REKLAMA

Kolejna ofiara prawa aborcyjnego w Polsce. Czy ktoś odpowie za śmierć 34-letniej Justyny?

Biuletyn rewolucyjny
Data emisji:
2022-08-17 19:20
Czas trwania:
13:00 min.
Udostępnij:

W jakich okolicznościach doszło do śmierci 34-latki w ciąży? Dlaczego lekarze czekali na poród obumarłego płodu? Co prokuratura ustaliła w tej sprawie? I czy lekarze, którzy wstrzymują się w podobnych sytuacjach z decyzją o aborcji do ostatniej chwili, mają rzeczywiście czego się bać?

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
biuletyn rewolucyjne przy mikrofonie Małgorzata Połczyńska to jest biuletyn rewolucyjne naszą gościnią jest teraz mecenas Jolanta Budzowska z kancelarii Budzowska Fiutowski i partnerzy dzień dobra tym nowy znamy kolejną ofiarę zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce jest nią 34 letnia Justyna, która zmarła z powodu sepsy w listopadzie 2020 roku, gdy trafiła do placówki jej życie była już wtedy zagrożone, ale lekarze zwlekali z przeprowadzeniem aborcji chcieli doprowadzić do Rozwiń » naturalnego porodu środki, które miały go przyspieszyć nie działały wystarczająco szybko no i finalnie kobiety rozwinęła się infekcja, która doprowadziła do śmierci pani zajmuje się tą sprawą czy ktoś odpowie za śmierć tej kobiety tak zajmuje się tą sprawą ma obecnym etapie trudno jest jeszcze przesądzić czy trwające postępowania doprowadzą to po pierwsze, ustalenia, że doszło do błędu medycznego, a po drugie do ustalenia w jakim mechanizmie doszło do śmierci pani Justyny i czy, jakimi środkami można było temu zapobiec w tej sprawie chodziło o to, że pani Justyna zgłosiła się do szpitala z powodu odpływania płynu owodniowego stwierdzono bezwodzie, a zatem nie było szansy na przeżycie dla płodu jednocześnie narastały składnik wykładnik stanu zapalnego, czyli wiadomo było, że jest realne zagrożenie sepsą i wstrząsem septycznym, a wg naszej oceny mojej i męża zmarłej pacjentki nie monitorowano odpowiednio tego stanu po pierwsze, a, a wielka była praktycznie pozostawiona sama sobie przez całą noc, kiedy sytuacja zaczęła się dramatycznie pogarszać dopiero wtedy do do lekarzy doszli do wniosku, że ta ciąża nie ma szans na utrzymanie, a zatem należy za zwykłą zdecydowali o zakończeniu ciąży, ale jak pani powiedziała do całego tego procesu przystąpiono dosyć spokojnie bez, jakby świadomości czy bez odpowiedniej wagi przełożonej do tego, że życie pani ten praktycznie już było bardzo mocno bezpośrednio zagrożonej trzeba było działać szybko trzeba było przystąpić do terminacji ciąży jak najszybciej, a jednak na spokojnie i edukowano port, dlaczego trudno powiedzieć, dlaczego nie mamy w tej sprawie, a dowodów na to co kierowało lekarzami no ale pakt jest taki, że wtedy, kiedy życie pani Justyny było bezpośrednio zagrożone, czyli teoretycznie aborcja była dopuszczalna jednak tej decyzji długo nie podejmowano i te sprawy przyspieszyły dopiero wtedy, kiedy drodze badania USG stwierdzono, że płód obumarł, a tak nadal do poronienia minęło prawie 5 godzin wywoływanego w sposób naturalny nie poprzez dokonanie zabiegu tak ten poród indukowany oksytocynę, a nie podjęto decyzję o cięciu cesarskim to wszystko doprowadziło do tego, że tak, że pacjentką w momencie poronienia była praktycznie w stanie ciężkiego wstrząsu septycznego i jej życzeniu udało się uratować potem podejmowano oczywiście jakieś działania medyczne zmierzające do ustabilizowania stanu, ale wezwane na pomoc anestezjolog praktycznie rozłożył ręce już nic nie było od lat nie można było zrobić mąż zmarłej zawiadomiły prokuratura ta w listopadzie ubiegłego roku postanowiła umorzyć śledztwo co teraz obecnie dzieje się z tą sprawą się potoczyło się rzeczywiście blisko 2 lata zakończyła się umorzeniem tak jak często kończą się śledztwa w sprawie o błąd medyczny niestety tutaj dla śledczych rozstrzygające są opinie biegłych a, a te bywają mniej lub bardziej wyczerpujący mniej lub bardziej merytoryczne w tej sprawie w naszej ocenie opinii biegłych, a 2 i wydane w tej sprawie nie doprowadziły do wyjaśnienia podstawowych zarzutów istoty sprawy, czyli wpływu zakażenia ich wpływu błędnych decyzji odnośnie antybiotykoterapii odnośnie monitorowania tego zakażenia na śmierć pacjentki skupiono się na praktycznie nieistotnych szczegółach i korzystający można powiedzieć z pretekstów, jakie dały opinii umorzono postępowanie, a ta decyzja niestety na dziś jest nieodwracalna czekaliśmy na w rozpatrzeniu zażalenia przez sąd, ale okazało się, że z uwagi na to, że mąż pacjentki działał w tamtym czasie sam doszło do pewnych błędów formalnych sąd nie mógł merytorycznie rozpatrzyć zażalenia bardzo szkoda, bo być może, gdyby ta sprawa wróciła do prokuratury i dzisiaj byłaby innym etapie korzystają potem z tych środków, które nadal ma w ręku poszkodowany, czyli ma pani Justyny próbujemy udowodnić rację na drodze cywilnej czyli, dochodząc odszkodowania dla poszkodowanych przede wszystkim dla syna pani Justyny, a dodatkowo sprawdzają się rzecznik praw pacjenta i tu pokładam duże nadzieje, ponieważ rzecznik praw pacjenta bardzo skutecznie działa w obronie praw kobiet w obronie praw pacjentek ciąży i podczas porodu, a ma dosyć duże możliwości w zakresie ustaleń naszym wyrzutem w tej sprawie jest m.in. właśnie naruszenie praw pacjentki, czyli prawa do leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną i prawo o prawo do działania starannie i odpowiednim czasie przez lekarz to nie jest ona zmarła tak jak mówiłem na początku w listopadzie 2020 roku teraz mamy 2022, dlaczego dopiero teraz też sprawa wychodzi na światło dzienna jak wspomniałam o śledztwo zajęło blisko 2 lata potem i mąż pani Justyna oczekiwał na rozstrzygnięcie sądu karnego w zakresie zażalenia na umorzenie postanowienia śledczych po i teraz nabrały tempa te 2 inne drogi czy też 2 inne postępowania, które chciałby pan ma pani Justyny, czyli postępowanie cywilne i postępowanie przed rzecznikiem praw pacjenta myślę, że zawsze jest dobry czas, żeby o takich sprawach mówić pani reprezentuje też rodzinę pani Izabeli z Pszczyny, która zmarła z kolei w 2002. tygodniu ciąże i do szpitala trafiła z powodu odpłynięcia płynu owodniowego lekarze tu także wstrzymywali się z podjęciem decyzji co do aborcji do czasu obumarcia płodu na finalnie pani Izabela zmarła na jakim etapie jest ta sprawa to sprawa rzeczywiście są bardzo podobne bardzo podobne lub punktu widzenia tego, że nie doceniano zagrożenia życia matki i w zasadzie wokół tych sprawach przekładano fakt ciąży MAK MAK dobre matki od niej życie, a sprawa pani Izabeli toczy się sprawnie i można powiedzieć, że jest na końcowym etapie śledztwa to znaczy o sprawie zostały już wydane w 2 o opinię odnośnie oceny czy doszło do błędu medycznego i w najbliższym czasie będą stąd podejmowane stosowne decyzje przez prokuraturę ja niestety nie mogę w tej sprawie mówić o szczegółach, ponieważ dopóki toczy się śledztwo informacje dotyczące szczegółów są objęte tajemnicą śledztwa, gdy dowiadujemy się o kolejnej ofierze tego, że w Polsce zostało zaostrzone prawo aborcyjne pojawiają się od razu takie głosy, że lekarze boją się przeprowadzać aborcję ze względu właśnie na te obecne przepisy prawne na pytanie czy ten lęk znajduje w jaki sposób swoje uzasadnienie w rzeczywistości to znaczy czy rzeczywiście dochodzi do takich sytuacji, że lekarze mają problemy w związku z tym, że zdecydowali o aborcji w przypadku, gdy było zagrożone zdrowie lub życia kobieta, bo tutaj mówimy też w takich sytuacjach prawda paradoksalnie w mojej ocenie nie lekarze takich problemów rzeczywistości nie mają co nie oznacza, że nie obawiają się kłopotów prawnych i nie pamiętajmy, że i sytuacji pani Justyny i sytuacji pani Izabeli przesłanka zagrożenia życia kobiety i zdrowia kobiety była cały czas aktualne, czyli lekarze mogli podjąć decyzję o aborcji terminacji żywej ciąży w sytuacji, kiedy prawo i stan kliniczny pacjentki na to pozwalał, a tego nie zrobili teraz kwestia przepisów dopuszczalności aborcji to jest kolejne pytanie co ich wstrzymywało czy wstrzymywała ich racjonalne bądź nieracjonalna obawa przed odpowiedzialnością za nielegalną aborcję czy też wstrzymywało ich ich wyobrażenie o możliwej odpowiedzialności prawnej Jania nie odpowiem na to pytanie, dlatego że motywy, które stoją przed za decyzjami lekarzy najczęściej pozostają dla nas nieznane one w niektórych sprawach się pojawiają zeznania np. lekarzy składanych jako świadkowie, a w niektórych nie mamy na stole fakt tak jak jest, czyli nie dokonano aborcji, a powinno się było terminować ciążę, bo życie matki było zagrożone to zagrożenie się ziściło osobiście uważam, że złagodzenie przepisów aborcyjnych na pewno zapobiegłoby takim sytuacjom i te śmierci czy też zagrożeniu życia wielu kobiet dziś to nie tylko takie sytuacje jak pani Justyny czy pani Izabeli, ale np. zgłaszają się do mnie pacjentki, które miały ciąży bliźniaczej przy cięciu cesarskim albo przybliżenie po cięciu cesarskim taka ciąża po pierwsze, jeżeli chodzi o możliwości rozwoju jest dyskusyjna po drugie, jeżeli chodzi o zagrożenie życia kobiety o może być bardzo poważnym problemem, bo może wciąż rozwijające się kierunku Blizne spowodować trudne do przewidzenia niekontrolowane pęknięcie macicy krwotok i często śmierć i takie sytuacje się zdarzają, ale każe często wolą mówić kobietom ocieka my wciąż może się utrzymać albo wręcz nie mówią o zagrożeniu, czyli właściwie uprzejma uprzednia Pawia ją kobiety w takich sytuacjach, decydując w, jakim stopniu Zanie po to, żeby uniknąć konfrontacji z sytuacją tak to ja podjąłem decyzję o terminacji ciąż mecenas Jolanta Budzowska z kancelarii Budzowska Fiutowski i partnerzy była naszą gościnią bardzo dziękuję dziękuję bardzo, dziękuję panie dziękuję państwu to było bilety na rewolucyjne Małgorzata Połczyńska do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: BIULETYN REWOLUCYJNY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA