REKLAMA

Poetycki piątek: William Carlos Williams

OFF Czarek
Data emisji:
2022-07-29 10:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
35:34 min.
Udostępnij:

Jak co piątek zapraszamy na odrobinę poezji. Dziś razem z Julią Fiedorczuk, poetką, pisarką, tłumaczką i krytyczką literacką przyjrzymy się postaci Williama Carlosa Williamsa. Przygotujcie się na odczyty modernistycznych, amerykańskich poematów z przełomu XIX i XX wieku.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry Cezary łasiczka to jest program off czarek witam państwa bardzo serdecznie dzisiaj piątek, a więc zapraszam państwa na odrobinę poezji, a państwa i moim gościem jest pani Julia Fiedorczuk poetka pisarka tłumaczka i krytyczka literacka witam serdecznie dzień dobry panu dzień dobry państwu oczywiście pani Julia Fiedorczuk może oznaczać poezję modernistyczną przede wszystkim tak panią kojarzę podesłać modernistyczne Niemcy słusznie tak tak to jest to jest bardzo Rozwiń » słuszne skojarzenie rzeczywiście to jest na pewno o mój okres to znaczy nie jedyny, ale rzeczywiście tak jest, że ten okres międzywojnia jest szczególnie bliski i dzisiejszy bohater, czyli William Carlos Williams jest poetą dość woli narodu są, więc dok tak tak tak jak najbardziej jest poetą z tego samego okresu się urodził chce od 1800 osiemdziesiątym trzecim roku właśnie sprawdziłam przed chwilą, że był o 2 lata starszy od bez ryb panda i o 5 lat starszy od Elliota, ale kiedyś mówi o amerykańskim modernizm nie w taki sposób to taki sposób powiedzmy tradycyjny, który nie uwzględniał w jeszcze kobiecy czy niema osób niebiałych no to ten kanon modernistyczny kanał wysokiego modernizmu to były właśnie te 3 postaci, czyli IS natomiast jestem otrzymują rosły, więc i ja muszę od razu powiedzieć panu państwu, że William jest mi naprawdę szczególnie bliski to znaczy to jest to jest ktoś, kto bardzo bliski mojemu sercu pokrewna dusza z wielu powodów to on jest Modern 100 jak najbardziej był ten moment, kiedy jego poezja przeszła na głęboką bardzo przemianę po pierwszym dosyć tradycyjnym tomiku opublikowanym w zajście w 1909 roku już druga trzecia książka to były takie książki poszukujące eksperymentalne w tym czasie zaprzyjaźnia się sprawdza zresztą mówił, że jego życie dzieli się na czas przed porodem i Fota, gdzie co ja też mogę zrozumieć, więc to znaczy przed pandemią po pandzie nie, ale jednocześnie od te bardzo osobne, bo ile zarówno pan jak Elliot szukali inspiracji dziś w Europie pan zakochał się we włoszech i tam spędził dużo czasu zresztą wiemy, że niekoniecznie na dobre mu zeszło, a Elliot z został w końcu obywatelem Wielkiej Brytanii, a Unią został w stanach został w Ameryce dla niego cenne amerykański IEA amerykańska potoczna angielszczyzna to był żywioł jego poezji taka zwykłość z zwykły żywy dziarski język ludzi, którzy otaczali i uważa, że to jest naprawdę wspaniałe ten był też tak jak pan wspomniał lekarzem pracował przez 40 lat jako dolegliwości lekarz pierwszego kontaktu powiedzielibyśmy też pediatra przyjmował porody i ten kontakt z ze zwykłymi ludźmi o dumnie słuchanie ważne dla dla Williamsa i wydaje się, że bardzo mocno przenika do to jego wierszy, które są najlepszym tego słowa rozumieniu przyziemna to znaczy od tak, a np. Eli od UE i przy całym szacunku przecież też podziw i zachwycie dla dlatego co co Elliot robił tak jak zawsze poszukiwał jakiegoś rodzaju metafizycznego wyjścia metafizycznego zbawienia dla Williamsa po prostu tutaj ten świat tu i teraz rzeczywistość tutaj tu i teraz jest absolutnie wystarczająca przy czym on nie idealizuje ludzkiego życia nie ma czegoś takiego nie ma naiwnego optymizmu u Williamsa jest świadomość bólu kruchości przemijalności i jednocześnie jest coś rodzaju i upartej radości tak to nie on jest optymistą absolutnie, ale z takim bardzo realistycznym jego spojrzeniu na ludzkie życie jest jakiś rodzaj takiej uparte je te upartego zachwytu upartej radości to jest niezwykle bliskie widz jest mi też bliskie są też związki u Williamsa z naukami przyrodniczymi on, zanim zwrócił się ku literaturze to najpierw mogło się matematyką i właśnie naukami przyrodniczymi i to jest moja historia daje też o kredyt czy najpierw z wydawało się, że będzie studiowała matematykę raczej niż niż literaturę, więc bardzo dobrze rozumiem w tego rodzaju mułu tras dyscyplin te dyscyplinarne, że tak powiem skłonności które, które występują u Williamsa nie ostatnia taka ogólna cecha jego jego poezji to jest jeśli na wizualną ość, a Williams pozostawał pod wpływem MII sztuk plastycznych swojego swojego okresu, czyli właśnie tego okresu awangardy jest niesłychanie ciekawe są bardzo ciekawe dekadę druga trzecia dekada dwudziestego wieku to są dekady, kiedy bardzo dużo naprawdę Super ciekawe rzeczy działo się sztuce z 1913 roku odbyła się w nowym Jorku międzynarodowa wystawa sztuki nowoczesnej, którą William odwiedził zresztą wielu innych pisarzy poetów tego okresu odwiedziło tę wystawę to można było zobaczyć m.in. taki bardzo słynny obraz Marcella dziesiąta na niego chyba mówi po polsku akt schodzący po schodach elit chodzący po schodach nr VAT mogą sobie państwo sprawdzić to jest jeden z najsłynniejszych obrazów drugiej dekady dwudziestego dnia dwudziestego wieku kulisty etyczne taki taki obraz przedstawiający właśnie z kobiecą postać, a w ruchu, a właściwie może nawet przede wszystkim ten ruch po stacji, a więc ludzie są też pyłki kas są tam było wielu też amerykańskich artystów nowoczesny automat PiS i to doświadczenie nie tylko do Williamsa, ale dla Williamsa bardzo bardzo było było istotne w jego wierszach jest dużo motywów i dużo jak dużo jest takiej wrażliwości na obraz dużo jest motywów związanych z malarstwem ostatni wydany tomik Williamsa, który dostał nagrodę Police ratusz będzie rok sześćdziesiąty trzeci, czyli po drugiej wojny światowej nosił tytuł pieczy są trojga, czyli w ogóle tak wprost nawiązywał do do malarstwa akurat nie nowoczesnego do dobro dla, ale chcę po prostu powiedzieć, że ten, że w związku z malarstwem z obrazem były były bardzo ważny dla Williamsa, ale oprócz takich związków tematycznych z malarstwem jest też kwestia tego w jaki sposób on pisze to on pisze, przykładając wagę do tego jak jeszcze wyglądają na kartce papieru i tutaj to zauważa np. krytyczka Mark Haefele los, że warunkiem możliwości powstania takiej prezes takiego sposobu powstania do maszyna dopisania, czyli tutaj to jest też jeden z tych elementów, który mnie fascynuje modernizmu, a mianowicie to w jaki sposób rozwój technologiczny wtedy wydawało, że już bardzo szybki w jaki sposób wpływa w jaki sposób kształtuje to co i w jaki sposób możemy możemy powiedzieć, czyli jak ta, a te przemiany materialnego świata w tej materialną ości, które nas otacza codziennej taki program przedmiotów, które mamy do dyspozycji w jaki sposób to wpływa na to co i w jaki sposób i co jak co jak możemy możemy zarazić i już kończę z tt opowiedzą modernizm nie mój zajęte co łączy nasze czasy właśnie czasami tamtej historycznej awangardy, dlatego że my w tej chwili też przeżywamy moment bardzo głębokiej przemiany tej materialną ości, które nas otacza wraz z no nie wiem rewolucją, którą wprowadza internet nasze życie pos jest tymi narzędziami którymi się już już w tej chwili wszyscy na na co dzień posługujemy to też zmienia nasze sposoby postrzegania to też zmienia nasze sposoby komunikowania się ich i żeby natura za tych zmian zmiany zachodzą bardzo szybko i nie do końca rozumiemy na pewno wpływają na wszystkie aspekty naszego życia w tym sensie i sztuka to widać, że sztuka i także policja zaczyna na tę przemianę materialną ości też związana z antropocenu protez katastrofą klimatyczną zaczyna reagować i en ja widzę pewien to na relacje pomiędzy pomiędzy tym co dzieje się teraz, czyli naszych latach dwudziestych, a właśnie tym nie tymi historycznymi ruchami awangardowymi modernizmem, kiedy wydawało się wtedy ludziom, którzy wtedy żyli, że Kiszczak tak bardzo szybko się zmienia bardzo szybko podlega transformacji nie zmienia się poprzez uzupełnienie do Poznania oczyści z naszego punktu widzenia to po prostu Szcze było żadne tym co prawda dopiero nasze tempo to jest tempo świadczy zmienia i też za chwileczkę zmienia się to co będzie na antenie bo, bo informacje zbliżają się o godzinie 102 września szybko te po informacjach wracamy do to jest będzie poezja obiecuję państwu to było tytułem wstępu wprowadzenia w, jeżeli chodzi o osoby Williama Carlosa Williamsa opowiadała o nim pani Julia Fiedorczuk poetka pisarka tłumaczka krytyczka literacka po informacjach poezję Owczarek jak ten państwa i moim gościem jest pani Julia Fiedorczuk poetka pisarka tłumaczka krytyczka literacka dzisiaj poezja Williama Carlosa Williamsa, którym pani Julia Fiedorczuk opowiadała przed informacjami dodam jeszcze, chociaż już proponuje byśmy wskoczyli szybko poezja dodam jeszcze 2 nazwiska szkic i Widmann, bo to też były 2 postaci 2 autorów ważnych dla Williamsa w 1 zakochany ale, ale jednocześnie obserwującą pizza jakiś taki właśnie porządek wersów natomiast UE ma na pojawiającą się wolności swobodę w w wersach, które czasami zmierzały w ciekawych interesujących kierunkach to tylko tak tytułem do dopowiedzenia i myślę, że możemy wskakiwać do poezji jasne dobrze, kto pierwszy ja pani tak oczywiście bardzo proszę dobrze to ja zacznę od sielanki jest większość jeszcze, które będę czytała albo nawet wszystkie pochodzą z literatury na świecie z 2 numer jest nr 2000 dziewiątego roku jest sielanka czytam w przekładzie Piotra Sommera małe wróble skaczą beztrosko po chodniku i piskliwy głos wykłócają się o sprawy, które leżą na sercu, ale my mądrzejsi tak czy inaczej zamykamy się i nikt nie wie czy mamy dobre zamiary czy złe tymczasem Starzec, który się zajmuje zbieraniem zaczną się jego dziełem sztuki ze spuszczoną głową, a jego krok ma w sobie więcej majestatu niż krok pastora wchodzącego na niedzielną ambonę takie rzeczy po prostu odbierają mi mowę też pierwszy z tomiku, który ukazał się w 1917 roku dobrze pamiętam i chciał do niego zacząć, bo on ilustruje właśnie taką pozorną przez to te u Williamsa wiesz mówią, że są z pozoru bardzo proste są tak naprawdę trudne do przełożenia ze względu na energię to jego mężczyznę akurat Piotrowi oraz da się znakomicie udaje, ale to nie jest proste zadanie, bo ten jego język jest właśnie taki bardzo wysoko energetyczny spontaniczny i sposób, jaki on kładzie zdania na stronie trochę przypomina komponowanie kolażu może będzie jeszcze lepiej widać wieże które, które potem przeczytane w samym ujęć z mówi, że wiesz to jest mała maszynka zrobiona ze słów pada wieś jest zrobiony jest zrobione ze słów, ale jednocześnie jest zrobione z jakiegoś rodzaju obserwacji ta obserwacja tutaj jest całkiem zwyczajna ten punkt wyjścia właśnie dla dla dla Williamsa nie przeważnie jest całkiem zwyczajne tutaj jakieś małe wróble, które sobie wkraczał w UE ludzie, którzy się, którzy się, które się chowają trudno powiedzieć mają intencję i budowlane ta postać starca, który po prostu gdzieś tam zbiera nieczystości, które tym, że w tym swoim zajęciu udziału w jakimś cudem właśnie ma na więcej godności więcej uroku jest ciekawszy niż państwo, które przemawia z ambony chciałbym zacząć od tego, dlatego że wręcz jest niesłychanie typ czy szkoły dla Williamsa, że ten przemawiający z ambony państwa dla niego zupełnie interesujący o wiele bardzie interesującej do niego ten człowiek, który o, które zbierano ulic nieczystości jak zawsze będzie stawał po stronie właśnie właśnie takich postaci taki, że ta końcówka mówi takie rzeczy jak takie rzeczy to są takie rzeczy takie rzeczy, czyli to co to co zostało tutaj pokazane to co zostało pokazane to, że znów jest dobre słowo ulga mówi z później Sejm w poemacie pan też są no i jest VAT inny Sejm także żadnych idei oprócz tych, które są w samych rzeczach żadnych podejrzanych abstrakcji oprócz tego co samych rzeczach, a tego same w tych obrazach samych tych ludziach samej tej ziemi w tej w tej rzeczywistości te rzeczy te rzeczy właśnie fakty codziennego życia nie chodzi o to, że życie słodkie żona jest łatwe żonę zawsze przyjemne ale, ale prawdziwe jest jest jako autentyczne jest jakoś nie każdy każde istnienie jest w jaki sposób unikalne takie rzeczy po prostu Odrę mimo to właśnie ten cenny to uparte radość tak czy uparte zachwyt, który niekoniecznie łączy się z obcym miejscem i dobrze to trafia, jeżeli pani pozwoli proszę proszę piosenka miłosna leży tu myśląc o tobie plama miłości pokrywa świat żółta żółta żółta, że się w liście marzy szaf ranem rogate gałęzie co się opierają ciężko o gładkie purpurowe niebo i nie ma światła tylko gęsta jak miód plama kapie z liścia na liść i konarów na konar, psując kolory całego świata, a tych daleko pod bordowym obrąbka MO Zachodu o takich wież tak zdaje się przetłumaczyła to też jest 1917 rok i to tłumaczyła Krystyna Dąbrowska i też bardzo bardzo udany przykład to właśnie ten wiesz to jest jeden z moich ulubionych w ogóle tak tak bardzo bardzo bardzo lubię ten wiesz on jest znów tak na pozór na pozór prosty, ale w gruncie rzeczy, kiedy przyjrzymy się tym obraz są to ten wiersz jest bardzo to już bardzo silnie erotyczne taki sposób, który nie tak naprawdę ujmujące się często zdarza że, że jego i jego wieś są erotyczne w sposób trochę nie żartobliwy, ale czasem wręcz czasem czas nie miałem odpowiedzieć czasem tras, gdzie odrobiny obsceniczny, ale nie wulgarny, jakby nigdy nie wulgarne to jest to jest też do niego zawsze bardzo właśnie ekscentrycznie zniuansowane tak tutaj ta plama miłościach zaczniesz zastanawiać nad naturą tej samej plan miłości to może ją Ryzen interpretować również po prostu bardzo Lesznie i myślę, że ta interpretacja najbardziej jak najbardziej też wchodzi wchodzi w grę natomiast nic, jeżeli interesować zdradza czytelnikiem prawda pomiędzy no właśnie trochę naprowadzanie na pewne tropy po to, żeby za chwileczkę się z nich wycofać mówiąc nie zobaczy gałęzie krajobraz słońce liście w tak tak właśnie jak najbardziej, ale jednocześnie wszystko jest po prostu ciężkie od tej miłości tak to jest te, kiedy on mówi mówi o gesty jak miód plamie prawda ta jest coś takiego gęstego lepkiego słodkiego to nie są bardzo zmysłowe od razu bardzo zmysłowe obrazy przywodzące namyśl no taką całkiem dosłowną cielesność i czyń ski i taki cielesne wymiar tęsknotę prawda, bo ta ta plama miłości czy będziemy rozumieć dosłownie będziemy ją rozumieć metaforycznie ona taki sposób odkształca widzenie świata tak trochę tak jest, że kiedy zakochany człowiek tęskni prawda tutaj tęsknota zżera się absolutnie wszystko co znaczy nic co co co robimy nic, o czym myślimy nie jest takie samo prawda, bo ta tęsknota zabarwia sobą wszystko, więc od tej ta żółta barwa to oczywiście może być ta barwa barwa tej tej tej tęsknoty tego zachodzącego słońca w momencie, kiedy ciebie tutaj blisko mnie nie ma Marze Franek Broda może wyobrazić właśnie czas, który barwi i niżem opuszki palców tym swoim ciemno ciemno złotem żółtym żółtym kolorem, czyli tęsknoty rzeczywiście fizycznie odczuwa odczuwa się fizycznie jako coś co odkształceń całą rzeczywistość co przenika z wszystko po prostu przenika całe ciało, a jednocześnie jest właśnie taka bardzo silna zmysłowość i zupełnie dosłowny dosłowny erotyzm w tym wierszu i wydaje się, że to jak ujął gra tutaj na rejestrach rozmaitych, a jednocześnie nie ma nic kompletnie ciężkiego tylko ten jest jest w gruncie rzeczy też też się też żartobliwe no ja uważam Rze, że po prostu bardzo bardzo bardzo udane bardzo bardzo staniały i też duże, że zwraca się do kogoś mówili, że myśląc o tobie Tychy daleko to też częsta sytuacja, bo często wierszy Williamsa to będą albo liściki do kogoś te też takie traktowanie poezji jako czegoś co może być zwyczajnie użytkowe co jest po prostu elementem codziennego życia nie jest część koniecznie gdzieś tam na piedestale umieszczone prawda zarezerwowanym dla, a po prostu kapłanów wysokiej sztuki którzy, którzy będą celebrować tylko część takich co można po prostu przykleić na lodówce np. nie wiem na bas grać na odwrocie recepty co podobno się ująć są zresztą też zdarzało w miał lodówkę nie wiem czy magnesy do lodówki niewiast nie jak stare są magnesy do lodówek czy pojawił się wraz z lodówkami właśnie nie wiem trzeba byłoby także zagranicznego jest więcej możemy już od KUL trzeba myśleć jestem pewna, że starał myślę, że to jest element czy też materialnej kultury też czasu, więc na pewno warto byłoby zbadać, ale mówiąc liściki na lodówce myślę, że warto byłoby przeczytać teraz wieś znów wracamy do Piotra Sommera innych za to przekładów Piotra Sommera chcę tylko powiedzieć ta już tutaj rację i Żyto to będzie ten wiersz, a po, którym informacje i jak rozumiem do materii i do rozmowy wieży powrócił już po informacjach, ale to pani teraz, proszę bardzo, dobrzy i chcę tylko powiedzieć, że zjadłem śliwki, które były w lodówce i które najpewniej schowała się na śniadanie nikt nie da się były takie pyszne słodkie i takie inne takich jak obiecałem Szanowni Państwo informację już za kilka minut o godzinie 1040 po informacjach powrócimy do poezji Williama Carlosa Williamsa opowiada dzisiaj o nim pani Julia Fiedorczuk poetka pisarka tłumaczka i krytyczka literacka wracamy po informacjach Radia TOK FM prawdę to wcale tak ranne dzisiaj poezję Williama Carlosa Williamsa państwa moim gościem jest pani Julia Fiedorczuk poetka pisarka tłumaczka krytyczka literacka przed informacjami chcę tylko powiedzieć, że zjadłem śliwki, które były w lodówce to właśnie propos lodówki i które najpewniej schowała się na śniadanie nie Gniewa się były takie pyszne słodkie i takie zimne o przypomniałem, żeby zbudować pomost pomiędzy poprzednią, a to częścią naszej rozmowy z tak to jest taki, który się bardzo chcę przeczytać, choć on też napisane jest także wyglądać na stronie dostępne są 3 zwrotki krótkie każda składa się z 4 wersów i wersje też potrafią być bardzo krótkie Williamsa jest też jego jego specyfika czasami jedno słowo potrafi stanowić stanowić nie cały wersji wtedy patrzymy na to słowo zwracamy na nią uwagę zwracamy też uwagę na właśnie materialną samego samego języka, bo w końcu to właśnie z języka rzeźbione są te te maszynki i ten pierwszy zawsze wprawia w osłupienie np. studentów poezji i przyzwyczajony to tego, że wierzy trzeba czytać, szukając jakiejś bardzo o wysublimowanej interpretacji także musi być coś jak bardzo poważne przesłanie, że musi być po prostu taka treść, którą byśmy zaliczyli to właśnie poważnych treści tymczasem tutaj i no chodzi o jak najbardziej codzienną sytuację i tak jak powiedzieliśmy wcześniej można uznać ten pierwszy taki rodzaj wiersza użytkowego, aczkolwiek w tej całkiem codziennej takiej zwyczajnej sytuacji odkrywa się zupełnie mistrzowski sposób relacja pomiędzy tymi tymi ludźmi tak, czyli tym, który w, który pisze ten pierwszy tę notatkę ten mieści i to, które jest adresatką, bo śliwki są też, jakie są realne oczywiście one jak najbardziej rzeczywiste jak najbardziej zimy naprawdę pyszne i 5 i wspaniałe, ale jednocześnie są też są też i symbole może takiego o nieco łobuzerski jego jakiegoś pragnienia prawda, więc to tak jak zjedzenie śliwek oczywiście kojarzy się trochę zjadanie jabłka i z przekroczeniem, lecz przekroczenie jakiegoś jakiegoś tabu Tax w UE z tym, że człowiek ulega jakiegoś rodzaju pokusie znów to będzie charakterystyczne dla Williamsa, że jeśli to są zarówno tylko po prostu śliwki, jaki istnieje możliwość odbicia się, że chodzi o osobniku no tak także chodzi, że chodzi tutaj o o jakich Rodzeń przypomniała mi się anegdota o ten ma Jerzy Otóż Kazimierz Przerwa-Tetmajer kiedyś odwiedziły swojego znajomego i czekał na jego domu no bo było w czasach, kiedy czcić, gdy ktoś był w domu to często musiał jeszcze przygotować tak, zanim przyjął gościa czy gości no, więc to oczekiwanie chwilę mogło zająć, a że Tetmajer był bez śniadania to wyczuł, że gdzieś tam na stole znajdowała się kanapka, którą spała chowała, że zrobiło się głupio z tego powodu to dom przyjaciela opuścił, zostawiając kartkę na stole o treści zjadłem smaczną bułkę z serem jestem wdzięcznym Tetmajera no tak, czyli po wykopie pod powiedziałem, że ten już jak sama więcej uroku w sobie i więcej nawet więcej zmysłowości, ale do oka i to jest podobnie jest podobnego rodzaju zabieg użytkowe nic tak to teraz robi Unia w kwiatach wśród tej zieleni sztywna stara jasna złamana gałąź przybić biały słodki maju znowu co właściwie każda każdy wers z to jest jedno słowo dotyk każdy składa się tylko 1 pojedynczego słowa i ten wiersz jest wygląd trochę tę gałąź światowego tak dokładnie wygląda to musieli państwo zobaczyć jak wyglądasz, a przez to, że jest taki cienki długi jak ta sztywna stara jasno złamana gałąź i też sztywne steru jasno złamana gałąź to jest coś co możemy się kojarzy z takim momentem wczesnego przedwiośnia z jakiegoś powodu ja mam wrażenie, że wiele wierszy Williamsa odbywa się właśnie w tym momencie w ciągu roku taki moment jest zresztą jego jeden z najsłynniejszych jego tomów poezji nosi tytuł Springer nią, czyli wiosna itd. wiosna cała reszta różnie to może tłumaczyć to jest to, który został wydany między w tym samym czasie co ziemia jałowa Elliota szczeka, ale nie mamy czasu pewnie o tym zaraz porozmawiać i ten moment, kiedy wycofuje się zima wiosna jeszcze tak zupełnie nie przyszła to jest taki moment jakiegoś rodzaju odsłonięcia kruchości i kiedy właśnie ziemia się odsłania, kiedy jeszcze, kiedy dopiero życie zaczyna powoli się łudzić, kiedy już czujemy nie wiem zapachu, a w tym jaki jest via prostym jak wyglądają chmury już czujemy, że to życie za chwilę przyspieszy i eksploduje, ale jeszcze, ale jeszcze tego nie ma jeszcze razy gałęzie są nagie jeszcze na razie wszystko zacznie być odsłonięte jest 1 piękna wieś właśnie chcę z regionu, gdzie Williams porównuje ten moment z narodzinami ludzkiego dziecka i ona akurat wiedział co mówi tak też dla niego to niebyła metafora to było jego jego coś, czego wielokrotnie doświadczał Acta ta zarazem bezbronności siła, bo to są 2 rzeczy bezbronność życia z równą np. roślinnego tego białka roślinnego, który się pojawia, jaki ludzkiego życia nowego które, które się pojawia, która przychodzi na świat, a jednocześnie ten jednocześnie upór tego życia siła właśnie ta to chęć przetrwania czy są te są te 2 rzeczy, których o, których Williams Williams pisze też tutaj też sztywne stara jasno złamana gałąź jest tym co zostaje po zimie, ale ona ma w sobie potencjalnie to to nowe życie i końcówka Przyjdź biały słodki maju znowu jest no rzucił zaklęcie na zwrócenie się docencie ósmy tak Przyjdź niech się znowu wydarzeń co trochę inaczej niż u Eliota, który swoją ziemię jałową zaczyna od tego słynnego wersu i tryb jest królestwem starczy kwiecień jest najtrudniejszym miesiącem tutaj Williamsa jest zaproszenie dotyczy odsetek Przyjdź wiosną to teraz pani kolej o wieku, a tutaj się rozglądałam dobrze to może się rozgromiła Ależ proszę proszę o recytować także to może teraz wracamy trochę do wcześniejszego znowu wiersza doskonałość nie to nie jest wcześniejszą jest z tomu byłem czterdziesty czwarty rok śliczne jabłko przepięknie i zupełnie zgniłe trawie bez śladów zepsucia być może trochę marszczone góry, lecz poza tym doskonałe w każdym szczególe o ślicznej jabłko co za głęboki soczysty branże z powiatem niewykonaną powierzchnię nikt z siebie nie utkną, odkąd położyłem się na balustradzie werandy miesiąc temu, żeby dojrzało nikt nikt nas oczywiście możemy się pewnie zacząć oburzać jak kto pierwszy zgniłym jabłku i co w ogóle znaczyć, bo tutaj rzeczywiście chyba nic nie ma znaczyć poza tym, że to jabłko naprawdę ślicznie zgniło jest zupełnie nietknięte ma doskonałą formę oczywiście można byłoby też zacząć mówić o o o śmierci, która jest pisana z o życie, bo to zawsze u Williamsa podobnie zresztą jak u myszy mana, o którym pan wcześniej wspomniał, który jest na pewno jeden z to jest jakby w ogóle Mistrzów dla nas dla większości poetów amerykańskich życie śmierć splatają się ze sobą w taki sposób uzupełnione o zgonie niemożliwe do do to rozłączenia, ale mam wrażenie, że zarówno dla mamy dla Williamsa, a ta z cen ten fakt rozkładu ten fakt śmierci, choć i, choć może nie łatwo jest jakoś mimo wszystko okej tak, że nie ma nie ma nie ma z tego powodu jakiegoś takiego ostatecznego egzystencjalnego narzekania, jaki jest właśnie choćby u u u Eliota wreszcie można było tutaj mówić o tych plotkach życia śmierci, że wszystko co żyje, a będzie musiało umrzeć będzie musiało też ulec rozpadowi, ale wydaje się, że to byłoby nad interpretowanie tego wiersza tutaj tak naprawdę chodzi rzeczywiście o to jak to jabłko wygląda i UE i Julian zachowuje się w tym wierszu jak malarz, który bierze na warsztat taki właśnie przedmiot jabłko, które w tym swoim dni jest absolutnie doskonały zachowuje swoją formę piękny kolor nieskalanych powierzchnie, ponieważ przez nikogo nie zostało tknięte życie ten ten ceny ta końcówka jest jest odrobinę humorystyczne ujęcie położyłem miesiąc temu, żeby dojrzało wszyscy zapomnieli nikt nie znikną no i skutkiem tego mamy teraz taki, a nie taki ani inny obraz tak jednocześnie nikt nie tknął, a jednak coście tknęło tak coś na zmiany został raz obie zaszły, pomimo że ja byłem jedynym, który kontrolował sytuację znowu wątków interpretacyjnych i kierunków jest wiele to może pani przeczyta jeszcze 1 wiersz mamy jeszcze 2 minuty więc, proszę bardzo, no ja myślałam, żeby przeczytać fragment może tego tematu SWD nie będzie się wyrobi, ale wie, że zrobimy nie wiem cienia, że damy radę ale, ale dorosłych sejmy i trochę innego rodzaju poetyka tutaj czytam początek księgi pierwszej o fotelu tym zielonkawą kwiecie jak Jaskiernia rozgałęzionej łodydze, tyle że tamten zielony jest sztywny będę śpiewał najdroższa długo żyliśmy razem, a nasze życie to służy tak powiem zapełniały kwiaty dlatego nabrałem otuchy, gdy się dowiedziałem, że kwiaty też są w piekle dzisiaj wypełnia mnie bledną wspomnienie kwiatów, które oboje kochaliśmy włącznie z tą biedną bezbarwną rośliną widziałem ją, kiedy byłem dzieckiem żywi nisko ją cenią, ale widzą umarli jedni drugich pytają co takiego pamiętam co jej kształt nasze oczy zachodzą głosami o miłości wytrwałej miłości będzie opowiadała, chociaż zbyt słaby od ciężkich łatwo ją bardziej mogła być w pełni wiarygodna muszę coś wyznać tylko tobie to pilne, lecz musi poczekać, kiedy chłonę radość twojego przyjścia może ostatni raz i tak z lękiem w sercu wyciągam trudna ja mówię bez przerwy, ponieważ nie śmiem przestać słuchać dopóki mówią przeciwko czasowi to nie potrwa długo zapomniałem jednak widzę jasno coś pośrodku nieba, które to zewsząd otacza płynie stamtąd zapach najmłodszy zapach wiciokrzew adres powraca brzęczenie pszczoły i cała powód siostrzanych wspomnień tylko dajmy czas czas by nie przywołać, zanim powiem wszystko daje czas czas, gdy byłem chłopcem miałem zeszyt, w którym od czasu do czasu umieściłem sprasowane kwiaty aż po jakimś czasie miałem sporą kolekcję był pośród nich swobodę jak zły moment może to przerwę tak, tym bardziej że zbliżają się informacje mam nadzieję, że po dzisiejszej naszej rozmowie słuchaczki słuchaczy sięgną do poezji Williama Carlosa Williamsa bardzo dziękuję pani Julia Fiedorczuk poetka pisarka tłumaczka krytyczka literacka była państwa moim gościem informację o godzinie 11 i serca dziękuję informację o godzinie jedenastej po informacjach wracamy do programu off czarek Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium - Radio TOK FM bez reklam: czyli TOK + Muzyka, podcasty z audycji Radia TOK FM oraz podcastowe produkcje oryginalne TOK FM. Tylko teraz w cenie 15 zł za miesiąc. Na zawsze!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA