REKLAMA

SPATiF. Dzieje kultowego miejsca Warszawy

Godzina Kultury
Data emisji:
2022-08-27 19:00
Audycja:
Czas trwania:
44:42 min.
Udostępnij:

SPATiF. Był towarzyskim, kulturalnym i informacyjnym centrum stolicy. O przekroczeniu jego progu marzyli wszyscy

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
SPATiF był pełen i rosły, bo stany jak wielka i brzydka barka na forach podniesionego oceanu przy podejrzanej czystości stolikach goście ubrani wieczorowo lub swetry stare wiatrówki bez krawatów jedli źle przyrządzone potrawy włócząc się strumieniami wódki ściany zdobione boazerie szerokich ciemnych listew nosiły ślady Odra ani zacieków nad pięknym świecznika ami ze starego brązu facet w grubych okularach mamrocze coś bez przerwy do siebie grał być Lech powtarza refren Rozwiń » nieznośnie i ciągle znowu trudno było się zorientować czy ukochał te melodie czy nie umiał nic innego zeszło wieczne litografia z Grot typu prezentująca luminarze Warszawskiego teatru sprzed 110 lat wisiał krzyż nad fortepianem na bezwładnie ustanowionej przestrzeni tańczyły pary, obrzucając się wzajemnie wymuszonym czułościach mi hałaśliwą serdecznością ludzi przyzwyczajonych do pokazywania się w zamian za uznanie dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska godzinę kultury zaczęłam od cytatów cytacie to był fragment życia towarzyskiego i uczuciowego Leopolda Tyrmanda przytoczony przez Aleksandrę szarłat w książce SPATiF upajające pozór wolności wydanej przez wydawnictwo czarne Aleksandra szarłat dzisiaj gościnią godzinę kultury witam serdecznie dzień dobry państwu świtem zaczęła od Tyrmanda, choć on był chyba dość specyficznym gościem i bywalcom Warszawskiego SPATiF był oryginalnym goście na pewno nic z 1 strony był bardzo baczny obserwatorem i z 1 strony nie podobało się nie podobało się SPATiF krytykował gości, a z drugiej strony tam bywał, kiedy znajomi pytali o to dlaczego lek. skoro krytykujesz skoro tak dzisiaj nie podoba i odpowiedzi specjalnej nie było natomiast zrozumiałam, dlaczego bywał, kiedy przeczytałam właśnie czytam już po raz kolejny życie towarzyskie uczuciowe, który jest, które to książka jest też swoistą kroniką tamtych lat peerelowskich zrozumiał rząd bywał po to, żeby obserwować i tego obserwacje no są bardzo bardzo tutaj ceny wielu bohaterów barwnych opowieści bezpowrotnie odeszło z rozmówców, do których udajemy się dzisiaj dotrzeć często zawodzi pamięć tak pisze pani na pierwszych stronach książki i pomyślałem sobie, że chyba nie było łatwo rekonstruować dzieje kultowego miejsca peerelowskiej Warszawy bardzo trudno bardzo trudno też ci właśnie znakomici typu Gustaw Holubek Tadeusz Konwicki Tadeusz Konwicki napisał trochę szpiegom uno w jego różnych książkach można znaleźć takie fragmenty wspomnieniowe, ale np. Gustaw Holubek mnie nie nie zapisywał nie ma tam opisów właśnie PTW jak on wyglądał i myślę że, gdyby go wtedy zapytać kiedy, kiedy on żył i także innych znanych bywalców nie bardzo chcieli o tym rozmawiać, dlatego że uważano, że ten sprawdzi nie ma wielkiego znaczenia, że to jest po prostu tak sobie restauracja, gdzie się spotykają się spotkają aktorzy i rozmawiają powstają różne przy okazji pomysły rodzą natomiast nie przywiązywano wielkiego znaczenia dla mnie było bardzo trudno naprawdę uważałem, że to jest fantastyczne, że jeszcze udało mi się złapać tych ludzi jeszcze uchwycić no czy w 4 osoby 4 moich rozmówców niestety odeszła w czasie pisania tej książki i Ignacy Gogolewski i Ignacy Gogolewski, który był też prezesem sprzeciwu ZASP specyfik, bo organizacja zmieniała nazwy, ale w gruncie rzeczy obraca się między zaspy perspektywę czasem pisane były łącznie także bardzo bardzo się cieszyłam miał blisko 90 latek z kim rozmawiałam trochę go zawodziła pamięć czemu przypominałem różne rzeczy, ale jestem szczęśliwa, że udało mi się jeszcze z nim porozmawiać z nim pamiętającym początki początki PTF też muszę powiedzieć, że niezwykłym trudność, bo widziałem teraz w jakiejś recenzji napisał autor spadł w Polsce 50 tym drugim roku na początku przy ulicy Sienkiewicza 2 później od pięćdziesiątego czwartego roku od grudnia, a właściwie od pięćdziesiątego 5stycznia w Alejach Ujazdowskich 45, ale tak jest łatwo napisać natomiast znaleźć te daty to naprawdę wymagało przekopywania archiwów teczek pudeł, które były zgromadzone w Instytucie sztuki naprawdę nie było łatwe wniesie wydawało, że ja pójdę do do ZASP pół czy związku artystów scen polskich powiem, że chciałabym poprosić o historię tego klubu i archiwum klubu aktora np. która nie ma archiwum klubu i poproszę archiwom tam będę miał wszystko uroczyste przecięcie wstęgi kolejni kierownicy tego klubu będą PiS-em Otóż nie nic podobnego się nie wydarzyło takich takich dokumentów nie ma i żeby dotrzeć do jakiejkolwiek informacji właśnie tych początkowych to naprawdę trzeba się mocno tutaj natrudzić opisuje pani historię Warszawskiego spec i miejsca, ale przede wszystkim oczywiście ludzi, którzy to miejsce tworzyli, ale powiedzmy samym miejscu i o tym, że tak jak już pani wspomniała, zanim powstała siedziba przy Alejach Ujazdowskich 45 i słynne na co Polska klub aktora był mały SPATiF przy Pankiewicza mało, kto o tym pamięta właśnie tam ten ten spadł powstało w pięćdziesiątym drugim roku wtedy władzy PRL-u postanowiły no stworzyć w różnym grupom zawodowym miejsce do spotkań to był 1 cel wtedy powstawały właśnie klub architekta klub Dziennika klub dziennikarza klub prawników Krupę klub lekarzy i właśnie klub aktora chodziło o to, żeby nie była taka taka sobie fantastyczne tutaj łaska pańska tylko chodziło o to, żeby mieć tych ludzi w 1 miejscu, że na orliku na oku na uchu prawdach i żeby można było mieć jak na dłoni kontrolować podsłuchiwać przeglądać ich kontaktom, więc było bardzo bardzo dogodne miejsce do inwigilacji pierwszy ten z partii był jakąś znam go z opisów był jakąś taką długą Nora niezbyt estetycznym wnętrzem no ale artyści po powojnie wracający do stolicy jeszcze nieodbudowanej pięćdziesiąty drugi rok powiedzmy to, jakie to lata były prawda że, żeby było swą różni ludzie jeszcze nie wszyscy się odnaleźli kobietę rodzinach jest ten klub był też takim miejscem, gdzie wszyscy przychodzili dowiadywali się, kto żyje, a także szukali pracy i była to swoista giełda pracy no powiedzmy sobie, że w latach pięćdziesiątych czy właśnie z tego okresu klubu małego SPATiF przy przy Sienkiewicza czy już nawet tego dużego to nie istniały agencje zatrudniające artystów nie było menadżerów menedżerek nie było telefonów komórkowych nie było żadnej możliwości zaczepienia się, więc ludzie przychodzili tam szukali to była taka właśnie swoista giełda pracy rozmawiali powstawały właśnie nawet pomysły, a przy okazji były jakieś występy tam występował np. org tym znany aktor przedwojenny postacie przedwojennym przedwojenni aktorzy śpiewacy operowi artyści cyrkowi konferansjerzy to była taka grupa, a cieszył się w 1 momencie też zaczął się cieszyć powodzeniem ten klub, ponieważ niż szefował mu z ramienia ZASP-u SPATiF u, że wybrała Hanka Bielicka nie wiadomo co była za postać fantastyczna jak potrafiła przygarnąć innych ludzi i stworzyć tam naprawdę ciepło atmosfery długo to miejsce dorastało do tego by nazywać kultowym to przy Sienkiewicza 2 myślę, że nie, ponieważ no bardzo krótko w momencie otwarcia bram drzwi i wielkich symbolicznych drzwi wysokich drewnianych wysoko umieszczoną klamką przy Alejach Ujazdowskich tamten pety pozostał ten mały, ale już tylko pełnił taką funkcję spotkani miejsca spotkań dla artystów opery baletu natomiast wszyscy, którzy przenieśli się w aleje Ujazdowskie w można powiedzieć, że warszawski SPATiF był w pewnym sensie takim kontynuatorem przedwojennych kawy kawiarnianych salonów nazwijmy to tak takich jak np. słynna Ziemiańska pada w książce takie sformułowanie wierzę, że miejska PRL oczywiście, że miasto też Marek Nowakowski pisarz o tym o tym wspominał, że dla niego też Ziemiańska PRL ja napisałam cały duży rośnie Ziemiański salon wypadł ze zrozumiałych powodów, bo książka jest tak obszerne bardzo, ponieważ mnie zafascynowała ta atmosfera ziemiańskiej to co się tam działo to co, czego dokonywali tam skamandryci wozimy pół pięter na pół pięter w słynnym pół pięter ku, który był takim miejscem na bardzo sprytnie wykorzystanym przez właścicieli ziemiańskiej był lokal prywatny jeszcze się przy Mazowieckiej 12 powiedzmy od razu i tam na tym pół pięter ku powstało takie ten użytek może powiem jeszcze pół pięter powstało przy rozbudowie Ziemiańskiego pierwotnie pierwotnie był tylko parter, ale potem dobudowano jeszcze piętro i powstało w pupie pół pięter pomiędzy schodami, gdzie pewnie nikt nie chciał się dzieci, bo już za przyjemność do kawiarni siedzieć przy 1 jedynym stoliku nikt nie będzie nie będąc widzianym było to miejsce prestiżowe i tam się umawiały wszystkie damy też pani Kazimiera Żuławska ten przychodziła z Juliuszem, więc no było to naprawdę mieli swój stolik prawnicy i aktorzy, a więc było to miejsce znane a kiedy tam 1918 właśnie dziewiętnastym roku przenieśli się jest Andriej ci z nowego światu z taką skalę z kawiarni z przerobionej mleczarnie kawiarnie to tam właściwie no Ros kwitło życie wszyscy marzyli o tym, żeby dostać się do tego stolika skamandrytów no ale tam pełnił straż Lechowi, który nie pozwalał nikomu się przesiadać kobietę w szczególności kobiety nie były mile widziany natomiast mężczyźni jak najbardziej i później te 8 stenty stąd bierze ta instytucja stolika zarezerwowanego później, kiedy powstał już SPATiF w Alejach Ujazdowskich część tych z Madrytu, którzy pozostali pozostali w Polsce którzy, którzy przeżyli przeniosła się m.in. Janusz Minkiewicz, na którego się mówi Małyska bandyta, bo miał prawo do siadania się do tych skamandrytów ziemiańskiej w ze chwilę przez państwa wracamy do naszej rozmowy rozmawiamy o książce spadł w upadający pozór wolności ze mną studio autorka książki Aleksandra szarłat teraz w radiu TOK FM ciasna informacji dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska to jest godzina kultury dzisiaj gościnią godzinę kultury jest Aleksandra szarłat autorka książki z partii uprawiający pozór wolności książkę wydało wydawnictwo czarne rozmawiałyśmy przed chwilą o tym, że bywalcy ziemiańskiej, czyli dawni skamandryci także wsparcie się przesiadywali Antoni Słonimski chociażby pisze pani tej ciągłości, która dzięki klubowi aktora została zachowana tak mnie i ciągłość oczywiście, bo to Antoni Słonimski Jarosław Iwaszkiewicz Kazimierz Wierzyński Adam Ważyk oni wszyscy przychodzili gromadzili się przy stoliku najczęściej Minkiewicza i nadawali ton nadawali ton całemu pakietowi to, o czym oni mówili nie każdy mógł się tam osiąść raczej mało kto by Minkiewicz podobnie jak Lechoń ziemiańskiej tak tak Minkiewicz w wspartej firmie bardzo pilnował, żeby nikt nie doszedł, więc oni nadawali ton żartowali, bo taką przepustką do tego stolika i w ogóle tym co się bardzo liczyło tą samą obowiązywała taka sama zasada później przy stoliku czytelniku, gdzie Szymańska rządziła też wspaniała postać kobieca znakomita i tam też taką zasadą taką przepustką był dowcip ironia cięty cięte jakieś drobne szyderstwo inteligencji inteligencja po prostu inteligencja to była przepustka także jeśli ktoś zbliżył się do stolika Minkiewicza i chciał go coś zapytać, kto nie był zaproszenia proszę siadać czy siadaj wręcz przeciwnie musiał zarobić na stojąco wysłuchać odpowiedzi odpowiedzi bywały różne jak Minkiewicz był dobrym humorze no to jeszcze taki rozmówca odchodził powiedzmy sobie usatysfakcjonowana usatysfakcjonowany w ogóle tym, że mógł rozmawiać, ale bywało także odpowiedź była no dosyć gwałtowna i nie pozostawiające cienia wątpliwości, że pewnie osobnik odejść i tak tych stolików było kilka Józefa Rutkowskiego Stanisława Wola i właśnie Janusza Minkiewicza plus stolik ruchome Stanisława Dygata przeznaczone dla ryb no właśnie bardzo się podoba w ogóle na swojej premierze witałem gości tam zebranych, bo bardzo bardzo mnie ucieszyło, że przyszło bardzo dużo osób związanych ze specyfiką naprawdę oczywiście prezentacja książki odbywała się SPATiF, bo gdzieżby indziej i chociaż upał był jeszcze większe niż dzisiaj, bo jej wkład 32 stopnie, a wtedy było jakieś 345, więc jakieś apogeum w ogóle upału jak mówił powitała właśnie tymi słowami, żeby witam ryb, czyli resztki inteligencji polskiej i no i ten stolik owa hierarchia było trochę także zaproszenie do do stolika było czymś na kształt awansu społecznego tak tak wszyscy marzyli o tym marzyli, żeby usiąść większa demokracja panowała przy stoliku Stanisławem Wola, aczkolwiek też też nie było to takie sobie dowolnym Radosław Wolf operator operator wybitny operator filmowy także współzałożyciel szkoły filmowej w Łodzi bardzo znana postać zasłużona dla polskiej kinematografii i tam przy stoliku gromadzili się filmowcy, więc operatorzy znani reżyserzy ludzie kultury ten udało się właśnie, że przesiadali się dziennikarze, ale to raczej chwilowo siadywał tam też Bohdan Tomaszewski, który też by przy stoliku Minkiewicza, więc była część gości takich uprzywilejowanych, ale musiały być osoby, które wykazywały się jakimś dorobkiem inteligencją kulturą wysoką kulturą i to to było bardzo ważne bywał też specyfika legendarny Franc Fiszer legendarny Franz Fischer do cudowna postać filozof gawędziarz pieczenia aż przy okazji, który swoją sylwetką już budził zdumienie po dziś w tej rozbawieni był bardzo, jakby powiedzieć, żeby nikogo nie obrazić potężnych rozmiarów tak powiem potężnych rozmiarów bardzo dużo jadł i tam była cała masa dowcipów z tym związanych jak on, jaką tutaj w prasie się na różne kolacje, ale był niezwykle oczytanym człowiekiem filozofowie nie zostawił sobie żadnego dzieła wszyscy ubolewali przyjaźnił się bardzo Leś mianem uwielbiali razem rozmawiać i wszyscy wspominają właśnie ziemiańskiej sylwetkę zwalisty ego Fischera i maleńkiego drobnego Leśmian chichoczą sobie rozmawiając gdzieś tam jak na jakim fotelu, siedząc bardzo bardzo szczególna postać i filtr właśnie był takim postaciom które, która była niosła radość to był bardzo pogodny człowiek bardzo pogodny, choć pełen przeróżnych właśnie takich zjadliwy określeń mówiąc mówiący np. o kobietach też nie najbardziej ciekawie zawsze, bo np. dzielił kobiety nadamy nie damy, więc no, ale był był to jednak jakiś dowcip i Spectre firmy ja zrobiłam coś takiego zobaczyłem tego Franca Fiszera w trójwymiarze tak to nazwałem ten trójwymiar to jest Zdzisław Maklakiewicz fantastyczny aktor bardziej właśnie SPATiF owe aktor niż filmowy w tym sensie, że więcej pokazywał co potrafi specyfikę niż niż udawało mu się pokazać przed kamerą jak Himilsbach oczywisty bardzo często występowali panowie w parze i Zofia Czerwińska, która była królową PTW niesłychanie dowcipną niesłychanie zabawną ciętą fantastyczną postacią inteligentni z fantazją i poczuciem humoru tacy byli tacy byli w okres świetności specyfik przypadał jak pani pisze na lata sześćdziesiąte siedemdziesiąte był dla artystów filmu i teatru PRL-u jak pani pisze rajem domem wolności bezpieczną wyspą to był troszkę taki Titanic leżenie tonął, a woda najwyżej do kostek odrobinę też bal u senatora, tyle że sami swoi czasu łagodniejsze tak wspominał Janusz Głowacki wiele różnych określeń wspomnień, ale jednak pewne ci ludzie często lubiący się często też nienawidzący byli razem takim byciem, jakiego dzisiaj już chyba trudno doświadczyć tak i ja tęsknię tęsknię za taką atmosferę nie tylko ja myślę, bo też rozmawiałem wydawało się, że ta książka moja spadki w upadający pozory wolności, że też dla starszego czytelnika, a miałem zaproszenie do Radia akademickiego aktywnego i młody człowiek ze mną rozmawiał bardzo dojrzale i też właśnie podkreślał ten motyw tego bycia razem, że to jest bardzo ważne czego, czego dzisiaj nie ma czego nie doświadczamy ze właściwie zamykamy się, jeżeli już nie przed komputerem ekranem laptopa czy właśnie komputerów komputera to zamykamy się w swoich bankach i swoich Wyspach Kanaryjskich Wyspach tak jak pani pisze tak i to jest to jest dosyć dosyć smutne, a oni byli razem oni tam przychodzili wszyscy mówili no z Joanną Rawik rozmawiamy np. inną oryginalną bardzo piosenkarką gwiazdą estrady peerelowskiej, która mówi, że ona biegła tam jak do domu, bo zawsze tam spoty to była namiastka domu ona nie miała tutaj domu nasz wygląd rodziła w Rumunii miała dosyć in takim no ciekawe, ale możliwe też życiorys, bo przemieszczać się z miejsca na miejsce mieszka we Wrocławiu mieszka w Krakowie przyjechał tutaj do Warszawy i nie miała wynajmowała pokoik w te były takie, gdzie wynająć pokoju nie było, łatwo więc ona wynajmowała jakiejś wdowy po aktorze pokoik i biegły do tego sprzeciwu jak na skrzydłach powiedział, że zawsze tam kogoś spotka też Damian Damięcki pierwszy lokator w ogóle to jest to jest też niesamowite, że znalazłem odnalazłem i dowiedziałam się rozmawiałam z Damianem Damięcki, który ze swoją rodziną po wojnie tam właśnie znalazł przytul przy przytulisku dom, kiedy jeszcze ten sprzeciw nie funkcjonował jako klub jak restauracja był po prostu miejscem zamieszkania pierwszego prezesa prezesa powojennego zespół, więc no i on opowiadał o tym, że chodził tam jak do świątyni wchodził do tego sprzeciwu, kiedy chodził z kolegami na wódkę po premierze jako aktor to miało wrażenie, że wchodzi do świątyni w wiele funkcji spacji spełniał w peerelowskiej Warszawie było to niezaprzeczalnie tak jak pani pisze centrum rozrywkowe kulturalne informacyjne spełnia SPATiF funkcję giełdy pracy też o tym już wspomnieliśmy myślę sobie, że był też swoistą agencje matrymonialne, bo sporo osób weszło do SPATiF w pojedynkę wyszło w stanie odmienionym sensie w stanie sparował bym tak tak było oczywiście no też czasem powstawały na zasadzie zakładów, że np. prezent Ofer założył się z kolegami, że ożeni się z pierwszą kobietą, która wejdzie do klubu i rzeczywiście tak się podobno stało, że i byli szczęśliwym małżeństwem przez wiele lat także tak było tam odbywały się też wesela m.in. ożenił się tam dzisiaj agent Bogusława Lindy będą wiejski z Milą Sienkiewicz tam wzięli ślub tam odbywały też chrzciny Wojciech Młynarski za Rihanną Godlewską tam wyprawiali chrzciny swojego syna Janka, więc to było takie miejsce gdzie, gdzie ludzie się zakochiwali też byli byli goście, którzy cenili się kelnerka ami, bo się zakochiwali tutaj słynny słynnym amant ożenił się z Heleną Urbaniak, która była kelnerką piękna piękna kobieta i bardzo bardzo wiele było takich związków właśnie uczuciowych to też były takie, które się rozpadały były też tam tańce, więc to też sprzyja tutaj antyki opowieści o tych tanecznych parach trochę to czasami w zestawieniu tak sobie pomyślałem, że z zestawieniu z tym co się działo na zewnątrz też nie bardzo interesowało jak ten klub jak na ten klub atmosferę klubu przenosiła się atmosfera panująca w kraju jak wszystkie kryzysy polityczne jako się tutaj miały i mówiąc o tańcu, kiedy Gołda Tencer opowiada mi o tym jak była taka moda, że Kuta w pupę szpilką w czasie tańca pamiętam, że momentem był taki chocholi taniec tam się odbywał takie takie miałem wrażenie do tego pozorów wolności jeszcze wrócimy to myślenie przez przypadek właśnie to słowo w tytule się pojawiło, ale powiedzmy też o szefach SPATiF szczególnie tych nieformalnych królu o franku królu nazywanym przez artystów razem no była to postać wyjątkowa naprawdę pan Franciszek też wiele się na szukałem ma materiałów najróżniejszych, żeby jakoś ustalić go historii żeby, żeby go odnaleźć okazało się, że tutaj źródeł można było szukać w IPN-ie ale, żeby znaleźć też trzeba było mieć jakiś punkt zaczepienia, więc albo datę śmierci albo datę albo datę urodzenia nie było łatwe bowiem z Zaspie powiedziano mi, że nie ma żadnych archiwów wszystko zaginęło, więc szukam na własną rękę dzwoniąc do właśnie dawnych bywalców i pani Ignacy Gogolewski wskazał mi tutaj drogę tam w ten sposób kiedy, bo on był na pogrzebie, więc wtedy odnalazłem pana Franciszka bywa to postać lubiana przez wszystkich absolutnie wszyscy podejrzewali, że jest współpracownikiem służby bezpieczeństwa natomiast, jaki miał na to dowodów Janusz Minkiewicz witał go na dzień dobry dzień dobry panie majorze i wchodził dalej bronią przyjmował też ze śmiechem był bardzo lubiany przez wszystkich Zofia Czerwińska mówiła o nim, bo był też drugi szatnia pan Adam i Zofia Czerwińska mówiła, że różnica pomiędzy graniem, a Adamem jest taka jak między socjalizmem kapitalizmem oczywiście do kapitalizmu spora NT należy nad przepisywała kapitalizm Pen Frankowi, który handlował walutami można po niego kupić wszystko wymienić wszystko dolary funty ruble forinty wszystkie waluty przeliczył w głowie od razu, jaka jest ich wartość ktoś tutaj mówił, że właśnie w dolarach przelicza po 100zł, a wszędzie, a na czarnym rynku kosztował 110, więc trochę trochę na tym zarabiały, ale było od razu do wymiany można było za to kupić pół litra wódki lub 3zł za nakrętkę to on zdecydował o tym kto miał zakaz wstępu wejścia do klubu bywało, że do klubu nie wpuszczano także stałych bywalców co spotykało często Panic Attack czy Himilsbacha oczywiście pan Franek dbał o porządek wzywał nawet zderzyło się raz wzywał siły porządkowe, ale to był w latach pięćdziesiątych, kiedy pięćdziesiątych początek lat sześćdziesiątych, kiedy doszło do bójki 3 salki SPATiF zaczęły się układać ci wyszły ruch krzesła wszystko co tam było możliwe między tymi składającym się był Marek Hłasko no i później właśnie, a później pan Franek ruszył tam z pomocą, żeby uspokoić sytuację następnego dnia Marek Hłasko przyszedł, żeby przepraszać przy okazji napił się z obsługą podłóg z szklany stolik, więc znowu przyszedł przepraszać z naręczem kwiatów no i w konsekwencji tłukł głową jakiegoś filmowca lustro najpóźniej mówiło się w SPATiF Jerzy Marek Hłasko byłby nieszkodliwy, gdyby tylko nie przychodził przepraszać, a w, ale właśnie pan Franek dawał tutaj regulował jak gdyby liczbę gości wpuszczał albo nie wpuszczę taką wizytówką do przejścia to zawsze, bo legitymacja Stowarzyszenie tai-chi ci ludzie nie mieli kłopotów natomiast puszczał też swoich ulubieńców spuszcza, gdzie wpuszczał dziewczyny pod warunkiem, żeby były ładne brzydkie nie dbał o to czy tzw. dziewczyny z miasta i był w ogóle bardzo takim zabawnym człowiekiem ach, mówiłyśmy tutaj o zakazie szlaban nie dla dla Jana Himilsbacha Otóż wiadomo no to nie był 1 szlaban w mieście, jaki miało Himilsbach, bo też manekinie go np. nie puszczano bo kiedy wypił, a nie było to obce picie alkoholu potrafią narozrabiać i wtedy dostawał zakaz wejścia do tej barwnej opowieści o warszawskim specyfikę i gościach specyfik za chwilę wrócimy w godzinie kultury teraz czas na informacje w TOK FM to jest trzecia część godzinę kultury ze mną studio Aleksandra szarłat autorka książki z partii upadający pozór wolności książkę wydało wydawnictwo czarne mówimy z partii był azylem ucieczką odskocznią, ale tam wdzierała się polityka sporo poświęca pani książce wydarzeniom roku sześćdziesiątego ósmego były tragiczny był tragiczny i no to dla mnie bardzo smutny smutny rozdział w tej książce myślę że, że ona nie jest jednolita to nie jest tak, że to jest zbiór anegdot i wszystko Czytelnicy będą mogli tylko tutaj zaś miewać się, bo nie o to chodziło o 60 ósmy rok to jest czas, kiedy wyrzucano z Polski przedstawicieli ludzi, którzy to się urodzili narodowości żydowskiej bardzo często oni dowiadywali się wówczas te w wówczas w tej sytuacji, że w ogóle są Żydami było te były to bardzo podłe działania i pustoszały stoliki ci wszyscy, którzy do tej pory byli Wielgie ni, którzy mieli wiele do powiedzenia nagle musieli wyjeżdżać stąd moje opisuje te tragiczne wyjazdy tragiczny wyjazd, ale forda m.in. Aleksandra forda, który był królem polskiego księciem polskiego kina mógł mógł zrobić wszystko to też miał dosyć specyficzny charakter nie można powiedzieć czy to była, że to była jakaś osobowość anielska ba też wiele potrafi ludziom zepsuć pomysły ich też podkradał pomysły, więc trochę miał za uszami no ale z drugiej strony takie pozbycie się człowieka z paszportem 1 stronę i to to też jest no charakterystycznym wtedy też wyjeżdżali operatorzy kierownicy produkcji opuszczali, więc ten Spezii pustoszał i wiele wiele osób były też takie osoby były tam momenty wzruszające Wojciech Solarz powiadamia swoim przyjacielu, który nigdy nie chodził do Spezii wcześniej oczywiście przyjacielu pochodzenia żydowskiego, który nigdy nie chodził wcześniej do sprzeciwu natomiast postanowił pożegnać się przed wyjazdem z Warszawy gdańskiej jak wiemy, kiedy odchodziły pociągi do Wiednia, gdzie był taki punkt przesiadkowy dla tych ludzi, gdzie był taki obóz się domem dla dla uciekinierów dla azyl w dla azylantów jak gdyby i postanowił pożegnać się właśnie sprzeciwie Wojciech leży opowiada to ze wzruszeniem to jest bardzo smutna historia też bardzo smutna historia Elżbiety Czyżewskiej, która wyszła za mąż za Davida Halberstama to jak ją traktowano, jakie jakich ona tutaj doświadczała przykrości to się wiązał też donosami te donosy pisali również koledzy z teatru przychodziły tego mnóstwo byli śledzeni bez przerwy i ich ostatni ostatni wieczór tutaj przed wyjazdem Davida był także jadą do SPATiF AZA nimi samochody 2 samochody służby bezpieczeństwa i śledzono ich do końca najpóźniej podłości, których ci ludzie doświadczali na lotnisku, kiedy Elżbietę Czyżewską wielką aktorkę gonił jeden z 1 ze znanych postaci tutaj pisze wymieniam nie chcę nie chcę tego mówić w tej chwili powtarzać tego nazwiska być może rodzina słucha być może byłoby przykro, ale gonił ją z parasolką wrzeszcząc, żeby uciekała z Polski, żeby ten wyraża bardzo bardzo były smutne i te stoliki pustoszały wtedy co pustoszały także w czasie stanu wojennej w czasie stanu wojennego tak też na spadek został na początku chciał się do niego dostać Wojciech Solarz i opowiada jak wsiadł do samochodu chce jechać dzień po ogłoszeniu stanu wojennego wsiada i okazuje się, że nie może dojechać słyszy jakieś salwa wystrzałów w powietrzu wszędzie jest wojsko na ulicach to młodzi ludzie teraz nie nie mogą sobie nawet wyobrazić jak to wyglądało wyglądało to koszmarnie potwornie jestem bardzo przeżywałem w ogóle nie wpadła depresję z tego powodu natomiast no Wojciech Solarz nie dojechał do Spezii wypowiedziano mu żołnierz, którego spotkał po drodze powiedział może nie wie co to jest nie ma nie ma takiej potrzeby musi zawrócić zawrócił, a jechał tam, ponieważ to było źródło miejsce też informacji chciał się dowiedzieć co tam się dzieje co się stało no tak z 1 strony było to miejsce informacji z drugiej strony bywały też miejscem inwigilacji było dużo prób werbowania bywalców SPATiF no ja myślę, że bardzo dużo bardzo dużo, ale tajniacy siedzieli stolicę miast osiedla jest ex artysta mim oczywiście artyści mieć dlatego, że to środowisko, które uznało siebie wzajemnie nagle się po pojawiały jakieś osoby obce, choć też ten przychodzili prawnicy mieli prawo wybitni prawnicy czasem dostawali karty wstępu wybitni lekarze mogli przyjść nie było tylko także to przychodzili artyści sami, zwłaszcza za panowania Kazimierza panowania w cudzysłowie Kazimierza Jaroszyńskiego, którym zależało na tym, żeby ten klub funkcjonował dobrze w finansową, bo były też był też sprawdzany pod tym względem, więc aktorzy zdawali sobie sprawę, kto ich może podsłuchiwać ten tam są zabawne sytuacje, kiedy Zofia Czerwińska np. mówi któregoś dnia wstała z stanęłaby na środku sali i pyta mówi przepraszam bardzo czy klubie oficera waszym klubie też jest tylu tylu aktorów i jest tutaj tajniaków powiedział to głośno ktoś żartował daje do jakiegoś właśnie siedzącego smutnego pana przepraszam bardzo pistolet panu wypadł także no były były takie takie podejrzenia były one słuszne, bo akta IPN-u pełne są ja studiowałem tutaj jak różne i Rutkowskiego i właśnie Minkiewicza i Wola i pana franka i innych bywalców, których wskazywano min znaczy tutaj przypadku Minkiewicza broni marzenie, ale byli inni bywalcy, o których mówiono, że oni mogli być właśnie TW, czyli tajnymi nosicielami jakby, więc bardzo często są to po prostu pseudonimy toyot, a to każda nuta to Krystyna to ktoś, więc były te dane syna trudno pewnie nie ma tam nazwisk tylko są same same symbole takie same pseudonimy, więc trudno jest do tego dotrzeć no były oczywiście takie były czasy były też podsłuchy do tej i opisuje jak montowano je w ścianach mieszkań prywatnych straszy straszny czas naprawdę okropny, czas więc to nie jest moja książka nie jest jakimś zapisem nostalgii mojej i za PRL broń Boże w SPATiF uzależnią to jakby bardzo wyraźnie przenika przez przez strony pani książki, z której wynika też, że próby pójścia na odwyk od paliw w Leeds w najczęściej kończyły się klęską, a były takie były takie tak próbowano no ale to było coś takiego z, że przyciągało to zresztą nie nie pierwsi bywalcy PTF tak też zauważali, kiedy przygotowywałam materiały robią Reece do tej książki czytałem Gombrowicza i Gombrowicz był uzależniony od ziemi mińskiej zamiast chodzić na zajęcia na Uniwersytet warszawski to on chodził do ziemiańskiej Jon mówił nie mogę się od tego uwolnić to jest coś silnie to jest silniejsze ode mnie i później, kiedy wyjechał do Argentyny Ela go rzuciła to tam też miał swój stolik w jakiejś podrzędnej knajpce, ale swój swój własny stolik, gdzie też codziennie bywał, więc zdobywanie przy stoliku, a też jest taka ciekawe ciekawe tutaj sugestia Jerzy ktoś mówi, że Minkiewicz przygotowywał program to mówi Antoni Marianowicz przyjaciel Minkiewicza współpracownik jego literacki mówi o tym, że on zawsze przygotowywał program nadany wieczór, więc to były też takie i uniwersytety da też mogło i uzależniać mówi Uniwersytet tutaj w cudzysłowie, ponieważ kobiety, zwłaszcza Krystyna Cierniak Morgenstern Agnieszka Osiecka Joanna Rawik przyznawały, że właśnie przesiadał się do stolika Minkiewicza i słuchały słuchały opowieści o his historii o wydarzeniach słuchały komentarzy i wiele się z tego uczyły także no ja wcale się nie dziwię, że to uzależniało Ewa Wiśniewska też pani ze Śląska oczywiście w wielkim jest ważne dla niej miejsce właśnie przez formacyjne dość tak tak tak tak Ewa Wiśniewska oczywiście ona chodziła później chciała też odnowy działała na rzecz odnowy PTF, ale nie da się odnowić czegoś co się zmieniło w czasie no właśnie wraz z wolnością wszystko się skończyło Tadeusz Rolke mówi pani książce to ciekawe zjawisko jak kończą się rzeczy, których się myślały, że będą trwały wiecznie no niestety tak innym wszystko skończyło wraz z transformacją, bo jeszcze do lat do końca lat osiemdziesiątych ten spadł jeszcze w jakiejś formie wydawałoby się takiej jak pierwotny jeszcze działa, czyli od UPO da ograniczeniu planów Odrze Odrze, ale już troszkę się zmieniło Towarzystwo tam rozmawiamy z panem Januszem Majewskim, który tam spotykał jest Hoff manem spotykał się z gorzowskim Wojtkiem Kosowskim zysk ska 1 krakowskim mieli tam swój stolik Janusz Majewski, który uwiecznił w swoim filmie 1 Frania, tak więc właśnie jest właśnie tak chronią nie tylko nie tylko nie tylko filmie Janusza Majewskiego, ale także Hofmana i Skórzewskiego także Wojciecha Solarza zresztą w ogóle jest taka piękna historia z tym Wojciechem stolarzem nie wiem czy zwróciła pani uwagę na taką anegdotę, jaka miała miejsce w miejscowości zgon podczas kręcenia filmu bezkresne łąki przecież to jest coś tak cudownego, kiedy Solarz kręcił ten film nagle został wezwany przez kierownika produkcji pana życia AK został wezwany mówi Grzelczak mówi do niego, choć Wojtek coś jeszcze złego no i osobie ogół w taki jezior jezioro gdzieś w jakiejś głuszy ta przystań nie jest gdzie kręcony TEN-T bezkresne łąki i idą dalej w głąb lasu nagle patrzy Solarz patrzy, a jest Chatka z napisem SPATiF ma okiennice drewniane otwierają się okiennice ich kto z tych okien nie wygląda całkiem nic pan Franio mówi zapraszam na bigos i kielich kieliszek wódki później przyjechał Czesław Petelski zaprowadzili go znowu te z kolei opowieść Kajetana Falkowskiego zaprowadzili go znowu tam na tę nad do tej chatki po prostu żart jakich nie ma czy dzisiaj ktoś komuś by się chciało także rentowe ten jest cała masa to właśnie jest bardzo cenne w tym środowisku w tym minionym czasie, że ci ludzie żartowali, że się bawili, że te żarty funkcjonowały powiedzenia Minkiewicza właśnie móc się i prasuje albo to co on wypisywał do kamery ci reklamowego była taka piosenka ta ostatnia niedziela szlagier i ante przerobił na ostatnią makrela ta ostatnia chwila ludzie popełniali samobójstwa z miłości przy tej ostatniej niedzieli, a on tutaj zgodnie z zaleceniami rządu zachęcał do jedzenia ryb stąd ta ostatnia makrela taki ważny cytat jeszcze bez nazwiska anegdoty nieważne tak Anety niewyraźne no właśnie tak to zawsze Zofia Czerwińska podkreślała, że opowie chce opowiadać to koniecznie z nazwiskiem, bo inaczej to to niema niema sensu, tak więc to co było było bardzo cennej właśnie łączyłem no tu też wypadł cały rozdział o teatrze, bo te te anegdoty teatralne później funkcjonowały petycje to co aktorzy robili sobie no tam były fantastycznym Wiesław Michnikowski, który grał z Aliną Janowską spektaklu polegało jej rola polegała na tym, że ona miała da biurku mnóstwo telefonów odbierała telefony i rozmawiała z osobami nieistniejącymi miała swój tekst wypowiadany i na zapleczu był Wiesław Michnikowski, który fantastycznie potrafią imitować głosy różnych polityków i przeróżnych aktorów i nagle ona podnosi tak słuchawkę, która miała być głucha tymczasem tu mówi do niej ktoś głosem Gomułki za chwilę wychodzi odzywa się ktoś inny i tak ktoś inny po prostu nie wytrzymała i wybuchnął śmiechem to było takie gotowanie jak też to uwielbiali, a potem SPATiF to krążyło cały czas no tak, ale dzisiaj już raczej nikt po spektaklu nie mówi wyskoczy będą SPATiF trochę szkoda trochę szkoda właśnie rozmawiałem o tym z moimi rozmówcami pytamy Ewę Wiśniewską np. czy to ma miejsce ona gra cały czas jest wspaniałą aktorką gram w teatrze Narodowym pytałem ją czy czy właśnie wychodzę gdzieś razem danemu czynię, że właściwie to, jeżeli jakiś mały przyjąć tylko w bufecie w bufecie także tam się spotykają albo w garderobie, ale raczej są małe też Lidia Stanisławska mówi, że po jakimś spektaklu prosiłem dziewczyny w tekście kobiecy mówił wyskoczy gdzieś razem pójdźmy, ale mówi wszyscy rozpieszczają się natychmiast uciekają jak wróbelki każdy ze swojego ze swojego gniazdka nie SPATiF upajające pozory wolności myślę, że to opowieść bez dna pewnie mogłaby mieć kolejnych 500 stron bardzo dziękuję Aleksandra szarłat autorka książki wydanej przez wydawnictwo czarne była gościnią godzinę kultury dziękuję bardzo, bardzo dziękuję mam nadzieję, że zachęcimy państwa do zajrzenia za drzwi specyfików mamy dla państwa egzemplarze książki SPATiF upajające pozór wolności czekam na maile na adres dla was małpa TOK kropkę FM Tomaszowie obce bardzo dziękuję za pomoc w przygotowaniu programu bardzo dziękuję panu realizatorom owi również, iż za chwilę między słowami i Kamil Wróblewski Marta Perchuć-Burzyńska usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINA KULTURY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA