REKLAMA

"Mondo cane" Jerzego Jarniewicza

Poczytalni
Data emisji:
2022-10-08 17:00
Audycja:
W studio:
Czas trwania:
12:25 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska minęła siedemnasta, a to oznacza, że zaczynamy nasze cotygodniowe rozmowy o książkach w gronie dziennikarzy Radia TOK FM dzisiaj w pierwszej części audycji grono zawężone do mnie i do Filipa Kusia Witaj serdecznie dzień dobry, zanim przejdziemy do książki, które dzisiaj będziemy rozmawiać jak na poczytalność to będzie pozycja nieoczywista wyjątkowa tak wspomnimy jak na członków klubu książkowego przystało ważnych Rozwiń » literackich nagrodach, jakie przyniósł mijający tydzień wczoraj nagrodę Nobla w dziedzinie literatury otrzymała francuska pisarka ani techno nazywana królową genderowe prozy francuskiej był to Nobel tak jak państwo już z pewnością wiedzą pewnych kręgach spodziewany szczególnie we Francji, ale także niektórzy polscy prorocy głośno mówili, że nowe ani jasno się należy w Polsce do tej pory ukazały się 2 książki ani techno wydane przez państwowy Instytut wydawniczy mikropowieść miejsce w tłumaczeniu Iwony Błędowskiej, która zresztą przyniosła francuskiej autorce światowy rozgłos na początku lat osiemdziesiątych oraz wydane w tym roku przez wydawnictwo czarne lata w tłumaczeniu Krzysztofa Jarosza i Magdaleny Budzyńskiej Akademia noblowska doceniła autorkę za to cytat odwagę i kliniczną ostrość, jaką odkrywa korzenie obcowanie zbiorowe ograniczenia osobistej pamięci osobiście bardzo państwu lata polecam o tej książce z Natalią Szostak radio TOK FM rozmawiam tuż po ukazaniu się polskiego wydania właśnie za chwilę okaże się czy razem z Filipem polecamy kolejną tym razem w Polsce nagrodzoną książkę przez polskie żyli tomik poetycki Jerzego Janowicza Mondo Kane zdobywcę tegorocznej nagrody literackiej NIK i Przemysław Czapliński przewodniczący żyli nagrodę mówił o nagrodzonej książce tak to QWERTY Jerzego Janowicza Mondo Kany jawi się jako niezwykłe ćwiczenia warunkiem owego ćwiczenia jest wrażliwość ta od słów ciał niby nic ważnego autor nie ufa politykom stroni od komentowania wielkich wydarzeń nie pożycza nieśmiertelnych sentencji od wielkich mędrców świat, który opisuje, choć pod szyldem Mondo Kany to nie tyle świat spisały czy podły ile mało ważny nieważne prawie niezauważalne sam autor mówił ze sceny, że odbiera nagrodę jako nagrodę dla poezji, która może być kołem ratunkowym i pytał również ze sceny ilu z nas czyta poezję tylu ilu było poległych Spartan pod Termopilami chyba niewiele więcej tak sobie chyba odpowiadał powiedział również może od jutra będzie dzięki tej nagrodzie 10% więcej Czytelników do czego namawia, więc my daliśmy się namówić tak daliśmy się namówić przeczytałem ja przynajmniej to był jeden z moich pierwszych tomów poezji, które przydają całości od jego podstawowe nie zdarzało się zdarzą się sięgać zdarzało się też czytać w periodykach rozmaitych głównie już teraz internetowych niestety, gdyż NRL literatura w literaturze, jakby też czynności przede wszystkim do internetu i też jak rozmawialiśmy w gronie poddanych o audycji właśnie czy ktoś z nami porozmawia o Mondo Kane, dlatego że temat jest gorący, ale która, jakkolwiek głęboka czy nie głęboka to niewielka objętościowo wobec tego spokojnie robimy się, żeby przeczytać pomyśleć o tym opowiedzieć to spotkaliśmy się jednym z taką dosyć dużą rezerwą rezerwą może pewne onieśmielenie ME, które gdzieś tam jest drugą stroną tego, o czym mówił Jerzy Jarniewicz to jest taka rezerwa, która zapewne wielu państwa też jest znana że, gdzie tam do poezji nie będziemy pchać, bo się nie znamy, bo my nie mamy narzędzi, żeby o nich mówić o nim myśleć i dobrze analizować no ja się z tym zgadzam, dlatego że ty formuła klubu książki co podkreślamy regularnie jest taka, że my tu nie podchodzimy do tematu z perspektywy krytyka z perspektywy czytelnika i chociaż przykłada się trochę inne miary do powieści niż do wierszy to przekłada się też zupełnie inne miary do komiksu niż do powieści np. komiksach, które rząd się swoimi prawami już tak odważni czas, bo ma oczytany wypowiadamy, chociaż nie sądzę że, gdyby rzecz, że wygralibyśmy dyskusje w jakim się krytykiem sztuki studio sztuki komiksu, ale i, tak więc przy oczywiście pewnej pokorze i przy tym takim bólu towarzyszącym temu hasłu z liceum z podstawówki co poeta miał na myśli o potrzeby podeszliśmy sobie do tej książki po prostu tak tak tak po prostu jako Czytelnicy nie, czując nie, czując chyba żadnej potrzeby dokonywania głębszej analizy ponad to co rzeczywiście żeśmy z tych wierszy wyczytali jeśli już mogę to słowa Przemysława Czaplińskiego kryty wyczytała aż z laudacji na temat na temat książki do Kane są sprzeczne z tym co, aby czytamy w tej książce w tej w tym tomie wierszy, w którym fragmencie do UE to, że nie interesuje, że to w tym dotyczącym tego, że jak dziś skupia się na sprawach mniej istotnych i że nie komentuje nie komentuje wielkiej polityki jedno drugie tam jest to znaczy są komentarze w tych wierszach do polityki być może niewielkiej być może nie bieżącej, ale gdzieś tam dosyć czytelne czytelne komentarze do do wydarzeń politycznych znanych każdemu obserwatorowi sceny politycznej w Polsce nie tylko to jest raz 2, że no przepraszam większość tych wierszy są wiersze o emocjach o cielesności o zbliżeniu miłości o zauroczeniu nie są sprawy małe tanie są pod żadnym względem sprawy mała, aczkolwiek takich małych formach ja rozumiem, że są gdzieś tam trochę spłycone trochę sprowadzone do jakichś okruchów rzeczywistości jakichś pojedynczych scenek rozpisanych właśnie na dość dość krótkie wiersze takich impresji, które rozgrywają w miejscach może do miłości nieprzystających to znaczy wcale czy pociągu czy w ogóle takich przypadkowych sytuacjach, ale proszę państwa emocje mogą dotrzeć do nas absolutnie w w każdym momencie w ciekawe, bo wydać chciałem właśnie powiedzieć o tym że, że miłość Jerzego Markiewicza uprawia się w różnych dziwnych miejscach raki są różne wymiary miłości bardzo różna i ja w ogóle muszę przyznać, że i jest w takim dużym my workiem wypełnionym pytaniami siadam zawsze przed każdym poetyckim domem i tak samo było w przypadku Mondo Kane, bo zawsze zastanawiam, czego w ogóle oczekuję od poezji to znaczy, kiedy w ogóle poezja jest poezją, kiedy jest tylko zbiorem wierszy, bo podobno jest jakaś różnica między poezją zbiorem wierszy, że można je także można pisać wiersze, ale wcale nie uprawiać poezji i też światek zastanawiam zawsze co fantastycznego musi być w tym co w tym co pisze poeta w jaki świat musi mnie zabrać, żeby rzeczywiście się zachwyciłam się zafascynowała czy obrazem słowem ile też chcę w tej poezji historii samego piszącego, a ile mnie ta historia zupełnie nie obchodzi no i tej tak myślę, że dokonane to jest taki trochę pamiętnik Jerzego Markiewicza trudno mi sobie wyobrazić, żeby stał za tym jakiś wymyślony podmiot liryczny, tym bardziej w tym ciekawa kim jest w i Jerzy Jarniewicz w momentach, kiedy jest poetą, chociaż pewnie poetą cały czas w to jest pytanie, na które ja nie jestem w stanie odpowiedzieć biorąc pod uwagę, że momentami te pierwsze są jednak dość hermetyczne nie były pewne rzeczy są to nam podane na tacy, ale są takie no powiedzmy dość oczywiste skojarzenia, które sprawiają, że niektórych z tych tekstów zawiesiłam oko pomyślał sobie ojej ojej to jest ładne lato może przytoczyć jakiś 1 twierdzi, że ten wiersz na nie czytaj również nadanie ja myślę, że to jest też wyczyn dobrze spróbuję czy na pewno wyzwanie to jest to jest wiersze z tego tomu, który spodobał się najbardziej, które od razu przykuł moją uwagę i tak już zostało do końca gdzieś się pojawił w środku tego tomu wierszy nazywa się to to było popołudnie, kiedy spadło słońca właśnie to takie złote i żywe żądne, że myślałbym, że potrwa, ale podobno zrobiło się nic jak wtedy, gdy przestajesz mówić i wracamy do siebie tylko po to, by się wzajemnie przekonać do siebie już niema przekrój palcem teraz popołudniową pod skórą musi być Rój pszczół, z których każda może nas urządzić, z których każda oby zrobiła to jak najszybciej i tam są 22 obrazy, które mnie niesamowicie orzekł, aczkolwiek też urzekły mnie, dlatego że gdzieś ja Echa pewnej pewnych piosenkach, których słucham parę lat temu tu odnajduje, ale właśnie tu jest ten moment, w którym te niby proste banalne rzeczy nabierają mocy, której myślę, że no nie jestem laureata nagrody Nika ja bym nie potrafił żaden sposób otworzyć no zadawałem się nad pierwszym, który przeczytałem też może się odważę w takim razie przeczytać 1 wiersz Mondo Kane, który musi osobiście podobał głaszcze jej kształcie to portów tak jest tu stał oparty o mur przy wejściu do Biedronki i choć liczył drobne byłby aniołem, gdyby nie jedno z nosa ciekła mu luzować strużka ledwo widoczne, ale ją widziałem podszedł bym nos mu przetarł w kieszeni miałem chusteczkę i był jednak jasny dzień ruchliwe popołudnie przechodzień za przechodniem na jej akurat to się poezja nie WICZ podoba takie łapanie momentu celebracja pewnego momentu, który wcale normalnie pewnie byśmy nie celebrowali to jest ta wrażliwość, która równo przez te wiersze gdzieś tam bardzo przedziera mimo tego, że są tu wiersze też dosłowne ja takiej dosłowności nie potrzebuje poezji są też wiersze którymi się w ogóle nie podoba, ale być może to jest jakiś urok im każdy mógł przedstawić swój typ, ale zbliżamy się powoli do końca, więc jako doświadczenie to chyba bym polecił, aczkolwiek wydaje misję, że niektóre z tych tekstów rzeczywiście mnie urzekły, a niektóre uważam nawet wtórne wobec tych, które były w tym tomie i nie chwyciły to jest oczywiście ponownie bardzo subiektywne i bardzo niejasna interpretacyjnie, ale ponownie nie nie, żeby do tego, żeby żeby, żeby stwierdzić co poeta miał na myśli, a ja powiem tak jeśli dla kogoś poezja ta nagrodzona właśnie Jerzego Janowicza ma być kołem ratunkowym jak mówił zresztą sam nagrodzony poeta to ja polecam oczywiście chwyćmy się poezji, jeżeli innych kół ratunkowych np. brakuje może to właśnie to najlepszy Mondo Kane Jerzy Jarniewicz biuro literackie tomik nagrodzone nagrodą literacką unika niecały tydzień temu Marta Perchuć-Burzyńska Filipka kurz meldujemy się za moment w drugiej odsłonie dzisiejszej audycji dołączą do nas Katarzyna Murawska Małgorzata Łuczyńska i będziemy rozmawiać o książce minuty reportaże o starości autorstwa Izy Klementowski wydanej przez margines teraz czas na informację dziękuję ci Filipie za ten przyjemny poetycki podwieczorek dziękuję Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką! Dobrego słuchania w 2023!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA