REKLAMA

Ewa Błaszczyk czyta reportaż Aleksandry Szyłło "Kara w Karanie"

Gościnnie: Mistrzowie Słowa Gazety Wyborczej
Data emisji:
2022-07-09 00:40
Prowadzący:
Czas trwania:
40:31 min.
Udostępnij:

-Jestem wierząca i mam szacunek do księży, ale mocno zdziwiło mnie, gdy dowiedziałam się, że w ośrodku jest ksiądz skazany prawomocnym wyrokiem za molestowanie seksualne - w 70. odcinku podcastu "Mistrzowie Słowa" Ewa Błaszczyk czyta reportaż Aleksandry Szyłło "Kara w Karanie", który ukazał się w "Dużym Formacie". Co tydzień w sobotę publikujemy dla klubowiczów "Wyborczej" jeden tekst czytany przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów. Dołącz do Klubu "Wyborczej", kupując najwyższy, klubowy pakiet prenumeraty cyfrowej na Wyborcza.pl/prenumerata.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry witam państwa z mistrzem słowa nazywam się ślepiec jak jestem wydawczyni podcastów gazety wyborczej mistrzowie słowa to podcast, w którym mistrzowie sceny czytają Mistrzów, która co tydzień w sobotę przedstawiamy nasze teksty czytane przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów co dzieje się w domu pół drogi w Warszawie i dlaczego kara nie jest metodą terapeutyczną, jaką funkcję w ośrodku leczenia uzależnień odgrywa ksiądz skazany wyrokiem za molestowanie co dzieje Rozwiń » się z młodymi pacjentami ośrodka uzależnień po zakończeniu terapii przed państwem Ewa Błaszczyk raz kara nie Aleksandra szyła na stołówce zabroniono było cokolwiek zsuwać po stole jeśli szklankę z herbatą przesunął zamiast ją podnieść przestawić 50 pompek opowiadał Rafał 23 lata nie wolno też było nic zostawić na talerzu, bo jedzenia się nie marnuje jak pani widzi jestem duży, więc sporo jem, ale jeśli czegoś nie dawałem rady dostawałem na kolejny posiłek, czyli na kolację dostajesz resztki obiadu nie ma prawa tknąć kolacji, dopóki nie skończy resztek jeśli dalej nie jesz na śniadanie dostaje się resztki obiadu i kolacje plus śniadanie pobudka o drugiej w nocy Rafał to były pacjent stacjonarnego ośrodka leczenia uzależnień dla dzieci młodzieży dom wpół drogi w Warszawie przy ulicy Grodzieńskiej ośrodek należy do stowarzyszenia katolickiego ruchu anty narkotyk tego Karan Rafał nauczyłem się przełykać wszystko co dają, ale dziewczyny miały duży problem były takie co do drugiego śniadania siadały z 4 poprzednimi posiłkami to nie miało końca albo zjesz albo w końcu jedzenie się zepsuje wtedy ląduje w koszu, a ty dostajesz inną karę zdarzało się nieraz, że ktoś jadł w końcu taki posiłek z poprzedniego dnia płacząc z 1 strony jest też zmuszany do jedzenia, ale z drugiej często chodzić głodne na śniadania kolacje wiecznie chleb pasztetem albo konserwy na obiad katering ze szpitala praskiego zazwyczaj zimnej Ross był udany w opakowaniu nie pamiętam, kiedy przez 2 lata zjadłem ciepły ciągle słyszysz, że nic innego nie ma nie będzie, bo nie ma pieniędzy przed posiłkiem i po modlitwa, ale nawet w Wigilię nie odpuszczali pilnowania ktoś dostał sprzątanie został Blues grany przez wychowawcę zdarzało się, że płakałem mówi Rafał i opowiada dalej kary oni nazywają to konsekwencje ale jaka jest różnica 50 pompek 100 pompek albo natychmiastowe sprzątanie w tym sprzedawała szczególnie jedna z terapeutą pani Anna wchodziła na pokoje np. drugiej w nocy albo piątej nad ranem budziła i oznajmiał, że coś jest nie do sprzątania musieliśmy natychmiast wstawać i czyścić generalnie większość dnia kręciło się wokół tego, że wszystko ma błyszczeć szósta 30 pobudka i 15 minut nasilenie równo łóżka i ogarnięcia pokoju 15 minut gimnastykę spotkanie poranne, na którym rozdawane są prace porządkowe śniadanie i 2 godziny sprzątania drugie śniadanie nauka do obiadu, a potem zazwyczaj dalej sprzątanie czy to się nazywa czas wolny czy terapia przez prace po kolacji spotkanie, kto ile posprzątał wybieranie pracownika dnia kary często karą był też zakaz przyjemności, czyli cukru w tym słodzenia herbaty śpiewania czytania książki używania kosmetyków był też Milczek zakaz odbywania się na 10 minut jak złamiesz kolejna kara np. sprzątania natychmiast z kolei za użycie wulgaryzmu można było być zawieszonym na etapie tracisz wszystkie wypracowane przywileje np. nie może dzwonić do domu albo słodzić herbaty czy solić potraw jest też dzieci pół na mnie mi Michał 18 lat ja dostałem pdk zastanie w korytarzu wychowawczyni uznała, że blokujemy przejście pdk to praca do kolacji musisz przepracować 2,5 godziny najczęściej do naprawiania jakiś usterek albo sprzątanie jeśli nie zdąży wyrobić się danego dnia, bo np. przychodzi czas zebrania kolacji ciszy nocnej następnego wyrabia czas od początku wtedy na korytarzu leciała mi krew z nosa stałem pod drzwiami gabinetu, żeby to zgłosić obok Stali inni pacjenci i zwyczajnie rozmawialiśmy Rafał 2 lata karanie nauczyły mnie, że nie ma sensu pytać dlaczego, dlaczego kara, dlaczego tak jest 1 odpowiedź dowiaduje się co to znaczy, skąd mam wiedzieć jak pani Anna miała zły dzień słyszałem od niej po całym nie do PE albo jesteś ciecz płynami raz zapomniałem zamknąć na noc bramy kar chyba mam prawo raz popełnić błąd Niemasz i tyle rozmowy Michał z czasem zostałem funkcyjnym czyli jakby prawą ręką wychowawcy i to ja rozdawałem kolegom kary, bo wychowawca jest 1 na 12 godzinnym dyżurze i ciężko mu wszystko zobaczyć na początku nie było z tym dobrze, ale słyszałem, że moja rola świadczy o postępach terapii najbardziej pilnował się najmłodszych 1415 latków to oni najwięcej się stawiają kara karanie traktowana jest jako zadośćuczynienie za zło, które popełniłeś jedną z konsekwencji było też skrócenie czasu posiłku 5 minut, czyli twoja kolacja trwa nie 20 minut, ale 15, a i tak musisz zjeść wszystko, bo inaczej zostanie na kolejny dzień najgorzej jak komuś zostawałam dual ryby z piątku dziewczyny uczyły się wymiotować od razu po posiłkach w ośrodku zależy od humoru wychowawcy na wieczornym bilansie, czyli spotkaniu wszystkich pani Anna potrafiła powiedzieć ze śmiechem ja idę do domu, ale weto zostaje cie boli 1 kolegę nazwała bękart drugiego jesteś bez ojca kryminalista próbowałem powiedzieć jak się czuje słyszałem bzdury gadasz jak przychodziła na dyżur starałem się przypodobać, ale pani dzisiaj ładnie wygląda chciałem, żeby była dla mnie miła mówi były pacjent z opisu na stronie internetowej karano w naszej pracy zachowana jest życzliwość szacunek kompetencja i stabilność zawodowa poszukiwanie twórczych i indywidualnych rozwiązań niereformowalny oporny leniwy Renata mama Michała syn był w ośrodku od października 2020 roku do grudnia 2001. roku skierowano nas tam z poradni ze względu na pandemię na żywo zobaczyłam go po 7 miesiącach w międzyczasie były niby telefony Skype, ale mocno ograniczone kontrolowane za każdym razem, gdy dzwoniłam do syna, który wychowawców siedział przed nimi słuchał Michał wolał, więc nic nie mówić coraz częściej w ogóle nie mogłem się dodzwonić i pretensje po co ciągle dzwonię jak już wiosną umożliwiono spotkania raz w miesiącu też nie było prywatność 1 sala korytarz ewentualnie można było przysiąść na siłowni wychowawcy chodzili między nami słuchali potem dzieci były z tego rozliczane, że nie przejdą do kolejnego etapu skoro matce na coś narzekają Michał nieraz słyszałem, że mama dzwoni pani terapeutka mówi Michał teraz nie może, ale zaraz dzwoni nie mogłem oddzwania Renata Michał pojechał w październiku do Koranu w jednych adidasach chodził w nich non stop po roku uznałam, że musi dowieść mu inne obuwie usłyszałam ani rozpiera roli całą terapie, bo można przywozić tylko to co dziecko poprosi jak Michał miał mnie poprosić skoro się nie widywaliśmy dodatkowo na terapię mówili im, że mają nic nie prosić niczego nie potrzebować, gdy wyprosił dostałby karę chodził w podartych butach także zimą jak zabierałam do dziur przy podeszwie można było złożyć 3 palce na początku teoretycznie była możliwość, żeby zostawiać paczkę przy wejściu potem to ukrócone chodziło o podstawowe rzeczy szampon skarpetki żel pod prysznic za to, że przywiozłam coś bez zapowiedzi karany był syn nie dostawał cukru herbaty był wyzywany, że jest nie reformowali odporny leniwe jak ja terapia w ośrodku podzielona jest na 4 etapy przejścia do kolejnego oznacza, że pacjent wykonał prace nad sobą jest bardziej zaawansowane Michał nie mógł przejść z drugiego do trzeciego wie pani, dlaczego pilnował sprzątania i kiedy 1 kolega niedokładnie coś tam zrobił Michał dokończył zamiast skarżyć uznano, że niczego się nie uczy Barbara mama osiemnastoletniego Kuby syn był karanie od czerwca dwudziestego roku do grudnia 2001. w ciągu 3 miesięcy porozmawialiśmy raz zastępczyni dyrektora poniżała mnie przy Kubie podkreślała w rozmowie z dzieckiem, że mój mąż jest alkoholikiem zostawił mnie dla innej fakt były u nas problemy, ale prowadzę dom pracuje wychowuje czworo dzieci dwoje własnych i dwoje adoptowanych ze związku męża kochanką ona ich nie chciała jak my potem mamy ze sobą rozmawiać skoro jesteśmy wyzywani przez wychowawców od patologii do Kuby wychowawczyni mówiła nie pojedziesz na przepustkę do domu, bo rodzina nie taka oni sami niszczą więzi cokolwiek bym powiedziała ciągle tylko słyszę, że jestem współ uzależniona rodzic, którego dziecko uzależnia od narkotyków czuje się winny i na początku godzi się na wszystko, żeby wyleczyć słyszy, że jest współ uzależnione, więc wiesza głowę, że poddaje, ale czy tak powinno być mamy szkoły nie ma Aneta mama czternastoletniej Leny moja córka była karanie 2001. roku od września do grudnia jej problemem nie było same uzależnienie bardziej, że wpadła w złe Towarzystwo obawiałam się, że popłynie zaczęła pić ze 2× coś wzięła uznałam, że trzeba ją ratować zawsze była uczennicą Piątkowo czwórkowej myślałam w ośrodku odetnie od Towarzystwa skupi na nauce porozmawia z psychologami odetnie najpierw przez miesiąc miała zakaz telefonów, jako że jeszcze nie weszła na pierwszy etap później raz rozmawiałyśmy, po czym dostała karę nie wiem już za co, bo kontakt był stale utrudniony mogła jednak pisać listy pisała, że nudzi, bo nie ma szkoły lekcje zaczęła w listopadzie Barbara, jako że lekcje zaczęły się tak późno Kuba wielu przedmiotów nie był klasyfikowany po powrocie do domu mieliśmy ogromny problem, żeby znaleźć szkołę, która by go przyjęła udało się tylko liceum dla dorosłych 2 miesiące bez słońca raz w tygodniu wychodzą na w-f jeśli jest szkoła i teoretycznie raz w tygodniu na boisko, ale w praktyce często nie wychodzą oficjalnie, bo poświęcają czas na terapie, ale jak najbardziej potrzebowała wsparcia, bo miał atak paniki słyszała, że musi radzić sobie sama Rafał bywało, że 2 miesiące nie wychodziłem na zewnątrz, chyba że liczyć wynoszenie śmieci na początku, zanim wejdziesz na pierwszy etap, czyli miesiąc lub 2 jest zakaz patrzenia przez okno ktoś starszy chodzi za to, bo i pilnuje Michał marzy, żeby wyjść spacer pika cokolwiek słyszeliśmy, że wyjdziemy jak zasłużyły zachowaniem Barbara ogrodzony skrawek betonu to jedyne miejsce, gdzie mogli wyjść przez całe lato poza 1 tygodniowym wyjazdem nie byli za bramą dopiero jak 1 mama ostro interweniowała zorganizowali 2 wyjścia oraz do kina raz do zoo wychowywanie jest przez kary chodzi wychowawca do pokoju dwudziestej drugiej i zadaje pytanie odpowiesz kara, bo miałeś się po dwudziestej drugiej nie odzywać w piżamie sprzątasz korytarz źle ustawiliśmy opa dodatkowe sprzątanie piątej rano raz mój syn przerzucał z 3 kolegami 4 tony węgla dostali za to po batoniku Grzesiek poza karami nic tej młodzieży nie zapełniało wolnego czasu zamknięcie budynku, więc czy to dziwne, że dochodziło do agresji raz 1 przywiązali włożyli mu worek na głowę innym razem 1 drugiego rzucał nożem w kuchni pytam, gdzie byli wtedy wychowawcy, a syn mówi mama wychowawczynie na papierosie pod budynkiem stały przepraszam pomyliłam dziecko Aneta po miesiącu Lena po raz pierwszy uciekła ze środka odprowadziliśmy ją od razu, ale zauważyłem, że córka jest otępiała jak zombie w ośrodku zapytałam jak z jej lekami psychiatra jeszcze przed ośrodkiem przepisał lenie legł na stany depresyjne okazało się, że w ośrodku zwiększono jej dawkę ponad dwukrotnie z 1 tabletki na dobę do 2 i 14 zapytałam terapeutka, dlaczego odpowiedziała, bo miała takie głodu alkoholowe, że nie była w stanie wytrzymać mówi, jakie młody przecież ona niebyła fizycznie uzależniona terapeutka się zmieszała, a przepraszam pomyliłam dziecko chodziłam regularnie na grupę wsparcia dla rodziców karanie tak jak zalecano czułam się tam jak w sekcie próbował mówić o tym, że moim zdaniem nasze pogubiła ma problem z relacjami słyszałam co jeszcze musi się wydarzyć, żeby uznała pani uzależnienie mówili tak np. rodzice, którzy mają na leczenie 19 letniego chłopca silnie uzależnionego od heroiny bardzo współczuję, ale przecież nie każda sytuacja jest taka sama niepokoją mnie też mocno stosunek wychowawców do posiłków Lena jest drobna prosiła, żeby dawano jej pół porcji rozwiązano także na obiad dostawał pół obiadu, a drugie pół na kolację nie mogła na to patrzeć nauczyła się jeść na siły i wywoływać wymioty zgłaszałam, że takie postępowanie będzie córkę zaburzenia odżywiania nie chciano ze mną o tym rozmawiać córka po raz drugi uciekła w grudniu już jej nie odprowadziliśmy matka patologie, a czarę goryczy przelała sprawa z pogrzebem babci Kuba był z nią bardzo emocjonalnie związany w dużej części to ona go wychowała w czasie, gdy syn poszedł do środka babcia zaczęła chorować nie dostał zezwolenia, żeby wyjść na przepustkę na pogrzeb Renata wiem, że określano nas przy dzieciach jako patologię zajęcia dla rodziców raz miesiącu po godzinie prowadziła wychowawczyni, która z pogardą mnie opieprzał za każdym razem jak dzwoniłam do syna potem nagle siadaliśmy w kręgu padało proszę powiedzieć coś dobrego swoim dziecku, a co ja mogłam powiedzieć nie miałam jak z nim porozmawiać od miesięcy, a wcześniej w domu przez długi czas były same problemy nie czułam, że mogę tam z kimś porozmawiać skoro jestem dla nich niereformowalny patologią ksiądz jest, ale nie ma Barbara jestem wierząca mam szacunek do księży, ale mocno zdziwiło mnie, gdy dowiedziałam się, że w ośrodku jest ksiądz skazany prawomocnym wyrokiem za molestowanie seksualne taka osoba powinna przebywać z młodzieżą na początku nie chciałam wierzyć, ale inni rodzice pokazali mi wyrok księdza publicznie dostępne w internecie dodaje mama Kuby chodzi o księdza Bronisława Rusi Kappa loty na założyciela karaną w lipcu czternastego roku ksiądz skazany został w II instancji na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat za molestowanie 6 podległych mu pracownic ośrodka ksiądz m.in. wielokrotnie chwytał kobiety za piersi pośladki krocie, a także przetrzymywał swoim ciałem i całował w usta prokuratura zarzucała też księdza molestowanie jednej z pacjentek przebywających w karanie na leczeniu odwykowym jednak tego w sądzie nie udowodniono poza ograniczeniem wolności i nadzorem kuratora sąd objął też księdza Osika pięcioletnim zakazem obejmowania stanowisk kierowniczych rolę księdza Osika karanie pytam obecną szefową ośrodka Anny chleb no umawiamy się na spotkanie w 2 przychodzi jednak również przewodnicząca zarządu głównego stowarzyszenia i ośrodka Bożena Beda oraz matka i ojciec uzależnionego od heroiny dziewiętnastolatka przebywającego obecnie karanie na leczeniu mają pokazać mi, że nie wszyscy rodzice myślą źle ośrodku Bożena Reda przyznaje, że była przełożoną pracownic oskarżających księdza molestowanie i ma swoje zdanie na temat tego jak sprawa księdza była konstruowana jak była o tym szefowa karano nie chcę mówić twierdzi, że obecnie ksiądz Rosik nie ma nic wspólnego ze środkiem, choć nie zaprzecza, że regularnie przebywa w budynku jest to jednak z ramienia stowarzyszenia ani jako pracownik ośrodka prowadzi np. zajęcia terapeutyczne dla osób przychodzących z zewnątrz i później z maila dowiadujesz się jednak, że Bożena rada wycofuje swoją odpowiedź na pytanie księdza, ponieważ po konsultacji z prawnikami uznano, iż ksiądz jest osobą prywatną tuż po naszym spotkaniu karanie Bożena Reda wysyła też mail z oficjalnym pismem do moich szefów w Gazecie wyborczej z prośbą o objęcie mnie nadzorem redaktor Scheme argumentując, że moja praca dziennikarska nie jest obiektywna Rafał ksiądz Rosik był z nami kilka razy w tygodniu formalnie nie pracuje jako wychowawca, ale wchodzi do pokojów odprawia modlitwy Michał ksiądz Rosik był z nami regularnie naprawdę powiedzieli pani, że nie ksiądz Bronisław Rosik nie zgodził się rozmawiać z wyborczą nie ma kar są oddziaływania korekcyjne proszę szefowe karaną o ustosunkowanie się do problemów zgłaszanych przez byłych pacjentów ich rodziców Anna chleb na w naszym ośrodku nie ma kar są konsekwencje to znaczy oddziaływania korekcyjne załamanie norm zasad, które są kluczowe w procesie leczenia uzależnień oddziaływania korekcyjne nie naruszają i nie pozbawiają godności pacjenta wpływają pozytywnie na jego osobisty rozwój dodam, że w placówce mamy również system nagród możliwość kontaktu rodzica z dzieckiem przebywającym w ośrodku chleb komentuje tak nie było i nie ma takiej sytuacji, aby nie można było tygodniami dodzwonić się do dziecka rodzice naszych podopiecznych są osobami współ uzależnionym mi, a co za tym idzie co wynika z tego to ich silna potrzeba kontroli, która przed leczeniem często wzmacniała mechanizm uzależnienia dziecka rodzice mają tendencję do przekraczania zasad mówi wg regulaminu ośrodka liczba dopuszczalnych telefonów w tygodniu zależne od etapu, na którym jest pacjent najpierw 1 potem 2 lub 3 chleb na po naszej stronie jest, aby uprawomocnia granice dziecka czasami bywa także dziecko nie chce kontaktu z rodzicem, o czym z nim rozmawiamy może, aby rada dodaje, że są środki, które totalnie wykluczają kontakty dziecka z rodzicami nie podaje jednak jak środek tak robi chleb na stanowczo zaprzecza, aby incydenty zachowań agresywnych miały związek z brakami wychowawców placówce, owszem, zdarza się, że dochodzi wśród pacjentów do zachowań agresywnych, ale absolutnie nie jest wynikiem braków kadrowych długo trwały intensywne zażywania narkotyków powoduje poważne uszkodzenia życia emocjonalnego i doprowadza do wytworzenia specyficznego systemu regulacji psychicznej w tej sferze tłumaczy dynamika procesów emocjonalnych osoby uzależnionej ukierunkowana jest na inicjowanie i potęgowanie pragnienia narkotyku oznacza to, że różnorodne stany reakcje emocjonalne niezależnie od rzeczywistych źródeł bardzo często są doświadczone przez osobę uzależnioną jako pragnienie narkotyku najważniejszą rolę spełnia dążenie do szybkiego złagodzenia lub uśmierzenia przykrych Stanów emocjonalnych przy pomocy narkotyku na poziomie zachowań przejawia się to często agresją jednocześnie nasi podopieczni często mają doświadczenie wyniesione z tzw. ulicy, gdzie normy i zasady pojmowane są przez nich zupełnie inaczej co z kolei często powoduje napięcia między nimi mieliśmy osoby, które zostały z miejsca usunięte z ośrodka za użycie agresji wobec drugiej osoby Anna Chlebda przyznaje, że z rozpoczęciem nauki szkolnej w ubiegłym roku wyjątkowo wystąpiły trudności wymienia powody m.in. trudności ośrodka w zatrudnieniu specjalisty psychiatry po śmierci wieloletniego kierownika ośrodka lekarza psychiatry zmiany organizacji pracy i zarządzania ośrodka po nagłej śmierci lekarza opóźnienie w doniesieniu świadectwa szkolnego z poprzedniej szkoły przez jedną z matek zdaniem dyrektorki rodzice byli informowani o trudnościach Bożena Reda zaprzecza, jakoby rodzice prosili o więcej wyjść poza teren zdaniem Bredy był to tylko 1 rodzic wyjścia poza ośrodek często zagrażają bezpieczeństwu zakłócają stan motywacji do leczenia poprzez możliwy kontakt pacjenta tzw. wyzwalacza ami czynnikami wywołującymi głód narkotyczny są dokładnie zaplanowane i przebiegają przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa tłumaczy chleb podkreśla również, że zespół jest regularnie sprawdzany z częstotliwością raz miesiącu przez supervisora rekomendowanego przez krajowe centrum przeciwdziałania uzależnieniom Grzyb pluskwy i cieknący dach Barbara na ścianach czarny, gdzie dzieci pogryzione przez pluskwy na plecach rękach nogach zabraniali robienia zdjęcia jednak mam wszystko to udokumentowała jesienią było zimno tak, że na spotkaniach rodzinnych w puch owych kurtkach siedzieliśmy Michał dach przecieka jak podało ustawialiśmy wiadra na wodę w sali na górze Barbara oni tam głodni chodzi doszłam salami asem później opowiedział, że uczył się jak rozłożyć 2 plasterki na 4 kromki chleba dzieci na widzenia prosiły olej makaron czy to normalne Renata składka świąteczna 150zł w następnym roku 250 prezent zeszyt długopis skarpetki na co poszły te pieniądze jak syn wrócił do domu po 15 miesiącach wszystko pytał czy może się wykąpać czy może zjeść czy może wyjąć coś z lodówki ośrodek ma kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, który finansuje pobyt pacjenta wyżywienie całodobową opiekę i 5 godzin zajęć terapeutycznych dziennie Rafał 5 godzin zajęć NATO chyba NFZ liczy na sprzątanie jako terapie kara ma też status organizacji pożytku publicznego otrzymuje datki w ramach 1% oraz darowiznę na prośbę o sprawozdanie finansowe stowarzyszenia może, aby rada odpisała, że ma osobistą trudność w użyczeniu go mimo wcześniejszej obietnicy, że to zrobi sprawozdanie jest jednak w bazie organizacji pożytku publicznego w roku 2020 Stowarzyszenie otrzymało ponad 8 Coma 361 000 000 ze środków publicznych, a także ponad 43 000zł z 1% oraz 96 000zł darowizn i 196 000zł z innych źródeł przeciętne miesięczne wynagrodzenie członka organu zarządzającego to 7100zł najwyższy 10 000zł najwyższe wynagrodzenie osoby spoza członków organu zarządzającego 9 pół 1000zł te wersja kar o komentarz do relacji pacjentów karano prosię ta właściwa akowskiego psychologa certyfikowanego specjalistę terapii uzależnień i psychoterapeutę psychoanalitycznego polskiego Towarzystwa psychoterapii psychoanalitycznej, a w przeszłości streetworker obecnie pracuje w stowarzyszeniu Monar i prowadzi prywatną praktykę w procesie terapii nastolatka w ośrodku w ogóle nie powinno być kar mówi zamienia słowa kara na brzmiące nowocześnie konsekwencja nic nie zmienia to co wyłania się z opowieści wychowanków to nadużycia jako codzienność sadystyczną myśl, że kara coś zmieni takie podejście to lata sześćdziesiąte siedemdziesiąte wtedy w polskich ośrodkach byli dorośli heroin liści lekomanii lekarza zwani wówczas na ekologię mi dopiero zaczynali uczyć się co z tym zrobi dzisiejsze standardy terapeutyczne są lata świetlne od tamtych czasów przemoc jest niedopuszczalna niedopuszczalne jest odbieranie podmiotowości próby łamania pacjent surowej i mocno hierarchicznej strukturze, w której pacjent nie ma przestrzeni do błędu i która wtłacza nastolatka sadomasochistyczny dajesz karę lub jesteś karany zaburzona jest relacja pacjenta z sobą i innymi asceza i mocne skoncentrowanie na sprzątaniu ma wymiar perwersyjny, jakbyśmy zamiata wszystko co nie jest chciane trudne emocje duszoną seksualność pytania, na które nie dostaje się odpowiedzi podkreślmy sprzątanie nie jest terapią terapia w ośrodku zamkniętym dla młodzieży powinna opierać na 3 filarach po pierwsze, warsztaty edukacyjne dotyczące mechanizmu uzależnień po drugie, budowanie bezpiecznej społeczności, w której pacjent może badać siebie i po trzecie psychoterapia indywidualna, na której przygląda się co go sabotuje od wewnątrz od dawna wiemy, że uzależnienie od substancji to tylko objaw po odstawieniu bądź ograniczeniu używania substancji dopiero wchodzimy w las, żeby nastolatek mógł pracować nad prawdziwą przyczyną uzależnienia musi przede wszystkim czuć wsparcie i zrozumienie wtedy masz szansę się na tyle wzmocnić by w efekcie być bardziej odpornym na pokusy ucieczki substancję, ale także na środowisko, do którego po opuszczeniu ośrodka wróci, a które często dalekie od ideału, jeżeli wdroży w sobie zero-jedynkowy obraz świata ideał versus kara jest duże ryzyko, że przy pierwszym potknięciu sam się karze np. powrotem do nałogu ograniczenie kontaktu pacjenta z rodzicem zasadne jest pierwszym miesiącu by nastolatek nauczył się znajdować wsparcie w grupie terapeutycznej później nie ma uzasadnienia nastolatek zależy od świata, z którego przychodzi prawie zawsze po terapii musi do niego wrócić wątpliwości budzi też brak chęci wyjaśnienia charakteru obecności księdza Osika ksiądz był skazany prawomocnym wyrokiem za molestowanie, a jego czyny odbiły się szerokim echem w środowisku terapeutycznym czy po odbyciu wyroku taka osoba ma etyczne prawo przebywać z nieletnimi pacjentami w zamkniętej placówce wymagałoby to jasnych i publicznych wyjaśnień, jakie terapie ksiądz przeszedł w jakim stosunek do tego co się wtedy stało jak się zmienił, kto obecnie sprawuje nadzór by tam to się nie powtórzyło takie wyjaśnienia jednak nie padły, a sytuacja, w której ksiądz de facto regularnie jest w ośrodku, choć formalnie nie uczy pacjentów, że pewne rzeczy lepiej zamieść pod dywan nie powiem źle Patrycja 22 lata spędziłam karanie 33 miesiące jestem chyba rekordzistką to wszystko co pani opowiedzieć o tych karach to prawda ja jednak nie chciałabym, żeby napisała pani negatywnie ośrodku mimo wszystko to było jedyne miejsce, gdzie ktoś ze mną rozmawiał powiedział cokolwiek psychologii do karano trafiła jako piętnastolatka nie zdałam klasy do klasy szkoła powiedziała mamie, że założą sprawę o demoralizację dostała kuratora kurator doradził, że jedynym sposobem by uchronić mnie przed problemami w sądzie jest wysłaniem do jakiej placówki było kilka propozycji wybrałam Karan, bo tam wstępnie powiedziano, że mogą być krótko 36 miesięcy czułam się potem oszukana, bo kilku miesięcy zrobiły się niemal 3 lata ciągle była zawieszana na etapach do zestawu kar wymienionych przez innych dodałabym jeszcze 2, które dla mnie były szczególnie niezrozumiałe zakaz czytania książek i śpiewania piosenek spoza repertuaru pieśni religijnych ze śpiewnika ośrodka nie mogłam np. nudzić bijące poza to byłaby kolejna konsekwencja jednak pobyt w ośrodku mnie uratował po pierwsze, tam po prostu nie miałam jak brać, a była uzależniona od mefedronu marihuany alkoholu po drugie, mogłam się, jakkolwiek wygadać największe pretensje mam o to, że tam kompletnie tłamsi się temat relacji damsko-męskich jeśli wyjdzie, że ktoś cokolwiek takiego czuje dostaje zakaz zbliżania się do takiej osoby szkoda, że tego jakoś nie przepracowuje, bo problemy w relacjach to bez najczęstszy powód złamania abstynencji u mnie tak było po 33 miesiącach ukończyłam pozytywnie terapie, a 3 miesiące po opuszczeniu ośrodka wróciłam do brania po rozstaniu przez to, że była karanie tak długo znam kilkadziesiąt osób, które się tam leczyły prawie wszyscy po wyjściu złamali abstynencję z tych kilkudziesięciu chyba tylko 23 są trzeźwe po ukończeniu terapii zamieszkałam w hostelu ukarano, ale wyrzucili mnie, bo spóźniała się wieczorami uznano, że znowu jestem na drodze zagrożenia powinna wrócić do środka ostatnio mieszkam z tatą, który jest alkoholikiem powiedział, że zaszył łapie cały czas pracuje, ale nie radzę sobie ze względu na lęki biorę benzodiazepiny problem jest taki, że przez 3 lata w ośrodku nie wolno nic kontrolują każdy twój krok, a potem wychodzisz i wolna ci wszystko zamierzam znowu poszukać środka nie wiem jeszcze, gdzie do karano już nie pójdę skargi nie wpłynęły o komentarz do sytuacji opisanych przez byłych pacjentów karano proszę krajowe centrum przeciwdziałania uzależnieniom w odpowiedzi dostaje informację, że ustawa nie nakłada centrum obowiązku kontroli nad bieżącym funkcjonowaniem placówek leczenia uzależnień centrum nie posiada także wśród swoich zadań zbierania bieżących informacji na temat Superwizjer realizowanych w placówkach do centrum nie wpłynęły dotychczas skargi na karane KC po podkreśla, iż propaguje szacunek do drugiego człowieka jego wartość podstawową w relacji terapeutycznej nie ulega także wątpliwości, że podmiot leczniczy zobowiązany jest zapewnić pacjentom prawo do uzyskiwania świadczeń w warunkach zapewniających bezpieczeństwo i komfort psychiczny, a wartości którymi powinna kierować osoba prowadząca psychoterapię uzależnień określone są w kodeksach etyki centrum aktualnie pracuje nad nową wersją kodeksu zachowania opisane przez pacjentów karano centrum widzi, jaką niewątpliwie wykraczające poza normy etyczne wymagane w pracy terapeuty uzależnień Rafał po 2 latach byłem już blisko ukończenia terapii, ale wyrzucili mnie na ostatniej prostej za złamanie abstynencji seksualnej poznałem tam Marto kochamy się, kiedy nas złapali razem po prostu usłyszeliśmy, że mamy pakować walizki i dzwonić pomadki, żeby nas odebrały nie było żadnej rozmowy ani mnie ani Marcie nikt nie powiedział, gdzie możemy dalej szukać pomocy kontynuować jakąś terapie jak to jest wyjście ze środka po 2 latach w domu rodzinnym sytuacja jest bardzo nieciekawa nie mam czasu teraz myśleć zaczepia się w Warszawie w jakiejkolwiek pracy, żeby mieć na pokój i jedzenie jestem czysty to fakt w ośrodku nie miałem dostępu do dilerów do marihuany, od której jestem uzależniony Michał ja brałem Cedron wiem, że mało osób z tego wychodzi terapie nie ukończyłem, ale po tym wszystkim co przeszedłem mówi jasno kolegom, że mnie to już nie interesuje spotykamy się na tych samych ławkach w tym samym parku tylko ja już nie biorę mam nadzieję, że tak zostanie imiona niektórych bohaterów na ich prośbę zostały zmienione Błaszczyk tak dla państwa przeczytała reportaż Aleksandry Szydło kara karanie, który ukazał się na łamach dużego formatu polecamy się z kolejnym odcinkiem Mistrzów słowa już za tydzień zapraszamy też do słuchania naszych innych podcastów ósmej 10 Warszawy nadaje oraz zdrowej rozmowę dziękujemy, że są państwo z nami w klubie wyborczej do usłyszenia Urszula Pietrzak Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: MISTRZOWIE SŁOWA GAZETY WYBORCZEJ

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium - Radio TOK FM bez reklam: czyli TOK + Muzyka, podcasty z audycji Radia TOK FM oraz podcastowe produkcje oryginalne TOK FM. Tylko teraz w cenie 15 zł za miesiąc. Na zawsze!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA