REKLAMA

"Rozpływaj się" , czyli o dorastaniu i dorosłości na śląsku

Poczytalni
Data emisji:
24-09-2022 17:00 (Powtórka: 11-11-2022)
Audycja:
Czas trwania:
25:28 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
sobotnie popołudnie kilka minut po godzinie siedemnastej jak co tydzień już od tak wielu lat o tej porze zapraszamy państwa na spotkanie radiowego klubu książki poczytalni w duchu właśnie klubów książki rozmawiamy w gronie dziennikarzy Radia TOK FM o książkach, które przeczytaliśmy, w które nas sprowokowały poruszyły albo właśnie nie dziś tak się składa, że będziemy rozmawiać o twórczości autorek głównie to polskich autorek, ale nie same dziennikarki rozmawiać Rozwiń » będą będą też dziennikarza, choć są mniejszości dzisiaj może zacznę od przedstawienia Filipczak Kusia dzień do Chin poza tym Katarzyna Murawska dzień dobry Marta Perchuć-Burzyńska dzień byli Agnieszka Lichnerowicz serdecznie państwa zapraszamy zaczniemy od książki Anny Cieplak rozpływali się, którą wydało wydawnictwo literackie to jest jedna z 7 książek, które są w finale nagrody Nika oprócz tego przypomnę dla porządku to jest wygnaniec 21 scen zżycia Zygmunta Baumana Domosławskiego jest Mondo Kane Jerzego wierni Wicia są oni homoseksualiści drugiej wojnie światowej Joanny Ostrowskiej pól Vercom w Edwarda Pacewicza golem Macieja płazy chamstwo Kacpra Błońskiego część z tych książek rozmawialiśmy czy Poczytalnych w radiu TOK FM od razu państwu powiem, że do końca tygodnia trwa głosowanie Czytelników, więc jeżeli państwo chcecie, którą z tych książek któregoś z tych autorów autorek wesprzeć jest jeszcze czas, żeby zagłosować mecz dziś Poczytalnych przypomnę rozmawiamy o rozpływa się Anny Cieplak to jest kolejna powieść autorki ma czworo bohaterów z Rudy Śląskiej z familoka historia zaczyna się ta opowieść o nich gdzieś pod koniec lat dziewięćdziesiątych są wtedy nastolatkami, a kończy się w 2019 roku, gdy są trzydziesto latkami powiedzmy no to jest taka właśnie dla tych, którzy znają twórczość powieści Anny Cieplak wydaje się, że nic zaskakującego, jeżeli chodzi o formę o sposób pisania czy o wrażliwość ja przyznam od razu, że jestem fanką jest też poruszającego w sposobie jej pisania coś co mnie bardzo wzrusza i porusza, ale też ciekawi bardzo czy tak planie ona otwiera okno do światów, które być może nie zawsze bym poznała albo być może nie dostrzegła bardzo wielu rzeczy, na które ona zwraca uwagę więc, choć są to historie w taki podział bardzo proste codzienne po prostu kawałek życia fragment czyjegoś życia opisuje to to czytam czasami to jak thriller tak było częściowo czasem trochę tracił, choć zainteresowanie, ale też czytał prawie jak thriller, ale jestem na początek ciekawa waszych wrażeń nikt się migania ma ja mam do tej powieści taki stosunek dość niesprecyzowane chciałby mieć na początek dwuznaczne, ale tym wiedział, że chyba jest słowo z 1 strony wysłałem opcjonalny znaczy tak jakby ta historia, gdyż tam przelatywała obok mnie nie dotykała mnie brakuje mi tutaj dla mnie oczywiście jakiś taki potrzebnej, żeby nie obeszło identyfikacji bohaterami przede wszystkim ja nie wiem do końca z czego wynika, ale z drugiej strony, kiedy myślę sobie o rozpływa się z takiego większego dystansu, a to to myślę, że z pewnością jest to powieść która, która może poruszać, która w jakiś tam momentach mnie poruszyła i na pewno zainspirowała mnie do refleksji nad właśnie zarówno nad kwestiami jednostkowymi, jaki nad kwestiami ogólno społecznymi tak można chyba powiedzieć to jest taki temat, który wydaje mi się dzisiaj w roku 2022, czyli temat euro sierot, bo o tym jest książka również jest trochę wyciągnięty z niebytu to znaczy wiem, że to był temat, który poruszaliśmy bardzo częściej kilka lat kilka lat temu jak wy autorka przywołuje w tej powieści właśnie ten problem, ale takiej trochę innej perspektywy, która wydaje się bardzo interesująca mianowicie pisze o konsekwencjach tego co się wydarzyło oczywiście euro sieroty są i to jest jak temat aktualny cały czas, ale chyba już nie tak mocno też poruszane i chyba nie aż tak aktualne jak kiedyś i ciekawe jest to żona pisze zarówno o przeżyciach tych młodych ludzi zostawionych przez rodziców, którzy wyjechali na zachód, żeby przetrwać ich, żeby utrzymać swoje rodziny, zostawiając dzieci w ogóle wydaje się nieprawdopodobne chwilami, ale pisze też o konsekwencjach, czyli jak ci dorośli dziś, a muszą sobie radzić z tą z pouczeniem, którego doznali, kiedy byli bardzo łącz to ja czytając sennych łatwiej etycznie ta książka poruszała, ale też szukałam i odniesień do no właśnie do biografii nie w tym mojego pokolenia, bo wydaje mi się, że główni bohaterowie to właśnie moje pokolenie i oni, gdy byli, poruszając w ogóle wgląd, w które mamy do, a do wszystkich 4 postaci 2 mężczyzn 2 kobiet jest wg mnie właśnie poruszająca resztki przenikliwe pokazanie postaci, które się różnią, ale my też miewają bardzo podobne problemy i to właśnie ten poziom jednostkowe, które Marta mówi, który był ciekawy natomiast mnie bardziej te społeczne no pokoleniowe płaszczyzny pociągały i powiedział, że tych oraz ratach to jest trochę zdziwiłam, bo dla mnie to było bardzo mało o o emigracji rodziców i myślałam o różnicach pokoleniowych, bo tam poznajemy przede wszystkim właśnie to jedno pokolenie obecnych trzydziesto kilkulatków mamy też pokolenie rodziców tych trzydziesto kilkulatków, którzy częściowo wyjechali emigrowali, ale częściowo są na miejscu natomiast są bardzo nieobecni i od tej nieobecności rodziców właśnie pokolenia współczesnych trzydziesto kilkulatków to jest ani koniecznie wyjazdach dla mnie ten jest też pokolenie babci, która jest figurą ważną, która właśnie one przede wszystkim jest tą nieobecną, ale jak bardzo obecną postacią w w opowiadaniach w życiu tej czwórki głównych bohaterów, ale też pokazuje napięcia między obecnymi trzydziesto kilkulatka ami, a nastolatkami to też ta różnica wydała mi się bardzo ciekawa jeśli chodzi o moje pokolenie to dla mnie jakoś najbardziej wynosi z tej książki to są wszystkie napięcia, które pojawiają się ich życiu związany ze z próbą radzenia sobie właśnie w tej codzienności i z próbą jakiegoś awansu społecznego albo utrzymania się na po na powierzchni i też doświadczania i obserwowania tego jak niektórzy z nich sobie na tej powierzchni nie radzą, więc to było coś co mnie najbardziej pociągnęło w tej książce ja to doświadczenie euro sieroctwa, które wydaje mi się tu jestem tak odczuwam podobnie jak Marta, że on, gdzie się z centralną centralnym punktem tej książki, aczkolwiek jest punktem, który pozostaje bardzo długo w cieniu, dlatego że książka Anny Cieplak nasze rozwija w taki dość nietypowy sposób, dlatego że punktem wyjścia jest rok 2019 obecna sytuacja pokolenia trzydziestolatków, ale tak naprawdę wszystko doświadczenie formacyjne które, które nas, które nastąpiły mają swoje korzenie w roku 20081999 jeszcze wcześnie jeszcze wcześniej i doświadczenia mimo wszystko pozostają gdzieś na drugim planie one są pozornie tylko dopełnieniem tej tego głównego współczesnego nurtu tej bardzo współczesnej historii o w tej centralnej figurze książki, czyli o babci mamie tzw. która która dostała udaru i którą ta czwórka bohaterów powiązanych z nim w z nią w mniejszym lub większym stopniu próbuje się tak opiekować i próbuje lista przywrócić do życia to siłą rzeczy prowokuje pewne wspomnienia no to co najważniejsze tak naprawdę w tej książce moim zdaniem dzieje się w cieniu i to najważniejsze nie jest powiedziane i zarówno to doświadczenie euro sieroctwa, którego derby nie nie pada wprost jakieś tam uwag uwagi ze strony ze strony dzieci, które mają żal do rodziców, których z nimi nie było nie pada tam też wprost właśnie zgubiłem trochę myślę nie wiem co się nie zagraża lub nie pada, że dzieci rodziców nie nie tak wprost jeśli on pada to nie taki sposób, dlatego że wyjechali tylko, dlatego że popełnili błędy, kiedy jeszcze byli mam takie wrażenie wrócimy wrócimy do rozmowy o książce Anny Cieplak rozpływa się słyszeli państwo Filipczak Kusia wcześniej Katarzyna Murawko Marta Perchuć Burzyńską nazywam Agnieszka Lichnerowicz kilka minut po informacjach wracamy Agnieszka Lichnerowicz zapraszamy państwa na drugą część dzisiejszego spotkania radiowego klubu książki poczytalni są tutaj ze mną w studiu Radia TOK FM Marta Perchuć-Burzyńska Filipka kurz Katarzyna Murawska i w tej części dzisiejszych poczytalny rozmawiamy o książce rozpływa się Anny Cieplak dyskusję zawiesiłam w pierwszej części co do tego właśnie to ująć ja przyznam nie lubię tego słowa go bardzo unika co więcej przeczytałam bardzo ciekawe, który tak farmę jeszcze w tym spór chciałabym wzbudzić w każdym razie mieliby tego słowa, bo no, bo pierwszą jest nacechowane, ale też dlatego przyjąć, że samo NATO nie spada zwróciła na to uwagę autorka w wywiadzie z Michałem noga 8 zaczęliśmy mówić o środki, kiedy kobiety zaczęły wyjeżdżać to znaczy ludzie ze Śląska wyjeżdżali dużo dużo wcześniejsze doświadczenia są opisane w tej książce one jakby nie są związane z tym masowym wyjazdem, gdyby otworzyła się dla nas Unia europejska zrzesza o tym mówić w kontekście rosła matki zaczęły wyjeżdżać i ten aspekt genderowe to znaczy tych ojców, których nie było byli w Niemczech robota itd. się tak bardzo wtedy nie mówił ośrodkach jak moment w tym zaczęły wyjeżdżać matki wydaje się ciekawe są tego nie wymyślam, ale przez granie przy pana za słowa, ale trudno nie dostrzeże to jest opowieść o w ogóle rodzinie to znaczy właśnie tych rodzicach, którzy z powodu zarobkowania czy znikają w kopalni zginął w kopalni czy muszą wyjechać, żeby zarobić na rodzinę co się dzieje z tą rodziną jak ona się przy formułuje, jaką rolę odgrywają sąsiedzi babcie właśnie to nie jest nuklearne już rodzina tak jak rozumiemy matka ojciec i dwójka dzieci no tak wydaje się, że tutaj się z wami zgoda, ale Markach tutaj istnienie jednie nie ja po prostu byłam ciekawa tego co powiedział na jej podstawie film po prostu mu twierdzi, że te dzieci nie mają żalu mi się wydaje ten żar przenika przez sąd książkami zależnych drugoplanowe, że oni, że być może by gdzieś w tle jest też jest tam jest nam przedstawiono to, że oba brak obecności rodziców oczywiście jest jest jest czymś jest z doświadczeniem koszmarnymi dla dzieciaków może być może być granicznym natomiast też jest tak powszednie w pewnym momencie, że żale do rodziców są jednymi z bardzo wielu żali, które tam się pojawia również w stosunku do innych ludzi w stosunku do siebie samych tam też osie sporu przebiega przede wszystkim między tymi teraźniejszym bohaterami w 2015 roku tak być może, ale no to taki fragment chociażby przytoczy, a to jest Alina zaklęcia rozpływa się wymyślam idąc przez las, zawieszając wzrok na malutkiej Sośnie, która wyglądała jak dziecko czule przytulona przez wielkie drzewo bez liści improwizował, żeby odbyć się trochę od faktu, że matka wyjechała oni mają zostać poświęcenie zaklęcie wypłynęło ze mnie samą utorowała sobie drogę do własnej klątwy dotarło do mnie, że wyjazd matki jej zniknięcie tak mną wstrząsnęło, że przestała nagle wierzyć w jakikolwiek rytuał, który mógłby to naprawić dotarło do niej nie wierzyłam, że przyciągniemy z powrotem do Rudy i że pomogą w tym jakiekolwiek sztuczki jak też mam wrażenie, że ten żalą się pojawia, chociaż w mniejszym jak nie też nie dostrzegłem tego żalu do samych rodziców w oko jakąś tęsknotę za stałością właśnie zostało tą rodziną, która jest Pomorze jedyną w tym co się stało takimi resztkami, które z tej rodziny bezpieczeństwa stałości są de facto ich nie ma, bo to jest właśnie babcia, która jest główną postacią, która wyjeżdża, a jednocześnie jest obecna jest bardziej mówi o tęsknocie niż żalu jeśli chodzi o tych od żale i napięcia to dotyczy odczytywała głównie w tej codzienności, która jest tu i teraz, a nie do przeszłości, czyli do tego jak nam się układają układa to funkcjonowanie czy czy to mieszkanie, które ma jest moim pewnikiem pytamy jest bardzo dużo wątków dotyczących pracy stałości tej pracy tego co nam daje jak bardzo jak daje satysfakcję albo spełnienia, ale też co mają inni jest duża właśnie też mam wrażenie zdać czwórka bohaterów, które znasz od dzieciństwa, która widzi jak nawzajem losy ich się układają bardzo się, żeby porównuje sprawdza komu się udało komu nie i walczy właśnie jak ciągle wracam do tej walki o te o utrzymanie się na powierzchni o awansie jakiś o to, żeby wieść spokojne dobre życie, bo tak naprawdę nie chodzi o jakieś fajerwerki wg mnie tylko to, czego oni chcą spokoju spokojnego życia i tak zerkają na siebie nawzajem sprawdzają komu się udaje komu komu z nich nie i przy tym, że też mam wrażenie, że to jest dużo bardziej wielu wielu aspektom niż tylko ten właśnie unijne nazwijmy to wyjazd 1 matki znaczy to jesteś transformacji prawda tych utrata pracy w ogóle utracie struktury takim się też wydaje jesteś Górnym Śląsku, który też przybiera taką figurę tutaj samotnego dziecka moim zdaniem to jest taka paralela, którą można zrobić między miejscem bohaterami właśnie to to jest to co mnie najbardziej zachwyca w tym jak opisuje świat czy doświadczenie jakiejś wybranej grupy czy ludzi Anna Cieplak, że my możemy teraz publicystycznie rozcinać to bym powiedziała bardzo socjologicznie, czyli właśnie to jest jakaś pokoleniowa opowieść w jakimś sensie klasowo obiedzie czy o wykluczeniu geograficzna od dosyć specyficznym czy doświadczeniu tego regionu taka socjologiczna w takim duchu gór wieziemy do właśnie analizujemy akta doświadczenie pewnego wykluczenia niepewny klasowo ości być odbija się na różnych rodzajach strategii życiowych chciałoby się powiedzieć, ale to co nie zachwyca to jest właśnie też ona jest ultra nie publicystyczną natomiast zwróciliście uwagę, że jesteś egzystencjalna jakimś sensie, więc wydaje się, że to jak ona mi do mnie ten prosty język bardzo właśnie trafia być może to właśnie tak wzrusza, że ostatecznie ona właśnie od zera to publicystyki eseistyki socjologicznej analizy w ogóle takiej dramaturgii takiej kilka nowości nie wiem jak to powiedzieć to jest dosyć takie banalne w rozumieniu powszednie, ale potrafi tak napisać dostrzec w tej banalności codzienności taką dramaturgię własną, która nie potrzebuje tych dodatkowych bębnów czy tej publicystyki uniwersalizm żyjących, że z 1 strony właśnie rozumiemy, że to jest zakorzenione w społeczeństwie to jest wynik pewnych wydarzeń wokół społecznych socjologicznych ekonomicznych, ale tak naprawdę bardzo głęboko humanistyczna opowieść egzystencjalna w jakim sensie tomie bardzo wzrusza związana z 1 strony tak żadna postać nie zgłasza żadnego układu przez całą książkę tylko rozmawiać codziennym życiu z drugiej strony opis klatki schodowej w Super Super jednostce na Górnym Śląsku opisuje całe lata dziewięćdziesiąte tak naprawdę na to kto jest ogromna ogromna zasługa zasługa właśnie taki spostrzegawczości i pewnej empatii Anny Cieplak wydaje mi się, że trochę nawet wtedy podkręcone jej w tej książce bardzo mocno, bo ja nie mogę się niedługo przekonać, dlatego że główni bohaterowie z tymi swoimi emocjami pewne stereotypy za co ją pozorną na początek mnie mnie irytowali to znaczy jeśli ktoś jest przedstawiony jako osoba, która jest osobą, która nie radzi sobie z używkami to jest absolutnie na jej podstawowa podstawowa cecha i mniejsze bierze pod uwagę złożoność postaci jeśli ktoś jest w jaki sposób niespełnione w pracy to też tutaj to odgrywa pierwsze odgrywa pierwsze skrzypce natomiast gdzieś to troszeczkę pretekstowa we budowanie bohaterów przekonało mnie po jakimś czasie właśnie dzięki temu że, ponieważ poznaliśmy lepiej te główne napięcia, które są w nich samych to oni są bardziej przekonujący w momencie, w którym dochodzi takich konfliktów, które wykraczają poza nich i pojawiają się w stosunku do innych bohaterów natomiast też ogromna zasługa tej prawdopodobnie narracja Cieplak jest taka, że żadnego z tych bohaterów nie lubiłem nie wszyscy stracili, a 7 do końca nie kibicują żadnemu z nich, a jak mówiła to jest książka właśnie egzystencjalna wobec tego wypadałoby czyta skoro czytamy to dla historii dlatego, żeby się dowiedzieć jak ja ci bohaterowie skończą się z nimi wydarzy to wypadałoby chyba kogoś lubić, ale nie oni są fascynujące, ale są odpychający jednocześnie tak też to co mówiłam o tym braku identyfikacji, że trochę mnie, że aż właśnie to przeszkadzało trochę w czytaniu, ale miałam podobnie ten lud to chyba tak dobre, które w, którą złem ponownie protagonista nic nie mówi ciekawe ja zupełnie miałem inne ich odbiór, zaczynając od tego Lubień albo nie to ja sympatią i tak naprawdę do każdego z nich podchodziłam z mniejszą lub większą sympatią jakąś empatią i choć jest stereotyp PiS rwanie to też zupełnie inaczej odebrałem tych bohaterów miał wrażenie, że oni są właśnie bardzo rozbudowanie faktycznie mierzą się każdy trochę innym problemem, ale te problemy nie nie przysłaniają złożoności postaci tylko jest coś więcej niż tylko problemy z używkami, a nawet zmian trochę inny problem z rzeczy widziałem w ogóle i to bardzo doceniam brak takiego patologii Sowa Ania epatowania właśnie tymi napięciami problemami tylko taką zwyczajną pokazanie ich zwyczajności to było fantastyczne, ale też z listy miałam drugą rzeczą mają problem mianowicie tym, że ani politycy bardzo autor refleksyjnych i trochę ITC wszech wiedząc, iż opowiadający o swoich przeżyciach doświadczeniach doznaniach emocjach bardzo taki uporządkowany refleksyjny sposób i ja nie wiedziałam jak mam czy to lubię tego nie lubię natomiast trochę zazgrzytało wymuszała to narracja, bo nie wspomnieliśmy, że książka pisana z perspektywy czworga różnych narratorów właśnie z bohaterów wobec tego to też był oczywiście celowy zabieg tony to mamy zupełnie inne inne inne podejście ciekawe jak miał cel ten zabieg właśnie to właśnie chyba, żeby wzmóc autorefleksję mam wrażenie nie może pan razem by nie ocenia wtedy jak patrzy z zewnątrz to właśnie będzie oceniać, a właśnie chodzi o to, żeby nie oceniać nie nie kategoryzowanie udział tak mi się z nami Agnieszka Kalska kategoryzowanie bardzo szybko, ale ja też uważamy, że jest to powiem wam pośrodku czy są pewne archetyp pić na przypisane im cechy tak czy takich strategii będzie pilne drugi właśnie tych nie używki trzeci jakąś taką mistyczną tam, a czwarty stara się po jest pod wyspać ja bym odpowiedziała ale, ale bez zgody skarżąca jest dużo też ukryć czy ktoś nie kończy na tym czy to jest dużo bardziej rozbudowane i przyznam, że miałem zupełnie emocjonalnie inaczej odbiera niż niż wy radni myślą o tym komu kibicuje był sobą ultra wzruszona wzruszona tym, że z 1 strony właśnie to też mnie bardzo robi na mnie ogromne wrażenie pisarstwie Anny Cieplak, że on nam właśnie ani nie patologia czuje tak jak powiedział, że to nie jest taka beznadziejna opowieść obiedzie, ale też nie nie ucieka od tego tylko właśnie poprzez to, że jest taka wrażliwa uważna to ja wątki głębokie oraz uwaga, bo po prostu będę wznosić się, ale lubimy to w głębokie poczucie humanistyczne takich oczu człowieczeństwa z jego tragedią też pewną nadzieją i taką właśnie wspólnotowość Solidarnością, że ja czułam, że właśnie o to chodzi w ogóle, żeby ludzi wokół siebie to znaczy że, że to nie o to chodzi właśnie gdzieś w tym jest siła także ludzie są niesamowici, ale dlatego, że są bohaterami albo nie bohaterami tylko po prostu ta złożoność chęć przetrwania ta walka ten płaci ten śmiech tak, iż czy to nie wzrusza oko z perspektywy takich humanistyczne po prostu człowieczeństwa i w tym sensie jak w związku z tym, że mam tendencję do takiego socjologii zwalnia kategoryzowanie lubię go posiłkować się takimi naukowy mi bardziej niż literackimi by powiedziała kategoriami to Cieplak właśnie potrafi mnie bardzo wybić z tych ram i po prostu wzruszyć tak tak humanistyczny nie ma kto dobrze opisać trochę o tym powiedzieliśmy, ale jeszcze mi bardzo podobały wątki transformacji energetycznej związane ze z opisem miejsca w sensie, że oni ci bohaterowie, którzy żyją na tym Śląsku żyją z kopalniami obok kopalni, a one są jakoś wbite w ich życiorysy to pojawia się wątek transformacji energetycznej kryzysu klimatycznego i w bardzo się podobało jak było dla platany ich biografie ich spostrzeżenia i różne postrzeganie tego tak w ogóle te porównania kopalniane np. kiedy umiera ojciec to Robert porównuje do wybuchu metanu kopaninę jeden z fragmentów, które najmocniej zapamiętam ma no dobrze być tak myślą o tym chociażby taki egzystencjalny, który nie jest przygnębiający albo nie-li styczny tylko jest wzruszający i cokolwiek to znaczy dające nadzieje o ja tak to czytam film ja nie pan nie dla mnie to jest bardzo przygnębiająca książka przede wszystkim chyba się zgodzę, ale nie zgodzę mogą także wygodna pozycja ja w każdym razie bardzo Rek Grekom zachęcam do lektury książki Anny Cieplak rozpływa się jednej z 7 nominowanych książek do nagrody Nika to podkreślam był kilka dni rozdanie oprócz tego są książki po płockiego płazy Pacewicza Ostrowskiej Jarniewicz i domo sławskiego Katarzyna Murawska Marta Perchuć-Burzyńska Filipka kurz Agnieszka Lichnerowicz właśnie o tej książce rozmawialiśmy chwilę informacja w tutaj Poczytalnych zmiana Warty nastąpi i będą inni poczytalni rozmawiać o ziarnie granatu miłego popołudnia dzięki Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA