REKLAMA

Z Kielc do Gdyni. Rowerowa wyprawa ojca z synem

Podróże duże i małe
Data emisji:
2022-07-24 11:40
Prowadzący:
Czas trwania:
15:07 min.
Udostępnij:

Gośćmi Przemysława Iwańczyka byli Bogdan i Patryk Szydłowscy - tata i syn, autorzy bloga 2rowery

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kłaniam się państwo ponownie 1141 na zegarach to najwyższy czas rozpocząć nasz stały cykl podróże małe duże połączymy się teraz z naszymi gośćmi są nimi Bogdanie Patryk Szydłowca dzień dobry panowie nas słyszycie z dobrym witamy słyszymy mniej nowych dobrze to za chwilkę zapytam jeśli mogę nie będzie to złamaniem pewnego kanonu o to ile macie lat, bo to jest też dość istotne, a chciałbym też zapowiedzieć naszym słuchaczom, że opowiemy o wyprawie rowerowej Rozwiń » którą, który jesteście uczestnikami, które sami wymyśliliście jesteście związani rodzinnie ojciec i syn pan Bogdan i Patryk to może najpierw od tego zaczniemy, gdzie jesteście w tym momencie jesteśmy na trasie między Augustowem, a Suwałkami, a szczerze mówiąc z bliżej nieokreślonej miejscowości podróżujemy już dziesiąty, a nawet 11 dziś dzień z Kielc do Gdyni wschodnim szlakiem rowerowym zwanym Green Velo a tak sobie, że Panie Pośle, panie panie Bogdanie proszę wybaczyć czy większym stopniu interesuje mnie ile Patryk ma lat Patryk możesz zdradzić ja mam 11 lat i porwała się na tak długą długą i też wyczerpującą wyprawę, a na obrzeża powiedzieć nasza uwaga prawa także jest solidnie przygotowany no dobrze jak wpadliście na ten pomysł rzecz 3 czy rzeczywiście wymaga to takiego sportowego przygotowania, bo się na rower przez 10km to to można, ale uskuteczniać trasy etapy po kilkadziesiąt kilometrów, a cała trasa setki no to jest duży wyczyn pomysł zrodził się 6 lat temu, gdy przyjaciel zaprosił nas do Gdyni na parę dni żona nie miała na tyle urlopu, więc pewne zostaliśmy sami z Patrykiem i tam się spodobał taki wyjazd, że doszliśmy do wniosku, że będzie to taki, jakby coroczny nasz rytuał, a rok później doszły rowery takie krótkie lokalne wycieczki, a 3 lata temu już pierwszy raz pojechaliśmy na na wyprawę taką stricte rowerową, gdzie ze Świnoujścia przejechaliśmy na Hel śpiąc pod namiotami i czas pedałując trzeba całość gotować no na pewno nie można od razu ruszyć na wyprawę, która ma ponad 1000 km wiadomo zaczynaliśmy od takich lokalnych mycie dookoła osiedla parę kilometrów, ale staramy się każdy wolny weekend aktywnie spędzać, więc wybierany właśnie albo rower albo góry i no samo się tak to doprowadziło do takiej ilości, którą przemierzam mam rozumieć, że macie cały ekwipunek ze sobą, że to nie jest tak, że poszukuje hotelu pensjonatu, w którym się zatrzymuje się tylko rozbijać namiot i picie w dowolnie wybranym miejscu tak tak mamy wszystko ze sobą na rowerach mamy namiot śpiwory cały cały sprzęt potrzebny, że tak powiem, żeby nam, żeby przeżyć taką wyprawę i staramy się jeździć tak od kartingu do campingu i generalnie oznacza na dzienny 1 km Patryk oraz oczywiście zwrócę twoi rówieśnicy bardzo często wyjeżdżają na takie wakacje, gdzie nie trzeba zrobić leży się do góry brzuchem wpływa się w basenie zajada się smakołyki, które oferuje kurort, do którego akurat się przybywa nie ma z tym problemu, że twoi rówieśnicy są tam mi tak jak powiedziałem zrobiła, a ty musisz pedałować to i to niemało a opowiadającego się tak bardzo podoba znaczenie lodu spędzać czas na to ma też traktuję trochę jak danin jako trening, bo na co dzień zajmuje się sportem należy lekarz sekcji, a ich umysły opowiedział się jak wpływamy na rowerze dla roli i sami tam gram siatkówka panie Bogdanie prośby to jest taki co przyświeca panu jako główny cel chęć spędzenia z synem czasu w 2 też by nie wyszli chowanie jego formy sportowej skoro przynależy do aż tylu sekcji czy być Boże gdzieś w tym wszystkim jest jeszcze coś ukryte realizacja własnych planów wyniesionych z dzieciństwa młodości z tej ryby Patryk chodzi do klasy sportowej o profilu pływackim Jaya w sumie w do szkoły, w której ja jestem trenerem pływania, ale ten rower to tak jest z zamiłowania a jaki jest celną nie mamy takiego, żeby przejechać jak sam punktu do punktu EBI i zrobić jakieś tam trasy jak już szlaku, żeby mieć zaliczonego tego po prostu, żeby się przejechać wiedzieć wiele miejsc na czerpać z tego przyjemność generalnie żeby, żeby po prostu miło spędzić czas, a reaktywnie no to ECA nasza tutaj już spytam zupełnie serio pogoda nie jest przeszkodą żeby, żeby ten cel realizować no w miarę komfortowo niż jest przeszkodą no no zależy, jaka Jaga, na jaką pogodę trafi ono potrafi mocno utrudnić, a na le to czym jest tym trudniejsze warunki tym lepiej się moim zdaniem to wspomina, bo w zeszłym roku dopadła nas taka ulewa, że przemarznięte mieliśmy po prostu wszystko łącznie z bagażami, a teraz wspominamy to co drugi dzień także wiadomo, że w trakcie może być ciężko, ale na dajemy rady na szczęście jeszcze nie doszliśmy do takiego momentu, kiedy musieliśmy zrezygnować z jakichś planów i wrócić wcześniej nie pociągiem, więc póki co dajemy radę i nie, zapraszając póki co trafiamy dość dobrze z powodu Patryk proszę by się zastanowiła taty zapytam teraz o to czy spotkała w zakresie niezaplanowana przygoda nowo reguły tak może wszystko starannie sobie zapisać realizować, ale zawsze wypadnie coś co właśnie tak jak pan powiedział zostanie zapamiętane do końca życia, a też jest taką możliwością sprawdzenia się utrwalenia tych relacji ojciec syn, bo to też chciałbym zahaczyć co do takich niezapowiedzianych, czego no tak oczywiście zdarzają się parę dni temu mieliśmy w planach en dojechać do miejscowości, do której prowadziła przeprawa promowa, ale nie wszystko zdążyliśmy sprawdzić wcześniej okazało się, że centrom w tym roku nie wpływa musieliśmy nagle nadrobić dodatkowe paręnaście kilometrów, ale po zważeniu okazało się, że ten prąd też nie wpływa zbyt długo, więc już dość mocno zmęczeni, a zamiast cieszyć, że zaraz dojedziemy odpoczniemy nad musieliśmy być mocno się wysilić, żeby zdążyć na ten drugi prom na dojechanie do tego miejsca, które było zaplanowane nie spać gdzieś się jak nie wiadomo, gdzie także, a bywa wzywana są takie sytuacje jak wczoraj, a wczoraj jechaliśmy taką polną drogą siostra i obok nas była rzeka taka dość wysoko miała opinię i w 1 miejscu miała taką 30 metrową kału po kolana i całego systemu przeprowadzić całe dwudziesta jechał najpierw i muszą stanąć z dnia w całym okręgu nowy chcieli mógł krótko mówiąc to to wszystko co nie jest ujęte w rozpisce planach na każdy dzień, a powiedz Patryk czuję, że tak zacieśniają się twoje więzy z tatą dzięki temu, że spędzacie tak dużo czasu jesteście sami właściwie nie ma innych bodźców nie ma telefonów pewnie gier komputerowych itd. no, a zacieśniamy, więc bardzo duża razem spędzamy czasu na etat w domu no właśnie, o czym sobie rozmawiać kiedyś dotrzeć do celu jest wieczór zapada Zmierzch i tak podsumowuje tylko wyprawy też mówić o tym co wydarzyło się w trakcie roku szkolnego dziś wracać do przyjemnych chwil spędzonych razem mamy tam dawno jakieś gady chcą sobie wymyślamy jakiś nowe tematy tak na poczekaniu i popieramy maja można już pół życia cha cha daliśmy na tych trasach czasem no prawie taki temat właśnie wtedy techniczny związany z rowerami, a czasem się trafi historia mojego życia dzieciństwa, która trwała przez 80 km naszej jazdy generalnie staramy staramy się na tyle samo to tak wychodzi że, że jednak większość czasu rozmawiamy, o czym śnię nie jedziemy w ciszy, choć takie momenty teście trafiają i kryzysy tak powiem jak już jest któryś tam 0607. dzień z kolei Trei trasa jest czasem monotonna i akurat no no nie ma żadnego tematu to czasem jest jest, że tak powiem chwila ciszy i jedziemy spokojnie, ale tak to staramy się rozmawiać dojeżdżamy na miejsce też siadamy na pomoście nad jakimś jeziorem i testu nie dalej dyskutujemy niekoniecznie właśnie o tym co było co będzie tylko pana wszystkie różne różne materie Patryk mówimy bardzo dużo czasu spędzamy razem Patryk chodzi do szkoły, w której pracuje razem do tej szkoły jeździmy razem wracamy także, bo dużo to, że czas razem spędzamy jak słyszę i ten entuzjazm, który udziela się również nam z panów strony to mniemam, że nie będzie ostatnia wyprawa za chwilkę wy myślicie jeszcze wyprawę jeszcze większej skali wyzwania no nasza wyprawa nazwaliśmy ją tak, że tak powiem, nawiązując do corocznego festiwalu muzycznego nazwaliśmy swoją wyprawę Gdańska Gdynia, bo kończymy zawsze wyprawę w Gdyni na jeśli myśli właśnie, że już kończą się pomysł na wyprawę, która mogłaby się w tej Gdyni skończyć i trzeba będzie coś coś nowego wymyślić, ale tak na początku był ten Świnoujście Hel tam przejechaliśmy niecałe 500 km w zeszłym roku dołożyliśmy do tego jeszcze szlak od rany wzdłuż polsko-niemieckiej granicy nie wyszło nam prawie 1000 km na teraz Green Velo ma prawie 1500 piętno w trakcie myśleć o organizację w tym roku, ale tak czy zostaną myślimy już powoli krok w przyszłym roku Patryk ład, jakie masz marzenia związane z takimi wyprawami chciałby wybrać on żadnych marzeń tak nie pojedzie nad dziejami przezwali nadal, więc tutaj tutaj w jej trakcie nie ma konkretnego celu że, żeby gdzieś dojechać też zobaczyć tylko możemy zobaczyć coś przy okazji, że tak powiem w panie Bogdanie teraz chciałbym dotknąć tak na koniec jeszcze bardzo istotnej kwestii, bo tutaj wybrzmiała bardzo mocno to budowanie więzów ojciec cen natomiast to też jest sposób na spędzenie urlopu już w nie wiem loco Stowa tak się tak się wyrażę biorąc pod uwagę co dzieje się także z branżą turystyczną, że nie wszystkich stać na to by wybrać się na takie regularne urlopy to proszę powiedzieć to jest kosztowna sprawa taka wyprawa nić macie określony budżet tym dniem w jakiej kwocie się zamknięcia jeśli to nie tajemnica w NATO jest tak tą wyprawę można zorganizować na różne sposoby, bo można przejechać ten sam szlak za małe pieniądze jeśli i wręcz odwrotnie można spać czy na dziko w namiocie, czyli za darmo można spać czy po polach namiotowych tak jak my robimy podmiotowe potrafią kosztować od 15zł po 60 i można jeszcze rzeczy zakupione w sklepie samemu sobie wszystko przyrządzić można chodzić na wszystkie posiłki do restauracji także to zależy od podejścia, a ne i moje rozbieżność cen myślę jest jest bardzo duża oczywiście nie rezygnuje też ze zwykłej wakacji, gdyż normalność i Patryka, która dzielnie nam kibicuje też zasługuje na wakacje z synem, więc oczywiście takie dziękuję wakacje, a też też będziemy nie, aczkolwiek tak jak mówiono tutaj, jeżeli chodzi o koszty to bardzo są bardzo związane z tym jak i jakie kto ma podejście, jakiego komfortu oczekuje i jak sobie to obraża dobrze to ostatnie pytanie, kiedy spodziewać się dotrzeć do Gdyni do Gdyni planujemy dojechać trzydziestego wieczorem lipca tam spędzić 1 dzień już cały odpoczywający, zwiedzając dziesiątki razy te same atrakcje i 1sierpnia pociągiem wrócić do Krakowa życzymy wam w takim razie wszystkiego najlepszego byli z nami dziś Bogdan Patryk Szydłowca tata syn autorzy bloga 2 rowery, którzy porwali się na kilkuset kilometrową wyprawę kolejną w swoim w swoim życiu tym razem do Gdyni wszystkiego najlepszego dużo do zdrowej powodzenia dziękujemy bardzo do wydania do widzenia my teraz zapraszam państwa informacji Radia TOK FM po nich będzie z nami prof. Krystyna Bieńkowska-Szewczyk Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PODRÓŻE DUŻE I MAŁE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA