REKLAMA

Liczba mandatów w okręgach wyborczych nie zmienia się od 11 lat - tyle że liczba wyborców jest już zupełnie inna

TOK360
Data emisji:
2022-09-26 18:50
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
08:03 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
gościem TOK 360 jest dr hab. Adam Gendźwiłł wydział geografii i studiów regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego ekspert fundacji Batorego dobry wieczór dobry wieczór zgodnie ze spisem powszechnym, którego wyniki opublikował GUS przybyło mieszkańców największych miast w Krakowie Warszawie we Wrocławiu Poznaniu czy w Gdańsku w ciągu dekady oficjalna liczba ludności łącznie wzrosła o prawie 150 000 osób my powinniśmy brać pod uwagę, planując nadchodzące wybory, a także Rozwiń » decydowanie, o ile przykładamy wagę do postulatu równości naszego głosu, bo równość w wyborach polega nie tylko na tym, że każdy wyborca dysponuje 1 głosem, ale również na tym, że ten głos jest wart mniej więcej tyle samo niezależnie od tego w jakim okręgu się głosuje, a wielkość okręgu wyborczego liczba mieszkańców, którzy mieszkają w takim okręgu powinna decydować o liczbie mandatów poselskich, jakie są przysługują temu okręgowi, czyli liczby posłów, jaki wybieramy z najbliższej okolicy, kiedy ostatni raz te liczby były aktualizowane te liczby zostały liczby mandatów przypisane do okręgów wyborczych sejmowych zostały zapisane na sztywno można powiedzieć w kodeksie wyborczym, który został uchwalony w 2011 roku, a więc ponad dekadę temu na w międzyczasie mieliśmy do czynienia z całkiem sporymi zmianami demograficznymi związanymi z tym, że ludzie się przemieszczają zmienia się liczba mieszkańców poszczególnych gmin, więc w poszczególnych okręgów wyborczych również zaobserwowaliśmy również znaczący przyrost liczby głosów oddawanych za granicą i cały problem polega na tym, że wielu krajach goście w większości krajów te zmiany liczby mandatów przypisywanych do okręgu odbywają się w sposób automatyczny w związku z aktualizacją danych spisowych w Polsce są wpisane na sztywno do kodeksu wyborczego zatem, żeby zmienić potrzebna jest ustawa z ustawy o zmianie kodeksu wyborczego ona powinna być podejmowana jak na postulat Państwowej Komisji Wyborczej PKW powinna zgłaszać takie ataki takie postulaty dotyczące przesunięć i robi to pracowicie wylicza ile tych mandatów należałoby przesuwać, ale Sejm nie reaguje, czyli to nie jest do końca dobrze wymyślone bo kiedy przytoczyłem na początku te dane GUS-u dotyczące liczby zwiększonej liczby mieszkańców tych wielkich metropoliach no to jasne jest, kto może nie kto by skorzystał na ewentualnej zmianie, ale na pewno jest jasne kto by stracił prawo i prawdziwości tej żadnego interesu w tym, żeby taką zmianę przeprowadzić to znaczy, że te przepisy coś w nich nie gra no w ogóle uzależnienie tego od decyzji polityków i od tego czy będzie się chciało czy nie będzie chciało wprowadzić w tej zmiany nie jest błędem tak nie powinno było mieć miejsca powinien zostać w kodeksie zapisane w pewien algorytm pewien schemat przypisywania mandatów do okręgów wyborczych nie dyskutowali byśmy wtedy na ten temat i ten postulat równości, który jest jest ważny dla dla wyborów i też dla takiego poczucia sprawiedliwości, że bierzemy udział w procedurze, która jest rzeczywiście dobrze zaprojektowana w ogóle nie byłoby tej dyskusji moglibyśmy się zastanawiać nad innymi rzeczami ja bym był bardzo ostrożny z tymi kalkulacjami dotyczącymi tego, kto zyska, kto straci oczywiście można domniemywać, że efekt tych największych miastach, zwłaszcza jeśli nie reprezentowanie z największych największych ośrodkach miejskich jest spore to dotyczy w szczególności Warszawy, bo tam problem jest nie tylko związane z korektą demograficzną, ale również w tym, że w Warszawie doliczamy wszystkich wyborców głosujących za granicą można domniemywać, że głównym beneficjentem byłyby te partie, które w, którym powodzi się najlepiej, ale pamiętajmy też, że to do dodanie dodatkowej liczby dodatkowych mandatów on może też sprzyjać partiom najmniejszym, które przekraczają próg ustawowy, a np. nie załapują się na mandaty w poszczególnych okręgach wyborczych, bo jest za mało do rozdziału, czyli odpadają tzw. naturalnym progu wyborczym, kiedy zwiększamy liczbę mandatów do podziału okręgu NATO wtedy dajemy im trochę większą szansę no i ostatnia rzecz to nie jest tak, że tylko PiS blokuje zmiany pierwsza próba czy propozycja PKW, żeby taką zmianę wprowadzić wpłynęła do Sejmu 2014 roku, kiedy rządziła koalicja PO-PSL i tej zmiany również wprowadzono prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski w ostatnich dniach mocno apelował o dopisywanie się do spisów wyborczych tłumaczył, że to się może przełożyć nawet na 2 mandaty, jakie to ma znaczenie to dopisanie się do spisu wyborców i oczywiście może się przełożyć o tyle ile posłowie ostatecznie zdecydują się na taką zmianę rzecz w tym, że Państwowa Komisja Wyborcza, kiedy przygotowuje swoją informację dla Sejmu o liczbie mieszkańców i w związku z tym wylicza te właśnie proporcjonalnie do liczby mieszkańców liczby mandatów przysługujących poszczególnym okręgom posługuje się zbędnymi meldunkowym, ale skorygowanym mi o to jak wyborcy dopisują się do rejestru wyborców, czyli nawet jeśli są chcą głosować poza miejscem swojego zameldowania tak można powiedzieć że, że takie dodatkowe korekty my jest zwykle przeprowadzamy tuż przed głosowaniem, kiedy przewidujemy, że będziemy potrzebowali zagłosować poza miejscem zamieszkania, ale takie korekty mają sens właśnie w końcu trzeciego kwartału roku poprzedzającego wybory, bo to właśnie z tego trzeciego kwartału roku poprzedzającego wybory dane będzie właśnie z tych danych będzie korzystała Państwowa Komisja Wyborcza na koniec już w tej chwili opieramy się na danych z 2011 roku minęła dekada, kiedy tych 150 000 osób więcej zadeklarowało zamieszkanie w największych polskich miastach czy my możemy na podstawie tej różnicy stwierdzić na ile ten wynik wyborów czy też rozkład mandatów nie wynik wyborów odbiega od rzeczywistego rozkładu ludności w Polsce w KE do to oczywiście będziemy zaczyna ile odbiega ten rozkład mandatów pomiędzy okręgi od rozkładu rzeczywistego w tej chwili do jak wiemy to by wyliczał to m.in. prof. Jacek Haman w takim szczegółowym raporcie dla fundacji Batorego, gdzie można zajrzeć ta dokładna matematyka jest jest jest pokazana na to oczywiście prowadzi do takich dysproporcji, że to w niektórych okręgach asy w rzeczywiście można powiedzieć wyborcy mogą czuć się pokrzywdzeni, bo ich ich głos jest wart mniej niż w sąsiednich okręgach wyborczych, więc oczywiście jest to jest to odstające od tego co byśmy nazwali równomierną reprezentację różnych różnych terytoriów bardzo dziękuję dr hab. Adam Gendźwiłł wydział geografii studiów regionalnych Uniwersytetu Warszawskiego ekspert fundacji Batorego był gościem TOK 360 jak najszersze informacje po nim będę miał też dla państwa niespodzianki Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: TOK360

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA