REKLAMA

Jak Kościół odbierał godność i kulturę rdzennym mieszkańcom Kanady

OFF Czarek
Data emisji:
2022-07-27 10:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
35:15 min.
Udostępnij:

Przy okazji pielgrzymki pokutnej papieża Franciszka przypominamy jak w XX wieku traktowano dzieci rdzennej ludności. Gościem Cezarego Łasiczki jest prof. Waldemar Kuligowski, antropolog z Instytutu Antropologii i Etnologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry Cezary łasiczka witam państwa bardzo serdecznie i zapraszam na dzisiejsze spotkanie pewnie państwo nie zaskoczę, jeżeli rozpocznę od Kanady, ale od Kanady historycznie rok 1990 był szczególny w Kanadzie, bo można powiedzieć, że ludność rdzenna Kanady bardzo była obecna w mediach rozpoczęła się to wszystko w lipcu 1990 roku, kiedy to w takiej małej wiosce od, aczkolwiek swojskiej nazwie oka doszło do sporu pomiędzy jednym z plemion z Gruty irokez kij, a siłami Rozwiń » rządowymi poszło o dewelopera czy Otella, na które deweloper chciał budować pole golfowe, a to były święte ziemie dla tego plemienia ten kryzys trwał od prawie 80 dni i no i to był takim taki moment, kiedy poświęcała Kanada obserwowała w ludność rdzenną, która upominała się o swoje prawa ale, ale tak naprawdę trudny moment nadszedł zupełnie innego dnia w taki właśnie najtrudniejszy moment, kiedy można powiedzieć cała Kanada się przebudziła czy obudziła zupełnie inaczej spojrzała na ludność rdzenną miał miejsce 30października 1990 roku, kiedy w fotel, który znany był jako taki dyżurny Indianin bon świetnie i angielsku w garniturze pod krawatem był zawsze takim człowiekiem, którego zapraszało do programów telewizyjnych pod potrzeby opowiadał o jakimś powiedz powiedzieć byśmy indiańskim spojrzeniu na rzeczy tym razem głównym wydaniu programu telewizji CBC powiedział o swoich doświadczeniach, ale także doświadczeniach swoich kolegów koleżanek z tzw. szkół z rezerwatem z internatem przepraszam jest rezerwatem no właściwie tego rozpoczęła się ta historia, która nie kończy się, ale w pewnym sensie mamy teraz kolejną odsłonę czy też kolejny rozdział przy okazji wizyty papieża Franciszka w Kanadzie w Polsce dosyć późno zaczęliśmy rozmawiać o o tym co spotkało ludność rdzenną o o latach, które były właściwe latami horroru la latach, które były latami przemocy znęcania się molestowania seksualnego o gwałtach przemocy fizycznej psychicznej, ale także kulturowej sprawcami tej przemocy byli księża i zakonnice to to było to była codzienność w szkołach z internatem w Polsce o tym zaczęliśmy rozmawiać późno, aczkolwiek dużo wcześniej pisał o tym dzisiejszy gość w takim kwartalnik osób, które interesowały się kulturą ludności cennej i to tą osobą był pan prof. Waldemar Kuligowski antropolog z Instytutu antropologii etnologii Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu dzień dobry panie profesorze dzień dobry witam pana pytam przypomniałem sobie pana pana tekst w takim chyba już nieistniejącym kwartalniku tak kwartalnik nie istnieje, choć był bardzo ważnym profesjonalnym głosem w osób zainteresowanych sprawami indiańskimi zresztą jest obu z obu Ameryki tam rzeczywiście 2000 roku nie chyba po raz pierwszy w Polskim piśmiennictwie sami szerzej niż tylko zmian, czując napisałem o historii bardzo dramatycznej historii szkół rezydencja celnych też szkół z internautami woli takie takie tłumaczenie polszczyźnie możemy możemy spotkać to rzeczywiście historia dopiero odkrywana jednocześnie niebywale drastyczne w jednym z tekstów, który nie dotyczy tego co działo się w ramach w ramach tych szkół, a to tekst towarzyszący jednocześnie wizycie Franciszka w Kanadzie dano takie ostrzeżenie tajnikami ta historia zawiera niepokojące szczegóły powiedziałbym, że to jest dość oględnie nie oględnie nazwane, bo sama nazwa szkoły rezydencjalnej po polsku brzmi powiedziałbym niewinnie, a może nawet przyjemnie, bo kojarzy z jakąś rezydencję Residential Schools co już takiego było to były szkoły, które działały przez 150 lat właściwie mają prawie tyle samo lat co Kanada pierwsza z nich powstała w 1800 dwudziestym ósmy roku prawdopodobnie, bo różne są różne są ratowania ostatnia zamknięta została bardzo bardzo niedawno w 1996 roku dziękuję, ale o tym wystąpieniu dodajmy Fila fobie nastąpienia ta właśnie, więc to, więc to już nie mówimy o by początku dziewiętnastego wieku, ale mówimy o czasach właściwie współczesnych by nie rzec nie będzie rzecz straszniejsza, o co w tym wszystkim chodziło też szkoły były pomyślane jako część kolonizacji podboju kolonizacji podboju, która miała się odbywać na na polu bitwy, ale właśnie w miejscu, które się kojarzy z czymś bezpiecznym miejscu, które się kojarzy z miejscem, w którym dzieci dorastają dojrzewają uczą się są szczęśliwe radosne no w wypadku tych szkół tak tak nie było nie rząd kanadyjski założył, że ludność rdzenną trzeba cywilizować jedyną drogą do tej cywilizacji było upodabnianie jej do ludności białej, więc nie mieli się nauczyć języka angielskiego bądź francuskiego na Wschodzie Kanady byli przyjąć mieli przyjąć styl życia białego człowieka, kto trafiał do takich szkół zgodnie z prawem trafiały do nich sześcioletnie dzieci miały tam przebywać 10 lat w praktyce wyglądało to tak, że te szkoły zakładane były bardzo takich odległych miejscach dziś powiedzielibyśmy specjalnie ukrytych przed opinią publiczną przed takimi kontrolami przed lokalnym kuratorium miejsca odległe, do których przewożono dzieci z bardzo odległych społeczności one najczęściej dzieci były rodzinom odbierane siłą mamy bardzo wiele takich przekazów mówiących o tym, że oto nagle w środku dnia pojawiają się jacyś obcy ludzie ubrani zupełnie inaczej niż ci, którzy otaczali te indiańskie dzieci no i odbierali często te dzieci uciekały często ukrywane były przez rodzinę, ale zdaje się, że to były takie daremne próby daremne próby ucieczki przed przed systemem co dało się co dawało co działo się dalej rodzicom mówiono poczcie by spokojnie my tutaj zawieramy po to, żeby uczynić je lepszymi ludźmi w istocie człon to, żeby tych dzieciach zabić dosłownie zabić Indianina lub zabić Indianka pierwsze co działo się po przewiezieniu to to golenie golenie włosów no nie muszę bodaj dodawać, że długie włosy były w wielu rdzennych społecznościach Kanady oznaką nie tylko takiego zdrowia powiedzielibyśmy fizycznego, ale także takiego dobrostanu był bardzo ważny symbol to była po prostu część osobowości tożsamości, a więc najpierw bardzo ważną część osobowości tożsamości, a Golon no potem dzieci rozbierano z tych ubrań, które szyły dla nich matki ze skór, które zdobywali ojcowie na na polowaniach ubierano je jednakowe szkolne mundury i znów zapisujemy, że czasem te mundury zdobione były cudzysłów oczywiście zdobione były numerami numery miały bardzo ważną funkcję dzieci przestawały być bowiem nazywane swoimi rodzinnymi czasem przekazywanymi generacji na generację imionami zyskiwały nowe imiona bądź przezwiska czasem czasem lekceważące czasem, a czasem pogardliwe ten pierwszy dzień kończył się jeszcze najczęściej taką kontrolą polegającą na takim zabiegiem właściwie higienicznym w zamyśle polegającą na tym, że dzieci obsypywał Ano środkami dezynfekujące, a więc to był absolutny szok pozbawiamy twojego imienia swojego stroju swoich włosów nagle czyta jeszcze częścią świata, którego i tak nie rozumieć naukę w tej szkole rzeczywiście polegała na tym, że dzieci miały przyswoić sobie realia realia życia w Kanadzie realia życia świata, którego jest mały bardzo często towarzyszyła temu, a przemoc to była to były kary cielesne wymierzane właściwe wszystkim co sobie można wyobrazić to było głodzenie to były bardzo czasem wyrafinowane sposoby zadawania bólu np. takim specjalnym pejczem zwanym zwanym kotem 9 ogonach, a to, dlatego że był to upieczone właśnie z 9 wymieni zakończonych metalową kulką bić wy sprawia, że jego uderzenie nie tylko rozrywały skórę, ale też, ale też ukazało uszkadza łódkami to było oczywiście zakaz całkowity zakaz używania tubylczego tubylczego języka za co za co znów jeśli dzieci były na tym przyłapane groziły groziły surowe kary to było zupełnie inne pożywienie to był zupełnie inny rytm życia no wreszcie to co chyba jest samym ostatnim piętrem tego tego interna szkoły rezydencjalnej, czyli przemoc przemoc seksualna dotycząca zarówno dziewczynek jak i chłopców na opisy są niebywale drastyczne okazuje się, że ludzie prowadzący szkołę, że nauczyciele i nauczycielki i dopuszczali się na wszelkiego wszelkiego rodzaju przemocy i jak powiadam ten nagłówek artykułu mówiące o tym, że ta historia zawiera niepokojące szczegóły powiedziałbym, że jest jest po prostu eufemistycznie powrócimy do naszej rozmowy po informacjach Radia TOK FM państwa moim gościem jest pan prof. Waldemar Kuligowski antropolog z Instytutu antropologii etnologii Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu informację o godzinie 1020 po informacjach wracamy państwa moim gościem jest pan prof. Waldemar Kuligowski antropolog z Instytutu antropologii i etnologii Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu, jeżeli znajdą państwo w zasobach internetu ten wywiad chwila Fonte fontanna z 1910 roku dla kanadyjskiej telewizji CBC to to serdecznie państwu polecam, chociaż serdecznie może nie jest dobre słowa każdemu polecam państwu obejrzenie albo sugeruje mocno państwo obejrzeli w fotel mówi też o jeszcze 1 rzeczy już już w tym wywiadzie on mówi o tym, że te szkoły które, gdy rozmawiamy dzisiaj one nie tylko miały wpływ na te osoby, które do nich uczęszczały Alone, gdyby zniszczyły całe pokolenie następne pokolenia, bo ta przemoc psychiczna fizyczna seksualna sprawiała, że to, czego osoby w tych szkołach doznały często przenosiły na swoich bliskich na swojej rodziny o tym o tym także mówił w fotel chyba to jest kolejny wątek panie profesorze, którą warto porozmawiać, czyli niszczenie pokoleniowe, że to co się w tych szkołach działa nie dotyczyło tylko osób, ale potem przyszłości właściwie tych osób i osób które, które stawały się bliskimi tych osób, które do tych szkół uczęszczały tak to jest to jest rzeczywiście bardzo bardzo ważne ale zanim do tego przejdę też 1 informacja, żeby pokazać skalę tak mówiłem o tym, że szkoły działały przez 150 lat szacuje się, że przewinęło się przez około 150 000 uczniów i uczennice, więc mniej więcej 13 każdej generacji w ciągu owego, a w ciągu tego okresu 150 letniego i to jest rzeczywiście by ogromna część populacji tych ludów tych społeczności, które i tak były stosunkowo niewielu tych społeczności, które na przełomie dziewiętnastego dwudziestego wieku zgodnie nazwano znikająca rasą właściwie wiele czyniono, żeby taką wynikającą z rasą były mówiliśmy tej przemocy była też przemoc kulturowa językowa tak czy zakazujemy ci bycia tym kim się urodziłeś tworzy miecze zupełnie innym zrobimy z siebie nie nowego człowieka, więc to była rzeczywiście trauma wielo wielu postaci owe wielowątkowa, która dotyczyła zarówno tych, którzy przeżyli też szkoły, jaki rzeczywiście ich bliskich znów mamy dziesiątki setki tysiące relacji o tym jak to bardzo zdewastował degradowanie te osoby stąd tak chętne sięganie po alkohol po używki pośród środki halucynogenne stąd nieudane życia porozbijane rodziny stąd przemoc w tych rodzinach to oczywiście rozlewał właśnie dotyczyła nie tylko nie tylko tych osób zresztą warto jeszcze dodać, że osoby, które przeżyły ja chyba bardzo precyzyjnie było powiedzieć przetrwały edukację w szkołach rezydencję innych określane są jako survival, czyli ocaleni psy to słowo znamy nieznacznie chyba częściej z skurcze dotyczą dotyczącego zakłady dotyczącego Szoah, a niektórzy mówią, że to jest nadużycie natomiast sami przedstawiciele pierwszych narodów jak określa się jak określa się społeczności cenne w Kanadzie mówią, że nie tutaj nie ma żadnego nadużycia, że skala przemocy i była tak wielka że, że powinno się tego słowa także adekwatnie używać właśnie w odniesieniu do tych do tych ludzi, więc wniosek płynie z tego taki konsekwencją zatopienia w systemie szkół, które zostały wprowadzone przez państwo były przerywane przez państwa prowadzone przez organizacje religijne w tym kościół katolicki my to była taka degradacja wielopoziomowa degradacja trwająca 150 lat w pewnym sensie jest cudem jeszcze dziś w Kanadzie żyją tubylcy, którzy potrafią się posługiwać własnym językiem znają własną własną kulturę to chyba tylko dzięki ogromnej determinacji to dzięki temu, że nie niektórzy niektórym udawało się nie trafić do tych szkół to dzięki temu, że istniało mimo wszystko, choć zakazane przez państwo istniała taka transmisja nie transmisja międzypokoleniowa rzeczywiście ten rok 1990 wystąpienie fontanna było tym pierwszym publicznym głosem otwierającym tą historię, która zresztą no powoli to 3 dekady, ale ciągle ciągle nie wszystko wiadomo, czego praktycznym przykładem są odkrywane w ostatnich tygodniach w ostatnich miesiącach nieoznakowane groby dzieci pogrzebanych bez imienia bez nazwiska właśnie w pobliżu szkół, ale także np. archiwa kościelne, do których ciągle nie można dotrzeć, które pewnie znające dając precyzję skrupulatność zakonnikom pewnie nie obejmowałyby lista tych, których przyjęto jest lista tych, których zwolniono do domu można by wtedy sprawdzić jak wielkie były tutaj te pustki jak wielkie było spustoszenie te w 2005 w piętnastym przepraszam roku powstała specjalna komisja, która tak jak w winnych miejscach na świecie używa eufemizmów o trudnej przeszłości miała doprowadzić do jakiegoś pojednania, ale też do wyjaśnienia tego co się wydarzyło i oczywiście jeden z postulatów to to była też próba jak gdyby przywrócenie ocalenia od budowania kultury bo, bo od tych szkołach mówiono, że to, że żona całkowicie zniszczyły był takim kulturowym też ludobójstwem zostawia się panie profesorze pan o tym wspomniałaś o języku kulturze czy to jest możliwe w jaki sposób odbudować kulturę po 150 latach no takiego to tak totalnej wojny właśnie z językiem kulturą jeśli tylko dodam, że ta instytucja, której pan mówi to komisja prawdy i pojednania taka dość nazwa, ale właściwie się dobrze przyjrzeć temu jak ona działała jak bardzo silnie zaangażowani byli przedstawiciele pierwszych narodów to właściwie jest to jest to nazwa trafna działała od 2008 roku na to pytanie jak można było przetrwać te z 50 lat takiej nowej radykalnej kultura akcji powiedziałbym, że właściwie szukajmy żadne jakiś by dalekich analogii Polska też przez 123 lata podlegały dość radykalnej kultura akcji np. z w zaborze pruskim znacznie silniejsze niż niż dzień, a jednak się udało oczywiście inna skala Abby ma, ale mniej więcej te same te same mechanizmy oporu same mechanizmy przetrwania te same mechanizmy odsalania grały grał rolę w przy czym miejmy świadomość niektóre rzeczy są nie do odtworzenia zupełnie Acta czy pewne języki i pewne tradycje jakaś wiedza czasem bardzo praktyczna dotycząca konstrukcji domów albo albo narzędzi zanikła to też wiedza dotycząca np. uzdrawiających własności innych roślin, która być może dziś ocalała życie innym i innym ludziom na całym świecie to wszystko też przypadło to szczyt mamy do czynienia dzisiaj to są pewne fragmenty to są pozostałości czasem rekonstruowane bardzo jakiś skomplikowany sposób na dość powiedzieć, że nie jedna z najbardziej wyrafinowanych zaawansowanych przedmiotów z zakresu powiedzmy po staremu i kultury materialnej powstają dzisiaj w Polsce są rzemieślnicy, którzy potrafią świetnie zrobić, a potem używają tego przedstawiciele pierwszych pierwszych narodów tak 150 lat nie mogło po pozostać bez bez śladu bez skutków nie z drugiej strony mamy do czynienia z czymś takim jak byli czy też autochtoniczne renesansu wcześniejsze zaczął na terenie Stanów zjednoczonych trochę później na nie na terenie na terenie Kanady ten renesans ma choćby swoje odzwierciedlenie w liczbie osób, które deklarują się jako mniej przedstawiciele pierwszych narodów to jest obecnie prawie 1 000 000 kobiet mężczyzn prawie 600 000 to przedstawiciele różnych społeczności Metelski żyjący głównie środkowej i my i zachodniej Kanadzie i prawie 70 000 i Inuitów oczywiście o obszary arktyczne i czy arktyczne czy to jest dużo na tle 38 milionowej społeczności Kanady może to nie jest oszałamiająca liczba, ale można powiedzieć, że w świetle tego co działo się wcześniej w świetle rządowego systematycznie wdrażanego programu eksterminacji oto i tak jest jakiś użyje by po raz kolejny tego sformułowania cud w serii jest interesujące, jeżeli chodzi wspomniał pan tej wiedzy tradycyjnej w i zdaje się, że to to jest też termin wprawie międzynarodowym dzikiej, czyli tragiczną noc, lecz używany m.in. przekazy deklaracji organizacji narodów Zjednoczonych o prawach ludności rdzennej i ich, jeżeli chodzi o Kanadę to mamy do czynienia z wyzwaniem znowu natury prawnej, bo z 1 strony jest to myślę wielu lat ze strony władz federalnych i władz prowincji kanadyjskich jakaś chęć i Wola pracy z ludnością rdzenną także ochrony niematerialnego dziedzictwa, ale jednocześnie Kanada niechętnie przystępuje do różnych umów międzynarodowych czy też deklaracji międzynarodowych dotyczących ochrony dziedzictwa niematerialnego, bo to rodzi pewne daleko idące konsekwencje no bo wyobraźmy sobie tak jak pan profesor wspominał, że oto jakieś plemię miało czy wciąż ma wiedzę dotyczącą nie wiem leczenia przeziębienia tak ktoś tak mogło się już dawno stać, że tę wiedzę przywłaszczyła sobie jakaś firma korporacja, która ją opatentowała i sprzedaje nam w postaci jakichś pigułek, które znamy ze sklepów z pigułkami no i teraz cóż by oznaczało formalne przystąpienie Kanady do tych wszystkich układów międzynarodowych no domaganie się ochrony powiedziałbym pierwotnego właściciela tejże wiedzy tradycyjnej, czyli powiedzenie droga firmą, która ma, która na pewno mocy prawa autorskiego prawa patentowego czerpie korzyści niestety musisz nie może dłużej czerpać korzyści musisz uznać, że ta wiedza jest wiedzą tradycyjną takiego plemienia już no i to oczywiście ex państwo sobie mogą obrazić rodziłoby nieprzewidziane właściwie konsekwencji, ale proponuję byśmy powrócili do wątków, a także do tego wątku po informacjach Radia TOK FM państwa moim gościem jest pan prof. Waldemar Kuligowski antropolog z Instytutu antropologii i etnologii Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu informację o godzinie 1040 Owczarek jak pan prof. Waldemar Kuligowski antropolog z Instytutu antropologii i etnologii Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu z państwa i moim gościem w pani profesorze pro prawda i pojednanie co powinno się stać, aby doszło do pojednania, bo mam wrażenie, że wiele osób o tej historii, które dzisiaj mówimy, że takiego eufemizm możemy użyć mówi trochę o o, o czym Sojusz skończył tak co miało miejsce co było dawno temu i właściwie już niema, a tymczasem przecież to jest dla wiedzieć historia wiecznie żywa to jest coś co trapi rdzenne ludy cały czas, bo tak jak pan mówi to ta spirala przemocy ta spirala uzależnienia substancji ta spirala utraty tak kultury języka spirala bycia obywatelem drugiej kategorii to wszystko wciąż jest obecne w społeczeństwie kanadyjskim myślę tutaj o ludach rdzennych i oczywiście ta wizyta papieża Franciszka jest pięknym gestem, ale już teraz mamy głosy różnych przedstawicieli ludów rdzennych Rze, że to za mało, że to po pierwsze za mało, bo o przemocy seksualnej zbyt mało papież powiedział jeśli w ogóle, a oprócz słów wypadałoby, żeby pojawił się także czyny tak rzeczywiście ta kontakt z pielgrzymki musiał się pielgrzymki pokutnej musiał się pojawić ja przed naszą rozmową zapytałem kilkoro kilkoro znajomych przedstawicieli pierwszych kanadyjskich narodowca ani o tym sądzą w to pewnie najlepiej jednak jest ich słuchać się i wypowiedź jednego z nich prezydent z Siarki taki aktywista, ale żarty z tras ze społeczności kaskadę na pisał do mnie tak, że potrzebujemy właśnie, czego co jest tak naprawdę potrzebne potrzebujemy i wspierania naszej młodzieży i naszych dzieci, aby mogły dorastać w bezpiecznym zdrowym środowisku potrzebujemy pomocy dla ocalenia cóż, którzy jeszcze żyją w stworzeniu dla nich wygodnego bezpiecznego miejsca do życia w otoczeniu kultury języka tańców jeśli i wolności opiekun dopóki tak się nie stanie nie ma czegoś takiego jak pojednanie nie to dość mocne słowa z drugiej strony powiedziałbym, że ja a, przyglądając się szczegółom tej wizyty Franciszka w Kanadzie czuje jakiś rodzaj jego osobistej prywatnej determinacji oczywiście to się wcale nie musi przekładać na to co będzie robiła instytucja, ale tak to postrzegam przede wszystkim zrobiło na mnie wrażenie spotkanie z przedstawicielami rdzennych społeczności, która w, które miało miejsce w sierpniu w wtorek w lesie niewiele w taki miejscu zwanym ma quad z szli z języka krwi by z języka i niedźwiedzie wzgórze kiedyś porastał to porastała to miejsce w bardzo wiele jak niedźwiedzie były tam przychodzi to jest zupełnie północny skraj wielkiej amerykańskiej prerii i tam Franciszek pojawił się wewnątrz miejsca, które normalnie zwyczajowo przeznaczone jest dla aut, czyli rytualnego spotkania z bębnami pieśniami i tańcami został posadzony na takim wcale nie bardzo eksponowanym miejscu, a premier Kanady czasem trudno w ogóle usiadł wśród publiczności to też bardzo bardzo znamienne i co się wydarzyło pojawiło się tam kilka setek rdzennych kobiet mężczyzn po pierwsze, zagrał wielki okrągły bęben, a ma ster w ceremonii prowadzący całą uroczystość poinformował wszem wobec, a więc także Franciszka, że to jest bicie serca matki ziemi, a oni wszyscy znajdują się teraz na wyspie żółwia, a to jest bardzo ważne, bo to są właśnie fragmenty elementy tej wyborczej wiedzy, o której mówiliśmy przed przed przerwą od od wschodniej strony bardzo znaczące, bo to jest ta strona odkryć, choć słońce strona, której przychodzi światło wkroczyli aktualni wodzowie tych społeczności biuro w uszach regalia ach, paciorki skóry tanecznym krokiem byli byli pieśniarzy i temu wszystkiemu przyglądał się bardzo uważnie Franciszek, który był pozbawiony tego całego blichtru by papieskiego, do którego przywykliśmy za chyba przywykliśmy za pontyfikatu Jana Pawła II żadnych pomocników żadnych ministrantów siedział samotnie, przyglądając się temu temu wszystkiemu najpierw w noc najpierw odeszła podeszła do niego para para kobieta mężczyzna, którzy odebrali oni od niego 2 pary oka synów dla chłopca dla dziewczynki mokasyny, które kilka miesięcy wcześniej symbolicznym geście wręcz wręczono mu w Watykanie mówiąc przyjedzie wreszcie do nas zajmie sprawą zajmie stanowisko w tej sprawie, o której od stylu od tylu lat mówimy i on w kwietniu, bo ta wizyta miała miejsce w kwietniu w Watykanie obiecał, że to zrobi mimo choroby mimo tych potwornych problemu z poruszaniem się, a sześciodniowa pielgrzymka do praw do Kanady będzie 18 000 km podjął podjął ten trud by na koniec to i to jest najbardziej symboliczne występuje, jaki ujęto on Lee Child z wódz plemienia Cree którego, którego autem etatowy pierwotne imię to usług kilku czy złoty Orzeł rocznik czterdziesty czwarty sportowiec prawnik działacz na rzecz ludów tubylczych bardzo już schorowany ocalenie ze szkół rezydencja halny, który spędził w koszmarnych 1414 lat ledwo szedł drżącym krokiem pokonał 8 białych stopnie, zbliżając się do Franciszka, któremu wręczył chyba najważniejszy symboliczny przedmiot, czyli wojenne pióropusze założył mogą drżącym rękami to wszystko sprawiało wrażenie, że ten Piero właściwie unosi się w powietrzu włożył go na głowę nad tą białą piuskę temu wszystkiemu towarzyszyła jeśli szacunku honor są śpiewana przez 1 nie ze starszych pieśniarze wzruszająca chwila do tego jeszcze do kompletu dołożono mu ozdobne ozdobne pojemnik na tor na ten pióropusz jeden z katolickich polskich portali napisał, że to był będę oczywiście błąd pojemnik na ten a ten pióropusz uznano zatem, że mamy do czynienia z wizytą bardzo ważną uznano wysiłek Franciszka uznano jego, a osobiste zaangażowanie wkład w to wszystko co się wydarzy, ale powszechna jest oczekiwanie na to co będzie dalej, a pielgrzymka już jest niezwykła, bo papież nie udał się ani do podstawy do centrum polityczne tylko od razu wylądował w Vermont ona potem poleci do do Quebecu jeszcze dalej na północ do do 1 ze społeczności ludzkich ominął zatem te wszystkie wydeptane przez jego poprzedników ścieżki pokazując, o co tak najbardziej chodzi, gdy wylądował na lotnisku w Edmonton to da im trud był dopiero trzeci w kolejności nie powitań pierwsza była dzielna kobieta, a potem przedstawiciel męskiej przedstawiciele rdzennej społeczności wierzę, że za tymi mocnymi symbolami powinno coś pójście tam jest oczywiście takie jak nie nie znam nie znam odpowiedzi czy Franciszek ma taką siłę taki dar oddziaływania wpływania na własną instytucję, czyli na kościół katolicki jako jezuita, a to jeden z tych zakonów, które prowadziły szkoły rezydencję na sobie w Kanadzie, żeby np. otworzyć się kościelne archiwa, żeby np. próbować zadośćuczynić sensie materialnym, żeby np. przyczynić się do tego, o czym nie, o czym pisał do nich Siarki w tym by mailu, którego fragmenty fragment cytowałem, żeby można było żyć w otoczeniu swojej kultury swojego języka tańców pieśni w otoczeniu wolności to pytanie, które nadal pozostaje bez odpowiedź właśnie mam nadzieję, że będzie tak jak pan profesor mówi nie nie tak jak zwykle bywało, że oto kolejny gest być może kolejna instytucja, która nie będzie się czym zajmowała, a potem, a potem głosy jak to przecież przecież papież już przeprosił przecież papież powołał kolejną instytucję, więc właściwie sprawa jest załatwiona ta sprawa jeszcze długo nie będzie załatwione i w z pozostaje nam nadzieję, bo panie profesorze, bo no, bo raczej, gdybyśmy mieli oceniać na podstawie przeszłych działań kościoła katolickiego no to no chyba nie wygląda to zbyt dużo tak, gdybyśmy mieli oceniać na podstawie przeszłych działań rzeczywiście w niewielkie tam są w nadzieje na na jakieś przełamanie ta wspomniana już przez nas komisja prawdy i pojednania zakończyła swoją działalność zresztą myślę, że to była działalność bardzo owocna czy rzeczywiście zebrano tysiące tysiące wspomnień o szaleńcu wypłacono wielomilionowe wielomilionowe odszkodowania jak powiedział, że w tym sensie rząd Kanady rzeczywiście wykazał się wrażliwością i odpowiedzialnością i tutaj powiedziałbym, że świetnie było, gdyby symetryczny sposób zachowała się instytucja pod nazwą kościół katolicki ze stolicą w Watykanie to by wystarczyło, aby wystarczyło a, czyli otworzyć archiwa uznać swoją winę wypłacić odszkodowania tym, którym wypłacić jeszcze je można i należy, ale czy tak będzie być może ten wojenny pióropusz na głowie na piłce jest takim znakiem zmiany chciałbym, żeby tak było bardzo dziękuję pan prof. Waldemar Kuligowski antropolog z Instytutu antropologii i etnologii Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu był państwa moim gościem dziękuję serdecznie informację już za kilka minut o godzinie jedenastej po informacjach wracamy do programu Owczarek porozmawiamy Szanowni Państwo o szczęściu i przyjemność Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium - Radio TOK FM bez reklam: czyli TOK + Muzyka, podcasty z audycji Radia TOK FM oraz podcastowe produkcje oryginalne TOK FM. Tylko teraz w cenie 15 zł za miesiąc. Na zawsze!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA