REKLAMA

Miastożercy czytają Gdynię obiecaną

Poczytalni
Data emisji:
2022-10-15 17:00
Audycja:
Czas trwania:
39:55 min.
Udostępnij:

Po Warszawie przyszedł czas na Gdynię. Grzegorz Piątek po raz kolejny odkrywa dla nas miasto, tym razem to zaprojektowane, "obiecane" niczym z amerykańskiego snu. Na ile Polacy sprostali zadaniu i spełnili swoje marzenia o Gdyni? Agnieszka Lichnerowicz, Katarzyna Murawską, Martyna Osiecka, Janina Petelczyc i Przemysław Pozowski dyskutują o książce "Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939".

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dziś proszę państwa jak co sobotę o tej porze spotkanie radiowego klubu książki poczytalni, ale dziś spotkanie nieco nadzwyczajne z niespodzianką niespodziewanym gościem, tudzież gościnią w studiu Radia TOK FM są Martyna Osiecka dzień dobry jest Przemysław Pozowski dzień dobry na łączach jest Katarzyna Murawska dzień dobry jak zwą Agnieszka Lichnerowicz i dla płatnych list zostawiłam na koniec właśnie niespodziankę dziś gościnnie klubie w spotkaniu klubu radiowego Rozwiń » klubu książki poczytalni bierze udział znana państwu z anteny Radia TOK FM jako gościnie ekspertka jest dr Janina Petelczyc dzień dobry dzień dobry zwyczaj słyszycie państwo ją jak wypowiada się o uwaga uwaga emeryturach i ubezpieczeń społecznych, bo jest ekspertką właśnie od tego związana jest ze szkołą główną handlową, a poza tym jeszcze z fundacją ten obraz Willis, dlatego że również analizuje śledzi to co dzieje się w Brazylii, a więc bardzo różne zainteresowania ma inne pytanie czy, ale dziś właśnie będzie się dzielić tymi literackimi będziemy wszyscy dzielić wrażeniami z książki kolejnej książki Grzegorza piątka tym razem o Gdyni Gdynia obiecana miasto modernizm modernizacja 19201939 Grzegorza piątka państwo pewnie znacie to jest krytyk architektury, a ostatnio szczególnie pisarz to jest bodaj jeśli się niewiele jego czwarta książka ta poprzednia najlepsze miasto świata Warszawa w odbudowie 4449 była ta książka nominowana nawet do nagrody literackiej Nika w ubiegłym roku, a teraz właśnie o Gdyni i o micie Gdyni czy o legendzie Gdyni opowiada Grzegorz piątek no i na początek może te pierwsze wrażenia, zanim zaczniemy rozkładać na czynniki pierwsze, więc co co szczególnie po lekturze podkreślili wszyscy rzucili nie zawsze dobra to może właśnie po to jest absolutnie moja teza to znaczy mnie też książka wciągnęła czy wciągnęło mnie to ja od takiej bardzo małej mieściny Kindle otrzymaliśmy dynie, którą co prawda nie znamy jeszcze dziś czy jest częścią się kończy właśnie na 3009. roku nie znamy ich zdaniem, której nie udało nam już poznać, ale z drugiej strony wydaje mi się, że to jest książka, która może zafascynować osoby, które mają uczęszczać do hot plan funkcję przez swojego miasta to znaczy, że fascynuje ich konkretna historia już miejsca i znajdują się w tym, że poświęcają czas na to, żeby się dowiadywać konkretną rzecz w tym miejscu chcą się dzielić różnymi ciekawostkami z tego miejsca i dyskutować o tym i wydaje się, że przez to, że ja wysłałam tę fascynację Poznaniem do mnie jednocześnie trafiła książka o tym jak została została dosłownie powołano do życia Gdynia i w jaki sposób to w jaki sposób piątek pisze o tej Gdyni automatycznie trafia do mnie przez to, że ja potrafię długie godziny spędzić czytając o tym jak przez lata rozwijał Poznań i dostałem dokładnie to tylko w wersji dla osób przede wszystkim zafascynowany Gdynią, ale wydaje mi się również do innych potrafi już widzę, że przemysł wyrywa do tego, żeby umieć odpowiedzieć tak ja tak pomyślałem, że może dobrym wstępem były właśnie odpowiedzenie sobie na pytanie, dlaczego myśmy w ogóle po książkę sięgnęli bo dlaczego po Grzegorz bankach, a w Markach warto tak na pewno, ale to co mówi Martyna Poznaniu w ogóle wydaje się, że to jest taka książka dla miasto RC, czyli musi interesować miastem jako tkanką jego budynkami architekturą, żeby chcieć po to, sięgnąć, dlaczego ja sięgnąłem np. to powiem na początek może ktoś będzie chciał odnieść tak jak ty masz Martyna Poznań takie mam Wrocław ze swoim miastem ogrodem na Sępolnie, gdzie się wychowałem dzielnicą modernistyczną www więcej jest bliski modernizm też jest bliski Grzegorz piątek przez to, że z kolei przeprowadziłem z Wrocławia do Warszawy to czytałem senatora i wiadomo to portret prezydenta, ale z tłem również architektonicznym również takim mocno miejskim urbanistycznym, a Gdynia, gdy nie znam przelotnie każdy z nas nie lubię zna jedynie i zawsze gdzieś ten mit tego miasta zbudowanego od zera zresztą niejednego na świecie fascynował no właśnie chciałem zobaczyć jak Grzegorz piątek, którego bardzo ceniłem za poprzednie pozycje opisze jak to, gdy nie złapie w garść jako nie opowie też do rejestru tak ja, bo trochę w odpowiedzi do was, ale nie zgadzając się boją ani nie nie mam swojego miasta, z którym jestem emocjonalnie związana do Gdyni też nie mamy jakiegoś bliższego stosunku nie nie określiłabym siebie również jako miasto, że czyni natomiast to co co my nie przyciągnęło i dlaczego ja sięgnęłam potem książka oprócz polecenia Janinę właśnie to to myślenie o polskości, ale też budowaniu nowej Polski u i Gdynia jest taka trochę soczewka, w której możemy zobaczyć jak i jakie były plany lęki i sposoby budowania nowej pięknej Polski czym ta Polska miała być jest zdecydowanie mniej w Gdyni o przeszłości właśnie dlatego, że to była setka wcześniej bardzo dużo o przyszłości tej pięknej do wymyślenia bez żadnych wątpliwości bez żadnych, ale właśnie przyszłości i książka pokazuje co z tego wyszło, czyli w różne wzloty upadki i no właśnie prześledzenie tej wizji marzeń i realizacji to było coś co co mnie najbardziej przyciągnęło Janina Petelczyc ja w pierwszej kolejności bardzo chciał oczywiście podziękować za zaproszenie do tej wyśmienity audycji której, którą z przyjemnością jest czynnością słucham zawsze dla mnie wielkie wyróżnienie, że mogę być wielkim wyróżnieniem jest też stażu mogę powiedzieć o książce Grzegorza piątka, który z kolei jak już tu wspomniał jeszcze w pełni liście wart co cenię lubię, bo to jest rzeczywiście czwarta książka i no ja jestem miasto, że czynią w jakim sensie ja jestem bardzo silnie związane z Warszawą, więc wiadomo, że najlepsze miasto świata nie tylko utożsamiam z tym tytułem, ale także bardzo podobała mi się treść nie bez powodu zresztą Grzegorz piątek był finalistą nagrody znika zatem właśnie książkę i to co mi się najbardziej podoba w książkach wszystkich chyba Grzegorza piątka i szczególnie mocno właśnie w tych typowo miejskich, czyli nie sanatoryjne niezniszczalny Bohdan Pniewski tylko właśnie Warszawa Gdynia to jest to, że Grzegorz piątek rozprawia się z mitami pierze mit w przypadku Warszawy to był mit tej wspaniałej przedwojennej Warszawy, która wcale aż tak nie była jeśli spojrzymy na te dane czy przyjrzymy się bliżej architekturze innych dzielnic niż te reprezentacyjne to samo zrobił z Gdynią, którą właśnie kojarzymy bardzo często jak tak jak taki wspaniały sukces Polski międzywojennej coś co nam się udało coś czym możemy się chwalić oczywiście pokazuje te dobre aspekty, ale też pokazuje to, że to jest właśnie mit, że obok tego wielkiego sukcesu, który my lubimy mówić ten sukces był oparty znowu na wyzysku na wykluczeniu i że nie wszyscy dokładnie tak samo mogli korzystać z tych dobrodziejstw Gdyni czy dobrodziej wtedy przedwojennej Warszawy oczywiście najlepsze miasto świata przedwojennej Warszawie mówi tylko we wstępie później już opowiada o odbudowie, ale także rekonstruując kolejne mity, które funkcjonują w dyskursie na temat czy odbudowy Warszawy właśnie Gdyni jest szczególnie polecam książkę tym ludziom, którzy lubią myślę, że jest nas wielu, bo w Polsce lubimy tworzyć mity, więc także wiele osób, które lubią dekonstrukcja tych mitów, ponieważ normy, żeby prawdziwie poznać rzeczywistość trzeba zobaczyć wielu stron także spojrzeć na nią oczami różnych grup społecznych Grzegorz piątek robi wspaniale przy okazji jeszcze, pisząc bardzo przystępnym językiem, a jednak, przekazując nam bardzo dużo ciekawych informacji dlatego właśnie w ciemno jeszcze przecież sama nie czyta książki Gdyni, kiedy już wam ją rekomendowała, bo myślę, że Grzegorz piątek pod tym względem jak dotąd nie zawodził rzeczywiście w przypadku Gdyni także nie zawiódł to Janina Petelczyc słyszeli też państwo Kasię Morawską Martyną Osiecką Przemka Łozowskiego rozmawiamy o książce dzisiaj w radiowym klubie książki poczytalni Gdynia obiecana miasto modernizm modernizacja 192039 po informacjach zapraszam państwa na drugą część tej rozmowy Agnieszka Lichnerowicz razem ze mną są w dosłownym przenośni, ale najczęściej w przenośni Katarzyna Murawska Przemysław Pozowski Martyna Osiecka dziś gość specjalny Janina Petelczyc to dzięki niej właśnie rozmawiamy dzisiaj w radiowym klubie książki poczytalni o najnowszej książce Grzegorza piątka Gdynia obiecana miasto modernizm modernizacja 19201939 daje się, że to jest wyśmienita książka do do takich klubów książki bo, bo tak jak wydaje się już pokazała Tomasza wstępna rozmowa każdy trochę czytają inaczej każdy na co innego nieco zwraca uwagę co innego wynosi jak ja żebym, dokładając tylko do tego, o czym oczywiście zbliżyła się najbardziej chyba do zimy i Kasi Morawskiej, dlatego że ja przede wszystkim cenię piątka on pokazuje, że można, że jest szansa, że to opowiadanie historii wyłącznie przez wojny przez polityków i jakieś szczyty i spotkania na szczycie zmiany granic co oczywiście z ważnym elementem historii i składnikiem nie da zrobić historii bez tych wielkich wydarzeń, ale że po, że być może przejdziemy do opowiadania historii z bardzo różnych perspektyw znaczy to chcę powiedzieć jest to, że wydaje się, że Grzegorz piątek wspaniale opowiada historię on jest architektem, więc opowiada z perspektywy miasta, ale ma dużą wrażliwość taką społeczną ekonomiczną też właśnie korzysta ze źródeł literackich, czyli pokazuje też, jakby narrację wpływy kulturowe właśnie te rozpraw rozprawianie się z mitami, czyli opowiadał w taką opowiada historię w sposób jakoś mi bardzo bliski, czyli z 1 strony to jest opowieść o modernizacji możemy powiedzieć tej polskiej modernizacji, a to wiązało z antysemityzmem oczywiście potraktował przecież bardzo od nowoczesnych tech nowoczesna myśl o odpowiedź właśnie o polskości, jaką była kasa, czyli jak jak ta polskość była obrażana jak była realizowana tam jest taki fragment, że z pamięci cytuję że, budując Gdynia albo znajdę zaraz ten fragment że, budując każda z Gdyni Polacy chcieli uciec do przodu, a tu Polska miała uciec do przodu z wieku dziewiętnastego dwudziesty problem w tym, że w podróż zabrała samą siebie, więc jest oczywiście opowieść o tym, że zawsze są nierówności i modernizacja budowa pokażmy, że właśnie opowiada bardzo wielowymiarową historii mi się to bardzo bardzo podoba jak dynie znam też słabo i nawet myślałam o tym jak czytałem czasem te po spacery po ulicach to tak ja nie znam tych ulic nie kojarzy dobrze są zdjęcia, ale te budynki też najważniejsze tylko kojarzy, że drugi raz po prostu tę książkę trzeba będzie zabrać w podróż, bo na razie to nawet tak trochę czasem wzrok ucieka właśnie przy tych szczegółach opisu miasta bardziej interesowały te procesy, więc to ja mam od siebie pozwoliła sobie dorzucić, ale właśnie to teraz zasadzie nie wiem, jeżeli nie macie ochoty podrzucić jakiegoś wątku, czyli o czym by coś, o czym porozmawiać czy coś się o ja mam ma przybierać Wilno uczciwej słowo, bo dla mnie też to jest książka Gdyni jako socjotechniczne operacji to znaczy z dużym zaciekawieniem przykładałem tę, gdy nie jej budowę jej rozwój to co widzę dziś, czyli jak była wykorzystywana jako to miasto, które miało być takie klasycznie polskie to pokazuje piątek przez architekturę przecież te nawiązania, że dworzec został wybudowany w ten sposób, że wygląda praktycznie jak kościół to są bardzo ciekawe moim zdaniem wątki tej książce, czyli pokazywanie całej tej propagandy wokół tego interes sikhów przy budowie, że tutaj coś musi mieć wojsko Aten lepienie poprowadzić drogi, bo tutaj musi mieć coś kościół itd. itd. i to tak jak są często się właściwie odbija to co pewniej było później w latach nie wiem powojennych jak odbudowa i pewnie nasz młody kapitalizm albo jeszcze jedno wyburzanie ostatnio w moim rodzinnym Wrocławiu Solpol przykład architektury postmodernistycznej wyburzony, bo co postawimy sobie teraz coś innego po co to po co zostawiać i tak tam burzono budowano burzono budowano wytyczano, a może jednak inną drogą i to bardzo są takie wątki powiedziałbym uniwersalne, na które przynajmniej czytając zwracają uwagę nie wiem Mac ów z tym właśnie też chciałam się do tego odnieść, że z 1 strony opowiadamy o książce historycznej, która w tytule ma 39 jako taką cezurę 1300 dziewiąty rok tak naprawdę jest książka bardzo uniwersalna, zwłaszcza że ten ostatni rozdział, jeżeli państwo to do czytali szczerze zachęcam no to jest tak naprawdę takiej w pewnym sensie manifest dotyczący systemu w jakim żyjemy i mi takiej taki taka próba zastanowienia się nad tym czy rzeczywiście to co działo się w Gdyni przed wojną nie dzieje się przypadkiem teraz może winnej skali, ale jednak, a może czasem w niektórych przypadkach nawet jeszcze większej obecnie czy ten system kapitalistyczny i to oparcie rozwoju miast deweloperki na zyskach przede wszystkim nie sprawia, że to co działo się przed wojną oczywiście jest trochę inne, ale jednak jest powtarzającym się schematem, czyli pod tym względem bardzo widzę tutaj dużą uniwersalność tej lektury jeszcze 1 trend, jeżeli mogę tylko tego co mówiliśmy c na teraz też na co zwrócić uwagę, czyli też to jak bardzo gdzieś próbuje się przypodobać propozycje nazwy miasta prawda, żeby się nie nazywało Gdyni może to spoilerów, ale trudno tylko Piłsudskiemu taki przekonywanie, że to się tak naprawdę dość łatwo wymawia dość łatwo odmienia, czyli takie dzisiejsze prawda ropień na otwarcie, a po co Piłsudskiemu nigdy nie Gdynia baba te kobiece teki i natomiast ja chcę dorzucić też do tego co się Orawska Siemek Janina mówiliście w właśnie z 1 strony w technice i planowaniu wymyślaniu miasta z drugiej strony i co to w deklaracjach miało miejsce natomiast rzeczywistość była, jaka była to było miasto budowane przede wszystkim na prywatnych gruntach, bo władza nie była w stanie wywłaszczyć gruntów pod budowę nawet w ważnych dla siebie kluczowych budynków potrzebnych dla całego społeczeństwa społeczności i jak mówi piątek to co zbudowało Gdynię to kapitał nie architektura, więc wyobrażenie i plany były z piękne realizacja była już dużo trudniejsza i ja też czytając miałem dużo odniesień do współczesności niedawno Poczytalnych czytaliśmy Podhale wszystko na sprzedaż właśnie o m.in. samowolce budowlanej, która ma miejsce teraz na Podhalu i na bardzo korespondowała tak Gdynia lat dwudziestych z Podhalem 2001. wieku, więc to jest i to jest tylko jeden z aspektów elementów w tej książce, która opowiada właśnie o budowaniu Gdyni, który pokazuje, że rząd, że jest to aktualne problemy są wciąż aktualne widoczne rzeczywiste tak jak Janina mówi się tym kapitalizmie, który o, który dominuje, który często jest decydującym czynnikiem bardziej optymalnie zarządza architekturą urbanistyką i kształtem kulis ja też zachęcam do czytałem książki, bo manifest tak czytam jako manifest, który Grzegorz piątek na końcu buduje tworzy zastanawia się nad tym czy tak musi być kosz dla mnie był ważny etyki dający też nadzieję na koniec tej książki w to jak do socjotechniki, odnosząc się, ale z perspektywy właśnie budowania polskości to też wydawało mi się ciekawe tak, czyli co znaczy polskość mchy w takich niepewnych kulturowo regionach jak Pomorze Śląsk scalanie narodu odbywało się bowiem nie przez włączenie lokalnych wątków do ogólnopolskiego języka architektonicznego, lecz przez zastępowanie ich mieszanką wzorców pochodzących z kulturowego centrum to propos Warszawy Mazowsza, które mam w regionach opowiadają historię polską i wyrzucają też język na Pomorzu ta importowana formuła miała konkurować przede wszystkim ze wzorcami mieszkańcy mieszczańskiej architektury Gdańska się wydawało czy sami muru chińskiego mogło być nie przegrał żadnej celowej i właśnie to było to się wydawać ciekawe, zwłaszcza na samym początku jak właśnie polskość w architekturze była definiowana to niebyły właśnie regionalne jakieś style czy nawiązania nie daj Boże ona też absolutnie nie z Gdańska absolutnie nie kaszubskiego, bo to właśnie my, jakby w cudzysłowie mówiąc ironicznie element niepewny tylko właśnie taka to była Arce polskość o może tak potem tam tak ten właśnie czy ci też są dla mnie też bardzo ciekawym wątkiem ponieważ, kiedy czytamy o tym jak te Gdynia rozrastała była projektowana to element to są elementy Szubski się pojawia to znaczy były tak, żeby oni tam byli z boku przyglądali się niepewnie na to co się dzieje na to kto przyjeżdża jednocześnie władze Gdańska też osoby, które dają rosé, które projektowały przyszłam Gdańska władze Gdyni i osoby, które projektowały dynie niepewni właśnie patrzyłem na tych też umów co oni dalej zrobią oni są nasi czy nie są nasi też w sumie to by jak sprzedają dziś ta właśnie jak sprawić, żeby Stali się nasi by ten wątek się właściwie przewijał przez całą książkę no co czas mamy też ów, ale dla mnie to było coś właśnie tylko celu trochę zabrakło co znaczy wątek Kaszubów Kaszubi byli opisaniu przy okazji faktycznie jako też uśpieni Polacy ten to określenie w książce zapamiętałem natomiast brakowało w, więc trochę więcej więcej informacji o tym jak oni funkcjonowali jak były ich stosunki raczej była opis perspektywy właśnie władze i tak swym ta misja to właśnie określało to jak gdyby nie patrzyła na Kaszubów tak tak, ale jakaś patrzyli na dłonie jałowymi tak ciekawe to coś jeszcze bardzo ciekawe, że tego chyba zabrakło no dobrze jest też oczywiście bardzo się nie wydaje mi się w eksponowany wątek Ameryki to też wór jako względnie uderzające to nasza fascynacja oczywiście Ameryką, którą znamy do dziś i noc czy ten projekt Stanami Zjednoczonymi no powiedzmy no tak Ameryk różne, więc po tych wszystkich ofert nie Brazylią co prawda akcja to wychodzi się obrazy odwołać słowo rewelacja w maju Sejm mówię, że teraz wraca pewnie uwagę na stany Zjednoczone w większym stopniu, bo tak, ale to, proszę bardzo, czy to nie zgodzić powiem, ponieważ to, bo to są cytaty choćby Marii dąbrowskiej oznacza, że to, że to była ówczesna perspektywa tak takiego no no tej tej nowej Ameryki tej właśnie budowanej do tego ogląda tam się z pojawiają porównanie czy do dzielnicy Los Angeles, czyli takiej nowoczesności, ale też właśnie tej przedsiębiorczości tego pędu do przodu tego marzenia tych podróży jest też ciekawe może będzie czas z 1 strony mówimy tej polskości takiej no to zdanie w takie wydawał się bardzo poruszające, że Gdynia mogła być pierwszym polskim miastem np. bez Żydów bez mniejszości nie właśnie Warszawa i inne miasta wielokulturowe w naszym regionie tylko właśnie Gdynia z 1 strony taka Polska Arts Polska, ale z jej strony kosmopolityczna i otwarta to wydawał się bardzo ciekawe zderzenie, ale też dużo jest nawiązań do Ameryki, jako że Ameryka jest opowieścią właśnie o szybkim bogaceniu się o przedsiębiorczości o wynagradzaniu ludzi, którzy właśnie chcą, którzy są gotowi robić, którzy po prostu tutaj mogą zacząć odnowa wszystko zależy od ciebie po prostu Rockefeller możesz być tutaj każdego marzenia się spełniają, ale tylko za radą milionerami sukcesu dokładniej najem nawet statua wolności tam Rudnia też miała jako taki symbol to tak, żeby rozróżnić to rzeczywiście USA stany Zjednoczone nie ani Ameryka w no i zwrócić uwagę też bogacili ci, którzy mieli szczęście mieć działki w odpowiednim miejscu działa w brydża, ale logika, a co z tą prezydium, a Ewę do Brazylii wróciła, ale po informacjach Radia TOK FM, bo zaraz będą bronić tutaj brutalnie przerwała Martyna Osiecka, a w studiu Radia TOK FM są jeszcze Przemysław Pozowski Janina Petelczyc Katarzyna Murawska Agnieszka Lichnerowicz rozmawiamy o książce dzisiaj w radiowym klubie książki poczytalni książce Grzegorza piątka jego najnowszej książce Gdynia obiecana miasto modernizm modernizacja 192039 informacja o nich wracamy Gdynia obiecana miasto modernizm modernizacja 19201939 to jest tytuł najnowszej książki Grzegorza piątka z 1 strony architekta z drugiej strony pisarza, więc dużo wydaje mi się tłumaczy zresztą może znacie państwo jego poprzednie książki poświęcone przede wszystkim w Warszawie i odbudowie i ile losom przedwojennym w każdym razie najnowsza książka jest w Gdyni wydało książkę wydawnictwo Abby, a my zapraszamy państwa na trzecią część rozmowy dyskusji właśnie zainspirowanej tą książką dzisiaj gości nie to nadzwyczajne spotkanie radiowego klubu książki Radia TOK FM jest z nami doktryna pyta ojciec studio są też Przemysław Pozowski jest Martyna Osiecka Katarzyna Murawska jeśli nazywam Agnieszka Lichnerowicz i właśnie mówiliśmy o tym jak piątek, cytując też ówczesnych twórców choćby Maria Dąbrowska i takie ówczesne narrację czy przekonania porównuje dynie do tych nowych miast tych żył złota amerykańskich, gdzie ludzie mogą przyjechać zacząć odnowa na nowo siebie zdefiniować i osiągnąć wielki wielki sukces, a 1 petycja do Brazylii porównania nie do Stanów zjednoczonych tak ja też się rzeczy NIK zwróciła uwagę na początku czasem się wypowiadam też w Brazylii, więc tutaj nie mieszkam dużo czytam literatury latynoamerykańskiej reportaży i zwracają oni bardzo często uwagę na to, że Ameryka jest znacznie większa niż stany Zjednoczone i tutaj te wątki oczywiście są i odnoszą się do Stanów tego mitu od pucybuta do milionera, ale także ja widzę duże obrazy w tej książce to, o czym powiedziała Martyna, czyli przede wszystkim fawele nawet w piątek używa tego słowa jest dla mnie miłe w sensie, że nie zawsze słowo slamsy pojawia się słowo fawele miłe no w takim sensie, że Stochowi często pojawiające oczywiście w ogóle nie cieszę się z tego powodu cała opowieść o dzielnicach nędzy, które znowu są moim zdaniem uniwersalną opowieścią o Polsce przedwojennej kolejny raz jest także większość miast miała dzielnice nędzy dzielnice, w których mieszkali bezrobotni czy nawet bezdomni jak warszawski Annopol i o tym warto pamiętać też po pierwsze, odwołanie do Brazylii, która zwróciłaby uwagę, a drugie i jestem ciekawa i właściwie bardzo chciałby pan Grzegorz piątek kiedyś napisał książkę o innym mieście weszło w tej w Gdynii pojawia się też inne miasto budowane zaplanowana od początku we włoszech, ale jest takie miasto w Brazylii natomiast, zwłaszcza Brazylia jest stolicą państwa, który także w latach sześćdziesiątych przez Mayera i Costy zostało całkowicie zaplanowana od początku do końca jest przepięknym miastem jeśli patrzymy na to miasto z satelity czy samolotu wspaniale wszystko zaplanowane, ale żyć tam się praktycznie nie daje jestem bardzo ciekawa czy czy bardzo chciałby pan Grzegorz piątek kiedyś rozszerzył wątek historii właśnie Brazylii i innych miast, które powstawały od takich planów, których autorom się wydawało, że mogą stworzyć miasto od początku do końca jak to w rzeczywistości wygląda także polecam państwu także historię miast poza kontynentem europejskim i no jak już prawdopodobnie ostatni raz opowiada, więc bardzo polecam książkę Grzegorza piątka wszystkie 4 jego książki, bo to się naprawdę, która była najlepsza ujemnie czyta moje emocje siłą rzeczy będą zawsze z Warszawą, więc najlepsze miasto świata jest jest absolutnie to było ironiczne nie na tak, aby już bardzo lubię, gdy nie znam ja tam często bywam, więc dla mnie to niebyła książka, która jest o mieście, którego tylko nie znam, na którym które pamiętam jak przez mgłę, więc myślę, że gdynianom także bardzo się podoba gdańszczanom wszystkim, którzy lubią historią miasta przy Warszawie był tu ironiczne jeśli mogę my się wtrącić przy Gdyni taki techniczny wręcz powiedziałbym bardzo neutralny, ale skoro Janina wróciła wartościach tak, ale wydaje, że Verva najlepsze miasto świata nie do końca tytuł ironiczny odwołanie doradcy cytat no oczywiście możemy różnie interpretować, ale tak anty Katarzyna, lecz jedynie ale gdy obiecano też ironicznie interpretuje reakcja jeszcze było w Brazylii padło i tej Wiktorii padło to jest z kolei jako Italią bym 2 słowa tylko wrócił, bo na co zwrócić uwagę czytając właśnie od tych swoją drogą nie wiem czy zabawnych, ale wymianach podarunków między Gdynią właśnie budowano też od zera elitą Rio to, że znowu nam się nie udało czyli gdy była tak planowano, że jednak nie za bardzo to się wszystko przez wiele wiele lat składało, a właśnie Vitoria budowana we włoszech jednak można było tam zrobić objazdów też wracamy do wątków socjotechnicznych można było się pochwalić zaprezentować i w tym porównaniu wypadliśmy chyba źle przynajmniej pewnego momentu należy zobaczymy dane statystyczne i zapyta kim pyta mieszkańców różnych miast Polski 9 najlepiej mieszka to Gdynia za każdym razem wygrywa tę sondaże, więc coś jednak w tej Gdyni się udało myślę, że właśnie to, że nie poszło zgodnie z planem tylko koniec końców część rzeczy po prostu się stała i tak wyszło po polsku tak wyszło jakoś i dzięki temu trochę bardziej miasto dostosowało się do nas niższym do miasta to jest ciekawe pytanie o szkodliwości i użyteczność mitu maile też to takie przekonanie Gdyni Gdynia o tym, że to miasto od samego początku jest takie wyjątkowe wspaniałe, a teraz też tak wspaniale zarządzane takie wygodne życie to małe to duże nad morzem wokół zieleni gdańskiego większa metropolia w każdym razie na ile też taka samo właśnie ta opowieść to mit, który jak przekonuje piątek chyba ciągnie się do dziś mail on powoduje też ludzie stąd po prostu lepiej żyje, bo mają przekonanie, że jest dobry mówi Dąbrowska pisała człowiek czuje się stworem drzewem lasem woda bardzo mi się to podobało tak już trochę do końca programu jeszcze może nie zmierzamy teraz, ale to może jeszcze ten wątek taki właśnie wypoczynkowy oraz w jakiś sposób też zainteresować cały czas przewijają się nasi polscy pisarze, który też własne widzą dynie to tytułowe miasto obiecane i widzimy taką co robić różną perspektywę między osobami, które mają pieniądze przyjeżdżają tam zobaczyć te miejsca, które zostały wybudowane, żeby wypocząć, żeby naładować baterię mu zwrócić czy to wasz do Warszawy do innych miast, a z drugiej strony mamy ludzi, którzy tam żyją pojechali tam łatwo spełnić swoje marzenia tam mamy wymienione do oparcia z Wilna, który po hotelu w Wilnie irytował jego szef, więc przyjechał do Gdyni żeby, żeby się wzbogacić, żeby znanej sieci lepsze życie no i dla nich dla wielu dla tak naprawdę tysięcy osób wtedy dynia wcale nie było obiecana i mamy identyczne kontrast między osobami, które mogły pisać od Gdyni, które mogły były w stanie dotrzeć do szerszej publiki, opisując to miasto właśnie w jaki sposób je o miejsce wypoczynku niestety to mam wrażenie, że często dużo łatwiej dociera do reszty kraju niższe to RW naprawdę jak wiele osób nie miało pracy wiele osób miało życie wielu osób żyło tak naprawdę na skraju nędzy przyjeżdżało nieznany jest start bez pieniędzy jest bezradny do punktu zahaczenia, a pisarze mogli przyjechać zobaczy odpocząć i przekazać dalej jak Gdynia wspaniała co niestety dość mocno w tym momencie nam fałszował rzeczywistość Żeromski chyba nie polubił coś tam nie do końca, bo społeczni mają naturę i tak wrócił właśnie uwagę NATO i czasie przepraszający przerwałem Invest nie ten wątek pisarze dla mnie to był ciekawy, bo pokazuje Gdynia była wymyślona nie tylko przez władze nie tylko przez architektów, ale również przez pisarzy i właśnie ten Żeromski jest dla mnie wyjątkowo ciekawy bo gdy przyjechał do Gdyni to jak się okazuje mu się niezbyt podobała natomiast nie przeszkodziło mu do tego, żeby pisać Gdynię jako szansie jako o czymś co może być właśnie jeszcze wspaniałe morze nigdy nie pomoże właśnie bardziej, bo to ciekawe, że my w naszej rozmowie z Gdyni jeszcze nie dotknęliśmy wątku może się, bo my jesteśmy rządowi jak też było jak zwraca uwagę często tek, a więc twoje pytanie o wczasowiczów i plaży zbliżamy się w końcu do tego może bardzo powoli może, ale chyba dużo parawanów, żeby tam dojść szczelnych w ręce jak nasza Polska jest właśnie na mnie to ten stosunek nasz dom może, który był w Gdyni tak naprawdę budowany dopiero tak wydaje, że był budowany i też był ciekawy i tutaj pisarze też mieli ogromne znaczenie Żeromskiego wiatr może, który był przytaczany przez piątka w kilku miejscach jako jako książek realizacjach dokładnie i i pomoże może samego, więc tak mi się wydaje ważnym ciekawym wątkiem, ale też ciekawie opisane przez autora, żeby nawet nie mieliśmy języka do tego, żeby opisywać może je jak dużo pracy zostało wymagany, żeby to może stało się bardziej polskie przecież była ich zapomniałem w trasie były tłumaczone nas sprawdzono wszystkie takie myśli to jest Super wątek na rynkach mówi czytelnika kolonialna też, że jest mi, że mieliśmy plan, który nam się nie udał możemy być bardzo szczęśliwi myślę z dzisiejszej perspektywy patrząc, że Polska nie miała kolonii, chociaż przecież mieliśmy plany jeśli państwo chcieliby pojechać do Gdyni oczywiście też polecam muzeum migracji, które miejsce sala poświęcona tak dobrze pamiętam czy sala duża część muzeum poświęcone tym naszym planom chociażby dotyczącym Madagaskaru czy innych części, gdzie Polacy marzyli o tym, żeby mieć te kolonie i piątek fajnie pokazuje to nowe pokolenie miało być już do tego morza przyzwyczajane wyznaczono właśnie pokazuje, że na to może to było dla Polaka dla Sarmaty czymś zupełnie obcym może mogliśmy mieć otwarty pola i zboża to było nasze morze, ale nie nie wodne i tutaj ta ta zmiana i próba pokazania jesteśmy morskim krajem my też możemy mieć swoje kolonie bardzo cieszę się, że nie mieliśmy że, że coś nam się nie udało w takim kontekście dzisiaj byłoby chyba nam trochę wstyd tak myślę tek kapitał moralny byśmy mieli mniejszych, jakby słowo kapitał moralny bądź mam dobre uważam no dobrze, bo powoli zmierzamy do końca, więc może jeszcze mamy jeszcze coś ma na sercu ja ja mam ja jestem bardzo ciekawa, bo czytając je tak jak wspomniałem na początku nie nie jestem związana z Gdynią, więc czytając sprawdzałam w internecie i budynki i ulice co zostało jak co teraz wygląda i zastanawiałem się czy wy macie jakiś swój ulubiony budynek miejsce coś we wsi mam ulubiony budynek ZUS-u tak to etat szalenie żarty się wnętrz, jeżeli może trochę izraelski dawcy przy tak przypominamy, że doktor we wszystkich specjalistką od ubezpieczeń społecznych, ale ten budynek ZUS w grani jest naprawdę przepiękne także i wyższe Grzegorz piątek ten o nim pisze tak przepraszam kasze weszły są, ale od razu Dziękczynienia bardzo dziękuję jestem właśnie bardzo ciekawa, jaką kamienną górę jak ten pisarz, który przyjeżdża tam może mu się nie podoba, ale tak ładnie bo gdy napisał tam przecież taki piękny widok kiedyś chyba nieco szerszy bo, bo jeszcze bez bez drzew to może widać bardzo dobrze natomiast Kamienna Góra rzeczywiście też jest bardzo ciekawą częścią Gdyni trener zdążył miał króciutko tak jak mówił na początku poznać to to warto się przejść po sobie skonfrontować to z tym jak powstawała, kto tam mieszkać w dużo ciekawego ja chyba nie ma miejsca w Gdyni, które były ulubione, ale wydaje mi się, że po przeczytaniu tej książki jak Veno są razem, żeby z nich to będę dużo dużo uważniej przyglądać architekturze niż czerstwy, gdyż uważam Rze, że to jest też dobra właśnie książka taka podróż to znaczy na wycieczkę po Gdynię, ale muszę przyznać, że dużo czasu poświęciłam oglądanie dworca i zastanawiałem się co o nim myślę i nie mam nie podjął już po decyzji i przyznam, że właśnie czy nowa ze zdjęć go znam i jest to niezwykle ciekawy budynek to chyba na pewno, jeżeli chodzi ja jestem specjalistką, ale piątek tak to opisuje jest bardzo ciekawy, jeżeli chodzi o style architektoniczne też właśnie te aspiracje modernizacyjne polskością owe i wyszło ich burzy to polskość z nutką jazzu czy coś takiego już nie pamiętam i patrzyłam patrzyłam na to zdjęcie bardzo ciągnęło i nie wiem do tej pory co ja myślę o tym wszystkim nie wiem tak o nich w najbardziej w ciągu ja nie jest też uważamy ten modernizm przyznam szczerze, że po tej książce Montex białe modernizmem trochę problematyczne dla widzów zaczyna być, kiedy kiedyś myślałam o tym z dużą taką sympatię bardzo się po prostu podobało teraz tak patrzy NATO i właśnie myśl tych wszystkich uwikłań ach, modernizacyjnych, których pisze piątek, ale nie zbojkotuje w Gdyni nie będziesz nie nie miały najlepsze miejsce do życia w 2 obecnych to na koniec jeszcze, ponieważ już nas czas goni chciałabym państwa zachęcić do odsłuchania rozmowy z Grzegorzem Piątkiem, która odbyła się naszej antenie w ostatnią niedzielę dlatego serdecznie zapraszam do sięgnięcia do aplikacji Radia TOK FM albo na strony tokfm PL, gdzie rozmowę Grzegorza piątka czasy ani kierowcom w niedzielnym poranku Radia TOK FM możecie znaleźć już sucha są też błąd o polecamy i kaskami stało się w 2 te z sali pani rano wszystko Katarzyny Rawskiej Przemysława Pozowskiego Martyny Osieckiej przede wszystkim gwiazdy naszego dzisiejszego spotkania poczułem się sytuacja kraju jest to bardzo bardzo dziękuję za zaproszenie tradycyjna prawomocnego miały moich ulubionych audycji w każdej mamy nadzieję, że nie ostatni raz jest z Agnieszka Lichnerowicz i bardzo państwu dziękujemy za dzisiejsze spotkanie, które w całości poświęciliśmy nowej najnowszej książce Grzegorza piątka Gdynia obiecana miasto modernizm modernizacja 19201939 dobrego popołudnia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Więcej niż na antenie! Teraz TOK FM Premium 30% taniej: podcastowe produkcje oryginalne, Radio TOK FM bez reklam i podcasty z audycji. Nie zwlekaj i słuchaj wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA