REKLAMA

Rafał Fronia: "Jednego dnia na K2 było więcej ludzi niż przez pierwsze 40 lat"

Podróże duże i małe
Data emisji:
2022-08-14 11:20
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
33:13 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
na 121 na zegarach od razu pragnę państwu powiedzieć, że teraz będzie mówić o naprawdę dużych podróżach nie będą małe też rozrasta się nasz cykl rodzina 2 wejścia bowiem mamy gościa szczególnego Rafał Fronia jest z nami himalaista uczestnik wielu wypraw w najwyższe góry, a także z zdobywca zdobywca do tego co wielu się nie udało 19lipca osiągnął pan Brodki samotnie dzień dobry panie Rafale słyszymy się tak jest witam wszystkich bardzo dobrze poinformowanych Rozwiń » słuchaczy Radia określam no, żeby prowadzący szczegół tak dobrze poinformowany to byłoby Super panie Rafale pierwsza rzecz proszę wybaczyć, ale muszę nawiązać szczyt ilekroć wsłuchuje się pan serwisy bądź też rozmowy poświęcone temu co dzieje się na Odrze ma pan ochotę znów się spakować i ruszyć samotnie wysokie góry panie redaktorze no jest coś przerażającego tuż przed wyjazdem na wyprawę w Karakorum miałem wielką przyjemność Hania po niemieckiej stronie najpierw Ness apotem Odry rowerem tam wspaniała ścieżka rowerowa i życie, które skupiało się wzdłuż rzeki, a ta niesamowita ilość ptactwa wypasanych tam zwierząt no to było naprawdę tak jakby jechało się przez jakiś kraj i za kilkanaście dni znów będę autor samą trasą taki mam zwyczaj wiosna jesienią podróżować sobie rowerem i myślę, że nie będzie tak przyjemnie nie będzie tak pisała także ja jestem przerażony tym co dociera do mnie właśnie z meczu z waszego Radia jeśli pozwolą panu w ogóle tamtędy przejechać, bo przecież też do otrzymujemy doniesienia, że te tereny wokół wokół Odry zostaną zamknięte są po prostu niebezpieczny właśnie tak nie wiem nie wiem co się wydarzy natomiast wydaje się, że taka sytuacja w ogóle nie powinno mieć miejsca zresztą chyba wszyscy myślimy dokładnie tak samo jest wymiar w tym cały świecie teraz zachować czekaliśmy na rozmowę z panem tak jak wcześniej czekaliśmy aż zdobędzie pan samotnie Broad peaku dwunastą górę świata to miało miejsce dziś nawet nie gdzieś tylko dziewiętnastego nie lipca to było pańskie trzecie podejście prawda tak w 2007 roku razem z Krzysztofem wielickim, a spędziliśmy tam 30 kilka dni wejście nie udało pogoda pokrzyżowała plany potem z Arturem Majerem próbowaliśmy zimą 201011, a z kolei od gorący Dżem całe 3 miesiące wyjechałem wtedy, kiedy kończyły się święta Bożego Narodzenia wróciłem w pierwszy dzień wiosny no i też mnie udało się zdobyć szczytu na i gdzieś tam mimochodem rzucona taka obietnica, że tam jeszcze wrócę no próbowałem roku biegłym nie udało się ze względów pandemicznych się, więc pojechałem w tym roku i nie takie przysłowie, które zresztą sam wymyśliłem, że góry wynagradzają wytrwałych dostałem ten nagroda to jeszcze tak wspaniale, bo byłem sam na szok ten nie nieudane próby, a co ze względów obiektywnych przed przebiegały w duetach tym razem wybrał się pan samotnie, skąd ta decyzja, a w górach dla mnie najbardziej liczą się ludzie jeśli miałbym wspinać się z kimś przypadkowym z kimś kogo nie darzy przyjaźnią albo przynajmniej zaufaniem no dla mnie jest to w ogóle niedopuszczalne w związku z tym wolę wspinać się sam, a wszyscy ci których, z którymi chciałbym tam pojechać już kolejny chcieli albo albo tak jak Piotrek Tomala, a czy Marek Gilarski mają już ten szczyt zaliczony albo mieli jakieś inne swoje plany i w związku z tym doszedłem do wniosku, że że będę próbował zrobić to samo natomiast to nie jest także ja w całym masywie byłem sam tam było wielu wspinaczy i w tym dniu, w którym atakowałem myślę, że na szczycie było 7 albo się ma tylko w dużym oddaleniu czasowym w tym samym dniu miałem się z Denisem Urubko, który kilka godzin, bo nie był na szczycie podczas zdobywania jednego z 3 ośmiotysięczników w tym sezonie letnim Karakorum także cały czas gdzieś widywaliśmy się z innymi inaczej no to też temat, który chyba warto poruszyć nawet wysokie góry podlegają już takiej turystycznej komercjalizacji prawda, a panie redaktorze to to jest wielka tragedia, a w moim odczuciu oczywiście, ponieważ się, że ilości ludzi na dosyć niebezpiecznych górach nie ma tutaj na myśli brod klika tylko sąsiednie szczyt K2, kiedy 1 dnia na szczycie podczas wejść komercyjnych razem z Serbami większości z planem było w tym dniu więcej ludzi niż przez pierwsze 40 lat zdobywania tej góry, a ponad 100 osób zameldowało się 1 dnia na wierzchołku K2 no jeśli cokolwiek by się tam wydarzyło kilka lat temu urwał się serach a, zrywając liny, zabijając kilka osób, gdyby nie jakaś niezależna od ludzi przyczyna załamanie pogody, a zdarzyło się wtedy, kiedy w kopule szczytowej będzie tak dużo ludzi to tragedia może być niewyobrażalna, a także ja trochę z przerażeniem patrzy na taki za dopytywanie gór przez ludzi, którzy nie do końca są przygotowani do tego, żeby być na takiej wyprawie, bo ktoś ma marzenia te marzenia można zrealizować poprzez pieniądze niekoniecznie przez długą drogę łączącą kwalifikacji wspinania się i nabierania doświadczenia w górach wysokich i po prostu płacy wyprawę finansuje się i organizują, a jakaś firma chociażby Seven samice Nepalczycy, którzy niosą dla nas ten, którzy stawiają nam namioty i którzy poręczają drogę i wszystko odbywa się to w moim odczuciu nie taki sposób jak powinno skóra Rysia czy taka wspinaczka w stylu all-inclusive tak zdecydowanie tak ten Szerpa mieszkający obok namiocie gotuje swojemu klientowi zupek udaje mu herbatę, a imprezy dokładnie panie Rafale, a może to jest także nie wiem też zdobycze technologiczne pozwalające też przewidywać z bardzo dużym prawdopodobieństwem pogodę coraz większe osiągnięcia jeśli chodzi o sprzęt pozwalają właśnie tym, którzy nie są do tego wykwalifikowani wychodzić tak niebezpieczne wyprawy co się zmieniło, że jednak ludzie się na to decydują się tym jedynym czynnikiem determinującym jest kasa czy pan powiedział pan nie myślę, że to nie tylko pieniądze, ale też większe możliwości dostępności świata chyba wszyscy żyjemy trochę szybciej niż byliśmy 102030 lat temu, a wyprawę marzeń nie jest już 1 wyprawa, a tylko co roku chcemy mieć się dużą dawkę wrażeń adrenaliny no i nikt nie ma prawa uzurpować sobie prawa do góry do wspinania się z tym każdy, kto chce te góry pojechać po prostu w niej dzieje trzeba się z tym pogodzić nie mamy na to wpływu czy to wpływa też na was nie chcę powiedzieć zawodowców, bo nie wiem jak nomenklatura obowiązuje wśród wspinaczy wysokogórskich wpływa też nawet, że wasze osiągnięcia gdzieś dziś giną w lawinie fotek stawianych w media społecznościowe, że musi naprawdę też wiele Zachodu UE uczynić, żeby zostać dostrzeżonym ze swoją wyprawą z ze zdobycia szczytu bezpiecznym zejściem na trochę się uśmiecham, bo myślę, zanim ani żaden z moich kolegów nie wspina się po to, żeby być docenionym mi, żeby z tego tytułu spływały na niego jakiś nagrody laury trolle nie należy, ale dajemy żyjemy w dobie powszechnej komercjalizacji, o czym już powiedzieliśmy bywa także wy też musi zorganizować sobie budżet na wyprawę budżet na wyprawę są sponsorzy oni też chcą jakiś ślad, że pan pan tam szedł prawda tak, chociaż byłem w tej dobrej sytuacji, że udało mi się podwyższa sfinansować samemu nie musiałem zdawać raport przed żadnym ze sponsorów i powiem panu, że to też jest wielka frajda niczego nie musieć natomiast móc wszystko właściwy no dobrze to teraz panie Rafale, gdy pan zechciał spowodować że, zamykając oczy przenosimy się światy wysokich gór tego dwunastego Najwyższego deszcze to, gdyby pan opowiedział nam nie w całości, ale o fragmentach tych, które najbardziej nas porwą tej wyprawy to chyba nie będzie z 1 strony trudne, ale z drugiej strony będzie szalenie trudne Karakorum różni się od wszystkich innych masywów świata różni środki Majów, a i sam trekking pod górę też jest diametralnie inny idąc najpierw dłuższy rzecz brandu, a potem lodowca bal Toro i dzisiaj terenem absolutnie całkowicie dzikim pustynnym pozbawionym jakiejkolwiek roślinności i gdy w takim podana, ale skorzystamy z Lodzi korzystamy ze zdobyczy cywilizacji postaci zasięgu telefonii komórkowej, gdy możemy usiąść przy stale zamówić sobie obiad w jakim foteliku w przydrożnym tak w Karakorum ta karawana jest w całości zdana na to co ze sobą zabierzesz pisze w namiotach w miejscu, które sobie samemu bierzemy, gdzie widoki są po prostu nieprawdopodobne tak głęboko wciśnięta, a Dolina lodowca bal Toro, gdzie przewyższenia okolicznych szczytów najpierw ma się Blooma i potem mój tata potem już tych ośmiotysięczników zwrotnika czy zamykającego dolinę, a lodowca K2, które przepiękną piramidą wnosi się ponad c to Moreno, którą maszeruje no to wszystko powoduje, że właściwy człowiek czuje się jak takiej wielkiej Kamiennej bajce, a natomiast sam lodowiec bal Toro też burzy wszelkie wyobrażenia o tym co myślą ludzie, którzy tam jeszcze nie byli, bo tak naprawdę lodowiec pozbawione lodu prawie w całości przykryty jest skalnym rumoszem i tak rumosz wygląda tak, zwłaszcza rano kiedy, kiedy kamienie są mokre a jakby szło się taką krainą Tęczy, ponieważ wymieszane kamienie, a są najprzeróżniejsze ba czasami dziś fragmentem czarnym czasami dziś fragmentem białym, a takim granitowym jak nasz ciekawski g te czasem gdzieś się po odbijających słońce łupkach i właściwie to człowiek nie wie czy ma patrzeć pod nogi czy zadzierać głowę na chociażby szczyt ma się Blooma, który zbudowany jest takiego czerwonego marmuru i wtedy, kiedy słońce wschodzi albo zachodzi to wygląda tak jak było po prostu płoną, a słynna świetlista ściana Gaś groma czwartego to właściwie każdy człowiek, który kocha góry może rozłożyć sobie tam krzesła fotel liga pić należy go noc zagoni do śpiwora wtedy temperatura spada poniżej zera no i w tym wspaniałym trekkingu, który tak trochę nas oczywiście bo, bo jesteśmy pozbawieni tego, czego zacząłem nasze spotkanie, czyli od informacji nie mamy zasięgu telefonii związku z tym ten cały świat jego problemami zostają w tył, a ją staje się już taki trochę nieistotny na my docieramy pod górę stawiamy bazę wybieramy sobie miejsce, w którym chcemy spędzić następny miesiąc albo albo 2 miesiące budujemy sobie Platformę dokupując czasami do lodu, a do lodu, który czarny idąc przez bal Toro czasami widzimy ten lodowiec, który wychyla spośród, a właśnie tego skalnego rumoszu i czy zdaje sobie sprawę, że ten lud jest czarny oczywiście nieprawda, a ten Rodowicz przykryty kamieniami powoduje, że nie przepuszcza światła dlatego ten lud wydaje nam przed i taki upiorny zaglądamy gdzieś tam dopiekła, kiedy postawimy sobie namiot z takim skierowaniem wyjścia, bo na K2 albo na Concordię w zależności od tego na co chcemy się graficy dziennie, kiedy wychodzimy, a budżet wcielano, kiedy kładziemy się spać rozpoczyna się przygoda, a ta przygoda to SA chodzenie po ścianie w moim wypadku brodzika i z każdym metrem ten horyzont nam się trochę przesuwaj bo kiedy budzi się dzień, a staram się wspinać toczą, a ponieważ Karakorum co uważam jest takie twierdzenie ma ono Malika dobrze, że w Karakorum, a sytuacja globalnego ocieplenia, a nie dociera uważam to jest absolutna bzdura, a lodowce się topią topiące się śniegi lody obnażają kamienie zboczu góry, które spadają na wspinaczy i stanowią duże zagrożenie świadczącego 2018 roku na K2, kiedy nawet zimą spada wynikami nie musiała zakończyć wyprawę, a także wspinałem się na co i kiedy po 34 godzinach nocnej wspinaczki nagle ten horyzont po prostu się zapala robi się tak wykres elektrokardiogramu i różowy postrzępiony no toteż, czyli jak w bajce potem przez obozy pierwszy na położony we wspaniałym miejscu, a później wyżej, kiedy patrzymy z obozu drugiego właśnie na, a rzeka lodowca gol na inne, który dopływa do lodowca bal, który dalej biją się razem między tymi szczytami gotowe warto nawet taki duży facet, jakie może pierwszą gadać na potem jest atak szczytowy wtedy już jest wsi jest może nie to, że zabawa tylko ciężka praca 34 dniowego ataku szczytowego i niepewność czy uda nam się wejść na szczyt czy pokonamy swojej słabości czy gdzieś tam w kopule szczytowej jak wiedziałem wcześniej, że tam niemal in, że tam jest niebezpieczne czy człowiek znajdzie w sobie odwagę determinację wiele różnych pytań tak przez 1,5 miesiąca rozmawiając z samym sobą chyba osiąga się taki trochę, a stan, które osiągają buddyjscy mnisi, iż tam sobie medytuje tak to są bardzo dobre uczucia i myślę, że wędrowanie tak w dzikim terenie nawet bardzo surowym zostawia nas dobry ślad czy dobrze rozumiem mamy 1,5 minuty do skrótu informacji i pewnie rozwiniemy ten wątek już po nich, że taka wyprawa to jest też sztuka wyważenia gdzie, gdzie kończy się odpoczynek, gdzie zaczyna to ta ciężka robota, o czym pan mówi nowo pokusa jest duża, żeby jeszcze pozostać, żeby kontemplować i oddać naturze przede wszystkim, aby wejść na szczyt to trzeba bardzo dużo kalkulować to, o czym sam pan wspomniał, czyli prognoza pogody i przygotowanie się do wejścia na szczyt to jest dobra klimatyzacja to są okna pogodowe, więc mimo, że tak naprawdę wspinanie wysokich górach to składa się głównie z leżenia, bo wspinamy się przez 67 godzina przez pozostałe 1618 to po prostu leżymy w namiocie to jednak jest to ciężka bardzo bardzo ciężka praca na, a tym ciężarem jest właśnie wysokość, z którą walczymy o podpis nie ma jakichś strasznych problemów technicznych wspinaczkowych natomiast jest tam 1 w moim odczuciu bardzo niebezpieczna pułapka gładka samej grani szczytowej, która ciągnie się od roku sami aż do marszałka głównego i to jest przebywanie na wysokość powyżej 8000m przez kilka godzin, gdzie naprawdę nasza klimatyzacja pozwala nam, żeby tam tylko wejść trzeba byłoby szybko chodzić, a tego nie możemy zrobić jednak nagranie z dosyć długa za chwilkę wracamy do naszej rozmowy Rafał Fronia jest dziś naszym gościem wydłużony cykl podróże małe duże proszę byście państwo pozostali z nami oczekiwane naszej antenie Rafał Fronia jest naszym gościem łączyły się na powrót z bohaterem samotnej wyprawy na Broad peaku 19lipca panie Rafale słyszymy się ta Kotwica czemu pan opowiedział teraz naszym słuchaczom skali trudności poszczególnych wypraw, nawiązując też do akcji ratunkowej, której pisała mówiła cała Polska na Nanga Parbat coś co jest trudniejsze wtedy, kiedy działa się w adrenalinie, a może tu to jest taka adrenalina że, że trudno porównywać to w ogóle i ważyć co co kosztowało więcej sił koncentracji itd. może najpierw to trochę akcji ratunkowej, ponieważ dostępność mediów i transparentność tego co działo się na wyprawy na K2, a spowodowało to wielkie zainteresowanie wręcz całego świata wtedy, kiedy Adam z Denisem wyruszyli w ścianę kim szofera po to, żeby spróbować lat uratować Elisabeth Revol interesował się tym cały świat, a my tak naprawdę to trudno przypomnieć sobie jakąkolwiek wyprawę, gdzie nie było jakiejś akcji ratunkowej en w tym roku 2 dni po po moim wejściu na Szczecin kiedyś byłem w bazie dostaliśmy informację że, a wspinaczy z Rumunii jest sprowadzany, a w bardzo bardzo trudnym stanie, że właściwie, a to ratownicy, którzy zawrócili z drogi na szczyt, którzy poświęcili swoje pieniądze swój czas i ewentualne swój sukces po to, żeby sprowadzić nieznaną osobę twierdzą, że najprawdopodobniej nie uda się go uratować nie znalazłem żadnej wzmianki nie było o tym pisano nawet jak społecznościowych ani gdziekolwiek indziej po prostu takie rzeczy się dzieją wtedy, kiedy na górze przebywa ile osób te wypadki się zdarzają i wydaje się, że jest naturalny to, że każdy każdy wspinacz, który widzi, że dzieje się coś złego no po prostu rusza na pomoc swojemu nawet nieznanemu, ale jednak jednak koledzy także te wypadki w górach zdarzają się dosyć często będą zdarzały się często jeśli nie częściej bo, a to, o czym wspomniałem, czyli zmiany klimatyczne powodują, że góry stają się bardziej niebezpieczny niż kiedyś one się po prostu rozpadają na naszych oczach wiele dróg wspinaczkowych w górach wysokich, które MO emocjonalna cały wspinaczy 203050 lat temu teraz jest już niemożliwe do powtórzenia właśnie ze względu na znikające, a pokrywę lodową która, która jest spoiwem dla takiej góry i zostaje w tych ścianach skalnych tylko wyłącznie kruszy zna, która nie daje żadnych gwarancji asekuracji, a jest to po prostu zbyt zbyt niebezpieczne, że takie akcje ratunkowe, a zdarzają się ciągle myślę, że będą się zdarzać dopóty dopóki będziemy te góry wysokie jechać natomiast ten, mimo że każda wyprawa tak naprawdę ma bardzo podobny przebieg to jednak niesie ze sobą wiele różnych emocji i za każdym razem nawet jeśli na takiej górze jak Grotniki już byłem 3× za każdym razem jest to po prostu wielka przygoda nie wiem czy tam jest dużo adrenaliny podczas całej wyprawy, bo jednak są takie momenty wyciszenia, ale za każdym razem jest to po prostu wspaniałe przeżycie, bo jedziemy tam przede wszystkim, dlatego że jest naszą pasją czy tymi słowy próbuje nas pan przygotować na to, że już za kilkanaście kilkadziesiąt lat nie będziemy w ogóle słyszeć z wyprawach wysokogórskich zakończonych sukcesem, bo po prostu nie będzie ze względu na zmieniający się klimat, o czym pan mówił na Lesznie natomiast próbuje powiedzieć staże musimy zmienić podejście musimy zmienić sposób myślenia i tym śladem idą już, że różne wyprawy i naszym planem na przyszły rok moimi moich kolegów jest powrót na Nanga Parbat, ale nie w sezonie letnim nie wtedy, kiedy właśnie gorąca tylko chcemy wrócić tam w sezonie jesiennym dotychczas Karakorum przede wszystkim 1 głównym sezonem był sezon letni po naszej wyprawie zimowej na K2, ale po nastała moda na wyprawy zimowe w kolejnym roku przecież była wyprawa rosyjska wyprawa lexa ikona w kolejnym roku pojechali tam na pasty Szerpowie i była też wyprawa komercyjna było byli klienci, którzy zapłacisz za to że, że zostaną zabrani na wyprawę wspinali się tam zimą byli wtedy Polski o walce Rodrigo Pereira i Magdalena Gorzkowska także ten sezon zimowy stał się, mimo że ułożony zatrudni niebezpieczny stał się modny natomiast powoli zaczynają się pojawiać wyprawy jesienne wtedy, kiedy jeszcze nie będzie tak trudno jak zima natomiast nie będzie już tak gorąco jak przez nieletnich także zmienia się sposób podejścia wspinaczy, którzy będą szukać trochę bezpieczniejszego czasu panie Rafale najlepsza dziwi są informacje, że wysyła pan SMS-y do bliskich albo też ludzi, którzy interesują się pańskim wyprawami osiągnąłem szczyt i kończy to wszystko zdaniem wciąż żyje, a tak traw Bach byłoby ostatnią rzeczą, którą bym zrobił byłoby napisanie SMS-y ze SMS-a ze szczytu nawet jest w czasie tak dobrej pogody jaką, jaką miałem w tym roku to jednak po zrobieniu kilku zdjęć nakręcenie 1 krótkiego filmu trzeba było z tej góry jeszcze zejść, a na wszelki kontakt z UE najpierw rodzina, a był z obozu drugiego a kiedy na poczułem się względnie bezpieczny kiedy, a wszystko, bo okej także oszust partacz media w szczycie nawet nie miałem ze sobą komunikatora, bo jednak to jest 300400 g takiego inny widział w ogóle postanowiłem wspinacze, a w taki w naszym żargonie lali ten fakt czy nie zabrałem ze sobą obozu trzeciego w nocy plecaka miała pod kombinezonem pochodem tylko Camel PKS z piciem, bo jednak to nawadnianie jest szalenie ważne na właściwie poza kilkoma tonami czekanem nie była sobą kompletnie nic nawet nie pomyślałem o tym, żeby zabierać ze sobą telefon, a czy właśnie komunikat panie Rafale czuje niedosyt oczywiście pan już nam tutaj mówił, że pan niczego nie musi mi o tym i to dobrze, bo niewielu takich ludzi na świecie, ale zdanie Urubko ma profil na Instagramie wrzuca tam bardzo ciekawe treści, a pan nic może zmobilizujemy pana do tego dobrze obiecuje, że próbuje się tego nauczyć, mimo że aż o przyszłości nie myślałem no i Instagramie natomiast na pewno myślałem o przyszłorocznej wyprawy, więc będzie, o czym pisać, bo jednak w górach pisze bardzo duża, a na będziecie się dzielić się z czytelnikami, ale to jest jakaś jakaś przyszłość dla mnie panie Rafale tym samym poprowadził nas pan do kolejnych tematów, które chcemy poruszyć mianowicie pańska działalność Pisarska, ale też inna sportowa też ekstremalna, bo jest pan również maratończykiem jeździ pan na rowerze to nie kilkadziesiąt kilometrów na znacznie więcej co pana kręci najbardziej jak Antos wszystko robi pan na to czas wydaje mi się, że każdy ma na to czas moim głównym środkiem transportu do pracy, kiedy pokonuje ten naj krótszym o możliwym odcinku to jest 8 km to tym środkiem komunikacji są własne nogi, kiedy biegnę albo rower wtedy wybieramy kosz dłuższą trasę jeśli tylko pogoda zezwala i nie mam żadnych ważnych spotkań to po prostu biega albo jeżdżą rowerami wystarczy wstać godzinę wcześniej i ten czas zawsze znajdzie natomiast to jest chyba nauk nad najmłodszych lat, kiedy trenowałem bieganie to ten wysiłek sprawia, że czułem się z tym bardzo dobrze no właściwie tak jak alkoholik, który niechętnie sobie na początek dnia jakiś dawki tego co napędza takie kraje jak zdarzają się takie dni, kiedy nie mogę iść pobiegać nie mogę trochę się zmęczyć to czuję właściwie już ma umierał, więc trzyma mnie to przy życiu i sprawia mi wiele wiele frajdy, chociaż wielu ludzi pokaż była mówi kopie, ale przez bieganie jest nudne, gdy biegniesz SEK Karkonosze zdarza mi się jechać do Szklarskiej Poręby na jej przed ruszać albo taki marsz obiegiem przejść całe całe Karkonosze żona przyjeżdża na Przełęcz 3 okres po drugiej stronie nie stamtąd odbiera witam procentami gdzieś po co wyłazi co tydzień na Śnieżkę albo czasami 2× dziennie z prawem to frajdę po prostu chyba nie da się tego wytłumaczyć żaden sposób też obawiam się z nałogiem obawiam się zapytać czy w jaki sposób dotarł pan kiedyś do naszego studia z Jeleniej góry w Tychach tak jak zapewne wyciągi nie pamięta, ale miałem taką przygodę w ubiegłym roku, kiedy był kręcony film tu o Krzysztofie wielickim i zostałem poproszony, żeby tam przyjechać, żebyśmy byli takim tłem witający Krzysztofa wdową dalej miałem się zameldować czternastej gdzieś tam w niedzielę jak dzwoni do Krzeszowic czy dobra czy będą 14 przejadę rowerem krzyczeć po miał pociąg 2 dni później wyjechałam stąd rowerem 2 dni później melduje się wielickiego w rękawicach i on otwiera drzwi i patrzy na mnie ja faktycznie przyjechał rowerem tym samym, że facet zemdleje wpisał, że Szala do końca, a boksie zawsze powtarza, że przez całe życie nie przebieganie km mimo to zdobył koronę Himalajów Karakorum dobrze to pańska działalność Pisarska może też w takim telegraficznym skrócie przypomnijmy coś wyszło spod Pańskiej ręki Potkańskiego biura, a teraz proszę też zapowiedzieć, dlaczego pan się przymierza panie redaktorze przede wszystkim przymierzam się do wydania efektu pandemii ich przez 2 lata ograniczeń pozwoliłem sobie zabrać trochę dalej niż książki reportażowe Otóż właśnie skończyłem pisać piąty tom powieści historycznej takiego romansu awantur nie, ale motorniczego pt. Reden jest to nazwisko hrabiego von Reden, który założył, a takie wspaniałe założenie parkowe tu niedaleko Jeleniej góry, a u podnóża Karkonoszy w Bukowcu, a i czasy napoleońskie początek dziewiętnastego wieku zawsze pasjonowały, więc wymyśliłem historię wielkiej miłości i umiejscowił ją właśnie tutaj w Bukowcu, a więc szansa, że w tym roku jeszcze 1 się okaże natomiast jestem już po rozmowach z wydawnictwem SQN i będziemy wydawać skalnego pielgrzyma to będzie relacja z 3 wypraw z ostatniego rocznika, gdzie będąc samemu bardzo dużo pisałem, a wspaniała wyprawa, a na 80 lecie zdobycia Nanda DEV iść trzeba przez Polaków jeszcze 3009. roku, kiedy to z Jarkiem kadry szlakiem, a jeszcze kilkoma kolegami pojechaliśmy, a indyjski Carvajal ni tam wspinaliśmy się z fajnymi skutkami szczyt został zdobyty i tak wiele ciekawych, a w moim odczuciu, a takich słów zostało przeze mnie napisanych, a i to co rozpala wielu, czyli wycieczka pod Mont Everest dla mnie trekking pod Mont Everest, mimo że zdecydowanie inny niż pod K2 zawsze był takim nośnikiem pozytywnych myśli chciałbym się tym podzielić właśnie z mojej ostatniej próby dotarcia tam właśnie pod Everest później gdzieś tam w górę także będzie myślę, że jeszcze przed wiosną u schyłku zimy książka od tytułem skalny pierwszym panie Rafale też pewnie zadawałem panu pytanie, ale z pewnością wielu naszych słuchaczy które, którzy słyszą pana po raz pierwszy z zadań oni sobie pytanie kim pan właściwie jest pisarzem czy himalaistą czy człowiekiem, który nie umie żyć bez ruchu jak pan określił siebie, gdyby przyszło to panu konstruować taką notkę biograficzną dla Wikipedii np. w nie mam zielonego pojęcia kim jestem zawsze powtarzam, że jestem jeleniogórzanie dnem godne tu jest moja tożsamość stan się wywodzę tu mieszkami i w bardzo chcę tutaj rzecz natomiast wydaje mi się, że jestem takim nomada, który jednak ma swój dom, bo bardzo, że podróżujemy razem z żoną gdzieś pukamy się po świecie jak tylko mamy trochę czasu to postaramy się gdzieś wyjeżdżać wcale nie muszą być na podróże dalekie, bo wbrew pozorom bliska podróż też może być bardzo emocjonującej i można tam przeżywać wiele wspaniałych chwil także podróże są czymś co mnie napędza i nie muszą być te podróże górskie czasami zdarza nam się wszcząć jakąś łódkę czasami i jest to kampera czasami po prostu jakiś daleki kilkugodzinny spacer, a tam przede wszystkim, gdzie jest mniej ludzi, gdzie jest cisza spokój, bo to nam się bardzo podoba, więc ci ja jestem nie wiem nie mam zielonego pojęcia jeszcze się tego nie dowiedziałem może to jest to pytanie, które sobie cały czas, zadając gdzieś w podróży to pytanie poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie powoduje, że wciąż się chce, a tego bardzo się zawsze bałem, że kiedyś przestanie chcieć kupię sobie kapcie w ciążę z piwem przed dalej będę siedział w bezruchu to byłaby dla mnie już w śmierć, a wyprawa najbliższa najbliższa wyprawa to jest krótki rejs z Sycylii na archipelag wysp Liparyjskich bardzo chciałem zobaczyć tam boli, a kiedyś marzyłem, że kupuje sobie tam dom i na starość siadam było podczas powrotu z jednej z wypraw tak sobie idąc SS samotnym parkingu próbują czymś zająć myśli żyłem sobie właśnie o tym, że jako stary dziadek siadam sobie tam właśnie na tej stronie boli mam winnicę i patrzę na to morze tyrreńskie, za którym zjeść dymi 1, o czym otarłem dodali włączam CNN pierwszą informacją, którą otrzymałem na pasku to było to, że Strom boli wybuchła spaliło się, lecz dało im Hole jeszcze tego domu nie zbudowałem już spali w no tak się stało kilka dni temu, że kupiliśmy bilety polecimy na Sycylię tam przesiądziemy się na żeglarskiej popłyniemy nastąpi zobaczy jak to wygląda na własne oczy nie tylko, w jakich marzeniach Rafał Fronia himalaista uczestnik wielu wypraw w góry najwyższe także zdobywca Broad peaku 19lipca samotnej wyprawie był naszym gościem dziękuję panu bardzo za to powiedzieć zwykle dziękuję bardzo, i przyłączam się na odbiór będę słuchał dziękujemy bardzo państwu polecamy to samo za chwilę informacji Radia TOK FM później wracać będziemy do tego co dzieje się na Odrze proszę byście państwo pozostali z nami jest niedzielny magazyn Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PODRÓŻE DUŻE I MAŁE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA