REKLAMA

Jutronauci: Przyszłość konsumpcji. Czy nauczymy się oszczędzać?

Gościnnie: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2022-08-12 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
20:14 min.
Udostępnij:

117. odcinek podcastu w programie "Jutronauci". Sytuacja ekonomiczna w Polsce i na świecie jest coraz trudniejsza, czeka nas czas znacznego ograniczenia konsumpcji. Czy oszczędzanie może być przyjemnością, a nie koniecznością? Jak ciąć wydatki i nie cierpieć? Jaki sposób wydawania pieniędzy daje nam największe szczęście? Czy pogłębiający się kryzys ekonomiczny może wywołać bunt społeczny? Aleksandra Sobczak, wicenaczelna "Gazety Wyborczej", rozmawia z prof. Agatą Gąsiorowską z Katedry Psychologii Ekonomicznej SWPS we Wrocławiu, która zajmuje się naukowo zachowaniami konsumenckimi, a w szczególności psychologicznymi funkcjami pieniędzy i bezrefleksyjnym kupowaniem. Rozwiń »
Więcej tekstów i rozmów o przyszłości znajdziesz w najnowszej edycji programu "Jutronauci": https://wyborcza.pl/jutronauci Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
partnerem programu Jutronauci jest Sebastian Kulczyk międzynarodowy inwestor twórca InCredibles programu mentoringowego dla młodych przedsiębiorców jest ósma 10 podcast gazety wybór z cyklu Jutronauci rozmawiamy o oszczędzaniu jak ciąć wydatki nie cierpieć jak wydawanie pieniędzy daje nam największe szczęście czy pogłębiające się kryzys ekonomiczny wywoła bunt społeczny ósma 10 podcast gazety wyborczej w witam państwa w podcaście Jutronauci ja nazywam Aleksandra Sobczak Rozwiń » jestem wice naczelną gazety wyborczej, a dziś ze mną jest prof. Agata Gąsiorowska z SWPS, a konkretnie z katedry psychologii ekonomicznej tej uczelni we Wrocławiu dzień dobry pani prof. Gąsiorowska zajmuje się naukowo zachowaniami konsumenckimi w szczególności psychologicznymi funkcjami pieniędzy i bezrefleksyjnym kupowaniem, który chyba teraz już jest luksusem coraz większym natomiast mniej więcej 100 laty mogła sobie na nie pozwolić zaledwie garstka ludzi zdecydowana większość społeczeństwa w tym trybie mogła wtedy kupić najwyżej półkę ostatnich latach klasa średnia w Polsce przyzwyczaiła się do kupowania dla czystej przyjemności czy pani zdaniem historia może się powtórzyć i wrócimy do poziomu życia, a co za tym idzie konsumpcji, przy którym oglądamy na zakupach każdą złotówkę no myślę, że to nie jest kwestia ostatnich 100 lat, bo myślę, że jeszcze w latach 80 w połowie lat osiemdziesiątych byliśmy w takiej sytuacji, w której musieliśmy oglądać każdą złotówkę, bo inflacja, której doświadczaliśmy wtedy między 81007. po dziewięćdziesiątym rokiem była olbrzymia była dużo dużo większa niż inflacja, której doświadczamy dzisiaj ja mam bardzo chciała, żeby ludzie oglądali każdą złotówkę, ale nie dlatego, żeby kompensować sobie to na co starczy na co już nie stać, ale dlatego, żeby zastanawiali się czy swoje pieniądze wydają się sensownie czy bezsensownie bezrefleksyjnie można kupić wszystko można bezrefleksyjnie kupić budzi, o których pani wspomniała i one będą bezsensownym bezrefleksyjnym zakup, jeżeli kupimy je pomimo tego, że samo niepotrzebna tu nie chodzi wcale o wydawanie pieniędzy na luksusowe produkty tu chodzi o takie dawanie pieniędzy takie kupowanie głównych dóbr i usług, które faktycznie jest adekwatne do naszych potrzeb my się trochę przyzwyczailiśmy takiej konsumpcji, w której no to refleksyjną ości nie ma czasami nawet widać takie przejawy jak dosyć powszechne wyrzucanie żywności czy zimą chodzenie po domu w strojach raczej przeznaczonych na lato czy pani zdaniem można w tej sytuacji bezboleśnie przejść przez oszczędzanie, do którego będziemy pewnie sytuacją ekonomiczną zmuszeni bezboleśnie w tym sensie, że wystarczy nie wyrzucać wystarczy założyć sweter ciepłe kapcie, ale myślę, że każda z tych rzeczy z osobna nie wystarczy będziemy musieli tych strategii oszczędzania pewno wymyślić wdrożyć znacznie więcej, ale ja bym chciała odnieść się do sformułowania, które pani użyła, którym się bardzo nie podoba, że nie my zmuszeni do oszczędzania nie możemy tak myśleć nie możemy myśleć o tym, że oszczędzanie to jest jakaś nie mówicie przykra aktywność, do której musimy być zmuszeni, bo inaczej nie jesteśmy w stanie podjąć my powinniśmy myśleć o oszczędzaniu jako takim samym nazwisku jak mycie zębów jak aktywność fizyczna jak zdrowe odżywianie się, czyli ta nawyku, który jest mniejszy bardziej trudne wymaga pewnego wysiłku, ale jest nam potrzebne powinniśmy podejmować jak to zrobić, żeby taki sposób podchodzi do oszczędzania nie właśnie trzymać do oszczędzania jak taki krzyż na plecach i coś, czego się boimy, bo to jest chyba bardzo powszechna postawa fakty jest bardzo powszechna postawa im się to silnie wiąże z takim przekonaniem, że nie oszczędzamy, dlatego że nas na to nie stać i kiedy zapyta się ma tylko Polaków, ale Polaków absolutnie w dużej mierze mogą nie oszczędzają mówią właśnie, że nie mają pieniędzy, a ja myślę też moja obserwacja oparta różnymi badaniami psychologicznymi my oszczędzamy właśnie, dlatego że nie mamy nawyku pani mam nawet, dlatego że nie z tego nawyku nie nauczą i gdybym miała zastanowić się co mogą zrobić dorośli ludzie, żeby oszczędzać to powiedziałabym, że nóż prawdopodobnie jest to trudne wyzwanie tak samo jak w psychologii zdrowia mówi na interwencjach, które powinny się opierać na małych krokach tak samo takich interwencjach możemy mówić psychologii ekonomicznej w zarządzaniu naszymi finansami jest bardzo mało prawdopodobne, że my nagle z miesiąca na miesiąc zaczniemy oszczędzać 5001000zł, jeżeli tego nigdy nie robiliśmy, ale nasze konta bankowe bardzo często mają różne funkcje, które mogą wspomagać nas w oszczędzaniu bardzo małych drobnych kwot codziennie także my nie będziemy tego praktycznie zauważać, a te kwoty będą nam się składać, jeżeli wyrobił sobie w nawyk oszczędzania najpierw małych kwot będzie nam łatwiej później przejść na większe kwoty będzie nam łatwiej żyć na tym ograniczonym budżecie, jeżeli ten budżet będziemy sobie ograniczać niewielkim stopniu i tak jak mówiłem wcześniej oszczędzanie to jest nawyk oszczędzania powinno zależeć od tego czy chcemy albo nie chcemy oszczędzać, a nie od tego czy nas na to stać nas na to nie stać nawet, gdybyśmy mieli oszczędzić 50zł co miesiąc 20zł co miesiąc to już jest jakiś mały sukces, jeżeli będziemy oszczędzać 50zł co miesiąc przez 12 miesięcy daje nam to 600zł może się okazać, że przed świętami nie będziemy musieli wziąć pożyczki na to, żeby kupić prezenty święta wyprawić dla wielu rodzin byłaby to olbrzymia zmiana funkcjonowania próbuje teraz zadać kolejne pytanie, trzymając się tego pozytywnego nastawienia do oszczędzania, ale muszę powiedzieć, że jest mi trudno no popatrz na to jaka jest inflacja jak rosną raty kredytów i perspektywy gospodarcze nie są za dobre, więc może być także ta zmiana nawyków nie będzie wynikała tylko z tego, że po prostu tego chcemy chcemy nad sobą pracować chcemy bardziej komfortowo planować swoje wydatki, ale z tego właśnie z zewnętrznych presji czy pani może się podzielić konkretnymi poradami na to z czego uważa pani, że najłatwiej jest zejść w wydatkach od czego zaczynać cięcia, a nie nie jestem w stanie podać konkretnych porad z bardzo prostego powodu każda rodzina jest inna każdy nasz budżet domowy jest inne w związku z tym np. to co może być łatwym źródłem oszczędności dla 1 rodziny dla innej rodziny będzie absolutnie nie do przyjęcia absolutnie nie do zrobienia natomiast to co ja mogę poradzić to są 2 rzecz po pierwsze bardzo często jest tak, że nie jesteśmy w stanie zreformować naszego domowego budżetu, bo my nie wiemy w ogóle, jaką wygląda to znaczy poda nam pensja czytam inne pieniądze na konto pani chodzimy do sklepów robimy zakupy płacimy ubezpieczenia kupujemy bilety miesięczne płacimy rachunki itd. tak dalej maleć w parlamencie się orientujemy, że pieniędzy nie ma nie wiem tak naprawdę co się z nimi stał pierwszym krokiem w zrewidowany swojego domowego budżetu powinno być w ogóle podejść do domowego budżetu tak, żeby budżetowa, acz moja rada jest taka, żeby przez miesiąc 23, a może już zawsze do końca życia zbierać wszystkie paragony, ale absolutnie wszystkie paragony zapisywać jakiś sposób utrwalać w jaki sposób wszystkie wydatki w podziale na kategorie po to, żebyśmy byli w stanie popatrzeć, w których kategoriach i w jaki sposób pieniądze nam wychodzą, żebyśmy skompromitowali się po prostu z tym co się z tymi naszymi pieniędzmi dzieje bardzo mało ludzi tak robi bardzo często, kiedy zaczyna robić to widzimy np. ile pieniędzy wydajemy na palenie papierosów i nagle okazuje się, że to są grube setki podczas miesiąca i można by było w tym momencie te pieniądze zagospodarować inaczej czy to jest proste, żeby robić taki budżet domowy, żeby przynajmniej zapisywać wydaliśmy pieniądze absolutnie nie to nie jest proste, dlatego że forma posiłku lubimy wkładać wysiłku, ale bez podjęcia tego wysiłku my nie jesteśmy w stanie właśnie dziur zidentyfikować w tej chwili na bardzo różnych rozwiązań dla nas mogą wspomóc właśnie w takim zapisywania wydatków są aplikacja na telefon są różne arkusze kalkulacyjne w końcu możemy po prostu zapisywać to w zeszycie potem podsumować, ale od czegoś absolutnie musimy zacząć po to, właśnie, żeby zidentyfikować, gdzie są takie wydatki, których mam się wydawało, że mieli ich nie ponosimy, a jednak w skali miesiąca kilku miesięcy nagle okazuje się co strasznie duże pieniądze nie do końca nie rozumiem tego jak pani mówi, że są osoby, dla których te cięcia w wydatkach zupełnie naturalne dla innych są nie do przejścia takiego jest w wydawaniu pieniędzy, że to część osób sprawiedliwym jakąś większą przyjemność, dlaczego niektórzy tak głęboko w to wchodzą i nie powstrzymują się przed wydatkami takie bezrefleksyjne mi to nie o to chodziło chodziło bardziej o to, że mam dla 1 osoby zrezygnowanie z picia kawy na mieście tylko picie kawy w domu może nie być żadnym problemem dla drugiej osoby możliwość pójścia raz w tygodniu do kawiarni i oderwania się np. swoje rodziny od dzieci od znoju takiego codziennego jest w tak ważnym elementem tej równowagi psychicznej, że takiej osobie bym nie prowadziła tego, żeby u nas tej kawy rezygnowała oraz doradziła, żeby szukała, gdzie indziej możliwości obcięcia wydatków dla 1 osoby na opłacenie co miesiąc czegoś tam abonamentu sportowego byłoby tylko wyłącznie źródłem kosztów i dobra cena ta osoba tak naprawdę korzysta z tego abonamentu raz na miesiąc czy 2× na miesiąc, aby z niego zrezygnowała i opłacała tylko godziny na wyjścia to tak naprawdę wyszłaby na tym do przodu dla innej osoby korzystanie z takiego abonamentu sportowego może być bardzo ważnym elementem swojej tożsamości i możliwość pójścia po ćwiczeniu będzie dla tej osoby podstawą do równowagi psychicznej takiej osobie doradził, żeby z tego zrezygnowała raczej bym radziła, żeby dalej z tego korzystała, a popatrzmy bliżej do tego typu wygody, do których się przyzwyczailiśmy w naprawdę w takim historycznie niedawnym okresie, czyli takie życie jak klimatyzacja powszechność sprzętu elektronicznego dań gotowych diet cateringowych częstych dalekich podróży, czyli takich rzeczy, które jeszcze dekadę temu były dużym luksusem teraz część osób korzysta z tego na co dzień czy to musi boleć się od nie ma takich rzeczy czy może właśnie to, że to jest nowe i wiemy, że nasi rodzice nasi dziadkowie żyli bez tego może nam ułatwić taką elastyczność we wprowadzaniu tych oszczędności no niestety bałem się, że jeżeli przyzwyczailiśmy do właśnie takiego łącznego funkcjonowania to wyda nam bardzo bardzo ciężko to zrobić dlatego żem co w funkcjonowaniu człowieka w obszarze właśnie konsumpcji i w obszarze pieniędzy ekonomiści postulują występowanie takiego zjawiska, które nazywa się pragnieniem efektywnej akumulacji, czyli nastawienie na to, że w toku naszego życia będziemy mieli coraz więcej pieniądze będziemy coraz bardziej konsumować oczywiście trudno się zgodzić z tym, że to dotyczy wszystkich, ale na poziomie średnio w społeczeństwie faktycznie takie zjawisko istnieje my do polepsza mego statusu do polepszenia jego funkcjonowania do wygodniejszego życia przyzwyczajamy się bardzo bardzo szybko i czasami jest tak, że nie jesteśmy w stanie nawet podjąć wysiłku, żeby stanął właśnie poleconego statusu czy polepszeniu funkcjonowania zrezygnować, bo wydaje nam się, że jednym z tego zrezygnujemy to nasze życie się w tym momencie zawalił no i warto by się zastanowić, dlaczego jest tak, że niektórzy ludzie potrafią rezygnować właśnie takich udogodnień konsumpcyjnych, a inni tego nie robią badania pokazują, że wszystko wskazuje na to, że jest silnie powiązane z tak powstałą, którą moglibyśmy nazwać postawą materialistyczne, czyli przekonanie o tym, że święcie w moim życiu mój status społeczne, że moje relacje z innymi ludźmi zależą przede wszystkim od tego czy ja wystarczająco dobrze w cudzysłowie konsumować czy mój poziom konsumpcji mój poziom życia jest odpowiednio wysoki, jeżeli inne teraz bazujemy naszą samoocenę na szacunek dla samych siebie tu też myślimy, że inni ludzie bazują szacunek do nas właśnie nad tym jak konsumujemy po takim osobom będzie bardzo trudno właśnie takich ułatwień zrezygnować, ponieważ dla nich ułatwienia konsumowanie taki sposób widoczne ostentacyjne to częste są życia na jesteś sensem naszego ustroju kapitalizm na tym polega jest to wzmacniana postawa właśnie 1 odnoszenie się z posiadaniem budowanie na tej podstawie własnego poczucia wartości, ale że absolutnie nie musimy na to godzi nic tak tutaj mam nadzieję, że nasza rozmowa może być inspiracją do tego, że można myśleć o sobie inaczej natomiast, jeżeli jest także duża część społeczeństwa ma takie nastawienie to czy myśli pani, że zewnętrznie wymuszona sytuacja taka właśnie inflacja raty kredytów ubożenia może wywoływać bunt strajki o mieście natomiast ja chciałam jeszcze wrócić tutaj 1 aspektu nie ma badań praktycznie z psychologii społecznej psychologii ekonomicznej, które pokazywałyby, że wysoki poziom materializmu i wysoki poziom konsumpcji jest związane ze szkolnictwem raczej, jeżeli takie badania są prowadzone i w tym kontekście jest im bardzo wiele pokazują one, że wysoki poziom konsumpcji wysoki poziom materializmu ocalony z brakiem szczęścia i w związku z tym ja bym chciała w tym momencie wierzyć w to, że wymuszone zewnętrznie ograniczenia konsumpcji doprowadzą do tego, że my zrezygnujemy to co jest ważne w naszym życiu, a co jest mniej ważne, żeby dostrzeżemy, że tak naprawdę podstawowym źródłem szczęścia w naszym życiu są relacje z innymi ludźmi i ugruntowane bliskie relacje nie naskórkowa powierzchowne relacje oparte właśnie na zazdrości skonsumowania, jeżeli tak raz na akcję wykażemy to w tym momencie może żyć będzie lepsza natomiast opadając na pani pytanie czy może doprowadzić do frustracji do punktu do strajku jak najbardziej tak niestety nasze postrzeganie nasza percepcja jako ludzi tego co jest adekwatna w obszarze konsumpcji jest nieadekwatne nie przystaje do tego co faktycznie działa, a co nie działa potem pani konkretny przykład jeden z moich ulubionych przykładów łatwo okazują co takie badania kanadyjskich psychologów z uniwersytetów Kolumbii brytyjskiej, który chcieli sprawdzić jak konkretny sposób wydawania pieniędzy daje ludziom wyższy poziom szczęścia i w pierwszej części tych badań zapytali swoich potencjalnych uczestników mają sobie wyobrazić, że biorą udział w takim badaniu, gdzie albo ustalą pełną kwotę pieniędzy mogą te pieniądze wydać na siebie albo mogą te pieniądze wydać na innych ludzi na ludzi, którzy znają albo na obcych czy na wkład mówię podarować komuś na ulicy albo mogą swojej bliskiej osobie zrobić prezent mogą komuś zapłacić rachunek, ale tak, żeby oni nie byli beneficjentami wydawania pieniędzy w prosty panie do pań jak pan myśli, w której sytuacji ludzie uznawali, że będą bardziej szczęśliwi wtedy, kiedy wydadzą pieniądze na 7 czy wtedy, kiedy wydadzą pieniądze na innych lecz jakby miała mówić za siebie to druga sytuacja, kiedy mogę coś komuś podarować zorganizować i tutaj w tym momencie wykazuje pani dużo lepszą refleksje niż większość ludzi, ponieważ znakomita większość ludzi uważa, że jeżeli będą wydawać pieniądze dla siebie to zwiększy to poczucie szczęścia zdecydowanie bardziej niż wtedy, kiedy będą wydawać pieniądze na innych ludzi natomiast kiedy faktycznie przeprowadzono już badanie i to badanie prowadzono w różnych krajach w różnych wersjach to wniosek jest absolutnie 1 wydawanie pieniędzy na innych ludzi daje wyższe poczucie szczęścia niż wydawanie pieniędzy nasze, lecz ja używam tego przykładu, dlatego że ten przykład dotyczący tego jak myślimy o wydawaniu pieniędzy jak jest w praktyce i tak właśnie różnica ten dysonans pokazuje, że my nie jesteśmy w stanie adekwatnie ocenić jak określone zachowania finansowe będą wpływać nasze życie nam się wydaje, że oszczędzanie jest takie straszne, a wydawanie pieniędzy na siebie takie świetne, a więc z tego punktu widzenia, jeżeli ja stracę swój status finansowy, jeżeli ja stracę możliwość w moim poczuciu godnego życia i mam właśnie w tym momencie to przekonanie o tym, że wydawanie pieniędzy na siebie to jest coś właściwego, a jest bardzo prawdopodobne, że to mnie tekst lustruje wyrwała mnie tak silne poczucie niepokoju, że będę robić różne właśnie fajne rzeczy, czyli np. że pojawi się strajki pojawił się bunty i różnego rodzaju tak negatywne zjawiska społeczne bardzo to co pani mówi jest z mojego punktu widzenia optymistyczne, bo czeka nas pewnie ciężki ekonomicznie czas, ale ja, słuchając pani nabiera przekonania, że taka głębsza refleksja nad własną konsumpcją może spowodować, że osobiście przejdziemy go lepiej i no wartość tej refleksji nad sobą nad własnym budżetem oddać wcześniej zamiast czekać na apogeum kryzysu serdecznie dziękuję za dzisiejszą rozmowę moim gościem była prof. Agata Gąsiorowska z SWPS sum dziękuję, a ja nazywam się Aleksandra Sobczak do usłyszenia gazety wyborczej partnerem programu Jutronauci jest Sebastian Kulczyk międzynarodowy inwestor twórca InCredibles programu mentoringowego dla młodych przedsiębiorców Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA