REKLAMA

A chciała uciec z cyrkiem! 50-lecie pracy artystycznej Joanny Żółkowskiej

Godzina Kultury
Data emisji:
2022-09-10 19:00
Audycja:
Czas trwania:
37:44 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj w godzinie kultury gościmy aktorkę Joannę Żukowską, która świętuje 50 lecie pracy artystycznej witam serdecznie ja również w gdy po jubileuszowym przedstawieniu w teatrze polskim w Warszawie tydzień temu wyszła pani do oklasków miał takie wrażenie, że z ogromną atencją, ale też tak dużą czułością mówiła pani o scenie scena tak też za miejsce dla Jan Żukowski scena z takiej statystyki, jakby Rozwiń » przedłużeniem moje przedłużenie w bardzo szerokim rozumieniu ja, gdzie jak ja nie mam sceny lub jak nie gram tak jakbym nie miała ręki nogi albo nie wiemy czegoś w ostatecznym takie przedłużenie mojego mojego umysłu różny ciała nie wiem moje przedłużenie taka jest miejsce, w którym jest pani cały czas sobą jednak jest bardziej postacią, którą Iga przyjmującą jej cechy jej zachowania i manier Itaki tak to znaczy myślę, że jestem z sobą muszą być na pewno to są moje wybory moje emocje moje rozumienie rzeczy moje rozumienie słów zdań tekstów moje wyobrażenie o tym jak te osoby i jakie są ich emocje, a nie tylko o co mówiąc, toteż co to co czują to jest taka plątanina na scenie następuje taka matki tworzenie tego co mówi z tym co czujesz jest taka, że taki taki straszny węzeł, który emocji, którego nie chcę rozpamiętywać nie no ale wszystko ze mnie myślę, więc to jest, że to jest chyba to jestem ja jednak to jestem ja, ale przybiera różne oblicza w bardzo ludzie ważnych dla mnie kostium, czyli Lubie się lubi się trochę zmieniać nakłada kostium i to mi już daje taką taką kością trochę jest makijaż też trochę przepustką jest mienie jest za zeszły z taką zasłoną jeśli zatem chowam, bo wtedy już odchowane to moje prawdziwe jak to jest takie no mam wrażenie, że jest takie bardzo łatwe do zranienia takie delikatne tak to jest takie zwierzątko i to jest schowane za tym kostium ten kostium pozwala mi no i daje mi odwagę, czyli pozwala mi być tą, którą to osoba na kontrolę smażenia chyba jest tak, którą chciałabym być, którzy którą, którą tworzę, żeby z wojować takim testem takim wtedy wojownikiem o siebie jakąś część siebie coś jest takie pogmatwane, że nie wiadomo, gdzie co i taki jest taki rodzaj szaleństwa chyba w głowie, który jest to jest zdumiewające niesłychanie uporządkowane, a nie wiem jak to się dzieje, a scena jest wolnością jest wolnością podejrzewam, że musi być wolnością, ale też w sensie szczególny, bo też jest scena jest też scena wymaga niesamowitej precyzji wystarczy, że zrobi się Paul ze ominą teza o sekundę za wcześnie lub sekundy za późno już reakcja publiczności China, więc cena wymagany jest takim aktor mi się wydaje, że te SC nową Leś w sztuce to no jednak jest taki element manipulacji widzem od no i tu trzeba trzeba znać zasady w czasie tego trochę nauczyć i czyli nie wiem czy to jest wolność, bo to jest z 1 strony jest to wolność, bo można mówić różne rzeczy bezkarnie np. można być zło jest jest prawda można pokazać kawałek siebie swój swojego z kawałek zła w sobie czymś na co często ma się ochotę też w życiu, ale się wstrzymujemy prawda tam możemy to zrobić, ale te, bo też jesteśmy no Libii mamy Krafta metrum FIZ na widzenie z bardzo ciekawe psychologicznie mnie to bardzo interesuje, a jednak tym wszystkim się zastanawiałem właśnie oglądając spektaklu pani berlińska sekret Chopina wg powieści Erika Emmanuela Schmitta w reżyserii Roberta Glińskiego ten jubileuszowy spektakl, którym pani świętuje pięćdziesięciolecie i zastanawiałem się właśnie nad tym, kiedy trzeba i w jaki sposób wejść w postać, żeby uniknąć graniu fałszywej nut to jest chyba to co się nazywa co się mówi jak szykuje się kogoś tak młodego państwa, ale już nie chcę tak mówić talent zagrzmi to się za predyspozycję jakieś takie psychiczne nie wiem co tak się nazywa, że on no no może z niego być dobrze przyjmiemy go może być aktorem to jest jakaś taka umiejętność się umiejętność się wchodzenia w sytuacje założone wymyślone, a potem taka umiejętność, że one, kiedy się nie wchodzi to one są wydaje wydaje się, że są prawdziwe i uważam, że w tym jest jakieś diabelskie jakiś działał w tym maczał palce też dlatego może aktorów na początku początkowo dosyć długo chowano tak powiem poza montażem upatrywano, że dziś jest coś takiego demonicznego niczego takiego nie wiem podejrzanego może no nie anielskiego oni nad pamięta pani swoje pierwsze zadanie aktorskie Akademii teatralnej ówczesnej PWST tak to było trzeba było chyba to było takie zadania rzeszę wychodziło z sali i wchodziło się już Lewoc już coś trzeba przekazać chodzę i czy 3 było uruchomić wyobraźnię ja dosyć tak przewrotnie, że w chyba wyszłam i i zaczęłam poczułam jakiś nieprzyjemny zapach zaczął grać, że coś tutaj po prostu śmierć w agendzie siedział za całe Konrada Białasa cała cały całe euro, ale mówimy o egzaminach nie wiem nie wiem, kiedy przeze mnie takie jak zaczęliśmy jak zaczęliśmy już tzw. pot elementarne zadania aktorskie w początek to nam, że pierwszy raz to właśnie taki szyb każdy musiał coś pokazać co ja ja bym się, że wchodzę i noc śmierci w no i tak Buchała szukałam potem okazywało, że to ja aha chętnych, że ja po prostu odetchnęłam można powiedzieć ma w coś Eski były zajęte w tą była pani prof. Trochowski nie Trochowski nie Grochowska Jerzy Wierciń ska pani profesor wciska się wydaje pamiętam koleżankę, która nie jest aktorką, ale zrobiła na mnie niesamowite wrażenie też tego dnia, kiedy prezentowałyśmy te elementarne zadania aktorskie Bona wyszła, a następnie wybiegła z szalonymi oczami miał tak niski głos stanęła na jak na proscenium i krzyknęła pani Baranowa ich tych wiosek nigdy nie zapomnę tak dla mnie takie fascynujące, bo w tym było wszystko tak była prawda była wielka emocja, ale była też tajemnica, która jest najważniejsza jak mówił Konrad Swinarski tajemnica to, czego nie mówi się najważniejsze nie to co mówisz to co ukrywasz, czyli trochę tak jak firmie to co jest poza kadrem tak tak, czyli to bez tego w ogóle nie ma nie ma nie ma nic się znaleźć tajemnicę albo stworzyć i tam koleżanka Ela pamięta pan dzisiaj właśnie w wydaje się ona wtedy to zrobiła w od pani baronowa Kiel z tym sposobach kilka metrów kilka tematów udało nam się już teraz w tej pierwszej części godzinę kultury poruszyć myślę, że będziemy je rozwijać w pozostałych 2 częściach audycji teraz w radiu TOK FM ciasna informacje, a my wracamy już za chwilę studium TOK FM gościnią godzinę kultury jest dzisiaj Joanna Żółkowska teraz informacje dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska to jest druga część godzinę kultury dzisiaj w godzinę kultury gościmy aktorkę Joannę Żukowską, która świętuje 50 lecie pracy artystycznej ostatnio w teatrze polskim w Warszawie wcześniej w centrum Ursynowskie centrum kultury alternatywy odbyły się pokazy spektaklu pani Klińska i sekret Chopina w reżyserii Roberta Glińskiego, skąd właśnie wybór tej sztuki, bo przypuszczam, że pani wybór brak mój wybór wg prozy Erika Emmanuela Schmitta tak no, więc taki dosyć prozaiczny powód chyba tak, ponieważ ja zacząłem chodzić w Filharmonii i postanowiła postanowiłam się troszkę dokształcić muzyka stała się dla mnie klasycznym bardzo ważna i a ten spektakl dawał szansę na to, żeby połączyć koncert z dramatem Cis tym co robiono z taką aktorską obecnością na scenie i tom to był taki podstawowy powód nie wiedziałem potem jak to jest trudne jak to się okazało trudne, ale chyba chyba chyba dlatego chciałem zobaczyć jak to się jak mówił właśnie Konrad jak to się żeni nie czyta się w ogóle może pożenić wcale nie mieliśmy takiej pewności znaczy potem już wszyscy mieli, ale na początku i ja nie miałam pani Klińska jakąś panią zafascynowała jego postać ta zaś wdał się ona jest tak kolorowa i jest taka niezwykła, a jednocześnie te trendy, który udziela one są wcale nie są takie są dziwne dosyć, ale powiedzmy mięs, bo Lis droga jest nauczycielką fortepianu imigrantką zagrażającą wasz Polski i ona udziela takich rad łączy sztukę łączy ona wywodzi nie nasza nasze nasze bycia w sztuce z przyroda je opowiada jak należy się w jak należy oglądać jak należy być w sztuce patrzy na drzewa patrzy na wiatr patrz na liście i próbuje to co nam daje przyroda przetworzy i strasznie trudno nie umiem tego teraz w tej chwili tak jakoś bez trochę się plącze się w zeznaniach byty bardzo trudne znaczy, że jesteśmy częścią przyrody sztuka też stąd się stąd jak ona w wyrasta wywodzi się tak to też jest taka wielka lekcja uważność tak tak właśnie niż leżeć tam jest, a sama osoba jest bardzo kolorowa czy nie scenie jedno idealna na scenę, bo im więcej koloru na ścianie tym lepiej jest refleksyjna tak i zabawna chwilami taki zabawny i refleksyjna i czasami taka trochę trwa nieprzyjemna tak się zastanawiam właśnie patrząc na na panią po chińsku czy pani miała lub może ma nadal takiego przewodnika po świecie sztuki kogoś takiego jak właśnie dla Erika była pani wiejska niż wydaje żyje nie to jest wiele osób już 3× powiedziała pani dzisiaj o Konradzie konwersji nar ski tak to na pewno był Konrad Swinarski to na pewno był w szkole jeszcze prof. Gardini na pewno był Jerzy Jarocki na pewno był Andrzej Wajda w pracy teatralnej, bo głównie o tym myślę opracowanym 2× na scenie no i wielu innych, ale ci u nas mówi o tych takich naj naj najważniejszych tych, którzy byli, jakby płuc u podstaw mojego mojej obecności, bo szewską zdarzyło na początku to było też moje szczęście Zieja na początku pracowałam tak różnymi osobami poza tym też miałam ich akceptację co było rzeczą tak dla mnie samej zdumiewającą o to nie jest także wszystkim się podoba my wszyscy tutaj tak jakoś takimi gdzieś udawało zatrzymać na sobie uwagę tylu tak wspaniałych i tak w takich wielkich artystów tak wspaniałych osób także to to uważam, że ta akurat jest chyba mój sukces, ale też co się udało pani wymieniła wszystkie wielkie postaci wielkie nazwiska ja też pomyślę sobie takich przewodnikach po świecie sztuki, ale też w ogóle po takich pierwszych ścieżkach życia to często są nauczyciele zawieszą ze szkoły podstawowej, a to są często rodzice babcia tak to są życia życia tak pani o tym myślę od razu wskoczyłem w tę sztukę no bo będą mieli moje monitoring tak, ale to z pewnością dość, że przy garach nauczycielka moja nauczycielka polonistka Irena Guardiolę, która wydaje mi się nigdy tego nie mówiła była niespełnionym reżyserem i założyła taki teatr stad te lata 3 w szkole w liceum no i Adam no i tak wciąż wciągnęłam się w to to ona na pewno, a jeżeli chodzi o życie ja chyba tak idiotycznie największą taką wiedzę o tym od takiej tej swojej obecności na tym, że PiS tak powiem takiego ułożenia się jakoś znalezienia się jeśli w miarę świadomie zaczęłam patrzeć jak się rozglądać wokół to mniejsze wydaje to była literatura jednak i w dużym stopniu co była np. Szymborska poezja to dobra literatura to był OUN Ernest Hemingway Jack London na pierwszych Kieł pamiętam to by to była literatura i tam pani znajdowała jakieś drogowskazy tak tam udawało się zdanie jestem taki szerszy obraz nieba na wychowaniu w małym miasteczku, a tam jakoś tak wchodziłam nieważne było, że moje miasteczko jest małe, bo ważne ono było wielkie, jeżeli w głowie miałam jakieś takie wspaniałe rzeczy, które nie przenosiły na cały świat to miasteczko to były się to 8 c tak się urodziłem w Warszawie, ale jak miałem roczek wyjechałam do Siedlec wraz z rodzicami do domu dziadków babci dziadka Ano tam szczęśliwie to uważam to wielkie szczęście tam się właśnie znalazłem w domu takim dużym domu zakup w ogromnym ogrodzie i tam właśnie miała pani czerwone sandałki białe zamszowe buciki zapinane na paseczek i rozdzierające moje pięcioletnie serca chęć nałożenia ich na nogi i wybierz cięcia z domu do ogrodu potem na uliczkę do miasta, a najlepiej do kościoła nie po to, żeby się pochwalić lecz, żeby być kimś innym np. grzeczną dziewczynką czyściutki białych bucikach od najwcześniejszego dzieciństwa wymyślałam siebie nieustannie przebierałem się w pokoju babci szafa duża przepaść sta pełna ubrań jeszcze jej wczesnej młodości ogromne lustro wypełniające cały środek szafy i w lustrze przebrana udająca damy albo sierotę w koszuli albo ognistą Hiszpankę robiłam miny przybierała pozy zatrzymywała gesty tańczyłam lub zastygają w bezruchu i przyglądałem się sobie jak komuś obcemu zimno i z uwagą to pył oczywiście fragment autobiograficznej książki Anny Żukowskiej układanka wydanej w dziewięćdziesiątym trzecim roku przez swój styl i wrócił do niej, szykując się do tego spotkania z panią dzisiaj i domyślamy tym fragmencie Czyżby to przebieranie się przede wszystkim przyglądanie się sobie jak komuś obcemu z uwagą było zapowiedzią pani aktorskiej drogi tak wydaje, że ta była o to chodziło musiała mieć taką potrzebę taką chyba jakąś wrodzoną, więc takich taką konstrukcję tego swoje w głowie teraz mówimy, że w tym komputerze najdoskonalszym mamy w naszej głowie, bo o w myśli coś takiego, a poza tym w tym też jest teraz jak na to patrzeć tego słucham po latach co też było takie stwarzanie pozorów temat trochę zabawa z życiem, że mimo, że wydawało się, że to jest taki rodzaj wolności to przybieranie takie być w różnych postaciach trochę to, o czym pani mówiła na początku też prawa traktowani tak, ale też chowanie 01 też chowanie się czyli, czyli miała, a tak sobie stwarzam takie sytuacje taktyki zabezpieczeń w 2, ale jednocześnie nie siedziałam w dziurze schowana i oglądam przez strachem świata tylko chodziłam atakowała, czyli była panienką charakterna dziewczynkom sprawczą stanowczą takt była kupa uparcie suchy strasznym do tej pory jestem w oparciu o nieznośnym po prostu, ale jak uwijają się głupio pisał się wtedy, kiedy muszę się uprzeć i w no ale do końca się pani nie uparła, bo pani marzeniem z tego co wiem był balet i z tego nic nie wyszło Leeds wyszło szczęśliwie teraz wice, ale tak tak tak tak balet, ale jeszcze wcześniej to chyba cyrk aż tak ta ich w tym działań uczelni na gromadkę chciałam być na trapezie chciałam fruwać i tak taką może tak szybko organ w mojej klasie pojawiła się nowa dziewczynka i okazało się, że przyjechał cyrk, który kiedyś wtedy jeździł tak po prostu jeździł, a dzieci cyrkowców chodziły do szkoły tam, gdzie się akurat z ulicy zatrzymał i w mojej klasie zjawiła się dziewczynka no to po prostu już było coś takiego się z nią natychmiast zaprzyjaźniła i one nie zabierała na zaplecze cyrku i no jak ja nawet zamierza uciec ją w śledztwie nie mówię tak pamiętam myślałam mnie no muszę nad muszę coś zrobić to jest niemożliwe ona wyjedzie ten cel wyjedzie, a tak to mam szansę zostać akrobatą i no na szczęście ona jakoś tak wyjechała niespodziewanie i nie uciekłam tutaj już mamy tytuł dla pani kolejnej może nieco obszerniejsze biografii ta co chciała uciec Search znacznik tak, ale wojna wpędza w tak strasznie do tej pory będą emocje w porze to nareszcie miał wtedy wrażenie, że nareszcie znalazłam coś, dlaczego naprawdę warto żyć no i to coś też nie spełniło za to za to spełnią się to inny coś, czyli Państwowa wyższa szkoła teatralna jakoś się trochę mogły przyjrzeć drodze do tego przybytku, który pani pamięci rodzi przede wszystkim, jakie wspomnienia byłam w liceum, które kończył Jacek Woszczerowicz i moja nauczycielka postanowiła zrobić tak i zorganizować jakieś spotkanie z nim on chodził do tej samej szkoły, kiedy się on przyjechał chętnie i moja nauczycielka, ponieważ byłem w klasie maturalnej, a ona uważała, że to jest dobry pomysł ziemia poszła do szkoły teatralnej została aktorką ja bardzo chciałam, ale tak tak nie wiedziałyśmy obie czy wolne czy to w ogóle tam w grudniu warto w ogóle tam w podchodzić do egzaminu może, że nie ma sensu, więc poprosiła Jacka Wojciechowicza żebym, żeby sprawdzić, żeby nie tak noc z kim przesłuchanie zrobił taki egzamin niewielu przyjrzał się nie, ponieważ miał bardzo bogaty repertuar poznałam na pamięć strasznie dużo rzeczy prozy i wierszy, więc się zgodził i zadał mi takie ćwiczenia to właściwie był taki przedsmak egzaminu takie ćwiczenia ciężka właśnie kazał niż w wyjeździe następnie wejść i powiedzieć jakiś tekst pamiętam, że nasz Card chyba powiedziałam wymyśliłam, że to będzie żona rwać ataki były monologi i Gałczyńskiego no i znam właśnie ten monolog na pamięć no i on zmieniał okoliczności znaczy, a teraz proszę wyjść i wejść i opowiedzieć to opowiedzieć to jakiś taki określony sposób jako osoba albo 12 Socha śmiechu płaczu nie wiem osoba, która przed chwilą zobaczyła coś strasznego, a teraz proszę wejść tak jak osoba, która przed chwilą się zdarzyło to i to takie zadania aktorskie podstawowe jak wszystko wykonywała ją zadowoli on w ogóle tak ja nim nie pamiętam, że nie śledzi już, że tak z uwagą tak tak traktowanych poważniej przyglądał się z wagonu miał wydać dziś jakiś ciek swoją opinię i potem powiedział to nie mnie tylko pani profesor, że może dawać to jak ja to usłyszałam to będą, że nie mam całą noc nie mogłem zasnąć wydawało się, że to po prostu jest, ale też ta opinia jego bardzo pomogła na egzaminie, bo dała wiarę dlatego wiara w siebie uważam, że podstawą naszego bycia na tym łez padole w League pianę Żukowska, która dzisiaj gościnią godzinę kultury za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz wczesna informacja to w Joanna Żółkowska dzisiaj gościnią godzinę kultury serdecznie witam raz jeszcze też jeszcze z Chin spotykamy się m.in. z powodu 50 lecia pracy artystycznej Anny Żukowskiej tak wracamy do różnych wydarzeń z jej życia teraz już artystycznego, bo doszliśmy już do etapu, kiedy Jan Żukowska zdawała do Akademii teatralnej dzisiejszej ówczesnej Państwowej wyższej szkoły teatralnej jak wiemy egzaminy się powiodły i wstąpiła pani na ten Olimp tak pani nazwała to miejsce o nim nowym udało się wejść takie miejsce, gdzie zapełnione ludźmi, których znałam z znałam ze słyszenia tylko znam z akurat oglądam telewizję już mieliśmy telewizor w widziała ich czasami właśnie w telewizji czasami na scenie i nagle znalazłam się wśród nich mówią prof. Chin w Noto było to zbyt trudno było najważniejszym dziś wydaje że, że ja wtedy miałam takie poczucie, że to jest moje miejsce ja, a ja mam ogromne oczekiwania słucham miks z ogromną uwagą i ale też na to muszę powiedzieć, ale też słuchałam, ale też bardzo dbała o siebie czyli prof. Bardini jak kończą szkołę powiedział ni gratuluje ani tego, że szkoła ani niczego nie nauczyła czy to jest takie paradoksalne, ale chodziło o to, żeby zdarzało się to sami, że należność na egzaminie profesora takiego takiego chodziło po scenie paru jego, że tak sobowtórów no ale ja bardzo pilnowałam siebie, a oparcie to niełatwo panie bardzo to było trudne, ale ja dziś wydaje, że nasze zadanie trudne, ale też dla tych Mistrzów oni się przyglądać natomiast nie miały one wie miał mniej, bo pewne, że nie oni się przyglądali uwagą i i wydaje się, że byli na tyle mądrzy widzieli że, że to jest dosyć że, że to dla mnie jest nieważne, że to w ogóle ważne czasami się zdarza tak, że trzeba iść po śladach czasami jest tak, że chce się iść własnymi krokami, chociaż zrozumieć zasadę, ale iść po swojemu ja tak od początku uparcie szłam po swojemu w sztukę antyki wygody może byłaby Niwa dlatego w jak pani myśli to ważne tak, ale to jest ważne, ale czy to właśnie to przekonało do pani Jerzego Jarockiego Konrada Swinarskiego myślę, że Andrzeja ja tym wygrywałam Pota ja wygrywam, bo ja nie byłam taka jak ktoś tylko taka jak ja ja, bo w środowe, że to, że to właśnie, że będę taka jak ja co może no to zwróci na mnie uwagę innych na to jak w związku będę powielony na no cóż będę taka druga to jest dziś wydaje, że ja to wiedziałam jak to widziałam taki ktoś nie, bo przecież to jest taka dosyć taka trudna rzecz równa się zorientować razem to wymaga takiej też jakiś bezczelności troszkę takich jak już taki trochę rogate dusze prawda nie jest też takiej odwagi no to dużo takich cech, które potem w tym zawodzie bardzo przydają, dlatego że uważam że, że ten zawód tak to nazwijmy to jest to nie tylko jest talent to też wymaga to też trzeba mieć my taki dobry charakter do tego, żeby wykonywać sądzę też żeby, żeby tak mną się nie pokaleczyć to trzeba, a mieć trochę dystansu i trochę siły i trochę szaleństwa w sobie, ale też, ale też trzeba używać rozumu dzięki trudna taka rzecz za sprzeczne rzeczy, ale ten zawód też często bywa zawodem w innym znaczeniu tego słowa taki, że mówi można jej, że myśli niczym tak nie nie bywa zawodem, czyli zawodem zawodem, tak więc właśnie bywa to wtedy leżał nie ja nie pamiętam takiego momentu u próbuję sobie teraz przypomnieć nie pamiętam nigdy nie nikt nigdy nie czułam się zawiedziona, ale ani też nigdy nie pomyślałam, że źle zrobiłam zawsze byłem w zgodzie ze sobą i nawet jeżeli nigdy nie miał marzeń, żeby zagrać to lub tamto zawsze uważałam tylko, że muszę cokolwiek, ponieważ jestem do wynajęcia to cokolwiek się zaproponuje muszę zrobić to najlepiej jak jednak nad jak umiem i to wszystko, żeby mieć wiedziałem także nie mogę mieć za dużych oczekiwań, że będzie bolało, bo jak ma się takie wysokie oczekiwania to potem jak jak się to nie spełnia prawda to ci to boli w momencie, kiedy traktujesz to jak każdy dzień każda propozycja jest wyzwaniem to masz wrażenie, że cały czas pracuje cały czas coś co się dzieje i to nie ma to nie muszą być nawet ja zagram bardzo dużo takich mniejszych ról, ale nikt nigdy nie żaden sposób nie leżymy próbowało uważam uważam że, że czasami te mniejsze są zdecydowanie trudniejsza od tych, a tych głównych ról, a czasami są z sądu wzrostu lepsze czasami na rolę jest trochę nudnawa taką wprowadza te wszystkie epizody są kolorowe także no nie nikt nigdy nie było dla mnie zawodnik, ale duży trudnych decyzji tak mi się wydaje musiała pani podejmować chce wrócić do Warszawy powiedziałam Konradowi chce uciec trudna ja nie mogę reżyserować życia usłyszałem i umówiliśmy się, że odchodzę do teatru powszechnego w Warszawie będę reżyserował Hamleta chce, żeby zagrała Ofelia powiedział kilka tygodni później Konrad zostaje odpowiedziałem pojechał do Warszawy umówiłam się na spotkanie z dyrektorem Hitlerem w kawiarni nie mogę odejść z Krakowa chce zagrać Ofelii powiedział nie zwalnia pani umowy potem dowiedziałem się, że dopiero, kiedy próbowałam uciec spojrzał na mnie zainteresowaniem to był fragment układanki, czyli prozy autobiograficznej Joanny Żółkowskiej już przytoczone dzisiaj w czasie audycji to był moment najtrudniejszej decyzji o dosyć tak to był trudny moment, ale on szedł szybko rozwiązał je tylko bowiem Konradem tutaj był Konrad Swinarski nar ski tata tak to w bardzo to trudny moment, bo w Ofelia no to jest taka rola naprawdę u niego nie w ogóle marzenie wywiad chciał tak, chociaż w tych listem, ale ich nie wszyscy marzą o tej roli, ale jakoś tak czułam, że rzecz dla mnie to była dobra ja pamiętam, że kiedy już dyrektor Hibner podjął za mnie decyzji wydział nie koniec jak się mówi, a to, że mówimy już niema to ja pamiętam, że tak troszeczkę się uspokoiłam się Senat przeto nie no no dobrze to on zrobił zań i trudno trudno potem Konrad zginął w katastrofie do tego spektaklu nigdy nie doszło, więc tak do tego momentu też pani odwołuje w układance dlatego też tak sobie pomyślałem, że to spotkanie ze świnoujskim było chyba czymś więcej niż tylko takim zawodowym spotkań tak stricte zawodowym reżysera aktor bowiem właśnie poświęca pani rozdziału w tej książce napisane jak się pisze przyjaciel tak nie ją nie fascynował i ono się ja byłam w Krakowie taka sama często się z nimi spotykałam chodzi bazują na spacery nie jakimś sensie chyba tak jakoś znosi dobrze byliśmy no z spędzał ze mną czas poza poza pracą i to było też dla mnie niesłychanie ważne no szkoda, że zginął tak wcześnie odszedł tak się mówi, że wybrańcy bogów umierają młoda pani nam się pocieszaliśmy no i potem był teatr powszechny w Warszawie, czyli Zygmunt Hübner i cały zespół był też teatr Narodowy tak w potem znowu był teatr powszechny filmu nie było wiele pani twórczym życiu do tej pory nie było po drodze to tutaj, że na życie teatralne, bo takie tak tak ciekawe, że się zdawało, że to życie filmowe jest po prostu dużo mniej ciekawe, bo pierwszy nie ma tam literatury, która strasznie poruszała moją wyobraźnię, która była pani pierwszą przewodniczką tak były tylko film to są obrazy tam nie ma kontekst nie jest ważne tak bardzo prawda to i to w podejrzane, że to chyba taka była przyczyna, ale też bym mogła to też być taka przyczyna, że tak się czasami składa nie wszystko mamy nie wszystko dostajemy i ja z tego powodu nie nigdy nie miałam teraz tak sobie o tym myślę nigdy nie była zawiedziona ponieważ, czyli siedziało we mnie w tych innych aktywnościach unieśli się działo że, że nie cierpiały z tego powodu zupełnie też fragment układanki w takim razie zbliżamy się powoli do końca pozostawały we mnie kawałki moich ról strzępy zdań, które kiedyś układały się w całość makijaże nakładają się na siebie mamy dużo czasu do premier zrobić nową perukę nie będziemy przecinać tej starej tak zdecydował scenograf to dobrze lubię nowe peruki nowe szyte tylko dla mnie kostiumy lubię być nowa lubię zaczynać wszystko od początku lubię zaczynać wszystko od początku nic się nie zmieniło z tego właśnie co napisała pani na koniec nie wziąć się zmieniło nie noszę w sobie nie może sobie także bardzo przeszłości raczej jest cel nastawiona na na przyszłość też lubię teraźniejszość, a przyszłość jest tylko po to, żeby mądrze patrzeć mądrzej być teraźniejszości i mądrzej patrzeć w przyszłość w wszystko po nie może nic pani nie musi takie słowa padły bardzo, że wolę już tak w teatrze polskim w Warszawie tak no właśnie tak, że lekko się pani wtedy uśmiechnęła, siedząc na scenie chorych, bo to jest taki luksus, ale sytuacja w nic nie muszę ale w jakim sensie żem ja, a ja muszę w jakim się to nie czy to jest w dalszym ciągu nie tracę ochoty nagranie czekamy w takim razie na kolejne spektakle pani udziałem oczywiście telewidzowie czekają na kolejne odcinki słynnego serialu, choć nie, o którym dzisiaj nie rozmawiałyśmy myślę, że pan jest już nasycona rozmowami Och, Opani Annie tak, a ja państwa odsyłam oczywiście to teatru, żeby podziwiać Joannę Żółkowską chociażby w tym właśnie ostatnim przedstawieniu, czyli pani Zielińska sekret Chopina, ale także od państwa do książki układanka wydanej w roku 90 trzecim nie jest taka łatwa do zdobycia ale, ale warto bardzo dziękuję Joanna Żukowska była gościnią godzinę kultury ja również dziękuję Marta Perchuć-Burzyńska do usłyszenia bardzo dziękuję Tomaszowi obce za pomoc w przygotowaniu programu dziękuję wszystkim, którzy pomogli, żeby ten program ukazał się na antenie Radia TOK FM teraz informacje tak Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINA KULTURY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA