REKLAMA

Tomasz Markiewka "Nic się nie działo. Historia życia mojej babki"

Poczytalni
Data emisji:
23-07-2022 17:00 (Powtórka: 13-08-2022)
Audycja:
Czas trwania:
25:26 min.
Udostępnij:

Czy w drugiej połowie XX wieku w małej wsi na Kujawach rzeczywiście "Nic się nie działo"? O książce Tomasza Markiewki rozmawiają Katarzyna Murawska, Paulina Nawrocka, Martyna Osiecka, Marta Perchuć-Burzyńska i Filip Kekusz.

POLECAMY KSIĄŻKI

Nic się nie działo. Historia życia mojej babki
Tomasz Szymon Markiewka

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska jest sobotnie popołudnie minęła siedemnasta to oznacza, że w radiu TOK FM czas na poczytalność, czyli radiowy klub książki, które od lat gromadzi dziennikarze Radia TOK FM czytając wybrane i polecone sobie nawzajem lektury, żeby potem je omawiać w różnych osobowych składach właśnie w tej audycji dzisiaj ten osobowy skład to studio w Warszawie Katarzyna Morawska Witaj tej Filipka kurz dobre na łączach sklepowych Paulina Rozwiń » Nawrocka dzień dobry i Martyna Osiecka dzień dobry będziemy przez 2 części naszej audycji rozmawiać o książce, która ukazała się całkiem niedawno nakładem wydawnictwa czarne, czyli o nic się nie działo historia życia mojej babki autorstwa Tomasza marchewki filozofa publicysty i tłumacza autora takich książek jak zmienić świat raz jeszcze jak wygrać walkę o klimat gniew czy język no liberalizmu Tomasz marchewka znany jest słuchaczom Radia TOK FM pewnie również ze słyszenia, bo bywa gościem naszych audycji, komentując rzeczywistość nic się nie działo historii życia mojej babki Tomasz marchewka opowiada o swojej babce Annie Saleh nie urodzonej w chłopskiej rodzinie w roku 1938 w Ujsołach na Żywiecczyźnie im tak sobie wędrujemy przez tę książkę z Anią później Anną po Polsce, bo kilka razy Anna zmienia miejsce zamieszkania, ale co najważniejsze tak wydaje wędrujemy z nią po dziejach Polski widzianych z nowej perspektywy bez wielkiej historii w tle, obracając się mikro świecie świecie nie bez boku w świecie, w którym no właśnie to pytanie zasadne nic się nie dzieje czy dzieje się inaczej czy dzieje się w innym wymiarze czy dzieje się peryferii nie może dla kogoś, kto patrzy z zewnątrz, a dzieje się istotnie dla kogoś, kto jest we wnętrzu tej rzeczywistości opowieść o życiu Anny to też jest myślę ważne i być może o tym też będziemy rozmawiać dzisiaj w audycji przeplata się w książce z różnymi socjologicznym antropologicznym teoriami na temat wsi na temat życia mieszkańców wsi przez dekady od wojny aż po czasy współczesne na temat ludowej historii Polski oczywiście na hasło bardzo popularne ostatnio było to tak właśnie w jak było jak wam się obcował z tą z tą opowieścią o ważnym dla mnie też i opatrzone Katarzyną Borowską, ale też patrzę trochę napełni Nawrocką Martyna Osiecka, ale na Filipa również ważnym historycznym wymiarze, wyjmując kobiety z takiego z takiego cienia opowieść owego również Paulina tym Niewiem tak o nim nie wiem co tu odpowiedzieć na to, bo pierwszy dzieli się wybija to jak myślą o tej książce to jest taka czułość do tej bohaterki związane oczywiście chyba asy no relacją babci wnuczka w dużej mierze, a i to jest to co nie temu i podejściu w ogóle do tematu tej historii ludowej to w tym przypadku bardzo osobistej historii ludowej ujmuje i to jest taka książka trochę o kobiecie trochę historii, ale trochę i pamięci i o tym jak właśnie przez inne ten nasz pryzmat, ale i pryzmat cudzych opowieści trochę rzeczywistość postrzegamy jest takie bardzo ciężko uchwycić nawet to, jakie mnie emocje ta książka wzbudziła, ale zasadniczo bardzo ciepłe i taką chęć ochotę by własną babcią porozmawiać póki jeszcze mam taką sposobność nie wiem czy miejsce podobnie w 2 kilka osób podobnie miało rzeczywiście tak jak oglądał nawet taki wywiad z Tomaszem marchewką prowadzący, chociaż 2 pierwsze w ogóle rzecz, której pomyślał, że powinien był porozmawiać ze swoją akcję tak no właśnie dla mnie ta książka poza tym, że tak jak wspomniała Paulina też w nim wzbudziła takie ciepłe uczucia to jedne do mnie bardzo wracało to, że no i 23 lata temu zmarła moja Barca pstro byłam blisko i drą im by wobec 1 Francja czy Dante opowieść przypomina mi to jest moja babcia, kiedy wakacje wezwie siedziałyśmy w kuchni i lepsze zwykle coś notowała też mieć mała dziewczynka w jaki sposób pomagałam i bardzo ją wydała mnóstwo historii czasów wojny i zawsze miała taki swoje jedno powiedzenie, że jakby spisać tej historii tu taka gruba książka wyszła z tych opowieści stosów wojennych i jest bardzo się liczby za Tomasza Merty w to, że jemu się udało zrobić, że zdążył zdążył spisać zdążył te historie swojej babce i w jaki sposób utrwalić, bo wydaje mi, że wielu z nas ma listę trybów, że te historie to co opowiadają nasi przodkowie musi będzie w stanie zapamiętać w naszym przypadku metraż nawet bardziej nabrać, ale niestety część z nas już straciła tę okazję bezpowrotnie i jest strasznie cieszę, że Sojuszowi artysty to udało i to jest przez to strasznie te wspominał słowa książka, która sprawia, że poza tym, że myśli ściągały historii Anny, którą ja uważam za bardzo ciekawą rzeczą perspektywę tylu właśnie Niemcy Polsce zmienia przestrzeni lat przez i w czasie wojny po wojnie w czasach PRL-u i potem już wolnej Polski to cały czas w jaki sposób wraca myślami do swoich dziadków i uważam to za ogromny plus i wciąż tak Katarzyna Borowska dla mnie natomiast ciekawe, bo wciągająca właśnie była perspektywa babki, czyli kobiety i opowieść się o kobiecej historii i ciekawe, że zaczynamy historia Anne właściwie ani jeszcze wtedy wrażenie, że płeć nie ma znaczenia, że początkowo marchewka, opisując swoją markę jej dzieciństwo okazuje się, że dzieciństwo wiejskie rząd chłopcy dziewczynki razem funkcjonowali płeć przestawała znaczyć nie miała większego znaczenia oczywiście opowiadała dorosły w historii była powieść dorosły dobrze teraz oczywiście kobiety wrzeszczeli trochę inne obowiązki zamiast dzieci po prostu były dzieci niezależnie od ludzi natomiast kiedy Ania dorastała zaczynała być Ano ta historia zaczynała właśnie w tej historii zaczynało znaczenie mieć jej płacz to, że była kobieta i to, jakie obowiązki nie spadały i tutaj w tej historii nie jest to samej wojnie ani jak się okazuje wojny niewiele pamięta, chociaż wojna zresztą za rzeką była za rzeką była wykładów gdzieś była i były cięższe ważne natomiast nieobecne w bezpośrednim doświadczeniu ale gdy ta historia powojenna historia dorastania i pierwszych dojrzałości Kobiak po kraju pokazywała z 1 strony jakieś usamodzielniania emancypację kobiet, bo kobieta poszła do pracy, bo kobieta, którą dzieci oprócz tego, że zajmuje wychowaniem tego pierwszego dziecka później Grecji pracuje, chociaż też okazuje trudno je tutaj też, że wątek wspólnotowości wsparcia ze strony rodziny jego najbliższej wspólnoty, ale też szerzej wspólnoty wiejskiej się pojawił to było ciekawe, ale też czym le silnie zaakcentowany wg mnie wątek obciążenia kobiet obciążenia pracą obciążenia pracą domową brzmi obowiązkach, które wynikały z różnych programów alkoholizm mężczyzn nasi np. tutaj też zaznaczone i jaka Anna już babcia Anna opowiada, że rewolucyjne danie było pojawili się dwu rzeczy 2 wynalazków jest pralki co wydawało mi się do zda się pojawia natomiast druga druga rzecz do Jarka o do głoszenia obecne doświadczeniu kobiet wiejskich do Jarka usprawniła życie kobietom wiejskim to się wydawało bardzo się bardzo ciekawe, że rozszerzająca perspektywę nie tylko na perspektywę ludową jak cząstkowe, ale też kobiecą Filip było to trochę rozszerzania perspektywy, ale wydaje się, że to było bardzo nierówne to jest moim zdaniem wada tej książki to znaczy marchewka na samym początku rzeczywiście snuje historię babci, ale taką ambicją, żeby ta historia bardziej przedstawiała tak przez pryzmat mikro historii tworzyć makro historie z tym, że to się nie do końca udaje w tej książce, dlatego że są fragmenty, zwłaszcza z wczesnego dzieciństwa, kiedy to tło jest tylko wyłącznie tłem tak by jej i życie nie stanowi jakiegoś odwzorowania rzeczywistości zjawisk prawdopodobnie albo być może przegapiłem w Damnicy pisarza i co jakiś czas dopiero w późniejszych latach rozwoju dorastania pojawiają się jakieś rzeczy, które wskazują na to, że okej to jest 1 historia, która jest historią wielu, aczkolwiek różni się szczegółami musimy chyba teraz postawić kropkę zaraz wrócimy wrota nie możesz postawić kropkę za kilka zdań za kilka zdań, bo chciałem zabrać zebrać myśli dobrze natomiast wtedy, kiedy już też pojawiają się takie rozważania właśnie socjologiczne antropologiczne, których ty powiedziałeś mam wrażenie, że one z kolei czasem są wręcz na siła rozbijają te bardzo uroczą jednak historia Anny Anny Salah i rzeczywiście pisaną z ogromną ogromną czułością przez przeciwnika natomiast gdzieś w pewnym momencie, kiedy marchewkę chce nam powiedzieć coś dużego nawet ciekawego to robi to w sposób trochę nie umiejącym ta historia dzisiaj jest przerywana przez dużą języka naukowego i przez bardzo dalekie odejście od tego się działo w Liszkowie, w którym spędziła główna bohaterka większą część dnia tu chętnie też do chwili, ale też zapewne po przerwie tak po przerwie w takim razie jest finansowane po przerwie po informacjach Radia TOK FM rozmawia się w książce nic się nie działo historia życia mojej matki Tomasza marchewki książkę wydało wydawnictwo czarne do usłyszenia to jest druga część audycji poczytalni przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska ze mną studio w Warszawie Katarzyna Murawska Filipka kurz na łączach sklepowych Martyna Osiecka i Paulina Nawrocka rozmawiamy o książce nic się nie działo historia życia mojej babki autorstwa Tomasza Marczewski wydanej przez wydawnictwo czarne i wiem, że Paulina chciała zabrać głos po tym co powiedział Filip trochę do tego właśnie solidnie, bo przy całej mojej sympatii do tej książki i wielkiej przyjemności, którą miałam jej czytania to trochę się zgadzam tutaj z tym 8 Filip mówił miałam takie wrażenie, że trochę historia sobie trochę się opowieść Anny sobie trochę takie wątki właśnie historyczny wielka historia różne przemysły sobie niektóre tak jakby do rzucane bo trzeba by właśnie ten zarys był niekoniecznie miałem takie poczucie, że to dokładnie temu odpowiada, że jest takim samym ciężko mi nawet sprecyzować, bo nie wpłynęła na moje od tej książki, ale dziś miałam takie puszcze, że no z perspektywy głównej bohaterki to naprawdę tu chyba tytuł jest, że nic się nie działo i podobnie z perspektywy społeczności wielkie rzeczy, które z dzisiejszej naszej oceny tej tego 2001. wieku były np. w danym momencie istotne nie do końca mnie w odczuciach ludzi były tak bardzo istotne tam wtedy właśnie audyt w ogóle ciekawe co myśleć o tej perspektywie nie dziania się co to znaczy ona jestem bardzo ładnie wyjaśniona przez przez Marka każe nic się nie działo można można wraz z 222 co nas 2 spojrzeć na to wyrażenie no i to nic nie działo prawdopodobnie nawiązuje do takiego nic nie działo związanego z tym, że jeszcze kilka dekad przed tym co się działo co się działo działo się w życiu chłopów o wiele więcej to życie było o wiele mniej stabilne niż niż było w czasach, w których opisuje marchewka wobec tego jest nic nie działo takie rzeczywiście oddechem i to jest to jest pozytywne mi się nie działa dystans, a może nie może to właśnie spojrzenie, choć z zewnątrz, którzy mówią na Woronicza, a jego marki pytając, zadając inaczej pytanie mówi okazuje się, że działo się bardzo dużo tylko gdy zadamy pytanie właśnie z perspektywy być może kogoś z zewnątrz działaniu zamieni się nie działo, bo dla wszystkich udział w Warszawie przyjeżdżały anemiczny jakąś stabilność stabilność jest właśnie wyraźnie pokazane, że po takim rozedrganie konieczności przenoszenia się niepewności jutra tutaj nic się nic takiego złego nie działo, mimo iż konstruktywnie budowa świetlicy np. pojawienie się drogi pojawienie się produkt działo się jednak siedział w tym proszę też to widzianym lisy udało, że ten bowiem chronić przed premierem to znaczy ona nie oberwała najbardziej właśnie w czasach już przemian w latach dziewięćdziesiątych, więc nie mieliście chińscy i toteż właśnie ze strony ekspertów było po prostu strasznie dużo zależało od tego co się akurat w danej wiosce w danej wsi działo i jaka decyzje z góry przypadkiem łącznie na nią wpłynęła w tym wracając za swoje o te uwagi o tym, że to wprowadzenie perspektywę realizacja logiczną antropologiczną było w trochę koślawe jeśli dobrze zrozumiała niezręczne zręcznego to i i dopiero od pewnego momentu więcej z tego pojawiały, gdy miałam taką interpretację tego faktycznie początkowo było tego mało, że wkład wątek uchwał uchwały ustawy z ustawy o 9 dwudziestego roku, która jakoś miały ograniczać spożywanie alkoholu, bo to było bardzo wczesne wprowadzenie już na początku książki miłość do wprowadzenia socjologiczne natomiast faktycznie było tego było mniej miałam wrażenie dlatego może, że ani wtedy była, czyli główna bohaterka była małą dziewczynką, więc c jest marchewka bazował na jej historii ta historia była dekada estakady na dekady zdawał się bardziej świadoma nie kupuję tego, ale rozumiem tę interpretację tak będzie o samo wprowadzenie socjologów faktycznie miałem wrażenie, że czasami wychodziło lepiej czasami gorzej natomiast nie przeszkadzało zmiana prędkości i odejścia na moment tej właśnie jednostkowej historii ani żeby, żeby tutaj wprowadzić dane statystyczne, bo nie ciekawiło im też miałam przecież bardzo zgrabnie dla mnie w sposób płynny autor powraca do historii głównej bohaterki, bo ją trochę takie wrażenie, że autor miał nie mogę wejść w jego głowę, ale tak sobie tak sobie myślę, że miał kilka punktów, który chciał, który chciał opisać, a reszta, chociaż tam chronologicznie to się to nie zgadzało w jego głowie to była to był taki dodatek wydaje się, że widać zjawiska, którą opisuje zwiększą sympatią poświęca im więcej uwagi też takie, których prześlizguje rzeczywiście, kiedy przychodzi do tematu kół gospodyń wiejskich albo do relacji mieszkańców wsi z polską zjednoczoną partię robotniczą potem z Solidarnością tego jest więcej jest tu więcej autor ma ma do powiedzenia to jest poparte wiedzą nie tylko z zakresu życia jego babki są takie rzeczy, o których się prześlizguje i to wszystko sprawia, że jak nie do końca do samego końca książki nie do końca wiedziałam, o czym ta książka rzeczywiście jest błędnie trochę pogubiona była dla mnie trochę rozedrgane, a co nie zmienia faktu, że kiedy rzeczywiście skupialiśmy się na głównej bohaterce to po prostu była świetnie napisane i ciepła historia, która być może nie mówi nam wiele o świecie, ale mówi nam akurat o najbliższym otoczeniu osoby, które nie znamy, które nie poznalibyśmy, gdyby nie to Marka za każdym razem, kiedy mówicie też Polina powiedziała potem chwili powiedział, kiedy skupiamy się na głównej bohaterce, kiedy coś tam poruszamy wątek głównej bohaterki to jakoś tak się łapię na tym, że myślę czy mówicie o Annie mówić o wsi i bo tak naprawdę no wiesz jesteś tutaj bohaterką można by powiedzieć tak dość banalnie ale, ale kilka różnych wsi, więc ja nie przywiązywano żadnej wizji, a misie podobało bardzo jeszcze 1 rzecz mianowicie wydaje mi się że, że w wielu książkach o takiej tematyce autorzy użalają się nad wsią nad mieszkańcami wsi jak to źle, a tutaj wieś w ogóle nie jest ofiarą jak marchewka kilka razy podkreśla to bardzo podoba, że on w ogóle daleki od jakieś Matt Martin logicznej narracji na ten temat wsi gnębiony najpierw przez komunę potem przez neoliberalizm niema tutaj czegoś takiego bardziej tłumaczy różne postawy mieszkańców wobec zmian oczywiście, jakie wprowadza na wieś wielka polityka wielka historia tak naprawdę, jakby nam uzmysławia to w jaki sposób stereotypowy patrzymy na wieś też i czemu tak robimy być może, dlatego że jesteśmy uważni być może dlatego, żeby płytko myślimy na różne tematy i jest taki fragment chciałbym przytoczyć przykład mieszkańcy współczesnych miast nie mają problemu z rozpoznaniem ich różnorodność mało, kto próbowałby dowodzić, że miasto składa się z 1 typu człowieka czy światopoglądu natomiast gdy mowa o wsi pojawia się pokusa, żeby sprowadzić się do 1 cechy 1 mentalności 1 przymiotnika zacofana konserwatywna patriotyczna cokolwiek byle było prosto tak jak prości są w ogóle w ogólnym mniemaniu jej mieszkańcy moje podsumowanie Łużkowa jako ofiarę nowoczesności byłoby tak samo upraszczające ani innym wcale nie uśmiecha się rola skrzywdzonego biernego ludu zamieszkującego pustkowia przeorane przez nowoczesność kapitalizm wierzcie w 1000 jako bardzo postępowa co się brało w dużej mierze pragmatyzmu, który gdzieś tam, które musieli się kierować mieszkańcy, dlatego że no było im po prostu łatwiej w ten sposób to było niezbędne żeby, żeby przetrwać, ale też tutaj z tym co wypowiedziała się nie do końca zgadzam, bo wydaje też mi się, że upraszczać można i drugą stronę i chociażby to jest blisko, ale stereotyp warszawki też są bardzo prosta i równie dobrze tak jak my możemy my mieszkańcy dużych miast możemy mówić o tym że, że jeszcze taka Itaka tak też wiele osób często używa stereotypu wobec mieszkańców dużych miast a jakie rzeczy pewnie tak jest oczywiście zawsze znajdzie 2 strony natomiast myślę, że mamy dziękuję tak prawdopodobnie taktach typu uproszczeń to nie jest zrównoważone to pewna, ale istnieje takie zjawisko też oczywiście jest rynkowe Martyna chciała do jej okres do celu Marta edycję przepraszam wybacz, ale z nami rozmawiają o książce dom ojców Andrzeja Muszyńskiego, ale mimo momentami właśnie te opisy umarł jest właśnie jest pojawiły cenniki jak zmieniało się to, że z, kto ktoś musi ze wsi pomagał to znaczy w jaki sposób nie nie było na zasadzie pieniężnej ustalony pieniędzy ustalonymi, że zrobisz coś na polu męczennikiem widać za to zapłacę, ale na zasadzie takich przysług, które nie trzeba spisywać, bo to było oczywiste dla nich, że w, jaki sposób ktoś rozliczy to te relacje wersji i to jak funkcjonuje trochę mi przychodziło Namysł właśnie do ojców Andrzej Muszyński do, który to opisuje zaczyna w tej relacji wchodzić i Dojcy c 90 tylu, zwłaszcza że umów instytucji tam to nadal funkcjonowało, a marki, które jednak pokazuje, że to już zniknął bezpowrotnie już nie do niemal z zasady właśnie ich, przez który został w ten czy inny sposób zostaną oddane, ale już stało się to dużo bardziej pragmatyczne i idące w stronę zwykłych rozliczeni czy wam też to przeszło przez moment Namysł nie, ale teraz przychodzi ja takich też zaczyna mieć teraz takie właśnie skojarzenia czy chcę dodać bony Teresy weszliśmy taką rozmowę właśnie, że nie ma uproszczonej wizji wsi rząd stara się go nie budować martyrologii i też nie dawać prostych odpowiedzi, że jeśli taka albo uwag ja miałam obawy w drugą stronę drogi trochę idealizowania są mam wrażenie często wiele razy albo z 1 strony treściami mówimy o stereotypach wiejskich ją realizujemy wieś spokojna wieś wesoła i ktoś stereotyp w ustach w imieniu chętne dzieci z dzieciństwa nacji trochę od początku początkowo obawiałam się, że właśnie to będzie historia babci właśnie z odpowiedzi opowiedziane z czułością zawijać będzie takim sielskim miejscem i mam wrażenie, że wielka starał się też być uważną włącza wątki i tematy, które problem nakazywały życie na wsi no wcześniej wspomniane w podwójne, bo nawet potrójne obciążenie kobiet wiejskich uzależnienia alkohol bieda, która nie jest tam opowiedziany, ale bez bez takiego krzyczenie AB bez stereotypów, ale on nawet jak zaczyna jakąś trochę sielską odpowiedź mówi kolejnym zdaniu, ale spokojnie nie było nie było tak jednowymiarową i stara się oddać prawdę, pokazując właśnie też te trudy życia nasi, których człowiek, który też one, które w życiu Ano się pojawiały bez wątpienia w jaki sposób przejawia się to czułość, której mówicie, bo ja Janusz właśnie tutaj nie miałam takiego poczucia żeby, żeby pytać czułość słynna była na pierwszym miejscu, a ona nie promienieje od od słowa babcia sława dokładnie także, że na pierwszym miejscu jest bliska osoba gdzieś tam też emocje wylewają wokół nie boję się nad tym zastanawiam zresztą wiele rozmawialiśmy wcześniej, bo to jest w ogóle bardzo ciekawe, że to po blisko wiedzą snuje mężczyzna wnuk obaj ci nie wiem czy to się często w literaturze zdarza no właśnie, że el k jest to osoba bliska bardzo wydaje się jednak nie podchodzi Tomasz Markiem KO bardzo bardzo blisko swojej babci to znaczy być może podchodzi, ale nam tego już nie relacjonuje tego co się dowiedział bardzo intymnego troszkę się tutaj np. zgadzam z Wojtkiem o tym, które w swojej recenzji napisał o tym, że za mało jest np. w tych opowieściach dla niego co przez kolejne dekady polskiej historii robiło się działo się z ciałami kobiet i tutaj tego w ogóle nie ma i i Wojtek też pewnie słusznie zauważa, że być może po prostu nie są to pytania, jakie łatwo się zadaje swojej babci i to też mi się też nie zastanowiło na ile łatwo jest uczynić właśnie bohaterką swej książki bliską osobę a jakie trudności jestem wiążą przede wszystkim i tak dobrnęliśmy proszę państwa do końca drugiej części audycji poczytalni mam nadzieję, że byli państwo z nami i mam nadzieję że, że z chęcią sięgną państwo po kolejną naszą propozycję po książkę nic się nie działo historia życia mojej matki Tomasza marchewki książkę wydało wydawnictwo czarne bardzo dziękuję za rozmowę Katarzyna Morawska była ze mną studio Filipka kurz na łączach sklepowych była były z nami Martyna Osiecka i Paulina Nawrocka teraz trzecia część audycji poczytalni zapraszamy po informacjach Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA