REKLAMA

Poetycki piątek: "jest / jestem", Krystyna Miłobędzka

OFF Czarek
Data emisji:
2022-10-28 10:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
35:28 min.
Udostępnij:

POLECAMY KSIĄŻKI

jest/jestem
Krystyna Miłobędzka

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
a dzień dobry w co ZARY Siczka to jest program off czarek witam państwa bardzo serdecznie zapraszam na dzisiejsze spotkanie piątek poezja Szanowni Państwo, tym bardziej że wokół cele więcej to poezję np. wczoraj poezja też myślę tutaj o międzynarodowej nagrodzie literackiej, która została wczoraj przyznała międzynarodowa nagroda literacka imienia Zbigniewa Herberta otrzymała ją ukraińska poetka pani Marianna k Janowska, ale dzisiaj o innej poezji w poezji, która Rozwiń » szczególnie bliska sercu pani Julii Fiedorczuk też poetce pisarce tłumaczce krytyce literackiej dzień dobry dzień dobre ukrywa się pani jako ostatnia zauważyłem nie nie nie chyba nie dopiero dopiero zaczyna Roman plan, żeby z racji ukrywać tak tak muszę pokonać musi skończyć się jakoś tam własną wpisani ne i rzeczywiście chyba chyba będę ukrywała w najbliższym czasie trochę, ale to, ale znalezienie państwo bez trudu z trudem, ale tak znaleźliśmy, a ja was zapisani na to poezja własne wpisani na tak to znaczy z przygotowuje w tej chwili tak naprawdę 22 książki poetyckiej jednak będą pożal się Boże wiersze zebrane w sensie to no zebrane z tych strefy lat ostatnich 20 paru OC od debiutanckiego tomiku, a i no, tak więc będzie taka całości i nowy tom, który mam nadzieję, że może pod koniec przyszłego roku się ukaże no ale też mam na warsztacie powieść, która jest bardzo bardzo spóźniona takiej, która jest naprawdę na ostatniej prostej, więc w tej chwili w tej chwili to już kwestia tygodni to, żeby tę powieść się domknąć także mamy dziś będzie wiosną, w jakich przyszłego roku by cię ciekawi mnie tak zawsze koncepcja czy wiersze zebrane dla poety to takie, gdy Best off dla zespołu czy artysty rockowego w uchu to trochę tak w tym sensie to jest stresujące dla mnie znaczy patrzeć na dwa-trzy na te na te poprzednie Dominiki i widzieć co wyprawiają czasami i to teoretycznie miały to być pierwszy wszystkie, ale oczywiście wyrzucam takie, które się najbardziej wstydzę na drugą stronę jako ciekawe patrzeć że, że może jakąś drogę człowiek pokonał skoro skoro niektóre rzeczy wzbudzają uśmiech, a inne nadal Lubie oczywiście na dziś to nie jest dniem zamknięcia po prostu tutaj sprawy do tej pory tylko przepisy, ale zamknięcie pewnego etapu dla mnie i te uporządkowanie ogromnej ilości rozproszonych notatek ogromnej ilości rozproszonych też kawałków, który jeszcze ukazywał i ówdzie ja mam dosyć duży bałagan w swoich w swoich publikacjach nie nie pilnuje tego nie archiwizuje trochę też taka okazja, żeby zrobić porządek z tym co do tej pory rozejrzeć się w tym co co było ze stanu rzeczy w spokoju tak wszyscy robią nie myślę panie można, żeby właśnie wydać tomik wierszy zawstydzające nie i po prostu zebrać te wszystkie przy, których się pani czerwieni i tak odwraca wzrok tak, żeby mieć to już za sobą taki pomysł, ale mam albo na John Flis np. dzwonki pana pomysł kiedyś, że sobie do oficjalnej filmografii tam w serwisach internetowych co roku opisywał 1 film zastanawiając się czy ktoś zorientuje oczywiście były to wymyślone firmy istniejące no, więc pani na choroby jeszcze raz wydać tomik, ale z innymi wierszami udając, że sąd to jest ten sam no nie różną funkcję niż niezorientowany dobrze oficerze tak tutaj są rozmaite pomysły rozważy rozważy w jakim momencie dobrze to ruszajmy do kolejnego zbioru cyklu wiersze zebrane tak są też wiersze zebrane, ale chciałabym zacząć będziemy raz będzie rozmawiać o Krystynie Miłobędzkiej, która rzeczywiście jest mojemu sercu bardzo bliska uważam, że jest jedną z najważniejszych polskich poetek całą pewnością poetka urodzona w czerwcu 1932 roku mieszka w Puszczykowie pod Poznaniem i ja w tej chwili mam w ręku wiersze zebrane pod redakcją Jarosława Borowca jest jestem ten tom ukazał się wydawnictwa wydawnictwa w wydawnictwie wolno i chciałam zacząć od przeczytania kilku cytatów z wywiadów z Krystyną Łybacką w ogóle tak myślał przygotowujące do audycji, że miałam absolutnie cudowny dzień z czytając czy właśnie przez większość dnia czytając czytając po prostu pierwszymi ubeckiej powiedzmy sobie o tym, że być może wśród słuchaczy znajdą się też takie osoby, które nie znają twórczości tej tej poetki i ucieszyłam się namyśl o tym, że być może ktoś właśnie w tym momencie ją dla siebie odkryje i chcę tylko państwu obiecać, że będzie to bardzo ważne wydarzenie to będzie coś coś zupełnie przełomowego tak tak tak potwierdzam tej pani najsmutniejsze, o czym dzisiaj myślałem to, że audycja jest tak krótka, że nie będziemy w stanie przeczytać wszystkich wierszy np. tego zbiorową tak w ogóle zaraz będzie teraz będziemy na pewno czytać, bo w przypadku Pańskiej nie ma co za dużo gadać ale, ale z takiej takich kilka kilka cytatów wprowadzający dla dla słuchaczy pierwszy z tych cytatów pochodzi z wywiadu, który przeprowadziła z poetką Marta Perchuć-Burzyńska zresztą słyszałem ten wywiad w tym w tym radiu w 2020 roku i redaktorka pytała zapytała czy gest pisania wiersza jest roszczenie się do siebie troszczenia się o innych mimo dziecka odpowiada w taki sposób w zatroszczyć się do siebie to jest na ostatnim miejscu zatroszczyć się kogoś tak to na tym, choć całe życie dziecko wie, że kwiat zatroszczyć się wszystko co istnieje w zasięgu mojej ręki dla mnie ta odpowiedź zawiera, a jako kwintesencję być może tej tej poezji, czyli troska, jakkolwiek banalnie to brzmi realizowanie tej troski dzień po dniu i słowo posłowie jest jest czymś wielkim i naprawdę wspaniałym to też pokazuje, że poezja, a miło męskiej, która oczywiście ma też cechy awangardowe taką należy to eksperymentujących poeta, czyli jak jest tej samej rodziny co powiedzmy Leśmian, którego przywołuje czasami co co biało szewski tutaj, jeżeli chodzi o młodszą poezję to na pewno taka matka Joanna Miller wspaniała Polska poetka kontynuuje też te tradycje Miłobędzkiej Marcin Sendecki, który zresztą powiedział o ubeckiej królowa Krystyna tak to cytujemy często jest też też jednak na pewno uczniów z uczniów tej poetyki, więc z 1 strony jest ten wątek awangardowe poszukujące eksperymentujący ze słowami eksploatując eksplodujący plastyczność dynamizm my żywotność samego języka to państwo usłyszą za chwilę, a z drugiej strony jest właśnie ta troska i coś takiego co za Jolantą brak czarną określiłabym jako ksiądz tac trwa i to krząta twór stanowi źródło więź ze światem w kwocie podstawy antologii mówiąc trochę takim poważniejszym językiem kobiecej antologii antologii gruntu kobieca onkologia gruntu kobiecy by kobiety kobieta taka relacja właśnie z kobiet myślenie kobiet relacja z rzeczywistością to krząta stwór ta troska jest sposobem na poznawanie świata i w tym co do mnie szczególnie mocno przemawia fakt, że Polska jest elementem tego krząta trwa to znaczy nie jest niczym ponad ta troska tak nie jest niczym powyżej tej troski nie jest niczym jakiś bardziej wzniosły niż codzienna troska jest po prostu elementem tego codziennego codziennego zaangażowania w istnienie tego co w zasięgu mojej ręki prawda ta bliskość intymność dość bezpośrednie doświadczenie to blisko to co tutaj to co to co przy ziemi i w tym wszystkim powiemy drugi cytat drugi tak wywiadu przeprowadzonego przez Justyna Sobolewska dla dwutygodnika tutaj jest Anna Sobolewska pisze o znikanie i poetka po opowiada gubiła się gubię mogłabym zajmować się rozmaitymi innymi rzeczami niż pisanie hodowanie drzew ogrodów i zwierząt to, że cokolwiek zapisałam to było dziwne zdarzenie takie niekonieczne przerywa tutaj zawsze dużo czasu zajmowało mi łatanie spróchniałych belek zapiski robiłem w trakcie zamiatania 3, jakiej pracy w ogrodzie zapisywała na fatalnych Strzępka i śmieciach to nie jest coś takiego co się wybiera w życiu na początku potem jak i zapisuje przez jakiś czas pojawia się potrzeba potrzeba nawet zapisywania najbardziej chodziło o to, żeby jakoś zrozumieć stwory dookoła i siebie stwora i ostatni z cytatów to z kolei posłowia Jarosława Borowca do do tej książki też czytać poetki nie chciałam niczego robić na przekór, ale chciałam mówić własnym językiem myślę, że te cytaty jakoś państwu może przedstawiają tak bardzo wprowadzają przedstawiają i powrócimy już do poezji po informacjach Radia TOK FM Krystyna Miłobędzka jest jestem wiersze zebrane ukazały się nakładem wydawnictwa wolno opowiadać o nich pani Julia Fiedorczuk poetka pisarka tłumaczka krytyczka literacka informacja dziesiątej 20% to wcale tak, aby pani Julia Fiedorczuk poetka pisarka tłumaczka krytyczka literacka dzisiaj rozmawiamy o Krystynie Miłobędzkiej jej poezji z tomiku wierszy zebranych zatytułowanym jest jestem trójka zaś nakładem wydawnictwa wolno i co wskakujemy pani profesor do poezji tak z przyjemnością mogę od razu 4 no co najmniej liczą, że ja przeczytam państwu 4 wiersze z różnych momentów pierwszy pochodzi z tomu z PiS z natury to jest tom, który ukazał w 1960 roku nosi tytuł co nie jest koniecznie typowe dla Krystyny Miłobędzkiej nosi tytuł ziemia, gdzie znaleźć pierwsze miejsce bólu leży ciężka spokojna nie rozumiejąca gwałtowności wódy Sanaa przez głodne korzenie nie mieści się cała na biegłych nią oraz uchylenia ach, nie sączy się do ostatka pękają łodygi owoce czekają na otwarcie w przypływie łagodnego żaru podchodzą wezbrania zieleni świecące temperatury powietrza leży rozprzestrzenia ona wszystkie życia chłodna bez czuła nie zawarta w niczym i po zbyt siebie, że teraz z tą mu pokrewne w skutkach dotknięte tym się zamknąć wątek cudowny dźwięk przywracany przez kartę też 8 marca to mają państwo może być, słuchając żyję w stosunek tak jak to, że to akurat jest Europa za to między wierszami z tą pokrewne ta ja Błoń, że mnie, odkąd się zaczyna z Białorusi ponad ogród czarną słyszę jabłkami zawężoną w kwiaty przez śnieg nagle odbywa zielenie liście się bez 1 mojej obecności zbyt jawna jeszcze zbyt jabłonie aż nasycone wspólnym oddaleniem ramionami wyłączamy ciemność zdarzyła mi ogród, w którym jestem dzieckiem w śniegu cała jabłek pełna i zakwitają ca trzeci wierszy z tą pamiętam zapisy stanu wojennego to jest rok dziewięćdziesiąty drugi jestem współ żywa współczynnik na współ winna współdzielona współ drzewna współistnieje jeszcze nie wiesz co to znaczy obdarowana przenikaniem znikam jestem współ trwa z tobą w tym szkliste dniu ustęp quiz tym dniem, w którym znikam, który znika ze mną tak lekko nie wiem co to znaczy współ otwarte z oknem współ płynna rzeką jestem, żeby wiedzieć znika tam znikam, żeby wiedzieć jestem cała, ale nigdzie nie ma współ, przekazując ca wspólnie no i pół wieku żyła po to, i ostatni w tej serii co szybko poszedł jeszcze państwo kartka Szysz leszcz trener mszy w 13 wejście punkt z systemu po krzyku 2004 rok rozbiera się z Krystynę z dziecka matki kobiety lokatorki kochanki turystki żony zostaje rozbieranie smugi zrzucanych ubrań lekkie ruchy nic więcej to taki zestaw, który myślę, że pokazuje, że pokazuje kilka cech tej poezji wspaniałej po pierwsze to oczy, o czym powiedziałem wita plastyczność języka coś takiego ma, a pisarstwo Miłobędzkiej co zachowuje pewien rodzaj ona sama o tym zresztą mówi dzieci dzieci dziecięcego spojrzenia takiego dziecięcego spojrzenia na rzeczywistość, która jest jakoś nie sformatowane nie ukształtowane tym co już wiemy ten Sojusz zdążyliśmy pomyśleć oznaczeniami, które już zostały wyartykułowane, więc stara się zawsze patrzeć tak jakby widziała pierwszy raz i patrzeć w taki sposób, żeby gdzieś siebie samą, chociaż oczywiście pisze też o sobie to znaczy pisze o tym ja prawda czym jest to ja czy jest tożsamość tożsamość jest jakość zbiorem jest tak naprawdę zbiorem runo, które gramy w życiu w relacji do innych ludzi do innych stworów jak to ona jak ona ujmuje i kiedy się, kiedy rozebrać to jaz z tych wszystkich równo to nic nie zostaje zostanie drugą setką sam gest, czyli tak naprawdę żyjemy poprzez gest żyjemy poprzez relacje żyjemy poprzez krząta się poprzez poprzez troskę, więc to ja jest jakimś tematem to ja jestem jest jakimś tematem jej wierszy, ale nie sposób egocentryzm to nie to zupełnie niezgodnie z ekscentryczną poezja jest bardzo wolna od tego właśnie oczywiście tym, kto zapisuje jest ja prawda, kto zapisuje to odciska swój styl jest poetka, niemniej jednak ona bardzo bardzo się samą jakość traktuje się jako przedmiot obserwacji, ale niejako właśnie taki rozkapryszony ne rozemocjonowane ego tylko raczej jako fenomen pośród innych fenomenów obserwowanego świata tam się na bardzo cenne ja też mówi, że wiersze przychodzą do niej z zewnątrz nie ze środka zawsze przychodzi ze strony świata jakości dlatego są momenty, kiedy ona właśnie zapisuje na tych karty łóżkach w różnych miejscach, gdzie tam podczas pracy i potem czasem od razu jest wiersz czasem czasem trzeba dużo pracy żeby, żeby powstał wiersz, ale taki proces splecione splecione z życiem na różne sposoby jest brak tego centralnego centry czynności takie absolutne odwrócenie właśnie do do świata przyglądanie się ja jako jednemu z wielu fenomenów jako pewnego rodzaju fikcji, która oczywiście nas prowadzi przez życie taki jest nam niezbędna jako jako ta nasza jako ten nasz pojazd tak, w którym się po poruszamy pośród kształtów tego świata to mam nadzieję w tej było widać zwrócenie się do ziemi ja nie pamiętam, kto kogo przeczytałam takie zdanie to mogło być Ursula le Guin, która napisała kiedyś że, że bardziej interesuje taka duchowość, która właśnie zwraca się do dołu i bada poczucie zakorzenienia w ziemi właśnie te materialną intymność intymną bliskość naszą innymi istotami innymi stworami to będę powtarzała cały czas ten to co może Mackiewicz żywe uczucie wiara silniej mówi do mnie nie podchodziłem to właśnie Mickiewicz istnienia myślę, że nie, bo chodzi o to, żeby popatrzeć w dół zamiast patrzeć w górę tak znaczy, kiedy próbujemy zrozumieć, kiedy próbujemy zrozumieć swoje istnienie, bo tak jak mówi Wojciech Bonowicz np. tak, ale też właściwie wszyscy liczni Czytelnicy czytelniczki ubeckiej to jest po prostu bardzo dużo mądrości tak ta mądrość mądry tylko zbadać dotycząca też naszej duchowości rozumianej zupełnie po Świecku ona bierze się z patrzenia w dół ani patrzenia w górę tak ten gest patrzenia w górę gest tworzenia go Machów ideologicznych tak czy gmachu w jakieś pojęcie owych prawda idei, a tutaj jest zupełnie przeważnie lub jak zachodnia metafizyka przeważnie marsz w górę to znaczy szuka gdzieś czegoś oderwanego od ziemi co byłoby ostateczną rzeczywistością co było, jakim się rozwiązaniem naszych dylematów chodzi o taki rodzaj mądrości czy duchowości, która patrzy właśnie odwrotnie patrzy w dupach czy kompost otrzeźwienie patrzy patrzy w przemianę materii patrzy ku temu wszystkim małym istotom i ten ruch widzę bardzo silnie u miło bez ski tak, która patrzy na ziemi wie o tym, że to ona jest pierwszą agrafką tak to od niej wszystko się zaczyna to ona z siebie, jakby wydaje z siebie wydziela to nasze wycofuje, żeby zrobić miejsce dla dla organizmów dla dla istot żywych pośród, których żyjemy w, więc takie myśli przychodzą do głowy staram się nie zagadać tych wierszy też, dlatego że dlatego, że wydaje się, że one są one mówią same za siebie takiej nie należy może jakoś szczególnie tutaj dużo dużo to precyzować na ich temat miał, więc też mówi o tym, że chciała by nie tyle pisać o życiu co napisać życie napisał ten moment to jest oczywiście wiemy, że w ogóle aspiracja często sztuki i może, zwłaszcza poezji taka aspiracjach, które pewnie do końca nie da się spełnić nie da się zrealizować, bo no, bo sam fakt, że ktoś zapisuje jednak te słowa na kartce to już jakiś rodzaj to wprowadza jakiś jakiś rodzaj dystansu prawdę tu prowadzę jakiś rodzaj refleksji, ale źródłem tych wierszy jest zawsze ten moment olśnienia prawdę ten moment ona mówi o tym momencie ona mówi za kółko tutaj płytko skonsultuje swoje notatki chwila wielkiego święta zresztą tytuł tej rozmowy, którą przeprowadziła Justyna Sobolewska, która już, które już cytowałem ten moment, kiedy się udaje siebie odsunąć na tyle, żeby świat, żeby inne stworzenia, żeby inne istoty żywe naprawdę zaistniały w wierszu ten moment odsunięcia siebie ten moment ciszy uciszenia wg własnego tego zgiełku we własnym umyśle w po to, żeby, żeby świat właśnie przez chwilę był wyraźnie jasno widoczne to jest moment wielkiego święta i to święto oczywiście tylko w tylko trwa przez chwilę tutaj znowu cytuje poetkę jednak w momencie zapisania znowu pojawia się ja, zapisując znowu znajduję siebie nie jest tak, że to się samo zapisała czyli, czyli tak, czyli próba zapis próba nie tyle pisania o życiu co opisania życia tak też można można myśleć o tej poezji w pan redaktor coś przeczytam tak przeczytam, ale po informacjach, albowiem te zbliżają się nieubłaganie, a po informacjach będę czytał jak szalony albo nakręcony pani Julia Fiedorczuk poetka pisarka tłumaczka krytyczka literacka opowiada dzisiaj i recytuje poezję Krystyny Miłobędzkiej tomu jest jestem, który ukazał się nakładem wydawnictwa wolno informację już za kilka minut dziesiątej 40 po informacjach wracamy do tej poezji właśnie wówczas jak moment kaktusy są kłamcami przerażenia ani brzydki ani ładne sadzone doniczki po to, żeby sprawiać ulgę jeśli się naprawdę lubi kaktusy albo ma wątpliwości czy w doniczce jest dobrze trzeba pozbawić kaktusy kolców potem należy wymyślić nową nazwę botaniczną wyschnięty jaśmin wsypuje się do gorącej wody poparzone kwiaty starają się utrzymać na powierzchni pamiętając, że kiedyś żyły w powietrzu, ale tylko woda przywracała im życie, więc toną powoli osiadają na dnie to było Anglików prawda raz nas te najwcześniejsze wieszak to ja mam inny ja mam wieś z tą po krzyku 2004 roku, który będzie komentarzem do tych 2 poprzedni tak wydaje ciągle ta sama nie opowiadali nośność świecenie świata szarość papieru i światło papieru kolor tej szarości labirynt, w którym tylko każdy z osobna szczegół może być nazwany wrażenie, że te 2 wiersze, które pan redaktor przeczytał jest to co ja dotyczących szczegółów dodatek do szczegółów jakich elementów świata, ale tak naprawdę większym stopniu jeszcze tego jak one się pojawiają w naszym doświadczeniu, bo to jest ten to jest ten moment, w którym wobec kupiło męską interesuje ten moment, kiedy rzeczy nam jakoś pokazują, kiedy pozwala nam się zobaczyć ruch świadomości który, który pojawia się w odpowiedzi na to istnienie, który natychmiast już sobie coś tam zaczyna interpretować i opisywać się coś co ona podaje bardzo świadomej refleksji właśnie ten ruch świadomości który, który chciałby być może rzeczy zobaczyć takimi, jakie są, ale no, ale ale, ale wiadomo, że natychmiast tylko zaczynamy patrzeć i rozumieć to zaczynamy coś od siebie siebie do tego oddawać i UE i kilkadziesiąt lat później po tam po Anglii fach w tomie po krzyku wspaniały jest tam naprawdę tak sobie myślę, że zazdroszczę wszystkim państwu, którzy jeszcze nie znają i którzy będą dopiero odkrywać odkrywać sem książkę ogromna ulga po prostu wejść to to do tej poezji przez chwilę być tylko tam, więc parę dekad później ona mówi ciągle ta sama nie opowiadali gość prawda to jest jakby też taka takie z konsultowania nie niemożliwości ograniczeń własnych tak nawet mimo męska nawet najlepiej często nie mówi o swoich utworach są wiersze mówi o nich zapisy to też jakaś taka skromność pokora, który który, w którą którą ona ona ma przy przy widzu litości swojej absolutnej labirynt, który tylko każdy osobno szczegół może być nazwany tak ta, czyli nie ma jakiejś nie ma nie ma możliwości jej syntezy ten świat w jakim stopniu zawsze zawsze umyka, ale jest moment cudu ten moment spotkania jeszcze 1100 mu o zgubione z kolei też trochę może o komentarz do tamtych próbowałam siebie powiedzieć całym lasem chciał się powiedzieć z synem wnukiem mówiło siebie słońcem wiatrem chmurą to są 4 wersy, a są takie wiersze mimo Pańskiej, które składają się z 2 walców 1 wersu dosłownie paru słów to są 4 wersy ostatnie z tych warsztatów to jest tylko jedno słowo chmurą, a i to jest kolejna jakość tej poezji, a mianowicie je i jej niebywała oszczędność są takie wiersze właśnie np. tych wcześniejszych tomach, które państwo już czytałam, czyli 100 mu z PiS natury albo o pokrewne, które są, które są nieco dłuższe, gdzie ten język taki bardziej kwiecisty, gdzie ona właśnie eksploruje słowo tworzenie słowotwórstwo tę plastyczność taką żywotność trochę w trochę Leśmiana szkół, ale są też wiersze niesłychanie ściszony skromne prawie ascetyczne takie, które mogą się kojarzy z estetyką ręcznie haku może tak, gdzie cisza światło pomiędzy wersami odgrywają bardzo ważną rolę to jest jeden z tych z tych wierszy i ten, który właśnie szczytami przed momentami proszę dalej czytać tak bardzo proszę tutaj cały siedzę jak ten kaktus Danica i dobrze to teraz chce z tą mu 12 wierszy kolarza w ale to jest 2012 rok tutaj powinni państwo ma prawo zobaczyć też wygląd CE tego wiersza na stronie, bo o czcionki są różne kolory różnokolorowe kolorowe tutaj akurat pojawia się czerwona czcionka ale, ale ja przeczytam mamy teraz tylko do dyspozycji takie takie medium określić co drugie pomyślane słowo z pozostałych co trzecie zapisać i wtedy wtedy, gdy państwo zobaczyli jak ten wiersz napisany oprócz tego, że drugie słowo co te wyrazy są są drukowane czerwoną czcionką one są one znajdują się w nawiasach w i są też mniejsza drugi wtedy jest również mniejsze i potem następuje wielokrotnie potem fragment fragment kartki wydrukowane, więc tutaj te jest też taki po pierwsze to jest wiersz o własnym unikaniu wierszy o znikanie wiersza wiersz o przechodzeniu do ciszy do przychodzenia co do tego co jest już, jakby co wydaje się bardziej źródłowe co wydaje się jakoś nie wypowiadane są tak chyba jest, że w tym cudem języka poetyckiego tym prawdziwym poetyckim takim skrótem tym, jakby to efektem efektem niezwykłego kunsztu poetyckiego jest zbliżenie się do tego co nie wypowiadane do tego co jakoś intuicyjnie zmysłowo właśnie bardzo intymnie postrzegamy przeżywamy i ten się do mnie oto ten jest ten jest właśnie dla mnie o zbliżaniu się do tej granicy o dotykaniu tej granicy i może byłoby oczywiście zabrać po co w ogóle pisać skoro skoro tak naprawdę milczenie jest jakoś prawdziwsza czy czy poza jej to co kluczowe to co fundamentalne dla naszego doświadczenia na ziemi te ziemie podkreślała to są pierwsze związki z ziemi razem w stronę to to to co kluczowe bywa jako poza językiem prawda gestach bliskości intymności w zmysłach, a jednak język jest właśnie tym sposobem naszym ludzkim dzielenia się rzeczami i wręcz że, że ta próba dzielenia się jest po prostu bardzo ważna jest bardzo ważna zresztą bardzo się cieszę, że pani Krystyna lubelska podejmuje to próba czas już dawno ostatnie jest określić co drugie pomyślane słowo z pozostałych co trzecie zapisać proces o o kompensowaniu usuwaniu każdego słowa, które jest niepotrzebne które, które jako zbędne i wtedy tu mamy pauzę wtedy drugi wtedy jest mniejsze tak jak powiedziałam to jest fragment brukowany, który nas od od odsyła do tego co już, czego już czegoś nie da się powiedzieć, ale czym mamy jakiś kontakt właśnie dzięki temu że, że to pieszy istnieją są takie paradoks, że z tym co poza językiem z tym z tym co jest ciszą co jest tą naszą wspólną cisza mamy kontakt dzięki słowom potraktowanym tak bardzo szczególny sposób w promocyjnej stara, że czytanie w darze ten kaktus kolcami przebierał przed Niejestem dalej ani bliżej jestem od początku od nie do końca im dalej tym bliższa nie przegadać jej od wielkich słów nie zrobi się większa, gdy pomyślisz początek białego ci nie starczy Matko dzieci dość ostro trawą to znowu własnemu i nie po krzyku należą do dziś do tego krótkiego dnia do teraz bez jutra wczoraj udźwignąć tę lekką z kolei mamy już, które składa się tylko z z 3 wersów prawa jest zapisem takiego właściwie uległ tej ulotności Grota ulotności kruchości kruchości naszego naszego życia w tym ksiądz tac 2, które już parę razy wspomniałam jest też się dużo bieganiny i w wielu wierszach akurat może nie tych, których przeczyta które, które przeczytałem, ale wierzył wielu wieża pojawia się napięcie pomiędzy pośpiechem takim pośpiechem naszym życiowym, kiedy jest tyle rzeczy, które musimy zatroszczyć tyle tyle sprawić, że biegnę biegnę biegnę i ona czasami ubecka czasami komentuje ten bieg ten to potem szybko szybko po prostu dalej dalej jeszcze to jeszcze to jeszcze to potem zadaje sobie pytanie, dokąd właściwie biegniesz i i czemu tak szybko, ale tak tak tak już jest, że czas upływa nam właśnie na tej krząta ani nie czas upływa nam na bieganiu od sprawy do sprawy i nieraz inaczej nie da się po prostu inaczej przeżyć ludzkiego życia, jeżeli te pierwsze wprowadzają taki moment zatrzymania to zatrzymanie zawsze tylko na chwilę prawda ten moment moment ten temat spotkania ze światem na warunkach świata może na chwilę no to jest tutaj po prostu wspaniały dar, a jeszcze 1 wiersz pt. przeżyłem też królestwo rozwijanie rodzenie ta odrobina, która to i to jeszcze podaje oddycha odbiera synku za ręce się mamy śmiechu zapłakani przed siebie cicho już za sobą mali sprzed sprzed staruszkowie rodzenie dziecka matkę z Poli w ziemię na swoje duże ugania aż Kamyk ci kiedyś całym polem powróci bez sposobu, żeby no Zobacz Zobacz dom ze mnie tu się każdy najem i za podziela i znowu spodziewa poproszono bułkę w Krystyna Miłobędzka Szanowni Państwo zbiór jest jestem, który ukazał się nakładem wydawnictwa wolno myślę, że to jest gratka dla tych państwa, którzy po jest Krystyna Miłobędzka znają zarówno, jaki dla tych, którzy nie znają nigdy nie czytali to tak jak mówiła pani Julia Fiedorczuk zazdrości tego odkrywania poezji Krystyny Miłobędzkiej ne po raz pierwszy tego pierwszego kontaktu tak myślę bardzo pani dziękuję to bardzo dziękuję Julia Fiedorczuk poetka pisarka tłumaczka krytyczka literacka opowiadała i czytała wiersze Krystyny Miłobędzkiej informacji już za kilka minut obyć inie jedenastej po informacjach film filmy jeszcze więcej filmów, ale po informacjach Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA