REKLAMA

Czego po szkole warto się oduczyć? O współpracy, nauce na błędach i szkodliwym perfekcjonizmie

Praca od podstaw
Data emisji:
2022-09-04 15:20
Audycja:
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
36:37 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry to jest audycja praca od podstaw przy mikrofonie Zuzanna Piechowicz witam państwa w imieniu swoim oraz Tomasza Kopki, który wydaje dzisiejszą audycję razem ze mną jest Przemek Kluge dzień dobry dzień dobry mam ochotę powiedzieć, że takim gościem idealnym na początek roku szkolnego, bo z 1 strony ma doświadczenie pracy z dorosłymi jest też trenerem coachem pracujesz z dorosłymi w firmach organizacjach, a z drugiej strony jest też osobą, która ma doświadczenie i Rozwiń » nauczyciela tablicowego wicedyrektora dyrektora szkoły teraz współpracuje z centrum edukacji Obywatelskiej współpracuje też grupą trop, więc masz takie 2 nogi z 1 strony cały czas jesteś w tej oświacie w różnych rolach jesteś też w tych miejscach, do których ta oświata teoretycznie miałaby nas przygotować, bo w tym model szkoły, w którym jesteśmy w Polsce wciąż to ta szkoła przygotowuje nas do dorosłego życia, ale też to często pada przygotowuje nas do pracy i chciałem zapytać tych 2 perspektyw, czego odczucia aż dorosłych podczas procesów coachingowych czy podczas szkoleń warsztatów trenerskich, czego nauczyli się w szkole właśnie to jest dla mnie bardzo bardzo trudne pytanie, bo ja chyba niezależnie od tych skomplikowanych dróg życiowych to jestem oświatą chcę cały czas, a ja odpowiadam na pytanie, czego trzeba się oduczyć po polskiej szkole to od po to, trochę tak jak było to gniazdo, w którym funkcjonuje i jakoś szalał, a zły to ptak co takie rzeczy robi, ale myślę sobie, że z drugiej strony warto rozmawiać o tym, czego po szkole trzeba się oduczyć, bo wiele szkół wielu nauczycieli podejmuje wysiłki, żeby coś tutaj zmieniać i żeby aż tak wiele do uczelni nie było, a żeby to doświadczenie rozwoju w szkole można było można było wykorzystywać wprost z każdej pracy każdej pracy zawodowej tak wolę o tym myśleć i wolę mówić o tym, że czegoś w całym systemie brakuje, ale są szkoły, które wprowadzają niż tak po prostu powiedzieć zwyczajnie Polska szkoła uczy także potem trzeba tego od uciec nie przyjazd to powiedziałem, ale zależało, żeby to powiedzieć, bo nie chcę być krytykiem szkoły staram się być osobą, która tam, gdzie może to pomaga wspiera, a i to z czego jestem bardzo zadowolony to, że widzę bardzo wiele takich pozytywnych działań zmian i to nie tylko edukacji tej takim bardziej elitarnej prywatnej albo społecznej, ale też w szkołach jak najbardziej jak najbardziej publicznych i wiele takich można powiedzieć wysp sensu w tej ogromnej masie szkół, których jest kilkadziesiąt tysięcy w Polsce i nauczycieli jest około 600 000, kiedy się myśli tych liczbach to też widać, że jakaś korzystna zmiana w tak gigantycznym systemie to jest takie zawracanie jakiegoś wielkiego lotniskowca potrzeba wiele holowników dużo czasu, żeby cokolwiek się zmieniło bardzo nie chcę, żeby to co nie mówię ktoś odczytał jako krytykę poszczególnych nauczycieli mam wrażenie, że jeżeli jest to jakaś krytyka głównie głównie systemu mam też zresztą takie doświadczenie, że kolejne rządy w Polsce rzadko kiedy słuchał ekspertów i o ile sam byłem zaangażowany w te reformy, która doprowadziła do powstania gimnazjów, a myślę, że wtedy tak się właśnie zdarzyło, że minister wiceministrowie chyba nawet cały rząd chciał zrobić zmianę, która miała przynieść dobre rezultaty to potem kolejne rządy albo wybijał zęby tej reformie, a obecny całkowicie zlikwidował gimnazja, które w moim przekonaniu były dobrym dobrym całkiem projektem, a taki sposób ten system oświaty ten wielki lotniskowiec, a zamiast skręcać w jakąś korzystną stronę to ciągle trochę dryfuje powodach populizmu często i rozmaitych intencji, które jest jakością uczenia niewiele mają wspólnego nawet tak na marginesie o całym systemie, a to co chce przede wszystkim powiedzieć to, że no rzeczywiście jest parę takich niepisanych założeń systemu szkolnego, które doprowadzają do tego, że później, kiedy absolwenci tego systemu, przechodząc już przez studia wchodzą w życie zawodowe to okazuje się że, a mają pewne nawyki, które wydają się mieć źródło właśnie w szkole, które potem w pracy nad ich rozwojem, a wymaga jakiejś uwagi z krwi przyjrzenia się temu wspólnej pracy i wysiłku, żeby ten nawyk jakoś zmienić i jest parę takich rzeczy, które chciałbym zwrócić uwagę, a też przy okazji powiedzieć, że są takie szkoły, które próbują z tym pracować i pierwsze takie założenie, a które towarzyszy systemowi oświaty jest przekonanie, że błąd jest zły, a szkoły często są tak skonstruowane niezależnie zresztą od świadomej woli nauczycieli, a że pokazują, że błąd, który popełnia uczeń jest albo uczennica jest czymś do napiętnowania do wskazania, że to błąd i do natychmiastowej poprawny przez tego, kto jest odpowiedzialny za popełnienie tego błędu, a i rodzi to takie przekonania, że dobrą strategią radzenia sobie własnymi błędami zamiast się z nich uczyć, a rozmawiać o tym co się takiego stało jest ukrywanie tych błędów nie wiem czy słuchacze podzielą to przekonanie, ale sądzę, że wielu pracowników w wielu firmach, a te strategie można rozpoznać, że popełnianie błędów popełnienie błędu nie jest okazją do refleksji nad tym co takiego się stało tylko najpierw do próby ukrycia tego błędu, jeżeli już nie da ukryć to do próby uzasadnienia, że nie miało się wpływu na jego popełnienie i że mnóstwo było takich czynników, któremu sprzyjały jeszcze dodała do tego, że nawet zamiast skupić na tym okej doszło do błędu co zrobimy na przyszły, żeby tego błędu nie było jak się z niego nauczyć jak to dziecko, które uczy się chodzić uczy się uczyć chodzić właśnie, popełniając błędy, próbując jeszcze raz, znajdując jakieś rozwiązanie to tutaj jest też taka tendencja do takich zachowań perfekcja mistyczny i to jest dla mnie ważne, żeby to podkreślić, ponieważ perfekcjonizm wcale nie jest zaletą i badania pokazują bardzo ciekawe to opisuje dr Sławomir Jarmuż w książce paradoksalna psychologia, że perfekcja stan jest, a dobrym szefem, a dobrym pracownikiem i dobrym współpracownikiem jest osobą, która właściwie bardzo trudno się uczy oraz te zadania zajmują dużo więcej czasu i towarzyszy duży taka część lęku napięcia te lęki i napięcie to jest coś co z kolei mi się kojarzy z niektórymi lekcjami z moich wspomnień szkolny, bo to bardzo łączy prawda jak to wyrazić to podejście do błędów i ten stres, który towarzyszy szkole dokładnie się łączy łączy się też taką perfekcję mistyczną postawą nie wynikającą z potrzeb osób są takie osoby, które po prostu z racji konstrukcji psychicznej rozmaitych uwarunkowań niezwiązanym ze szkół już od wczesnego dzieciństwa stają się perfekcja ustami, ale to są często jesteśmy takimi szkolnymi perfekcja ustami, którzy przyzwyczaili się do tego, że te błędy to jest coś z czego uczyć nie można trzeba coś z nimi zrobić najlepiej ukryć albo u uzasadnić, że nie jest się za niego, że nie jest się za niego odpowiedzialnym, a to, o czym powiedziałaś też mam wrażenie większość z nas ma w oświadczeniu, że rozmowa z osobą, która jest gotowa przyjąć do wiadomości, że popełniła błąd, a jest gotowa do rozmowy o tym jak go w przyszłości uniknąć, a z drugiej strony nie spotyka się jakimś ostracyzmem z tego powodu tylko z gotowością do tej rozmowy np. ze strony rozmaitych szefów przełożonych albo liderów w różnych strukturach to jest osoba, która bardziej przyczynia się do rozwoju organizacji niż ktoś z samego siebie zresztą już ktoś kryte błędy ukrywa no właśnie to błędy a, ale druga rzecz, która z błędami jakoś wiąże też jest elementem systemu Otóż system szkolny jest tak skonstruowany, że wygląda, jakby służył do selekcji do grupowania uczniów na tych, którzy są lepsi, którzy są gorsi, a ponieważ ta selekcja jest bardzo skomplikowana wszyscy sobie z tego zdają sprawę to wszyscy akceptują taki trochę zgniły kompromis polegający na tym, że wystawia się uczniom oceny z tych ocen wyciąga się rozmaite średnie i to potem służy do tego, żeby uczeń trafił do takiej lub innej szkoły albo zakończył na jakim etapie edukacji jako ten, który nie nadaje, a i to jest pewien kłopot nie jestem tutaj w 100% pewien czy moja logika jest słuszna, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że takie zjawisko polegające potem na ocenianiu innych ludzi w takiej całościowy sposób, że ktoś jest okej albo nie okej, że ktoś jest na piątkę czwórka trójka albo wujka albo jedynkę bez niuansów bez światłocienia żadnego bez np. przyjrzenia się temu, że projekt ma jakieś mocne strony jakieś obszary rozwoju albo słabe strony, że ma potencjały, których może korzystać, ale ma też takie obszary, które z jakiegoś powodu nie są jego siłą i dopiero patrząc na człowieka taki sposób dając informacje zwrotne no w odpowiedzi, bo to właśnie przyjęcia można korzystać z potencjału ludzie mogą w sposób nieskrępowany się rozwijać osiągać rzeczy, o których czasami by mogli pomyśleć, że są dla nich zupełnie niedostępne i mam wrażenie, że jest to jakieś Echo tej oceny szkolnej od 16, która jest tak straszliwie płaska, a i tak bardzo pozbawiona takiego nie chcę być człowieczeństwa, ale pozbawiona wszelkiej subtelności pozwalającej Unii po nie zmarnować nikogo nie stracić zostawić każdemu szansę na rozwój w bliskiej jego stronie i tutaj chyba to jest jedno z rzeczy najtrudniejszych w systemie, że on tak trudno pozbywa się też generalizować i prostacki oceny, chociaż jest bardzo dużo instytucji w tym cała, z którą współpracuje, o którym mówiła związane z początku, a które próbują pomóc szkołom zamienić system ocen na system informacji zwrotnej i bardzo się z tego cieszę mam wrażenie, że szkoły, które podejmują taki wysiłek, a szkoły bez ocen lepiej przyczyniają się do rozwoju dziecka młodego człowieka później pracownika następna rzecz też jakoś symbolicznie wyraźna, a często nie dostrzegana to jest takie oto zjawisko jak państwo byli na jakichś wywiadów w cenie dawno albo odwiedzili szkołę swojego dziecka i zobaczyli tam ustawione w szeregu w rzędzie ławki, a wyobrazili sobie państwo jak wygląda lekcja to ona wygląda tak, że z przodu klasy tam, gdzie są tablice stoją nauczyciel albo siedzi ze swoim yorkiem ana przeciwko niego są te rządy ławek, których siedzą uczniowie patrzące wzajemnie swoje plecy, a pozostający wtedy właściwie wyłącznie w kontakcie z tym nauczycielem, bo to on jest osobą, którą każdy uczeń widzi naprzeciwko siebie, a nie pozostający w kontakcie ze swoimi rówieśnikami, a taki układ ławek, chociaż jakoś zasadny pewnie te osoby, które decydują się o to, żeby taki sposób liczniej pracować byliby w stanie wskazać cały szereg powodów głównie takich dyscyplinarną organizacyjny, który powoduje, że ten układ jest wygodny, niemniej jednak ten układ jak i jak państwo widzą jak pomyślicie o tym jakoś obrazuje to sobie w głowie sprzyja izolacji każdego ucznia koncentracji relacji z nauczycielem, a jeżeli uczniowie lub próbują podejmować jakieś interakcje między sobą to wymaga wyłamania się z tego systemu, czyli trzeba trochę się narazić nauczycielowi np. odwrócić od niego i porozmawiać z kolegą albo koleżanką z tyłu to może rodzić rozmaite ryzyka, które nauczyciele często reagują dyscyplinującą uczniów, a później, a idziemy do pracy w tej pracy coraz częściej oczekuje od nas pracy zespołowej funkcjonowania wspólnie podejmowanie decyzji dyskutowania wyrażenia swoich opinii jak zrobić, kiedy w szkole siedzieliśmy naprzeciwko nauczyciela i zrobienie czegoś w sposób społeczny z grupą przyjaciół było rodzajem wykroczenia, które nadawało się do do jakiejś interwencji ze strony nauczyciela i do kompetencji miękkich, których mówisz wrócimy po skrócie informacji Radia TOK FM ja nazywam się Zuzanna Piechowicz razem ze mną jest Przemek Kluge trener coach oświatowi jedz z grupy trop i centrum edukacji Obywatelskiej za chwilę wrócimy do naszej rozmowy to jest audycja praca od podstaw przy mikrofonie Zuzanna Piechowicz razem ze mną Przemek Kluge trener kończy z grupy trop oświatowi jedz były dyrektor szkoły były nauczyciel tablicowy z centrum edukacji Obywatelskiej rozmawiamy o tym co na tej drodze edukacji systemowej do miejsca pracy nam ginie, czego brakuje żeby, żeby dobrze funkcjonować w miejscu pracy jak ten system powinien się zmienić to dużo mówiłeś przed hutą informację o tym, że to nie są uwagi do poszczególnych nauczycieli nauczyciele czy dyrektorów dyrektorek właśnie do tego jak funkcjonuje system mówi o tym, że ta współpraca i ta chęć nawiązywania relacji jest jest czymś, czego podczas sekcji nie jest wymagane wręcz jakoś piętnowana później przechodzimy do miejsca pracy i tej współpracy się od nas oczekuje jak teraz wygląda z perspektywy tego jak wchodzisz do organizacji to jak widzisz ten wpływ szkoły podczas swoich warsztatów szkoleń no właśnie mówiliśmy o kilku takich takich czynnikach jeszcze parę zostało chcę powiedzieć, chociaż krótko o mu kilku rzeczach, które rzucają się oczy przede wszystkim to jest np. sposób sprawdzania wiedzy, który bardzo się zmienia w szkole jest wiele szkół, które podejmują próby np. ewaluacji wspólnej pracy nad sprawdzaniem postępów swojego uczenia się, ale wciąż jest istnieje taki model, w którym sprawdzanie wiedzy jest upokarzający procesem, który polega na zapraszaniu gdzieś w pobliżu tablicy i wystawianiu na trudną sytuację odpowiadania na skomplikowane skomplikowane pytania to być może też nie jakieś proste przełożenie na aktywność w pracy, ale wydaje się, że taka taki rodzaj weryfikacji tego co ja wiem umiem przyzwyczaja do myślenia, że jesteśmy osobami nadzorowanymi przez innych, a nie współtwórcami reguł, którzy za nie odpowiadają nie uczymy się często w szkole tego, że jeżeli się rozwijany, jeżeli podążamy jakiejś drodze to w pewnym sensie sami możemy sami możemy dojść do wniosku Mac jesteśmy etapie o tym rozmawiać, a i z kimś, kto jest od nas bardziej doświadczony przeszedł dłuższą drogę w pracy zawodowej czasami to jest jakiś trener czasem jakiś Kończal moment z pracy kolega, który dłużej pracuje to on może nam pomóc w tym, żeby przyjrzeć sobie popatrzeć na to, czego jeszcze potrzebuje jak mogę sobie coś uzupełnić, czego brakuje jeśli tak to rozpoznaje, ale ten nowy szkolny powoduje, że czasami patrzymy na tych bardziej doświadczony na tych starszych nasze słów jak nadzorców, a no i pewnie oni również mogą takiemu modelowi takiemu modelowi ulegać i tyle pracować wspólnie nad tym jak możemy się rozwijać, żeby jak najlepiej osiągać cele, a jednocześnie mieć z tego radość tylko jakoś wzajemnie się kontrolujemy i próbujemy coś przed sobą przed sobą ukryć to jeszcze tego dorzucę, że powiedział też ważną rzecz o tej drodze która, która prowadzi do do celu efektu, bo też tutaj psychologowie dziecięcy podkreślają, że ważne jest, żeby oceniać dzieci uczniów uczennic szczególnie tych młodszych za pracę, którą włożyli w dany efekt, a nie sam efekt, że to buduje poczucie sprawczości poczucie uwaga własnej wartości tych dzieci co jest tak niezwykle ważne, czyli nie nie mówić o tym, jaki piękny rysunek na końcu, kto zrobił najładniejszy rysunek tylko zobaczyć docenić to włożył to najwięcej pracy, kto złożył to najwięcej czasu najbardziej to przemyślał i zobaczyć tę drogę, która wprowadziła do tego efektu co oczywiście już miejsc pracy już ma inne zastosowanie już wtedy raczej do rozliczamy pracowników pracowniczki siebie nawzajem w organizacjach za efekty, a nie samą pracę to złożoną, ale tu w kontekście szkoły to też jest niezwykle ważnej oddaje głos no właśnie to jest też jesteś ciekawa historia, bo już słyszę głos osób, które powiedziałyby, że no dobrze liczyć wkład pracy, ale przez potem nie będzie nikt patrzą na wkład pracy, ale część tej opinii psychologów mówi po prostu, że dziecko skuteczniej i efektywniejsze uczy wtedy a kiedy dostaje taką informację jest doceniany także za wysiłek, mimo że później nie będzie być może tego docenienia albo będzie znacznie mniej to i tak na tym etapie rozwoju nie taka informacja sprzyja rozwojowi, a my często dyskutujemy w radach pedagogicznych np. o tym czy taka ocena jest sprawiedliwa, a że nie oceniamy efekty tylko za Zadroga jedni mówią, że taki mówią, że nie, a jeszcze inni mówią o prawdzie, że wtedy nie mówimy uczniowi prawdy, kiedy doceniamy jego wkład pracy ani efekt jego pracy, a jest to dyskusja energiczne ciekawa, ale być może nie byłaby potrzebna, gdyby się w tych ekspertów czytać po prostu usłyszeć, że uczniowie potrzebują docenienia też tego i być może któryś któraś z uczelni czy któryś z uczniów zyska nową motywację do rozwoju, kiedy takim docenieniem zostanie obdarowany niezależnie od tego czy to sprawiedliwe czy mówimy obu, a w naszym przekonaniu stuprocentową prawdę, doceniając wysiłek i doceniają to ile się tworzyło pracy nie musi okłamywać, że efekty pracy jest niezwykły albo najlepiej, ale doceniamy tę doceniamy tę drogę myśli tak, ale widzisz to jest także bardzo łatwo odbiegamy tutaj ja pili powinna pilnować tego wątku głównego nasze tematu jednak rozmowa o szkole jest tak emocjonująca, że to jest trudne, jakie bo, jakie jeszcze na nawyki w widzisz później organizacja w miejscach pracy które, które źródło właśnie dostrzegasz szkole chcę powiedzieć jeszcze 1, a właśnie 2, ale wiążących się ze sobą, a też trochę ryzykownie, bo nie jestem w stanie udowodnić tego związku, że w ten sposób, ale mam wrażenie, że wielu z nas żywi takie trochę atawistyczne przekonanie, które można by było streścić zdaniem życie to nie bajka trzeba się dostosować nie jest przyjemnie w tym życiu praca to nie jest rozrywka ona nie ma przynosić pieniędzy ona nie ma przynosić przyjemność tylko ma przynosić pieniądze, a i sądzę czuję to wyraźnie, że to jakiś związek z tym, że szkoła to jest taka instytucja, która czasami, a działa wbrew naturalnych pod naturalnym potrzebom poznawczym naturalnej ciekawości, a uczniów uczennic, a szkoła nie jest zachwycona trudnymi pytaniami, które zadają dzieci szkoła nie jest zachwycona energicznymi zabawami, które wchodzą dzieci pomijam już takie sytuacje, które są niebezpieczne z punktu widzenia zdrowia bezpieczeństwa takiego fizycznego, ale generalnie ta ruchliwość to zaciekawienie światem to co może wyglądać na pewno rozproszenia jest chęcią zobaczenia nie wiem ptaków przylatujących za oknem, a bywa często piętnowane i nie wiem czy niema jednak związku między tym fantastycznym przekonaniem, że życie nie jest przyjemne, a tym szkolnym rygorem, który wkładane są takie właśnie naturalne aktywności poznawcze, a to, że dzieci z siedzą w tych ławkach patrzą na tego nauczyciela na plecy kolegów, a to, że wielu rzeczy robić nie wolno jest dla mnie zupełnie zrozumiałe obecnie w obrazie taką trzydziesto osobową klasę to wiem, że człowiek, a może mieć trudność z wzięciem odpowiedzialności za to kiedy mówi odpowiedzialnością mówię z pełną odpowiedzialnością odpowiedzialność również prawną za bezpieczeństwo dzieci, ale są sposoby na to, żeby ta aktywność poznawczą, a jakoś uszanować zadbać o to by dzieci mogły się uczyć w sposób zgodny z ich, a naturalnymi nawykami ich tempem z ich energią ich siłą, a i to co wiele organizacji i wiele osób szkołach próbuje eksploatować wprowadzać to jest właśnie pomysł na to jak naturalną energię dla dobra dla dobra uczniów wykorzystywać, a po to, żeby mogli z 1 strony nie zrobić sobie krzywdy, a z drugiej strony, a móc uczyć się nowych rzeczy swoim własnym tempie i ze swoją własną własną energią i wreszcie ostatni wątek już o obiecuje, że nie będę ich mnożył, ale wydaje mi się, że jeszcze 1 symbolicznym wymiarem wpływu takiego takich przyzwyczajeń ze szkoły na życie zawodowe jest pewna losowość świat, który jest z natury rzeczy złożony, a wieloaspektowy w szkole jest podzielone na przedmioty specjalności, a system jest też tak skonstruowany, że sprzyja pewnej rywalizacji między tymi przedmiotami, a nauczyciele czasami zastanawiam się nad tym, który przedmiot jest ważniejszy czy geografia czy może fizyka może polskie morze matematyka może WEF dyskusja o ważności UEFA jest w ogóle symboliczną wrażenie dla dla edukacji podczas kiedy rzeczywistość uczniowska nie jest podzielona na przedmioty tylko jest doświadczeniem, które oni codziennie zdobywają starają się analizować porządkować głowie, a i jakoś dołączać do tego co już wiedzą wcześniej i wydaje mi się u, że nie jest przypadkiem nasza skłonność do funkcjonowania w korporacjach taki sposób, że wchodzimy w pewne silosy pewne struktury działowe, które czasami nie zauważają innych struktur sam jako trener uczestniczyłem często w takich aktywnościach u zamawianych przez przytomny menedżerów sądzących, że coś co jest nie tak takich warsztatach, które miały pokazać 1 pracownikom jak jest sens pracy innych pracowników tak, żeby oni nie wyraz nie nie rywalizowali o o to czy jesteśmy ważniejsi w związku z tym powinniśmy dostać więcej premii czy też może oni są ważniejsi, a i to oni powinni takie dyskusje się w wielu miejscach odbywają jakoś niepokojąco przypominają sytuację, które występują w pokojach nauczycielskich przy dyskusjach nauczycieli tych, które przedmioty, których przedmiot jest ważny podczas kiedy na zewnątrz, a rzeczywistość na te przedmioty podzielona nie jest, a i tak trochę w klimacie żartu chciałem powiedzieć, że najbardziej symbolicznym pokazaniem, że szkoła ma skłonność do pewnego oddzielania się od życia jest godzina nie wiem czy państwo zwrócić uwagę, że godzina w szkole trwa krócej niż godzinę w rzeczywistości, bo ta szkolna ma 45 minut, a ta w rzeczywistości 60 i podobnie jak wiele innych podobnie jak wiele innych Bytów, a tak samo ten czas Hole płynie inaczej szkole płynie inaczej niż życie i to oczywiście trochę żart, ale mam, bo trudno mi wyobrazić np. lekcję, która trwa 40 dużej niż 45 minut w takim trybie, że uczniowie w tych ławkach siedzą, a nauczyciel do nich mówi, a i to co chcę podkreślić to nie to, że to jest zły pomysł, żeby godzina w szkole trwa 45 minut, a tylko, że nawet językiem podkreślamy to specyfikę, która w szkole, która w szkole i istnieje no i na koniec tego wątku chciałbym wrócić do tego, czego zacząłem, czyli do tego lotniskowca ogromnego okrętu, który w, którym wiele osób próbuje przyczynić do jakiej zmiany to jest ten powód, dla którego ja nie czuje się zupełnie uprawniony do oceniania nauczycieli jako takich a bo proszę sobie wyobrazić bycie członkiem 600 tyś 600 korporacji, a w, której ludzie są przyzwyczajeni do pewnego określonego funkcjonowania, a mają określone nawyki zachowania, które są odmienne od normy tak jak w każdej korporacji, a nie są szczególnie mile widziane i przeżywane jako zagrożenie dla pewnego status quo, a w związku z tym ci wszyscy nauczyciele, których pewnie państwo pamiętają tak jak ja pamiętam ze swojego ze swojej kariery szkolnej tacy wyjątkowi jedyni w swoim rodzaju, który zapamiętaliśmy, bo wiele zawdzięczamy, a takich pewnie obecnie również w szkołach jest mnóstwo to są nauczyciele, którzy prawdopodobnie w swoich gronach pedagogicznych nie są szczególnie popularni zatem kiedy my stawiamy takie wymagania wobec nauczycieli, żeby oni reformowali też szkoły od środka to trochę tak jak byśmy zachęcali do pewnego bohaterstwa no bo tak jest w społecznościach, że tych zmian dokonuje się ciężko dokonuje się trudno, a czasami jest to okupione takim ryzykiem, że jest się odrzuconym przez kolegów np. a w związku z tym, a liczę na to, że w dyskusjach o szkole nie będziemy od nauczycieli wymagać bohaterstwa tylko bardziej będziemy wywierać takie naciski na system na decydentów, którzy o tym myślą i mają coś do powiedzenia, a żeby próbowali zmieniać, bo od góry tak, żeby tworzyć tym 600 000 nauczycieli jak najlepsze warunki do działania, żeby oni mogli eksperymentować, żeby mogli szukać, a nowych rozwiązań, żeby mogli zadbać o to by te dzieci, które teraz są w szkole nie musiały się odrzucać w biznesie tych szczególnych tych szczególnie złych nawyków, które szkoła wytwarza jeszcze raz chcę też podkreślić, że jest bardzo wiele miejsc, a w, których całe społeczności nauczycieli się zmieniają, a i, kiedy się dzieje w szkołach prywatnych no to nikogo nie dziwi a, ale takie zmiany np. rezygnacja z ocen na rzecz na rzecz informacji zwrotnej dzieje się w szkołach publicznych finansowanych przez państwo przez subwencję, a samorządy są takie osoby nie będę tutaj wybierał żadnych nazwisk, bo mam wrażenie, że trzeba było wymienić pewnie co najmniej kilkaset dyrektorzy szkół, którzy odważnie próbują działać w ramach tego prawa, które mamy i zmieniać szkołę są też takie samorządy, które wdrażają w swoich szkołach rozwiązania, które sprzyjają np. uczenia się współpracy, które np. nie dopuszczają tego, żeby uczniowie w klasach pierwszej drugiej trzeciej, a siedzieli w ławkach za swoimi plecami tylko od razu dają możliwość dzieciom, a siedzenia w przy stołach dla grup przeznaczonych albo wręcz pracy zespołowej grupowej wykonywania wspólnych zadań nabywanie po prostu to nie jest pewnie wielka inwestycja całkiem mocno przyczynia się do tego żeby, żeby uczniowie uczyli się, że pracują w grupie to mogą korzystać ze swoich zasobów mogą się nauczyć tego, a że mogą rozmawiać o błędach mogą wspólnie odpowiadać za efekt swojej pracy, a korzystać z naturalnego pragnienia bycia razem, a robienia czegoś wspólnie w dużej grupie, a takie rzeczy też niespecjalnie dużo kosztują nie oznacza, że wymaga to jakiejś gigantycznej inwestycji ze strony państwa, choć taka inwestycja się przydaje też z niepokojem mówił takie słowa, a na szczęście wiele szkół niezależnie od trudnej sytuacji, a niezależnie od tego o czym mówią związki zawodowe czyli, a stosunkowo niskich wynagrodzeń, a podejmują takie bohaterskie próby zmienienia systemu od środka, a bardzo tym klubom próbom kibicuję i bardzo doceniam bardzo sobie to jeszcze tylko na koniec dodam, że wpływ na szkoły mamy też my te osoby, które nie są w szkołach zatrudnione na pewno przy urnach wyborczych to jest ten moment, który podejmujemy 1 decyzję, a drugą decyzję, że w tym momencie, kiedy jesteśmy rodzicami dzieci szkolnych, ponieważ społeczność szkolna to są uczniowie uczennice nauczyciele nauczycielki osoby zarządzającej pracujący w szkole, ale też rodzice są rady rodziców są komitety rodzicielskie są różne sposoby, żeby na tę szkołę wpływać tylko wtedy trzeba się też zaangażować co oczywiście trudniejsze niż po narzekanie przed mikrofonem lub bez mikrofonu na to jak ta szkoła wygląda bardzo dziękuję za rozmowę Przemek Kluge coach trener z grupy trop oświatowych z centrum edukacji Obywatelskiej 1 sam się Zuzanna Piechowicz to była audycja praca od podstaw już teraz informacje Radia TOK FM zaraz po nich Ewa Podolska audycja u TOKtora dobre widzieli dziękuję bardzo Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PRACA OD PODSTAW

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA