REKLAMA

Prof. Hołówka: "Człowiek który naprawdę siebie ceni, ceni też swoją śmierć"

Magazyn filozofa  - Tomasz Stawiszyński
Data emisji:
2022-10-29 12:00
Prowadzący:
Czas trwania:
41:03 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
zaczynamy kolejną godzinę filozofów prof. Jacek Hołówka jest z nami dzień dobry dobry dzień dobrych rozmawialiśmy długo z Kasią Murawska wydawczyni nią tego programu o tym, jakby tutaj podejść do tematu śmierci no bo zawsze co roku przy okazji 1listopada o śmierci rozmawia i Kasia wpadła na taką myśl, żeby pomówić o śmierci w kontekście pamięci i pamiętania, więc ja zacznę w ogóle od wprowadzenia tych 2 pojęć śmierć pamięć i zapytam, jakie budzi w tobie Rozwiń » skojarzenia to połączenia to, że bardzo chętnie powiem o tym czy może być na początek trochę osobistych no pewnie oczywiście jest w pewnym sensie można czy w kontekście śmierci mówi, że są rozwiązania lepsze bardziej szczęśliwe mniej szczęśliwe jestem w takiej sytuacji emocjonalnie bardzo wspierające właściwie cała moja rodzina jest na 1 małym cmentarzu w Warszawie nie wiem jak to się zdarzyło też w gruncie rzeczy przypadek, bo oczywiście tego tak nikt nie planowali mieszkam na Bielanach tam taki niewielki cmentarz w Wawrze szewski no tam nie wiem kilka tysięcy grobów też można kilkadziesiąt nawet, ale nie jest tak, ale taki moloch jak inne w Warszawie tam właściwie cała moja rodzina nie co jest dzisiaj się wydaje nie był naturalny, ale w przyszłości trudno było zgadnąć, że tak może być do tego, że rodzina mojego ojca chodzi im mamy też Lwowa rodzina z kolei Teresie mojej żony pochodzi spod Białegostoku iPod musi jakoś tak okazały, że wszyscy mieszkaliśmy na Bielanach na Żoliborzu ja teraz poznałem jeszcze w szkole średniej potem obie rodziny się znały tak po kolei poszczególne osoby umierały i powstało takie dziwne miejsce spotkań właściwie fikcyjnych teoretycznych takich w wyobraźni zachodzących, że jak pójdziemy właśnie przy okazji wszystkich świętych na cmentarz to co 2 alejki znajdujemy kogoś albo ze szkoły albo wejść rodziny i to jest to na mnie robi takie bardzo ciepła silne wrażenie im starszy jestem z cham w liście, gdy czegoś pochówku mam takie wrażenie coraz więcej na nas z rodziny mieszka w tym domu nowym domu, w którym się nie spotykamy nie mamy życia emocjonalnego, ale ci, którzy zostali jak przyjdą tam właściwie można zrobić taką kolędę chodzić do grobu ogromu tutaj i mama Teresy tutaj moje dzieci rodzic rodzice kawałek dalej jest grób mojej cioci i i wujka, którzy byli żołnierzami i taka czynność przeproszą kawałek dalej są osoby starsze mają rodziny jak przechodzimy tam to w tak naturalny sposób zdarzają się takie miłe smutne ciche spotkania widzimy siostra mojej żony widzimy mojego brata widzimy jakieś osoby, które były w tej samej szkole, a których przez ostatnie 1015 lat nie spotykaliśmy to jest taki rodzaj istnienia fikcyjnego obecnego koło siebie część dziwacznego one, ale właśnie jakiś taki spokój w tym co mówisz jakiś rodzaj ciepła nie ma nie wiem poczucia tragiczną ości strasznego żalu itd. przeciwnie to bardzo ciekawe, że właśnie i w ten sposób można to to wrażenie aż nam dla mnie bardzo miłe, bo mam tak mam taki takie poczucie, że jeżeli w ciągu roku nie nie spotkam się dostateczną liczbą osób, które Lubie to potem nagle są takie miłe bardzo niezobowiązujące spotkania to to nie jest okazja do umawiania się na kawę herbatę na piwo czy cokolwiek tylko całą ciebie cały ciebie no, kiedy ostatnio widzieliśmy całą tych osób, które razem z nami przez dłuższy czas nie widzieliśmy i na naturalne jest, że ten temat zostaje coraz szersze 10 tych osób które, choć znały na 50 lat temu wzrasta to jest taki powrót do przeszłości wyobraźni w pamięci właśnie, który zarazem włączać się jakoś taki rytm życia śmierci rzeczy się jakoś godzi zatem, że wszystko się zmienia przemija, że trzeba będzie z tego świata odejść bardzo dobrze mówisz tak właśnie to jest to znaczy śmierć przestaje być w takiej sytuacji jakoś tak bardzo bolesne bardzo bolesnej przerażający jest moment umierania MON moment rozstania na to nie ma rady z tym się też po prostu część ludzkiego życia tym się trzeba pogodzić natomiast 235 lat później, kiedy już takie najbardziej świeży uczucia wygasły nie są tak bolesne no to możemy myśleć spokojnie jesteśmy jakąś taką bliską sobie gromadą, która za życia się nigdy nie spotykała, a teraz przez przypadkowe na okoliczności takie zewnętrzne wszyscy chodzą na cmentarz pod koniec października to nagle to także żywa i takież powrót do przeszłości, które nas nawiąże także to to uważam, że zaczął rzecz bardzo tak wzmacniająca jeszcze więzi międzypokoleniowe, bo prawda jak jestem teraz najstarszym pokoleniu, ale nie niżej mnie są moje dzieci dzieci mają mojego brata mojej żony i ich rodzin, kiedy tam się spotykamy to właściwie tylko mamy coś miłego do powiedzenia, bo to są spotkania, które wiadomo, że do niczego nie prowadzą to jest chyba takie bardzo ważne w sprawie w jakim sensie realia duchy, bo nie będzie okazji do robienia interesów to nie jest tak, że w tym coś załatwiać coś załatwię ja będę opowiadał, gdzie byłem na wakacie będzie pytać czy może także to tam pojechać czy warto nic takiego nie załatwiam tylko w naturalny sposób jakoś wychodzi na jaw co tych zmarłych ludziach ceniliśmy, bo nikt nie ma tych odmawiać na cmentarzu nagle okazuje, że istnieje coś takiego wspólnego bardzo łączącego między ludźmi i powiedział nawet ma taki naturalny wydźwięk filozoficzny prawda ja jestem przekonany o tym, że na temat spośród filozofów na temat śmierci najlepiej pisał znicze napisał najlepiej, dlatego że żądał od nas kazał nam pamiętać o tym, że wszystko co robimy będzie miało swój naturalny koniec nie ma co histeryzować prawda to ten jego myśl, że nie wolno być dać się załamać przez śmierć z bardzo głębokim spostrzeżeniem zdającym siły o tym przekonany jak na pewno wiesz pewnie się ze mną zgodzić, że w swoim życiu albo dążymy do jakiego zysku sukcesu chcemy lepiej wypaść na tle innych ludzi pewne krótkotrwałe cele kompletnie nam przez zaśmiecają głowę i zaślepienia oczy i taki niemądry sposób bronimy cięcia dniem to jest coś zupełnie pustego mówił, że człowiek, który przyzwyczaja się do tego stylu życia bez refleksji bardzo łatwo popada w resentyment właściwie był pierwszym filozofem, który mówi się resentyment jest takim czynnikiem konstytuującym naszą tożsame, że zaczynamy się porównywać jak zaczynam się porównywać to zaczynamy być zazdrośni ex zaczyna być Astro zazdrośni tracimy racjonalny zupełnie chcemy np. mieć nie wiem, gdzie drogi samochód dom z basenem setkę przyjaciół jakąś sławę jakieś wpływy rozmaite takie ambicje wtedy dochodzi do głosu, które są puste drażniące i w 90% nie spełniane, więc to jest takie chaotyczne bardzo intensywne angażujące, ale w gruncie rzeczy puste życie, a on mówił w niczym mówił mamy się nie bać śmierci i tak się przygotować do rzeczy, które będziemy wykonywali, żebyśmy dość lekko mogli się rozstać naszymi sprawami w każdej chwili też myśl, która wielokrotnie powracał z niego że, że człowiek, który naprawdę siebie ceni także cenisz śmierć, czyli gotów jest rzucić to co robił dotąd i powiedzieć, żeby udało mi się tyle ile się udało, ale życia nie zmarnowałem właśnie takie przewidywane z góry wsteczne spojrzenie co to znaczy, że nie nie nie zmarła nie zmarnowałem życia to znaczy, że spodziewam się, że w przyszłości popatrzę wstecz będę spokojny i to wasz za postawę NATO na szefa nad postawą arystokratyczną to niebyła arystokracja pochodzenia tylko taka jakaś arystokracja ducha wrażliwości czy zaciągnięcia się wokół swoich własnych spraw no dzisiaj to jest niemodne każdy w takich myślach od razu odnajduje styl dziewiętnastowiecznego myślenia, a to naprawdę 2001. wieku no może bardziej nawet przydatne niż w jego czasach on sam był bardzo prawda nerwową chaotyczną osobą, ale czasu nie zmarnował dziś powiedziałbym takim najlepszym przykładem życia w stylu niczego to jest Łebek oraz program bardzo się ten prezent wyszła teraz jego nowa szara, a ja jakaś nowa biografia pisarz jest cudowny wspaniały niezwykle utalentowany ma taki nie do podrobienia styl rzeczowość do płatności czasami nachalności przy jednoczesnej delikatności uczuć, więc połączenie takich kontrastujące postawię zawsze militarną jakaż ja też bardzo LG KC Ania i fajnie że, że go wspomina rzeczywiście skądinąd to jest ciekawe, bo za nową książką jest bardzo krytykowany, ale z pozycji takich bardziej ideologicznych nazwijmy tam się ta książka tak mówić, bo radon unicestwiania przez księdza ja do połowy przeczytamy nie zdążą do końca, ale czy mnie mnie czasem drażni to, że on jest no właśnie taki dosadny to nas to co można powiedzieć tak, żeby się tylko komunikować to nie jest szefowie prawda wf pięścią wali wprowadzanie wiat jest taka metoda widzą jeszcze go, że to robi w snach tam taki przerażeni losem, że wsiadł do windy miał jechać na trzecie piętro zjechał nagle urwać 90 tam 600 któreś wino wino zmiana stałego gdzieś jakieś dni czy tak nie mówi, że to jest tak minął poziom, którego nie było w ogóle lata i na górę nie było nart nie był dopiero potem na sam koniec z takim tonem nonszalancki w gotowości był tylko sen coś tak jak ręką po zwycięstwo kogoś kawą przed dale, a nie wspiera też Ostrowite czy wpychania mówię dobrze dobrze się piło, ale auto już nie może dzisiaj jak ostatniego roku o nic nie piłem w tej kawie od koniec właśnie to trochę takie manipulowanie w lecie śmierci tak nami też nie manipuluje właśnie zaraz się o to będę pytał mamy dosłownie minutę do do końca tej części naszej rozmowy to tylko 111 myśl, która powstała podczas tego co mówiłeś powiedziała, że nie spotykaliście się tak często albo prawie wcale z rodziną, kiedy wszyscy jeszcze żyli i że teraz się dopiero spotykacie ja właśnie na początku jako powiedziałeś od tych o tych alejkach i owych spotkaniach cmentarnych pomyślałem, że to jest właśnie takie kontinuum to znaczy, że to była taka 1 właśnie Warta rodzina, która przeniosła teraz do dla cmentarz i że to jest jakaś kontynuacja to właściwie taka Unia nastąpiła dopiero po takich mediach, że chcesz wrócimy do tego już prof. Jacek Hołówka jest państwa Ryszard jesteśmy ponownie prof. Jacek Hołówka wciąż z nami przerwałem no właśnie, tyle że przerwaliśmy co po prostu musieliśmy na moment przerwać rozmowę może wrócić do tego, o czym, o czym była mowa w stara to znaczy szacują czy jest możliwe, żeby jakieś więzi stały się silniejsze po śmierci ja myślę, że to dość często się zdarza w takiej wersji niezbyt szczęśliwe to znaczy, że nagle bardzo żałujemy, że kim nie wydziela się więcej, ale poczucie rozczarowania straconej szansy to jest czyste uczucie piękne dobrze, że coś takiego w życiu wielu ludzi się pojawia, ale istnieje taka wersja łagodniejsza moim zdaniem bardziej pociągająca no w tym takim środku życia, czyli w okresie bardzo aktywny działalności wszystko jedno czy zarabiamy pieniądze czy coś budujemy piszemy czytamy pracujemy w ogrodzie mamy mało czasu na to, żeby z innymi ludźmi się spotkać i w mojej rodzinie tak było, że też spotkania większej liczbie osób odbywały się okaże większy świat albo większych okazji wtedy zawsze harmider to nie nie ma w tym złego zawsze były jakieś dzieci, które robiły zamieszania mieszkaliśmy w taki przyzwoitych warunkach jednak nie za duże mieszkania były jak się zebrała więcej osób to trudno było rozmawiać i wtedy z konieczności nawet jak się ludzie lubią rozmowa ma taki płytki dosyć charakter, bo co można powiedzieć w grupie, który jest powiedzmy 1015 osób także każdy się nie nudził dla każdego to było ważne to są takie bez urazy tematy dziennikarskie wtedy Gazecie Arkę czy to co można powiedzieć obcemu natomiast ja mam takie wrażenie, że spotykam ludzi na cmentarzu to przechodzi nam w ogóle na mnie przychodzi do głowy kojarzyć naszego życia naszą osobą to znaczy nie mówimy o tym kim jestem kim byłem co będę robił tylko nagle się stajemy duchami oczywiście to nie żadne wizjonerstwa tylko mamy taką śmiałość gotowość powiedzenia o smutkach radościach o takich planach emocjonalnych i o tym co uważamy za jakieś ważne zwroty w naszym życiu i cmentarz w tym sensie dobrym miejscem, dlatego że na cmentarzu można stanąć 10 osób, ale jednak stworzyć 34 grupki i wtedy i dla każdej małej grupy nowy temat się pojawia można o nim powiedzieć bardziej tak spokojniej bardziej wyczerpujące i mam wrażenie, że sama samo otoczenie tak skłania do podsumowania do powiedzenia tego nauczyć w ciągu ostatnich 5 lat ze zdrowiem było nie najgorzej z pracą słabo albo odwrotnie dała się jakoś te problemy w pracy rozwiązać, ale tutaj ktoś na to chory ktoś chory na cześć innego taki rodzaj i właśnie czystej bezinteresowności zaangażowania drugiej sławy swoje sprawy, które mają charakter prywatny, ale nie intymne i to wtedy nikogo nie peszy łatwo można na ten temat mówić bez skrępowania i sądzę to jest właśnie także takie największe do dobroczynne wpływ filozofii na problem śmierci to zaraz do filozofii śmierci przejdzie ma jeszcze chciałem zapytać, bo teraz opowiedzieć opowiadała o tym jak to spotkanie z umarłymi wpływa na żywych to znaczy coś pomiędzy żywymi dzieje, kiedy zaczynają wobec umarłych jakoś się kierować nawet na takiej zasadzie po prostu przejdą to samo miejsce i w jakim taki za Dumie porozmawiają sobie, a co jest w ogóle za rodzaj więzi ta więź, którą mamy ze zmarłymi no bo to są często niezwykle intensywna emocjonalnie więzi, które trwają całe życie to bardzo dobry to jest to jest iluzja czynienie chwileczkę to jest to było prowokacyjne, ale realne oczywiście tak a tak ale, dlaczego też jednocześnie realnej subtelne właśnie to jest coś takiego dziwnego, że to jest realne są te subtelne, dlatego że nie ma żadnej zadry Chin może być wyjątkowa sytuacja oczyszczamy się drobnych właśnie tych małostkowość resentymentu jak mówi znicze jak mój ojciec osobą wymagającą i i jak byłem chłopcem czy jak byłem młodym człowiekiem starałem się spełnić jego oczekiwania, ale wiedziałam, że nigdy nie spełnią tak jakby chciał on był taktowny dał i nie męczył mnie, ale dawał do zrozumienia, że nie jest wasz jestem zadowolony i teraz to kompletnie znikła to znaczy nie, dlatego że jestem starszy udało się, więc jakieś wspaniałe osiągnięcia, bo tak nie było natomiast gdyby się obraził się teraz mogę z nim rozmawiać to byłbym przez niego stuprocentowa akceptowane boki, że jest żyjemy osób osoby wokół nas zawsze stawiał nam jakieś wymagania czasem słuszne czasem niesłuszne, ale są na konkrety roczne dzięki Bogu tonami dobrze kieruje chcemy spełnić oczekiwania pierwszy drugie trzecie czwarte osoby to idzie dobrze natomiast teraz Jach, jakie jestem na na cmentarzy przechodzę przystanek przy grobie swoich rodziców tak sobie myślę no mam ja bym powiedział to i to byłaby szczęśliwa, ale co bym powiedział co innego też byłby szczęśliwy i co więcej nawet teraz był kompletnie nie przyszło do głowy ani biadolić nad moim losem ani się niepokoić czy dam sobie radę ani zachęcić zachęcać do większego wysiłku lekko powiedzieli jeszcze tak jak pomyślałem to wyszło całkiem nieźle nam się wydawało, że on, że nie uda się dobrze no i kobiety trzeba się wyda wydawało, że to jest dziwne ryzykowna droga nad nad teraz mógłbym się marzyć, czego nie wtedy nie znosili, ale teraz to spokojnie przyjęli ode mnie mam takie wrażenie ten podział na rzeczywiście jakoś tak sobie ułożyłem życie, że nie zrobiłem większych błędów, ale mi trochę sprzyjał pewne rzeczy poszły całkiem nieźle czy naprawdę byłem ryzykantem nie to było wasze niepotrzebne obawy to był niepotrzebny lęk o to jestem za mało praktyczne za słabo zorganizowane może nie dość konkurencyjny i teraz by oni mi powiedzieli na pewno ale jaka tam konkurencyjne robiły swoje rzeczy napisałeś coś się udało masz przyjaciół jesteś zadowolony ma stabilne w tryb życia masz bardzo dobrą żonę masz mieszkanie, w którym wzięli się spotkanie i garstkę byłych przyjaciół i ciągle kontakt z wydziałem filozofii na Uniwersytecie, gdzie spędzi Hiszpana 50 lat na co można chcieć więcej ja prócz no właśnie można chcieć więcej także ja takie wrażenie, że ja im dzisiaj sprawiam przyjemność opisem czy nawet prezentacją swojej strony większość tego nie odczuwają ich nie ma ale gdyby byli to teraz byliby mniej za zadowolenie i tak myślę większości ludzi których, którzy odeszli nie przychodzimy do głowy nikt do moich dawnych znajomych przyjaciół który, gdyby mógł orzec powiedzieć no widzę jak dzisiaj życie układ układa no bardzo mi ciebie żal chciałem, żeby to było jednak dla ciebie inaczej takich ludzi nie ma przeszłości byli ciągle rozmawiałem kiedyś takim bardzo religijnym człowiekiem na temat jego przekonań i no ja się deklarował jako niewierzący w tej rozmowie on się deklarował jako bardzo intensywnie wierzący trochę się wymienialiśmy tymi perspektywami i w parlamencie coś takiego powiedział co co chciałbym tutaj przywołać, bo wydają się ciekawe w kontekście tego, o czym rozmawiamy Otóż powiedział, że to zresztą jest argument, który się w różnych takich rozmowach tekstach często przewija, że dla niego wizja świata, w której śmierć jest nieodwołalnym końcem, w której właśnie nie ma już nic dalej o śmierci jest wizją tak głęboko okrutną absurdalną i pozbawioną całkowicie sensu i takie życie ludzkie, które tylko chwilę trwa później już żadnej kontynuacji nie ma jest tak absurdalną i przerażającą wizją, że on tego nie jest w stanie przyjąć i to nie może tak być i teraz nie chcę, żebyśmy roztrząsać kwestie religijne, ale chciałbym zapytać o to właśnie oto życie, które się kończy oto życie, które nie ma kontynuacji czy też uważasz, że to jest absurdalne przerażające okrutne czy też masz taki rodzaj stoicki jego myślenia, które jest w stanie spokojnie się z tej formy jak dobrze gotujesz myślę na ten temat ma oczywiście on, jaki ty, więc oczywiście szkoda, że tego twojego znajomego nie ma dzisiaj z nami, bo moglibyśmy rozmawiać z różnych punktów widzenia pewnie jakimś tak w kwestiach byśmy się zgodzili, ale ja myślę tak jak Hayder myślę tak jak Nicze, że sens naszego życia tkwi w tym właśnie życie jest skończone to znaczy, dlaczego ja mam wrażenie, że w każde życie każdego człowieka można po porównać do rozmaitych ludzkich przedsięwzięć czasem do wojny czasem do sterowania statkiem czasem do czytania książki, a dzisiaj wydaje się takie najbardziej atrakcyjne pociągający obraz też, że nasze życie też występowanie w Operze ja ich informować o 1 podoba świetny pomysł to dlaczego w 2 jest tekst trochę pozowania ruchu i używania gestów, ale także przewijają się przewija się smutne i rzewne czasami pogodne wątki i ja wielokrotnie jeśli myślą krótko życia to myślę człowiek, który żąda więcej zachowuje się tak jakby wszedł na do sali teatralnej oglądał operę zapada kurtyna mówi nie nie może jeszcze dalej muszę dalej co dalej była Carmen co dalej była skarb wiemy co było nie to jest smutny koniec, ale co byłaś Don José pójdzie do więzienia za to żyją zasztyletował może tak, ale kontynuowanie czegoś takiego to dziecinada ja pamiętam, że byłem w średniej szkole to w takiej grupie miłych osób była taka chorobliwa chęć do kontynuowania znanych dzieł literackich w mojej klasie było parę osób, które uparcie chciały w dalszą część Alicji w krainie czarów napisać, bo to jest takie magiczne wciągają da i ktoś nam powiedział jak jeszcze jest jest druga część, która się nazywa, lecz sposób zza lustra czytam jak tam sumy loki dla i ta od osoby miałem osobistego wroga to znaczy tam ta myśl, że mamy jakiś rodzaj życia w książce, które się kończy wtedy, kiedy ostatnio książkę przywracamy, a potem przedstawia dowiadujemy drugi tamto oszustwa takie rzeczy robić nie można nie można robić czegoś takiego jak jest otwarta w Don Giovannim prawda onych idzie do piekła i nagle potem jest epilog, który w niebie jest zrobiony do wiedzy by twoje przyjaciel, który mówił szef koniecznie życie ma być nieskończone chciałby on popatrzył na ten epilog to jest po prostu bardzo marna moc języka bardzo marnym tak też pomysł zostały wyczerpane, a ja myślę, że każdy z nas jak chwilę się zastanowi to powie sobie tak mam pomysł na swoje życie jeśli nie to kompletnie się po Plantach ale, ale nie znam nikogo, kto powiedział tak życie miałem szary, ale mam teraz pomysł na swoje dalsze trwanie w niebie wiosna prawda wieczna o no wiecznie to wieczne chóry anielskie wieczne czytanie choćby najlepszy literatury Dantego można Dantego czytać Huelle Becka możemy znaleźć wielu autorów, którzy zabierają czas w świetnym jest rzeczywiście coś przerażającego w tym takim w tej wizji wiecznego trwania o tym zazwyczaj nie myślimy, bo bardziej na śmierć przeraża tak w odruchu, ale rzeczywiście jest re no poczucie chyba braku celu, jeżeli komuś powie twoim celem w życiu jest uczciwe wypełnianie swoich obowiązków i w miarę możności spokojna śmierć i zbawienie w niebie to nie wolno już jest to świętokradztwo pytać a jaki jest cel przebywania w niebie o odpowiedź teologiczna jest taka jest to doskonała czysta radość płynąca z kontraktu ze twórczą zostaje się z tego sprawę szanuje taką postawę, ale jeszcze bardziej się nie dziwię z tego powodu, że człowiek, który mówi i to jest radość niewyczerpana chyba sam siebie trochę perswazje nie nie relacjonują oczywiście nie nie dotyczy to dokładnie tej idei, której rozmawiamy tego wiecznego trwania w niebie, bo to też jest dosyć specyficzna chrześcijańska idea, ale różne formy egzystencji post mortem to jest też zarazem jednak oba takich najstarszych ludzkich intuicji we wszystkich tych mitach kulturach archaicznych później na różnych bardziej rozwiniętych formach religijnych to jest obecne na leczona jest kiedykolwiek przyjmuje formę pomysłowo wnikliwą świeżą dotąd w każdej kulturze widzimy to samo to znaczy to przedłużenie życia ludzkiego tylko bez problemów i bez trudności wszystko ma być doskonały będę na preriach polował na jeszcze większy zbliżony jeszcze lepszą strzelbą prof. Jacek Hołówka jest państwa gościem zaraz do tej rozmowy wrócimy jesteśmy ponownie prof. Jacek Hołówka wciąż z nami jest konstruowany skuteczniej de jest też poz. 8 jest myślę, że nasi słuchacze słuchaczki jak teraz kolejny raz o tym pomyślą to już inaczej trochę dzięki temu nie chce powiedział urazić nie regułą była porażająca ale, chociaż nie chcę nikogo urazić to jednak pewne podchwytliwe pytanie chciałbym postawić jak to się dzieje, że bardzo trudna człowieka, który głęboko wierzący namówić do tego, żeby nie zmienił nieco swój sposób myślenia jeśli chodzi o życie nieskończone życie wieczne i przerzucił się z 1 ligi na drugą każdy wzrok jest głęboko wierzący ze zgrozą myśli o tym, że musiał mógł być przez warunki przymuszone do tego czy skłoniono silnie do tego, żeby zmienić swoje wyznanie, ale jeśli zaproponujemy, ale w niebie to też będzie możliwe nie jest czymś święto krytyczny powiedzenie będziemy tam czytali Dantego czymś raczej trochę może niestosownym nagle nawet byłby powrót do tekstu ściśle religijny, chyba że w trybie takiego przypominania sobie przeszłości, ale czy możliwe by było przewrót w religijnym sensie odejście od katolicyzmu przejście na protestantyzm albo np. na prawosławie albo 6 do i Religi judaistycznej albo do islamu na na na ziemi to k jest zgroza, chociaż wszyscy myślą sobie ostatecznie czymś podobnym powinno to się skończyć a, a w niebie też w ogóle niemożliwe także żarty na ten temat, bo bardzo Andras wielokrotnie się nacina Naeem rozmówców, którzy trochę kpili z tego, że kto otwarcie stale twierdził, że jest ateistą jeden z głównych dowcipu polega na tym, że w jest możliwe, że wtedy stanie nagle twarzą twarz z Bogiem, że Bóg okaże się postacią z dobrym charakterem pewne lekkim obejściem, że chciwość jest przyjacielski odnoszenie odnoszenie się do ludzi, że nie jest to przerażający Starzec, który jest groźny i wymaga sprawiedliwości odczynów, które dawno minęły wtedy ten temat ten te prawa pastor, który zadał pewnie powiedział pan Lasek nie będzie panu wstyd się pan twierdził przez tyle lat, żeby nie istnieje Bóg wtedy powiedział popatrz na mnie wenflon widzi, że istnieje wypiera się swoich dawnych poglądów oraz NATO powiedział panie jest bardzo dziwne, że nie postarały się raz wymagała Steve twoja obecność była świecie lepiej zaznaczona, dlaczego nie dałeś nam szansach to myślę, że to bardzo dobra data na temat życia w niebie tak zgadzam się w wieś jest też taki tekst, który teraz mi się przypomniał to jest tekst zmarłego przed kilkoma lat Bogusława Wolniewicza też bardzo ciekawej niejednoznacznej postaci jak czasem tutaj przywołuje, bo z 1 strony no wybitny logik też autor świetnych książek esejów znawca Wittgensteina z drugiej strony też taki niezwykle zaangażowany drapieżne pod koniec życia, zwłaszcza życie przestało się leki te hale, ale w innych warunkach takich jak krew ale gdy te ostatnie lata i te jego takie zaangażowanie w życie polityczne no niestety czasami przybierało takiej formy naprawdę bardzo bardzo no dziwna dziwna tak dobre słowa w każdym razie on kiedyś taki tekst napisał wokół eutanazji kilka tych esejów takich jego było, ale w jednym z tych tekstów późne wykładał swój światopogląd 7 punktach przejmujący fragment zresztą świetna proza taka po prostu Polska też po Polski język piękny, ale on w pewnym momencie mówi że, aby był ateistą i członkiem przekonanym, że nic nie ma po śmierci podkreślał również w tym tekście, że ogrom cierpienia w świecie i takiej takiego cierpienia, które nie zostanie w żadnym sensie odkupione jest czymś takim bardzo dojmujący i wstrząsającym i że tej chrześcijańskiej obietnicy życia wiecznego jest właśnie ta obietnica, że oto te krzywdy zostaną wyrównane te, które tutaj te, które tutaj się wydarzyły świecie świecie żywych i rzeczywiście wydaje się to głęboka myśl, że jestem wymiar moralny tej naprawy wyrównania krzywd wynagrodzenia zadośćuczynienia i że ta wizja rzeczywiście świata, w którym jest tyle cierpienia i już nic z tym cierpieniem dalej nie będzie wszystkie te krzywdy są krzewami, które na zawsze ustami pozostaną to jest przygnębiająca tak alem jako trochę inaczej pamięta, bo na pewno twoje wrażenie jest trafne, ale sądzę, że także trafne czy ja ja sądzę od szantażu on człowiekiem twardym wewnętrzne, bo to na pewno prawda i wielokrotnie słyszałam go jako porównywał kulturę polską kulturą niemiecką bardzo przywiązany doku kultury niemieckiej, a jednocześnie silnie przywiązany do stylu życia w Polsce jak powiedział jest to taki rodzaj nieszczęśliwego związku Polacy zawsze z zazdrością patrzą na Niemców zachwycają się tym co Niemcy potrafią zrobić, ale paradoks polega na tym, że Niemcy potrafią zrobić więcej niż to co ludzie tylko zachwyca myślę, że to była bardzo mądra mysz i też myśl, którą da się porównać do życia przedśmiertne jego życia pośmiertnego jeśli chciał, kto chciałby tak tego rodzaju trwale przyjąć różne perspektywy, ale jego koncepcja życia po śmierci i była bardzo nie niezrozumiała bardzo niejednoznaczne on miał zwyczaj tak pamiętam zawsze przy tej okazji mówi jest jeszcze 1 wielka siła, której nie bierzemy pod uwagę i ona wszystko zmienia wszyscy nastawiali uszy, żeby cały dług służy co z tą dziwną zapomnianą się on mówił z namaszczeniem rządzi nami przypadek tak to prawda teraz nie to prawda, że tak można mówią tak, ale nie to prawda, że Adam sprawca miał on też żadną jest też Janusza, mierząc się w tym w tej diagnozie byli kompletnie przypadek to jest przypadek przypadek tworzy chaos nie ma czegoś takiego, że przypadek rządzi przypadek niszczy przypadek czasem pomaga, ale przypadek nie wprowadza żadnego zrozumienia żadnego porządku będzie trochę się z nim wspiera na ten temat, a na to odpowiadał tonem mem mędrca czy czeka podobny starszego pana matach oraz ziemnych w obrazie rację ja mam rada Warszawy na obrazie już słyszę widza terminal na hektar, a ALT to była Carson c, ale życzliwe też poznać jego on pod postacią trochę przerażająco, ale latem był bardzo życzliwy cierpliwy i bardzo także trafnie wspomagający innych ludzi na radach wydziału pamiętam wielokrotnie była taka sytuacja, że ktoś w swojej własnej pracy naukowej posunął się za daleko moim zdaniem lepiej się posunąć dali za daleko jeszcze posunąć do jakiś mądry granicy i wtedy takie osoby zostały wystawione na ostrą krytykę kolegów koledzy mają prawo tak robić, bo nie nie nie wolno dawać popisów swojej wyobraźni jak referuje poglądy innych autor, ale tutaj Wolniewicz bardzo taki tolerancyjnej łagodny mówił napisała to co chciała trochę od siebie dodała, ale jeżeli człowiek od siebie nie Doda nie Doda nic na pracę naukową nie zasługuje jego siebie Doda i tylko to podkreśla na na pracę naukową także nie zasługuje musimy w sposób taki subtelny umieć jakąś jedną z2 pogodzić i wobec tego to co mówił na temat rozliczenia cierpień prawda, bo to ważny temat przypomniały ja nie sądzę, żeby w to wierzę oznacza, że to jest taka nadzieja, która dodaje nam siły nie zatarł czy oczywiście, że nie wierzył no bo był ateistą mówił, że po śmierci nic nie ma niebo jest puste, a za grobem nic nie ma dokładnie takich akcjach cytat ale, ale on podkreślał taki niesamowity przygnębiający i mało optymistyczny charakter rzeczywistości, w której żyjemy w ten sposób mówiąc o tym, że właściwie nas to zobowiązuje, bo to była też trochę polemika z takim założeniem, że mamy moralność tylko tyle ile mamy wiarę w życie pozagrobowe Boga, który daje nam wskazówki co jest dobre, a co złe no, więc tutaj powiada my właściwie myśmy jeszcze bardziej moralnie zobowiązani do do czynienia dobra tak to tak to nazwijmy przez to właśnie, że ta krzywda tutaj doznana w tym świecie nie zostanie nigdzie ba zniesiona tak to znaczy to było takie dziwne przekonywanie nas o tym, że struktura myślenia religijnego jest bardzo potrzebne bardzo trafna, ale żadna Kong kontrakty stacja tej struktury nie jest przekonująca to znaczy to co religia stara się osiągnąć jest bardzo pilną palącą potrzebą, ale lekarstwa, które potrafi znaleźć się nieskuteczne tak można by to chyba przedstawiać jako jego pogląd i że wiele wiele osób wspomina go właśnie w takim samym duchu jak my tutaj to znaczy jako człowieka, który bardzo wiele wymaga od siebie był zafascynowany ten to porównanie Polaka do Niemca jest tutaj bardziej istotne Polaka, który nie ceni Niemców uważa za głupca Niemca, który nie cel leczenia Polaków uważa za zwierzę no i miał takie prawda ba krótkie szybkie sformułowania, które miały przekonać WIG nas, że filozofia ujawnia ujawnia się bardziej prostych sytuacja taka prawda się pan chały wielokrotnie czy to mówiąc rzecz istnieją tylko 3 typy ludzi ludzkie jest to Anią diabeł i bydle i rozmawiasz głos patrzy na mnie pan już sobie coś wybrać praca w ratach, a ten dźwięk krajowy ta zbliżamy się powoli do końca naszej rozmowy chciałem jeszcze zapytać, bo Religi dużo mówiliśmy o takich formach obcowania jeśli tak można powiedzieć metaforycznie ze zmarłymi które, które coś dają żywym i więziach ze zmarłymi chciałem, żeby jeszcze zapytać na koniec wracając do wątków osobistych czy tobie filozofia pomogła w jaki sposób nazwijmy to dojść to ładu z tym faktem, że życie się kończy czy dzięki filozofii inaczej na śmierć patrzeć masz poczucie, że ona nie wiem sprawiła, że mniejsze śmierci boisz albo w ogóle się nie, bo już tak na czym w ogóle się nie boję to nie, ale mam takie podejście chyba rzeczywiście po prostu czysto filozoficzne wiem co wiem nie wiem, czego nie jak się ktoś trzyma tego odróżnienia też dać bezpiecznej sytuacji, jeżeli otrzymujemy obietnice i spełnienie tej obietnicy przez naszego darczyńcę jest odsuwane w czasie to dość łatwo postawić na sytuacji, w której chcemy 2 rzeczy naraz chcemy jeszcze trochę przecież poczekać, zanim otrzymamy te wyczekiwaną nagrodę, bo się boimy się rozczarujemy chcemy jak najszybciej dostać, żeby od tego niepokoją się uwolnić to jest taki paradoks, który jest dosyć nieprzyjemne nikt z nas nie ma szans na to, żeby się znalazł sytuacji Orfeusza, że pozwolę mu zaś do piekieł rozglądnąć się zaśpiewać wejść z powrotem wobec tego ja tak patrzy na śmierć czy będzie coś po śmierci oczywiście nie mogę tego wiedzieć przyznaje, że nie wiem nikomu nie daje rady na ten temat tylko mogę powiedzieć, jakie są moje osobiste odgadywania chcemy się wydaje wiarygodne i ten stan uważam za zadowalający, gdybyśmy mieli bedeker, która pisze dokładne życie niebieskie to wydaje się, że większość nas po chciałaby i bardziej większością PiS do Paryża Włoch dawniej na Islandii natomiast, gdybyśmy nie wiedzieli nic na ten temat to istotnie tak jak mówił Wolniak trochę za bardzo przyprowadzi przypominali byśmy bezmyślne zwierzę wobec tego ten stan wątpliwości i zawieszenia ja uważam za bardzo słodki i wzmacniają co bardzo ciekawa postawa to pokrzepiająca zdecydowanie znaczy to właśnie tak pomyślane może to jest nawet auto sugestia, bo bardziej się wydaje atrakcyjny ten sposób wątpienia niż tor teoretycznie lub logicznie słuszne jako czymś nie wiem nie wiem nie wolno uszu na sile w sobie Stanów wątpliwości te to logika nie pozwala religia nie pozwala to tutaj inne źródła tych zakazów, ale jednomyślność taka sama ale, chociaż nie wolno nasilać stanu wątpliwości jeszcze większym błędem jest przypisywanie sobie pewności, gdyż nie ma wobec tego jesteśmy zawsze jakoś tak zawieszeni, że powinniśmy ani tak jak Ikar prawda, które albo poleci do słońca się spali albo Grucznie na ziemię się rozbije nam przez całe życie musimy trochę po dla tych, acz wyżej, ale niezbyt wysoko i trochę lądować, ale dopiero jak naprawdę chcemy usiąść pożegnać się dać zamknąć w skrzynce zaś do sprawy wracać w NATO i tutaj już chyba nic nie można więcej dodać przez przypadek tak też piękna puenta prof. Jacek Hołówka, bo państwa gościem bardzo dziękuję za rozmowę dziękuję za zaproszę Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: MAGAZYN FILOZOFA - TOMASZ STAWISZYŃSKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Więcej niż na antenie! Teraz TOK FM Premium 30% taniej: podcastowe produkcje oryginalne, Radio TOK FM bez reklam i podcasty z audycji. Nie zwlekaj i słuchaj wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA