REKLAMA

"Równowaga do śmierci, czyli po prostu życie". O Opiece paliatywnej

Gościnnie: Wysokie Obcasy
Data emisji:
2022-08-05 15:50
W studio:
Czas trwania:
26:28 min.
Udostępnij:

Opieka paliatywna pomaga umrzeć po ludzku - w spokoju, w ciszy, wśród bliskich. O wsparciu pod koniec życia pacjenta, łagodzeniu bólu i towarzyszeniu rodzinie w przejściu żałoby opowiada Joanna Szwedo, pielęgniarka, specjalistka opieki paliatywnej z dwudziestoletnim stażem. "Dużo możemy zrobić będąc i przygotowując rodzinę pacjenta" - opowiada o śmierci pacjenta pielęgniarka. Zapraszamy do wysłuchania trudnej, ale też przynoszącej nadzieję rozmowy. Rozwiń »
Partnerem podcastu jest Winncare Polska, parter akcji "Pod dobrą opieką" Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
napotka zaprasza firma Inter Polska partner akcji pod dobrą to, czego możemy być pewni to śmierć nikt z nas nie uniknie, choć tak wiele czasu wysiłku poświęcamy, żeby ją przechytrzyć oddalić i bardzo się, bo inne tak bardzo, że unikamy myślenia mówienia nawet o tym, że może nas nie być na szczęście są wśród nas tacy ludzie, którzy pomagają, kiedy śmierć z bliską i właśnie taką osobą będę dziś rozmawiać nazywam się Agnieszka urazi Ińska to jest podcast Rozwiń » wysokich obcasów wysokie obcasy o tym, czego potrzebujemy najbardziej w ostatnich dniach godzinach życia o tym jak rozmawiać z człowiekiem, który odchodzi o tym jak swoje umieranie i wielu innych bardzo ważnych sprawach będę dziś rozmawiała z osobą, której głównym zadaniem jest, aby oddalić cierpienie poprawić komfort życia i odgonić strach przed nieuniknionym jest z nami Joanna Szwedo pielęgniarka dwudziesto sześcioletnim stażem specjalistką opieki paliatywnej dzień dobry pani Jan dzień dobry witam serdecznie pani też widzi, że my się bardzo bardzo boimy śmierci tak dokładnie temat śmieci jest tematem trudnym tematem tabu wciąż wielu z nas po prostu śmierci Boy pani specjalizacją jest opieka paliatywna proszę powiedzieć co to jest opieka paliatywna opieka paliatywna jest to taka forma opieki nad pacjentem jego rodziną zarówno podczas choroby pacjenta również po jego śmierci, więc to jest takie charakterystyczne, że coś tą opieką obejmujemy właśnie całość do chorego i w ramach tej opieki towarzyszy pacjentowi jego najtrudniejszym okresie choroby, który generalnie zmierza do śmierci, więc staramy się łagodzić wszystkie objawy, które są na pacjenta uciążliwe, które bardzo obniżają jakość życia, aby on, jakby w ostatnim okresie życia czuł się dobrze, aby nie odczuwał bólu i innych dolegliwości również przygotowujemy rodzinę na to jak ma się zachować, kiedy pacjent odejdzie natomiast po jego śmierci obejmujemy opieką właśnie rodzinę w żałobie, a czy to nie jest czasem także przychodzi się do pacjenta i wydawałoby się, że niewiele można zrobić, bo przecież właściwie nawet już leków pewnie nie podaje na tym ostatnim etapie, chyba że te przeciwbólowe pacjent opiece paliatywnej to nie jest pacjent, który tylko etaty agonalny choroby jest pacjent w okresie rozwoju terminalnie, więc o mieście może żyć kilka miesięcy czasem to jest kilka lat, więc oczywiście kontruje jego objawy razem z zespołem taki wyrok dyscyplinarny kontrolujemy jego leczenie właśnie dolegliwości uciążliwych bólu duszności innych chorób, które mogą wystąpić wydają się czasami rzeczywiście może, jakim etapie tego chorowania tej opieki my nie mamy co z tym pacjentem robić natomiast to co jest najbardziej bezcenna i ogromnie pomagających wspierających zarówno pacjentki rodzina jest naszą obecność to, że oni wiedzą, że my jesteśmy, że my służymy pomocą radą, że można do nas zadzwonić przyjedziemy, kiedy będzie taka potrzeba oni sobie jakąś sytuacją trudno nie poradzą ja znam historii pan Andrzej Bonat, lecz wcześniej rozmawiałyśmy bardzo chciał, żeby nasze słuchaczki słuchaczy również słyszały to opowieści rzeczywiście rozpoczynałem pracę w opiece paliatywnej wiele lat temu przyszła zupełnie innego zakresu opieki i powiem szczerze, że moje pierwsze wizyty w hospicjum pacjentów hospicyjnych były takie, że ja właściwie z niedowierzaniem i ciągle gdzieś sama zadawał pytanie co ja mam robić tych pacjentów przecież zastrzyki zdarzają się rzadko no może jakieś patronki kontrola parametrów leki itd. ale to było tak niewiele w porównaniu do moich wcześniejszych doświadczeń zawodowych i właśnie poznałem takiego pacjenta pana Andrzeja hospicjum domowym tak spisem domowy to z form opieki paliatywnej jest hospicjum domowe i właśnie takim hospicjum domowym pracowałam w domu pacjenta, gdzie razem z lekarzem z innym pracownikami zespołu terapeutycznego opiekujemy się chorym i właśnie przydział na wizytę pana Andrzeja, które miał chorobę nowotworową, ale generalnie wszystko było o nim bardzo ładnie ustawiono leki przeciwbólowe otrzymał chemioterapię nic się właściwie drastycznego do niego nie działo sytuacja była stabilna jest jakimś etapie wizyty, kiedy przychodziłam piłam herbatę z nim z jego żoną rozmawialiśmy na różne tematy również takie życiowe trudne łatwe lekkie powiedziałam do żony, że naprawdę śmigło piątej oraz przyjrzeć, bo właściwie nie mam tutaj robić to mówię moje początki nie do końca rozumiany idee też tej opieki paliatywnej i po kilku miesiącach takiego przyjazdu na kolejnej wizycie jednej z ostatnich gości w ostatniej przyjechał pan Andrzej był bardzo dobrej formie może już ten jego stan się pogorszą osobą leżącą no mówię, jeżeli tak fajnie patrzeć się czuje to może spróbujemy troszeczkę pana przesadzić na fotel pasek posiedzi żona też ucieszyła, że będzie można łóżko przeszczepić uznałyśmy, że to razem zrobimy wspólnie, żeby było łatwiej, bo ludzie po siedemdziesiątce i wszyscy się na to zgodzili wszystko ustalone i po meczu, kiedy pana Andrzeja przesadziła na fotel pan świeczkę siedziało to właściwie odszedł z moich rękach i wtedy żona pana Andrzeja powiedziała do mnie pamiętasz, kiedy mówiłaś do mnie, że nic u nas nie ma do zrobienia, że właściwie przyjeżdżać tylko na herbatę, a jest najważniejszym momencie mojego życia i bez ciebie nie poradziłabym sobie zupełnie w tym momencie i to też dało mi do myślenia jak wielki jest sens tej opieki jak dużo możemy zrobić będąc po prostu, przygotowując tę rodzinę tego pacjenta właśnie nie tylko dla pacjenta, ale również dla rodziny pacjenta prawda, bo wspomniała pani o tym, że jesteście także później wspomniał na początku to jest bardzo ważny element opieki paliatywnej obejmują opieką cała rodzina to znaczy, że rodzina jest całym procesie leczenia w procesie terapeutycznym on jest właściwe przygotowywano też tak stopniowo nadejście tego pacjenta natomiast samej śmierci również zajmujemy się rodzinami w żałobie poprzez organizowanie różnych spotkań soki terapeutycznych, gdzie rodzina przy herbacie przy kawie przy ciastku, czyli takie luźniejsze atmosferze może opowiedzieć o swoich problemach może pójść swoich odczuciach zresztą bardzo często rodzina tego potrzebuję nawet spotkać się z nami pielęgniarkami i opowiedzieć jak to się właściwie skończyło co się wydarzyło tu akurat w tej sytuacji byłam, kiedy pacjent zmarł natomiast sami gdzieś poza nami i to rodzina ogromna potrzeba podzielenia się tym doświadczeniem ty to rzeczywiście tak mi się wydaje pani Anna właśnie jest takie oswajanie śmierci prawda dokładnie tak my dlatego bardzo potrzebujemy pamiętam moja babcia umierała ona chciała umrzeć w domu oczywiście to było tak to była wieś w związku z tym tam, gdy babcia zmarła osoba sędziwa to tak jak było w zwyczaju właśnie na tej wsi sąsiedzi przyszli, żeby się pomodlić przy zwłokach tak było to smutne, ale wydaje się takie takie ładne takie naturalne dzieci były również wpuszczony do tego pokoju w tej chwili wydawałoby się też niesamowicie okropne oglądać osoby zmarło leżącą w sumie no okropne obrazy wydawałoby się tak naprawdę to było właśnie normalny w tej chwili tę śmierć tak sobie myślę, że to było dawno temu, gdy byłam dzieckiem teraz mam takie wrażenie, że my tę śmierć pakujemy celofan oddala od siebie no jest troszeczkę naszym celem jest to, żeby pacjent umiera po ludzku pamiętamy wszyscy pani rodzić po ludzku, a my mówimy o kampanii umierać Polska umierać po ludzku to znaczy umrzeć we własnym domu swoich bliskich nie dźwięku aparatury medycznej, które tak naprawdę niewiele zmienia tylko dodaje cierpiała tym pacjentowi tylko właśnie w spokoju ciszy wśród bliskich właśnie tam, gdzie stać na obecną my mówimy o tym, że dzieci tak, owszem, one mogą być one mają pożegnać to właśnie, żeby zobaczyły też naturalny tryb naszego życia się rodzimy my umieramy oczywiście nie ma już zawsze dzieci mamy wpuścić, bo są różne sytuacje, ale generalnie też nie usuwać nie mówić, że tata mama byli, a teraz nagle zniknęli gdzieś są gdzieś tam wiadomo, gdzie coś staje irracjonalne jak dzieci nie rozumieją myślę, że za tym, żeby na całą rodziną uczestniczył chociażby w pożegnaniu właśnie psychologowie mówią, że jesteś taki ważny element żałoby, że to jest ważne pożegnanie się z osobą zmarłą jest pierwszym elementem takiego prawidłowego fizjologiczne do przejścia przez żałoby, bo wiemy, że żałoba ma swoje etapy czasem, że tak zależało przychodzi taki stan patologiczny trwał zbyt długo oczywiście każdy ma prawo przecież wg siebie zgodnie ze sobą natomiast wiemy że, chociaż element pożegnanie jest istotne dlatego nasi pacjenci umierają my zawsze mówił rodziłoby się nie musi nigdzie spieszyć, bo nie musi się do żadnej firmy dzwoni, żeby zabrać ciało macie ten czas dla siebie może ktoś musi przyjechać pożegnać z drugiej strony taka informacja od rodzin, które nie zdążyła nie zdążyła nie była nie mogę sobie tego wybaczyć bardzo ważnym elementem akcji rodzić po ludzku, której pani nawiązała było to, żeby rodzić bez bólu a jakie z umieraniem, bo umieraniu też często towarzyszy ból czy umiemy łagodzić to znaczy wy umiecie go łagodzić ja myślę, że w tej chwili medycyna paliatywna jest takim etapie, że mamy bardzo dużo możliwości łagodzenia bólu i my naszego pacjenta właściwie, obejmując opieką już obejmujemy też w tym leczeniu przeciwbólowym i oczywiście go znamy i kontrolujemy to jak leki działają w zależności od tego w jakim stanie, bo często się oczywiście czasem pogarsza np. pacjent dostał leki doustne my wyłapujemy te morskie przestaje te leki przyjmować szybciutko zmieniamy drogę podania też naszą rolą jest dopilnowanie tego, żeby w odpowiednim momencie wejść np. iniekcja z lekami, żeby nauczyć rodziny podawania tego leku wytłumaczyć, kiedy jak i my jesteśmy w stanie robimy wszystko właśnie, żeby ten pacjent odszedł bez bólu, żeby po prostu zasną to jest nasz priorytet zniesienie bólu i takiego też niepokoju podczas mijania wydaje się, że dla pacjenta taka świadomość, że będzie ktoś, kto będzie czuwał nad tym, żeby ten ból bo, żeby nie było albo, żeby jeśli już jest, żeby był jak najmniejszy to chyba też jest bardzo ważne to pytanie czy będę cierpiał pewnie się powtarza czy będę cierpiał mało tego też taka krótka historia kiedyś przyjęliśmy do opieki pacjenta, który właściwie przywitał w drzwiach, czyli chodzący tu profesor, który nam powiedział od razu praktycznie na pierwszej wizycie mi lekarzowi, jeżeli będę cierpiał, bo się bardzo tego cierpienia to już mam ustawione wszystko Schwarza Rijadu na kawę za kilka tysięcy euro i sam skończyć sprawę, bo ludzie chcą móc skończyć swoje życie potrzebują tonację, ponieważ bardzo boją cierpienia, a my wtedy mówił nie będzie pan bezpieczny my zrobimy wszystko, że pana nie bolą i na ogół nam się to po prostu udaje problem eutanazji bardzo jest no takie trudne trudne trudne u nas wciąż nierozwiązane są zresztą może być bardzo duża pociecha dla pacjentów, gdy słyszą, że to warto wolny będą się zawsze nowe jak prowadzę zajęcia ze studentami czy z oczami to zawsze, kiedy po na temat eutanazji to jak tam jak myślicie, dlaczego ludzie chcą eutanazji pisze odpowiedź jest taka, ponieważ boją się cierpienia tak to wygląda i pacjenci też boją się cierpienia w momencie, kiedy my i jesteśmy w stanie złagodzić było odebrać ten, bo oni chcą żyć, więc hospicjum to nie jest śmierć hospicjum to nie jest umierania hospicja te wciąż afirmacja życia, ale właśnie czy hospicjum jest pełne łez hospicjum jest pełne łez hospicja jest też pełna uśmiechu pełne dobrych wzruszeń dobrych chwil, bo okazuje się, że jeżeli my tę pacjentowi właśnie złożymy te trudne dla niego objawy typu duszność brak apetytu inne jeszcze dolegliwości to 8 po prostu poczuje dobrze zaśnie odpocznie osobie coś zje wzmocni się ją nago czy chce się ubrać co jeszcze porozmawiać z rodziną mających być cały czas świadomość tego, że jest nieuleczalnie chory on siedzi nie płacze nie czeka na śmierć całkiem pacjenci, a czasami jeszcze na działaczkę czasami rodzina zawiezie Ameryki, żeby chwilę posiedział, a czasami po prostu bierze się i obejrzeć swój serial w fotelu ani w łóżku w piżamie spotka się z wnukami czasami są takie nam się wydaje mało rzeczy, ale na liście jest dużo i widzimy to, że jest rady, że nawet czekają na tę wizytę nie da żonie nie myślą ach, już zostały skierowane do hospicjum to koniec postawili na mnie Krzysiek nie on nas czekają, bo wiedzą, że im przynosi ukojenia tak się zamyślił, bo sądzę, że się popatrzy na to jak wygląda życie w hospicjum to można bardziej docenić to, czego się nie docenia dokładnie się zdrowym prawna zawsze mam taką myśl, kiedy otaczają ludzi, którzy narzekają na pewno takie błahe rzeczy myślę sobie fajnie by było, żeby zabrać 1 dzień po prostu tych pacjentów zobaczyć co jest ważne właśnie drobne rzeczy są istotne nie to jeszcze, że miał też bardzo przewartościować swoje życie w tej chwili się cieszę z tego, że wstaje słońce po prostu liczenia się budzę i czuje się, dobrze więc to jest taka ogromna rewolucja też myśleniu wspomniała pani o tym, że pacjenci czekają na to, że odwiedza ich bliscy wiem jak to jest jak my się zachowujemy, gdy ktoś przeżywa tragedię ktoś ze znajomych np. wiele osób nie bardzo jak rozmawiać uciekamy ucieka od problemów tak trochę mamy drukowane czy to nie jest trochę tak, że w sytuacji, gdy taka osoba jest terminalnie chora to jest też sprawdzian dla tych bliskich wiele osób, którzy nie muszą być przy pacjencie ciężko chorym właśnie ucieka od tego znikają nagle nie bardzo chcemy rozmawiać dokładnie tak to wygląda, o czym nawet pacjenci sami czasem z żalem smutkiem wspominają, że ktoś bliski przyjaciel koleżanka kolega nagle nikogo nie ma problem polega na tym, że właśnie nie potrafimy ludzie boją się UJ otwarcie boję się pójść chciałabym zobaczyć, ale właściwie co mogę powiedzieć, że jest to matka jeszcze zostawia małe dzieci po prostu sytuacje 1 000 000 różnych osoba, która chciałaby żyć, a to życie kończy co powiem, ale paradoks polega na tym, jakby cała sztuka, że my nic nie musi mówić po sama obecność bliskiej osoby to, że ona ją przytuli to będzie z nią posiedzi nawet milcząc, ponieważ nie wie co powiedzieć jest największą armię możemy dać drugiemu człowiekowi, więc chcę powiedzieć, żeby nie bać, żeby czasem zapytać wprost pozycjach mogę pomóc mnie chcemy też, żeby pocieszać na siłę, bo właśnie profesora będzie to, że nie działa rok to nie działa, ponieważ to jest takie firmy nie do końca ufamy takie osoby, które nam, że będzie dobrze w prosty albo na nas nie zna albo nas nie rozumie w cenie od Aten kontakt natomiast obecność słuchaj czy mogę pomóc może coś masz ochotę może byśmy wspólnie Fin, a może po prostu chcę, żeby z tą posiada bardzo często tak naprawdę to jest kwestia obecności posiedzę posiedzę odwrócić uwagę, że coś wspominamy fajnego to jest największy dar obecność zastanawiam się, dlaczego pani zdecydowała się na taką pracę trudno to jeszcze, że te kluby też kwestia przypadku zresztą moje życie wydawałoby się, że wiele przypadków jak się okazuje to niema przypadków więcej wszystko ma swój sens po prostu pewnego dnia chciał, więc pracę jako trafią do hospicjum domowego, o którym wiedziałam, że istnieje jakiś zaczęłam pracować i zacząłem zgłębiać temat zmian do specjalisty opieki paliatywne, więc jeszcze bardziej to uważam też poczułam takim sercem, że jakby to jest mój temat zresztą miałem też siostra, która od urodzenia chorowała na zanik mięśni i jest to choroba była blisko mnie wyszło w przypadku okazało się, że jest to co czuję to jest również obciążająca fizycznie praca fizycznie też, aczkolwiek bardziej uważam, że jednak psychicznie tak emocjonalnie fizycznie no wiadomo czy pacjenci są z rodzinami, więc największy ciężar opieki spoczywa na rodzinie i jest do tego, żeby rodziny wspierać się pomaga oczywiście natomiast fizycznie uważam, że nie jest to ciężka praca, zwłaszcza jeżeli chodzi o opiekę domową natomiast tak emocjonalnie i psychicznie to jest obciążająca wspomina pani, że w przypadku pana Andrzeja, że czasem była to rozmowa picie herbatki, ale są również czasem czynności pielęgnacyjne podawanie lekarstw oczywiście są oczywiście to nie jest także praca polega napić herbaty zresztą picie herbaty to też jest uzyskanie jest najważniejsze prawda, że chodzi o to, że ten czas, kiedy pijemy herbatę czasem na rozmowę dostać takiej terapii czasem mam wrażenie, że jesteśmy bardziej terapeutami w tej opiece paliatywnej, jakkolwiek to co w Hucie Pieniackiej instrumentalna takcie pacjenci często mają rozległe rany cuchnąca, które dają ogromny dyskomfort mają iniekcje mają kroplówki mają żywienie poza i to zarówno cewniki rany itd. więc my tą funkcję również tej pełnimy natomiast mam wrażenie, że istotniejsze do wszystkiego jest funkcja taka terapeutycznej wspierająca przy utrzymaniu tego wszystkiego co należy go na rzecz technicznych czynności Pienińskich czy bardziej obciążająca praca jest dla psychiki niż dla rady nie tak proszę powiedzieć jak sobie pani radzić z takich obciążeń jak kiedyś powiedziałam, że właściwie z każdym pacjentem umiera cząstka mnie i jak sobie razić najazd wyrazy w ten sposób, że już ma różne aktywności chcemy się innymi rzeczami szkoleniami mam swoje pasje fotografuje uwielbiam naturę, więc zna osobą aktywną, która gdzieś próbuje znaleźć równowagę do tego co jest to i tak bardzo ciężkie, czyli równowagę do śmierci, czyli po prostu życie cieszenie się życiem pewnym rzeczami dzięki temu, jakby też jest łatwiej natomiast osobie nie zdawał sprawę, że jednak morską wydawało się, że ma nad tym kontrolę jednak jest to obciążające jest obciążająca pewnie są tacy pacjenci, których nigdy w życiu pani nie zapomni opowiedziały pani takich historię właściwie wszystkich swoich pacjentów pamiętam ich było o leku FM przez lato pewnie dziesiątki pamiętam pacjentów pamięta rodzinę pamiętam sytuacje czasem ktoś zaczepi na ulicy się serdecznie witają rosły szybko bowiem złożyć to był z wieloma rodzinami mam w ogóle nadal kontakt wręcz tak naprawdę bardzo bliskiej dlaczego, bo my wchodzimy w tej opiece rodziny my stajemy się członkami tej rodziny i momencie, kiedy chory odchodzi rodzina nawet nas kojarzy z tym chorym i czasem też poprzez spotkania będzie czasem jeszcze mi spotykamy mają takie przecież wrócić to czasu często od bliskich, czyli taki chyba łącznik prawda widzimy to nie zagrali dokładnie, że my jesteśmy chorzy na można o tym powiedzieć, że my pamiętamy jak to było to pamięta pani kontakt mówi, jaką tak robi stajemy się tym łącznikami się nie boicie prawda wy chcecie rozmawiać to nie jest mają boimy się boimy natomiast my znamy i znamy tego pacjenta znamy to rodzina nie mogą z nami o tym otwarcie porozmawiać, bo my się nie boimy trudnych tematu się podziało się boimy, ale my podejmujemy, bo nie jest także my jesteśmy robotami każdy zna swoje uczucia emocje to są trudne tematy, ale my ich nie pomijamy w każdym razie ostatnio mam w głowie taką młodą dziewczynę trzydziesto kilkuletnią, do której jeździłam złapał się fajny kontakt miał nowotwór ściany gdzieś tam się pierwszy zaczął piękna dziewczyna z dwójką dzieci naprawdę fajny świetny kontakt potem przez jakiś czas opieką objęła ją inna pielęgniarka i miał za miesiące, kiedy mają rząd, bo w Europie poproszono mnie, że miał zastępstwo pojechała właśnie tutaj Magdę i to był dzień, kiedy Magda umierała potem koleżanka maja powiedział, że właśnie Magda czekała na mnie, żeby się nie umrzeć pamiętam to, dlatego że nawet teraz o tym, oferując widzę jak ona siedzi w łóżku, ponieważ ma ogromną duszność jak bardzo bardzo zmieniła choroba piękną twarz i ona z tymi otwartymi oczyma umierała praktycznie i rodzice, którzy siedzieli przy łóżku hali czekaliśmy wszyscy jeszcze na to, żeby dojechały dzieci ze szkoły, więc sytuacja trudna może też, dlatego że ja jestem matką i my też do swojego to czasem odnosimy, więc jest to też z tego powodu trudno dzieci zdążyły się pożegnać mamo mam już była w agonii natomiast wiemy, że dotyk i głos najpóźniej umiera, że chodzi o zmysły jest myślę, że Magda słyszała, że one były żyją przytoczyły czuła to natomiast są sytuacje takie, że nie potrafimy pozostać obojętni właśnie uzyskamy dziś po policzkach ciekną do Czech potem nie może odnieść tak to nie jest także zakładać sobie, że goście mieć maskę żadnych łez spokój opanowanie tylko tyle ciemną stronę do pewnie ktoś tak to już tak powinno być nie przejmuj się nie, choć to, bo to nie jest rodzina, bo jest ktoś bliski musi tak, bo nie dasz radę, a z drugiej strony czują się że, gdybyśmy zakładały maski to niebyły byśmy też wiarygodne a, gdybyśmy nie były wiarygodne to też ani pacjenta rodzina dynamizm uchwała muszą nam zaufać, bo wtedy też w stanie najlepiej to wszystko poprowadzić wiec myślę, że ani ja ani żona z moich ułożonych w bezpiecznym masek nie zakłada, a czy pracowała pani również dzieci pracowały nad dziećmi też w opiece domowej i troszeczkę inna praca niż praca z dorosłymi, ponieważ te dzieciaczki, które są obejmowane opieką paliatywną to są dzieci, które rodzą się np. z wieloma wadami chorobami genetycznymi to są dzieci, które występują problemy okołoporodowe, więc niedocenienia i skutki tego są dzieci z chorobami rzadkimi, gdzie np. są 3 przypadki na całym świecie no są to też dzieci onkologiczne, które na szczęście nie ma zbyt duża rozumiem, że te dzieci, które rodzą się z poważnymi wadami one mogą w takim niełatwym w stanie przeżyć długie lata zgadza się co bardzo różnie czasami kobiety wciąż wiemy już na dziecko jest chore i może użyć np. za chwilę po urodzeniu miesiąc po urodzeniu 3 miesiące po urodzeniu różnie to bywa po też taki cud na głowie, który mogą zawsze powiedzieć natomiast dzieci rzeczywiście rząd długo i tutaj pracujemy bardziej z rodzicami na zasadzie takiego wsparcia oczywiście kontrola tego co dzieje się z dzieckiem począwszy od kwestii klinicznych przez medyczny klimat czy różnych składników celników prawda tego co dziecko, którą potrzebuje, a rodzice są świetnie przygotowani bardzo dobrze przejmując funkcje takie instrumentalne są nauczeni tego szpitala, więc sobie świetnie radzą, ale mają swoje chwile słabości, bo to jest bardzo trudna sytuacja wtedy my jesteśmy po to, żeby ich wspierać oni wiedzą, że mogą zadzwonić o sobie jakąś sytuacją po prostu danym momencie nie radzą co ich przerasta proszę powiedzieć, że tam co dzień o cudzie no i w cud czy, które urodziły się dość mam już działa w ciąży, że dziecko ma zespoły twórca jest to choroba, która m.in. wiąże się z zaburzeniami w układzie krążenia są do szkół i generalnie mają bardzo złe rokowania mama będąc w ciąży usłyszała, że właściwy dziecko się urodzi umrze opisała dokument, że odstępuje od animacji tak dalej, bo to takie są procedury natomiast dziecko się urodziło początki były bardzo trudne, bo ona była poinstruowana wcześniej w innym ośrodku to będzie wyglądało, kiedy będzie umierał zawsze przyjeżdżał na wizytę ono całą noc nie spałam, bo miał tętno 170, a mi powiedzieli, że będzie takie tętno to na pewno już odchodzi od polega na tym, że ten chłopiec ma w tej chwili ojej ku 5 lat młodszego chłopiec zaczyna chodzić mimo wszystkich obciążeń i tych rokowań jest to są takie rzeczy, które pokazują, że miłość, że opieka bliskich przy wsparciu medycyny wsparciu dobrych ludzi są czasem w stanie działać cuda przychodzi jeszcze głowę tutaj pewnie skromny ma o tym, że chłopczyk ma 5 lat to wtedy mama rodzice mogli jeszcze zadecydować to znaczy ten w ogóle nawet nie było takiej myśli czy będą czy nie będą oni mieszkają na wsi mają dwójkę dziś i oni w ogóle by było jasne, że dziecko ma być wiadomo zresztą, jakby też naszym nadrzędnym celem jest to, żeby te dzieci były w domu, żeby ludzie pójdą, bo w domu jest najlepiej tylko trzeba pomóc stworzyć warunki wyjaśnić nauczyć pomóc zgromadzić niezbędny sprzęt naprawdę w domu może takim kimś opiekować mam na to dowodem, bo dzieci mamy po prostu pod opieką dużo pod warunkiem, że rzeczywiście chcą ci rodzice, którzy chcą, którzy są na tyle silni, żeby przecież nikt dokładnie dokładnie tak najczęściej tak jest są również dzieci, które mają gorsze rokowanie prawda Trefl, które odejdą mówi o chorobach onkologicznych, które mają przyczyną niewiele życia jak one podchodzą do śmierci bardzo różnie to rzecz zaskakują nas bardzo hondy złością i takim myśleniem oczywiście nie chcą umierać one, toteż zależy w jakim wieku są dzieci nastolatki są bardziej takie buntownicze nastawiono mówią nie chcą, dlaczego mam wybierać bo dlaczego ja lustro jest pytań takich trudnych dzieciaczki mniejsze są bardzo fajne takie dojrzałe, mimo że czasem szalone są po prostu zaopatrzone w różne cewniki tereny co może sprawiać ból co na pewno ich ograniczała ruchowo to dziś często uśmiechają nie jest kolejnej zabawki z tego, że się przewieźć jakiś zestaw z McDonalda one w tym cieszą to jest też niesamowite, że są tak ciężkim stanie mają uśmiech na twarze ono śmierci za dużo nie mogą maluch ze słyszenia od psychologów, że właściwie dzieci moglibyśmy się uczyć podejścia do śmierci, bo dzieci tak naturalnie podchodzą dzieciaki są bardzo kłujące czasami wręcz mam takie wrażenie, że się wstydziłam swoich myśli w sensie mojego podejścia do pewnych spraw patrząc na tak dojrzałe podejście dziecka, że jestem dorosła po też różne święta każdy ma swoje doświadczenie życiowe, a w pewnych sytuacjach czy staje się miękki zmienia Azji, a to takie dziecko po prostu zaskakuje wielu z nas przyjdzie pożegnać bliskich co pani mogłaby odpowiedzieć tak na koniec tym z nas, którzy znajdą się w takiej sytuacji my wszyscy wiemy, że śmierć jest nieodzowna i ono niestety nikogo nie ominie natomiast możemy zrobić bardzo dużo, aby ta osoba odeszła godnie spokojnie godnie spokojnie, jeżeli tylko mamy możliwość to, żeby doszło w domu i to, o czym chcę powiedzieć, o co zaapelować, że kiedy człowiek umiera, kiedy mówiłem, że jesteś często regionalne to przychodzi moment, kiedy trzeba dać temu choremu odejść z akceptacją nieuchronność śmierci czy sytuacja, kiedy personel medyczny lekarz pieczarkę mówi, że już niestety ta osoba odchodzi żona widzimy są wszystkie objawy wagonu, lecz sytuacja nieodwracalna, żeby wtedy tego chorego nie ciągać po szpitalach nie prosić kroplówki, ponieważ to są działania tzw. terapia uporczywa, która nie przynosi skutków, bo nie przyniesie takich pozytywnych, na które rodzina oczekuje natomiast przynosi negatywne odczucia przykre ból dyskomfort to jest czas, żeby być razem jest to, żeby porozmawiać też chciałem wspomnieć, żeby jednak mimo wszystko nie ma się trudnych tematów, jeżeli wasz bliski chcę porozmawiać o śmierci chcę porozmawiać o pogrzebie, żeby nie oddalać tego tematu tylko podjąć go, nawet jeżeli nie wiemy co powie po prostu wysłuchajmy zapiszmy sobie te wszystkie dyspozycję, bo proszę, więc że, kiedy ten bliski odchodzi tu zmian relacji od wielu godzin było dużo łatwiej, ponieważ wiedzieli co mają jak zorganizować to spokojni, że wszystko odbyło się wg tego jak sobie ich bliski także być rozmawiać i kiedy przyjdzie ten moment pozwolić odejść mimo tego, że jest tak bardzo trudny dziękuję pani w imieniu swoim słuchaczek słuchaczy wierzę, że dzięki państwową, więc zrozumieliśmy, że będziemy w stanie stać się wsparciem dla bliskich, kiedy zajdzie taka potrzeba najserdeczniej dziękuję gościła dziś panią Annę świata, która wie jak wspierać tych, którzy odchodzą dziękuję serdecznie dziękuję bardzo, ostrzenia to był podcast wysokich obcasów Ast zaprasza firma Inter Polska partner akcji pod dobrą opiekę Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WYSOKIE OBCASY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz z rabatem 40%. Wybierz pakiet Standardowy z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA