REKLAMA

Dawid Ogrodnik o przemocy, życiu w teatrze i o tęsknocie

Godzina Kultury
Data emisji:
2022-10-29 19:00
Audycja:
Czas trwania:
47:15 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
był Tomkiem Beksińskim ostatniej rodzinie Raheema w aspektów Moniki jesteś Bogiem Zdzisławem Najmro Najmrodzki w Najmro Adamem Bieleckim brał szpik, a ostatnio też księdza mianem Raczkowskim widzianym dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska moimi państwa gościem godzinę kultury jest dzisiaj Dawid ogrodnik Witaj serdecznie witam serdecznie przed nami książka o tobie, czyli wywiad-rzeka, jaki przeprowadził z tą Damian Jankowski koniec gry wydawnictwa Mando jestem Rozwiń » ciekawa i to pytanie nie wpadnie na samym początku, skąd ta decyzja o zamknięcie pewnych spraw w książce książka, która raczej kojarzy się z podsumowaniem niż nowe otwarcie czemu to był czemu to jest dobry czas na na taką książkę odpowie po wydaje się zawsze jest dobry czas, żeby tak jak wskazuje nazwa jakiejś gry pozamykać i potwierdzić, iż nowy rozdział w swoim życiu, jeżeli się czuję, że jest na to miejsce i czas dlatego ta książka w ogóle powstała niem nie miała być ona tak jak w jak zasugerowała w jakimś podsumowaniem i zamknięciem w ogóle jakiś historii ze mną związaną związane tylko miała być kimś pretekstem do wyrażenia jakiś moich spostrzeżeń społecznych z moich myśli, a propos refleksji na temat siebie samego takiej autorefleksji czasami trudne czasami zdystansowane ironicznej czasami też prześmiewcze wobec siebie samego w, czyli koniec grę po to, żeby był początek jakiś w nowej gry absolutnie tak nie żegnam się jeszcze mam nadzieje z tym światem dlatego koniec gry wszystko co się kończy czasami pomimo tego, że bywa smutna i czasami trudne zawsze albo przeważnie ist z jakąś drogą ku złu ku czemuś nowemu i to nowe, które jest przede mną tak mi się wydaje daje gmina ten moment dużo energii i dużo dużo więcej takich życiodajny energii do działania do rozwijania pasji niż siedzenie w tym co już z nami w tym co było stało się dla mnie dziś wygodne należeć nie ma od tego co znasz, a czasem nie wiem czy znacie tak naprawdę się z dzieciństwa zacznijmy od dzieciństwa od tęsknot dzieciństwa, bo tam, skąd w ogóle mam takie poczucie kształtowała się w tych wczesnych latach tęsknota za tym też to chyba przede wszystkim za relacją z drugim człowiekiem, że ten świat rodziców takiego mojego pokolenia dziś jest pokolenie post pandemiczne, a wtedy było takie pokolenie postkomunistyczne którymi się wychowałem i ten ten taki prymat dorabiania się temat pieniędzy jak zapewnienia lepszego statusu społecznego i też wykształcenia dzieciom myślę, że wiodło prym w wielu rodzinach zapominało się o tym co jest chyba najistotniejsze, że poza tym aspektem zadbania o ten komfort najistotniejsze jest budowanie relacji z drugim człowiekiem, pomimo że w moim domu relacje tak czy tak się budowało, bo bycie rodziną już do tego predysponuje, ale jak w jak wiemy z pewnie z własnych doświadczeń często bywa to problematyczne, więc ja mam takie poczucie, że jakaś jakiś wielki wielki obszar został wypełniony, ale też ten obszar, z czym jednocześnie dał miejsca jakiejś ogromnej tęsknocie do do rzeczy, których dzisiejszej perspektywy dzisiejszej świadomości ja mam mam ten wgląd w to, że to się już nigdy nie wydarzy i i dlatego patrzę na dzieciństwo o z perspektywy właśnie tego uczucia tęsknoty do rzeczy nie odbytych czy to była także tęsknota za dopasowaniem, bo wspominasz w książce, że już bardzo wcześnie przylgnęła do ciebie łatkę odmieńca i od swoich takich świadomych początków mam poczucie miały właśnie to taką świadomość niedopasowania się, że to niedopasowanie, które mówiły w książce wiąże się z niemożliwością wyrażania emocji w sensie przyjąłem taką strukturę, która wtedy schroniła w dzieciństwie mechanizm kumulowania wszystkiego sobie nie mówienia nie wyrażania swoich emocji i ma przez to czułem się tak jak to nazwałem jakiś w jaki sposób i inny ponieważ, ponieważ szukałem uiszcza zupełnie innych rzeczach niż niż rozmowa niż bliskość raczej uciekałem świat muzyki to stało się dla mnie takim pretekstem jednocześnie możliwością do opowiadania o sobie poprzez dźwięki dlatego ten przykład wydaje mi się wydało mi się w książce najbardziej adekwatny do tej ilości czasu poświęconego o grze na instrumencie niżej, że ludziom imponowało to, że potrafiłem grać po 67 godzin na instrumencie, bo wkraczały w świat wyrażania emocji dla mnie to był taki i taki katalizator tego wszystkiego, czego nie byłem w stanie zrobić w swoim życiu i ludziom to imponowało, więc tym bardziej, jeżeli widziałem, że coś ludziom imponuje, a jako dziecko, jeżeli ktoś jest rodzicem wie jak istotne jest to jak często dziecko powtarza rodzica pat tata paczek to robię państwa Otóż pan tutaj tylko tatusiu itd. to wiemy jak ogromny to obszar każdego dnia w przebywaniu z dzieckiem, więc dla mnie możliwość pokazania się albo jakiś akceptacji zewnętrznej poprzez tą grę na klarnecie no to dawało mi ogromną albo przynajmniej zaspokajały jakąś jakąś część tego obszaru zauważenia i ich też docenienia, ale tych ćwiczeniach też mówić w książce Damianowi Jankowskiemu tak to co było moim ratunkiem w dzieciństwie w dorosłym życiu stało się przekleństwem jak to rozumieć absolutnie, bo każda, a ucieczka od wyrażania bezpośrednio z siebie w relacji z drugim człowiekiem mu prowadzić do szukania tego ujścia na zewnątrz to jest tak samo jak z naszym ciałem, jeżeli coś nam dolega jakaś część szwankuje to mózg od razu przekierowuje, a inną część wzmacnia tak czy osoba niewidoma na no to automatycznie polepsza się słuch, jeżeli zaczynamy utykać na np. na 1 nogę, bo nas boli to druga się wzmacnia, ale jednocześnie blokuje np. miednicę itd. tak samo jest z emocjami i jeżeli one są nadal blokowane, bo ten mechanizm był wyłączony z w dzieciństwie no to, jeżeli się tego nie za notuje już w dorosłym życiu, że jest to mechanizm, który wtedy, owszem, był potrzebny, bo dawał nam jakiś komfort i możliwość czasami też przetrwania w ogóle to w w życiu dorosłym staje się problematyczny, ponieważ ta niemożność wyrażania emocji relacji powoduje, że szukamy kolejnych co ja nazwałem ogólnie uzależnień tańczyli to jest uzależnienie od sportu czy to jest uzależnienie od narkotyków od seksu od od alkoholu to cała ta nomenklatura zapisuje się w mechanizmie ucieczkowych tak to fachowo nazywa kompulsywne zachowania brak kontroli nad nad swoim życiem to się może objawiać w jakikolwiek sposób 1 biega maratony nie, widząc tego że, że te ciągną ciągną całą rodzinę ze sobą itd. i nie widzi w tym nic zdrożnego tak czy siak w rezultacie doprowadza do jakiejś mniejszej lub większej katastrofy nazwałbym to auto przemocą nie wiem czy tak świadomy nazwałbym to auto przemocą, ale mam takie spostrzeżenie bardzo subiektywne, że wszystkie drogi w takim postępowaniu prowadzą do jakiejś mniejszej lub większej katastrofy, która ma w rezultacie doprowadzić do dobra, jeżeli to napisał pewien mądry już nie pamiętam ktoś, że to jest takie piękne spostrzeżenie, że sami, że sami jesteśmy stwór z twórcami to nasze siły wewnętrzne stwarzają problemy, żeby w rezultacie doprowadzić właśnie do katastrofy, żeby ten ciężar, który za tym idzie doprowadził nas do głębszej refleksji głębszych przemyśleń myślę, że na dzień dzisiejszy jestem jestem bliski podobnemu myśleniu w wydam o auto przemoc, ale myślę, że w ogóle w tej rozmowie tak jak w rozmowie z Damianem Markowskim tematu przemocy nie uciekniemy porażające są twoje doświadczenia z bursy poznańskiej czach, gdzie byłeś ofiarą przemocy starszych kolegów z takich traum wychodzi się latami jak przypuszcza PiS nie staram się na to patrzeć, że nazywać tego traumą, choć pewnie nomenklaturze fachowej tak to się nazywa patrzę NATO na pewne doświadczenie, którym starałem sobie poradzić w życiu dorosłym i nie odbyło się oczywiście bez bez pomocy psychoterapii czy terapii ogólnej czy nawet terapii grupowej, o czym też wciąż wspominam, bo taka była moja droga, a wiedząc z będąc na takim etapie, w którym wiedziałem, że ja sam nie jestem sobie w stanie pomóc, bo wszystkie moje zachowania czy moje decyzje były błędne jak się okazało z perspektywy czasu zacząłem szukać pomocy i ta pomoc terapeutyczna nie twierdzę, że ta droga była usłana różami ja poszedłem do 1 terapeuty się okazało, że to jest pomocne bo, bo tak jak wiemy nie ma takiego casusu, że idziemy do terapeuty i nagle okazuje Super fajnym gościem czy Super fajną panią, która akurat do nas przemawia i to od razu powoduje naszą zmianę to była długa droga od 1 terapeuty do drugiego 1 coś mi nie pasowało czy do drugiego terapeuty pamiętam 3 lata spędziłem u 1 pani na terapię, uświadamiając sobie co było bardzo dla mnie istotne, a z drugiej strony bardzo przygnębiające wtedy, że właściwie przez 3 lata przychodzę do niej okłamuje pamiętam to zdarzenie bardzo dokładnie przybędą powiedziałem pani doszedł do tego momentu, że ja po prostu płacę za to, że przychodzę do pani, a i panią okłamuje stwarzamy ich wizerunek siebie, który nie ma wiele wspólnego z prawdą jedyne co daje to spotkanie to, że mam możliwość posiadania powiedzmy przyjaciela i ona powiedziała wtedy może także mam mam to możliwość tak jak mówię tu jakaś korzyść jednak im mówię tak, ale za to przyjaźń płace Dawid ogrodnik proszę państwa dzisiaj gościem godzinę kultury rozmawiamy o Dawidzie, ale też o książce przede wszystkim koniec gry w książce, którą wydało wydawnictwo Mando to jest rozmowa Dawida ogrodnika z Damianem Jankowskim za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na informacje w TOK FM dobry wieczór raz jeszcze przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj w godzinę kultury moimi państwa gościem jest Dawid ogrodnik Witaj serdecznie raz jeszcze witam też przed nami książka, która dopiero co się ukazała koniec gry Dawid ogrodnik wydawnictwo Mando rozmawia z tobą w tej książce Damian Jankowski rozmawialiśmy o psychoterapii psychoterapeuta ach, ja też zacząłem temat przemocy, bo on jest bardzo obecny w tej książce opisujesz m.in. sprawę, która głośno się zrobiła swego czasu mianowicie opisuje przemoc w szkole teatralnej i wraca do sprawy najpierw przemocowych zwyczajów fuksówki owych, które już na szczęście w szkole nie ma zakazała tych zwyczajów w krakowskiej szkole teatralnej Dorota Segda, ale również przemocy, jakiej doznały od 1 i profesorem tak, bo taki był moment historii mam wrażenie przemian społecznych od akcji hasztag mitu poprzez w większość akcji, które mam wrażenie miały wpływać na zmianę rzeczywistości funkcjonowania na uczelni i ten ten proceder, który dział się na krakowskiej uczelni jak wiemy odbywał się w większości uczelni, ponieważ taka była taki był model nauczania wcześniejszy i bardziej zależało, dlaczego do tego wróciłem w książce chciałem przedstawić jak wygląda praktyka i jak trudnym obszarem jest nauczanie w kategoriach emocji ich kontroli, zwłaszcza tych skrajnych chciałem przedstawić metodykę nauczania jak ona wygląda jak ona może być bardzo subiektywnie ani obiektywnie oglądana przez zarówno studentów jak i samych pedagogów i starałem się zwrócić uwagę na to jak wiele uwagi wymaga ten obszar do przyglądania się od strony narzędzi, jakie ma pedagog, ale także od tej strony z studentów ta przemiana aktualnie się mam wrażenie odbywa, ale też chciałem pokazać się, czego ja doświadczyłem jak też jako pedagog jak te narzędzia jednocześnie zaczynają być absurdalne i jak kategorie się mieszają i uważność na na 1 stronę totalnie zaburza drugą perspektywę nauczania i dlatego w momencie, kiedy się dzieje, a się dzieje następuje jakieś przemieszanie się i jakie mam wrażenie takiej niekontrolowanym miks próby próby nie wiem czy zachowania twarzy 3 próby wyjścia z sytuacji dla komfortu każdego, a prawda jest taka, że nauczanie czy bycie w strukturach firmy i wielu instytucji no nie może takie być, bo jest ktoś, kto czym dowodzi nam się może coś nie podobać, ale i tak jesteśmy w tych strukturach, że ktoś czegoś od nas wymaga to jest w każdej firmie na każdej uczelni no i to daje teraz wiele tak naprawdę bardzo szerokie pole do interpretacji zarówno z 1 strony tak ktoś coś powie na kogoś my widzimy tylko fragment tej wypowiedzi, a nie widzimy całego zaplecza tak to co dla mnie jest znamienne i co ja sam doświadczyłem sam robiłem na uczelni, czyli brania narkotyków bycia ciągle na kacu itd. itd. no to pociągnie za sobą naprawdę szereg bardzo skomplikowanych relacji nie dla mnie to co jest ważne książce, że przyznajesz tutaj również w tej rozmowie co jest bardzo odważne i sam otarł się przemoc z drugiej strony stosunku do innych poprzez w trakcie prowadzonych przez siebie za tak absolutnie, bo to nauczyło to była bardzo cenna dla mnie lekcja, ponieważ w wyciągnąłem taką nauczkę, ale lekcje może bardziej na całe życie, że zrozumiem paradoks pasji tak naprawdę, że to ta ta chęć nauczania i nauczenia wszystkich i wpłynięcia na wszystkich bywa bardzo przewrotna, że może wręcz wyrządzić szkodę niż tak naprawdę pomóc, że w mojej Rze, że wliczenie porażki pedagogicznej jest bardzo ważnym elementem bycia w ogóle pedagogiem, ale w ogóle kategorie czym dzisiaj jest nauczanie, które podejmuje w książce jedno wydaje mi się adekwatne, jakie narzędzia ma pedagog czy on właśnie ma wpływać na mobilizowanie studenta czy on ma tylko i wyłącznie w dzisiejszych czasach nauczać przekazywać wiedzę i weryfikować tylko łącznie czy za pomocą notatki za pomocą spostrzeżenia itd. czy motywacja w ogóle ze względu tego pedagogicznego jest dzisiejszych czasach opłacalna przepraszam za to słowo, ale ono jest adekwatne, bo z tej z drugiej strony to po prostu zwyczajnie często nie opłaca, bo tych też kogoś zarazić pasją chcesz go zmotywować i dobiera do tego różne środki czasami pozytywna, ale widzi, że nie działają to będąc na uczelni ma takie prawo powiedzieć nie zaliczyć tego przedmiotu, jeżeli to będzie wyglądać tak samo tak samo sieci biznesu przychodzi podwładnej mówi, jeżeli dalej będzie pracował natak niskim poziomie dostaniesz zwolnienie tak no i tu znowu rodzi się pole do interpretacji zarówno z 1 strony i z drugiej on mienie lubi on się na mnie mści on po prostu i tak samo z ze strony uczelniami czy z z czy po prostu funkcjonowania jakiejś firmy dobrze potem te sposoby metody model relacji są przenoszone ze szkoły, bo mówimy konkretnie szkole teatralnej do teatru też opisuje swoje doświadczenie z Grzegorzem Marzeną tak, bo te metody były mój Empik zwane przez wszystkie instytucje to to się to działo notorycznie i tylko co odważniejsi TV mieli taką odwagę, żeby się temu przeciwstawiać i ten paradoks, którego też zrozumiałem z perspektywy dystansuje to jest możliwe, że siedzi na takim mówieniu 1012 osób w przedziale wiekowym od tam 2003. roku do 60, czyli 60 paru i jakiś pan po prostu jedzie po nich już bowiem bardzo tak kolokwialnie kolokwialnie jak po USA Kobyle nikt na to nie reaguje, ponieważ on ma jakieś uzurpację inne prawo władzy, żeby właśnie to robić nie i tak to większości instytucji tych omówienie szczególnie po spektaklu wyglądało i dlatego stały się zatem Rozmaitości to był jeden z wielu powodów, dla których rozstawałem bardzo niechętnie się z tym teatrem rozstawałem, ponieważ bardzo szanuję cenię ludzi, którzy tam pracowali pracują, ale wiele wiele rzeczy było dla mnie no no jedno nie do pomyślenia, że się dzieją, a niestety działy o teatrze mówi tak w książce to skomplikowana miłość raczej jednostronne nie odwzajemnione teatr nie kocha Dawida ogrodnika przecież na koncie wspaniały teatralny rolę, skąd ta niewiara w miłość teatru do ciebie chyba z tego powodu, że wiele moich doświadczeń teatralnych kończyło się fiaskiem w większości tych ról liczyłem ogromnie zadowolenia i i uprzedmiotowienia nigdy czegoś podobnego nie odczuwałem filmie tak mocno jak w teatrze, że jestem nigdy nie chciałem odczuwać takiego o powierzchowne ego, a jednocześnie no powierzchownego przedmiotowego traktowania, że jestem komuś potrzebne tylko wyłącznie w jakimś celu i mam wypełniać 1 jego jego celu jego woli nie, zadając pytań nie, otrzymując odpowiedzi, a nawet, jeżeli taka przestrzeni mi dana to i tak summa summarum kończy się na wypełnianiu czyjejś woli wypisałam sobie kilka tych cytatów z książki właśnie o teatrze, bo to mnie bardzo bardzo interesowało twoje spojrzenie na na te kwestie nie ma lepszego miejsca na rozwój niż teatr, a z drugiej strony teatr kojarzy się głównie ze stresem i presją o teatrze mówi jeszcze tak, kiedy słyszę słowo rodzina w odniesieniu do teatru taśmie trzęsie w, a może właśnie rodzina tylko taka bardziej patologiczna nie wiesz w ogóle wspólnotowość w teatrze ona jakiś mierze istnieje nie można zaprzeczyć, bo jest są to ludzie, którzy są zebrani w 1 miejscu spotyka spotykają się regularnie, więc tworzą jakąś enklawę jakąś społeczność, która mnie, która razem funkcjonuje, ale na pewno nie na zasadach rodzinnych nie ma tam ja nie muszę wszystkich kochać w teatrze w rodzinie byłoby to wręcz wskazane w taki prywatnej nie każdego chce mieć wpływ nie nie do każdego chce mieć jakiś stosunek są ludzie, którzy mi są mniej lub bardziej obojętni są ludzie, z którymi chce mieć relacje nie zmienia faktu, że jestem w pracy i mam z tymi ludźmi funkcjonować i wypełnia zadanie, która którą, który zostaje w tym danym miejscu pracy tak i to nie jest rodzina tak rodzina nie funkcjonuje, więc jeżeli ktoś nie powinny nie powinno, jeżeli ktoś tak z miejsc sugerował w tym przypadku pół buta Grzegorz Jarzyna to ja się przeciw temu buntowałem uważałem, że to jest niestosowne nie na miejscu uczyłem się bardzo zakłopotany zakup zła zakłopotany, kiedy otrzymywałem takie SMS-y i nie zgadzałem się z taką formą oraz komunikacji i 2 wrażenia jakich manipulacji były trochę taką jaskółką tak mi się wydaje, bo sprawa z TR Warszawa wypłynęła całkiem niedawno, kiedy zaczęli protestować aktorzy oczywiście chodziło tam o różne kwestie na różnych poziomach wtedy też pojawia się postać Czarka Kosińskiego, którego też wspominać w książce, że był jedynym, który był w stanie powiedzieć niech was no to jest tak trochę, że walnie z stół nożyce się o odezwał, więc nie było także tylko o czarek Kosiński i on pierwszym takim dla mnie człowiekiem który, który w trudnej sytuacji potrafił się odnaleźć i ten sprzeciw głośno wyrazić natomiast kiedy kiedy na jednym z zebrań ja podjąłem te wszystkie tematy, ponieważ wiedziałem już, że nie mam nic do stracenia, bo już mam przygotowane wypowiedzenie to wiele osób zabrało zdanie w tym temacie i pamiętam po dwóch-trzech latach, kiedy już zrezygnowałem dostałem taką wiadomość od 1 ze starszych aktorek tego teatru, że to było bardzo ważne co się wtedy wydarzyło bardzo wiele się zmieniło w funkcjonowaniu tej instytucji po moim odejściu in plus, czego się bardzo ucieszyłem, bo to nie jest takie jednoznaczne wieszanie kotów na czyimś dorobku tak to nie jest to nie znaczy, że Grzegorz Jarzyna nie jest wybitnym twórcą albo, że nie stworzył fantastycznych przedstawień to jedno trzeba oddzielać się od drugiego to nie znaczy, że teraz mamy stawiać kogoś na piedestale niesprawiedliwości obrzucać go cały czas nie pozwalać mu pracować funkcjonować społecznie itd. to, że wiele rzeczy nie funkcjonowało w tej książce jak też pokazuje opisuje jak wiele rzeczy nie funkcjonowało w moim życiu i to, o czym, o czym pisze w stosunku do ludzi, z którymi się nie zgadzałem dało taką refleksję, że problem tych ludzi ten problem tych ludzi, a moim problemem wtedy było nieumiejętność wyrażania do końca, ponieważ to robiłem, ale robiłem to w momencie bardzo no tak naprawdę skrajnym, kiedy już sam byłem na skraju wytrzymałości i myślę, że w większość instytucji funkcjonuje na zasadzie takim, że zaczynamy zabierać zdanie, kiedy już naprawdę mamy dość, kiedy już jesteśmy skrajnie zmęczeni, kiedy nosimy w sobie decyzję o rozstaniu miesiącami tak, a nie nie wypowiadamy się, kiedy w ogóle odczuwamy, kiedy odczuwamy przecież my wieś słucha, ale dobrze o tym wspominać, ale ja czuję to Niezgoda nie ten język komunikacji, który bardzo często szwankuje jest takim prowodyrem do trudniejszych sytuacji i większych problemów bo, gdybyśmy my wszyscy, bo mam wrażenie, że my wszyscy to nie jest 1 osoba wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za zjawisko, które przecież w tym teatrze było to, że ludzie nocowali w piwnicach miesiącami i nikt na to nie zwracał uwagi to przysiad widziałem chodziłem do nich spotykałem się z nimi było mi na coś było mi przykro no było było mi smutno no było wyczułem, że to jest jakaś niesprawiedliwość to jest w ogóle dla mnie nie do pomyślenia tak czy dzisiaj bym się zachował tak jak wtedy nie zareagowałem wtedy nie czy poszedłem do dyrektora powiedziałem słuchaj ci ludzie nie mogą mieć realny w takich warunkach mieszkać tyle czasu przecież ja znam jako wesołych fajnych sympatycznych ludzi nagle oni po prostu mają dosyć widzą się z rodzinami po prostu mieszkają gdzieś w piwnicy popsuł też mają zwyczajnie dosyć nie nie zrobiłem tego, więc i pewnie nie może ktoś zrobił statutach tylko każdy zajmował się sobą każdy myśleć w trudnych sytuacjach po prostu stara się niestety tylko wyłącznie przetrwać w ten nieumiejętność reagowania tak powiedzieć o sobie, że nie umiałeś czy to był 1 swoich demonów, z którymi udało się uporać czy akurat tego do do tej grupy demonów by nie zaliczył wiadomo myślimy demony alkohol narkotyki prawdę uzależnienie na czym ta niemożność reagowania u nas wynika z z wielu aspektów bycia człowiekiem i mogę powiedzieć, że w tym obszarze wniesie wiele zmieniło staram się reagować i wypowiadać swoje myśli na bieżąco konfrontować się czasami są właściwe czasami są niewłaściwe czasami muszę iść przeprosić pojedziemy reakcja była nieodpowiednia i przeprosić zwyczajnie i dalej się i czasami też na naprawiać to jest taka część bycia człowiekiem, która z, której nie można się nagle wypisać, bo tylko ona zaświadcza o o naszym rozwoju i tak jak chyba wciąż tego napisałem, ale akurat w scenariuszu swoim napisałem, że najbardziej boję się ludzi, którzy tak autorytarnie wypowiadają swoje kwestie, którzy stawiają się na piedestale doskonałości nie, widząc innych względnych takich ludzi dzisiaj najbardziej boję na koniec roku co nie są do końca moje słowa to jest to jest jest też to jest też cytat, pod którym jeszcze pod pod podpisuje po prostu w Dawid ogrodnik proszę państwa koniec gry dzisiaj rozmawiamy o książce wydanej przez wydawnictwo Mando rozmawia o życiu te wraz z le pretekstem do tego jest książka, którą państwu polecam bardzo serdecznie i kolejna część godzin kultury przed nami także jeszcze wrócimy do naszej rozmowy za chwilę po informacjach to jest trzecia część godzinę kultury dzisiaj moimi państwa gościem jest aktor Dawid ogrodnik rozmawiamy o Dawidzie rozmawiamy o teatrze rozmawiamy o przemocy rozmawiamy o różnych aspektach kontekstach życiowych trochę dzięki książce koniec gry Dawida ogrodnika książkę wydało wydawnictwo Mando rozmawia w książce z Dawidem Damian Jankowski wiadomo, że ten temat musimy zahaczyć w dzisiejszej rozmowie bardzo dużo miejsca poświęcasz temu książce budowanie postać na ich temat, który w USA jest jakimś moim konikiem pewnie tak myślę i dziennikarzy, którzy staną rozmawiają, ale ja mam takie wrażenie czytając książkę wiedząc trochę tobie o tym jak było wcześniej jak się przygotowywałeś też do różnych, że w tej kwestii ciebie dużo się zmieniło dużo zmienia nadal zmieniło się taktem ta dyskusja z Damianem uświadomiła mi to dobitnie jak wiele z tych obszarów się zmieniło mojego podejścia do wielu kwestii, ponieważ no to chyba doświadczenie czas i ilość pracy gdzieś spowodował taką refleksję, ponieważ wcześniej wypowiadałem wiele zdań, które z dzisiejszej perspektywy samego mnie śmieszą, że byłem w stanie wypowiadać takie kwestie właśnie, że którymi są dość populistyczne i w Helu wypowiada ani nie robię nie robię ról w pasach bezpieczeństwa albo, że coś musi kosztować tak bo, że no no w wiele tego mamy wiele tych przykładów mamy z wypowiedzi aktorskich ja po prostu z tej perspektywy po prostu współczuję tym ludziom też współczuję sobie, że miałem taki obraz rzeczywistości totalnie nierealne, bo tylko to co jest bardzo intymne i bardzo osobiste, czyli emocje, które pozostają po zagraniu roli tak samo jest w życiu to co zostaje po trudnej rozmowie to ty jesteś ty sam ze swoimi emocjami z ze swoimi myślami teraz, jakie znajdziesz narzędzia jako człowiek jako aktorek przedsiębiorca jako biznesmen to jest tylko wyłącznie twoja kwestia, skąd te narzędzia weźmiesz jak się ich nauczysz, bo jeżeli nie nie będzie takich umiejętności, ponieważ nie znam instytucji, która takich narzędzi uczy, ponieważ nie nauczymy się ich ani przedszkolu ani w szkole podstawowej ani w liceum ani na studiach jednak dzisiaj nauczyłam to z literatury fachowej, o której też w PiS-ie w książce, z których książek czerpałem taką pomoc i z terapii im już na kozetce u terapeuty natomiast nie chciałbym, żeby rzeczywistość wyglądała tak tak taka dla też dla moich dzieci żeby, żebyśmy tych narzędzi takich podstawowych umiejętności jako ludzkość jako ludzie nie mieli jak radzić sobie z trudnymi emocjami mówi w pewnym momencie słowa, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie myślę, że dzięki tym słowom jak sama wiele zrozumiałem jeśli chodzi o to jak bardzo wyczerpujący jest to zawód profesję jak bardzo bywa niefortunne tak jak mówisz w pewnym momencie przeżywam większość trudnych emocji innego człowieka 30 dni najtrudniejsze zdarzenia sytuacje z całego jego życia oraz wynikające z nich emocje zostają skompresowane do 4 tygodni na planie od rana do wieczora złości się przeżywa załamanie śmierć wypadek strat frustrację strach wyrzuty sumienia radość euforię zauroczenie i tak od piątej rano do 17 dzień dzień ech, to jest wszystko tak samo trudne jak i przyjemne to prawda, bo jest tego awers Rewers, bo jednocześnie pomimo, że to jest trudne mam taką świadomość, że po skończonej pracy dobrze wykonanej pracy przeżyciu tych emocji następuje jakiś rodzaj katharsis, że nie chcę nazywać swego swojej pracy, jaką misją jestem daleki od tego lub ministra dokładnie, bo dla mnie praca jest moim zawodem, który staram się wykonywać jak najrzetelniej, ale to katharsis następuje, ponieważ zdaje sobie sprawę że, wybierając albo mając możliwość grania w jakimś filmy wybieram tematykę widzę tam wartości, które nie tylko pomaga mają pomóc mi zrozumienie rzeczywistości świata i pogłębić moją wrażliwość czy moje spojrzenie na na drugiego człowieka, ale że jest taka szansa, że jakiś procent widzów odbierze to w podobny sposób być może ten katar jest też odczuje, więc jednocześnie podświadomość bierze to na co ja nie mam wpływu te konsekwencje potem z czasem one gdzieś się pojawiają ja muszę nad nimi zapanować z drugiej strony następuje po prostu radość euforia i takie poczucie po prostu spełnienia w ostatnia filmowa rola, czyli ksiądz Jan Kaczkowski Johnem to podobno było dać jedną z najważniejszych przeżyć, dzięki któremu wiele odkrywać myślę, że jeśli chodzi o duchowość też prawdopodobniej oto jak mogą wyglądać jak wyglądają relacje z innymi często cierpiącymi ludźmi mówi tak życie w skórze Jana było do tej pory najczulszym i najgłębszym przeżycie mieć doświadczyłem być aktorem i fakt i byciu aktorem być człowiekiem, bo to droga jest zawsze paralelne między tymi zjawiskami być człowiekiem bycia aktorem i zdecydowanie to było najczulsze doświadczenie, ponieważ zmusiło mnie do odpowiedzi na wiele kategorii, na które chyba wcześniej nie miałem odwagi, bo to jest trudne jako człowiek sobie odpowiedzieć, a jednocześnie miałem tego świadomość, że to dotyczy ta niewiedza dotyczy każdego człowieka z osobna to jest odpowiedź na pytanie, jaki sens mamo życie i jaki cel moje życie, jakie wartości chce przedstawiać swoim życiu jak chce, żeby moje życie wyglądało za rok za miesiąc za 2 lata za 510, jaki stawiam sobie cel jak go realizuje jak planuje dzień jak planuje wartości co jest dla mnie najistotniejsze co mogę odmówić, czego nie mogę odmówić, a podam prosty przykład kiedyś wcześniej jak ktoś dzwonił do mnie z produkcji to była sobota niedziela sucha potrzebujemy, żeby przyjechał na przymiarkę czy na ścięcie włosów jeszcze czy np. przymiarka kostiumu czy cokolwiek to ja leciałem z wyważonym językiem, bo to przecież jest mój zawód ja muszę tam być oni beze mnie sobie poradzą natomiast sobie poradzą, jeżeli ktoś nie potrafi zadbać o swój czas to nie jest moja odpowiedzialność, więc ja wtedy pisze przepraszam to jest czas, który poświęcam rodzinie jest niedziela proszę do mnie wtedy nie pisać, a numer do agenta proszę się mówić wtedy, gdy był czas na przymiarki to byłem poświęciłem czas na przymiarki i nauczyłem się tego miałem też to wcześniej jakimś takim w swoim kodeksie uprawiania tego zawodu, że będąc w danym miejscu poświęcą ten czas absolutnie na to co jest do zrobienia, ale po doświadczeniu tego czasu w byciu Jan Kaczkowski zacząłem ten czas celebrować wręcz i jeszcze bardziej szanować i zwracać na to uwagę, że ja ten czas poświęcam na to i tak jestem 100% Jarek 10 i poświęcam go też 100%, czyli doszło do ciebie, że jak to często ostatnio sobie powtarzam chyba też przeczytam gdzieś w jakimś piśmie psychologicznym życie trwa tylko 1 dzień no to jest bardziej buddyjskie czy motel lotnicze czy też niż motyla w strefę w należyty postać księdza Jana Kaczkowskiego w tych twoich refleksje na temat szanowania czasu to doświadczenie śmierci bycia w hospicjum zmusiło mnie do tego to powtarzanie sobie każdego dnia, że mam raka jak mam sobie z tym teraz poradzić jak mam to zrozumieć jak z tym dalej żyć IT chciałem odczuć emocje, które mogą towarzyszyć osobie śmiertelnie chorej i po paru tygodniach przekonałem swój mózg do tego, że ta ta informacja w jakimś sensie mnie dotyczy i to jest ten paradoks też, o którym przesiąść się jednocześnie mając już jakiś warsztat świadomość tego, że są następstwa tego przekonywania swojego intelektu, że tak się dzieje to szło do tego paradoksu, który często w przy pojawia się przy trudnych tematach, że jednocześnie zaczęły odczuwać no nie wypowiedzianą i wszechogarniającą potrzebę bycia z bliskimi wyobrażanie sobie rzeczy, których nigdy w życiu nie zobaczy, których nie przeżyje z tymi najbliższymi najważniejszymi dla mnie ludźmi w moim życiu jednocześnie ta tajemnica śmierci zaczęłam mniej osobiście przeraża, że ten aspekt po prostu wiary, który nie daje żadnych argumentów mówi takich urealnienia danych zaczął mnie mocno niepokoić, dlaczego Jan stał się taką ważną postacią w moim życiu, ponieważ ten ten zwrot ku poszukiwaniu relacji ze swoją duchowością, jakkolwiek ją nazywamy to protestanci katolicy buddyzm itd. czekasz energia, czyli zwyczajnie, jeżeli wierzymy w coś co jest ponad nami to to już jest argument ku poszukiwaniom, że wraz z staram się zrozumieć słowa Jana na czym polega relacja z tą duchowością, że to jest relacja każdego dnia, kiedy zadaje sobie pytania i uzyskuje odpowiedzi i tak kontrolę nad życiem polega na tym, że ja wybieram pójście za rzeczami, które służą, a nie za tymi które, które minie służą i że to się nie odbywa od święta albo w trudnych tylko wyłącznie sytuacja, że relacja ze swoją duchowością tak samo istotna i ma te same następstwa co w życiu z drugim człowiekiem, że jeżeli nie budujemy to nie możemy mieć prawo oczekiwać, że coś nam się w życiu nagle odmieni, jeżeli budujemy każdego dnia, jeżeli każdego dnia przeżywamy i wzloty i upadki wyciągamy z tego konsekwencje, ale jednak budujemy tę relację z drugim człowiekiem czy ze swoją nieruchomością wtedy dopiero możemy odczuć jakieś owoce, ale czekając na zjawisko, które się nazywa cudem to to to będzie tylko wyłącznie czekania na Godota tych myślałem, że w kontekście swojego spotkania z postacią osobą prawną księdza Jana Kaczkowskiego, że dobrze, że taka osoba duchowna stanęła na twojej drodze oczywiście metafizyczny już niestety w wymiarze, bo miał spotkania z duchownymi i nie za przyjemnie kończące się o tym też piszesz w książce czy czekasz cały czas telefonu Andrzeja Seweryna, żeby u niego w Warszawie w teatrze polskim zagrać no to jest, że zbliża się temu kupiła 2 wątki 1 stąd moim doświadczeniu z kapłanem no, który już jest to fakt już Niewiem czy na pocieszenie czy na na jakąś sprawiedliwość, że ten wyrok już zna na końcowej, że tak powiem na końcowej fazie to decyzja Watykanu i im proces cywilny jest już bawi na ostatnim etapie, ale po pismo nawet tego trudnego dla mnie doświadczenia, które nie tutaj następuje pomylenie, że tak powiem faktów, bo mi samemu ciężko było nazwać przez wiele lat fakt czy ja byłem molestowany czy na mnie odbyła się próba, której jednak nie uległem tak ja wyszedłem obronną ręką na szczęście tak w tej sytuacji, ale wiele lat to nurtowało intrygowało oka myślałem sobie ja sobie poradziłem, ale 3 może czy był incydent to po prostu incydent to był jakiś taki inną moment po prostu jakiegoś zaćmienia tego kapłana tak się po prostu wydarzyło staram się na ile mój głos w dzisiejszych czasach będąc mając już jakąś popularność wypowiedź może o tym księdzu może da odwagę innym ludziom i pomyślałem sobie, a z drugiej strony mówiono wieku radykalnie też nie mając tej wiedzy mogę czy życie nie chcę nazywać zniszczyć, ale komuś bardzo by pozostać zaszkodzić tak od tego słowami brakowało zaszkodzić miałem w sobie moc ten dylemat natomiast to co się dowiedziałem później już wiedząc o decyzji Watykanu i kiedy pojawiały się kolejne ofiary, kiedy jeszcze doszła do mnie wiadomość, że jedna z osób, która tworzyła ten zespół czerwone światło dla halucynacje, który miał wtedy grałem popełniła samobójstwo to się dowiedziałem całkiem niedawno przyznam szczerze załamała ta informacja o no bo przecież jest z tym człowiekiem znałem lubiłem szanowaliśmy się wszyscy byliśmy fajną mam wrażenie paczką młodych chłopaków chcących coś od życia dostać też coś temu życiu dać, a jednak te relacje z z tym księdzem myślę, że w, jakim sensie wpłynęły na na na śmierć tego człowieka, ale pomimo tego, że tak się stało i moich doświadczeń również trafiłem na wielu wspaniałych kapłanów do dzisiaj ich czytam to nie tylko Boniecki i to nie tylko o kapłan arcybiskup nie arcybiskup tylko z Łodzi reszta no właśnie kochany ryż tylko o wielu kapłanów, którzy byli kiedyś z kapłanami, którzy już nie są to i ale działają mam wrażenie ku naprawie, a nawet nie chodzi wizerunku kościoła, ale tej relacji z Bogiem to jest chociażby kapitalny Obirek, który przecież teraz zrobił świetną kapitalną książkę wcześniej zacząłem uwielbiać w jego reportażach czy to w tygodniku powszechnym, czyli czy inne czasopisma na ta książka teraz Babilon no jest jest z arcyciekawą lekturą, która nie ma służyć zaprzestaniem relacji ze swoją duchowością tylko pokazaniem czym są struktury kościelne co jest już w przedmowie zaznaczone natomiast na drugie pytanie czy Andrzej serdecznie zwolnień panowania ja zadzwoniłem do niego, a propos Szekspira, bo też Szekspirem wizytator z Szekspira kończyć się książka, którą popełniliśmy zamiany Jankowskim wiemy czym jesteśmy, ale nie wiemy czy możemy się stać no i tak ta tajemnica, a jednocześnie powód do do rozważań nad samym sobą jest idealnym zakończeniem zarówno książki jak i rozmowy w bardzo dziękuję Dawid ogrodnik był moim państwa gościem godzinę kultury rozmawialiśmy o książce również, ale myślę, że zaczęliśmy wiele różnych tematów, które również w książce są poruszone dlatego państwo bardzo ją polecam książkę rozmawia w niej Damian Jankowski z Dawidem ogrodnikiem książkę wydało wydawnictwo Mando dla państwa mamy kilka egzemplarzy także czeka na maila na adres dla was małpa TOK kropkę FM dziękuję bardzo, dziękuję zaproszenie Marta Perchuć-Burzyńska do usłyszenia dziękuję Tomaszowi obce za pomoc w przygotowaniu programu informacja o nich Kamil Wróblewski i między słowami Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINA KULTURY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Więcej niż na antenie! Teraz TOK FM Premium 30% taniej: podcastowe produkcje oryginalne, Radio TOK FM bez reklam i podcasty z audycji. Nie zwlekaj i słuchaj wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA