REKLAMA

Trzeba mieć apetyt, żeby dobrze pisać o jedzeniu. ''Między posiłkami. Apetyt na Paryż''

Godzina Kultury
Data emisji:
2022-09-03 19:00
Audycja:
Czas trwania:
43:52 min.
Udostępnij:

Podróż do Paryża lat 20 i 30, Anna Arno i Marek Zagańczyk opowiadają o książce ''Między posiłkami. Apetyt na Paryż'' Liebling A.J.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj moimi państwa gośćmi godzinę kultury są Anna Arno poetka pisarka eseistka historyczka sztuki i tłumaczka witam serdecznie dobry wieczór jest z nami również Marek Zagańczyk pisarz eseista prezes wydawnictwa próby dobry wieczór dzisiaj za pomocą pewnej książki proszę państwa przeniesiemy się do Paryża lat dwudziestych trzydziestych ale zanim tam się wybierzemy przenieśmy się w czasie nieco mniej odległym, Rozwiń » kiedy powstało wydawnictwo próby jak powstało i jakie potrzeby przede wszystkim to jest wydawnictwo przyjaciół po 1 po drugiej stronie mam taką nadzieję tak bym chciał, żeby było to znaczy przyjaciół wśród pisarzy autorów chcielibyśmy pokazywać te książki, które są nam bliskie, które otwierają nam oczy, dzięki którym widzimy szerzej świat nas z drugiej strony, żebyśmy docierali do przyjaciół Czytelników, którzy też nas tak traktowali wydaje się, że kilka książek, które udało nam się ogłosić od niespełna 2 lat wskazuje na to, że noże w rzeczywiście udało nam się nawiązać te relacje to nie jest najtrudniej w największym skrócie chcemy publikować tych autorów te książki, które sami chcielibyśmy przeczytać, które nam się podobają nie ukrywa jednej z nich dzisiaj będziemy rozmawiać tak zdecydowanych każdy z nas Moto wydawnictwo zostało założone jest prowadzony przez Annę Arno przez Mikołaja Nowaka Rogozińskiego i przeze mnie każdy z nas przynosi niejako w głowie plecaków torbie na swojej książki swoje tytuły przekonuje pozostałą dwójkę i na ogół nie ma z tym problemów i te książki są publikowane akurat ta pierwsza książkę to jest dar jeden z wielu zresztą darów od Anny Arno w no właśnie to przejdźmy w takim razie do Chin do głównego tematu naszej rozmowy przyznam szczerze, że ja potrzebowałem po wakacjach ich literackiego przedłużenia efekt nazwijmy weszłam na stronę wydawnictwa próby już miałem wybrać się do Włoch z Henrym Jamesem i jego godzinami włoskimi, kiedy moją uwagę przykuła książka z Paryżem w tytule, jako że w Paryżu dawno nie byłam już na pewno nigdy nie byłam w Paryżu lat dwudziestych trzydziestych czterdziestych postanowiłem wybrać właśnie wtedy tam psy i DJ lip linkiem urodzonym w roku 1904 zmarł w roku 1963 i jego książką między posiłkami apetyt na parę, którą przetłumaczyła i przypisami opatrzyła Anna Arno między posiłkami apetyt na Paryż, czyli książka pamięć smak takie Rostowski powikłania pani Anna trochę no tak tak zaczyna swoją opowieść-li Blik jest książka, którą on pisał pod koniec swojego zbyt krótkiego życia znaczy właściwie skróconego przez to, że miało ogromny apetyt to znaczy zmarł po prostu chorób związanych z otyłością, ale właśnie w takim w takim czasie już jako człowiek starszy wspominał swój pierwszy pełny rok w Paryżu, kiedy na pozornie studiował, a w gruncie rzeczy znowu umów przede wszystkim uczył się jeszcze uwagę, że do błędnego szkoła szkoła jedzenia i IT te wspomnienia, bo właśnie ma smak nasycony smak właśnie wiąże się też z tym, że są to wspomnienia czasów, które już także ta liga dawno dawno odeszły on dla nas to może być zabawne, bo on mówi, że jedzenie w Paryżu, którego on zaznał, którego on kosztował w latach dwudziestych też były łabędzie łabędzie to były łabędzie pie śpiew i po pół ceny za przeproszeniem tego co ja się jadało na przełomie dziewiętnastego dwudziestego wieku także już nie mamy czego szukali wojny w zasadzie, kiedy po po np. premierze teatralnej zasiadało się do uczty nazywanej Super tak tak jak pani na na trop tej książki natrafiła czy amerykański dziennikarz New Yorkera był postacią już pani dobrze znaną wcześniej przed tą wydawniczą decyzję i pięknie to ta książka była znana od wielu lat śledził nasz wspólny wspólny przyjaciel przyjacielowi wydawnictwa próby niejako jedną z najlepszych książek o Paryżu jedną z najlepszych książek o jedzeniu to jest taka książka, którą pamięta, do której wracam do strukturą pamiętałam od lat marzyłam, żeby ona zaistniała po polsku i zanim jeszcze mogliśmy marzyć o wydawnictwie próby próbowałem w innych wydawnictwach i teraz to to może nie mogło się z PEM w to jest taka podróż powiedział minister coś powiedzieć więcej billingu takim jest no wspaniale dobrze tak miernie myślę, że po tak no to jest jego na ich najważniejsza książka złożona z dużych esejów, którą pisał dla dla New Yorkera, ale nie jest to w żaden sposób składanka to jest pełne jednak moi obraz składający się części poświęconej ziemskim rozkoszą przede wszystkim stołu im jedzenia inne ale, ale łóżka to jest książka właśnie o o apetycie od o apetycie, jakby takim nie, który nie zna granic, które nie zna oszczędności strachów lęków na nasz rynek nowoczesnych leków dobrą figurę o zdrowie dietę, a lip ring jest też warto powiedzieć, że jeżeli blin był wybitnym znawcą jeszcze kilku dziedzinach był wybitnym dziennikarzem sportowym szczególnie nam się na boksie i o tym też rozwiąże się na książce i jednym z najwybitniejszych korespondentów wojennych MON spędził po roku 4040 ze właśnie we Francji w okupowanej Francji, a potem no jeszcze jeździł jeździł dalej na na bliski wschód i stamtąd przysyłał ważnej korespondencji także to jest bardzo wybitny pisarz dziennikarz New Yorkera w jak jeszcze inne książki popełnił, bo rozumiem, że na polskim rynku tylko wyłącznie próby wydały między posiłkami apetyt na Paryż tak tylko teraz nie chce nie chce mylić tytułu, ponieważ jak mam jest to jest pisarz siódmą uznany albo Ameryka jest jeszcze właśnie druga książka Francuzka, która dotyczy wojny tam są zebranego korespondencje wojenne jest książka to jest chyba Sulik science o właśnie boksie to jest zadziwiające, że człowiek, który jednak ani sylwetką ani wydawałoby się temperamentem żaden sposób nie nadawał do sportu jednak uprawiał boks w młodości tutaj w tej naszej książce wspomina, że początkowo to było, bo takie marzenie, że w ten sposób utrzyma równowagę pomiędzy jedzeniem raz zdrowia z zdrowiem ma potem stopniowo coraz mniej uprawiał głęboko w coraz więcej jadu, ale był wybitnym znawcą tej dziedzinie napisał właśnie jedną z najwybitniejszych tak też wypłacając książek takich reportaży sportowych o boksie najlepszych klasycznych czasów to, że to jest jedna z najlepszych jego rzeczy panie Marku, jakie wrażenie na panu wywarł Libii w tym pierwszym spotkaniu bardzo się spodobał ten taki anarchistyczny pogląd na życie to, że dobrze jest być świadomym pewnych zasad, ale wtedy się, kiedy się znad zasady to można je łamać i mówiąc szczerze mniejszym stopniu interesowała mnie kuchnia te potrawy, które on je czytałem o tym zazdroszczą sam chciałbym spróbować Ania wszystkie rządu, że no właściwie tak, dlaczego nie przynajmniej raz no on się dużo dalej on powtarzał i jak rzeczywiście na potęgę, bo sprawiało to przyjemność tak jak już mówiliśmy bardzo się podobało to, że to jest książkę przyjemności ją przyjemności życie Ela no takim życiu pełnym we wszystkich jego o rejestrach nareszcie wszystkich poziomach mówiłem, że tych zasadach, które są po to, żeby je znać po to, żeby je naruszać oczywiście do pewnego stopnia tak by nie było kłopotem dla innych, ale żaden sposób pan tej przestrzeni swobody drugiego o nie naruszał może też dlatego tak bardzo się ucieszyłem czytając moje poznawałem tę książkę w przeciwieństwie do ani Arno już po polsku w Polskim przekładzie, kiedy na nie miej ją wysyłała, kiedy dotarłem do ostatniego rozdziału czy w każdym razie jednego z ostatnich, jeżeli ten rozdział pasa Bliss ostatnim rozdziałem jak zrozumiałem że, że to jest pisarz, na którego powinienem był wpaść i pisarz, o którym nigdy nie zapomnę ktoś kto, kto ma taką domenę z własnego zainteresowania potrafi w pełni oprowadzać, ale który też dodaje odwagi, bo na tę książkę można spoglądać z ich punktu widzenia właśnie jako rodzaj takiego przewodnika po kuchni po kuchni francuskiej, która jest bardzo ważną częścią kultury francuskiej, czyli kultury w ogóle powiedzmy sobie szczerze jako rodzaj takiego melancholijnego spojrzenia na czas na świat, którzy się kończy, a z drugiej strony właśnie na samego siebie na własne miejsce wśród innych na to jak mimo różnego rodzaju ograniczenie kształtować siebie budować 2 jak istnieć samodzielnie, ale zawsze także w świecie innych osób myślę, że tych wszystkich 3 aspektach dzisiaj właśnie będziemy rozmawiać, pochylając się nad książką między posiłkami apetyt na Paryż za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz w TOK FM czas na informacje dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska dzisiaj w godzinie kultury goście z wydawnictwa próby Anna Arno poetka pisarka eseistka tłumaczka historyczka sztuki i Marek Zagańczyk pisarz eseista prezes wydawnictwa rozmawiamy o książce wydanej właśnie przez próby ne DJ League liga między posiłkami apetyt na Paryż książkę tłumaczyła i opatrzyła przepisami właśnie Anna Arno to jest taka podróż się no niektórzy by powiedzieli sentymentalną gastronomiczne nadziewana nadziewana erudycję i polotem no ale nie jest to książka kulinarna nie jest to tylko wyłącznie książka wspomnieniowa z tych opisów bywania wszędzie i nigdzie wyłania się człowiek, który pani Anno no, który smakuje życie które, który ma ogromny apetyt i chcieli po jej spust chciałam tak przetłumaczyć, bo jest ważny rozdział temu poświęcone chodzi, czyli o ogromne możliwości o no taką trochę zachłanność, która w jego przypadku nabyła nabyła w żarłoczne, że łącznością przy stole alem mobilizowała też i inne dziedziny życia wyłania się człowiek, który za i nie był piękny jak sam sam wiedział nie były konfident konwencjonalny sposób przystojny, ale wiemy, że on się bardzo podobał kobietom, bo bardzo lubiany przez mężczyzn miały niezwykle poczucie humoru jakoś się lekkość bycia myślę, że życzliwość wynika z tej książki tam są wspaniałe portrety ludzi, których on spotyka przy stole w kuchni ma ma na nich i niezwykle oko niezwykłe okrutny sport rencistą i sympatię myślę, że łatwo się łatwo się zaprzyjaźnią się też to wyłania się człowiek, który chciałbym czwórkę tak, bo no trochę, nawiązując do tego co pani powiedziała ważne jest też z mierz wszystkim biesiaduje, bo posiadanie tylko na jedzeniu polega ci ludzie opowieści DJ League liga to m.in. niezwykłe i nieznanymi wcześniej i Miron francuski aktor scenarzysta i producent podobno znalazłam w internecie autor powiedzenia topi swoje kłopoty alkoholu nierób tego one umieją świetnie pływać takie też im wcześniej niż nie słyszałam ma okazuje żony jest autorem niezwykle płodnym bez napisów setki sztuk scenariuszy to jest jeden z tych autorów, które nawet okazuje się, że znamy nie znając, dlatego że widzieliśmy w morze filmy przy, których pracował ale, ale jego nazwisko gdzieś uciekł na częściowo to był taki wspaniały człowiek autor sztuk, które no, który trochę trącą myszką te czasy minęły czasy farsy bulwarówek to były czasy przed telewizją i kiedy taka lekka rozrywka kwitła, a nie zresztą leasing podkreśla w podziwiał to, że w Paryżu jednocześnie mogły i nie mogło istnieć wiele rodzajów teatrów i teatru bardzo poważny teatr w dramatycznej jakiś ramowy to znaczy farsy Ramoty, które nawet dla niego były remontami i były nadal grany Michał jest przede wszystkim la liga takim nauczycielem jedzenia nauczy kimś kogo, kto tego uczył rozkoszy, kto np. nauczył tego, że to jest jedna z jego naczelnych zasad przy stole, że należy próbować rozmach najrozmaitszych potraw oczywiście trzeba spróbować trzeba spróbować dużo chodzi nie można skup, żeby naprawdę naprawdę poznać poznać smak, ale nauczył go jakiś takiej odwagi przy stole odwalił jednocześnie pozbawione snobizmu, bo to też ważne liga, że dobrze jest to znaczy nie zawsze najdroższej najsłynniejszej restauracji w bo w ogóle jak mówił bing jedzenie jest bardzo subiektywną sprawą im myśl wydaje się w ogóle w tym zdaniu mieści się cały kosmos, który on przed nami odkrywa no tak to znaczy mówię trzeba znaleźć swój charakter w jedzeniu tak jak i we wszystkim innym, żeby znaleźć na to nie można się kierować bardzo opinią nie można się ani do umów ani do drogiej restauracji ani nie można być tak biednym, żeby tylko myśleć o tym żeby, żeby napełnić żołądek także my no uwielbiam w tej książce pochwały restauracji średnich obawiam się, że rzecz, że niestety te trochę zanikło znaczy te wspaniałe średnie restauracje we Francji na kieszeń ne lepszą lepszą kieszeń studenta, ale które specjalizują się potrafią wspaniale przyrządzić kilka miejscowych dań myślę, że trochę no fast food trochę wyparł w myśl, jeżeli Blik za nimi tęsknię gdyby, gdyby jeszcze trochę pożyć no właśnie też zastanawiałem, kiedy czytam książkę czy jest w ogóle jeszcze Francja Francja być może tak, ale prowincja tak, ale Paryż właśnie ten Paryż opisane przez ligę czy w ogóle coś jest coś z tego Paryża kulinarnego został myślę, że z nas wybierze tak sobie wyobrażam, że on zachwycił się, że znalazłby tam ludzi gotujących i z pasją to znaczy takich zresztą nie tylko we Francji przede wszystkim we Francji, ale także takich, którzy siedzą w liście jakiś małej wynajmują 40m² i robią tam domową Riko te albo duży no my psy mają obsesję na na punkcie jakiegoś, jakiego rodzaju jedzenia robią to prawdziwym znawcą i pasji myślę że on by znalazł jest znacznie trudniej rzeczywiście myślę o małą to co Roman właściwie składa po małym rodzinnym restauracją, w które jego zdaniem właśnie już po drugiej wojnie miały ma bardzo tu strudel z trudem się odradzał w, żeby dobrze pisać o jedzenie trzeba mieć porządny apetyt właśnie, czyli plik dobrze pisał o jedzeniu co to w ogóle znaczy dobrze pisać o jedzeniu to jest tak chyba jak w ogóle dobrze pisać o czymkolwiek muzyce malarstwie pewnie skala trudności jest podobna to znaczy przede wszystkim trzeba pisać tak żeby Czytelników zaciekawić, żeby sprawić by nie byli tylko zazdrośni o to przy pisaniu jedzenia o tym, że ktoś pisze o tym co przed chwilą zjadł ale, żeby nakłonić ich to no do w z próbowania tego samego, w jakich okolicznościach, które pewnie przed którymi my czy w w ramach, których my staniemy kiedyś trzeba pisać oczywiście także by było widać, żeby było czuć, jakby te wszystkie zapachy, żeby było wiadomo co z czym jest tam połączone na samym końcu, żeby także z tego opisu wynikało to od czego zaczęliśmy to znaczy ta przyjemność to musi być przyjemność osoby, która jest jej przyjemność osoby, która czyta, czyli nie może być niczego za dużo nie może być przypadku wszystko się musi zgadzać i dlatego pisanie tego typu książek, ale także tłumaczenie tego typu książek właśnie w tej kwestii chciał Legia na tym, że nie znaleźć w ramach tego języka, którym się posługujemy takie słowa, które jak najbliżej przystawały do rzeczywistości, żeby nie wybuchały nam przed oczami, żeby były nasze no, żeby były właściwe i we właściwym miejscu użyte i dlatego skala trudności także w tłumaczeniu książki liga była znaczna, ale myślę, że ta przyjemność czytania jest porównywalna z przyjemnością czy niemal przyjemność porównywalna z przyjemnością jedzenia tych potraw to, a o to chodzi, żeby trochę być tak właśnie jako tym powiedziała na początku nie być leasingiem przy stole znaczy właściwie preteksty są takim zaproszeniem, które on nie składał byle komu, więc dobrze jest wykorzystać szansę na co znaczy wykorzystać szansę najpierw trzeba to oddać po polsku także być polscy Czytelnicy linia goście przy jego stole mogli się z tym zapoznać mogli odczuć w podobny jemu sposób i wydaje mi się że, że to się, że to się udało w pani Anno jak to było tłumaczeniem drybling to było z tym zaprzyjaźnia się z językiem właśnie no i chętnie nie takim bardzo na pewno niepospolitym, ale też pełnym kulinarnych terminów przede wszystkim w języku francuskim jak to było no myślę, że pisze w stylu węgierskim gawędziarski styl New Yorkera, którą współtworzył i że no, z którym jestem trochę jednak obeznana, dlatego że współcześni autorzy New Yorkera bardzo odwołują się do tych tradycji z drugiej strony tym gawędziarz ski styl jest bardzo związany ze swoim swoim czasem to jest tak jak każda mowa potoczna jest na żyje stosownie są elementy, które jest proszę starzeją i trzeciej strony to jest język Amerykanina, który długo mieszkał we Francji jest niezwykle dumny z tego, że no zna sporo szczególnie tych specjalistycznych służb po francusku, że sobie radzi po francusku to jest takie specjalne uczucie, które my warto zachować w Ameryce są wydania tej książki zupełnie bez żadnych przepisów w i wyjaśnić co to jest Pięta dół, ale wodę że, ale wydaje, że jest mi, że mogłoby to być jakaś wyniosłości wobec współczesnych Czytelników Jani sama nie nie wszystkie te dania znałam niestety właśnie niektóre z nich już rzadko są podawane, a poza tym wydawało się, że warto zostawić mleczny koniecznie trzeba zostawić po francusku, bo komisje to nie jest kanapka z szynką serem zapiekana gębą Grzanka zapiekana w piekarniku, bo traci cały cały swój urok, że spadło na pewno na taki pomysł pomyślał, że trzeba zrobić słowniczek kulinarnych dla dociekliwych, bo można również czytać wielką przyjemnością nie do końca znając szczegółów składu tych dań, ale chyba na wieść o większą trudnością był język bokserski tam są ulic liga fragmenty, gdzie opowiada historię różnych słynnych bokserów swoich czasów w ale też jego myślenie o on przenosi język sportowy język bokserski na, aby mówić o miłości albo jak i zapasach życiowych czy zmaganiach przy stole moi to było najtrudniejsze to znaczy po prostu, żeby zapalała się taka lampka czerwone, kiedy czuje, gdy pojawia się dziwne wyrażenie okazuje się, że ona bardzo specjalistycznym idiomem związanym stosowanym właśnie języku bokserskim na ringu i czy język UBS polowym no i trzeba było to troszeczkę zazwyczaj jednak po prostu pospolici, dlatego że że nie da się wyjaśnić reguł gry w bejsbol zresztą dla mnie też dosyć tajemniczy także tam był chyba na inne to było największym największym wyzwaniem, żeby zachować jego potoczy się języka na jednocześnie właśnie się nie potknąć na na wyrażenie bardzo niezwykle specjalistycznych w między posiłkami apetyt na Paryż właśnie o tej książce idzie liga rozmawiamy dzisiaj w godzinie kultury za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na informacje w TOK FM dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska to jest trzecia część godzinę kultury ze mną w studiu jest Marek Zagańczyk pisarz eseista prezes wydawnictwa próby na łączach sklepowych łączymy się z Anną Arno poetką pisarką rosyjską historyczką sztuki i tłumaczką rozmawiamy o książce wydanej przez wydawnictwo próby między posiłkami apetyt na Paryż i jej dzień liga rozmawiałyśmy o tłumaczeniu książki jakich trudności tutaj książkę lip link pani Anna Arno dostarczył też mówiłyśmy o tym, że na końcu mówiliśmy przygotowany został przez panią słowniczek z terminami były takie terminy, które sprawiły pani wyjątkową trudność, bo są to głównie z nazwy dań francuskich, których no być może niektórych już niema nie są obserwowane chociażby w restauracjach no okazuje się, że to były nazwy akurat bardzo amerykańskie nie francuskie było mały włos już książka prawie szła do druku z ostrogami prerii owymi albo ostrogami gór skalistych oczywiście byłam przekonana, że to są jakieś norze są ostrygi, ale coś mnie tknęło okazało się, że bez potrawa z gór skalistych i że to są panierowane jądra byka czasami bizona świni lub owcy i drugie takie danie to też była nazwa ściśle angielska szkocka Słonka Słonka to jest to jest oczywiście dziki ptak tak okazało się nieco rozczarowujące, że to jest rodzaj brytyjskiej jajecznicy na grzance także to były takie trudności ale kiedy udało mi się właśnie sam musi poprawić tego czułem niezwykłą satysfakcję w, która nazwę kulinarna francuska najpiękniej państwo brzmi, bo jednym z moich ulubionych słów ze słownika i książki jest bój bez słowa nawet apetycznie wygląda tak, bo bez wspaniałe szczególnie dla biały uległem też zdanie to jest takie danie niezwykle, jakby wybujałe, ponieważ jeśli jest 3 by 3 turach to znaczy najpierw test to jest rodzaj zupy rybnej, ale ma 1 pierwsze danie podaje się to rzadkie na drugie danie podaje to co się z nim wyłowi to to gęstej wydaje się, że paryski dom, bo właściwie robią z tego jeszcze 33 różne porcje to wszystko jest określony takim ruchu takim rodzajem specjalnego rybnego majonezu tak, ale w ogóle danie pochodzi z Marsylii Tate, a panu panie Marku jakiem jak jak jakiś wyraz pięknie brzmi kulinarnych ma być dla mnie wszystkie brzmią wspaniale dlatego, że to nie jest język, którym ja się naj swobodniej, w którym się swobodniej porusza, więc zawsze co są zwrot nieco egzotyczne, ale największą przyjemność sprawia to, żeby potem co tak brzmi wyrafinowanie jest pełne różnych obcych słów jest inaczej akcentowany zamieniać na coś co je to już brzmi zwyczajnie, czyli trochę jak w drugą stronę i ten bulion, który jest podstawą ta historia w ogóle bulionu, w który który nigdy nie jest wystarczająco dobrze zrobione to znaczy może jeszcze ciągle wam na tym w ogniu zbyt spiesznie objęta jest robione zbyt spiesznie właśnie to jest też coś co mi się ogromnie spodobała, że w bulli on jako jako podstawa tak sobie wyobrażam też niewiele wiedząc tak naprawdę kuchni francuskiej ale, ale chciałbym, żeby tak było, że ten budżet jest podstawą kuchni francuskiej, więc coś co jest coś co powstaje niespiesznie na co trzeba zaczekać coś co się co jest właśnie tak kim rdzeniem taką podstawą taką esencją potrzeba do niej wielu osób, które pilnująca jak na dorzucają wyjmują dorzucają, więc to było coś co co pozwalało mi wejść do tej francuskiej kuchni, ale potem z niej wyjść i pomyśleć w ogóle Francji kulturze pewnym sposobie istnienia, który jest dzisiaj już coraz słabiej obecny w tych czasach pośpiechu po prostu, więc ten bulion jako znak spowolnienia jako znak czegoś co co musi i co zawiera, jakby w samym najlepszy najlepsza rzecz osobna sprawa to wina szczerze mówiąc tych win jest dla mnie za mało to znaczy, a te, o których pisze różowy nie należą do moich z ulubionych winne i gdybym rozmowie z linkiem mógł zwrócić na coś uwagę albo coś go poprosić no to rzeczywiście o to, żeby na chwilę zapomniał o winach różowych zapomniał o szampanie, któremu poświęcony jest właściwie cały rozdział, a opowiedział o Nowinach Bordowski ich Burgunda dach, który przecież musiał pić, które co, do których miał pewnie też swoje zdanie, więc tego tam nie ma na tym poziomie, na którym miałem chciał, żeby było, ale może właśnie to jest niezwykłe że, że te rzeczy te różowe wina, które były dla mnie zawsze czymś nieco gorszym słabszym, a on wskazuje jako coś co z czym naprawdę warto jest się spotkać no to jest właśnie ten ten głos osobny taki, który sprawia, że zapominamy o tych o tym co co najlepiej znane co nam się w pierwszym odruchu kojarzy z winami francuskimi i patrzymy w stronę tego co jest właśnie co już wynik wymaga pewnego wejścia i bycia tam na miejscu rozmów z z tamtejszymi smakoszami tak jest ze mną Lubania no pan Marek tutaj jak zasugerował, że miałby do pogadania i w hejcie linkiem czy czy pani sobie wyobraża taką dyskusję na jaki temat ona by była może jego podejście do kobiet jakoś panią bulwersowało, a może wprost przeciwnie absolutnie nie no właśnie z bardzo zdziwiły mnie głównie to, że może, że takie reakcje mogą się pojawić, że to jakiś był mi mizoginii czy człowiek, który pogardza kobietami pisze pochwałę kobiet uchwałę erotyki oczywiście z jeśli przeczytamy dzisiaj dzisiejszego punktu widzenia to można można by zarzucić na jakiś użytkowe traktowania, ale on właśnie twierdzi, że on żyje właśnie na początku tej epoki kiedy kończył się jakiś seks beztroski erotyka beztroska za obopólnym przyzwoleniem no i służące przyjemności to znaczy nieobciążona może oczywiście może być doprawiona miłością czy zauroczenie, ale nieobciążona obowiązkami wynikającymi z z jakieś wielkiej miłości on sam zresztą sobie wyobraża jeszcze dawniejsze czasy wielkich tzw. wielkich kurtyzan on opisuje po prostu z tą inicjację seksualną paryskimi prostytutkami opowiada o zjawisku, jakim było ono to, że młode kobiety często czy studentki czynami powiedzmy młode dziewczyny robiły sobie rok przerwy przed studiami, kiedy bym był siedział w kawiarniach i i poznawały poznawały panów on miał mieć jedną z nich nawet się zaprzyjaźnił w pewnym sensie była jego dziewczyną i nie uważał tego za no to było to była świetnie znał, którą odziedziczył jeszcze właśnie starszych pary starszych paryżan na i znajdował w nim tylko lekkości i przyjemności i nie widział w nim no jakiś czegoś z gorszącego moralnie no zresztą jego życie płynie jego 1 no małżeństwa wiele wiele nauczyły, dlatego że miał 33 małżeństwa 2 bardzo nieszczęśliwe trzecie no było połączone z wielką przez wybitną pisarką insta Paul, łącząc wielką przyjaźnią i porozumienie, ale no zepsute przez no i jej jej alkoholizm i i jego i jego choroby związane z obżarstwa w chciałbym, żebyśmy jeszcze trochę opowiedzieli o tym, skąd w ogóle Paryż w życiu Lublina w książkach to jest takie piękne zanurzenie się w Magdalence przyszłości, czyli bardzo wczesnych wspomnieniach z jego dzieciństwa tych najwcześniejszych pobyt właśnie w stolicy Francji jeszcze z rodzicami jeszcze z rodzeństwem i oczywiście Efraim no był on był pochodził z rodziny znaczy Amerykę, że do amerykańskich przedsiębiorców niemieckojęzycznych i w jego rodzinie w no ceniono jako 1 taki język kulturę język europejskiej był język niemiecki Jan opowiada o tym, że już bardzo wczesnym dzieciństwie wraz z ulicami co roku przeprawiali się Europy do sanatoriów, gdzie wzrost głównym celem, bo to, że jego matka chciała zrzucić parę kilo no oczywiście wracała wracała zwykle efektem jo-jo opary parę kilo grubsza, ale miała bardzo dobrą dietę, bo zamiast 12 oczek zjadała 13 tak chyba zamiast tak im tamten jakaś niesamowita ilość 21 chyba 20 tak jeszcze kilka no ni w Libii bardzo zabawnie też wspomina TEDE migawki Paryża, który oglądał no się z perspektywy 223 latka ciągniętego przez no i niemieckiej czy nauczał austriackie mają ogółem randki no właśnie już wtedy zaczyna się apetyt, bo zaczyna się cukiernia rubel Meyera, którą dopóty tam obietnicą wyprawy tam można było dzieci przekupić na na parę godzin także to jest też piękny fragment jego wspomnień na potem studia i ten rok na Sorbonie, czyli ten czas na jej największej kulinarnej szczęśliwości liga chyba tak możemy posiedzieć nad w jego przypadku jest powtórzony pewien taki wzór po pierwsze, Amerykanina w Paryżu po drugie, obcokrajowca w Paryżu dobrze sytuowanego czasem powiedzieć że, że prawdopodobnie na wiele z tych wspaniałości nie byłoby dostać, gdyby nie pieniądze od ojca, które dostawy nawet w Polsce były takie sytuacje czy byli ludzie, którzy mieszkali całymi latami w Paryżu odbierali czeki pieniądze banku lińskim i potem te czeki realizowali i ten wzór zakłada też się, że człowiek studiuje, że uczy się, ale na własnych zasadach czy nie chodziło o pilne uczestnictwo w wykładach, ale o tym, żeby rozkładać to ten swój czas zainteresowanie między tą co dają wykłady na Sorbonie to, czego się człowiek dowiaduje niejako w życiu będąc poza domem były te lata wędrówki i Amerykanie od dawna podróżowali idea przez Paryż do Paryża w każdym razie nie, mijając Paryża Libii przychodzi już po, a tej fali emigruje czy Scotta Fitzgeralda, ale byt też doskonale my potrafiłby się odnaleźć i ich otoczeniu z tymi wszystkimi pasjami, o których rozmawialiśmy to nie jest przypadek z boksem boksował Chemik złej cudownie obok pisał inny emigrant z innej strony świata, czyli nasz Vladimir Nabokov był nie tylko pasjonatem gry w szachy, czyli tak skupienia na nad kolejnym posunięciem, ale także właśnie na w fizycznego starcie siły, ale też i i pewnej inteligencji, którą trzeba trzeba okazać, więc nie czytając rozdziały bokserskie czy te fragmenty bokserskie liga miałem świadomość właśnie, że on pokazuje, że ten wydawałoby się brutalny sport jest sportem często jest portem dla dla dżentelmenów to trochę tak jak Brdę lubi się mówić o różnicy między piłką nożną rugby, a że jedna z nich jest sportem dla dżentelmenów uprawiany przez chuliganów drugie w drugą stronę w zależności od tego jak chcemy widzieć możemy dopisać, które na otwarcie mówimy, ale w przypadku boksu tak rzeczywiście rzeczywiście było było coś niezwykle fascynującego fizycznego też w odbiorze tych pojedynków emigruje sam boksował w związku z tym to są to jesteś właśnie ten niesamowity czas jednak ze świadomością końca epoki te jest też Francja czasy z tego zdać sprawę Francja obolała Francja po pierwszej wojnie światowej, o czym my zapominamy, bo dla nas katastrofę przyjdą zachęca się za chwilę wraz wybuchem drugiej wojny światowej dla Francuzów to był to było to był szok dla Anglików dla Francuzów także dla Amerykanów w związku z tym chodziło o to tak mi się wydaje oczywiście odtwarzamy ten tylko ale, żeby wykorzystać każdą chwilę, bo za, bo za moment może już jej nie być i żyć właśnie pełnią życia trochę tak anarchistyczny nie, korzystając ze wszystkiego na swoich prawach nie, odkładając nic na później to jest też właśnie, jakby ten te najlepsze rzeczy trzeba zjeść wtedy, kiedy one powstają, kiedy są nam dawane można oczywiście jest zabrać ze sobą, ale też nie będzie to samo i tak samo w życiu po prostu trzeba reagować na na każdą chwilę i i oni wszyscy niezależnie od tego czy wie czy byli Francuzami Anglikami czy Amerykanami czy Polakami, którzy wybierali Francji jako miejsce no żyli pełnią życia ze świadomością, że za moment się to może skończy tak jest, ale jest obecność tego schyłku w książce wyjątkowe dla mnie są też momenty, kiedy LeaseLink jest w roku 3009. w Paryżu i i tam cały czas funkcjonują oczywiście restaurację powoli znikające, ale jednak jeszcze pełne swoistej wykwintną ości, mimo że wojna już gdzieś tam stuka tak nie jest mądre PB bardziej wyrozumiały w stosunku do Francuzów niż np. Andrzej Bobkowski, bo szczerze mówiąc to są też takie opisy wojnach wojny, która jest ale, której tak naprawdę nie ma i i wbrew pozorom kiedyś dzisiaj czytali liga i te strony, o których pani mówi co dziś ma się poczucie, że czymś bardzo podobnym uczestniczymy to znaczy jest wojna, która jest wojna, której nie ma, bo ona jest dziś dalej jeszcze do nas nie dotarła jeszcze te czołgi nie nie weszły i wtedy już właśnie te są też takie rzeczy, które zmieniają nieco nastawienie do tej książki niczego jej nie, odbierając znaczona nie przestaje być lekką wspaniałą opowieścią o przyjemności życia przyjemności jedzenia, ale nie znaczy, że jest napisana przez kogoś, kto nie myśli ani Arno mówiła o tym rząd był wspaniałym dociekliwym odważnym reporterem wojennym doskonale zdawał sobie sprawę z tego co się za moment wydarzy później brał w tym udział człowiek, który uważał, że sens w życiu mają tylko 2 rzeczy jedzenie i miłość o jej dzieje lip Ligue rozmawialiśmy dzisiaj w godzinie kultury z tłumaczką książki Anną Arno z poetką pisarką i eseistą i z pisarzem eseistą prezesem wydawnictwa próby Markiem Zagończyk jem bardzo państwu dziękuję, a między posiłkami apetyt na Paryż tę książkę wydaną przez wydawnictwo próby kilka egzemplarzy mam dla państwa także czeka na maile na adres dla was małpa TOK kropkę FM dziękuję państwu bardzo dziękuję dziękuję Tomaszowi Rzepce za pomoc w przygotowaniu programu bardzo dziękuję tej osobie, której za szybą realizowała program pozdrawiam serdecznie Marta Perchuć-Burzyńska do usłyszenia informacji Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINA KULTURY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA