REKLAMA

Kierunek? Grenlandia! Wyprawa Polish Greenland Expedition

Podróże duże i małe
Data emisji:
2022-09-11 11:40
Prowadzący:
Czas trwania:
13:23 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
, a właściwie powinniśmy zacząć jeszcze raz dzień dobry dziś to są podróże małe duże, ale już to wszystko jest za nami mam nadzieję, że odzyskaliśmy łączność z panem Łukaszem sów organem dzień dobry panie Łukaszu teraz słyszę w dzień dobry witam tak teraz chyba dobrze, ponieważ łączność odebrała nam kilka minut naszej rozmowy od razu przejdźmy do rzeczy bez zbędnego wstępu wyprawa na Grenlandii pańska także Mateusza Waligóry to wydarzyło się kilka Rozwiń » miesięcy temu proszę opowiedzieć, jaka skala wyzwania, jaka radość dołączyć do nielicznych Polek Polaków, którzy porwali się na ten wyczyn dokonali żartowaliśmy, że jesteśmy częścią takiej drobnej statystyki, bo kilkunastu Polaków przeszło o przeszło trawy legionowi, ale to bardzo honorowa statystyka z tego powodu, kiedy 2 lata temu myślałem o tej wyprawie sądziłem, że należy poza granicami moje możliwości ze względów logistycznych finansowych, ale też pewnie moich umiejętności i w momencie, kiedy połączyliśmy siły z Mateuszem okazało się, że możemy zacząć o nim myśleć trawę g to taka, a konkretnie niezwykła trafiało przechodzimy 1 brzegu na drugi przed największą wyspę świata, a jednocześnie drugi do wielkości lądolód na ziemi my, gdzie przez kilkadziesiąt zmienia się absolutnej kurtce, a więc nie jesteśmy po pierwsze, tylko na siebie na swoje umiejętności na naszą upraw jesteśmy właściwie odcięci od świata fizycznie, bo ma to jedno z resztą świata mieliśmy łączność, ale fizycznie jesteśmy wyjęcie ma kilka tygodni z niego, a no i jest to jest nie tylko doświadczenia ma coś takiego takiej medytacji w ruchu do tego, że poza nami dookoła nie ma w zasadzie żadnych bodźców na dodatek niektóre dawała nam Grenlandia Mite z 1 strony dzikie i trudne czasami wręcz niebezpieczne, a z drugiej strony bardzo dziękuję pomimo tej pustki dookoła, czyli rozumiem, że byliście tak jak to angielska mówi inny minął w Noerr, ale proszę powiedzieć, bo nie mamy wyobrażenia w ogóle Grenlandia wygląda pod względem infrastruktury w jaki sposób tam dociera, a co dopiero przejść tamtędy właściwie maszerować przez kilkadziesiąt godzin, bo to jest warte podkreślenie no sama Grenlandia nie jest końcem świata znaczy nie jest to jest kraj to kraj zam. przez ludzi tylko, tyle że ludność g czy mieszkają na wybrzeżach, bo zaledwie kilkanaście procent tego kraju okres jest czymś innym niż kilu, a więc, jeżeli zlecimy nagraniami wylądujemy na którymś którąś z miast na wybrzeżach i tam oczywiście możemy liczyć na cywilizację tam możemy liczyć na grubsza wszystko to samo to mamy w zasięgu ręki tutaj zasiądą oraz wszystko zmienia się, kiedy wchodzimy w głąb lądu ląd, a ta wielka płaszczyzna lodowa, która wypełnia wnętrze grabi i w zasadzie ponad 80% tej SPA to jest takie jak lodowe serce, a tego kraju i też miejscem, gdzie bardzo mało, kto zapuszcza, jeżeli ktoś tam trafia raczej podróżnicy operatorze czasami naukowcy czasami lokalne służby ratunkowe, ale do zasady do wnętrza Grenlandii nie wchodzi praktycznie nikt i może to właśnie takie kuszące miejsce tam rzeczywiście jesteśmy w środku białe puszki i gdzie no na przestrzeni tysięcy kilometrów kwadratowych dokonana nie było widać nawet 1 śladu człowieka, a więc maszerowali przez 5 tygodni, a tylko czasami a, widząc jakieś ślady pozostałości wypraw, które np. przecinały nasion traw parę dni wcześniej i tylko raz znaleźliśmy prawdziwe ślad człowieka, którym była opuszczona stacja radarowa oś pozostałość zimnej wojny poza tym to zatem była to wędrówka rzeczywiście takiej ogromnej bieli to taki bieli, gdzie nie ma nie ma na czym zawiesić oka aż po linii horyzontu w tym sensie chyba nie ma takiego miejsca w Europie, które byłoby podobna, bo tego dobra doświadczyliśmy czy były momenty, w których dopada was kryzys, dlaczego pytam od człowiek bardzo często traci orientację w miejscach, gdzie nie ma punktu odniesieniem z Pańskiej opowieści wyłania się taki obraz właściwie bezkresnej białej przestrzeni i tutaj jest chyba problem, gdyby nie urządzenia takie, które wskazywałyby kierunki to pewnie byłby problem prawda były czasami duże oczywiście, kiedy jest się tam na innych do nawigacji mógłby wystarczyć tak jak pierwszy pionierom kompa, ale jego wskazania robi mylące, bo jesteśmy jednak w pobliżu bieguna, a i poleganie na samym kompasy obecnie byłoby trochę mi jak bezsensowne wygranych punktów orientacyjnych, które moglibyśmy się namierzać dlatego oczywiście korzystaliśmy z pierwszej wg niego wędrowaliśmy i to było to często naszym naszym zbawieniem w sytuacji, kiedy pojawiała się pojawiały się chmur, a nagrodami mówi to oczywiście codzienności ale kiedy one chodzą do powierzchni ziemi w porządku tzw. Whyte aut i Mateusz ładnie porównał do bycia wewnątrz piłeczki pingpongowej to znaczy podobną moimi saniami jest kompletna Biel i Biel, która nie ma żadnych odcieni niema żadnego-li żadnego punktu odniesienia nie ma horyzontu nie ma mi po pod nogami widać się od roku kończy się na 2m i takich aut powodował u mnie np. że tracili równowagę to znaczy tej ogromnej bieli człowiek przestaje nagle ufać swoim zmysłom Dziennikowi nie czuję bardziej piana, gdzie poziom i to był kłopot raczej pewne mecze, a rząd taką poprawkę, która pragnie ogarnia na nim ciąży trafiła nowa, bo nie jestem pewien, gdzie Góra, gdzie dług, a ich zażyłość kilka razy upadłem bez żadnego powodu tylko, dlatego że na horyzoncie nie było żadnego znaku wydawało się, że nartami jeździłem za, która była metr ode mnie mają przed metą w ogóle nie widziałem tak bardzo śnieg nie odcinam się całej reszty to było było takie momenty dosyć trudne do nawigacji, chociaż oczywiście nie było to nie było to ryzykowna w każdej chwili panowaliśmy nad sytuacją mogliśmy rozbić namiot każdy lider wiedzieliśmy, gdzie jesteśmy w stosunku do założonego szlaku, a więc pod tym względem byliśmy bezpieczni natomiast wrażenie, które odbieraliśmy umysłami było no co najmniej niezwykła jak wygląda kwestia takiej asekuracji wyprawy na wypadek, gdyby tutaj też myśląc przyszłościowo odszukuje niemalowane do to w jaki sposób panowie się asekurowali czy mieliście zapewnione bezpieczeństwo pomoc mogłaby nadejść rozchodzą, a w głąb lądolodu Grenlandii musieliśmy mieć ubezpieczenie nawiasem mówiąc ono było być jednym z najdroższych elementów całego całego przedsięwzięcia to ubezpieczenie w teorii pozwoliłoby nam wezwać helikopter Wybrzeża oczywiście jest o przybycie helikoptera było uzależnione od pogody, więc w razie złej pogody musielibyśmy czekać dzień lub 2 może więcej oczywiście taka akcja byłaby to byłaby dosyć skomplikowana bez ubezpieczenia byłoby piekielnie kosztowna myślę, że nie wypłacili byśmy się przez lata, a za nią jest w teorii taka taka akcja była możliwa natomiast przez pierwsze godziny lub nie musielibyśmy polegać na sobie no w tym momencie gra rolę grał partner, czyli dla Mateusza ja Mateusz dla mnie grał nasz sprzęt, którego używaliśmy, czyli dobry namiot śpiwory kuchenki i wszystko to pozwoliłoby nam schować przed żywiołami przetrwać zagotować wodę i przygotować jedzenie no i czekać ewentualnie na po to, też było, bo kwestia zabezpieczenia medycznego, na który wziąłem na siebie ale, żeby w przypadku jeśli poważnego wypadku tam Grenlandii tak naprawdę musielibyśmy, więc sprawę o ręce i przynajmniej przez pierwsze doby no po prostu czekać, a i teraz przechodzi część żadnych takich sytuacji nie było najpoważniejszą sytuacją, jaka chyba nam się zdarzyła były pierwsze 3 dni w czasie, których przechodziliśmy przed RAŚ i poszarpane luz i tam i Mateusz ja natknęliśmy się na szczelinę, ale na szczęście, bo wcześniej groził proszę powiedzieć jak istotną sprawą w takiej wyprawie jest relacja tych, którzy się na nią porywają, bo o 1 czy nadal, do którego została rozlana do istotnej rzeczy prawda ta tłumaczy Ilona i Mateusz mieliśmy za sobą samotne wyprawy przekupienie, ale też i wyprawy zimowe w Skandynawii na Islandii jak sam byłem na Grenlandii wcześniej troszeczkę rozpoznałem ten teren, ale wyłącznie na Wybrzeżu natomiast nie mieliśmy za sobą Kulej żadnej wyprawę le wiedzieliśmy, że trzeba będzie dopasować się trochę do siebie widzieliśmy, że trzeba będzie czasami sytuacji kryzysowej działacz się słowa dlatego będą jeszcze w Polsce, a byliśmy na taką rozpoznaniu, jeżeli mogę tak powiedzieć tak naprawdę była to po to, po prostu nasz nasz jedno po kilkudniowych po górach Izerskich polskim biegunie zimna, a tam sprawdziliśmy wiosną przed wyprawą, a sprzęt i nasz sprzęt narciarski biwakowe sprzęt do gotowania zobaczyliśmy namiot, który wydał zabraliśmy nie znam lepszego wybraliśmy inna a czego potem bardzo cieszyliśmy, a więc takie poparcie sza, a dotarty też do sprzętu i zapoznaniu się od początku było dość istotne norma tam na miejscu okazało się, że jesteśmy do tych podobno głowami umysłami, a więc czasami dogadywaliśmy się bez słów czasami rozumieliśmy się bardzo dobrze nawet na odległość ani razu nie posprzątaliśmy po 35 dni wyprawę, a więc było to naprawdę była to naprawdę dobra współpraca oczywiście powiedzieć czytam czasami dopada człowieka cierpliwość, ale myślę, że w pewnym momencie o dochody budżetu miałbym nie zabrzmiało pewności zaczęliśmy działać trochę jak 1 głowa trochę tak jak stary dobry małże, które tam wiele od jakichś słabościach i toleruje Mateusz widział wciąż komisja wstaję rano, a ja brałem na siebie popołudniowe przy dokonywaniu jego w zamian za to ląd, ale dla byliśmy w pewnym momencie uzupełnią bardzo dobrze nam wychodziło i ja rozumiem, że to taka próba, która no była dla was albo jest paliwem pod następne wspólne wyprawy czy też teraz już rozdziela się nie w duecie samotnie porywać się na kolejne wyzwania, a nowo samotna, dlatego że o 2 Mateusz w ciągu 2 miesiące powinna ruszyć w stronę bieguna południowego dla niego g była takim testem przed przebiegu nam, a i mam nadzieję, że muszę udać zimy, a wyrusza na drugą kulę i planuję planuje 2× dłuższą trasę niż nasza, a w momencie, kiedy wyrusza będzie miał przed sobą jakieś 2 miesiąca co najmniej 2 miesiące marszu tato ja Chan w tej chwili wracam trochę kierunku gór wysokich, ale już w momencie planują na jakich ogólna przedsięwzięcia a, chociaż nie od stanu potrafimy dokładnie sprecyzować to będzie nie opowiadamy za dużo na ten temat, ale myślimy już o kolejnej wspólnej wyprawie być może kilka być może, gdyby stopnia, a być może jakaś kultura zobaczymy Łukasz Super Game był z nami podróżnik fotograf autor książek nie bez kłopotów rozpoczęliśmy te rozmowy, ale warto było czekać na to powie dziękuję panu bardzo dziękuję bardzo, gorszego naszych słuchaczy zapraszam teraz na informacje pełnych wydań Radia TOK FM marsz po godzinie dwunastej naszym gościem będzie Ireneusz Mazur były selekcjoner reprezentacji Polski siatkarzy po mówimy o tym co dziś czeka nas w katowickim Spodku Polska zagra z Włochami mistrzostwo świata trzeci kolejny złoty medal to tylko jeden z elementów wielkich sukcesów polskiego sportu biorąc pod uwagę zwycięstwo Igi Świątek US open też kolejne gole Roberta Lewandowskiego tak można licytować bez końca informację o kilka jesteśmy Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PODRÓŻE DUŻE I MAŁE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA