REKLAMA

Będziemy musieli się przyzwyczaić do awarii i odłączeń – dziś Polskie sieci elektroenergetyczne ogłosiły okres zagrożenia rynku mocy

Popołudnie Radia TOK FM
Data emisji:
2022-09-23 12:40
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
15:10 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
1242 Filipka kurz łączymy się z Jakubem wierzchem zastępcą redaktora naczelnego portalu energetyka 24 dzień dobrem dobro ponoć dobry państwu będziemy rozmawiać o gazociągu Baltic Pipe, który ma zostać otwarty 1października i z tą myślą był budowany ma pomóc uniezależnić się w Polsce od gazu z Rosji, bo miałby pozwolić tłoczyć do nas gaz z norweskich złóż natomiast jest coraz więcej głosów o tym, że Baltic Pipe nie zmieni na początku zasadniczo naszej sytuacji, Rozwiń » dlatego że jest sporo zaniechań i kłopotów z jego uruchomieniem co się wydarzy po 1października po 1października gazociąg zacznie pracę i przepompować do Polski do końca 2022 roku około 800 000 000m³ gazu ziemnego, czyli osiemdziesiątych 1 000 000 000m³ to nie jest duża duży wolumen porwanie, dlaczego całościowego zapotrzebowania, które wynosi około 201 000 000 miliardów sześciennych w normalnych okolicznościach, ale w tym roku ze względu na wysokie ceny gazu najprawdopodobniej spadnie do około 18 000 000 000 sześciennych no ale gazociąg Baltic Pipe miał od od początku osiągnąć pełną przepustowość dopiero w roku 2020 trzeci, a więc teraz na przez okres ostatniego kwartału 2022 miał pracować tylko z pewną niewielką częścią swojej swojej mocy natomiast pozostaje pytanie ile kontraktów na tej rurze faktycznie będzie zawartych, bo budowa infrastruktury to jedno pozostaje jeszcze jej wypełnienie i tutaj pojawiają się pewne wątpliwości to znaczy jak dotychczas spółka w tej chwili, która zarezerwowała sobie 8 000 000 000m³ przepustowości gazociągu Baltic Pipe, która całościowo wynosi 10 000 000 000m³ nikomu NIK-u je jeszcze o dokładnych wolumenu zakontraktowanego Norwegii gazu wiemy natomiast z wypowiedzi strony rządowej Justyn pana premiera Morawieckiego z ustawą minister Anny Moskwy, że ten wolumen ma sięgnąć około 5 000 000 000m³ w przyszłym roku, czyli to jest jakieś 60% tego zakontraktowanego inne, bo zakontraktowanych możliwości przesyłu czy to dużo cytował Otóż oczywiście w tych kryzysowych realiach jak inne, kiedy ceny gazu i w ogóle wszystkich nośników energii szaleją pojawiają się zagrożenia dotyczące dostępności na każdy metr sześcienny się liczy natomiast biorąc pod uwagę osadzenie tego gazociągu w kontekście innych źródeł gazu dla Polski jest ich względnie sporo, bo to możemy powiedzieć, że tak na styk powinno wystarczyć, ale z pola wolałbym się grunt, żeby wykorzystać pełną przepustowość zarezerwowana na gazociągu Baltic Pipe wtedy mamy względnie wysoką pewność, że nie będzie sytuacji pewnych deficytów gazu w Polsce, ale skupimy na tym co mówić właściwie, czego nie mówi PGNiG i też na pewnej retoryce minister Moskwy i premiera Morawieckiego to wszystko jest albo czas przyszły albo wręcz brak komunikacji może się okazać, że tak naprawdę w tym momencie nie mamy jeszcze podpisanych żadnych kontraktów to wynik jako spółka giełdowa zapowiedziały się kontakt, więc przynajmniej ten 1 na koniec tego do końca tego roku mamy mecz co zresztą trudno powiedzieć, bo spółka bardzo oszczędnie zarządzać komunikacją i nie ujawnia zbyt wiele informacji, zasłaniając się tajemnicą handlową i cały czas prowadzonymi rozmowami z ze stroną norweską to oczywiście ma sens w sytuacji, w której bardzo duża część Europy, zwłaszcza północnej skłoniła się Norweg jako alternatywie dla gazu rosyjskiego, jednakże no zaczynają się powoli pewne niepokoje, bo wypadałoby uspokoić obywateli co do stopnia zapełnienia tego kluczowego dla Polski gazociągu w roku przyszłym mam nadzieję, że może przy ceremonii otwarcia, która odbywa się już w przyszłym tygodniu takie informacje zostaną podane dla przestrzeni publicznej serwis Money PL piórem Agnieszki Zielińskiej pisze dziś natomiast, że dostawy to jest jedno, ale może być problem z przepustowością gazociągu Baltic Pipe, a konkretnie euro, a do, którego system został wpięty, dlatego że większość przepustowości gazociągu Europa 2 jest już zajęta czy to jest rzeczywiście realny problem teraz czy często myślimy o gazociągu Baltic Pipe to wyobrażamy sobie tak sądzę 1 rurę, która płynie z drogi leży w Norwegii do Polski to jest część o wiele bardziej skomplikowanego systemu oczywiście gazociąg Baltic Pipe z całym systemem to jest element tego dużego dosyć jak Polski warunki stanowiącego, że Polski przez danie do Norwegii doszedł norweskiego łączącego się po drodze po drodze właśnie gazociągiem Europa dba natomiast co do zapełnienia tego drugiego gazociągu, który ma przepustowość, że ponad 24 000 000 000m³ to tutaj pytanie ile zostało zakontraktowane w tej przepustowości, jaki okres dla kogo czy możemy coś w tej przepustowości sobie utrzymanie się czy np. jesteśmy w stanie wykupić rezerwację chociażby od strony duńskiej czy od innych państw, które no takie o takie takie moce teraz dbały natomiast to jest pytanie, które na, który może oczywiście będzie tylko PGNiG możemy wyłącznie spekulować co do tego jak wygląda zapełnienie tego gazociągu i jeżeli chodzi o europejskiej Europa 2, żeby względem Polski potrzebne i ile tego gazu faktycznie do Polski popłynie w przyszłym roku natomiast założyć, że PGNiG ma naszym natowskim swoje własne kont koncesję, z których może ten gaz ściągać, więc przynajmniej jakieś 2500 000 000m³ powinniśmy przez nasze połączenie do Norwegii ściągać wspomniał pan parę minut temu, że mamy różne możliwości pozyskania gazu Baltic Pipe jest gdzieś tam kluczową, ale niejedyną to może Podsumujmy sobie w tym momencie wygląda nasza sytuacja, skąd jeszcze możemy surowiec czerpać Polska dosyć dobrze zbudowała swój portfel możliwości poboru gazu, bo poza Baltic Pipe ten mamy rozbudowane cały czas terminal LNG Świnoujściu, który w 2023 roku będzie miał moce regazyfikacyjne wysokości 7,51 000 000 000m³ mamy własne wydobycie wysokości około 4500 000 000m³ w skali roku mamy też gazociągi biegnące do terminala FSR w Kłajpedzie co daje nam możliwość wprowadzenia 2 000 000 000m³ i co najważniejsze mamy dosyć duże kontrakty na dostawy LNG do Polski, czyli gazu skroplonego np. z katarem Stanami Zjednoczonymi i ten wolumen zakontraktowanej już teraz dostaw wynosi po 2023 roku około 12 000 000 000m³ więcej jest to dosyć skoro biorąc pod uwagę nasze zużycie także miejsca świadczy dosyć dobry pozycji w porównaniu do innych krajów Europy, chociaż oczywiście biorąc pod uwagę te problemy te zawirowania wokół gazociągu Baltic Pipe no nie może jeszcze tak spokojnie, ale te zawirowania z czego się właściwie biorą, bo oczywiście zaraz krytyce rządu rzucą wszystko właśnie na nieudolność spółek skarbu państwa rządu, ale sytuacja jest w całej Europie krytyczna co podkreślają władze w Berlinie Paryżu wielu innych europejskich stolicach, a może sytuacja jest tak trudna, że ekstremalnie trudne jest też zgranie wszystkich tych klocków związanych z przepustowością kontraktami, że trwa z trudem skrywa jednak panika na rynku energii Polska nie ma takich możliwości załatwiania swoich interesów jak jak większy gracza myślę, że tutaj, bo to wszystko zburzyła wojna i konsekwencję w sektorze energii bowiem Polska była przygotowana na to, że zakończy relacje gazowe z Rosją wraz z końcem roku 2022, czyli z momentem, kiedy wygaśnie był dotychczas jeśli dawno obowiązujący kontrakt jamalski, który zmusza nas de facto do odbioru gazu bowiem zawierał klauzulę Take tej na mocy, której nawet, jeżeli byśmy nie odebrali od Rosjan błękitnego paliwa to i tak musielibyśmy za zakontraktowany wolumen płacić szykowaliśmy się już na to, że do końca grudnia tego roku będziemy pobierać od Rosji natomiast Rosja postanowiła jednak inaczej i zerwała z tę umowę, pozbawiając Polskę od 27kwietnia dostaw błękitnego paliwa i zostaliśmy postawieni w trudnej sytuacji, gdyż musieliśmy z 1 strony zapełniać nasze magazyny szykować się na zimę, a z drugiej strony musieliśmy nieco przeformułować nasze plany dotyczące tego wolumenu energii w rozumieniu gazu, które podjęliście dostępny w nadchodzących miesiącach myślę, że to nieco wytrąciło z równowagi polskie polskie władze bo gdyby kontrakt jamalski był realizowany, gdybyśmy odebrali od Rosji te około 10 000 000 000m³ gazu w ECS w ciągu 2022 roku no to byliśmy nieco lepszej sytuacji, bo te nie mieliśmy prawdopodobnie na pewne nadwyżki, jeżeli chodzi o MO sprowadzone do naszego kraju wolumen, a tymczasem bez tego surowca z wakacji przyspieszonej decyzji Rosji o wstrzymaniu dostaw no z znaleźli się w sytuacji pewnego niedosytu czy pewnego deficytu i to musi zostać rozwiązane zapewnia dodatkową kontraktację czyta kontraktacja faktycznie będzie miała miejsce czy też się też nie dopowiedzieć, że musimy też osadzić w kontekście całej Europy Środkowej, bo Polska jest też pozbawiona pewnego stopnia możliwości finansowania tego systemu łka ze zniżek dotychczas robiliśmy to oczywiście większości gaz rosyjski na gaz czy Rewers gazociągu jamalskim już może do nas płynąć z tego względu, że Rosjanie też chcieli dostawy gazu do naszego Zachodniego sąsiada co jest też dla nas trudną sytuacją, więc myślę, że tutaj mamy na ten szereg reperkusji energetycznych wynikających z działania Rosji i też z konsekwencji energetycznych, które korzystały z tej sytuacji wynikają z dostawą gazu do Europy prawdopodobnie będziemy bardzo uważnie przyglądać się w najbliższych tygodniach miesiącach mamy jeszcze 4 minutki chciałbym porozmawiać o komunikacie polskich sieci elektroenergetycznych, który ukazał się kilkadziesiąt minut temu Otóż polskie sieci elektroenergetyczne po raz pierwszy ogłosi ogłosiły okres zagrożenia rynku mocy rezerwa mocy w systemie energetycznym okazała się tak niska, że operator po raz pierwszy postawił stan gotowości wszystkie jednostki, które mają podpisane umowy mocowe ten stan gotowości zagrożenia będzie obowiązywał od godziny dziewiętnastej do dwudziestej pierwszej dzisiaj i brzmi to zarówno enigmatycznie, jaki groźnie tak to może brzmieć groźnie tylko, że warto wyjaśnić czy w zasadzie jestem okres zagrożenia jest komunikat wysłany do użytkowników rynku mocy, które z 1 strony jest sygnałem dla dostawców energii, żeby dostarczyli odpowiedni poziom mocy i w danym momencie właśnie na rynek, a z drugiej strony jest też to informacja dla i odbiorców, którzy mogą nałożyć sobie pewne ograniczenia, czyli mamy uruchomienie tzw. systemu demon de Bach Said rozpocząć, który polega na tym, że niektóre grupy odbiorców, ograniczając pobór mocy tych właśnie porach dzięki czemu zostaje więcej energii dla innych natomiast to jest sytuacja, która i myślę, że powoli po będzie coraz częstsza w naszym systemie, bo tutaj państwo tłumaczą, że to wynika ten ten okres zagrożenia ze ubytku generacji źródeł odnawialnych i ubytku mocą ubytków mocowych z zezem awaryjnie z polskich elektrowniach, ale nowy stary system, które warte 70% na blokach węglowych chodzi o czwórce wydawnictwa niemocy i to sprawia, że no rodzą się powoli problem średnia wieku polskich elektrowni węglowych testament 47 lak druki będą są budowane na okres 4050 od pracy, więc dobijają powoli do brzegu jeśli chodzi o swoje możliwości funkcjonowania coraz więcej będzie awarii coraz więcej będzie przymusowych łączącej mamy niedosyt mocy w systemie mamy niestety transformację energetyczną, która praktycznie miejsc dnia 30 lat dopiero teraz ostatnio coś tam rozruszała mamy problemy, jeżeli chodzi o właśnie też czy fakt, że jest poparcie dla ciebie misyjnym surowcu Węglowym co sprawia, że no musimy podkreślać takich mechanizmów jak rynek mocy co się, które się skończy wkrótce będzie taki mechanizm wsparcia dla elektrowni węglowych, więc to pogłębi tylko deficyt mocować we w naszym systemie energetycznym podsuwa zresztą mamy bardzo duży deficyt mocy zainstalowanych mocy, które mogą pracować i to powoli będzie rzutować naszą gospodarkę, dlaczego co się dzieje, dlaczego co się dzieje akurat dziś o godzinie dziewiętnastej w sensie co sprawia, jakie są, jakie są okoliczności, które sprawiły, że akurat będzie we wrześniu, kiedy pogoda jest w miarę miał w miarę sensowne np. nie ma i ma upały, więc większego poboru mocy co zdecydowało się, gdzie akurat teraz zdecydowały czynniki systemowe to znaczy przestoje awaryjne i remontowe w polskich elektrowniach +2 generacji z źródeł odnawialnych poza tym, że wieczorem już nie świeci słońce, więc nie ma fotowoltaiki w systemie nie ma też do dostatecznie dobrych warunków wiatrowych, ale na tę godzinę 19 jest to pierwsza nakłada się tzw. tak sam szczyt zapotrzebowania wieczornego, więc te połączone czynniki właśnie to sprawiły okres po prostu no się powoli powoli przezwycięża takich się takich i okoliczności też mamy też, że nikt nie zbuduje fabryki w kraju, który nie jest w stanie wyposażyć swego przemysłu tanią i dostatecznie często stabilny dostarczoną energię jak ten okres zagrożenia przełożyć na życie zwykłych ludzi między 19, a dwudziestą pierwszą w ogóle nie przełoży nie będzie dotyczyć odbiorców takich jak gospodarstwa domowe, ale jest to symptom pewnych strukturalnych, które potem z czasem mogą się przekładać bardzo dziękuję Jakub Wiech zastępca redaktora naczelnego portalu energetyka 24 był z nami program przygotowała dziś Anna Piekutowska realizował Maciej Gorczyński teraz informacje o nich połączenie Jakub Janiszewski ja nazywam się Filip Kekusz do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POPOŁUDNIE RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Posłuchaj o tym, co ważne w TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam 40% taniej! Bądź na bieżąco.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA