REKLAMA

Dlaczego Polki chcą rodzić w Niemczech?

Gościnnie: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2022-07-19 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
27:56 min.
Udostępnij:

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w ubiegłym roku w Polsce urodziło się najmniej dzieci od zakończenia II wojny światowej. Polki nie chcą, nie mogą albo boją się rodzić. Część kobiet, które chcą urodzić, decyduje się na poród za naszą zachodnią granicą. Dlaczego tak się dzieje? Czy porody, po których serwują szwedzki stół, są możliwe? Dlaczego polskie położne wolą pracować za granicą? Czy w Niemczech różnica między państwową a prywatną opieką medyczną jest tak drastyczna jak w Polsce? Aleksandra Zbroja rozmawia z Joanną Strzałko, autorką reportażu o niemieckich porodach Polek opublikowanego na łamach "Dużego Formatu", oraz Pauliną Sachą, położną w Caritas-Klinik Maria Heimsuchung Berlin-Pankow. Rozwiń »
Więcej podcastów na https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na listy@wyborcza.pl. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
tym, że porody, których serwują szwedzki stół ze śniadaniem są możliwe tylko, że za naszą zachodnią granicą ósma 10 podcast gazety wyborczej w Aleksandra Zbroja dzień dobry ósmy 10 z szacunków GUS-u wynika, że w roku ubiegłym urodziło się w Polsce najmniej dzieci od drugiej wojny światowej wydaje się, że Polki nie chcą nie mogą albo boją się rodzić, a tym, które chcą urodzi zdarza się podjąć decyzję, aby zrobić to, ale nie we własnym kraju tylko za naszą Rozwiń » zachodnią granicą o tym dlaczego tak się dzieje porozmawiamy dziś z Joanną strzałką autorką reportażu o niemieckich porodach Polek, które można przeczytać w najnowszym wydaniu dużego formatu i Joanny miło, że ten spadł jest również miło witam gościmy dziś też Paulinę Sachę położną pracującą w szpitalu Caritas klinik Pankow w Berlinie oraz położną środowiskową w Berlinie czy wspólna część część na arenie międzynarodowej od lat podnosi kwestię humanizacji porodów to jest taka idea, która zakłada, że każda kobieta ma prawo do dobrego doświadczenia porodu i troskliwej kompetentnej opieki okołoporodowej nie może przypomnę, że w Polsce już w dziewięćdziesiątym czwartym roku ogłoszono akcję rodzić po ludzku, która i myślę, że mogę użyć tego słowa zrewolucjonizowała myślenie Polaków Polaco porodach doprowadziła też do konkretnych zmian takich jak swoboda wyboru pozycji rodzenia jak wprowadzenie porodów rodzinnych czy też systemu Rumin im, czyli pozostawienie noworodka z mamą w pokoju przypomnę też od 1stycznia 2019 roku opiekę okołoporodową reguluje standard organizacyjny opieki okołoporodowej świetnie, choć wciąż dobry poród to niestety dla wielu Polek oksymoron lub też celno trudny do osiągnięcia w warunkach rodzinnych i chyba każda kobieta zna horror Story z polskich porodówek jesteśmy wystraszone Joanna, dlaczego twoje bohaterki nie zdecydowały się na poród w Polsce jedną z nich pisze, że zniechęciły np. doniesienia wciąż zdarzających się w komentarzach personelu medycznego rodzących, o czym stylu co się Wrzeszcz ma boleć i tam wyznam, że taki komentarz 9 miesięcy temu ja usłyszałam na sali porodowej, więc wiem, że to nie jest tylko jakaś taka historyjka, o które ma grzać na medialne tylko, że faktycznie się zdarza i przytrafiło mi i na swoich bohaterek nie chciała rodzić w tej użyje jej sformułowania słów boxer i Joanno czy przybliżyć nam z grubsza te powody decyzji, aby urodzić, owszem, ale za granicą czy znalazła jakiś może wspólny mianownik dla tych decyzji i myślę, że rozmowa z wszystkimi kobietami dziewczynami osobami wciąż jest taki wspólny mianownik wszystkim im zależało tak naprawdę na troskliwe opiece szacunku wcale na tym jednoosobowym pokoju na łazience na jedzeniu, które też jest słynne, ale właśnie na tym, żeby się do nich w ten sposób tak jak do siebie nie zwracał Niechciał też być pozostawione same sobie, dlatego że często zdarza się, że po urodzeniu kobiety przecież nie wiedzą karmić piersią ani do nich nie przychodzi nie pokazuje szkoli próbują sobie same pomagać, ale często są bardzo zakupione jest też jeszcze inny powód zamykane są w Polsce porodówki i np. takich w Słubicach najbliższe kilkadziesiąt kilometrów od miasta, a z drugiej strony Frankfurt jest już za miedzą właściwie co to za problem, bo przejechać przez rzekę i pójścia do szpitala niestety Polski NFZ nie chce refundować porody też uznaje je za zabiegi planowe poza tym dziewczyny wiadomo szukają pocztą pantoflową pytają się swoich przyjaciółek jak to jest prawda gdzie, gdzie radziły często czytają w internecie różne opinie i trafiają tam właśnie na informację o porodach zachodnią granicą, które wyglądają zupełnie inaczej my i Paulina pracuje jako położna w Niemczech, ale ma też za sobą doświadczenie stażu w Polsce powiedz perspektywy osoby pracującej na oddziale, a nie pacjentki czy to faktycznie są 2 różne światy albo może postawić pytanie inaczej, dlaczego wyjechałeś ja pytam zdaje się, że warunki na polskich porodówkach potrafią obecną problematyczne nie tylko dla rodzących pomimo są to rzeczywiście 2 różne światy pracuje teraz od ponad pół roku niemieckim szpitalu i powiem szczerze, że na szczęście zacierają się te różnice już teraz znam tylko tę rzeczywistość, w której pracuje bardzo się cieszę, że już nie muszę tego na co dzień porównywać i przeżywać tych różnic, bo po prostu standard jest taki, jaki jest nasz standard i cieszę się, że od szewca czy w miejscu i wyjechałem właśnie wcale nie do tego, żeby zarabiać więcej pieniędzy, bo po pierwsze w Polsce warunki jakoś tam stopniowo się też poprawiają po drugie, mam drugi zawód mogłabym wykonywać te znacznie bardziej lukratywne, ale wierzę rzeczywiście ze względów karierowicz typowo położniczych do Berlina, żeby zacząć prace w sali porodowej w takim standardzie relacji też do pacjentki relacji do lekarzy i koleżanek w zespole, który jest zgodny z jakąś nie była moją konstrukcją emocjonalną etyką jakąś budowaną jakiegoś takiego człowieczeństwa, które przy praktykach w trakcie studiów położniczych no to było bardzo bolesne zderzenie wiele łez i musi wiedzieć, że nie tylko kobiety przeżywają trudno o kontakt z polską porodówkę, ale młode dziewczyny z jakimiś ideałami jeśli chodzi o pracy właśnie z kobietami rodzącymi też bardzo trudno przechodzą przez ten czas praktyk i nie chcę tutaj jakość czarno tego opisywać ja uważam, że studia zakończyłam w Uniwersytecie medycznym w Warszawie studia wspaniale przygotowują do zawodu bardzo realistycznie też naprawdę świetnie i przejść prosto ze studiów niemiecką porodówkę myślę, że byłoby takie sprawy, ale każda studentka położnictwa musi też ileś miesięcy spędzić na polskich porodówkach tutaj już styczność problem to może ja, żeby nie być gołosłowną i żeby państwo dać kontekst dla naszej rozmowy trochę konkretów to pozwolę sobie przytoczyć tylko kilka obiecuje zdań z reportażu Joanna Strzałko, który z mojej perspektywy, czyli osoby, które też doświadczyła, a 2 porodów szpitalu o państwowym w Polsce no te opowieści brzmią jak bajka dress uwagę czytam, choć była noc przyjechał ordynator i gdy medycy szykowali do zabiegu siedział przy niej i podtrzymywał ją na duchu to jest 1 opowieść opowieść druga, gdy moralny obchód pojawił się w drzwiach jej matka pokazała medykom na migi by nie budzili córki, a oni wycofali się na paluszkach i wrócili dopiero po kilku godzinach i trzecia opowieść specjalnie dla fanów szpitalnej gastronomi obsługa ustawiła wielki szwedzki stół ze śniadaniem poczułam się jak w hotelu szczególnie, gdy dostałam do ręki niż na cały tydzień i poproszono bym zaznaczyła chciałabym jeszcze przez kolejne dni na obiad podwieczorek Solino ja mam tutaj 2 pytania pierwsza czy naprawdę tak wyglądają standardy niemieckiej opieki okołoporodowej tutaj taki obraz maluje z tych 3 cytatów, a może bohaterki, z którymi rozmawiała Joanna Strzałko trochę wyidealizowany swoje doświadczenia, a drugie pytanie jest różnica pomiędzy tą państwową prywatną opiekę medyczną w Niemczech czy one jest również tak drastyczna jak potrafi być drastyczne u nas w Polsce Polin może zaczną drugiego pytania różnicy między prywatną państwową nie ma, ponieważ różnica jest taka, że to pacjentki są albo prywatnie, bo państwo ubezpieczone i toteż raczej takich względów, że państwowe ubezpieczenie droższe statystycznie, jeżeli nie ma jeszcze dzieci i jakieś części rodziny na utrzymaniu to tańsze jest ubezpieczenie prywatne i też chciałabym zaznaczyć, że dziś jest np. finanse RM w Niemczech to koszt ubezpieczenia państwowego to jest około 15% dochodów, a więc też trzeba zaznaczyć, skąd biorą wyższe standardy, jeżeli chodzi o zadowolenie jest ich z pracy lekarzy i położnych wszelkich innych osób o systemie, jeżeli każdy z nas stanowiłby się ile to jest 15% naszych dochodów i zastanowiłby się czy dałby tyle na NFZ, ale drugie pytanie ile daje NFZ mówi szczególnie przedsiębiorcach, bo wiadomo przy etacie jest inaczej no to jednak ta ilość funduszy po prostu we wspólnej kasie jest jednak większa wracają pytania między prywatnie ubezpieczoną pacjentką, a państwo ubezpieczoną pacjentką w związku z tym perspektywy personelu nie ma żadnej różnicy w opiece niektóre pacjentki ubezpieczony prywatnie mają dodatkowo wykupiony pakiet tzw szef Arts, czyli właśnie powiedzmy, jakby ordynatora, który będzie się opiekował często same rezygnują z tej funkcji, ponieważ przy porodzie nie ma oczywiście żadnego znaczenia czy przy porodzie fizjologicznym jest przy niej położna czy szef Ars wręcz położna dzisiejszy oczywiście doświadczenie niż ten pan, który siedzi głównie w biurze zajmuje się innymi sprawami są innego, jeżeli to są jakieś inne zabiegi zdrowotne no ale poród ogólnie nie jest czymś takim stricte szpitalnym przecież taki poród fizjologiczny także tutaj nie ma tej różnicy nie ma żadnej takiej rzeczy dopłacić to będziesz miała lepiej albo coś zdarzało się na praktykach w szpitalu w Polsce słyszeć, że co tam z tą pacjentką tak długo siedzisz przecież ona nie zapłaciła prywatną ta w 2 w Polsce znamy taką specyfikę tzw. położnych prywatnych porodu, które przychodzą opiekują się pacjentką niezależnie od planu dyżur owego koleżanek no to jest po prostu inny system miałeś w ogóle się nie dziwię, że one wtedy jak i za to chcą zapłacić sama też miałem przy drugim porodzie taką położną i uważam wręcz, że to jest w Polskim system, jaki cudowny wytrych mieć swojego człowieka wierzy to jest tak konkretna osoba jest w stanie wcześniej poznać jeszcze na nią trochę zapłacić, bo umówmy się jakieś 500zł przy wszystkich kosztach, które się przy noworodków to nie jest bardzo za cenę zdrowia życia czasami za szczególnie tego komfortu, a wracając do pierwszego pytania to faktycznie w Niemczech takie poczucie, że po prostu miejsce lekarza przy pacjencie i aspekty jak na już raz Polski nie pamiętam dzieci lekarze ja ich ledwo widziałem szczególnie ten standard opieki okołoporodowej w 2011 roku jak zwiększa kompetencje położnych jednocześnie pewną rzecz ujmując pracy lekarzom przy porodach fizjologicznych, czyli lekarze jeszcze mniej z tą obecną przy pacjentach, a paradoks taki, że pacjentki czasami wręcz wybierają szpital żadnego lekarza, który przechodzi też absolutny paradoks, ale też się wywodzi z tego systemu tak opieki okołoporodowej, który w Niemczech jest inaczej skonstruowany w Niemczech samodzielność położnych nie jest od 2011 roku ona jest od zawsze one były samodzielne od zawsze od po wojnie powiedzmy i położne są grają 1 bramki z kobietami w Polsce jest jednak także położna to już jest zupełnie inne jak w drabince aktorzy są tzw. Medyk właśnie często mylone przez jako z pielęgniarką nawet przez kobiety rodzące mylony z pielęgniarką to, że w ogóle jak mówię, że my w Polsce mamy izbę pielęgniarską położnicza to jak moje koleżanki położne słyszą w Niemczech się łapią za głowę mówią, ale co mamy wspólnego z pielęgniarkami przecież one mają swoje samorządy, a my mamy swoje tak stowarzyszenia tak dalej, więc tego bardzo w Polsce brakuje trzeba i pacjentką lekarzom i położnym nawet tłumaczyć kim jest 2 szefów można samodzielne i na czym ta samodzielność pole co do tego wchodzenia na paluszkach czy nie wchodzenia no oczywiście, że tak jest, że jeżeli kobieta śpi np. dostała znieczulenie zewnątrzoponowe i po wielu godzinach bolesnych skurczy nareszcie może odpocząć w tym momencie zmiana dyżuru i po prostu dostaje od koleżanki informację, że w sali nr 2 pacjentka i jej partner śpią i dostała znieczulenie od tej o tej godzinie no wiadomo, że gonienie za 3 minuty nie budzą mówi dzień dobry jestem Paulina Sacha będę się pani opiekować ja do niej wejdę tam za godziny powiedz Marek będzie taka konieczność, bo powiedzmy KTG widzę na monitorze, więc w razie, jeżeli coś z dzieckiem to będą ratować znać na lewicy to wiadomo dla ciebie dla mnie jest luksusem boja znam sytuację, w której ktoś wchodzi do mojego pokoju nie zapuka wszy drzwi i po porodzie jestem budzą one co godzinę, bo muszą mi zmierzyć temperaturę zmierzy ciśnienie potem jest jedno obchód ten drugi obchód potencjał jestem tak no właśnie tak jest, że w Polsce jest wszystko z perspektywy personelu, bo jest jakaś procedura po jest właśnie najważniejsze to jest ordynacja leków i rozdanie tych leków o godzinie punkt po prostu jakaś 1435 nie zważając w ogóle na to jak się pacjentka de facto czuje prawda przy czym nie, jakby nie mieszajmy też 2 oddziałów oddział położniczy po porodzie jest zupełnie inną rzeczywistością niż sala porodowa to też jest bardzo ważne, żeby nie mieszać 2 oddziałów w Niemczech w ogóle często na oddziałach porodowych pracują pielęgniarki rzeczywiście takie powiedzmy na ekologiczne czy pediatryczne, które dodatkowo szkolenia laktacji i one po prostu bywają tutaj pacjentki dzieci troszeczkę inaczej niż położne wiadomo, ale no cały szpital np. na szpital jest właśnie takim szpitalem wejdzie front leszcz, czyli takim przyjaznym dziecku w związku z tym cały personel szkolony 2× w roku tylko, że to jest naprawdę z perspektywy pacjentki i tak szkolenie to nie jest takie, że ja teraz pójdę na szkolenie dostaną certyfikacji teraz nie wiem co będę mogła sobie też cywili pisać to jest papier tylko to są realne, jakby umiejętności myślę, że na oddziale położniczym wiele kobiet też styka się z ze sprzecznymi tak np. wskazówkami 1 położna mówi to odruch mówi tam to one się w ogóle wykluczają czasem te wskazówki no to tutaj też zwraca na to uwagę, żeby personalną nie mówił takich rzeczy sobie nawzajem zaprzeczających, a jeśli chodzi o to ceni no to to jest trochę kwestia organizacji szpitala tak myślę, że szpitale też prościej, jeżeli jakaś kuchnia i ona wie ile osób jest bezglutenowych i jest wegetariańskich, a ktoś może je nie wiem kosze Ernie ktoś jakoś i to może też brzmi jak luksus, ale uruchomiono w Polsce czy czterdziesto milionowym kraju w romańskim wiedzą jak puchnie też ma obowiązek podzielić pacjentek z karmą leczniczą Jadwiga swoje dziecko no naprawdę osiągi nie wiadomo jak osie połączyły Szwed stów ale dlaczego właśnie w tym posłowie tego również projekty jak żyć a gdyby serwuje się magistrze pocztówkowy to jest jakieś podstawowe prawo człowieka osiągnięć tak i zapewnia też płaci stanowić przykład chował innym, dlaczego pana uwagę punktów, a jego forma oczywiście, że po świecki stół czy tamten szampan bezalkoholowy po prochami do drobiazgów, które sam miał po prostu taki niesamowicie, ale szczerze, podsumowując wywód najważniejszy wprowadzi nie jest tak powiedzieć cięty o swój i co mam wrażenie, że przebija z tego artykułu że, że kobiety chcą zapłacić za Święty spokój ja tak pierwszym własnym porodzie zrobiłem wiedząc będą już położną wiedząc jak się w polskich porodówkach pracuje, że mogę dobrze trafić, ale mogę też bardzo źle trafić to inna położną i lekarze i wyjechałem do Belgii na pierwszy poród i tam wiedząc kim urodzę, pomijając to tutaj położnej praktyki w ramach Erasmusa wiedział, że ona po prostu da Święty spokój i dała trwały 27 godzin, ale ja nie wspominam tego dramatycznie, bo ona ani razu nie dała mi prawda żadnego komentarza, który by nie zablokował, że kobieta nie ma Świętego spokoju w porodzie to uruchamia się adrenalina ona jest fakt funkcja ucieczki walki wyłącza się oksytocynę ten port fizycznie nie jest w stanie postępować, więc patologie polskie porodówki generujemy poprzez traktowanie pacjenta Jana, a jak to można zrobić, żeby urodzić świętym spokoju, bo rozumiem, że większość swoich rozmówczyń mieszka lub pracuje w Niemczech one mają po prostu ubezpieczenie no ale nie tylko z takimi kobietami rozmawiała, bo niektóre po prostu zapłaciły urodziły właśnie tam czy ponieść trochę więcej na procedurze jak to wygląda, jeżeli kobiety płacz się, żeby urodzić prywatnie i myślę, że najłatwiej znaleźć sobie klinika poprzez stronę internetową, ponieważ te przygraniczne kliniki prowadzą strony po polsku mają na tyle duża już klientek z Polski, że zdecydowały się na przetłumaczenie swojej strony tak samo centrala telefoniczna działa po polsku, więc można się umówić na pierwsze spotkanie pojechać, żeby tę klinikę zobaczyć od razu porozmawiać z lekarzem o tym, jaki mamy wymagania i czego oczekujemy od prowadzącego lekarza po takim pierwszym spotkaniu jest już umówiony termin porodu, na które stawiamy się i zaczyna się cała to co nie jest nic trudnego tak naprawdę wystarczy po prostu znaleźć odpowiednią placówkę najtrudniejsze są środki finansowe w tej chcemy się przyznać do czegoś właśnie propos kosztów nowo frapuje mnie czemu kobiety nie wybrały szpitala prywatnego w Polsce, gdzie standardy mogą być podobne zbliżone do niemieckich w Polsce płaci się w granicach 810 000zł za poród siłami natury no Super warunkach komisja wydaje w dużym miejscach wychodzi podobnie te 2000EUR za podobny poród, o których wspomniał w reportażu tak to oczywiście zależy, gdzie mieszkasz no bo jeżeli mieszkasz w Warszawie w Łodzi jest na pewno dużo łatwiej, jeżeli mieszkasz np. w Szczecinie, bo ze Szczecina musiałaby pojechać do Gdańska bądź do Łodzi dostać do prywatnego szpitala to są najbliższe szpitale do nich jedzie się dobrych kilka godzin natomiast po drugiej stronie rzeki Szwed to zaledwie 40 km 4050 km od Szczecina jest klinika, która z chęcią przyjmie pacjentki z Polski, jeżeli są w stanie się zapłacić bądź są ubezpieczone w Niemczech, ale istnieje dziewczynie Warszawy no to ona tak blisko nie ma no są też pacjentki, którym wydaje mi się, że zależy akurat spoczynku Warszawy nie rozmawiam tylko dowiedziałam się od lekarki, która powiedziała, że są też pacjentki, które dawka zależy, żeby dziecko urodziło się za granicą na to nie stać chcą po prostu w dowodzie miały wpisane miejsce urodzenia w innym kraju była pacjentka, która zastanawia się czy w ogóle dziecka nie urodzić w stanach, ale było to lato za późno dlatego wyjechał do Niemiec nie wiem czym kierował wiesz jak myślałam tak, szykując się do tej rozmowy zastanawiając nad tym pomyślał o braku zaufania do polskiego systemu ochrony zdrowia no powiedz im się, że ostatnie lata nad wątpliwie i tak już marnie krótkie zaufanie Polek do polskiej opieki medycznej poczucie bezpieczeństwa takie przekonanie, że no jest w dobrych rękach i mówi o tym obszerniej często szefowa fundacji rodzić po ludzku ona mówi, że kobiety piszą do fundacji przerażone wizją porodu przerażony wielu względów, bo zamieszanie z radami pandemii, bo wyrok Trybunału Przyłębskiej no w końcu głośna sprawa Joanny z Pszczyny powiedz mi czy któryś z tych tematów pojawił się w twoich rozmowach jako 1 właśnie z powodu wyjazdu jakoś mnie to nurtuje naturalnie dziewczyny wskazywały właśnie na to szukający bezpiecznego miejsca do rodzenia tak jak mówiłam, że zależy im właśnie na tym, żeby było otoczone dobrą opieką ten troskliwą opieką szacunkiem mądrymi medykami empatycznym lekarzami mówiło o tym, że Polski szpital nie jest już bezpiecznym miejscem właśnie mający na myśli ze ściany, ponieważ okazało się, że niektórzy lekarze kierują się już albo ideologią albo o strachem przed politykami też, że nacisk na lekarzy z zewnątrz jest też w tej chwili olbrzymi rozmawiając tylko lekarką też nie możemy tak biało czarno przedstawić wszystkich lekarzy prawda, że wszyscy są w Azji ta lekarka powiedziała mi, że wielu lekarzy ma dość nacisków z zewnątrz taki właśnie od ludzi, którzy nie mają pojęcia położnictwie i w związku z tym ci, którzy mogą nie znają języki wynoszą się za granicą, tym bardziej że, że w Europie brakuje lekarzy i ofert pracy jest bardzo duża wraz z możliwością nauki języka, a ci lekarze, którzy są to trzeba też wiedzieć o tym, że 34 z nich nie ma etatu tylko pracuje na kontraktach co powoduje, że raz są w 1 szpitalu oraz drugim i nie prowadzą pacjentek, a do Zet zadanie znają historii padają wypadają co gorsza nie ma też pielęgniarek brakuje ich w związku z tym te, które są biorą dyżury już po 12 godzina 24 godzinne dyżury te braki personelu są bardzo odczuwalne jak, kiedy rodziłam nie dostałam znieczulenie, ponieważ na oddziale nie było uwagę anestezjologa i zastanowić się teraz pytanie do Pauliny to jest sytuacja do wyobrażenia w niemieckim szpitalu sytuacja, żeby brakowało anestezjologa co do zasady jest niemożliwa nowej się w szpitalu, w którym po prostu wykonywane są różne inne operacje zabiegi mające anestezjolodzy po prostu są różnice zdaje się taka, że w Polsce jest jakieś takie zalecenie, że anestezjolog może jednocześnie wprowadzić 1 pacjenta z 1 formą znieczulenia jednoczasowo co oznacza, że wiadomo koniec teraz przy operacji to nie przyjdzie założy znieczulenie zewnątrzoponowe, ale niestety wiązało się znieczulenie to nie będziemy pójść do operacji to jest jakiś paradoks jakieś dziwne nie wiem, kto wymyślił, bo u nas jest także po prostu na oni chodzą operacji mówią dobra teraz mamy czas idziemy do was tak zakładają to sam potrzebuje znieczulenia i potem znowu mówiących po to, idziemy tak będziemy za 1,5 godziny znowu pytać czy potrzebujecie na scenie w lodówce w razie czego druga strzykawka, gdyby tam się komuś coś skończyło w pompie i mamy na telefonie no, gdyby coś się działo też zawsze oni są na telefonie, jeżeli coś komuś tam się powikłań co biegnie któryś któraś bez bardzo dużo kobiet też lekarzy i pomagają w moim szpitalu ilość znieczulenie zewnątrzoponowe jest na poziomie około 60% myślę że, toteż jest olbrzymi czynnik wpływający na to, że ilość cięć cesarskich jest poniżej 15% to jest ilość niewyobrażalna dla żadnego polskiego szpitala wspominał jeszcze prywatny szpital w Polsce no słynny szpital w Warszawie prywatne ma też powyżej 50% cięć cesarskich, więc też pytanie czy kobiety tam rzeczywiście idą, żeby dostać dobrą opiekę do porodu przez większość z nich też idzie na planowe cięcie cesarskie to z kolei w Niemczech jest niemożliwe nie ma czegoś jak planowe cięcie cesarskie i oczywiście są cięcia ze wskazań nasz szpital również oczywiście cięcia pilne nagłe też są wykonywane ze wspaniałym skutkiem tak samo można reanimować pomaga dzieciom, ale nie powiecie, że 50% kobiet potrzebuje cięcia i wszystkie dzieci dziękuję żadną się na 10 punktów afer potem się, że lekarz uratował dziecko oraz owinięta pępowiną u nas ostatnio urodziła się naturalnie dziecko 5× owinięte pępowiną Samowi cie pępowiną żadnej książce nawet położniczej dla lekarzy położnych nie jest ryzykiem czynnikiem ryzyka czegokolwiek, ale już brak opieki takiej emocjonalnej nad pacjentką jak najbardziej Jasiu powiedz nam proszę o jakiej skali zjawiska mówimy, bo czytam, że wg danych z 2016 roku Polki były drugą Turczynka najliczniejszą grupą matek niemieckich szpitalach z zagranicznym paszportem ja wnioskuję, że tych pacjentek jest sporo, choć nie jest zapewne zalew polskich pacjentek czy coś co szczególnie mogły niepokoić niemiecki personel, ale też Polaków jest tego co rozumiem jednak tym fenomenem raz tak, że coraz częściej kobiety zgłaszają się do przygranicznych i nie tylko przygranicznych szpitali jak to z tymi liczbami suche to nie tylko nie przeraża się wręcz cieszą, że Polki przyjeżdżają rodzić, ponieważ w Niemczech brakuje pacjentów myślę, że m.in. ten taki bardzo dobry stosunek, że pacjent SEK traktowany jak klient prawda, toteż wynika z tego, że tych pacjentów nie ma tak duża traktuje ich znaleźć tę atencją statystyk nie ma natomiast np. w klinice Szwed co trzecia rodząca jest Polski we Frankfurcie około 30 kobiet polskie rodzi tam miesięcznie, a w kraju związkowym Brandenburgia tej podano, że na 19 000 wszystkich porodów w 2020 roku prawie 2000 dzieci rodziców spoza Niemiec nie wiemy ile z tego z Polaków ale, ponieważ te tereny przygraniczne można sobie jakoś tam skalę wyobrazić prawda podobnie z Meklemburgii Pomorze przednie to jest 11% dzieci ma rodziców spoza Niemiec do Niemiec do pracy dojeżdżało 2020 roku 70 000 osób to oznacza, że te osoby mają ubezpieczenie i mogącym ubezpieczeniem objąć także swoją rodzinę, więc czym, jeżeli to są młode osoby to też mają prawo wtedy do rodzenia na terenie Niemiec i na tym może zakończone spotkanie moje drogi dziękuję wam za rozmowę, a państwo odsyłam do naprawdę bardzo ciekawego reportażu Joanna Strzałko bieżącego numer dużego formatu, w którym możecie przeczytać jeszcze więcej opowieści z niemieckich porodówek, w którym znajdziecie jeszcze więcej informacji o standardach opieki okołoporodowej, które np. obejmuje 4 wizyty patronażowe położna jak w Polsce, a 24 jeśli jesteście ciekawe jeśli jesteście ciekawi przeczytajcie koniecznie spotkanie z Joanną strzałką reporterką i Pauliną Zachoszcz położną prowadziła Aleksandra Zbroja dziękuję do usłyszenia niebawem Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Więcej niż na antenie! Teraz TOK FM Premium 30% taniej: podcastowe produkcje oryginalne, Radio TOK FM bez reklam i podcasty z audycji. Nie zwlekaj i słuchaj wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA