:
2022-07-03 11:40
Prowadzący:
Czas trwania:
15:35 min.
Udostępnij:

Aleksandra Pawlicka i kapitan Marek Rajtar opowiadają o wyprawę na największą wyspę Norwegii położoną w archipelagu Svalbard.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
różach Małysz i duże dziś będziemy żeglować Aleksandra Pawlicka dziennikarka podróżniczka jest z nami dzień dobre dzień dobry witam państwa zapraszam w takim miejscu, które o tym każdy marzy w ten upalny dzień na już w zebraniu pani pytanie na początek z Marek Rajtar kapitan fotograf założyciel menu jest z nami również dzień dobre w czyn dobry witam państwa ja bym bardziej powiedział przewodnik po tym, moim ukochanym świecie przewodnik dobrze, ale mam napisane to Rozwiń » pytanie to se Aleksandra Pawlicka dyrektor jest zawsze przygotuje pytanie to powiem 80 równo leży NIK na północ daleko daleko nad Islandią tam się ucieka przed upałami właśnie, ale Pawlicka ja nie do końca uciekam przed tą nie do końca uciekała przed upałami, dlatego że niesie w ogóle, bo jest bardzo zimna i wolę te ciepłe rewiry świata natomiast bardzo chciałam zobaczyć białe niedźwiedzie planowane obecnie na Alasce, ale skończyłem na Harvardzie, gdzie przeczytałam tych niedźwiedzi miało być więcej niż liczy blisko 3000, ale to podróży bywa zobaczyłam coś zupełnie innego dużo piękniejszego nie widzę też widziałam, ale zauroczyły mnie lodowce się po prostu w nich zakochałam i gdybym mogła podróż skończyła się 3 tygodnie temu jutro tam wrócić to byłabym 15 minut gotowa już czekała na to, że właśnie znowu będą oglądać cudowne lodowca jak bardzo malownicze to jest malownicza, ale to jest obcowanie z jakąś potęgą przyrody niedostępną zimną, a jednocześnie zniewalająco każdy z lodowców jest inne i jest zaraz Markowi oddał głos, który to lodowca ogląda tylu lat no od 67 w to nie tylko każdy z nich jest inne to jeszcze Omar twierdzi, że każdy jest inny o każdej porze roku przed każdym razie, kiedy tam, gdy prawda ten charakter lodowce ja w niektórych miejscach byłem wiele razy kilkadziesiąt razy i ja jak spotykam się lodowcami traktuję to jako olbrzymie magiczne potwory i pełne pełne i koks potęgi jak rzeczywiście żyją każdego dnia są inne przy świetle takich są inne naprawdę jest ciągłe życie narodowych wad lodowych brył to on to on po prostu masy lodowej Krze piękne, bo wiecie narodowcy też mówią jest cisza nie ma właściwie ptaków jest niewiele są tylko takie miejsca niektóre są w stacji natomiast nie jest to miejsce, które jest pełna odgłosów zwierząt, więc jest tylko głos wody, które się obija burty jachtu jest głos wiatru podaliśmy to nie światach tylko tylko pomoże i tego wiatru, który pracuje z żaglami motorem jest jacht, więc mamy mieliśmy żagiel natomiast w pobliżu lodowców to jest pierwsza dowie tak nazywany jest to jest ten kanie tych hodowców od wewnątrz niewidoczne gołym okiem pomruki to są uczelnie tak jak grzmoty jak burza to są różne takie pękania, które są w górach lodowych, które byśmy pływali wielokrotnie także to są też taka muzyka, którą się słyszy, która ogarnia głowę sprawdza się niczym innym nie myśli fakt jest w 2 czy zadziwiające skala skala docent i to poczucie właśnie ja tam nie była moja przyjaciółka serdeczna żeglowała też w tych okolicach i podobnie mówiła jak węże to jest takie poczucie potęgi tejże przyrody właśnie się też zapytać tak troszeczkę technicznie ten Żegluga w tych terenach jest trudna panie kapitanie nie nie jest bardzo trudna to znaczy zaletą tego miejsca jest to, że można tradycyjnymi tradycyjnymi liniami lotniczymi z Oslo przyleci 34 godziny na Svalbard logiem do stolicy i stamtąd się zaczyna nasza podróż i generalnie najbliższy lodowiec jest 234 godziny miejsca, ale czy czasu żeglugi tego miejsca w tym jesteśmy, więc wszystko na wyciągnięcie dłoni akurat mam informacje teraz od swoich ludzi, którzy właśnie pod pot jest tam nasz port, gdzie my zawsze zaczynamy wpłynęło stado biały wieloryb z także w zasadzie to rzeczywistość jestem na miejscu i ta podróż nie jest trudna w tych zakresach wypraw, które robimy w poza tym mamy w tej chwili dzień polarny, więc właściwie ogląda się wszystko cały czas nudny pisze tylko wtedy, kiedy rzeczywiście już o powieki opadają na oczy i po prostu czymś absolutnie nie ma czasu jest wszystko jedno jest jasne czy jest ciemna wtedy rzuca się na napoje przysypia 2 godziny albo nie wszystkie, bo ktoś krzyczy np. morsy i wtedy wszyscy wyskakują z kajut nazywają siebie co mają ciepłego i wyskakują na pokład, żeby oglądać MOS na, ale jest zimno czy nie jest im no i jest zimno jest zimno przecież tam w ogóle miał na sobie 67 warstw jako malarz ruch nie funkcjonuje bez rękawiczek bez czapki bez porządnej kurtki cena surowca wiarę, że wróciliście tak nadal są 2 stopnie odczuwalna -6 ten chłód, który przenika powietrze od lodowca daje się odczuć, ale oczywiście to system gorączka zachwytu, która pali od środka, kiedy Marek np. mówił, kto ma odrobinę ochotę szaleństwa to była zawsze pierwsza to było np. wyskakiwania, na które na środku wody, więc z nagród lekarza wyciąg na czele Narodowego i tak właśnie cielaka świeże wyczerpany kawał lodu, który odpadł z lodowca na, do którego podpłynęli jachtem no i m.in. ona pierwsza wyskoczyła na tę górę lodową górkę która, która była w pobliżu moich miała swoje chwile przeżycia kontaktu dotykania lodu do niech się tego wydania mrozy ją przez weselem jak to powiedzieć nadzoru doświadczonego kapitana tego powiedziały co z tym nie widział nie było ich niestety tak nie myśmy myśmy znaleźli nie wiedziała to właściwie niedźwiedzice, której towarzyszyliśmy wg mojej orientacji czasu, która tam zupełnie zmienia czas swoją krzywizną jej w biegnie inaczej w związku z dniem w związku z tym, że właśnie wszystko w drzewa się z głowy w rytm fal znaleźliśmy tę niedźwiedzicę na brzegu oraz Marek powie dokładnie, gdzie i płynęliśmy w rytm jej marszu około 2 godzin towarzyszącej z brzegu podglądając ją, bo białe niedźwiedzie są wielkimi wędrowca ami, które cały czas właściwie idą przez siebie są niedźwiedzie dla tego się pochwalenia czy mogę, ale pochwalę się, że w trakcie wszystkich moich wypraw widzieliśmy niedźwiedzie polarne, więc to nie jest epizod tylko to jest stała obecność i dla mnie widziałem ten niedźwiedź wiele wiele wiele razy, ale za każdym razem jest to jednak coś niesamowitego spotkanie z niedźwiedziem i z moich obserwacji między działami bliższa dalsza no ja nie mam wątpliwości, że one są, że to jest król tej północnej krainy i niem czy państwo życie Arktyka art, kto to jest właśnie pochodzi od greckiego słowa niedźwiedź czy to jest część świata Arktyka, w której rządzi niedźwiedź polarny to jest potężne piękne majestatyczne i bardzo groźny też pierwsze, ale ale, ale widoczne często lektor możność tak to można oglądać się spotykać się z niedźwiedziami nie w jakiś ZOK zaprasza na imię mogę sobie nie pozwolić na te uwagę opozycja nie macie wrażenie jak się tam byliście czy jak bandy panie Marku jest ich bycia trochę intruzem, że narusza właśnie te czystość przyrody czy może dzięki temu, że coś od 2 na jachcie trochę jest się z boku to to niema takiego wrażenia jak to jest dla praw dziecka to ja powiem, że dla mnie i ponieważ są jeszcze po świecie zawsze mam takie pytanie czy ja wkraczam czy nie wkraczam, w jakich świadczy to czy to ludzi czy przyrody czy ją niszczy zawłaszcza znicze zmieniam, ale w tym wypadku jestem taką odrobiną nie wiem, kiedy robiliśmy trening narodowiec jestem tak tak małe ME u wdzięk punkcie okiem tego wszechświata tam naprawdę nie jestem w stanie niczego by zakłócić poza tym jest wracając do tych dzieci chcę powiedzieć zawsze byśmy wychodzili no to Marek miał ze sobą trzeba to się karabin karabin, które były na szykowany na to że, gdyby nam przyszła jednak skonfrontować bardzo blisko, żebyśmy byli bezpieczni, bo to są oczywiście wielkie drapieżniki na szczęście jak Marek mówi nigdy nie przyszło mu tego karabinu użyć, ale jednak to zabezpieczenie musi być i i tam rzeczywiście człowiek jest tym elementem takim mało znaczący mało znaczący mało inwazyjne to to nie jest kraina człowieka jednocześnie przez to jest dla tego człowieka fascynująca jak i jeżeli mogę to ja mam kilka właśnie takich doświadczeń go na to pytanie sobie zawsze odpowiadałem, bo czasowe, które nie znają wiedzą, że przyroda natura i wszystkim bardzo bliskie, ale mogłem zaobserwować tę naszą innowacyjność przy zachowaniu zwierząt np. bardzo często morsy do nas podpływają jesteśmy małym jachtem to jest 20 prawie metrów i morsy podpływają składają nam wizyty często podpływają wieloryby natomiast, jeżeli chodzi foki natomiast jeśli chodzi o niedźwiedzie to one są takie zwierzęta, które się niczym nie przejmują, więc kilka razy przeszedł niedźwiedź kopać się i poszedł dalej myślę, że tutaj nie stanowimy, jakby takiego tutaj byśmy zmieniali tam cokolwiek na tę okolicę zmieniały wciągu tych kilkulatek pan tam regularnie bywa tak one się zmieniają zmieniają się z każdą porą roku z tygodnia na tydzień zmieniajmy zaczynaliśmy naszą wyprawę z Olą na początku czerwca i pewne ofiary były np. zamarznięte i nie mogliśmy wpłynąć pewnej dawce wróciliśmy tydzień później już śladu lodu tam nie było, więc z miesiąca na miesiąc zmienia jest bardzo bardzo dynamiczna zmieniająca się tam przyroda zmieniający się ukształtowanie śnieg także to to to jest duży nami stąd tak jak tutaj podzieliśmy się ten sam lodowiec kilka dni później on wygląda np. zupełnie inaczej dalej ciekawej i ten także zmienia się natomiast skali bardziej globalny rozumie, że takie pytanie my jestem też 67 lat i taktyczne to stwierdzić natomiast mam dostęp do badań takich czy wcześniej szych sprzed wielu wielu wielu lat na z raczej zauważam ubytek tych lodowców, że jest ich mniej także Krym należy wstawić jeszcze chciałbym zapytać największą, choć niedużą miejscowość na Spitsbergenie Guardian jak tam Che żyje jak to wszystko wygląda Aleksandra Pawlicka jak się żyje to trudno powiedzieć, ponieważ przyleciałem to od razu zaokrętować się na ja chcę tylko zrobiłam taki pierwszy spacer uznałem, że to jest akurat ten kawałek Eric Berger, który należy szybko ominąć, czyli cywilizacja i wydawało mi się, że to jest jakaś taka straszliwa dziura maleńka miejscowość, kiedy po 10 dniach wróciliśmy do tej samej miejscowości pod żeglowanie New właśnie bez ludzi to oznacza, że hipoteza też metropolia wielka w kryzysie to czy ich życie stanowisk na Alpy, ale oczywiście to dla mnie nie jest absolutnie miejsce, dla którego chciałabym przyjechać na Spitsbergen znaczy dla mnie jest to właśnie ta mawia dzikiej przyrody czy to jest wyprawa taka na klasyczne wakacje dla kogo jest taka wyprawa Marek Rajtar dzięki znacznej, ponieważ tych wypraw i ścian zorganizowałem kilkadziesiąt jeśli nie więcej też mam swoje takie obserwacje dotyczące ludzi jak generalnie uważam, że przyjeżdżają ludzie zrobi taką swoją podróż życia albo taką podróż, która odmieni patrzenie na świat dziś wydaje się, że raz w życiu warto zobaczyć te lodowce dziką przyrodę i że to zostaje w sercu, bo we mnie to zostało jak pierwszy raz byłem to już wiedziałem, że stamtąd z długo nie nie odjadę natomiast przy czym ludzie ich no ten świat cały raczej, więc raczej też taka podróż życia, ale zdarzają się osoby, które muszą wracać po prostu, więc może on tym bardziej bo to twoje w swoich wytycznych bez dechy i dla mnie absolutnie jest takie miejsce, które mnie odmieniło odmieniło mój strach nie może mnie strach przed zimnem zdjęło ze mnie strach przed wodą przed uregulowaniem zwykle moje pierwsze doświadczenie żeglowania ja byłam lekko przerażona, kiedy wchodziłem na ten jak, w którym wydawał strasznie taki mały, że będziemy się zmieścić w tym 12 osób właśnie nie ma się tak jak poruszać, bo jeszcze czy nie wypadną zabór te i potem nawet wszystko przestało być istotne, ale mieliśmy oczywiście wachty, czyli normalne jak to życie i szybko się okazało, że ja jak schody wachty to właśnie z powrotem wracam na ten mostek kapitański już jako tylko dodatek stoi patrzy patrzy patrzy w ogóle mogę nie stać, ponieważ od tego patrzenia głowa się zrobiła moja lekka wiało wszystkie myśli skupiłem się tylko na tym cudownym widoku które, które gdzieś pozwolił mi udało się nas do tego co jest w życiu ważne drużyny takich przemyśleń egzystencjalnych nie wrócić mieli na mnie była zatem, że remontować Rzenno została w nim gaz z innym jest dziwna pod wideo jest zimno, ale z zimną oswojonych jest rześko może tak to w Gadze Wrześniak, a my jesteśmy w lecie, więc musi być w z najbardziej bardzo ciepło, ale na zewnątrz jest na pasie ustalić to już poza anteną w precyzyjnie skądinąd wiem, że tamte tereny są uzależniające także zachęcam do takich wypraw właśnie z poszanowaniem tej potężnej przyrody Aleksandra Pawlicka dziennikarka podróżniczka Marek Rajtar kapitan fotograf założyciel MEN o wsi i pan mówi przewodnik po tej swojej ukochanej krainy dziękuję bardzo, dziękujemy zapraszamy do przewozu do odwagi Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PODRÓŻE DUŻE I MAŁE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium - Radio TOK FM bez reklam: czyli TOK + Muzyka, podcasty z audycji Radia TOK FM oraz podcastowe produkcje oryginalne TOK FM. Tylko teraz w cenie 15 zł za miesiąc. Na zawsze!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA