REKLAMA

"INTRO-WERSJE''. Autoportret studentek i studentów Szkoły Filmowej w Łodzi

Kultura Osobista
Data emisji:
2022-09-13 11:40
Audycja:
Czas trwania:
14:55 min.
Udostępnij:

Rozmówczynie: Bronka Nowicka - artystka, wykładowczyni, reżyserka teatralna i telewizyjna, scenarzystka, poetka Rozwiń »
Anna Morawiec - reżyserka Szkoły Filmowej w Łodzi Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj będziemy rozmawiać w kulturze osobistej książce intro wersja wydanej w szkole filmowej w Łodzi z inicjatywy obecnej w studiu Branki Nowickiej artystki interdyscyplinarnej wykładowczyni łódzkiej filmówki pisarki poetki nagrodzonej nagrodą literacką unika witam serdecznie dzień dobry współautorka książki Ania Morawiec również jest dzisiaj z nami dzień dobry dzień dobry Ania Morawiec absolwentka reżyserii Rozwiń » łódzkiej filmówki, a współautorów książki tak naprawdę masz wielu chyba by się w tym studiu raczej z misji w nie zmieścili szkoda, bo każdy każdy z nas myślę, że ma swoją historię związaną z tą książką i naj też każdy z nas pisał zupełnie inne teksty w książka zawiera w sobie właśnie tekst studentek i studentów łódzkiej filmówki, które powstały, w jakich okoliczność książka jest takim ubocznym efektem zajęć o tej samej nazwie zajęć kontrowersje, które od 5 lat prowadzę na wydziale reżyserii szkoły filmowej w Łodzi na tych zajęciach są studenci reżyserii to jest grupa międzynarodowa, bo tam są Polacy tam są studenci z Chin Tajwanu Norwegii i to jest bardzo multikulti środowisko zajęcia powstały po to, taki był zamysł, żeby poprzez teksty budować kontakt nasz na samych ze sobą i ze światem, który nas otacza intro wersja to takie narzędzie do diagnozowania swojej kondycji ludzkiej i kontroli i kondycji twórczej w taki sposób te zajęcia powstawały intro wersja, czyli mamy w środku różne wersje siebie mamy różne wersje siebie najpierw patrzymy do środka, żeby rozeznać kim jesteśmy, bo dopiero wtedy chyba możemy popatrzeć na świat zdecydować się na jakiś rodzaj perspektywy optyki sięgnąć określony rodzaj szkiełka obiektywu, więc zaczynamy badania od siebie, ale po to, nie, żeby ze sobą pozostać tylko o to, żeby spojrzeć na innych, żeby się spotkać, żeby się osadzić świecie, żeby poczuć jakieś bezpieczeństwo na gruncie tworzenia, żeby móc się bardzo szczerze wypowiedzieć pisania potem z tym pisaniem o wydarzenie przed innymi to jest coś bardzo intymnego czy dużo osób powiedziało mieć jednak większość podeszła do tego typu działania z akceptacją niektórzy prosili o anonimowość nie podpisali się np. książce pod swoimi tekstami nie wszyscy podeszliśmy od razu jakąś ufność wręcz mam wrażenie, że większość podeszła z nieufnością ustaliliśmy jakąś okoniem względem tego procederu, który na Bronka zaproponowała, zwłaszcza w szkole, w której przez pierwsze lata, a właściwie przez większość czasu, zanim trafiliśmy do inwersji do pracowni bramki jednak byliśmy nastawieni jakoś realizacyjną ścina na rywalizację na indywidualizm na tworzenie arcydzieł, które jak nam są czczono między wierszami do ucha jeżeli, jeżeli nie powstaną na to najwyraźniej nie jesteśmy dotknięci palcem Bożym na w takiej atmosferze trafiliśmy do pracowni, która nagle siadaliśmy w kręgu musieliśmy też sobie na rok zaufać tym 7 osobom, z którymi często rywalizowaliśmy po prostu i pisać np. swoich kompleksach lękach o niemocy twórczej o tym wszystkim co tak naprawdę najbardziej chcieliśmy najgłębiej schować i natomiast mam wrażenie, że większości z nas zdecydowanej większości to pięknie obserwować w każdy z nas ten moment przeżywał chyba, kiedy indziej nastąpił jakiś taki przełom w coś takiego się po prostu wylało z tekstu na tekst na, jeżeli mieliśmy okazję pisać o tym czym dla nas jest wolności po prostu ktoś chciał tego wysłuchać na zajęcia, które z ducha były mam wrażenie fakultatywnym może programowo obligatoryjne, bo po prostu przychodziliśmy coraz chętniej na zajęcia to no no to jednak nauczyliśmy się jakoś panować i oswajać bezwstyd po prostu też ogromna zaleta tych zajęć i taki był cel intro wersji oswoić bezwstyd nie to nie był to na pewno nie było celem celem zajęć było poczuć grunt pod nogami, bo ja uważam, że sama jestem twórcą, chociaż nie tak młodym jak studenci, z którymi pracuję, ale myślę, że to, że ten grunt twórcy i w ogóle człowiekowi współczesnemu spod nóg po prostu się osuwa, więc chciałam stworzyć taką Platformę, na której my się nauczymy, jakiego się dzielenia się jakieś wspólnotowości i wiązania tratwa jednej z drogą na takich rozpuszczonych wzmożonych wodach paradygmatu, ale przez przede wszystkim chciałem, żeby ci ludzie młodzi studenci poczuli jakiś grunt twórczy pod nogami ten grunt twórczy kiedyś odczuje moim zdaniem wtedy, kiedy wiem po co ja tworzę do kogo mówię co chcę powiedzieć co nie obchodzi jakich BH ów tworze czy BH czy serca czy, jakiej strefy intelektualnej czy jakiegoś nurtu nieświadomego korzystam po co ja to mówi, dlaczego ja się chce tym z innymi podzielić, kto mnie poprzedza co wnoszą nowego w stosunku do moich poprzedników w jaki sposób patrzą na świat jakich narzędzi badawczych do kontaktu z tym światem używam im więcej wiedzieliśmy o takich rzeczach, bo przecież ja nie mogę powiedzieć, że ja byłam gdzieś na zewnątrz tego kręgu ja też byłam intro wersja Anką ja też czegoś od tych ludzi uczyłam ilość od nich dostałam dostałam od nich masa chcę powiedzieć im wszystkim tu strasznie wam za to dziękuję za to co wyniosłam z tych zajęć za wzruszenia za za zasnął za wiedzę za wspomnienia z dzieciństwa za śmiałe myśli i za za mnóstwo rzeczy, ale odpowiadam jeszcze raz pani pytanie służyło to temu w moim zamyśle, żebyśmy jako twórcy przy całej bolesność tego procesu dziwności szaleństwo, jakim jest tworzenie, żebyśmy znaleźli grunt poczucia bezpieczeństwa i teksty dotyczą mówi nam wszystkiego wszystkiego co co w środku wątpliwości wolności radości smutku twórczości inspiracji swojskości niemocy tak ani nazwała się wpraw kami z autorem Flexi no właśnie to są takie wprawki na własnych lękach wstydzie i oczywiście na wrażliwość to słowo bardzo często w książce pada takie książki takie słowo trochę przez dzisiejsze czasy wyparte albo opacznie rozumiane no niemodne wiem, a jednocześnie tak potrzebne i pojemne też oczywiście Bronka ma rację, że poza tym, że opanował jakiś bezwstyd i co było dla mnie kimś takim pierwszym krokiem, ponieważ akurat w tym momencie, w którym chodziła na zajęcie ja również wychodziłam z jakiegoś mocnego paraliżu twórczego i takiego bardzo trudnego okresu zawodowo z osobistego i nie musiałem też właśnie na nowo rozeznać się w tym kim ja jestem dlatego też pisze o tym, że to było oddawanie tekstów jak próbek Slim trochę, żeby sprawdzić kim kim jestem co kim jestem w danym kontekście i temacie i to pozwoliło mi np. właśnie, pisząc tekst swoistości dopiero w trakcie pisania go zrozumieć osobie bardzo ważne rzeczy jak np. stojak jak ważne jest dla mnie jakaś duchowa wolność albo samotność, a z kolei w tekście w tekście terenie i polach inspiracji zrozumiałam, dlaczego ja od tak naprawdę wszystko chce chce robić przez pierwsze wspomnienie z dzieciństwa pierwszą wizytę w kinie i niedzielne poranki z mamą przed telewizorem kość w trakcie tego wywodu i tego, że miałem taki czas właśnie taką pisemną refleksję zrozumiałam po co po co ja robię i że i, że może i wciąż ma to sens w takim znaczeniu że, że poszukuje plemienia po prostu swojego i tworząc coś, jakby wysyłam taki list butelce świata czekając, że może ktoś na końcu świata czasami właśnie go otworzy i okaże się, że właśnie ktoś czuje się nie myśli podobnie tylko tylko czuje podobnie w bycie twórcą to niezwykle wnosząca sprawę jedna z autorek książki Maria ornat znana słuchaczom Radia TOK FM kultura osobista przede wszystkim napisała tworzenie to uczucie niezwykle uzależniający tworzenie uśmierza dane brak tworzenie to koniec samotności to czemu tak często w miesza się bolesnością i to przekonanie, że tworzyć znaczy cierpi jednak coś musi mnie boleć warto jak rząd o tym studenci filmówki piszą o tym zastanawiając się oczywiście jedno 2 i piszą słusznie i oni nie mówią w ogóle nie chcemy tworzyć ran oni wiedzą, że rana to jest żyzny grunt dla twórczości i nie tylko, dlatego że łatwy, że to co bolesne traumatyczna jest jakimś sensie podsuwa gotową dramaturgię to nie tylko dlatego to co bolesne to co śliwek jest bardzo przez nas sam przerobiona my to po prostu znamy to jest twórcze atrakcyjny teren, ale to nie jest jedyny teren można tworzyć jeszcze innych miejsc niż bolesna wydaje się, że mnóstwo twórców w Polsce szczególnie, bo to ma swoje historyczne uwarunkowania, ale i też, gdzie indziej jest uzależnionych od paradygmatu tworzenia bólu jako jedynego paradygmatu i ci studenci, których teksty znalazły się w książce kontrowersje nie mówią my nie chcemy tego paradygmatu oni mówią my też chcemy mieć inny paradygmat my chcemy też tworzyć winny sposób, jeżeli ja nie mam twórczych rany, jeżeli ja nie jestem Strama testowany człowiekiem to znaczy, że się nie nadaje do tworzenia, bo takie opinie się tutaj pojawiały takie pytania się pojawiały czy ja mogę zadecydować jak daleko i na na jaki dystans profesor podejdzie do mojej twórczej ranek będzie chciał na tej ranie pracować też moja rana proszę mnie zapytać o to jak pan panie mogą się do tej rany zbliżyć proszę pozwolić ja zdecyduje jak głęboko tam włożyć paluchy moje i oni tylko o tym mówią dajcie nam inne możliwości można tworzyć innych jakości możemy obserwować możemy możemy możemy czerpać jakieś twórczej radości możemy niekoniecznie z tych rano od mówią dodałabym Brzechwa przemienia tak rozumiem, że może niekoniecznie trzeba tworzyć, jakby z, żeby tworzyć musi boleć ale, ale ja mam takie poczucie przynajmniej w przypadku musi dotykać, a do tego wiadomo może być różny może być czasem jakimś przeżywającym wzruszeniem również może nie zaś z przekroczeniem prawda no właśnie nie zawsze może to być oczywiście, bo do tych bolesny również może być jakość materiału ale, ale może też być właśnie do tych wzruszenie czy nadziej albo można coś wywieźć zupełnej pustki tak jak to robił wakat to przecież też nie byłby żaden nowy paradygmat żadna nowa metoda nic nie umiem jestem im potężne jestem nikim nic nie wiem stoję w ciemności tworzy z tego punktu to też jest znakomity punkt otwarcia i dla wielu tych studentów był to komfortowy punkt drogi do czegoś bardzo twórczo istotnego w dlatego chciałbym teraz zacytować dosłownie kilka zdań z tekstu Andrzeja Michalaka, który napisał tak zawsze myślałem, że moja potrzeba tworzenia bierze się czegoś negatywnego jakiegoś zaprzeczenia lub braku czegoś z cierpienia niezgody na coś mojego lęku, który nie ma innego ujścia apotem wiele zdań dalej pisze tak dziś uważam, że źródłem mojego tworzenia jest miłość to 1 w ogóle piękniejszych tekstów książki, które pamiętam do dziś też wejść do kogo lubisz to opowieść o matce, która tak, ale niepokoju, ale między tym pierwszym cytatem pani zatem o tym drugim etatem jest bardzo bolesne doświadczenia jest śmierć matki jest obcowanie z martwym ciałem, ale jest też taka piękna buddyjska niemal konstatacja, że w zasadzie wszystkie doświadczenia w naszym życiu są równoważne nie ma dobrego złego tylko jakiś balans między tymi jakoś oczami i stąd chyba bierze się to dojrzałe i twórcze pojęcie miłości na końcu tego tekstu nie da się dzisiaj tej książki nie wziąć do ręki również nie pomyśleć o tym co działo się niedobrego w łódzkiej filmówce w innych szkołach artystycznych co kilkanaście miesięcy temu wyszło na jaw, czyli po prostu złego traktowania studentów przez niektórych profesorów wykładowców ja wiem, że chcecie się od tego kontekstu odcinać wychodząc do nas z tą książką, która z książką uniwersalną, której książką no rzeczywiście niezwykle autor refleksyjnych, ale nie mogę o to nie pytać, bo wydaje się, że dobrze się stało, że ta książka się pojawiła także w związku z tą sytuację patrzy pani na mnie, więc biorę odpowiedź na klatę ja myślę, że to dobrze, że przeszliśmy przez kryzys, bo to był kryzys, bo to wiele rzeczy po prostu wiele rzeczy wiele trudnych kwestii zostało położonych na stole, a jak coś leży na stole można się temu przyjrzeć można to oczyścić operować pogadać o tym coś uzdrowić, dlaczego ja nie osadza książki nie chcą wsadzać książki w kontekście kryzysu, dlatego że ona powstawała na wiele lat przed kryzysem i nie była z nim ścisły sposób związana natomiast niewątpliwie to co studenci mieli w czasie kryzysu do głośnego artykułowanie do wyartykułowania w tej książce się pojawiło wy brzmią mało, kiedy dzisiaj czyta się tę książkę to ona może stanowić dla niektóre źródła swoistej edukacji co zrobić, żeby do tego kryzysu nie doszło, o co upominają się młodzi ludzie o jakie traktowanie jako wspólnotowość, jaki dystans, o jaką rozmowę oni dzisiaj proszę, bo oni nie żądają nie proszą intro wersja proszę państwa o tej książce dzisiaj rozmawiałyśmy w kulturze osobistej razem z bramką Nowicką wykładowczyni łódzkiej filmówki reżyserką pisarką poetką artystką interdyscyplinarną i ani Morawiec reżyserką absolwentką łódzkiej filmówki Tadeusz Reymont psychoterapeuta napisał tak, gdyby psychologia była galerią obrazów do tej książki sprzedawano by bilety, więc ja pod tym zdaniem się podpisuje i zachęcam państwa do kupienia książki książka jest dostępna w wielu internetowych księgarniach także w księgarni stacjonarnej szkoły łódzkiej i na stronie wydawnictwa łódzkiej filmówki bardzo bardzo wam dziękuję Tomaszowi obce dziękuję za pomoc w przygotowaniu programu Marta Perchuć-Burzyńska do usłyszenia czas na informację Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA