REKLAMA

Wanda Traczyk-Stawska: obrońcy Ukrainy jak powstańcy warszawscy

Gościnnie: Warszawa nadaje
Data emisji:
2022-08-01 05:30
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 09:19 min.
Udostępnij:

To specjalny odcinek podcastu przygotowany z okazji 78. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Nasza wyjątkowa gościni, weteranka powstania pani Wanda Traczyk-Stawska w rozmowie z Tomaszem Urzykowskim mówi rzeczy ważne i mądre: o strachu, odwadze, okropnościach wojny, o przezwyciężaniu nienawiści, o samotności walczących, którzy nie otrzymują dostatecznej pomocy. Tak jak powstańcy w Warszawie 1944 i jak dziś obrońcy Ukrainy. W pierwszej części podcastu Tomasz Urzykowski prowadzi po miejscach związanych z powstaniem na Starówce. Wracamy myślą do 44 r., zastanawiając się, jakie znaczenie wydarzenia sprzed 78 lat mają dla współczesnych warszawiaków, także w osobistym wymiarze. Nasza wydawczyni Julia Radziwiłł w felietonie kończącym ten odcinek wspomina swoją babcię, uczestniczkę powstania, z którą jeszcze niedawno wspólnie obchodziła rocznicę Godziny W.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
partnerami podcastów są miasto stołeczne Warszawa browary warszawskie miejskie przedsiębiorstwo Wodociągów kanalizacji w Warszawie Warszawa nadaje dzień dobry kłania się Wojciech Tymowski gospodarz podcastu Warszawa nadaje przygotowywanego przez dziennikarzy pracujących dla gazety stołecznej i serwisu Warszawa wyborcza PL tym razem rozmawiamy o rocznicy wybuchu powstania Warszawskiego Tomasz Urzykowski autor tego odcinka podcastu prowadzi po miejscach powstańczych wydarzeń na Rozwiń » starówce wracamy myślą do czterdziestego czwartego roku i rozmawiamy o tym co to wydarzenie mówi o naszej teraźniejszości i jakie ma znaczenie dla współczesnych warszawiaków nasza wydawczyni Julia Radziwiłł felietonie kończącym ten odcinek wspomina swoją babcię uczestniczkę powstania, z którą jeszcze niedawno rodzina wspólnie obchodziła rocznicę godziny w dzień 1sierpnia w Polsce Warszawie szczególnie zawsze przypomina wojnie, ale z roku na rok wydawało się, że to wydarzenie w historii, które nie ma związku ze współczesnym życiem napaść Rosji na Ukrainę zmieniła perspektywę radykalnie wojny od kilku miesięcy stoją naszych granic nasza wyjątkowo gościnni weteranka powstania Wanda Traczyk-Stawska mówi o tym jak bardzo walka Ukraińców jest podobna do walki powstańców sprzed 78 lat to podobieństwo ma jednak tragiczny wymiar świat deklaruje wsparcie pomoc, ale ta pomoc nie nadchodzi potrzebnej skali jest tak, mimo że świat ogląda na bieżąco okrucieństwa najeźdźców mówi Wanda Traczyk-Stawska, a wybiegając w przyszłość dodaje świat nigdy nie będzie bezpieczny jeśli nie zostaną ukarani ci, którzy światu fundują taką sytuację, jaka jest teraz zapraszam do słuchania Wojciech Tymowski z ulicy stolicy dzień dobry państwu witam w kolejnym odcinku podcastu Warszawa nadaje dzisiejszy odcinek poświęcony jest w powstaniu warszawskiemu przejdziemy śladami powstania Warszawskiego na Starym mieście, czyli w dzielnicy, która była najsilniej bronione przez powstańców i najbardziej zaciekle atakowana przez Niemców dzielnica najważniejsza dla powstańczej Warszawy w momencie, kiedy starówka upadła w świat poszła wiadomość, że upadło także powstanie, ale oczywiście była to nieprawda, bo powstanie jeszcze trwało przez miesiąc tylko, że już wtedy powstańcy nie odnieśli żadnego większego sukcesu nie zdobyli żadnego poważniejszego budynku takiego jak wcześniej chociażby budynek PAST-y przy ulicy Zielnej od upadku starówki powstanie właściwie chroniła się ku upadkowi jesteśmy na ulicy bielańskiej przed budynkiem dawnego banku polskiego to jest przedwojenny bank Polski wcześniej jeszcze rosyjski bank państwa zbudowany przed pierwszą wojną światową w czasie powstania to była bardzo ważna powstańcza Reduta żołnierze armii krajowej bronili tego budynku od 4sierpnia do 1września budynek był bombardowany ostrzeliwane w momencie, kiedy wdarli się do niego Niemcy walki trwały właściwie każdą kondygnację każda piętra tutaj zresztą tablica na tym budynku tu podczas powstania Warszawskiego w obronie starego miasta walczyli ginęli żołnierze armii krajowej zgrupowania mjr sosny pod odcinka Gozdawa wy budynek został bardzo poważnie zniszczone potem zresztą po wojnie były jeszcze rozbierany, ale fragment tego budynku tego gmachu, bo to jest potężny gmach fragment został fragmenty elewacji z mnóstwem dziur po pociskach z ze śladami po uderzeniu bomb, które tutaj spadały w latach osiemdziesiątych zapadła decyzja ówczesnych władz zresztą w stanie wojennym, że będzie tutaj muzeum powstania Warszawskiego, ale za tą decyzją nie poszły kolejne kroki ten budynek w pewnym momencie znalazł się w rękach prywatnych i miasto nie było w stanie porozumieć się z prywatnym właścicielem, a także muzeum powstania Warszawskiego ulokowano zupełnie, gdzie indziej w dawnej elektrowni tramwajowej na woli u zbiegu ulic Towarowej przy Okopowej natomiast to była ostatnia ruina z czasów powstania Warszawskiego bardzo długo tak budynek był w stanie ruiny potem w miejscu części tego budynku zbudowano biurowiec o nazwie senator część nadbudowano właśnie w tej części miały być muzeum powstania Warszawskiego jest tutaj jakaś sala eventowa właściwie jest bardzo dużo w Warszawie pomników upamiętnień tablic pamiątkowych dotyczących powstania, ale największe wrażenie zawsze nam przynajmniej robią ślady po pociskach ślady po po wybuchach to jest taka namacalna historia, którą można dotknąć można przekonać się tutaj się działo w czasie powstania jak ciężkie były to walki jak bardzo bombardowany był tak budynek zresztą są jego zdjęcia powojenną był po prostu rozum pan w środku był też świadkiem dramatu powstańców w nocy z trzydziestego na 31sierpnia żołnierze ze starówki dostali rozkaz przedarcia się do Śródmieścia to przedarcie miało polegać na przebiegnięciu m.in. przez ulicę Bielańską i tutaj na bielańskiej wybiegli z tego gmachu na bielańskiej dostali się wprost pod ogień Niemców wielu powstańców wtedy zginęło podczas tej nieudanej próby przedostania się z okrążonego starego miasta do Śródmieścia poległa wtedy około 200 powstańców i tak naprawdę ze wszystkich, którzy mieli przedostać się nie kanałami właśnie górą do Śródmieścia udało się to kilkudziesięciu żołnierzy batalionu Zośka drugiej Kompanii, którą dowodził Andrzej Romocki Morro oni przeszli udało im się dobiec do Pałacu Zamoyskich przy Senatorskiej i później przejść przez ogród Saski między stacjonującymi tam Niemcami Niemcy uznali za swoich, ponieważ żołnierze mieli na sobie panterki zdobyte zresztą wcześniej w magazynach przy ulicy stawki także Niemcy uważali, że to są żołnierze przepuścili bez problemu nawet ostrzegali że, że tam po drugiej stronie są Polacy strzelają stoimy na placu teatralnym przed Pałacem Blanka w tym Pałacu czwartego dnia powstania zginął Krzysztof Kamil Baczyński najwybitniejszy poeta pokolenia Kolumbów, czyli pierwszego pokolenia wolnej Polski osób urodzonych tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Baczyński w czasie okupacji długo nie wiązał się z konspiracją do grup szturmowych szarych Szeregów wstąpił dopiero w 1943 roku wcześniej zajmował się głównie pisaniem wierszy właśnie w czasie okupacji rozkwit jego talent literacki w środowisku pisarskim został uznany za nowego Słowackiego w powstaniu warszawskim walczył jako żołnierz batalionu parasol, chociaż nie dotarł na miejsce zbiórki swojego plutonu był zastępcą dowódcy plutonu znalazł się właśnie w okolicy placu teatralnego przyłączył się do żołnierzy, którzy bronienie Pałacu Blanka 4sierpnia zginał wychylając się z okna pierwszego piętra na różnego pokoju i zastrzelił go niemiecki snajper, który prawdopodobnie chował się za kolumnami teatru wielkiego teatr wielki był wtedy zniszczony wypalone mógł przechować za kolumnami mógł przechować w oknach dobrzyńskich zginął na miejscu został pochowany na dziedzińcu sąsiadującego z Pałacem Blanka Pałacu Jabłonowskich, czyli przedwojennego Warszawskiego ratusza ekshumowano dopiero w 1947 roku jego ciało zostało przeniesione na wojskowe Powązki pochowane w grobie cywilnym razem z żoną Basią, która też zginęła w powstaniu warszawskim ani leżą bardzo blisko kwatery batalionu Zośka, bo Kaczyński od początku był w w grupach szturmowych potem batalionie Zośka, ale tam uznano, że jest nieprzydatne w warunkach polowych, ponieważ był wątły chorowity słaby nie był dobrym żołnierzem w akcjach zbrojnych przeniósł się na własną prośbę do batalionu parasol jesteśmy na placu Zamkowym dochodzimy do kolumny Zygmunta kolumna dotrwała do 2września czterdziestego czwartego roku Niemcy wcześniej nie zniszczyli i właśnie tego 2września w momencie, kiedy powstanie na starówce właściwy padało Niemcy wycelowali kolumna z działa czołgowego i i ją zniszczyli trzon kolumny złamał się jak zapałka rzeźba z brązu runęła na ziemie zresztą leżała tutaj jeszcze przez kilka miesięcy Niemcy nie zabrali przeleżała aż do wkroczenia do Warszawy armii czerwonej i oddział wojska polskiego natomiast to złamana kolumna należy w tej chwili jest pokazywana eksponowane obok zamku Królewskiego obok jego Południowej elewacji tam zresztą leżą 2 trzony kolumny pierwszy z siedemnastego wieku wykonane za lepiej co i drugi ten dziewiętnastowieczny zniszczony w czasie powstania Warszawskiego z różowego granitu nowy rząd, który dzisiaj widać jest wykonany z też granitu tylko z szarego wchodzimy na Stare Miasto jamy fosę tak naprawdę w czasie powstania Warszawskiego tu, gdzie widać fosę i mury obronne był zupełnie inny widok to znaczy stały kamienice mury obronne częściowo się zachowały częściowo są oryginalne, ale częściowo też odbudowane one były wchłonięte przez późniejszą zabudowę tu, gdzie jest osa też stały domy, czyli między Podwalem, a murami obronnymi była gęsta zabudowa mury częściowo już były odsłaniane w latach międzywojennych przez Jana Zachwatowicza konserwatora zabytków architekta no powojnie zrujnowane kamienice usunięto odtworzoną fosę odtworzono od częściowo odsłonięte częściowo zrekonstruowano mury, które teraz widać i wchodzimy na tę właściwą starówka no bo starówka powstańcza starówka ta historyczna w obrębie murów starego miasta to nie jest dokładnie to samo starówka powstańcza, czyli ten teren broniony przez miesiąc przez powstańców obejmowała zarówno Stare Miasto jak Nowe Miasto jak i okolic, czyli obszar w obrębie ulic Senatorskiej bielańskiej długiej Miodowej i powstańcza starówka była dużo większa, że właściwe Stare Miasto wkręcane placu Zamkowego w ulicę świętojańską, żeby dojść do archikatedry Świętego Jana Chrzciciela ulica Dziekania boczna elewacja archikatedry Świętego Jana Chrzciciela w ceglane ściany kościoła wmurowana jest Gąsienica, a nad nią jest napis Gąsienica niemieckiego czołgu miny Goljat, który podczas powstania Warszawskiego 1944 roku zburzył część murów katedry prawdą jest, że Niemcy, chcąc zdobyć katedra użyli tutaj samobieżnych min typu Goliat to były takie nieduże pojazdy te wypełnione materiałem wybuchowym zdalnie sterowane urządzenia wojenne używane do walk w mieście tego wiaty był używany do wysadzania stanowisk wroga właśnie w gęstej zabudowie miejskiej nieduża 1 Goliat jest muzeum powstania Warszawskiego inne jest muzeum wojska polskiego można zobaczyć jak wyglądają, czyli to jest prawda natomiast nie jest prawdą, że tak gąsienice Goliata to jest potężna Gąsienica Goliat miał gąsienice z blaszki to nieduży pojazd jest Gąsienica od zupełnie innego pojazdu wiadomo to od wielu lat i w czasie remontu elewacji katedrę przeprowadzonego kilka lat temu wiele osób zwracało uwagę, że powinno się skorygować ten napis albo zdjąć ten gąsienice albo zasłonić ten napis no nie wiem coś zmienić, ponieważ to nie jest Gąsienica Goliata, który wybuchu w tej katedrze rzeczywiście o katedrę toczyły się zacięte boje przechodziła z rąk do rąk oraz była w rękach powstańców oraz w rękach Niemców i Niemcy użyli Goliat przy zdobywaniu katedrę przynajmniej dwukrotnie 2001. 27sierpnia kościół podczas walk został niemal doszczętnie zniszczone w obecnej formie, której nie miał przed wojną przed wojną był w stylu czy elewację w stylu gotyku angielskiego dzisiaj jest to z tym nazwijmy to gotyku mazowieckiego odbudowa powojenna na podstawie projektu prof. Jana Zachwatowicza nadała katedrze obecny wygląd katedra została odbudowana niemal od podstaw i wygląda już zupełnie inaczej pani jesteśmy na rynku starego miasta przed nami pomnik warszawskiej syrenki rzeźba zaprojektowana przez Konstantego Hegla w połowie dziewiętnastego wieku Syrenka stała najpierw na tej sztucznej skalę na tej krocze potem zmieniono jej cokół na taki bardziej tradycyjny, a potem w latach dwudziestych dwudziestego wieku przeniesiono ją na teren klubu sportowego Syrena przy ulicy Solec i tam by stała też w czasie wojny w czasie powstania Warszawskiego i dlaczego ta rzeźba jest ważna też dla powstania, ponieważ w artykułach książkach rozmaitych tekstach dotyczących wojny powstania bardzo często obok tekstów pokazywane jest zdjęcie potrzaskane rzeźby syreny jako symbolu zniszczonej Warszawy i to jest ta rzeźba to znaczenie dokładnie tak, bo ta akurat jest kopią odlaną z brązu natomiast jeszcze kilkanaście lat temu w tym miejscu stała oryginalna rzeźba Konstantego Hegla, która dzisiaj jest tutaj w pobliżu w muzeum Warszawy w tych kamienicach, które widzimy na przy rynku starego miasta, tak więc ta Syrena czy zdjęcia to tereny stały się niejako ikoną wojennego zniszczenia Warszawy ona była strasznie potrzaskane pociskami brakowało wielu elementów po wojnie została zrekonstruowana naprawiona, ale nie wróciła na Stare Miasto tylko została ustawiona w centralnym parku kultury na Powiślu, czyli dzisiejszym parku imienia Rydza-Śmigłego tam była dewastowana przez wandali wobec tego przedstawiono ją na mury obronne starego miasta na taki odbudowany fragment wieży Marszałkowskiej, ale tutaj też wandale nie dawali spokoju, ponieważ ta ręka oryginalna, która tu stała wykonana była cynku, więc z materiału dość kruchego łatwo było ją zniszczyć wyłamać rękę najczęściej miała wyłamywać ręce albo wygina mieć w końcu zapadła decyzja, żeby tę syrenę przenieść do muzeum Warszawy tutaj ustawić jej kopie wykonaną otwarte, czego solidniejsze ego bardziej odpornego na wandali brązu, a także dzisiaj widzimy syrenę Konstantego Hegla z brązu oryginał jest w muzeum Warszawy, a muzeum Warszawy zajmuje wszystkie kamienice północnej pierzei rynku starego miasta rynek starego miasta co zresztą widać na zdjęciu, która znajduje się przy wejściu na rynek od strony katedry był tak jak zresztą całe Stare Miasto strasznie zniszczone żadna kamienica nie nadawała się do użytku po wojnie Stare Miasto podczas obrony było atakowane właściwie wszystkich stron z powietrza z lądu nawet z Wisły, gdzie pływały kanonierki ostrzeliwała starówka ze swoich dział również z pociągu pancernego, który jeździł torami linii obwodowej obok Cytadeli no wreszcie Niemcy, którzy atakowali ją przy użyciu czołgów przy użyciu dział Piechota no właściwie wszystkie możliwe środki zostały przez nich użyte, żeby zdobyć Stare Miasto ono było bronione od pierwszego dnia powstania, ale tej wczesnej fazie właściwie walki toczyły się tylko na obrzeżach starówki Niemcy zmasowany atak na Stare Miasto przepuścili 19sierpnia i wtedy w tym ataku uczestniczyła grupa Szańca na Farta, która wcześniej spacyfikowała wolę, która dokonała rzezi ludności cywilnej na woli przypomnę, że od 5sierpnia przez kilka dni codziennie oddziały podległe Reina Fartowi mordowały nawet 20 000 i cywili mieszkańców woli, których wyciągały z domów i prowadziły na miejsce egzekucji Stare Miasto broniło się tak naprawdę najmocniej najsilniej przez drugą połowę sierpnia 2 tygodnie aż do 2września po zakończeniu walka to było no właśnie spustoszone budynki zniszczone niemal 100% jesteśmy na ulicy nowomiejskiej mijamy odbudowane kamienice, ale widzimy, że podczas odbudowy wielu kamienicach zachowano starą kamieniarki, czyli np. stare portale przedwojenne z dziurami po pociskach z czasów powstania jest mnóstwo np. tutaj pod siódemką Nowowiejska nr 7 proszę zobaczyć tutaj kilkadziesiąt kilkadziesiąt śladów po kula po drugiej stronie to samo dochodzimy do Barbakanu, którego w czasie powstania Warszawskiego nie było Barbakan został odbudowany powojnie właściwie był tylko fragment Barbakanu nie można powiedzieć, że zupełnie go nie było tylko fragment dolna kondygnacja na poziomie fosy i częściowo zewnętrzny płaszcz Barbakanu zachował się, które były wtopione w kamienicy, która tutaj stała nowość w tej kamienicy urodził się i pierwsze lata spędził Henryk Chmielewski, czyli Papcio Chmiel znany rysownik grafik ilustrator twórca komiksu o Tytusie Romku, a Tomku zresztą Henryk Chmielewski też był powstańcem walczył wprawdzie na Starym mieście tylko na Okęciu i walczył krótko ale, ale miał w swoim życiu ten powstańczy epizod przechodzimy na Nowe Miasto, które też było częścią powstańczej starówki przeszliśmy przez Barbakan i skręciliśmy w lewo w ulica Podwale idziemy wzdłuż murów starego miasta wzdłuż fosy tutaj kiedyś na tych murach na wewnętrznym może starówki był taki wielki ślad po uderzeniu potężnego pocisku albo wybuchu bomby no niestety został już zasłonięte czy zatarte podczas ostatniego takiego dużego remontu starego miasta szkoda bo, bo też pokazywał jak ciężkie walki tutaj się toczyły, jaka ciężka broń była używana podczas zdobywania starego miasta z ulicy Podwale skręciliśmy w prawo ulica Kilińskiego z daleka przy murach starego miasta widzimy pomnik małego powstańca, ale nas bardziej interesuje miejsce tutaj na początku Kilińskiego też pomnik w formie bryły szarego granitu, jakby taką gąsienice odlaną z brązu jest napisane miejsce uświęcone krwią 500 powstańców i mieszkańców starówki poległy 13sierpnia 1944 roku no właśnie jest to miejsce dla starego miasta szczególne tutaj co prawda prawdopodobnie nie 500300 mówi się nawet, że 200 powstańców mieszkańców starówki zginęło w wyniku eksplozji tzw. czołgu pułapki nie był to ciąg był to tak naprawdę ciężki transporter min używany przez Niemców do rozbijania barykad były to pojazdy wojskowe pancerne na gąsienicach, które z przodu miały przymocowaną skrzynie z ładunkiem wybuchowym operator tego pojazdu podjeżdżał do barykady i zwalnia udźwignie ten ładunek wybuchowy się opuszczał i operator pojazdu szybko odjeżdżał z tego miejsca, ponieważ eksplozja ładunku była przeogromna ona była w stanie zniszczyć nie tylko barykadę zniszczyć budynek, bo to były naprawdę potężne ładunki wybuchowe w tym przypadku powstańcy uważali, że to są takie małe czołgi takie ankiet nie na początku nie wiedzieli czemu służą te pojazdy jeden z tych pojazdów 13sierpnia przed południem pojawił się na placu Zamkowym plac Zamkowy od ulicy Podwale oddzielała barykada przelała w poprzek Podwala zbudowana była barykada ten pojazd podjechał do tej barykady i wtedy powstańcy obrzucili go butelkami z benzyną zaczął płonąć operator pojazdu uciekł z tego pojazdu, zostawiając go na barykadzie wtedy powstańcy szybko ugasili tego Borg Warda i wprowadzili go na teren starego miasta uważając, że zdobyli czołg przez kilka godzin jeździli tym pojazdem po starówce, wzbudzając entuzjazm coraz więcej mieszkańców i powstańców przyłączały się do takiej kolumny radosnych ludzi, którzy towarzyszyli przejazdowi tego pojazdu jeździli po starówce aż do godzin wieczornych i około osiemnastej przejechali przez Barbakan dzisiejszy wtedy jeszcze nie odbudowane skręcili tak jak my w lewo Podwale, a następnie wprawo Kilińskiego tutaj był jakiś taki niewysoki gwałtem pojazd podskoczył na tym wale i nagle osunęła się z niego ta skrzynia z jego frontu osunęła się skrzynia i po krótkim czasie eksplodowała to co się tutaj wydarzyło to była masakra ludzkie ciała były porozrzucane na balkonach, jeżeli balkony jeszcze istniały, bo większość balkonów najbliższej okolicy po prostu się pobudował, ale te ciała leżały też na dachach budynków te szczątki ludzkie to było coś przerażającego i chociaż w czasie rzezi woli dokonanej przez Niemców pierwszych dniach powstania w ciągu 1 dnia ginęło 20 000 cywili, a w zbombardowanych na starówce kościołach w 1 momencie ginęło po 1000 osób to mimo to wybuch tego nazywanego mylnie czołgiem pułapką ładunku wymieniany jest wśród największych tragedii powstania Warszawskiego i tego dnia 13sierpnia co roku obchodzony jest dzień pamięci starego miast Dżem dalej w kierunku ulicy długiej i jesteśmy na ulicy długiej tutaj 6sierpnia 1944 roku odbyła się jedyna powstańczej Warszawie i defiladę wyruszyła sprzed dawnego kościoła Pijarów, czyli dzisiejszej katedry polowej wojska polskiego i przeszła w kierunku ulicy Freta tę defiladę zorganizowali żołnierze batalionu Gozdawa, a okazją było zaprzysiężenie nowych powstańców w tej formacji także była to jedyna defilada powstańczej Warszawy jesteśmy na ulicy Freta przed kościołem dominikanów kościołem pod wezwaniem Świętego Jacka też XVII-wiecznej świątyni w czasie powstania Warszawskiego mieściła się filia centralnego powstańczego szpitala chirurgicznego w tym kościele schroniło się też wielu mieszkańców starego miasta zresztą inne kościoły też były schronieniem dla ludności cywilnej, która uważała, że tam będzie bezpieczna okazało się to złudne, ponieważ 26sierpnia Niemcy zbombardowali ten kościół zresztą zbombardowali go jeszcze raz 1września kościół właściwie został kompletnie zniszczony w zgliszczach w ruinach tego kościoła mogło zginąć nawet około 1000 osób wyjątkowy dla starówki był dzień trzydziesty pierwsze sierpnia, kiedy bomby spadły na pasaż Simonsa przy ulicy długi róg nalewek tam zginęło około 300 osób w tym 120 żołnierzy batalionu Chrobry jeden z kolei tego samego dnia, więc zbombardowali kościół sakramentek przy rynku nowego miasta tam też był szpital polowy tam też schronili się mieszkańcy okolicznych domów i ten wspaniały kościół ufundowany przez Marię Kazimierę Jana trzeciego Sobieskiego jako wotum za Wiktorię wiedeńską po prostu runął podobnie jak sąsiadujące z nim klasztor sakramentek pod gruzami też zginęło około 1000 osób stoimy przed świeżo odnowioną kamienicą przy ulicy Freta 16 w tym domu przyszła na świat Maria Skłodowska-Curie nas w tej chwili bardziej interesuje inny epizod historii tego budynku w czasie powstania Warszawskiego 26sierpnia na ten budynek spadły bomby, zabijając członków Warszawskiego sztabu armii ludowej z płk. Bolesławem Kowalskim pseudonim Ryszard na czele po wojnie chciała zostały przeniesione na skwer Hoovera tam był ich grobowiec podczas remontu skweru Hoovera szczątki ekshumowano i przeniesiono na wojskowe Powązki też było kilkanaście lato 2 wracamy ulicą długą do placu Krasińskich oczywiście dużą część tego placu zajmuje pomnik powstania Warszawskiego odsłonięty w 1989 roku dzieło Wincentego Kuczmy Jacka budy na takie ostatni w Warszawie pomnik czasów PRL-u narracyjne realistyczne scenograficzne teatralne mnóstwo postaci waląca się kamienica barykada wejście do włazu jest różnie oceniany na rogu placu Krasińskich i ulicy długiej i widzimy właz do kanału, którym obrońcy starówki ewakuowali się kanałami do Śródmieścia i na Żoliborz 4,51000 żołnierze przeszło do Śródmieścia wyszło włazem na nowym świecie przy ulicy Wareckiej i około 800 żołnierzy wyszło tędy ze starówki na Żoliborz ewakuacja trwała kilkadziesiąt godzin zakończyła się 2września Niemcy, zajmując Stare Miasto byli zaskoczeni, że właściwie nie ma obrońców wszyscy obrońcy gdzieś się rozpłynęli gdzieś uciekli oczywiście no i pozostali w tym miejscu ciężko ranni, których nie można było transportować wąskimi krętymi kanałami około 7000 ciężko rannych żołnierzy pozostało tutaj w szpitalach polowych i około 35 000 cywili, wkraczając na starówkę oddziały SS dokonywały masowych mordów na rannych żołnierzach powstania z kolei wielu cywili zostało wygnanych z ze starego miasta i pognano tych do Pruszkowa do obozu przejściowego, który tam się mieścił na terenie zakładów naprawczych taboru kolejowego tutaj bardzo blisko tego włazu w sąsiedztwie tego włazu u zbiegu ulicy Miodowej długiej i był ostatni Staromiejskim polowy szpital batalionu Zośka zorganizowany przez słynnego dr. Zygmunta Kujawskiego brama głównego lek. Zośki i w momencie, kiedy Niemcy weszli do tego szpitala i w podziemiach tej kamienicy zastali rannych powstańców uratowali jeńcy niemieccy, którzy też były leczeni w tym szpitalu powiedzieli, że byli tu dobrze traktowani to właściwie uratowało życie tym powstańcom, którzy jeszcze w tym szpitalu pozostali na placu Krasińskich kończymy nasz spacer w drugiej części będę rozmawiał z panią Wandą Traczyk-Stawską bohaterką powstanie warszawskie dzień dobry jesteśmy w Międzylesiu zgodziła się nas zaprosić do swojego domu czy właściwie do swojego ogrodu pani Wanda Traczyk-Stawska pseudonim pan czek bohaterka powstania Warszawskiego w powstaniu warszawskim w dal Ciuła oddziale osłonowych wojskowych zakładów wydawniczych ta miała pani wtedy 17 latach i była łączniczką strzelcem czas walczyła ani bronią w ręce Otóż od początku do końca, a po wojnie była pani nauczycielką przez wiele lat w szkole dzieci specjalnej troski na Pradze na Ząbkowskiej ruchów rady miejskiej na jest pani społeczną opiekunką cmentarza powstańców Warszawy na woli nie społecznie opiekunkę nie jestem z rozkazu mam taki rozkaz, że mam ja już część wykonałam, o czym powiedział pan prezydent Bronisław Komorowski odnalazłam kolegów mają nazwiska, ale był rozkaz nie tylko odnaleźć dać nazwiska ale, żeby miejsce spoczynku było godnej walki niż cierpienia śmierci, a cmentarz powstańców Warszawy jest największą wojenną nekropolią w stolicy ponad 104 000 osób jest tam pochowany razem razem ludności cywilnej i wojska pani Wanda Traczyk-Stawska zabiera też głos w najważniejszych sprawach dotyczących Polski bardzo często pani występuje komentuje to co się dzieje w Polsce chcielibyśmy porozmawiać czy zacząć naszą rozmowę o tym co się dzieje za naszą wschodnią granicą pani bardzo często w swoich wystąpieniach wielokrotnie mówi nigdy więcej wojny zresztą nawet na elewacji kamienicy przy ulicy Smolnej jest to hasło podpisane przez panią to stara kamienica, gdzie stacjonował pani oddział w czasie powstania no ale wojna wybuchła i to tak blisko właściwie za naszą granicę blisko Polski i zaskakujące też jest to, że ta wojna wielu aspektach bardzo przypomina tę wojnę, która toczyła się 8 barów lat temu i tak samo za coś zaczęło się od tego, że świat udawał, że nie widzi, że najpierw szukali Ukrainę, żądając od nich i oddania bomby atomowej i za to, gwarantując Anglia Niemcy i Rosja, że Ukraina jest bezpieczna, że zawsze będzie bezpieczna, bo one te 3 państwa za to gwarantują tak, a z chwilą, kiedy oddała to bombę stała się rzecz, która jest dla mnie najpiękniejsza w tym co robi Ukraina oni odzyskali swoją państwowość tak krótkim czasie, że ten naród tak zachłysnął się tym co było na Majdanie, że poczuł smak wolności i teraz za nic niech sobie nikt nie wyobrazi, że oni oddadzą swoją wolność, bo po tylu latach niewoli nareszcie są państwem, gdzie rozumieją swoją wartość jako narodu nie mają wolności przez 10 lat był spokój, a świat udawał, że nie widzi tego, że powolutku Rosja zabiera im Ukrainie po kawałku po kawałku i udawanie, że nic nie widzą, że nic się złego nie dzieje dopiero jak wybuchła wojna, kiedy uderzeni Rosjanie w tak okrutny sposób dla mnie ten czas nie tylko dla mnie ja mówię w imieniu moich jest resztek moich żyjących jeszcze przyjaciół kolegów koleżanek przede wszystkim, bo dziewczyny najwięcej przeżywał, że ten czas jest dla nas tak strasznie trudnej, bo widzimy, że to się dzieje co myśmy przeżyli w powstaniu chwalą wspaniałych żołnierzy, ale bronienie nie dają oni muszą ginąć, ale czy pani kiedyś przyszło namyśl nie wiem rok temu 2 lata temu, że taka sytuacja, jaka miała miejsce czy w powstaniu warszawskim czy drugiej wojnie światowej, kiedy silne agresor napadł na słabe państwo czy słabsze państwo, kiedy były oblegane miasta bombardowane miasta mordowani mieszkańcy były gwałty grabieże, że to może się powtórzyć po tylu nie ja uważałam, że jesteśmy tak doświadczonymi ludźmi na całym świecie, że to co się z nami stało w drugą wojnę światową tyle krwi tyle straszliwych cierpień czuł, że nigdy już ludzkość sobie na to nie pozwoli im my wszyscy powstańcy, którzy przeżyli ten czas i patrzymy na to jesteśmy naprawdę chory z rozpaczy przecież nie możemy pójść, żeby pomóc Ukraińcom nie możemy za późno my umieramy umieramy też wzrost patrzy się znów jest to to było najgorsze, czego nie spodziewaliśmy się, że druga wojna światowa nie da takiej takiego doświadczenia, który będzie ludzkość zobowiązywało do tego, żeby nie było wojny to co się stało w drugą wojnę światową wszystkim znane na świecie wszystkie narody wiedzą czy to znaczy, że ta wojna niczego ludzkości nie nauczy to jest dla mnie wojna, która nie jest prowadzona przez normalnego człowieka tak 4 też był nienormalny, ale jego wojsko miało jakieś zasady chodzi najbardziej okrutne, ale stosowało się do nich, a tu tak jak bandyta herszt mówi o swoich bandziorów rabuje marną i masie na tej wojnie wzbogacić nie ma litości dla dzieci nie ma litości dla starych ludzi nie ma litości dla tego narodu żadnej żadnej uważają, że ten naród to jest właściwie rosyjski prawda, a przeciw Kijów jest starszą Moskwy przecież Ukraińcy mają swoją wspaniałą przepaści wspaniałą w Polsce się mówić oni jak ktoś jest tak odważy no nie bądź taki Kozak tak nie bez powodu jest takie powiedzenie więc, dlaczego tak czy to jest naprawdę 2001. wiek, ale właśnie dlaczego, dlaczego tak jest przecież Rosja właśnie rozdać ją pojąć Rosja, która też no była współsprawcą do niej Rosja nie została ukarana za to co zrobiła taka jest prawda, o ile Niemcy do końca swojego istnienia jako państwo będą ponosili ani bez za to co zrobili o tyle ci zrobili to samo nawet gorzej, bo ja pamiętam, chociaż miałam dopiero 12 lat, że wchodząc związek radziecki przede wszystkim z wszystkich, którzy byli na granicy mieszkańcy wywoził na białych niedźwiedzi miałam okazję po tym, jak byłam w szkole młodszych ochotniczek, które założył Anders po obozach jak nie przesłano tam, bo tam była dla mnie szkoła odpowiednio na bliskim Wschodzie do Palestyny w Nazarecie byłam 2 lata tej szkole tam zrobiłam małą maturę tam byłam w ulicę słyszałam co one opowiadały ja musiałam wyjść na korytarz, żeby w nocy spać takie okrucieństwa wtedy i z tego nie zostanie nigdy rozliczeni oni nigdy nie powiedzieli słowa przepraszam Niemcy Kają się ja mam bardzo dobre w tej chwili i i wiadomości o tym, jaki jest stosunek Niemców do nas, bo tam mieszka mój syn najpierw zaraz po wojnie ich stosunek do nas był nimi próbowali oszukiwać, czego dowodem jest Reinhard nie karać swoich, ale potem doszli do tego, że jako ludzie zrozumieli, jaką wielką krzywdę wyrządzili tym wszystkim narodom, na które napadli, a w szczególności Żydom, że pękały prezydent kanclerz klęka, a czy którykolwiek z dowódców związku Radzieckiego ukląkł, żeby powiedzieć przepraszam za te krzywdy którymi stoją w głowie cały czas widzę tej dziewczyny którymi opowiadają i dlatego tak czy dziś jak się dzieje bo gdyby jej związek radziecki obecna Rosja była ukarana, gdyby się rozliczyła toby tego nie robili, bo naród by wiedział w powstaniu warszawskim to właśnie Niemcy dokonali ogromnych rzezi w Warszawie tak, zwłaszcza na woli tak w powstaniu warszawskim zginął pani brat zginęli pani koledzy przyjaciele z oddziału Warszawa poniosła straszne straszliwe cierpienia za nasze poczucie ludzkiej godności i w czasie powstania mówili ten wiesz witamy ciebie czerwona zarazą, która suwalski aż o brunatnej śmierci wiedzieliśmy co się dzieje spodziewaliśmy się tego, ale mimo to wracaliśmy to zwolnionego świata, bo uważaliśmy, że taki jest nasz obowiązek, żeby odbudować miasto, żeby pilnować tego co zostało z miasta, ale przede wszystkim, żeby być w opozycji mówi dowódca nie pozwolił nam pójść oraz mówił masztu zostać ma się uczyć ma służyć temu krajowi, a nie umierać teraz nie, ale za te wszystkie zbrodnie za to zniszczenie za te cierpienia Niemcy w jaki sposób odpokutował tak jak kupują dalej mało tego jest w Berlinie w tej chwili taki projekt i wybudować dom pamięci o zbrodniach niemieckich do tego jest zaproszony Turski Marian ja też ja mam bardzo dobre relacje z ambasadą niemiecką ponieważ prawda jest taka moja nienawiść ja tego uczucia nie znałam nigdy przed tym jadłam tak radosnym szczęśliwym dzieckiem, że kiedy zobaczyłam jak Niemcy strzelają czeka Emu do kobiety, która wybiega ze zburzonego domu jak dziecko rozpada się nagle w moim moim małym mózgu małym sercu zrodziła się nienawiści nienawiść bezwzględna tra niszczy człowieka ja byłam gotowa zrobić wszystko, żeby Niemcom zapłacić za to co robią ta nienawiść prowadzi człowieka do tego takiego, gdzie czeka, że nie on sam siebie nie rozumie co się z nimi dzieje, że jest rozdwojenie jaźni z 1 strony chciałby, żeby ci ludzie, których rozstrzelają, żeby przeżyli chciałby, żeby tak jak ja, kiedy poszłam na wywiad widziałam dzieci takiego stróża łazienek, gdzie matka tych dzieciaków zaprosiła mnie do stołu, a ja musiałam wręczyć ich ojcu list miałam wtedy szesnasty rok dopiero i ta nienawiść powodowała to duży, że człowiek się czuł, że coś jest nie tak, ale robi to co musi nie rozumie tego jak mi się przydarzyło uratowanie tych 2 dziewczynek niemieckich jak ten esesman próbował oficer dziękować myślałam, że zwariowałam, że ja wyciągnęłam spod już TUW był trans way, że to odruch, bo dla mnie dzieci to są dzieci na całym świecie jednakowo wszystkie bawią się jednakowo są uroczy jednakowo potrzebują miłości, a po wojnie jak wyglądało to dochodzenia w czasie jak w czasie, bo inni przeżyłam bardzo ciężkie momenty które dziś są we mnie, kiedy musiałam zabijać, kiedy widziałam jak moja granaty rozszarpują tych żołnierzy niemieckich nie mogłam siebie samej zrozumieć, dlaczego ja jestem wściekła na ich dowódcy, że wysyła i wysyła ich wysyp ma, a oni muszą ginąć, a ja muszę ich zabijać trudno jest żołnierzowi, który ma naście lat rozumieć samego siebie wszystko się wtedy kłębi ja wtedy zrozumiałam, że to co ja robię okropne ja nie chcę tego robić, ale Musze, bo jeśli ja przestanę to oni panu i Ross i zamordują Barcą naszą warszawską ludność przecież, kto to był to byli nasi krewni nasi sąsiedzi to była najwspanialsza na świecie ludność cywilna bez niej powstanie trwałoby 60 przedni wielu z nas poległ bez tej ludności, ale jak stanęłam oko oko z chłopakiem niemieckim, który miał może 19 lat nie działa jego przerażone oczy, bo miał Kd, a ja miałam pistolet maszynowy mogłam on musiał podnieść i wycelować, a ja mogłam wiadra ścierać, ale patrząc jego oczy nie mogłam tego zrobić też nie rozumiałam, dlaczego nie rozumiałam uważałam, że coś ze mną nie także ja zwariowałam na pewno, ale po tym, jak w obozie jenieckim jako okręg Getinger plan przewożona z drugiego obozu, w którym byłam, który był równocześnie szpitalem w całej twej jechaliśmy do Altenburga mijaliśmy Drezno nasz wagon został zaplombowany na stacji całą noc Amerykanie zrzucali bomby burzące zapewniający jak byśmy rano zostały otworzone kazano nam przejść przez cały miasto płonące zburzony i widziałam kobietę, która niosła swoje dziecko poparzone jamie płacz rozpacz cierpienie, ale też widziałam cierpienie tego dziecka i tedy po raz pierwszy moje dwóje zapaliło się światełko, że nienawidzę z całego serca wojny czy nie chce zabijać czy Niechcę nigdy, żeby była wojna na świecie dlatego ten cmentarz tyle lat w ciągu, żeby on wołał na cały świat tak jak wielu trzyma pani zaprosiła na ten cmentarz nieostry siostry zajmują wiązań, które do nas napisały tak, bo to waszej gazety tak one napisały list, w którym przepraszał Polaków za, bo my Church jest z nimi zaprzyjaźniły one dla modliły się były też w kościele, w którym Niemcy dokonywali straszliwych zbrodni przewodnicy wojsk tak Świętego Wojciecha pamiętam były na mszy, ale tam płakały one mówiły o tym co czują jak w tej chwili od momentu, kiedy widziałam to poparzone dziecko i rozpacz matki i moim u swojej psychice też się coś przełamało zaczął pan zaczęłam rozumieć wszystkie kobiety na świecie są tak samo nieszczęśliwe, kiedy dzieci winą czy po 1 stronie panuje, a szczególnie te, które mają małe dzieci czy można powiedzieć, że pani Niemcom wybaczyła, ale to jest moja prywatna sprawa, aby patrzyłam jak napisał Bonawentura ten wiersz modlitwę modlitwa szarych Szeregów ja się nie zgadzałam Bonawentura uważałam, że jest ciepły Klusek no bo tam są te słowa uchroni od zła i nienawiści niechaj się odwet nasz nie ziści na przebaczenie i uprzedź czyste daj mi moc Chryste panie się z tym nie zgadzała to nie zgadzałam się, ale to było przed powstaniem, a po powstaniu mój stosunek do wojny zmienił się zasadniczo może nam to, że to muszę zabijać straszne, że siedzę w piekle robię rzeczy, które są okropne, ale nie mogę nie robić, bo inaczej zginą ci, których kocham, którzy są moimi najbliższymi, bo jak wszystkich mieszkańców Warszawy zawsze uważałam za rodzinę prawie, bo tak mnie wychowano, kiedy byłam małym dzieckiem, że babciami pozwalała pójść jadłam 1 mamusi dziś moich koleżanek drugich, bo taki zwyczaj tej Robotniczej części Czerniakowa ja jestem z Czerniakowa moją największą miłością warszawską są łazienki chciałbym jeszcze panią spytać o kwestie przebaczenia, ale trochę inną to znaczenie przebaczenia Niemcom, ale przebaczenie związane z ludnością cywilną pani zawsze podkreśla ogromną rolę ludności cywilnej jak w powstaniu warszawskim, że powstanie by nie przetrwało, gdyby nie pomoc dla ludności cywilnej również wszystko Adam Borkiewicz swojej książce zarys działań natury wojskowej każdy może przeczytać to nie tylko moje zdanie, bo przecież ja nie byłam żołnierzem, który były z wykształcenia tak jak podchorąży czy tak tylko była żołnierzem szarych Szeregów ja rozumiem, o co pan pyta proszę pana to jest bardzo trudna rzecz ja mogę za siebie powiedzieć ale kiedy napadła mnie kobieta tam na cmentarzu zaczęła wrzeszczeć, dlaczego my chcemy przebaczyć, bo widziała ten napis Stadt Tent wiersz ja ją spytałam mówi pani codziennie w pacierzu odpuść nam nasze winy jako my odpuszczamy naszym winowajcom zamknęła się poszła jak szłam ranna i już nie miałam siły iść takim się chciało pić i tak byłam zmęczona usiadłam w bramie przed plastikiem tym na Brackiej trzeba było przeskoczyć do szpitala, żeby wyjąć mi odłamki musiałam tam pójść na Chmielną tam były 2 szpitale, ale już nie miałam siły usiadła mi nie mogłam wstać tedy 2 kobiety, które obserwowały cały czas tuż przy szpitalnej zostanie brany działy ja siedzę już się nie ruszam, że nie próbuje wstać, ale nie mogę przeskoczyły skutkiem wody takoż, czyli zwaną ulicę Foksal cekaemów, ale także Niemcy już weszli do końca Fox to Axel tak już doskonale widzieli ist, siedząc tam na drugi większy każdy rów one miały tyle odwagi, żeby mnie ratować przeskoczyły napój siły podniosły zaprowadziły do szpitala to jest właśnie ludność cywilna, której tak mało się mówi jej bohaterstwie luda z nich już pierwszego dnia byśmy kapitulować, ale ludność cywilna poniosła największe straty największe straty liczą się, że od 120 do 200 000, ale cywili zginęło taki w 2010 roku gen. Zbigniew Ścibor-Rylski pseudonim Motyl podczas odsłaniania pomnika poświęconego ludności cywilnej ten pomnik staną w parku obok muzeum powstania Warszawskiego, a wtedy w przemówieniu przeprosił w imieniu powstańców Noego cywilną za cierpienia za upokorzenia właśnie w czasie powstania i część środowiska powstańczego krytycznie odebrała te przeprosiny, a jak pani odebrała uważałam nareszcie ktoś chce jest na wysokim stanowisku mówi prawdę w tym, kto był najsilniejszy powstań czy to ludność cywilna nie my byliśmy tylko jej wojskiem tylko jej wojskiem to byli nasi przecież bliscy, że nasze matki pozwalały nam, iż jedząc wiedząc, że zginiemy, ale znały nas 5 lat okupacji kiedyśmy najpierw, zanim umarli my byliśmy katowani bici i wiedziały, że my walczymy o swoją ludzką godność o prawo do tego, żeby traktować nas jak ludzi każdy człowiek ma taką samą godność bez względu na kolor skóry przynależność narodową, ale czy to wojna czegoś nauczyła ludzkości skoro znowu wojna wybuchła jest ludzkości do złudzenia poda do tej pod ludzkość z całą pewnością nie pamięta tamtego czasu teraz, kiedy była 52 wojna światowa już nie pamięta nie ma wyobraźni człowiek, który się urodził ma zaledwie 2330 ile to się nie może mniej tak powiem nie byliśmy jakimś nadzwyczajnym pokoleniem całe moje pokolenie to, które stanęło do walki to jest to pokolenie, które urodziło się po odzyskaniu niepodległości osiemnastym roku na stan wychowana my byliśmy tacy sami jak co zaraz się rodzą tylko mieliśmy takich nauczycieli takie szkoły, które dały nam podstawę do tego, żebyśmy byli tacy jak byliśmy powstanie, żeby mieć poczucie swojej godności człowieczej, żeby nie godzić się na to, że nam, że jesteśmy pan ludzie wojna w Ukrainie, kiedy się skończy i czy jest jakaś perspektywa widzi pani możliwość pojednania między Ukraińcami Rosjanami tak jak chyba tak się stało między Polakami Niemcami co musiałoby się na jej, żeby nie widzę możliwości, dokąd Rosjanie nie uklęknął i nie powiedzą przepraszamy nie zostaną rozliczeni z tego co teraz robią świat nigdy nie będzie bezpiecznej, jeżeli nie zostaną ukarani ci co światu fundują taką sytuację jak jest teraz dziękuję dzięki Warszawa ma głos ma najmniej Julia i mam 27 lat urodziłam się 51 lat i 17 dni to wybuchu trwającego 63 dni powstania Warszawskiego jestem wnuczką Eleonory Galicy Zaręby pseudonim maja powstaną w warszawskiej łączniczki zgrupowania kryska batalionu tu dzisiaj po raz trzeci obchodzą rocznicę godziny w obecnej, odkąd pamiętam 1sierpnia chodziliśmy zbawi mamą i bratem na Powązki staliśmy w upale nie wiem też zauważyliście, ale 1sierpnia zawsze świeci słońce jest największy skwar pod pomnikiem gloria victis co roku trzeba było ładnie się ubrać i stać na baczność obok sztandarów i przejętych starszych ludzi dopiero później zrozumiałam, że obchodzimy najważniejsze rocznice życiu Babi, która w wieku 14 lat wstąpiła do AK, a jako szesnastolatka biegała po bombardowany mieście przez ostatnie dni powstania żywiła się rynkami nie mając nic innego do jedzenia i na co dzień widziała śmierć wtedy postanowiła, że zostanie lekarzy plan rynki przez baby stały się też dla mnie symbolem powstania wśród gadżetów rocznicowych bawi dostała pudełko landrynek opatrzone logotypem sześćdziesiątej którejś rocznicy dopiero na jakim etapie pojawił się szacunek za udział w powstaniu, ale też za nim pytanie czy aby kiedyś kogoś zabiła nigdy nie odważyłam się o to zapytać wiem jednak, że dzięki znajomości języka niemieckiego nie została rozstrzelana została już między kolegami w rzędzie tyłem do Niemców wyrok został wykonany na kolegach, a ona po niemiecku powiedziała nie wiedziałam, że morduje te sanitariuszki innym razem uniknął śmierci, bo zamiast pójść swoją nocną zmianę przeciekami na szarej poszła rzucać koktajlami Mołotowa niemieckie czołgi, gdy przyszła rano czekają nie było znalazła tylko fragmenty ciał swoich kolegów rozszarpane kończyny porozrzucane po miejscu, które pozostało z klatki schodowej doświadczyła tego wieku 16 lat, a ja mając 27 nie mogę patrzeć na zdjęcia z oddalonej 750 km buczy, kiedy dorosłem zrozumiałem istotę tych wydarzeń zaczęłam towarzyszyć baby w obchodach i obserwować jak wraz z wiekiem i ze zmniejszającą się z roku na rok liczba powstańców coraz bardziej doceniano szanowano moją Babi zapraszają na spotkania wywiady młodzi ludzie jakieś organizacji proponują wymienia kuchenkę gazową za darmo i to robią prezydent Warszawy przyznaje nagrody ludzie z całej Polski wysyłają kartki z podziękowaniami nie jestem pewna czy dzieci, pisząc te kartki zdają sobie sprawę do kogo piszą i za co dziękuję, bo co znaczy być patriotą przez duże by, skąd ma powiedzieć 7 albo nawet dwunastolatek później zaproszenia na premierę filmu o powstaniu poszliśmy z bratem bawi na film pt. sierpniowe niebo 63 dni chwały obserwowaliśmy jak wielką chęć gry chodzi po Warszawie oddaje hołd nie pamiętam dobrze zrozumiał z tego filmu była dosyć nowa forma przekazu i następny film miasto 44 nie oglądam filmów wojennych po wojnie wystarczająco dużo snu związanych z wojną babie uznała, że w tym przewrażliwiony mięczakiem wyśmiała mnie za to pamiętam oficjalne obchody, gdy powstanie stało się częścią polityki przyjechałyśmy na Powązki wojskowe i wejście pod ogrodzony pomnik gloria victis, kiedy byłem dzieckiem nie było tego płotu zatrzymanie ochroniarzy, że nie mamy przepustki tego obrazu nigdy nie zapomnę stoi moja baby na 91m 50 wzrostu ubrana w strój haki przypominającym mundur koszula z kołnierzykiem taki spódnica wszystkie odznaczenia kapitana przypięte na głowie beret na nim też 4 białe gwiazdki na prawym ramieniu biało-czerwona opaska i ten ochroniarz 2 na 2m złotych na wysokości głowy odsuwają, bo dzięki trzydziesto paroletnią VIP później jednak wysłuchuję, a nie wpuszcza nas razem na Wima 1 wejściówkę może sam co barierką harcerze w razie czego pomogą ochroniarz nie rozumie jak ważne dla was jest przeżywanie godzinę ze mną ja wtedy rozumiem naprawdę jak bardzo to wszystko jest ważny stajemy, więc pomiędzy grobami drzewami ktoś daje biuro składane krzesełko w trakcie syren hymnu abi stoi na baczność, a wokół gwiżdżą na Trzaskowskiego tłoczą się ludzie patriotycznych koszulkach z opaskami na ramionach po tym wszystkim idziemy zbawi na tartę z malinami i wtedy Babi, siedząc już w słynnej kawiarni opowiadał o opaskach oni AK nosi na prawym ramieniu ci z armii ludowej na lewym tak się rozpoznawali jak strasznie złości, że wszyscy chodzą w tych opaskach i że obchody są częścią polityki ani bardzo ktokolwiek pamięta, o co tak naprawdę chodziło coraz częściej krytykuje, że powstanie, dlaczego ktoś w tak nieodpowiedzialny sposób wydał rozkaz, żeby dzieciaki biegały bronią skoro wiadomo było to nie wyjdzie ja zrozumiałam dopiero rok przed śmiercią na spotkaniu, w którym brała udział ktoś zadał pytanie wprost, aby odpowiedziała, że po prostu mieli dość, że miasto było okupowane przez 5 lat, że ich dzieciństwo zalanej krwią na ulicach i strachem, że dla nich to było ważne dziękuję bardzo, że byli państwo z nami to był odcinek podcastu Warszawa nadaje przygotowany w związku z siedemdziesiątą ósmą rocznicą wybuchu powstania Warszawskiego kolejny odcinek podcastu znów tradycyjnie w piątek 12sierpnia Arek Gruszczyński zaprasza na spacer po Łazienkach Królewskich do usłyszenia Wojciech Tymowski partnerami podcastów są miasto stołeczne Warszawa browary warszawskie miejskie przedsiębiorstwo Wodociągów i kanalizacji w Warszawie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WARSZAWA NADAJE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA