REKLAMA

Nauczyciel: Po 10 latach pracy stać mnie tylko na wynajem pokoju

Gościnnie: Warszawa nadaje
Data emisji:
2022-10-07 06:00
Czas trwania:
01h 09:08 min.
Udostępnij:

Przed Dniem Nauczyciela idziemy do szkoły i oddajemy głos nauczycielom. Rozwiń »
- Po 10 latach pracy mam już pensję z trójką z przodu. Dorabiam, ale stać mnie tylko na wynajem pokoju - opowiada Paulinie Nodzyńskiej wuefista Artur Lauterbach.
- Nie wierzę już w protesty, strajki. Jedyną drogą, żeby w oświacie się coś zmieniło, są odejścia nauczycieli z zawodu - dodaje anglistka Judyta Rudnicka.
Dyrektorka SP nr 103 Danuta Kozakiewicz przyznaje, że wciąż nie udało jej się skompletować kadry.
O rekordowym braku nauczycieli w warszawskich szkołach Małgorzata Zubik rozmawia z przewodniczącą komisji edukacji w Radzie Warszawy Dorotą Łobodą.
I choć sytuacja jest trudna, nie chcemy zapomnieć o rzeczach podstawowych. Na koniec na pytanie „Po co nam szkoła?” odpowiada Iga Kazimierczyk, nauczycielka i prezeska fundacji Przestrzeń dla Edukacji. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Warszawa nadaje czy dobry nazywam się Wojciech Tymowski witam państwa po raz 2007. jako gospodarz podcastu Warszawa nadaje przed dniem nauczyciela idziemy do szkoły to znaczy poszła tam nasza redakcyjna koleżanka Paulina Wodzyńska by rozmawiać z nauczycielami o tym jak oni sami widzą sytuację w szkole to są gorzkiej opowieści ani żadna szkolna Akademia, bo też w rzeczywistości w szkołach nie da się dziś za podarować nauczycielka angielskiego mówi wprost, że znamienne, że Rozwiń » nie wierzy, że żadne protesty pani strajki myśli, że jedyną drogą, żeby oświadcza się coś zmieniło są odejścia nauczycieli zawodu i nauczyciele odchodzą w Warszawie masową nigdy wcześniej nie brakowało w mieście blisko 3 tysięcy nauczycieli o tym m.in. rozmawiają w studiu Małgorzata Zubik i warszawska radna Dorota Łoboda przewodnicząca komisji edukacji działaczka stowarzyszenia rodziców, którym zależy na dobrej oświacie na zakończenie Iga Kazimierczyk nauczycielka prezeska fundacji przestrzeń dla edukacji zadaje pytanie po co jest szkoła mam wrażenie, że zwykle odpowiadamy na pytanie w stanie furii i stanu wypowiedzi wynika wówczas, że szkoła jest zbędnym obciążeniem, ale zachęcam potraktować pytanie na spokojnie, zwłaszcza że tak naprawdę nie wszyscy znamy nie odpowiedź, bo też chyba nie każda szkoła uczy tego czym jest albo czym być powinien zapraszam do słuchania Wojciech Tymowski z ulicy stolicy dzień dobry państwu nazywam się Paulina Wodzyńska jestem dziennikarką gazety wyborczej, a to jest podcast Warszawa nadaje, który mam okazję gościnnie poprowadzić zbliża się dzień nauczyciela dlatego postanowiłam oddać głos nauczycielom i zapytać o ich nastroje czy zarabiają wystarczająco czy pracują w godzinach swojego tygodniowego wymiaru pracy jak również porozmawiać z panią dyrektor jak udało jej się sprostać wyzwaniom w tym roku szkolnym, czyli braku kadrowym, a teraz wchodzimy do szkoły podstawowej nr 103 zapraszam państwa serdecznie dzień dobry pyta Rudnicka uczy języka angielskiego w szkole podstawowej nr 103 w Warszawie proszę powiedzieć jak się pani tutaj pracuje w szkole mam na myśli cały kontekst w jakim obecnie się spotykamy sytuacja jest wiadomo niezbyt prosta, bo są braki kadrowe nauczyciele odchodzą z zawodu jak pani się w tej sytuacji odnajduje to są 2 rzeczywistości 1 to jest stricte moje lekcje mojej klasy zawód, które uwielbiam dzieci, które bardzo lubię uczyć, z którymi mam myślę, że dobry kontakt i sprawy związane tylko z lekcjami są jak najbardziej w porządku natomiast z roku na rok jest coraz trudniej ze względu na sytuację w oświacie ze względu na politykę, która coraz bardziej, a plącze nam się w szkole na to, że jesteśmy w stanie rozdzielić tych 2 rzeczy oczywiście ze względu na finanse zmieniające się przepisy o rosnącą wbrew w deklaracji ministra biurokrację i właśnie mówi pani o finansach czy mogę spytać ile pani zarabia, a ja zarabiam 3600 na rękę z założeniem, że ja mam bardzo wysokie jak na Polskę Innowacyjna dostaje 900zł motywacyjnego, gdyby odjąć 900 zostaje 2700, a jestem nauczycielką już mianowano, więc jest przedostatni stopień awansu zawodowego tak naprawdę już Niejestem wstanie zrobić wiele więcej jak się pani udaje utrzymać się za takie pieniądze w dużym mieście nie udałoby się ja mam w tym momencie 2300 kredytów, więc łatwo obliczyć zostawało by bardzo mało mam założoną swą działalność gospodarczą udzielam korepetycji w szkole mam 22 godzin lekcji korepetycji mam 15 godzin, więc sprawy drugi etat po lekcjach w domu z tymi korepetycjami to też jest chyba dodatkowy problem bardzo wielu uczniów czeka na korepetycje, że uczniowie są przeładowanie trochę podstawą do 200 z czego to wynika czy ta szkoła się troszeczkę nie prywatyzuje poprzez takie zjawisko tak, ale to jest tak naprawdę trochę kuriozalna sytuacja, bo przez to jaka jest sytuacja w szkołach państwowych przez te mało zarabiają nauczyciele i przez to, że wielu rodziców nie popiera nauczycieli ze szkół państwowych w dążeniu do zrobienia więcej po prostu dobrzy nauczyciele uciekają ze szkół państwowych i ja nie dziwię dobry anglista potrafi zarobić dużo dużo więcej poza szkołą zresztą widzę moje stawki prywatnie są nieporównywalne do tych, które mam w szkole, więc z 1 strony rodzice nie popierają dążeń nauczycieli do tego, żeby zrobić więcej, ale z drugiej strony płacą tak naprawdę dokładnie tym samym nauczycielom po lekcjach dużo więcej za to, żeby jeszcze raz uczyli ich dzieci mamy negatywny nabór teraz do zawodu większość osób młodych, które przychodzą do zawodu nauczyciela są po prostu ludzie, którzy nie znaleźli zatrudnienie nigdzie indziej dobrze nauczyciela to są po prostu jeszcze osoby, która trudno sobie powiedzieć, dlaczego jestem jedną z nich, które jeszcze jakąś misją powołaniem próbują nie ten kaganek, ale właśnie muszą przez to wyrabiać jakiś inny sposób bardzo popularna na Facebooku jest grupa nauczyciel zmienia zawód, która liczy już ponad 30 000 członkiń członków nauczyciele tam dzielą się swoimi historiami piszą o tym, że całkowicie zmieniają branże zostają stażystami pieką torty rząd ulega nauczyciela, który teraz prowadzi zakład pogrzebowy tak już kuriozalnych sytuacji ale, toteż pokazuje, że to co mówi wiele osób, że ani do Biedronki nie zmienią pracę to nie jest tak, że nauczyciel dobry narciarz znajdzie pracę, gdzie indziej to są naprawdę wykształceni ludzie, którzy spokojnie znajdą pracę, gdzie indziej, a nie ma osób z innych zawodów, które tak łatwo przeszłyby tutaj 2 myślę, że odejścia nauczycieli w tym momencie są jedyną drogą do tego, żeby w oświacie cokolwiek zmieniło ja na tym etapie nie wierzył żadne strajki, gdyż protest miasteczko myślę, że jedyne co w stanie wstrząsnąć światu w Polsce masowe odejścia nauczycieli właśnie to nauczyciele słyszeli podczas strajku jak wam się nie podoba zmieńcie zawód to robią dokładnie to robią tak można powiedzieć, że strajk jest jak ma mniejszą siłę rażenia niż to co się właśnie teraz dzieje w szkole, czyli te braki kadra masowe odejścia pani rozumie tych nauczycieli oczywiście, że tak ja jestem właśnie w tej komfortowej sytuacji, że mogę spokojnie dorobić oczywiście to oznacza, że pracuje bardzo dużo, ale ja mogę to zrobić nie wyobrażam sobie jak mogłabym robić, ucząc techniki albo przyrodę ja też mamy ciągle tył głowy, że zawsze mogę odejść od szkoły pójść pracować jako tłumaczka wrócić tak naprawdę swojego wykonywanego pierwotnie zawodu wiele osób nie ma takich możliwości, ale też marnujemy potencjał tych ludzi, którzy naprawdę chcieliby pracować ktoś się spełniają w tym zawodzie pan minister Przemysław Czarnek mówi o tym, że 2 przedmiotowo ość jest zupełnie czymś naturalnym na świecie ja napisała na Twitterze, że ja umiem uczyć tylko angielskiego ja nie będę teraz udawać, że znam fizykę albo umiem śpiewać no tak rekordzistą jest pan dyrektor w Łodzi, który uczy 7 przedmiotów jednocześnie uczy angielskiego fizyki i podać WF-u jeszcze tam kilku innych przedmiotów no właśnie czym to będzie skutkować, że nauczyciele jest oczywista to skutkować jakością nauczania, bo jeszcze na poziomie szkoły podstawowej mamy pokrewne przedmioty, a nocleg geografii uczą edukacji dla bezpieczeństwa historycy uczą WOS-u jest to możliwe natomiast na poziomie szkół średnich np. kiedy wchodzą fakultety przygotowania do matur rozszerzonych nie wyobrażam sobie biolog nagle ma genialną wiedzę z zakresu geografii chociażby specjalizacje są wymagana natomiast wiem, że ten sposób ministra, który zaklina rzeczywistość udaje, że wakatów nie ma zwrócił uwagę ilu teraz nauczycieli ma goły etat tak naprawdę większość nauczycieli w tym momencie uzupełnia to nadliczbówki kami to 4 wymuszało książce prawda ładnie u nas praktycznie nie ma nauczyciela w tym 18 godzin to są osoby, które mają 20 kilka godzin, aby zebrać tę godzinę są tysiące dodatkowych wakatów szkoły robią co mogą wsparcia ministerstwa nie ma, a my musimy mieć kogoś, kto jednak uczy dzieci, a pan minister ja odnoszę takie wrażenie, że mówi, że nauczyciele pracują tylko 18 godzin zbytnio się, więc nie przepracowują, a to chyba nie jest do końca tak prawda, bo ma 40 godzin to jest tygodniowy wymiar pracy ja mam wrażenie, że mamy ministra, który nie ma pojęcia o oświacie prawie oświatowym miesza pojęcia jak powiedział zaklina rzeczywistość są dobre porównania innych osób 18 godzin to tak jakby aktor pracował tylko na premierze w teatrze sędzia tylko wtedy, kiedy wydaje wyrok jak pracę mam drugą dodatkową pracę ja też uczy angielskiego, więc wypracowania są sprawdziany ten przedmiot egzaminacyjny, więc przygotowanie do egzaminu jestem wychowawczynią stosu zebrania rodziców to są rady pedagogiczne Strada szkoleniowa są wycieczki całodniowe są zielone szkoły lekką ręką są tygodnie będzie powyżej 40 godzin, mimo że zabrania tego karta nauczyciela, ale ona z kolei nie określa co się dzieje, kiedy przekraczamy 40 godzin w tym roku weszła też dodatkowa godzina dostępności, która służy nie wiadomo czemu, bo nagle udajemy, że w zeszłym roku byśmy dla kogo dla nikogo dostępni ani rodzice dziecko nie mogli z nami załatwić żadnej sprawy nie było tej dodatkowej godziny wspomina pani tej biurokracji jeszcze to chyba warto dodać poza tym 18 godzinnym trybem pracy przy tablicy co właściwie jeszcze się pod tym pojęciem zacznę od tego, że minister, twierdząc że likwiduje biurokrację zlikwidował tylko coś co jest ewaluację wewnętrzną, którą w naszej szkole zajmowały się akurat tylko 3 osoby raz w roku biurokracja mamy kryteria oceniania, które trzeba przygotować co roku w tym momencie na 2 półrocza oddzielnie one nie mogą być wzięte ze strony wydawnictwa musimy przygotować rozkłady materiału w oparciu o podstawę programową musimy przygotować program wychowawczy wychowawcy klas każdej klasy, którą uczą w Librusie Dzienniku elektronicznym jest mnóstwo rubryk do wypełnienia na każdą wycieczkę trzeba zrobić kartę wycieczki na każdy projekt trzeba przygotować cele tego projektu każda komisja wymaga swojej oddzielnej dokumentacji szkolenie dzieje się nic bez przedłożenia jakiegoś pisma wszystko musi być sformalizowane czy pani czuje wsparcie rodziców tak ja tak, ale mam szczęście do faktycznie rodziców swojej klasie któż, że wykazują się wsparciem wyrozumiałością, czego pani życzyła sobie i swoją koleżanką kolegą z okazji dnia nauczyciela życzyłabym sobie ministra, tudzież ministra edukacji, którzy rozumieli potrzeby szkoły kiedyś myślałam, że to powinien być nauczyciel nauczycielka poprzednicy ministra Czarnka pokazują, że to też niekoniecznie jest dobry wybór życzyłabym sobie podwyżek w tym momencie to za pieniędzmi pójdzie cała reszta bardzo dziękuję nazywam się Artur Lauterbach jestem nauczycielem wychowania fizycznego i w tej szkole pracuje od 2014 roku, ale ogólnie z dziećmi od 10 lat i jakże panu pracuje tutaj w tej szkole tak ogólnie w ogólnie to jest dosyć złożona odpowiedź dlatego, że to zależy od okresu w jakim pracowali w edukacji, bo jak wchodziłem na początku w no, toteż i fascynacja zawodem była inna i poznawanie tego wszystkiego od środka od od strony nauczyciela tego początkującego to zupełnie inaczej wyglądało niż teraz także mogę powiedzieć, że takiego dużego entuzjazmu Karas przechodzę do już nieco bardziej neutralnych odczuć co do zawodu, a co tak sprawia, że pan ma coraz bardziej neutralne odczucia największy wpływ ma na to sytuacja ogólna nauczyciela w systemie w jakim po prostu żyję, czyli sytuacja ekonomiczna i poszanowania społecznego do tego zawodu i wymogów oczekiwań w stosunku do tego zawodu na początku nie zwracają na to tak uwagi teraz niestety zacząłem tak naprawdę od reformy edukacji od naszego strajku tuż po reformie no coś jednak świadomości postrzegania tego zawodu się zmieniło zobaczyłem, że to nie do końca wygląda tak jak sobie wyobrażałem no i teraz tak naprawdę to tylko wyłącznie młodzież trzyma mnie jeszcze tutaj, a zastanawiałem się już nieraz nie 2 czy kiedy zrezygnuje z wykonywania zawodu nauczyciele odchodzą z zawodu często opowiadają o tym, że głównym powodem są bardzo niskie zarobki czy pan się z tym zgadza, że one są nieadekwatne do wykonywanej przez z pracy to oczywiście, że tak to może brzmieć dla różnych ludzi naprawdę w różny sposób moja wiedza to w ten sposób, że jestem człowiekiem, który 15 lat życia poświęciła edukacji i 5 lat na studia 10 lat 1 dla praktyki zawodowej i po tym czasie wielu wyrzeczeń i naprawdę takiej absorbującej psychicznie pracy no nie jestem w stanie tak naprawdę myśleć nawet o jakimś takim normalnym ekonomicznym życiu o założeniu rodziny, gdzie mógłbym za to rodzinę wziąć odpowiedzialność to jest to już abstrakcja w ogóle, a tak naprawdę teraz akurat w tym ostatnim okresie to nawet nie mogę myśleć o wynajęciu sobie nie mieszkania wynajmuje pokój z kolegami w mieszkaniu no myślę, że jednak po 15 latach powinno być stać na troszkę więcej mogę spytać, jakie to są kwoty ile pan zarabia teraz mając 1,5 etatu i no bardzo wysokie dzięki szczodrości pani dyrektor wynikom, jakie osiągam jako nauczyciel no cieszę się, że widzę tę trójkę z przodu czy to dużo czy to jest mało to każdy sobie może odpowiedzieć mi się wydaje jak na drogę, jaką przeszedłem to widełki w granicach 3203600 to jest absurd myśli pan o zmianie zawodu albo o tym w jaki sposób dorobić pracować jeszcze w innych szkołach i cały czas sobie dorabia nie dorabia w innych szkołach, dlatego że przepis na to nie pozwalają z powodu ilości godzin, jakie tutaj, ale oczywiście dorabiam sobie hobbystycznie co prawda w zupełnie innym sektorze, a mianowicie aktorskim no i z nawet nie ma o czym rozmawiać, jeżeli chodzi o jakiekolwiek porównanie, bo tam dniówki czasami liczą się tak jak tutaj miesięczne wypłaty więc, a jak pan czuje jak jest odbiór społeczny zawodu nauczyciela czy pan czuje takie wsparcie, że rzeczywiście rodzice ludzie są z wami czy nie wszystko zależy ja rozumiem po części ludzi, którzy mogą mieć do nas stosunek nieco mniej pozytywny z racji tego, że po prostu nie mają świadomości tego jak się pracuje w szkole, jeżeli ktoś zna kogoś blisko, kto pracuje w szkole albo w rodzinie kogoś, kto pracuje w szkole to wtedy zupełnie inaczej do tego podchodzi niestety, ale w naszym kraju bardzo często jeszcze miarą ciężkiej pracy jest po prostu fizyczna praca, jaką jesteśmy w stanie wykonać w ciągu tych 8 godzin no tutaj nie ma co oszukiwać nauczycieli pracuje fizycznie, więc faktycznie fizycznie się nie przemęcza, ale praca zabiera do domu do swoich dzieci do swoich rodzin albo tak jak nawet ja po prostu sam muszę gdzieś się z tym mierzyć pracę musimy włożyć nie tylko swoją wiedzę, którą oczywiście również oczekujemy należytego wynagrodzenia, bo jednak przychodzimy tutaj jako specjaliści z danych dyscyplinach, ale oprócz tego angażujemy się mocno emocjonalnie i tego już np. nie bierze pod uwagę, jeżeli coś tutaj się wydarzy, a bardzo często wydarzają się naprawdę różne rzeczy, o których nawet nie mogę wspomina często no to później walczymy z tym sami w domu, odbierając telefony rozmawiając z rodzinami, z którymi mamy do czynienia czy odpisując na maile czy cały czas będąc w kontakcie z rodzicami dzieci, którym np. co się stało w szkole no tego jest ogromna nawet nie wspomina o takich rzeczach jak szkolenia rady pedagogiczne zebrania z rodzicami i wiele innych eventów, które organizujemy poza pracą albo tak jak przedmiot owcy, którzy sprawdzają sprawdzianu można było tego wymienić i tak pewnie czymś zapomną, czyli to nie jest tak jak mówi pan minister Przemysław Czarnek, że to jest 18 godzin pracy w tygodniu i to dowóz w zapraszam pana ministra na tydzień ze mną w szkole, czego pan życzy sobie i nauczycielom nauczycielką z okazji dnia nauczyciela, a cierpliwości wytrwałości nie tylko w nauczaniu, bo podejrzewam, że jeżeli ktoś już zdecydował się na ten zawód to tego nie zabraknie, bo to jest całe mnóstwo idealistów, którzy wiedzą co tutaj przychodzą i zmian na lepsze dołączamy się, że to bardzo serdecznie dziękuję dziękuję bardzo, Danuta Kozakiewicz dyrektor szkoły podstawowej nr 103 w Warszawie pani dyrektor proszę powiedzieć jak pani się udało w szkole skompletować kadrę przede wszystkim nie do końca mi się udało, a nie do końca mi się udało, bo nadal mam potrzeby nie udało mi się znaleźć nauczycielki do edukacji wczesnoszkolnej na zastępstwa w związku, z czym okleił ante dziury przy pomocy moich koleżanek, które zgodziły się w ramach godzin nadliczbowych sprawować opiekę nad tą klasą w tej chwili dostałam prośbę polecenie stworzenia oddziału przygotowawczego dla klas 78 dla dzieci z Ukrainy nie mogę żaden sposób znaleźć matematyka na 4 godziny już moim matematycy nie mogą wziąć dodatkowych godzin cały czas również wpływają kolejne orzeczenia o specjalnych potrzebach edukacyjnych, a wiąże się to natychmiastowym pojawieniem się kolejnego wakatu nauczyciela wspomagającego i tu również ma olbrzymie problemy w związku z tym nie mogę powiedzieć, że problemy kadrowe zniknęły, a problem ze zdobyciem nowego nauczyciela jest olbrzymi problem polega na tym, że składamy zapotrzebowanie i przez długi okres czasu nie wpływa żaden dokument nie pojawiają się CV nie przychodzi nikt na rozmowy kiedyś wyglądało to zupełnie inaczej złożone zapotrzebowanie, po czym to ja wybierałam spośród kilku kandydatów tego najlepszego teraz, jeżeli nawet pojawi się kandydat to on wybiera to szkołę, która oferuje mu najlepsze warunki, a robimy rzeczy bardzo dziwne robimy rzeczy, o których głośno nikt nie chce mówić to znaczy np. nauczyciel bywa przed kupowaniem za pomocą zwiększonego dodatku motywacyjnego po to, żeby wybrał właśnie tą szkołę w związku z tym my teraz i nie zatrudniamy spokojnie nauczyciela tylko my łatamy etaty wszelkimi możliwościami, jakie tylko są jakoś szkoła funkcjonuje, ale tutaj słowem najważniejszym jest właśnie to słowo jakoś kiedyś walczyło się o jakość pracy szkoły pomiędzy tymi 2 słowami jest olbrzymia różnica dzisiaj szkoła jakoś pracuje ktoś jakoś naucza pracują nauczyciele na maksymalnym obłożeniu godzinami nadliczbowymi mniej jest niespełna w tej chwili 8 dziesięcioro nauczycieli i mam mniej więcej 200 godzin nadliczbowych, więc jest to obraz, który pokazuje, że nauczyciel pracuje ponad swoje możliwości po to, żeby dzieci w ogóle miały realizację podstawy programowej mamy również taka sytuacja, że część moich nauczycieli pracuje w 23 szkołach w związku z tym ja wiem, że nie mogę od nich oczekiwać poprowadzenia samorządu organizowania imprez prowadzenia kółek, bo biegną już do konkretnej szkoły, żeby ta druga szkoła również nie miała wakatów ta sytuacja jest po prostu chora to nie jest normalne funkcjonowanie szkoły tracą na tym wszyscy tracą przede wszystkim dzieci, ponieważ realizacja programu nauczania jest znacznie gorsza i to życie szkoły, które toczyło się zawsze poza zajęciami lekcyjnymi właściwie jest zaniku tracą na tym nauczyciele są przemęczeni brak satysfakcji brak samorealizacji świadomość tego, że pracują więcej niż powinni i że pracują tak naprawdę olbrzymim chaosie i no ja ja, która w tej chwili przede wszystkim zajmuje się tym, żeby jakoś szło, żeby w momencie, kiedy pojawił się w szkole covid miał, kto sprawować zastępstwa, bo część nauczycieli nie może iść na zastępstwo biegnie do drugiej szkoły i nie rozumiem, dlaczego pan minister nie słucha naszych głosów nie słuchanie nas tych dyrektorów tych nauczycieli, którzy mówią, że jest nam ciężko powoduje tworzenie fikcyjnej rzeczywistości nie wiem czy pan minister nie wie czy nie chce wiedzieć jak jest naprawdę, jeżeli docierają do pana ministra tylko głosy tych, którzy mówią, że jest bardzo dobrze to ja mówię głośno wyraźnie nie nie jest dobrze jest nam naprawdę bardzo ciężko czy szkoła z tego co pani mówi w jakiś sposób się nie prywatyzuje tak jak służba zdrowia, jeżeli to wszystko co pani wymieniła rzeczywiście odbija się na jakości edukacji uczniowie rodzice odchodzą w sektor prywatny korepetycje szkoły niepubliczne jak pani widzi przyszłość tej szkoły w tym kontekście to co dzieje się w tej chwili jest czymś bardzo smutne, że po pierwsze, coraz trudniej będzie dziecku z niezależnego domu osiągnąć maksimum sukcesu, ponieważ rodziców po prostu nie będzie stać na dobre kształcenie sytuacja w szkołach jest na tyle trudna, że następuje rozdźwięk pomiędzy nauczaniem w szkołach prywatnych szkołach społecznych tam, gdzie idą duże pieniądze, gdzie rodzice płacić potrafią miesięcznie po kilka tysięcy po to, żeby dziecko miało na maksymalnie dobre warunki edukacyjne, a obok jest szkoła publiczna, która po pierwsze nie ma za co zatrudnić dobrego nauczyciela nie ma pieniędzy na dobre wyposażenie tej szkoły nie ma nauczycieli, którzy są twórczy, którzy chcą bardzo dużo dać siebie dla dzieci młodzi nauczyciele pracują w kilku szkołach, bo ci nauczyciele muszą zdobywać pieniądze na życie poza szkołą albo uczą kilku przedmiotów jednocześnie ta szkoła myśli o tym czy będzie w szkole ciepło czy w zimie będę miała jak szkoły ogrzać jednocześnie myślę co zrobić, żeby zapewnić moim dzieciom obiady, bo koszta wzrastają jednocześnie myślę o tym, że powinna mieć nauczycieli wspomagających Chaja nie mam żadnych zgłoszeń i ta szkoła publiczna będzie szkołą dla tych, których nie stać na dobre nauczanie jednym z założeń polskiej edukacji, które udało nam się już stworzyć w pewnym momencie było tzw. wyrównywanie szans edukacyjnych, czyli cała Polska oświata była nastawiona na to, żeby bez względu na stan zdrowia, żeby bez względu na zamożność w rodzinie dziecka, żeby bez względu na te wszystkie towarzyszące okoliczności dziecko miało takie same szanse edukacyjne i miała możliwość osiągnięcia sukcesu hasłem swojej szkole głównym jest szkoła, w której każdy może odnieść sukces ja patrząc na to moją tablicę, która wisi tuż koło mojego biurka tak sobie myślę to hasło staje się coraz mniej aktualne pani dyr jak to z tym ogrzanie budynków tutaj też słyszymy ze strony władz, że nie ma żadnego problemu, że samorządy dostały prawie 14 000 000 000 na ten cel, więc wszelkie obawy tutaj są bezzasadne w każdej rozmowie o oświacie się bardzo boję cyfr i ja się bardzo boję liczb, ponieważ nimi jest bardzo łatwo tworzyć fikcyjną rzeczywistość jak i jedno wzrosły wszystkie koszta znacznie drożej ogrzewana jest moja szkoła rosną koszta wszystkiego nie ma możliwości, żeby samorząd ciągle dokładał bo, podając wyrywkowe tylko jakieś sumy pieniędzy, które popłynęły nie pokazujemy tego, że samorząd w tej chwili nasz warszawski dokłada prawie wszystkiego środki czystości w tej chwili to są sumy, które przekraczają możliwości każdej szkoły budżet tegoroczny był przygotowywany, zanim jeszcze do samorządów w ogóle do nas wszystkich dotarła informacja, że inflacja będzie tak wysoka między przygotowany na zupełnie inne realia budżetowe w tej chwili okazuje się, że w zasadzie wszędzie trzeba olbrzymie pieniądze dołożyć do ogrzewania do środków czystości do pomocy dydaktycznych ja w tej chwili obawiam się tego, że będzie przerzucanie pieniędzy z 1 paragrafu budżetowego na inny paragraf i będziemy się zastanawiali, czego możemy zrezygnować kosztem, czego będziemy mogli ogrzać szkołę i boję się np. tego, że kosztem zajęć dodatkowych kosztem wszelkiego rodzaju zajęć, które nie są wymagane bezpośrednia rozporządzeniem kosztem dobrych środków czystości będziemy dobrze szkołę żeby, żeby jakoś znowu to czarodziejskie słowo, żeby jakoś to funkcjonowało gdzieś się podziało myślenia jakości pracy szkoły, a były badania wykonywane nawet na zlecenie ministerstwa edukacji w 2018 roku, które sprawdziły, że po reformie Anny Zalewskiej uczniowie są mniej nastawieni na krytyczne myślenie na spontaniczne myślenie to były badania pod kątem tego jak uczniowie są przystosowani do rynku pracy w niestety taka jest prawda niestety w tej chwili mamy szalenie przeładowano podstawę programową mamy podstawę programową, która zawiera mnóstwo treści w dzisiejszych czasach naprawdę zbędnych do nauczenia się nadal nasze dzieci bardzo dużo uczą się pamięciowe uczą się rzeczy, które to są tzw. 3 Zet zakuć zdać zapomnieć, czyli taka czysto techniczna czynność, która nie ma związku z żadnym rozwojem tego dziecka krytyczne myślenie wyciąganie wniosków to wszystko zaczyna coraz bardziej spadać w tej chwili, kiedy ograniczane są zajęcia dodatkowe tak naprawdę, bo coraz mniej godzin na zajęcia dodatkowe otrzymujemy w tej chwili, kiedy nie wpuszczanie do szkoły fundacji stowarzyszeń z różnymi programami bardzo ciekawymi stanęło pod znakiem zapytania w tym momencie to wszystko zaczyna się powoli cofać my jeszcze w tej chwili nie widzimy bardzo wyraźnie tych różnic my zobaczymy za jakiś czas tutaj nam się pojawia jeszcze jedno zagadnienie to co ja widzę naszych dzieci nad czym nie widzę jakiegoś bardzo głębokiego pochylenia się u dzieci nauczycieli również to są wszystkie kwestie związane ze sferą psychiki dziecięcej psychiki nauczycieli nasze pokolenie dzisiejszych uczniów jest pokoleniem dużo słabszym psychicznie te dzieci przeżyły pandemie i te dzieci przeżyły szał związany z wojną troszeczkę zmienił się system wychowania, bo jednak wychowujemy troszeczkę inaczej niż była wcześniej i są dzieci bardzo delikatne wymagające w tej chwili dużego wsparcia psychologicznego czasem psychiatrycznego mamy bardzo dużo przypadków takich około depresyjne albo już konkretnej depresji albo takich zachowań, które ku depresji mogą prowadzić tych sytuacji jest naprawdę bardzo duża wśród nauczycieli natomiast coraz więcej wypalenia zawodowego coraz więcej również jeśli nie depresji to objawów takiego zniechęcenia braku samozadowolenia braku na poczucie doceniania w swoim zawodzie to wszystko też odbija się na funkcjonowaniu szkoły, a czy oni mają wsparcie od rodziców nauczyciele i tutaj kwestia kolejna w momencie, kiedy był strajk w 2019 roku zadziało się bardzo dużo złego, próbując pokazać, że ten strajk jest czymś niepotrzebnym złem spowodowano olbrzymi hejt skierowany w kierunku nauczycieli sterowane zresztą z góry, gdzie z maili Dworczyka też m.in. tak sterowane z góry i nie zniknęło tego typu działalność to nie jest działalność, która w pewnym momencie ze społeczeństwa wyparowała i raptem pojawiło się jedno bardzo pozytywne myślenie o zawodzie nauczyciela nie to wszystko dalej trwa w związku, z czym nadal spotykamy się z olbrzymim hejtem i w bardzo wielu sytuacjach brakiem wsparcia ze strony rodziców ci rodzice jednocześnie przynajmniej część spośród nich przyjmują jako pewnik to co słyszą w przekazach medialnych i nauczyciele chcą bardzo dużo pieniędzy, ale przecież dostali podwyżkę przepraszam 44 w dodatku wcale się tak nie przepracowują mają 2 miesiące wakacji, bo złoże nas o tym ich tutaj mam do wszystkich, którzy mówią o tym, że nauczyciel pracuje 18 godzin i czuje olbrzymi żal, ponieważ to jest ewidentna nieprawda to jest tak jakby powiedzieć, że pani redaktor pracuje pół godziny, bo tyle trwała audycja ażeby ta audycja trwała pół godziny pani musi bardzo długo pracować nad przygotowaniem mniej nad różnymi rzeczami, które wiążą się z tym efektem tak samo jest zawodem nauczycielskim 18 godzin to jest efekt naszej pracy to jest to co my osiągamy dzięki temu, że przygotowaliśmy się do zajęć dzięki temu, że nauczyciel przeczytał odpowiednią lekturę dzięki temu, że nauczyciel poszedł na odpowiednie szkolenie dzięki temu, że nauczyciel sam się rozwija, że nauczyciel poświęci czas na kontakt z dzieckiem na kontakt z rodzicem i tych działań jest bardzo bardzo dużo i dopiero efektem jest 18 godzin przy tablicy my pracujemy na wg prawa 40 godzin, ale czasami mam wrażenie, że znacznie więcej wakacje wolne ja dyrektor szkoły i mogę sobie pozwolić na wyrwanie 2 tygodni wakacji i wyjazd, ale cały czas mój telefon działa cały czas mam pytania płynące ze szkoły jak coś zrobić ja tak naprawdę, jeżeli patrzeć na to zupełnie realistycznie ja po prostu nie ma urlopu pani dyrektor, czego pani życzyła nauczycielom z okazji ich święta zakaz święta nauczyciela przede wszystkim rzeczy, abym stabilizacji braku chaosu i możliwości poczucia samorealizacji i możliwości utrzymania się zza tego co otrzymujemy za pracę rzeczy bym sobie, żeby świat światy przestało być kojarzony z wolontariatem, żeby Zdano sobie sprawę z tego, że my pracujemy panie świadczymy usługi związane z powołaniem, że czuła bym sobie również, żeby nie nazywano reformą pojedynczych zmian służących dziwnym celom tylko jeśli reforma to prawdziwa mądra opracowana przez specjalistów, że czułabym również sobie i nauczycielom, żeby zarządzanie oświatą zajmowali się ludzie, którzy wywodzą się ze szkoły, którzy świetnie znają realia i którzy wierzą tym, którzy mają odwagę mówić prawdę chciałabym, żeby zaczęła w oświacie funkcjonować prawda sprawiedliwość i taka normalna praca dla dobra dziecka, a główne hasło, które chciałabym, żeby zaczęła funkcjonować w realiach to polityka ideologia jak najdalej od edukacji oświaty bardzo serdecznie dziękuję dzień dobry nazywam się Małgorzata Zubik jestem dziennikarką gazety wyborczej pisze edukacji w Warszawie moim gościem jest Dorota Łoboda radna Warszawy przewodnicząca komisji edukacji współtwórczyni ruchu rodzice przeciwko reformie edukacji spotkałyśmy się, żeby porozmawiać, a jakże edukacji chciałbym bardzo, żeby to była optymistyczna rozmowa pogodna rozmowa o szkole o uczniach nauczycielach o dzieciach zakładam, że tak się nie da i mam myślę do tego powody, bo od kilku lat każdy rok szkolny jest pod jakimś względem wyjątkowy mam na myśli to, że jest trudne każdy kolejny jest trudny, bo co wrzesień to nowy problem dla szkoły dla uczniów dla rodziców dla nauczycieli i jakie są najważniejsze problemy tego roku szkolnego ja też chciałabym, żeby ta rozmowa była radosna pogodna i tak liczy na to, że kiedyś będzie taki wrzesień, kiedy rzeczywiście będziemy taką rozmowę mogły odbyć, ale faktycznie to nie jest ten wrzesień to nie jest ten rok, kiedy możemy optymistycznie patrzeć w przyszłości też mówić pogodnie o tym co dzieje się w naszych szkołach i rzeczywiście przed nami wiele wezwań, ale też jasno trzeba nazwać wiele problemów to co pogłębia się z roku na rok co pogłębia się od czasu pseudo reformy Anny Zalewskiej to jest frustracja nauczycielek nauczycieli powiązana i kończąca się tym, że po prostu nie odchodzą z pracy po drodze mieliśmy strajk nauczycielek nauczycieli, które tylko tę trudną sytuację pogłębił, bo po pierwsze, oni nie osiągnęli tego, o co walczyli, czyli te płace nie zostały podniesione, a druga rzecz, na której bardzo im zależy, która bardzo boli prestiż nauczyciela został jeszcze podważone poprzez hejt, który spotkał poprzez niezrozumienie postulatów, z którymi weszli na efekt mamy taki, jaki mamy, czyli mnóstwo wakatów w szkołach każdy z rodziców, który był już na pierwszym zebraniu zakładam, że te zebrania są już za nami usłyszał o tym, że brakuje pani od chemii brakuje pana od fizyki w przedszkole być może będzie czynne trochę krócej, bo brakuje nauczycielek i te godziny pracy muszą zostać skrócone to jest coś co co roku siedziało, ale w tym roku dzieje się na większą skalę, zwłaszcza że co roku odchodzą kolejni nauczyciele nauczycielki, a nowych nie widać do tego dochodzi tłok w szkołach ponad podstawowych on już się zaczął w momencie kumulacji roczników 2019 roku, która była wywołana likwidacją gimnazjów teraz wchodzą roczniki, które szły do szkoły jako sześciolatki, czyli w tym roku mamy 1,5 rocznika w pierwszych klasach szkół ponad podstawowych i za rok znowu będzie 1,5 rocznika, więc szkoły są przepełnione do tego wszystkiego mamy młode osoby, która ledwo co wyszły z pandemii i wyszły, o czym wszyscy mówimy w kryzysie psychicznym i pomoc psychologiczna pomoc pedagogiczna jest niezbędna tutaj też nam brakuje specjalistów do udzielania tej pomocy no i kolejna rzecz mało optymistyczna, z którą być może byśmy sobie mogli poradzić, gdybyśmy mieli specjalistki specjalistów, gdyby szkoły nie były tak przepełniona to jest wzrost dzieci młodych osób z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego tych dzieci jest coraz więcej one wymagają szczególnego wsparcia one wymagają spokoju one wymagają przestrzeni czasu do pracy tymczasem tego wszystkiego nam brakuje i no i co jeszcze no i wojna w Ukrainie, którą mamy od niespełna roku, która skutkuje tym, że w naszych szkołach jest mnóstwo dzieci Ukraina i to jest akurat być może coś się co finalnie może być pozytywna i może być optymistyczne, bo jednak ta różnorodność szkole otwarcie się naszych szkół na dzieci cudzoziemskie jest czymś pozytywnym bez wątpienia natomiast jest też olbrzymim wyzwaniem dla takich miast jak Warszawa, w których tych uchodźców uchodźczyń bardzo dużo to ja powiem ile ich jest mam świeże dane Urzędu Miasta mamy warszawskich szkołach podstawowych liceach oraz szkołach zawodowych blisko 17 000 uczniów z Ukrainy tak dla wyobrażenia sobie, jaka to jest masa dzieci no możemy sobie wyobrazić, że to jest 17 takich szkół zbudowanych na 1000 uczniów każda, a i to nie jest koniec, bo dzieci się ciągle zapisują do szkół rodzice ciągle przeprowadzają ostatnie informacje z od wiceprezydent Warszawy Renaty Kaznowski, która zajmuje się edukacją były takie, że mamy zaledwie 500 wolnych miejsc w szkołach podstawowych, czyli te szkoły są po prostu bardzo mocno obciążone tak te szkoły są obciążone to 17 000 to tak jak to byłby dodatkowy rocznik, bo mniej więcej tyle liczy sobie 1 rocznik uczennicy uczniów w Warszawie, więc przybyło nam w ciągu pół roku no cały 1 rocznik uczennic uczniów rzeczywiście najwięcej jest w szkołach podstawowych, bo też najłatwiej tam było to dzieci przyjmować one na tym wczesnym etapie nauki szczególnie dużo łatwiejsze integrują i też dużo większa potrzeba matek, które głównie tutaj są z tymi dziećmi do zapewnienia nie tylko edukacja również opieki te starsze dzieci młodzież w dużej mierze uczą się zdalnie w systemie ukraińskim tak nam się wydaje też chcę podkreślić, że my tak do końca nie wiemy co się dzieje się 10 000 młodych osób dzieci, które są w Warszawie, które nie są zapisane do naszych szkół prawdopodobnie uczył się zdalnie w systemie ukraińskim, ale my też o nich nie możemy zapominać, bo to nie jest także my możemy całkowicie umyć ręce tak jak robi ministerstwo i powiedzieć te dzieci czy te młode osoby nie są w naszym systemie wobec czego my zostawiamy ten problem ich matkom do rozwiązania dlatego też tworzymy w Warszawie dodatkowe miejsca nauki i opieki dla tych dzieciaków, które są w systemie ukraińskim na to potrzebne są środki, których nie daje nam rząd, gdyby nie wsparcie organizacji społecznych organizacji pozarządowych międzynarodowych organizacji nie bylibyśmy w stanie jako miasto udźwignąć tej pomocy tego wsparcia dla dzieci, które nie są w naszych szkołach one prawdopodobnie by chciały wtedy dołączyć do naszych szkół, w których za chwilę nie będzie miejsc na albo pozostawione były sam byłyby same sobie w mieszkaniach, w których nie ma warunków do nauki ze sprzętem, którego brakuje i ze wszystkimi tymi problemami, które znamy sami zdalną nauką no bo doświadczyliśmy ich podczas pandemii to pomyślę sobie, że teraz mamy 60 000 młodych osób, które tkwią w edukacji zdalnej na my nie możemy tak pozostawić zupełnie bez wsparcia, a z drugiej strony wsparcie jest też trudno zapewnić, jeżeli wiemy o tym jak bardzo brakuje Warszawie nauczycieli, bo przypomnijmy, że w tym roku to jest jakaś taka rekordowa liczba 3600 wakatów, które dyrektorzy odnotowali warszawskich szkołach i cały czas całe lata słyszeliśmy od ministra edukacji, że normalny ruch kadrowy, jaką wygląda w praktyce co słyszą rodzice co słyszą uczniowie w szkołach jak to wygląda no ja podam taki przykład mojego dziecka, które dzisiaj do szkoły wybrało się na godzinę dwunastą, ponieważ pierwsze lekcje były od odwołane z powodu braku nauczyciela nie ma szans na to, aby znaleźć nauczyciela, a więc lekcje są zwyczajnie skreślone z planu jak to wygląda jeszcze inaczej to ja powiem z perspektywy mojego dziecka, które jest w klasie maturalnej i w czerwcu dowiedziała się w klasie o rozszerzonej matematyce geografii i się, że odchodzi nauczyciel od osób odchodzi nauczyciel geografii odchodzi nauczyciel angielskiego szkoła poradziła sobie w ten sposób, że do tych czwarty klas, które mają za chwilę maturę przesunęła nauczycieli klas młodszych do tych klas młodszych szukała szuka cały czas z nauczycielek nauczycieli, żeby te wakaty zapełnić pamiętajmy, że te 3000 są tylko oficjalnie zgłoszone wakaty, a my mamy mnóstwo tzw. ukrytych wakatów, których szkoły już nie raportują sobie radzą własnymi siłami, prosząc nauczycielki nauczycieli ponad godzinę prosząc, żeby nie odchodzili na emeryturę, ściągając jakieś osoby, które już właściwie chciała iść na emeryturę albo już podjęły decyzję, ale jednak po prośbach Dyrekcji wracają to nie jest sytuacja stabilna to nie jest sytuacja komfortowa, w której da się pracować na jej wygląda to tak jak wygląda właśnie te lekcje są odwoływane, że są licea, w których nie ma żadnego nauczyciela np. od chemii albo nie ma nauczyciela geografii albo są szkoły podstawowe, gdzie nie ma 1 nauczyciela od fizyki i teraz ktoś się nie może nawet wejść na zastępstwo jeśli niema uprawnień do nauczania tego języka to jest wszystko, o czym słyszą rodzice na zebraniach i ma nie uspokaja ich słowa ministra Czarnka, który mówi, że w skali kraju to tych wakatów tak bardzo dużo nie ma być może w skali kraju nie jest bardzo zauważalna różnica w stosunku do ubiegłych lat, ale w dużych miastach to jest jednak skala niespotykana w ubiegłych latach myślę, że nic osób, które słuchają, które mają dzieci w szkole nie jest osobą, która nie zna tego problemu każdy z nas usłyszał na zebraniu jakiegoś nauczyciela brakuje są szkoły, które desperacko na zebraniach proszą rodziców, żeby rozpuścili Wici ogłaszali na swoich mediach społecznościowych informację o tym, że szkoła poszukuje nauczyciela, bo rzeczywiście tych nauczycieli nie ma po prostu ich nie ma oni, zwłaszcza dużych miastach mają tyle możliwości znalezienia sobie innej pracy, że przy tych niskich zarobkach przy tym w dodatku co słyszą, kiedy wiec widzą swój pasek wypłaty z biletami pieniędzy słyszą ministra, który mówi, że te podwyżki są olbrzymie nigdy takich nie było na podwyżki wywołane są tym, że rośnie płaca minimalna i ten najmłodszy stażem nauczycielom trzeba było podnieść wynagrodzenia, bo inaczej zarabialiby poniżej płacy minimalnej nasze państwo nie ceni nauczycieli oni zarabiają naprawdę mało do tego wszystkiego są przeciążeni biurokracją nauczyciele właśnie dwoi się znowu do szkoły moje córki odeszło 2 nauczycieli, którzy uczyli historii WOS-u nauczycieli nagradzanych różnego rodzaju nagrodami nauczycieli nie w wieku przedemerytalnym nauczycieli uwielbianych przez dzieci odeszli oczywiście z powodu wynagrodzeń na pewno też, ale jako jeden z powodów podali nowy przedmiot historia teraźniejszość powiedzieli, że oni nie chcą uczyć tego przedmiotu mają wybór nie muszą tkwić w szkole Chin i podjęli decyzję o rezygnację z tych powodów jest bardzo duże nie tylko są finansowe, bo przypomnijmy, że przedmiot historia teraźniejszość wszedł w tym roku szkolnym uczą się go dzieci w pierwszych latach liceów techników dla mnie dosyć dziwny przedmiot, ponieważ dzieci w pierwszych klasach szkół średnich zaczynają na historii starożytność równocześnie mają obok siebie przedmiot historia teraźniejszość są 2 godziny w tygodniu przedmiot, który wywołał ogromne kontrowersje głównie dzięki chyba temu, że powstał taki podręcznik do tego przedmiotu autorstwa Wojciecha Roszkowskiego i ta sprawa tak była bulwersująca, że nawet zdarzyła się, że taka precedensowa bo, ponieważ rada Warszawy przyjęła w tej sprawie stanowiska w sprawie szkolnego przedmiotu tak w sprawie szkolnego przedmiotu, toteż podkreślam nie podręcznika, bo to musimy rozdzielić oczywiście ten podręcznik jest skandaliczne, że on ten rozsławił ten przedmiot nie ma chyba osoby w Polsce, która by nie słyszało o tym przedmiocie głównie właśnie z uwagi na tę burzliwą dyskusję, która toczyła wokół tej książki, bo nawet trudno nazwać podręcznikiem natomiast nasze stanowisko nie tyle dotyczyło tego podręcznika, chociaż również wspominamy, ale w tym stanowisku sprzeciwiamy się ciągle pogłębiającej się i postępującej ideologizacji szkoły ten przedmiot jest przedmiotem teza sam minister, które podawał przyczynę wprowadzenia tego przedmiotu powiedział, że chodzi o kształtowanie świadomości młodych Polaków, którzy są nieświadomi, ale ja jako radna, ale też jako matka chciałabym, żeby jakakolwiek partia taki to ja się jasno sprzeciwia, gdyby to była inna partia sprzeciwia się tak samo, żeby jakakolwiek partia próbowała kształtować świadomość młodych ludzi w szkołach wg szablonu partyjnego tak nie może być do tego wszystkiego co nas bardzo boli co też podkreślamy jak eksperci ekspertki ten fakt, że ten przedmiot zastąpił wiedzę o społeczeństwie tej edukacji Obywatelskiej w naszej polskiej szkole jest i tak bardzo mało jest za mało o tym mówimy od lat wyprowadzenie edukacji Obywatelskiej wprowadzenie przedmiotu historia teraźniejszość, który tylko pozornie tam edukację Obywatelską zastępuje, bo tam na ponad 100 tematów kilkanaście zaledwie dotyczy edukacji Obywatelskiej ponad 100 to są tematy historyczne, toteż wybrane z kluczem tak kluczem partyjnym i te mu się głównie sprzeciwiamy też chcieliśmy tam swoim stanowiskiem dać wsparcie nauczycielkom nauczycielom absolutnie nie chcemy im narzucać podręcznika, które wybierają nie chcemy narzucać sposobu w jaki nauczają, bo też ta autonomia nauczyciela jest bardzo wątła bardzo nie chcielibyśmy jej nadwyrężać natomiast chcielibyśmy też podziękować im za to, że mimo tej trudnej sytuacji ciągle w tych szkołach uczą, że starają się w tej ideologizacji postępującej się przeciwstawiać właściwie tylko NATO możemy liczyć na mądrość nauczycielek nauczycieli i na to, że nie oprą się tym partyjnym zakusom przejęcia mojej świadomości jak mówi minister młodych ludzi mówi się w szkołach o tym, że coraz mniej mają autonomię także patrzą na ręce z 1 strony no organy prowadzące czyli, jeżeli chodzi o szkoły publiczne to samorząd z drugiej strony kuratorium oświaty z trzeciej strony jakieś organizacje, które wypytują co tam się dzieje czy aby nie dochodzi do demoralizacji uczniów mam na myśli tu no organizacji ordo iuris, a więc bardzo jest trudno w tej chwili po prostu szkoły prowadzić i to też widać nie, jeżeli chodzi o dyrektorów szkół, ponieważ jest to takie stanowisko, do którego jakoś nie ma wielu chętnych w Warszawie w no i czwartej strony rodzica pamiętajmy też o tym, że rodzice powinniśmy mocno uderzyć się w piersi i zastanowić się też na ile ten kryzys w oświacie nie jest spowodowane naszymi niezwykłymi oczekiwaniami naszymi czasem nieuzasadnionymi pretensjami mówi jako matka, która od lat angażuje radę rodziców i życie szkół natomiast widzę też to, że te szkoły dyrektorzy nauczycielki nauczyciele są poddawani ciągłej presji z 1 strony właśnie przez rodziców z drugiej strony przez ordo iuris, które szarpie dyrektorki dyrektorów, domagając się wysyłania setek dokumentów potwierdzających, że na pewno nikt niepowołany do szkoły nie wszedł kuratorium, które jest tak naprawdę zbrojnym ramieniem ministra Czarnka i kontroluje wszystko co tylko może kontrolować nie udało się ministrowi przeforsować lex Czarnek, które miało jeszcze nadać nadzwyczajne uprawnienia kuratorom, ale jednak ten strach w dyrektorach pozostał na trzeciej strony samorząd, które z kolei nie mają pieniędzy rozlicza z każdej złotówki i wprowadza oszczędności, które są też bardzo trudna i wywołują napięcia też między dyrekcją rodzicami, bo dyrekcja ma coś nie ma pieniędzy, a rodzice przychodzą się czegoś domagają i słusznie czasem takie też nie chcę potępiać rodziców, którzy walczą o dobrą edukację dla swoich dzieci absolutnie mają do tego prawo natomiast tym wszystkim dyrektorzy dyrektorki są postawieni trochę pod ścianą i atakowani z każdej strony trudno się dziwić, że chętnych do przejęcia stanowisk dyrektorów brakuje i nie ma też chętnych do tego, aby podejmować pracę w szkole młody nauczyciel to nauczyciel na wagę złota, kiedy rozmawiam z dyrektorami spotkam 1 dyrektorka liceum, która mówiła, że ma umówionego od września nauczyciela do nauki matematyki muszę do niej zadzwonić swoją drogą dopytać ten nauczyciel przyszedł, bo sytuacja jest bardzo dynamiczna i wiemy, że to strasznie się zmienia nawet dzień przed rozpoczęciem roku szkolnego nauczyciel potrafi odmówić pracy, bo dla nas lepszą inną i rodzice o tym mówią prawda, że takie sytuacje się zdarzają, a szkoły szyją, że tak powiem swoją organizację pod potrzeby nauczycieli co widać w planach lekcji tak to jest wrzesień, które mamy największą jak do tej pory liczbę skarg rodziców na to jak wygląda plan lekcji dzieci do tej pory były głównie skargi dotyczące posadowienia w tym w planach lekcji religii w środku dnia natomiast w tym roku się zmieniło oczywiście tego rodzaju skargi też do mnie napływają natomiast głównie to są skargi rodziców ze szkół ponad podstawowych, którzy widzą plan lekcji swoich dzieci sięgające godziny dwudziestej pierwszej nawet wynika z tego oczywiście nie ze złej woli dyrektorki dyrektora danej szkoły tylko z tego, że udało im się zatrudnić nauczyciela matematyki fizyki czy przedmiotu zawodowego, o których jest najtrudniej, który będzie pracował na trzeci etat i ten trzeci ATA w przypadku takiego nauczyciela zacznie się o godzinie siedemnastej ją tylko o tej godzinie może prowadzić lekcje, więc plan lekcji są fatalne z punktu widzenia przede wszystkim oczywiście uczennic uczniów, ale dla nauczyciela praca na 3 etaty od godziny ósmej do dziewiętnastej też nie jest niczym pożądane i też na pewno takie godziny pracy tę jakości tej pracy obniżają do tego wszystkiego to, o czym też mówiłam na początku, o czym nie możemy ciągle zapominać to jest stan psychiczne i uczennic i uczniów, które po pandemii zdecydowanie się pogorszył, ale przed pandemią również mieliśmy ma jednak mnóstwo młodych osób z zaburzeniami depresyjnymi z głęboką depresją mieliśmy uczennicę uczniów, którzy podejmowali próby samobójcze to po pandemii bardzo się nasiliła i też wymaga od nauczycielek nauczycieli i dodatkowych umiejętności dodatkowej wrażliwości, którą nie wszyscy mają to musimy sobie też powiedzieć wprost, że są też nauczycielki nauczyciele, którzy nie radzą sobie z tą sytuacją nie radzą sobie z kryzysami psychicznymi, jakie dotykają uczennice i uczniów też dyrektorzy mają związane ręce, bo na miejsce nauczycielki nauczyciela, który być może nie radzi sobie najlepiej być może już powinien faktycznie iść na emeryturę nie ma innej osoby, więc dyrektorzy nawet na siłę zatrzymują nauczycieli, którzy już powinni tę pracę skończyć, bo nie widzą tego, że świat się zmienia i nie widzą też wsparcia, którego powinni udzielić młodym osobom, którym naprawdę jest trudno i to nie jest także kiedyś to było bardzo trudno, a teraz ci młodzi mają wszystko podane na tacę nie oni zmagają naprawdę z poważnymi kryzysami i bez wsparcia specjalistycznego po prostu sobie nie poradzą, ale też to co jest zmorą chyba tych czasów takich bardzo trudnych w oświacie to, zwłaszcza w Warszawie to jest to, że w związku z tym, że nauczyciele odchodzą, że brakuje, że pracują w 23 szkołach w różnych godzinach trudno zbudować taką relację nauczyciel uczeń trudno zapewnić takie bezpieczne stabilne warunki dzieciom, kiedy słyszę od dziecka o tym, że pani od chemii uczy 20 klas i jeżeli to przemnożyć my przez powiedzmy 25 sztuk uczniów w klasie tak to mamy 500 dzieci czy nauczyciel jest w stanie nauczyć imion tych dzieci no ME drugi set to wyobrazić prawda to jest taka no bardzo zła sytuacja wydaje się, że trzeba byłoby zacząć od zapewnienia podstawowej kwestii szkole, czyli odpowiedniej liczby nauczycieli odpowiedniego wsparcia dla nich bez wątpienia to, że mamy tak głęboki kryzys kadrowy sprawia, że nauczycielki nauczyciele uczą w kilku szkołach pędzą z 1 pracy do drugiej nie są w stanie indywidualnie pracować z każdą uczennicę czy uczniem, bo czasami mają kilku osad i zwyczajnie jest niemożliwa do tego wszystkiego ci nauczyciele ciągle się zmieniają każdy z nas wie, że w 1 roku jest 1 pani od matematyki w kolejnym przychodzi nowy pan, który rezygnuje w środku roku przychodzi kolejny nauczyciel pomiędzy tymi okresami zdarzają się ciągłe zastępstwa, kiedy wchodzą zupełnie nowe osoby to po pierwsze nie buduje relacji pomiędzy nauczycielami uczniami po drugie, destabilizuje w ogóle życie szkoły i sprawia, że nie ma takiego indywidualnego podejścia i nie ma czasu na to, żeby porozmawiać z uczniem i dostrzec jego problem my mamy nauczycieli, którzy przychodzili do mnie np. prosili o to, żeby zorganizować szkolenia z wykrywania wczesnych objawów depresji, że oni wiedzą, że coraz więcej uczennic uczniów cierpi na depresję, a nie potrafią tego zdiagnozować czasem ci uczniowie nie dają takich oczywistych sygnałów całkiem nieźle pozornie w tej szkole funkcjonują, a potem okazuje się, że na trafiał do szpitala w kryzysie albo podejmują próbę samobójczą, a więc nauczyciela to nie jest także oni są zupełnie nie wrażliwi i oni nie chcą pomóc naszym dzieciom chcą tylko zwyczajnie brakuje im na to czasu i też brakuje myślę już trochę determinacji zaczyna im tego brakować, bo przy tak niskim prestiżu tego zawodu przy tak niskich wynagrodzeniach i ciągle rosnących oczekiwaniach i ciągle zmieniającej się sytuacji w szkołach oni po prostu mają dość trudno się dziewic nie chciałabym zakończyć tej rozmowy tak całkiem pesymistycznie może nie wiem co myślimy tutaj co możemy zrobić nie wiem rodzice tak tylko na to mamy wpływ na to naszą relację ze szkołą taką osobistą ja powtarzam cały czas takie słowa, które usłyszałam od jednego z dyrektorów szkół Szanuj nauczyciela swego, bo nie będzie miał żadnego to może taki apel w takie też co roku podkreślam to, że jeśli mamy w szkole naszych dzieci dobrego nauczyciela nauczycielka to im o tym powiedz ma, dlatego że bardzo rzadko słyszą pochwały słyszą słowa uznania z wyjątkiem zakończenia roku, kiedy przychodzą uczniowie uczennice z kwiatkiem to właściwie rodzice odzywają się tylko wtedy, kiedy w szkole pojawia się jakiś problem i nauczyciele czują się niedocenieni czują, że nawet jeśli wkładają wiele serca swoją pracę to nikt im za to dziękuję, więc czasami po pierwsze warto docenić po drugie, mądrze angażować w życie szkoły dać wsparcie dyrektorce dyrektorowi, który boryka się z szalejącym ordo iuris nie poddawać się i no i też wspierać i nauczycielki, ale też nasze dzieci, bo one naprawdę tego wsparcia w tej trudnej sytuacji potrzebują wspierajmy nasze dzieci wspierają nauczycieli dziękuję za rozmowę bardzo dziękuję państwa moim gościem była Dorota Łoboda, a ja nazywam się Małgorzata Zubik Warszawa ma głos i Kazimierczyk akcja wolna szkoła, o co nam szkoła pamiętacie państwo jak zadawaliśmy sobie pytanie w dzieciństwie, kiedy towarzyszyło nam ona przy porannym wstawaniu czy w czasie jazdy na ważny egzamin po co nam szkoła pamiętacie jak to pytanie wracało, kiedy szukaliśmy pierwszej lub kolejnej pracy okazywało się ile jeszcze musimy się nauczyć rodzice też o tym myślicie, kiedy odrabiać z dziećmi prace domowe, kiedy zbieracze patyczki kasztany niesie do szkoły kolejne razy papieru uczniowie uczennice osobą uczniowskie jak często zastanawiacie się po co nam to wszystko no właśnie Paca, a zwłaszcza, kiedy mamy internet wyszukiwarki Wikipedia tysiące serwisów edukacyjnych w internecie po co nam szkoła, kiedy do każdej informacji możemy dotrzeć kilka sekund, a nauczyciele nie są już dostarczycielami wiedzy i informacje są wszędzie wystarczy smartfon 5 sekund szukania wszystko mamy dosłownie na dłoni po co, więc szkoła zaczniemy od informacji od tego wszystkiego co dzieje się na lekcjach matematyki geografii chemii oczywiście to musimy podkreślić wszystkich treści w szkole jest po prostu za dużo mózg człowieka nie jest słoikiem, który możemy pakować informację, choć kolejnym reformatorom wydaje się, że tak właśnie jest szkoła jest jednak tym miejscem, gdzie uczymy się informacjami operować używać ich do tworzenia własnej wiedzy przetwarzać je czerpać z nich korzyść, czyli raczej nie zasada 3 Zet zakuć zdać zapomnieć niektórzy mówią, że praca na informacjach w szkole w ogóle nie jest potrzebna, bo zabija kreatywność niestety kreatywność nie powstaje w pustce i dobrze jest coś wiedzieć mieć umieć czegoś korzystać najlepiej wiedzą o tym didżeje, używając sampli artyści tworzący kolarzy właśnie uczniowie, zwłaszcza ci, którzy nie do końca są pewni swoich odpowiedzi i improwizują w czasie sprawdzianów i szkoła także miejsce spotkań nie bójmy się przyznać, że dobra szkoła to niekoniecznie ta, która jest wysoko w rankingach ta, w której jest fajna klasa i mili nauczyciele szkoła społeczności tworzą ją ludzie pamiętacie swoich najbardziej ulubionych nauczycieli lub nauczycielki czy były to osoby, które widziały najwięcej czy byli to raczej ludzie, którzy znali się na swoje materia jednocześnie byli cierpliwi życzliwi troskliwi sprawiedliwi i rozmawiali z wami, a nie mówili do was szkoła również miejsce, w którym osoby wchodzące w dorosłość uczą się negowanie świata dorosłych uczą się niezgody protestu stawiania na swoim za cenę wszystkich tego konsekwencji okres nastoletniego buntu pomaga nam kształtować jako osoba ma ten bunt często dotyczy właśnie szkoły i spraw z nią związanych ubrania makijaż buty na zmianę to wszystko gotowe recepty na błąd metro mamy urlopy oraz urlopy na żądanie młodzież ma tylko wagary i całą związaną z tym odpowiedzialność tak trenujemy dorosłości ponoszenie konsekwencji własnych decyzji i szkoła to także miejsce nie jedyne, w którym kształtujemy nasz system wartości i spotykamy w niej przecież wiele osób rówieśników, z którymi nam po drodze poznajemy wiele poglądów z częścią się zgadzamy, a część się dostosujemy czasem poglądy także nas oburzają szkole spotykamy mądrych i uważnych dorosłych spotykamy także osoby, z którymi nie mamy ochoty rozmawiać i dorosłych, o których myślimy, że jednak nie szanujemy ich zdania w szkole zawieramy też przyjaźnie kupujemy spędzamy czas razem przerwę między lekcjami to takie ważne wydarzenia ważne są ważniejsze niż lekcję szkoła ma też swoje zadania funkcje istotne z uwagi na to jak działa na świat dorośli ludzie pracują w tym czasie dzieci muszą także mieć zajęcie i nie może być to jedynie opiekę właśnie coś co daje dzieciom szansę na rozwój i drugie ważne zadanie szkoły wyrównywanie szans w to w szkole dzieci z domów, w których nie ma książek nie czyta się nic mogą spróbować poznać inny świat poznać kulturę sztukę literaturę nauki ścisłe i szkoły z tym miejscem, gdzie wydarza się coś co nazywamy awansem społecznym, kiedy dzieci doświadczają sukcesów edukacyjnych, jaki nie był udziałem ich rodziców jest sama jestem takim dzieckiem szkoła jest taką samą instytucją jak sądownictwo demokracja bezpośrednia jest wytworem współczesnego państwa społeczeństwa jak rynek pracy czy wolny handel jest po prostu osiągnięciem cywilizacyjnym zdaje sobie sprawę z tego, że część państwa, słuchając tego co zostało powiedziane pomyśli, że to nie opowieść o szkole bajką o miejscu, jakim szkoła być powinna szkoła bywa koszmarnym doświadczeniem szkoła bywa miejscem, gdzie poznaje się krzywdy poniżenia smutku szkoła to miejsce, które może zepsuć człowiekowi kilka lat życia stale w dużych dawkach dostarczać trucizny stresu przepracowania zmęczenia jednak ta bajka opowieść o szkole, która jest wystarczająco dobra w niektórych szkołach się dzieje i co powieść kreują ludzie nauczyciele nauczycielki rodzice uczniowie uczennice osoby uczniowskie woźne siatkarzy, bo szkoła to oczywiście prawo ministerstwo normy zasady instytucja czasem także przemoc tej instytucji jednak szkoła to przede wszystkim my dlatego musimy traktować szkołę jak dobro wspólne nie możemy zgadzać się na to, aby stawała się łatwymi dość tanim łupem dla rządzących, aby edukacja była elementem osobistych rozgrywek i polem realizacji partyjnych interesów nie możemy być bezczynni bezczynne, kiedy celowo osłabia się szkoła jako instytucję, kiedy podejmowane są decyzje wpływające na obniżania jakości edukacji, którą otrzymują nasze dzieci obywatele obywatelki tego kraju nie możemy być obojętni wobec sytuacji, w których zamiast rozwiązywać pojawiające się coraz to nowe problemy rządzący eskalują konflikty i szukają tematów zastępczych takich jak obowiązkowa religia lub etyka w szkole albo przedmiot hit i podręcznik, który obraża się tych, którzy są inni niż jego autor teraz myśli się państwo co możemy zrobić wiele po pierwsze nie pozostawać obojętnymi reagować interesować się dowiadywać się informować innych po drugie, działać organizować szkoleń inicjatywy dbać o atmosferę dziękować tym nauczycielom nauczycielką, którzy zasługują krytykować bez hejtu tych, którym jest potrzebne można należy działać w samorządach rodzicielskich traktować jako instytucje, które realnie mogą pomagać pracować w szkole każdy i każda z nas może iść na pikietę demonstracji podpisać list apel petycję nie dajmy sobie odebrać tego co należy to nas wszystkich dziękuję państwu za wspólny powrót do szkół dołączą się do życzeń dla nauczycieli oby spełniły ich oczekiwania i aby szkoła była miejscem dobrych spotkań nauczycieli uczniów rodziców przypominam, że podczas Warszawa nadaje przygotowujemy zbiorowo my dziennikarze stołecznej redakcji gazety wyborczej i serwisu Warszawa wyborcza PL lub zaproszeni do współpracy nasi koledzy koleżanki po fachu zapraszamy na kolejne odcinki co drugi piątek następne już 21października do usłyszenia Wojciech Tymowski Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WARSZAWA NADAJE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Aż 60% taniej! Największa obniżka cen TOK FM Premium. Teraz podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 60% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA