REKLAMA

Inflacja. Skąd się bierze i jak z nią walczyć?

Gościnnie: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2022-07-04 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
27:51 min.
Udostępnij:

W czerwcu inflacja w Polsce wzrosła do rekordowego poziomu 15,6 proc. r/r, a szczyt wciąż jeszcze przed nami. Jak poinformował na Twitterze Jacek Kowalczyk z Grant Thornton, przez ostatnie 12 miesięcy ceny towarów wzrosły o tyle, co mniej więcej łącznie od 2010 do 2020 roku. Jak długo będziemy się mierzyć z dwucyfrową inflacją? Co wpływa na jej wzrost, a co ją hamuje? Czy dzisiejszą sytuację można porównywać z latami 90. w Polsce? O kryzysie inflacyjnym Sebastian Ogórek z Wyborcza.biz rozmawia z Andrzejem Kubisiakiem, zastępcą dyrektora ds. badań i analiz w Polskim Instytucie Ekonomicznym. Rozwiń »
Więcej podcastów na https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na listy@wyborcza.pl. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest ósma 10 podcast gazety wyborczej o tym nie tylko na szczyt inflacyjny już weszliśmy, ale o tym jak długo ta inflacja jeszcze z nami zostanie ósma 10 podcast gazety wyborczej w Sebastian ogórek wyborcza listę spotkań ósma 10 moim państwa gościem jest Andrzej Kubisiak zastępca dyrektora w Polskim Instytucie ekonomicznym dzień dobry dzień dobry widać już szczyt te 156 to inflacyjny szczyt jeszcze będziemy wchodzili wyżej spodziewamy się, że będzie trochę wyżej niestety Rozwiń » to nie jest dobre informacje do naszych słuchaczy spodziewamy się szczyt inflacji nastąpi w sierpniu i on wyniesie 16,5% co oznacza, że przed nami jeszcze punktu procentowego wzrostu inflacji to co będzie najbardziej napędzać wzrost inflacyjny to jest miastem nośniki energii z drugiej strony paliwami trzeci bardzo ważny komponent może pozostać z nami pisząc, że dłużej to wyzwanie związane ze wzrostem cen żywności światowych rynkach i teraz pytanie jak długo z nami ta drożyzna, bo tak większość mówi zostanie to jest coś, czego musimy się przyzwyczajać rozumiem, że szczyt ten powyżej 16% to będzie pewnego rodzaju wejście na górę, ale później jest raczej taki stromy zjazd w dół czy raczej wyjdziemy na taki płaskowyż taką inflację liczoną w kilku procentach rok do roku w naszych prognozach, które pokazywaliśmy nie tak dawno prognozujemy, że nie z dwucyfrową inflację będziemy mierzyć się nawet do połowy przyszłego roku i to jest scenariusz, który zakłada, że te dynamika będzie słabnąć natomiast Maddalone będzie mieć też wysoka i tutaj też patrzeć trochę Sergiuszowi na te zdarzenia pierwsze przed nami jest widmo ryzyko światowego spowolnienia, które nie ominie Polski zaczynamy widzieć powoli w danych z perspektywy wzrostu PKB to będzie okres, kiedy ta dynamika będzie hamować w różnych krajach różnie będzie to wyglądać w Polsce spodziewamy się, że hamowanie powinno zakończyć się tym, że w Polsce ujemnego wzrostu gospodarczego nie powinniśmy widzieć jest ryzyko pewnie, że przełom roku może być ewentualnie 1 kwartałem, gdzie my zbliżymy się w okolicy zera natomiast na świecie to może prowadzić do recesji już teraz więcej głosów taki się pojawia zresztą danych, który nie był to zwiastowały, że to prawdopodobieństwo wystąpienia recesji globalnej jest coraz wyżej wycenione natomiast dlatego mówię, bo recesja jest taki element, który w naturalny sposób wprawach ekonomi przekłada się na hamowanie wzrostu inflacji jest taki element, który po prostu dusi stronę popytową, a nie powoduje, że firmy i konsumenci mniej kupują pojawia się konkurencja cenowa zostawiamy tę stronę popytową i podażową to tylko tak dopytam po ludzku chodzi po prostu to de facto chodziło Narodowemu Bankowi Polskiemu, a także innym bankom na świecie, podwyższając stopy procentowe, żeby po prostu mniej kupowali, żebyśmy jak najmniej mieli pieniędzy w portfelu, żebyśmy jak najmniej kupowali jak najwięcej jak najchętniej oszczędzali odkładali zakupy na później, a to powoduje po prostu to, że część firm na część swoich towarów nie znajdzie nabywców tak to mniej więcej wygląda z dużym uproszczeniu tak wtedy dokładamy jeszcze 1 komponent, bo w dużej mierze też stymuluje wzrost inflacji 1 000 000 pierwszym czynnikiem, który spowodował tak duży wybuch inflacji w ubiegłym roku to jest kwestia pewnych napięć na światowych rynkach, więc mamy do czynienia, z czym są ekonomiści nazywają cały czas kryzysem podażowym sytuacją, w której jest za mało artykułów na rynku, które byłyby w stanie obsłużyć popyt, czyli to zapotrzebowanie ze strony firm przez strony nie konsumentów i z tego powodu głównie banki centralne świecie dzisiaj chcą studzić popyt ograniczać konsumpcję nie, żeby wystarczyło towarów, które są dostępne na rynku, żeby te łańcuchy dostaw, które są zachwiany też trochę zrównoważyły i tutaj doszło do pewnego większego balansu, bo to co widzimy od ponad roku to ogromne narastanie takich nierównowag światowej gospodarce, a jak jest nierównowaga to rozumiem, że niektórzy próbują wykorzystać cena rośnie i próbujemy sprzedać drożej zacytuję 1 osobę Jakub Karnowski, a napisał na Twitterze w piątek coś takiego chwilę po tym, odczycie inflacyjnym w dziewięćdziesiątym siódmym roku jako bardzo młody człowiek zaczyna pracę minister finansów, w którym wówczas szefował Leszek Balcerowicz wtedy praca była taka jak dziś potem zawsze przez ćwierć wieku tylko niższa trzeba nowego Balcerowicza czy rzeczywiście dziś inflacja jest tak wysoka, że potrzebujemy takich cięć takich wyrzeczeń, jakie proponował prof. Balcerowicz sytuacja trochę nieporównywalna z tym co się działo w latach dziewięćdziesiątych, bo inflacja, którą mieliśmy wtedy do czynienia była bardzo wysoka w Polsce jej częściowo też w naszym regionie Rozmys Polska się negatywnie wybijała na świecie nie było takich wzrostów, jakie widzimy teraz 4 sytuacje, które się, gdzie ma charakter globalny nie wiem, że mamy taki polską centrysta spojrzenie na naszą sytuację to zrozumiałe, bo w Polsce często chodzimy do sklepów i potrzebna cenne stacjach paliw, ale te zjawiska, którym na wymiar globalny wysoka inflacja, którą się, że my to jest pokłosie z 1 strony pandemii covid 19, a z drugiej strony do palenia tego problemu ze strony wojnie wywołanej przez reżim Putina to są elementy, które miały miejsce w latach dziewięćdziesiątych to przekłada się na to, że dzisiaj wstanę oznaczonych jest najwyższa inflacja od końca siedemdziesiątych w Niemczech od zjednoczenia Niemiec w poszczególnych krajach bite rekordy liczone w dekadach to wcale nie 2 dekadach tak jak w Polsce tylko często dłużej to nie jest kwestia usprawiedliwianie by jakikolwiek zjawisko zrozumienia tego, że to czy mamy się czy nie ma inne podłoże inne powody, dla których to od dzisiaj widzimy się dzieje i w latach dziewięćdziesiątych takich zjawisk, o których mówimy teraz niż, gdzie taką globalną światową nierównowagę, która jest bardzo zmienne przy okazji pamiętajmy, że to co się dzieje chociażby nie za naszą wschodnią granicą przekłada się dzisiaj np. na bardzo wysokie koszty gazu najwyższe w historii odczytów gazowych ceny ropy są niewiele tylko niższe niż te, które znamy z kryzysu naftowego z lat siedemdziesiątych set w otoczeniu, w których funkcjonujemy Andrzej, jakbyśmy się oderwali od tych impulsów, których te teraz mówi, które rzeczywiście podbijają tą inflację w krótkim okresie jednak albo patrzyli tak szerzej Maciej Zieliński prezes zimę Polska powiedział mi parę tygodnie temu, że globalizacja była gigantyczną szansą wyciągnęła też wielu ludzi z biedy dała dostęp do technologii energii mieszkań natomiast jest także dużym ryzykiem pandemia pokazała ryzyka szczególnie przez zerwane łańcuchy dostaw produkcja just-in-time jest dziś niemożliwa co oznacza, że trzeba tę produkcję częściowo przenieść także do Europy pytany o to jaki to będzie miało konsekwencje mówi wprost przeniesienie części produkcji ze Azji będzie oznaczało wyższe ceny trzeba ją uczelni także ekonomista z uczelni Vistula mówi coś takiego globalizacja przesuwała produkcję w stronę Azji, bo tam byli nowi pracownicy się kończy demografia również was idzie w stronę starszych społeczeństw czy my musimy się przyzwyczaić do tego, że będzie po prostu drożej, że do czasów, które były, w których jeździliśmy teraz możemy się śmiać z klasy średniej 2 czy 3× na wakacje na Malediwy, a teraz zostaje nam tylko Turcja oraz w roku no to czasem po prostu już minęły i musimy się przygotować po prostu do zupełnie nowej rzeczywistości, w której na wszystko produkty będą dużo droższe niż dotychczas były dla czynną wkroczyliśmy w dekadę, która po pierwsze ma ogromną dawkę niepewności w sobie niepewność taką nową normalnością, której prawdopodobnie będziemy funkcjonować tak niepewność też wywołuje potrzebę bezpieczeństwo i tutaj zgodzę się pieszym zdecydowanie przytoczonym przez siebie zatem macierzyńskiego to jest element pewnej kalkulacji, którą covid wydam unaocznił, czyli szukania bezpieczeństwa, ale koszty tego, że cena będzie wyższa no bo to jest też rachunek, który firmy muszą odrobić tak, jeżeli gdzieś łączą się zerwały, jeżeli to już nie jest bezpieczne, żebyśmy mieli też skład grup produkcji medycznej po stronie chińskiej, kiedy mamy wykrywanych nowy ład geopolityczny, gdzie próbujemy dzisiaj uniezależnić od surowców energetycznych wzrosły mówimy jako Unia europejska w tym zakresie nie tylko Polska to wszystko podbija ceny to jest wszystko kwestia kosztu, ale koszty, które przykłada się na nie długoterminowe bezpieczeństwo i tak my jako pewne pokolenie dzisiaj zapłacimy za to może nieco wyższą cenę od strony finansowej, ale zapewnimy też niebezpieczeństwo dla siebie kolejnych pokoleń nie w tych częściach świata, które nie chcą być zależne od poszczególnych reżimów czy poszczególnych dyktatorów, którzy używają potem tych ekonomicznych też narzędzi jako formy powiedział nacisku takiego prawa militarnego część osób też za bezpieczeństwo mówi o tym jeszcze z Formuły poniża racji takich właśnie dostawy poszczególnych produktów czym zależności ekonomicznych dzisiaj jest z ważniejszych tematów, którym dyskutuje się chociażby w gabinetach Brukseli co zrobić, żeby Unia europejska biura niezależne, żeby było bezpieczeństwo strategiczne, żeby dostawy były zapewnione i żebyśmy byli w stanie funkcjonować może niejako zupełnie samowystarczalny twór, ale taki, który ma zabezpieczone własną produkcję własnej ustawy i własne możliwości wytwórcze szczególnie w tych kluczowych obszarach tylko łatwo powiedzieć, dlaczego Niemcy tak mocno parł do Nord Stream 2, a poza tym politycznymi koneksjami liczyły po prostu na to, że będą miały tanie paliwo będą w stanie konkurować na ze światem tanim paliwem, które zasilać będzie gigantyczną gospodarkę przez ten Sojusz z takimi pisane z Rosją będą mieli po prostu tanie paliwo do siebie to paliwo się skończyło nikt już go nie chce cena tego paliwa także wystrzeliła w górę wszystkich innych no co oznacza, że trzeba znaleźć inne państwa inne źródła nawet jeśli będą odnawialne źródła energii to i tak kosztują miliardy Jeślinie biliony euro inwestycji co oznacza, że będzie drożej znaczy dzisiaj mówimy o inflacji, którą widzimy w sklepie się pytam raczej o to czy powinniśmy się przyzwyczajać do tego, że nie tyle będzie mieli wzrost cen co po prostu na stałe spadnie nasz dochód rozporządzalny tak się czasami w ekonomi po prostu będzie stać na dużo mniej niż dotąd nie samochód teraz na 8 lat czytam 5 lat tylko raz na 10 lat mieszkanie mniejsze wyjazdy wakacyjne krótsze i bliższe to jest taka rzeczywistość, do której zmierzamy czy jak aż tak czarnych scenariuszy nie rysował obu może być też tak, że te procesy inflacyjne, które słusznie patrzy to szerszych trendach w dłuższym terminie będą podbijać część ceny produktów raczej mało prawdopodobne, żebyśmy znaleźli się w takim środowisku inflacyjnym pewnie w perspektywie najbliższych lat, czyli w sytuacji, której te ceny będą jakoś radykalnie spada natomiast raczej spodziewam się tego, że świat czeka jakaś forma recesji pytanie najgłębiej oka nagle długa, ale nie należy zatem widnokręgu nie musi iść koniecznie aż taka zapaść gospodarcza, której mówisz jest co scenariusze pre mówił o tym, że to może być tzw. forma miękkiego lądowania, więc czasowe spowolnienie, które doprowadzi do zdławienia światowej inflacji, a potem pojawi się też źródła napędzający gospodarczy tutaj jakby jednym z kluczowych elementów jest kwestia inwestycji w zieloną gospodarkę, która może stymulować nie wzrost gospodarczy to też taki wzrostu jest niezrównoważony długofalowe i nastawiać na to, żeby część innych kosztów przestrzeni edukować mówić o budowaniu majątków to też może się zmieniać tak to jest kwestia tego, że możliwe, że nie będzie musiał kupować co ileś lat samochodów będą bardziej w formie wynajmu formy jakiś konsumenckich leasingu, więc nie własności, a raczej posiadania nad tyle na 1 jest potrzebne nie w danym momencie, że chodzi o kwestię podróży ekspertem od absolutnie nie jestem aczkolwiek, korzystając też jest jakiś czas z linii lotniczych w ostatnim czasie no widać skutki pandemicznego uderzenia w ten sektor ten sektor szuka cały czas jeszcze oszczędności cały czas szuka rentowności po nie okresie lockdownów pamiętajmy, że pandemia covid 19 wcale nie musiał powiedzieć letniego słowa ja w ubiegłym tygodniu będzie nam konferencji OECD w Paryżu doświadczyłem tego, że tam na ulicach sporo ludzi w maskach jest 70 000 przypadków covid we Francji bardzo wiele osób nie narzeka na to, że pojawiają się nowe fale zarażeń, więc to też jest także my nie możemy grzebać tak zupełnie przyszłości tych zdarzeń, które na tu obecną sytuację gospodarczą wyraźnie wpływały i mogą wpływać, bo to jest także te elementy mogą trwać dalej przecież dzięki ludziom starsze są różne nie wszystkie mają tylko ciemne bardzo okej to ja się pytam w ten sposób mamy sytuację, w której dzisiaj już w Polsce no, więc w tej skali mikro w skali świata pensje zaczynają rosnąć wolniej niż inflacja dotąd mówiliśmy inflacja oka rzeczywiście widać sklepach rosnące ceny i IT jak ta cena masła się zmienia, ale jednak zarabiającą czas więcej statystycznie przynajmniej na dziś się to odwraca to jest trend, który zostanie z nami dłużej czy twoim zdaniem to będzie się dziś tak wahało i w terminie roku 2 to mniej więcej no dziś wyrówna czy widzimy, że w nasze prognozy pokazują, że więcej kolejny rok będzie czas, kiedy wynik inflacyjne będą przekraczać dynamikę płac ze względu na to, że te dynamika płac będzie dobry poziom, bo też będą raczej na poziomach dwucyfrowych natomiast to tutaj będziemy mieli do czynienia jednak są jeszcze bardzo podwyższoną inflacją będzie przekraczać skalę dynamiki płac jak zwraca uwagę, że to oczywiście trzeba tak czytacie mówiłem, czyli porównywać kwestie płacowe inflacyjnych, kiedy zwraca uwagę na to, że w tych 2 statystykach są pewne pułapki w rozumieniu i że nie wolno tylko tak bardzo upraszcza, czyli pierwsze pecety są dane, które dostajemy co miesiąc w zestawie informacji głosu nie odnośnie dynamiki płac to są dane, które pochodzą ze średnich dużych przedsiębiorstw więc, które i tak relatywnie lepiej płacą, czyli dotyczą miejsc 40% polskiego rynku pracy nie wszystkich nie każdy człowiek odczuwa taką dynamikę zmian wynagrodzeń, które tam widzimy z drugiej strony inflacja mechanizm dużo bardziej powszechnym jego doświadczeń każdy każdy idzie w języku jeszcze to 1 problem taki, że ta inflacja jak liczy Główny Urząd Statystyczny dotyczy takiego uśrednionego koszyka Polaków natomiast żaden z nas każda osoba w Polsce nie jest uśredniony Polakiem tylko jest nie ma własny koszyk inflacyjny często może odbiegać od tego, które widzimy, więc ja nie przywiązuje aż tak dużej wagi tutaj porównywanie mnie średniego wynagrodzenia sektora przedsiębiorstw potem całej gospodarki generalnie wynagrodzenie troszeczkę inaczej zachowuje co widzieliśmy zapytany o pierwszy kwartał w drugim terminie rozumiem, że będziemy musieli gdzieś tam ponieść konsekwencje tego będzie musiało boleć no to objawi tym, że inflacja przekroczy jednak ten średni wzrost wynagrodzeń z tego co sugeruje to najbardziej uderzy też tych najbiedniejszych tak inflacja zawsze uderza najbardziej najbiedniejszych to jest zjawisko jest powszechnie znane dlatego tak ważne jest, żeby jak najszybciej próbować zdławić tego banki centralne poszczególne rządy i dzisiaj uznały za swój priorytet, żeby walczyć o inflację i żeby ją próbować zgasić nawet kosztem wzrostu gospodarczego nawet kosztem ryzyka znalezienie się w otoczeniu legislacyjnym co nie zmienia faktu, że z perspektywy społecznej to będzie trudny czas i nie tylko w Polsce w różnych krajach to co Polskę na tle innych krajów dotychczas w tym kryzysie inflacyjnym wyróżniało to, że ta dynamika płac w nas jednak cały czas jest relatywnie wysoka, bo co też idzie inflacja jest na poziomach dwucyfrowych, ale wzrost wynagrodzeń jest jednoprocentowy właściwie śladowy, więc my przez jakiś czas mieliśmy połączone telefony dzisiaj one zaczynają się powoli rozjeżdżać też względu NATO, jaka jest koniunktura chociażby w przemyśle ostatnie dane, które widzimy pije maja zwiastują jednak bardzo silny trend związany ze spowolnieniem w Polsce to również widzieliśmy naszych danych z miesięcznego indeksu koniunktury jest dałem się głośno o tym mówić, że idą symptomy od mniej więcej początku drugiego kwartału, że Polska gospodarka będzie spowalniać to jest reakcja na działania też rady polityki pieniężnej taki był cel działań, które tam były podejmowane nie i teraz musimy poczekać na skutki skutki podnoszenia stóp procentowych są odroczone w czasie nie występują od razu, czyli jednak trochę Balcerowicz mówiąc szczerze tak mówiąc językiem ulicę no bo tak mniej więcej to wyglądało, ale chyba każdy wiedział jeśli ta inflacja zacznie się rozpędzać na to trzeba będzie trochę kosztów ponieść to coś mówić o tych stopach procentowych to jest pytanie dla 5 000 000 Polaków gospodarstw domowych, które mają kredyty ze zmienną stopą oprocentowania teraz tak ona się przyzwyczaiły przez ostatnie lata do tych pieniędzy bardzo tanie znaczy do stóp procentowych bliskich zera dzisiaj one są oczywiście dużo wyższe nagle wszyscy sobie myślą o rok 2 wytrzyma będzie dobra ta rata spadnie trudno trochę poniosę konsekwencje, ale później wrócę do tego co było no właśnie pytanie czy wrócimy do tych stóp procentowych, które były o to jest bardziej pytanie do członków rady polityki pieniężnej Fed natomiast ja bym powiedział tak prawdopodobnie świata tak niskimi stopami procentowymi przez dłuższy czas nie zobaczymy i mówię to bardziej z perspektywy krajów rozwijających się takich jak nasze, bo po w pomoc się chociażby europejski bank centralny póki co od początku tego okresu wzrostu inflacji odbudowy po pandemicznej nie ruszył jeszcze stóp procentowych tego co dalej na bardzo niskich poziomach w okolicach zera jest zapowiedź podniesienia stóp procentowych teraz na lipiec i to prawdopodobnie dokona, ale już europejskim banku centralnym pojawiają się dyskusje odnośnie tego może zrobimy przerwę po tej 1 podwyżce poczekamy zobaczymy jak zareaguje świat i to w warunkach, gdzie w Estonii inflacja dzisiaj sięgać 20% na drugim biegunie są problemy związane z krajami południa Europy Włochy Grecja nie unik podnosi stóp procentowych oznacza ogromne trudności z nie obsługiwanie długu publicznego to też przekłada się pamiętajmy rentowności obligacji koszt długu, więc stale znaczone widzimy, że MSW 4 podwyżki stóp procentowych i też nie Federalna rezerwa pomimo tego, że zaznaczonych jest najwyższa inflacja jak wspomniał od końca lat osiemdziesiątych też zaczyna dyskutować nad tym czy nie zrobić przerwę w tych podnoszeniu stóp procentowych, że jednak to może spowodować też załamanie świata nie finansowego by tutaj widzimy krew, które leje się na parkietach od kilku tygodni z drugiej strony koszty długu finansowania na świecie też rosną to przykład, że część kredytobiorców w Polsce bardzo mocno się przekłada niewspółmiernie mocno nie względu NATO, że do 2020 roku niemal 100% kredytu, które były przytaczane w Polsce realizowanych ocenę kredyt hipoteczny to były kredyty ze stopą zmienną to jest niestety kamyczek do ogródka nie sektora bankowego w Polsce co by nie mówili dzisiaj prezesi banków co by nie mówił związek banków polskich oni ponoszą w dużej mierze częściowo przejmą odpowiedzialność nie za to sytuacja, którą mają dzisiaj również jak kredytobiorcy, bo oni mieli przed 2020 rokiem fałszywy wybór wybór taki, że albo wezmą kredyt na stopie zmiennej kupią potrzebne czy wymarzoną nieruchomość albo po prostu kupią albo nie zagospodarują tego podstawowego prawa do mieszkania no i nie kupią nie nabędą tego towaru to wchodzimy w dyskusje polityczne to jest fałszywa mnie trochę zestawienie i też zwrócić uwagę, że to jest wyrzucenie też polskiego społeczeństwa nie z otoczenie podwyższonego ryzyka, gdzie wiele badań pokazuje, że Polacy mają ogromną awersję do ryzyka inwestują w papiery, które są związane z dużym ryzykiem, a byli nieco wypchnięci zmuszeni w to, żeby korzystać z tych kredytów, które za sobą większe ryzyko ba na tle naszego regionu tylko my jesteśmy takim krajem w Czechach na Węgrzech poziom wykorzystania kredytów ze stopą stałą jest kilkukrotnie wyższy niż nie w Polsce jest właściwie powszechny dodajmy jeszcze 1 rzecz, że jeśli ktoś powiedział no dobrze zawsze można było wynajmować mieszkanie to jednak koszty wynajmu często były wyższe niż rata kredytu Więcek statyczny Kowalski miał wybór wynajmować czy kupować na kredyt to ufał, że ten system da mu jednak pewnego rodzaju bezpieczeństwo okazało się po raz kolejny należy niestety banki tutaj wykazał się skrajnym lenistwem Zanie w dbaniu o swoim zostawiam już tę kwestię, ale pojawi się jeszcze 1, bo zaczynają się różnego rodzaju pomysły dotyczące tego jak pomagać tym, których inflacja dotyka najmocniej zdaje się, że Kalifornia postanowiła wypłacać specjalne pieniądze po prostu rozdawać pieniądze, które mają pomóc tym, którzy mają problem z inflacją w Polsce także mamy podobne Ross z wiązania pojawią się także po rozwiązaniu w wielkiej Brytanii mamy także tutaj jeszcze wracając do tematu banków no te wakacje kredytowe, które także będą pewnego rodzaju ulgą na związaną z tym tematem czy rzeczywiście także pomoc tym najbiedniejszym taka skierowana w jaki sposób podwyższa inflację czy niema znaczenia czy to jest ten element, który też pokazuje bardzo niewspółmierne w porównaniu zatem dziewięćdziesiąte mi to, o czym wspominał w latach dziewięćdziesiątych nikt czy wcześniejszych dekadach NIK w ramach walki z inflacją nie stawia na to, żeby jednak zabezpieczać tak bardzo albo próbować zabezpieczać interesy tych grup najgorzej sytuowanych czy najtrudniejszej sytuacji mieli materialnej te rozwiązania zaczynają się powszechnie faktycznie je też widzę doniesienia z różnych krajów europejskich, że pojawiają się czy jednorazowe to cykliczne jakieś dodatkowe środki finansowe, które mają trafić do poszczególnych osób i łagodzić szoki one też głównie na przełomie roku były nastawione na wsparcie od strony tej energetycznej pojawiają się też pomysł swoje rozwiązania związane z cenami maksymalnymi na czy do poszczególnych produktach, które dziś są narażone na spekulacje czy to na szerszej gamy produktów tych działań jest sporo, jeżeli spojrzy się w taką historię gospodarczą to my trochę dzisiaj działamy w takim modelu kwas i gospodarki wojennej, a więc sytuacji, w której to państwo próbuje przejmować odpowiedzialność czy wspierać swoich obywateli przetrwaniu tych trudnych czasów i to jakieś uzasadnienie ma, bo mamy do czynienia jednak z pewną dramatyczną wojnę z naszą granicą część świata uważają za wojnę lokalną, ale jednak o oddziaływaniu światowym pandemia covid 19 miał wymiar globalny część osób przy równym wała jej skutki do funkcjonowania w warunkach działań wojennych część narzędzi, które dzisiaj są nie podejmowane brane pod uwagę też mają pewne implikacje wynikające z takich działań, gdzie rola państwa wkracza dużo więcej obszarów i to co też różnicuje też ten czas od wcześniejszych dekad to rozwiązanie, które sięga są na jakim stopniu niestandardowe też obciążających budżety poszczególnych krajów, bo jesteśmy w stanie to pewnie wyobrazić świat, w którym nie rządzący powiedzieliby oka jest wysoka inflacja zewnętrzne ryzyko czynnik nic tam do tego Szanowni Państwo będzie ciężko i tyle tak były takie działania takie rozwiązania w historii call wiemy, że się już później z ogromnymi ruchami tektonicznymi strony społecznej również i wydaje się, że dzisiaj świat próbuje wyciągać lekcję z tamtych czasów i przynajmniej próbować zabezpieczać część osób szczególnie najbardziej narażonych czy nie tych, których może dotknąć największym stopniu, ale twoim zdaniem to może w pewien sposób zostawiać na inflację na dłużej albo podwyższa się czy niema takiego o przebicia to jest po prostu koszt, którym musimy ponieść, bo musimy zatroszczyć o tych najbiedniejszych i uważam to trochę fałszywie stawiana sprawa wydaje się, że z 1 strony w jakim stopniu obowiązkiem współczesnego państwa opiekuńczego jest to, żeby otoczonej grupy najbardziej narażone na inflację zadbać z drugiej strony te światowe globalne czynniki wydają się właściwie nie zatrzymywany przez te działania nawet polityki monetarnej i 1 tylko 1 przykład, jeżeli pozwolisz poważni właśnie wracam z Francji, czyli kwestia kryzysu żywnościowego ogromnym potencjale ogromnym dramacie ludzkim, który może nastąpić wiele wskazuje na to, że co byśmy zrobili światowej gospodarce, żeby poszczególne rządy nie zrobiły w własnych krajach to po prostu żywności w części krajów na świecie zabraknie albo ich ceny będą tak wysokie, że w warunkach biednie społeczeństwo część osób po prostu nie będzie na to stać, żeby w ogóle podstawowy produkt, jakim jest żywność sięgnąć i gdy masz tak narysowane obraz ze stanowieniem nad tym czy wydawanie jednorazowych dodatków nie dla poszczególnych grup społecznych jest właściwe czy nie od razu trochę zmywa z tablicy to pytanie, bo pokazuje zupełnie dużo większe inne wyzwanie tak by dodatkowe pule około 600 000 000 osób, które mogą być narażone ryzykiem głodu do głodu kryzys strony wynika z niedostępności tych produktów z drugiej strony z wysokich cen, bo one będą również rosły przez światowych brak podażowych to co mówić to jest problem Afryki głównie problem Polski to jest to, że może do garnka będzie jeszcze co włożyć, ale gorzej, że nie będzie, że tak się wyrażę odpowiedniej temperatury, żeby zjeść to co z tego garnka wyjmiemy zimą, bo to także może być gigantyczny problem tutaj w naszym regionie szczególnie jeśli tak ekstremalne upały mieliśmy w czerwcu to ciekawe czy nie będzie ekstremalnych mrozów zimą wielkie dzięki Andrzej za rozmowę zakończy jeszcze 1 cytatem Jacek Kowalczyk grandtour napisał takie fajne porównanie, że przez 12 ostatnich miesięcy inflacja wyniosła tyle co wcześniej wyniosła 20102020 roku, czyli 1 dekadę i 1 rok przynajmniej szli chodzi o ocenę przyjęliśmy Andrzej Kubisiak zastępca dyrektora w Polskim Instytucie ekonomicznym dziękuję za rozmowę dziękuję bardzo, albo podcastu ósma 10 nasze Sebastian ogórek Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz z rabatem 40%. Wybierz pakiet Standardowy z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA