REKLAMA

Słońce śpiewać mi każe... gość: Elżbieta Jogałła

OFF Czarek
Data emisji:
2022-08-19 10:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
37:59 min.
Udostępnij:

O "Poemacie o Rodanie w XII pieśniach" Frederica Mistrala opowiada jego tłumaczka Elżbieta Jogałła

POLECAMY KSIĄŻKI

Poemat o Rodanie w XII pieśniach
Frederic Mistral

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry Cezary łasiczka witam państwa bardzo serdecznie i zapraszam na dzisiejsze spotkanie dzisiaj piątek, a więc będzie poezja poezja wyjątkowa zresztą co piątek jest pozycja wyjątkowa, ale dzisiaj szczególnie wyjątkowa państwa moim gościem jest pani Elżbieta Gała romanistka tłumaczka dyplomatka dzień dobry witam panią bardzo serdecznie dzień dobry witam państwa witam pan tłumaczka to jest ważne, żeby dzisiejszego spotkania, dlatego że będziemy rozmawiać o Rozwiń » poemacie o rozdanie w 12 pieśniach autorem jest Frederick Mistral za chwilę wyjaśnimy imię, a ta książka ukazała się nakładem wydawnictwa Austeria więc, zanim do poezji przejdziemy warto poznać kontekst, bo kontekst jest tutaj wielowymiarowy po pierwsze w Frédéric Mistral także jako Frederick występuje za chwileczkę pani Elżbieta biegała wytłumaczy, skąd to wszystko się wzięło po drugie mamy Prowansja i cały wątek prowansalski, który się przewija po trzecie mamy też język, aby jak co niektórzy dialekt prowansalski, który pani Elżbieta biegała zna doskonale, bo z niego też tłumaczyła poemat o podanie także wątków wiele chyba warto też wspomnieć przypomnieć postać pana Adama Wodeckiego znawcy chyba Prowansji i też osoby, która współpracowała z panią przynajmniej w tej początkowej fazie Adam Wodnicki był w ogóle pomysłodawcą tego tego przedsięwzięcia powiedział kiedyś wzięłaby się za ten poemat to zadanie ministra Valencia mu na to mówię tutaj, jakbyśmy kazał boską komedię tłumaczyć nie ma mowy nie będę tłumaczy dlatego w ogóle nie umiem wiązane spróbujesz zobaczysz no ja rzeczywiście spróbowałam pierwsze 2 pieśni posłałem mailem potem żeśmy rozmawiają widzisz widzisz dobrze idzie na, a potem on niestety zmarł i ja już nie mogłem z tego wy tego przedsięwzięcia wycofać, bo to jednak jest książka, która ma, która ma imię 350 stron dwujęzyczna, czyli powiedzmy 150, ale 150 stron wiersza to jest strasznie duże obciążenie to jest trudny wyczyn, a poza tym to jest taka epoka inna i trzeba się było nią wgryźć nie popadając w jakieś takie, a archaizmów wanie zbytnie i tu się to się wydaje najtrudniejsze, bo jeżeli chodzi o ministra lat on był przekładany na Polski są 2 przykłady Milejewo to jest poemat, który dostał Nobla i tego się w ogóle nie da czytać to jest tak tak archaizm chowane tak się wtedy tłumaczyła to było pierwsze tłumaczenie, bo od razu po Noblu drugie było trochę później, ale też nie do nie do zniesienia, więc pomyślałem sobie, że nie mogę wpaść coś takiego, żeby temu ministra jeszcze nie dołożyć jakieś gorszych i w, że takie rzeczy od razu z państwa to jest na razie, bo mistrali został właśnie w Polsce kompletnie niesłusznie zapomniany jedyna taka książka, która jego, która wyszła, która jest świetnie przetłumaczone przez Ania przez panią Annę Ludwikę Czerny i to to są jego wspomnienia młodości to nie jest poezja, ale to jest rzeczywiście bardzo książka, która nam pokazuje życie wtedy na tych wielkich farmach Prowansji tam się ministra urodził był synem takiego bogatego no to nazwalibyśmy farmera wieśniaka hodowcy i niewielkie gospodarstwo, ale bardzo wykształconym, bo on po prostu ojciec wysłał do szkół kolejnych i ministrów, którzy się urodził w 1800 trzydziestym roku z pięćdziesiątym drugim roku z przyjaciółmi założył Stowarzyszenie Feliks Brus, czyli on miał 22 lata jak zaczął walczyć o odrodzenie języka profesorskiej prowansalskiego największy rozkwit w epoce Trubadurów i to były piękne poematy pisane poprowadzą Polskę, a potem ten język z literatury pisanej znikł kompletnie był mówiony był językiem mówionym na całym tym obszarze ale, ponieważ to były dość odległe wioski inna była komunikacja to się te dialekty po w jak to powiedzieć pozmieniały także nas mówiono, że w tamtych czasach jak dwójka brała ślub odległy 2 wniosek był potrzebny tłumacz, żeby było na pewno, że ta przysięga, bo pewne, że przysięga jest ważne ciekawe co po ślubie no właśnie poślubi jakoś musieli dowiadywać, ale tu brzmi w tym poemacie rodami jest taki fragment jak się zaleca marynarzy na dziewczynę ona mówi co, żebym tam siedziała z tymi ludźmi, którzy w tym takim dziwnym języku mówią to jest od pewno w nie wiem 30km dalej, więc to to wszystko pokazuje nam jak to jak to się, działając z grupą przyjaciół stworzył Towarzystwo Felin euro, żeby w skrócie powiedzieć i zaczął walczyć o odrodzenie języka prowadzę polskiego wraz z tymi przyjaciółmi pisał już wtedy od razu taki młody pisał jakieś poezji poprowadzi Serb, z czym jeżeli dobrze pamiętam to on stał na stanowisku, że nie powinno się walczyć o unifikację raczej o to, żeby każdy pisał w tym swoim tak jak, ale raczej różnorodne rano był wtedy zakaz, o ile pamiętam był zakaz w ogóle uczenia prowadzą polskiego w szkołach był nakaz uczenia wszystkich po francusku to był, jakby i francuski dla nich narzuconym językiem i oni i oni mieli świadomość, że to jest nie tylko sprawa języka czy czy ich, żeby napisać to co oni chcą napisać w języku, którym mówią, ale również zachowanie kultury i odrębności kulturowej tych całych regionów i wraz z przyjaciółmi opisał poprą SLD PiS poprowadzę polską i wydawał książki, ale jednocześnie sam tłumaczone francuski tłumaczył je tak, że tak powiem jak to powiedzieć z grubsza i ktoś mi powiedział nawet z Francuzów, którzy się magistrem zajmował pan, że minister chyba umyślnie źle przetłumaczył na francuski panie matura dali, bo jemu chodziło o to, żeby ludzie zrozumieli, ale zależało, żeby czytali poprawa sars-cov to zupełnie inna melodia to jest język, którym bardzo dużą bardzo duża włoskiego w taki pozna kształt ceny przez przez z przestępcą lekarz właśnie tylko ustny, który istniał i Mistral takim największym dziełem właściwie on powinien dostać Nobla nie za milę i tylko za ten za słownikiem języka ze słownika języka profesorskiego, który jest fenomenalny, który jest niezwykle dokładny, który do dziś funkcjonuje jako najważniejszy słownik języka języka profesorskiego, który zresztą na szczęście jest internecie można go znaleźć każdy sława i świetne świetnie zrobiony, bo łatwo się środka, czyli jak pani z reklam na ten język prowansalskim mówi pani kursie przyznał włoski francuski, więc w ogóle z nami na nas do aktora nie tak nie jest ja do FR tłumaczą francuskiego, ale potem zaczęłam się zagłębiać w różne nieścisłości i różne szczegóły i idzie tutaj moje 2 pobyty w Ariel, gdzie ten język jest kultywowany i gdzie ministra jest bardzo ściany i jest Towarzystwo przyjaciół ministra, ale itd. i to mi szalenie pomogła tam poszłam do pani takiej, która uczy prowadzą polskiego, żeby mi przeczytała to prowansalski jak to brzmi, bo przecież my mamy napisane, ale jak to się wymawia częściej sąd odrębna sprawa to jeszcze zupełnie inaczej i wtedy zdecydowałam, że to będę robić z nas związkowcem tak jak to jest napisane poprowadzi sam po francusku tego metrum w ogóle nie zachował i no i starałem się jak mogłam staram się jak mogłam chciałam, żeby się dało czy też, żeby to, żeby to było atrakcyjne również dla współczesnego dla współczesnego czytelnika za chwileczkę współczesny czytelnik Czytelniczka tym mieli okazję ocenić, a ja dodam, że tak jak pani wspomniała wydawnictwo Austeria wydało na tempo mat w 2 językach, więc jeżeli ktoś chce także w języku prowansalskim sobie poczytać to nic nie stoi na przeszkodzie my powrócimy do naszej rozmowy po informacjach Radia TOK FM państwa moim gościem pani Elżbieta Gała romanistka dyplomatka i tłumaczka dzisiaj Frédéric Mistral poemat o rozdanie 12 pieśniach państwa i moim gościem jest pani Elżbieta Gała dyplomatka romanistka i tłumaczka dodam jeszcze, że w marcu tego roku prezydent Francji panią matką uhonorował panią Elżbietę Orderem Legii honorowej za całokształt za wybitne tłumaczenia z języka francuskiego pewien włoski nie tak bardzo się podawał ale, ale francuski tak tt w ex Rh krew gratulacje dziękuję bardzo, i pewnie prezydent Francji nie podejrzewał, że jak to dobrze ująć no właśnie widziała pani wbrew interesom Francji rozumie, że Francuzi próbowali tych biednych pasa czy tak z Francuz no właśnie, a tymczasem ministra mówienie nie damy się piszmy poezję prozę i zachowujmy ten nasz język tę naszą kulturę, bo to jest ważne w tak no i myślę, że ziemi Realowi się to udało, dlatego że jednak dzisiaj do tej pory są pisarze prowansalski, którzy piszą poprawa sars-cov z tego okresu ferii bruk, czyli właśnie tego Stowarzyszenie założone przez ministra i przyjaciół zostało bardzo dużo dzieł literackich ważnych i wspaniałych myślę, że ta książka jest tu jeszcze chciał wrócić do Adama Rudnickiego, bo w tryptyku meksykański im myślę, że dlatego jego fascynacja strachem była taka głęboka z ministrami podobne spojrzenie naprawa się jak Adam Wodnicki lub Adam Wodnicki podobne jak ministra on szedł sobie ulicą i widział to co się działo tam dawni co się działo za czasów rzymskich co się działo za czasów prac profesorskich przed narodem i widział słonie Hannibala, które przechodzą przez rzecz, ale tutaj ta opowieść to jest opowieść jak Dunaj w Gryficach i płyniemy wzdłuż rzeki od regionu aż do OKE to jest bardzo blisko delty Rodanu i ujścia i widzimy wszystko co się dzieje wokół widzimy dawne wydarzenia historyczne widzimy armię napoleońską i widzimy Hannibala widzimy Rzymian widzimy władców królów francuskich i Diany spłat widzimy to wszystko co się działo, a jednocześnie on pokazuje w tej chwili już nieistniejące zawody i rzemiosła i zajęcia tamtego ludu widzimy wpływający mu inny np. zastanawiam się dla po co pływające młyny, ale może chodziło o napędzanie no o, dlaczego one musiały pływać można było napędza nie wiem, dlaczego wpływały w c wpływające młyny zafascynowały w każdym razie w widzimy rybaków widzimy tych, którzy raz mają drobny handel przeważa, którzy sprawiają drewno czy ludzie to są on ich nazywa to są ludzie rzeki to są wszystko ludzie, którzy żyją z daną ist całe ich istnienie działalność jest w danym związane przy czym on pokazuje jeszcze obrzędy i religijny no święto Świętego Mikołaja patrona rzeki tak dalej, ale także pokazuje nam pogańskie ryty kult mitry tam jest bardzo piękny kawałek sadzawce wtórne, który jest jeszcze do tej chwili zachowany rzeźbami tres na Kamieniu cała opowieść wraca do do starożytnych do starożytnych rzymskich legend legend opowieści i myślę, że to jest takie patrzenie przez dym, bo turysta przyjeżdża do Ars chodzi ulicami odpowiedzi miasteczko prowansalskie natomiast on jakby wodniczki, ale także ministra patrzyli się w głąb widzieli to co się tam kiedyś działo jednocześnie nie wcześniej fascynujące w tym temacie jest to, że czytając człowiek jak gdyby wchodzi w dzień i noc czuje zapach tych wszystkich roślin ziół, o których ministra pisze widzi te wszystkie zwierzaki fauna Flora nas otacza jakiś turecki jakiś taki jakiś siedziby lub po prostu no i nagle jesteśmy w samym środku akcji można tak opowiadać, a oprócz tego jeszcze duch rzeki, który jest bardzo ważną was bardzo ważną postacią zwany dachem, który mówi, że ten wrak jest w danym to znaczy, że dopóki ten duch rzeki żyje to rada będzie żył no ja nie chcę oczywiście zdradzać końca, bo zachęcam Czytelników do czytania do przeczy to poproszę SA siedzi, ale rozgrywają się pod koniec wypadki dramatyczne w każdym dobrze to od czego zaczynamy może pieśni ósma a kiedy wpływają do Awinionu to jest strona w 195 użyli wyspy Bartyla zieloną dzielącą rada na 2 wielkie rzeki, a dalej tylko ciemnych fal spieniężenie Korczyna idzie w górę jak te 3 horyzont nagle się odsłania dali obydwa brzegi wzgórza drzewa zieleń wszystko dokoła znika, a przed nimi tylko Gromada wieś złoconych słońcem blasku czerwieni płonących portu euro to jest winią z Pałacem papieży Vienio miasto na ogromnej skale, którego wie, że głoszą światu radość wieże wieżyczki wznoszą się ku niebu strzały kamienne zdobione koronką, a winią coraz Piotra oglądała stojącą w porcie barka została klucze Piotrowe nosiła pasa warownych murów miasto pełne wdzięku i ministra o targach włosy szarpie szaty przeżyło tyle świetnych chwil, a dzisiaj, kiedy przeminął czas chwały władzy niefrasobliwość tylko została podnoszą ręce wszyscy marynarze z podziwem patrzą na nowy Babilon tak nazwali urażeni Włosi i nagle drugiej barki okrzyk płynie patrzcie Venezia Wenecja przecież szpik wśród Korony całowania wiatrem co przez lagunę w jej od południe, a wtedy książę nie zna nic nie zważając wskoczył wesoło pełen entuzjazmu na drugi pokład ten z Wenecją Tammy Faye po prostu jesteśmy na miejscu ta w ogóle widzimy to jakim się złożyło, że akurat jak tłumaczące kawałek to pojechałam do przyjaciół do Awinionu to było niesłychane, bo to się patrzyłam Nata miasto i i tak przypadkowo zupełnie, kiedy doszłam do tego kawałka Nowicki pojechał na 4 dni zawinioną dziękuję bardzo, było w wzruszające tłumaczyła pani tam czy różnych miejsc w różnych miejscach, bo zaczęłam tłumaczyć w domu, a potem pojechał do armii tam tłumaczą dalej i my siedziałam przez miesiąc właśnie między czasie była w Awinionie, a potem jeszcze przed ostatecznym zakończeniem była jeszcze drugi raz art tam miałam zresztą dostęp wspaniała biblioteka ze starymi samymi matami rycinami z latami z tamtych czasów to wszystko było bardzo pomocne tak mi pozwoliło wejść w derby ducha tego poza tym otwarte zostało wtedy po remoncie nie wiem trzydziestoletni muzeum Nathan, które założył ministra za pieniądze nagrody Nobla fundował to muzeum i to jest muzeum takiej sztuki rzemiosła dawnej Prowansji niesłychane to właśnie różne stwory rzeźbione różne wspaniałe to muzeum jest przepięknie urządzony w bardzo taka taka nowoczesny sposób ekspozycji, ale nie te z eksponaty zgromadzone są fantastyczne to wszystko mi pomogła trochę wejść w ten świat, bo to jest zupełnie inny świat rzeczywiście się wchodzi w inny świat wchodzi się tą rzekę wchodzi się jej utwory i duchy w jej w jej legendy i historii język prowansalskim udało się go na tyle nie ja nie mogę powiedzieć, żebym prowansalskim mówiła czytam, ale miałam sama za krótkie były pobyty, żeby korciło mnie, żeby wrócić, żeby zrobić taki kurs języka, ale to są kursy, które tam na miejscu są kursy, które są takie dla ludzi miejscowych przychodzi tam nie wiem 1215 osób i raz w tygodniu spotykają to przy miesięcznym pobycie to był 4 lekcji to za mało, ale na takiej 1 lekcji byłam właśnie ja byłam w tej pani Janowi, a teraz mam lekcje możemy pani przyszła tutaj przyszłam się okazało, że wszystko rozumiem się wydawało, że nie rozumiem, ale okazało się, że rozumie, więc tak się to potem z tym prowansalskim zaczęło, ale to jest fantastyczne że, że ludziom chce i że ludzie czy potrzeby zachowania tej swojej tożsamości właśnie poprzez język poprzez słowa poprzez pisanie przez gazety i i te święta wszystkie, które tam są święta zwyczaje pana stycznych, a im jak bardzo jest podobny do polskiego albo już mieli gdzieś tam pomiędzy włoskim francuskim się pod jawnie spod moim zdaniem jest podobnie się do włoskiego, ale to się wszystko składa, bo jak łacina włoski francuski to prowansalski tak z tego wynika tylko, że na to, żeby nie mówić NATO w ogóle jest i próbowałam się rozwijać poprowadzi Polskę chętnie nie toż taka odważna nie jest, a czy jest tak, że w lokalni, tym bardziej doceniają, kiedy się w języku czy czy np. słyszymy, że ludzie na Targu mówią mówią do siebie poprawa SA oczywiście wszyscy mówią oprócz tego po francusku, ale często np. robotnicy między sobą czy coś tam przy przyszli naprawiać dach to oni nic to pochodzącym z rozmawiać między sobą no ale to jest w ogóle mieszanina, dlatego że tam są w tej chwili tam od wielu lat są ogromne kolonie przybyszów zmagań, którzy się kompletnie dzielili i i w żyli społeczność tamtejsza także to jest taki wielokolorowe światy dziś wspaniale, że taki jest trochę jak za tych wszystkich czasów, o których pisze Mistral dodać dane mieszają epoki była na walory tam to były to było miejsce to ta barka ten ten jego przepraszam korowód barek, bo to 7 barek statków, które wpłyną na Targ, bo karta tarło herbu takim miejscem dorocznego Targu, który trwał chyba miesiąc i na którym się w cały świat spotyka cały cały basen morza Śródziemnego tam przyjeżdżał ze swoimi towarami ze swoimi również spektaklami, bo to buta, który żył też wydarzeniami różnymi rozrywkowymi oprócz tego, że handlował ku i jedni kupowali, gdy sprzedawali inni kupowali sprzedawali potem to musieli za transport po transportowe z powrotem w górę rzeki to nam w tym celu mieli kilkadziesiąt koni ze sobą pociągowych, które potem ten statek ciągnęły w górę rzeki, więc to to były zupełnie niezwykły niezwykły przedsięwzięcia to właśnie cały rok żyli tym, że tam jadą, a potem wracali wracali miesiącach 3 miesiące, a my wrócimy też do naszej rozmowy po informacjach Radia TOK FM już za kilka minut o godzinie 1040 pani Elżbieta Gała z państwa i moim gościem dzisiaj poemat o rozdanie w 12 pieśniach Fryderyka Mistral la w tłumaczeniu właśnie pani Elżbiety książka ukazała się nakładem wydawnictwa Austeria wracamy po informacjach państwa i moim gościem jest pani Elżbieta ograła dyplomatka romanistka tłumaczka i ich ban najnowsza rzecz, którą pani przetłumaczyła to poemat to rozdanie 12 pieśniach Fryderyka ministra la o ministra ilu oprowadza misji euro danie dzisiaj rozmawiamy wspomniała pani o tym jarmarku bokser, jeżeli państwa ciekawi co tam się działo to proszę posłuchać barek i statków wszelkich korowody lśniące czerwienią złotem proporce ów ze wszystkich krajów w pomieszaniu wielkimi jak okiem sięgnąć stoją na nabrzeżu tłok hałas Tumult z południa dotarły tartan szybkie, bo z wiatrem od morza co 2 w żagle silnie od dni palu ze wszystkich portów Lewantu Zachodu z brzegów Berberów znad oceanu wszyscy zmierzają do bokser na jarmark, jaki tłum wielki na niektórych statkach trójkątne żagle w większości łacińskie zaś inne mają żagle kwadratowe są z czarnych długi i moc trwa sztabowców załóg Marsylii kich brygantyna zalet po tartan z Genui przybyszy z Livorno szkuner z Anglii za i zmów Depo Och, sportów set i a gdy płasko dennych Łodzi czarnych tra ba z brzegu Adriatyku, a wreszcie w celu z Malagi Majorki Neapolu narodach nie zamęt i wielki Tumult w słońcu w pomieszaniu języków krzyków marynarski gwary, a pośród RBI środków orzekł Lowe pań lin węzłów bonów, bo Stonodze chłopcy chodzą na pokład lub tną się na maszty pod dumnym sierpem Księżyca do góry nagród ma się coraz wyżej jak najwyżej na Mahometa na statku z Tunisu wisi jak jeńca skóra byli pierwsi, a więc zwycięzcą konsulowi miasto ofiarowali kant Pedri baryłkę jak każe zwyczaj z workiem pełnym chleba będą ucztować niech nas Allah strzeże jeśli PiS zaczną wtedy ruszą w stan młode Żydówki przybyły z Tunisu nogami żółtych pantoflach, szukając piosenki smutnym mrucząc monotonnie zaś kontry ci zdołali się wepchnąć by zacumować statki w górze Błonia posłom się w lewo wprawo już są w porcie, gdy tylko barki przebiły do brzegu z hałasem wielkim otacza je chmura tragarzy, którzy towar porywają wszystko to zgiełku zbiegł się odbywa pod stopami chwieją się pomosty uważa pat przed siebie gwar i Tumult dokoła pośpiech wielkie zamieszanie jarmark egipski w Kairze jest niczym przetargów bokser wierzcie Bóg świadkiem w takie rzeczy Szanowni Państwo tylko bokser w, gdybyście państwo zastanawiali co tam właściwie na tych statkach jest to jeszcze malutki fragmencik do tego żadnej przypomina Miłosza to jest kolejna część wyładowane rozumiem tam wody Campo di Fiori wasz prawda wyładowane baryłka wózki przednią oliwą polewaczki ruszą stosy pomarańczy cytryn na straganach piętrzą się góry pieczywa i koszy wszelkiego dobra miotły widły z drewna kamienie młyńskie, więc łatwo się potknąć siła czyta ściągnie czegoś tu nie ma na brzegu widać nawet ludwisarz odlewał dzwony wreszcie Błonie nieprzeliczone kramy stragany rzędami kupcy z rodzinami jedzą pod gołym niebem pieczone selery wszelka obfitość taka jest niedziela jarmarków bokser trzeba zobaczyć w faktach to z zupełnie Kam pozycja widziałam te pieprzone od razu cepem szlachtę da się do tego fragmentu o Miłoszu są drogą kampanii, gdy dziś ogniem, kiedy pani ostatnio, ale ono trochę tak jak w tym wierszu Miłosza, że coś tam coś tam kupuje sprzedaje, a ten nieszczęsny Bruno tam z kolei jak nie była zdolna Andory, ale będę w październiku w Rzymie nie byłam bez 10 lat w Rzymie, więc już jest czas nie mam już czas już parę dobrze coś to jeszcze 1 fragment poematu rozdanie to będzie fragment odrodzenie powrotnej o przygotowaniu do drogi powrotnej oni sprzedali towary, które mieli sprzedać kupili to co było zamówionej co muszą teraz z powrotem w górę rzeki zawiść to nie jest tak łatwo góry, że to nie jest tak łatwo, bo przecież przypomnijmy, że ani nie mają silników tylko mają żagle, żeby wpływać w dół i atuty są konie, które idą, które do brzegiem rzeki czasem 1 brzegiem potem czasem się muszą przeprawiać drugim po brzegi nie są wszystkie zastosowane i one też inaczej nazywany także ustawić Sas Viya alergii królewski jak jest cesarskie królewski w języku język ludzi rzeki w Ośnie na nocleg o świcie, gdy ptaki wszak nadbrzeżnych zaczynają śpiewać powódka wstawać tak krzew jak załoga wszyscy na nogach do drogi powrotnej przygotowują opinię Pindel ciągnie popycha ciągnie z drugiej strony i 5 rozwijają najmocniejszy liny, żeby dobrze do masztów przywiązać dolin nocują sznury do nich konie wielkie silne co pociągnął łodzie do głównej liny naprzeciw konwoju 28 koni przywiązano czwórkami, a z nich każdą za wiedzie z samym przedzie białą czwórką koni powodzi główny Woźnica prowadzi wszystkie zaprzęgi następne 5 czwórek pójdzie przy drugiej głównej nie z tych przy kolejnej pośrodku 3 czwórki pozostałych barek reszta zwierząt pięknych silnych koniec czują klacze na bagna drżą by ją kopytami ziemię pryska i jakie są piękne rozwijane grzyby czerwone pompony zdobione uprzęże niebieskie czy braki na komentarz miedziane ozdoby o Sejm hojnie dano teraz konie Kowal co idzie z nimi teraz sprawca po raz ostatni czy wszystko w porządku marynarze na brzegu pasa ani zwojami sznurów biegają wartowni i żeby naprawiać przetarg wiązanie jeśli trzeba umacniać uprzęży z pokładu statku A5 patrzy dumnie na swoje stado mocnych dzielnych koni, które wzdłuż brzegu, które się formuje patrzy na wielką chmary marynarzy Forman, który kazał dobrze sprawdzić czy są bezpieczne przybrzeżne zarośla wzrokiem ogarnia konwój bada płachty przykrywające wysoko spiętrzonych sterty ładunku to powiązany znakiem przewozu dobrze oznaczony przez Pisarczyk KO 5 kuchnie domy stojące wysoko na mostku kaburę patrzy na swoją flotyllę i ludzi niech się tylko pokażą pieniaczy kominy nowej serii zada pani, bo Nadalowi bogaczy regionu maturę to wyznanie obwodnicy, gdzie się pojawią sprawiają kłopoty z WizzAir pastuchy i Grenoble w dolarze cuchnący gnojem ze stadami bydła ich przybywają jeśli tata Wola niech nas ścigają tabor im punki aż chce tak dalej, a jak tu od strony technicznej wyglądało to przecież nie jest tak łatwo przetłumaczyć, żeby to było piękne zachować rytm, a jeszcze fauna Flora język marynarzy na to co jeszcze wszystko 11 głosach oszukiwani, ale np. nie tylko ja robiłam te poszukiwania musiał szukać szukam słownika szukam po tekstach, ale zachowały się korespondencja ministra z okresu, kiedy pisał poemat zadanie, bo on o żeglarstwie wiedział bardzo mało i on prosił wszystkich swoich przyjaciół, żeby móc dostarczali wszelkich możliwych wiadomości on się wybrał na to Adam szukał ludzi, którzy pamiętali dawne czasy, żeby napisać, bo on był człowiekiem landu raczej więc, że utwór lądowe taktem ten rada był był, jakby no taką szkieletem całej Prowansji wokół niego to co się działo, ale byli ludzie, którzy pracowali leży na rzece, a on był w farmie, która była położona dość wysoko nie w górach, ale na Pogórzu takim i raczej się zajmował zajmowała jego rodzina uprawą oraz winnicą sadami itd. więc c poszukiwania to co tam przewidzianych w książek papierów itd. z florą to łatwiej i trwały, bo to jakoś mi było bliższe, ale i, ale te wszystkie żeglarskie rzeczy trzeba szukać jeszcze się to nazywało, żeby nie nie nie palnąć jakieś głupstwa tutaj data w nazwach Łodzi na szczęście nikt poważnie czytając na no mam nadzieję, że może jednak ktoś przeczyta no tak przecież to się z was fantastycznie czyta i tych poszukiwaniach ministra Ala są różne opowieści 1 jest taka, że oczywiście tam był 1 człowiek, który w ogóle to wszystko wiedział nie chciał tych swoich sekretów zabrać do grobu i w końcu Mistral godna zdaną na skraju, a jedno i teraz zagarniając opornie przekazał w sieci całą moją wiedzę dalej inni byli dużo bardziej krytycznie mówiąc Mistral chyba w ogóle nie był dla w rok dane, bo nie bardzo orientuję nie był on przejechał tą trasę przejechał tą trasą i są na to dokumenty i wspomnienia pisane, że Anton trasy bardzo dokładnie przejechał widział jak się to jak się to jakby te etapy te trudności gdzieś musiało przez prze transportować np. konie na drugą stronę, gdzie zmieniali brzeg itd. to to musiał, bo inaczej tego nie opis apotem już reszta była fantazja całe Księstwo oraz przez tam miejsca historia dynastii orańskiej halę panującej dynastii w Holandii, która z oraz właśnie bierze swój początek itd. z tą właśnie ogarnia całą Europę, bo jest i Napoleon wszystko jest tam też bardzo ładna historia o Napoleonie w także w przeróżne tutaj są wątki i myślę, że jest to czytać to warto przeczytać nawet, żeby się, żeby poznać trochę tamten świat od innej strony, tym bardziej że wątki oraz niskie też mamy na Dolnym Śląsku, bo tam Marianna orańska prowadziła działalność społeczną ekonomiczną na Dolnym Śląsku, a do tego chyba oraz już lata temu zespół do euro zagrał fascynujący koncert Ano właśnie, więc już jesteśmy we wspólnej Europie i dobrze jest znać znać ten ten poemat co szczerze Rodan przecież źródła Rodanu są w Szwajcarii jest to wszystko on przepływa przez całą wszystko jest wszystko ze sobą połączone z łączy, czyli Szanowni Państwo nie zwlekając należy sięgnąć po poemat rozdanie 12 pieśniach Frederika ministra i nauczyć się pan, jeżeli umyślnie właśnie liście, bo wspomniał na początku o imieniu, bo wtedy to jest Federer to jest sprawa sal ska wersja imienia Fryderyk, czyli Frederick po francusku i większości wydawnictw francuskich ministrach figuruje pod imieniem Frederick ale, ponieważ w daliśmy się w prowansalskim to Uznam, że należy mu zachować jego takie imię go ochrzczono jak nazywano w domu Frédéric Mistral poemat rozdanie w 12 pieśniach w tłumaczeniu pani Elżbiety gały i wydana książka przez wydawnictwo Austeria 2 w 2 językach Szanowni Państwo także po prowansalskim i po polsku mogą państwo czytać bardzo bardzo dziękuję pani Elżbieta biegała dyplomatka tłumaczka romanistka była państwa moim gościem jeszcze żegnał też państwem bardzo dziękuję za uwagę i pozdrawiam i co teraz pani wskakuje, jeżeli chodzi o tłumaczenie wyraz wskakuje powieść sycylijską czy złe do 2 Halina opowieści się zaraz to jest powieść, która się dzieje w sanatorium gruźlicze czym w Palermo w czterdziestym piątym roku niesłychana bardzo trudne, ale fascynująca książka bardzo się nagle przypadkiem okazało po wejściu MP Azja no to mamy entuzjazm orgii Tokarczyk mamy czarodziejską górę manna, a tu będzie, że walne uchwali no pośród tego jeszcze jakiś taki wątek busa jego chyba, ale to może może w pewnie był każdym razie to jest też to jest też trudne, dlatego że tam bardzo dużo nawet naleciałości sycylijskich i dużo słów jak się okazało, które pan autor był uprzejmy wymyślić i informacji już za kilka minut o godzinie jedenastej po informacjach wracamy do programu off czas Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA