REKLAMA

"Pacjent zawsze powinien mieć w lekarzu wsparcie. Nie mogę być po drugiej stronie barykady"

Jest temat!
Data emisji:
2022-10-31 15:20
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
13:29 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest 1523 z nami pani prof. Agnieszka Mastalerz-Migas Migas konsultant krajowy do spraw medycyny rodzinnej prezeska polskiego Towarzystwa medycyny rodzinnej dzienną dzień dobry dzień dobry pani redaktor dzień dobry państwu dzisiaj jest taki specjalny dzień trzydziesty pierwsze października Dziady halę in jak uważają niektórzy i rozmawiamy o tym nie o tym co nas martwi tylko o tym co nas przeraża nie o tym, czego można by się obawiać, ale o tym, czego należy się bać ja np. bo Rozwiń » jest powtórki z rozrywki z tego, że to co przeżyliśmy w trakcie pandemii to nie jest przeszłość tylko, że to była przyszłość, że zobaczyliśmy jak wyświetlono na ekranie, ale też przeżyliśmy po prostu naszą przyszłość jeśli chodzi o opiekę zdrowotną, a pani czegoś boi w każdy z nas na pewno swoje lęki natomiast pani redaktor poruszyła rzeczywiście bardzo ważny problem, który dotyka bardzo wielu z nas i ja również mogę powiedzieć, że dotyka mnie to jest taka utrata taki takiej spokojnej pewności, że jest dobrze i żyjemy sobie spokojnie, określając jakieś swoje cele w tej chwili zarówno pandemia jak wojna niestety zrobiła nas taką bardzo dużą niepewność co do co do jutra i to na pewno przekłada na nasze codzienne funkcjonowanie na nasze reakcje i to niestety widzimy tak chcą myślę, że faktycznie tak jest, że straciliśmy grunt pod nogami i straciliśmy też takie przekonanie, że idzie ku lepszemu, a w jeśli chodzi o opiekę zdrowotną to chyba nawet zamykamy oczy i nie próbujemy sobie wyobrażać co tam będzie za chwilę za za parę miesięcy za rok czy za 5 lat wydaje się, że będzie bardzo źle to znaczy myślę, że każdy z nas tak indywidualnie boi się choroby to jest taki naturalny lęk, zwłaszcza choroby poważnej i oczywiście też no myśląc o chorobie myślimy też przez pryzmat usług medycznych ich dostępności te natomiast no jest pewna narracja jest są też pewne realia jednak system ochrony zdrowia to jest też codzienna praca bardzo wielu osób, które naprawdę się starają, żeby to wszystko funkcjonowało z drugiej strony, jakby od lat mówimy, że ten system działa źle no i on jakoś działa natomiast rzeczywiście no takich miejsc do poprawy jest na pewno bardzo dużo i ja też często powtarzam, że właściwie każdy, kto udziela świadczeń zdrowotnych, czyli lekarz pielęgniarka powinien, choć raz stać się pacjentem, a również dobrze byłoby, żeby Stali się nimi czasem decydenci w takim normalnym systemie dlatego, że to bardzo zmienia ogląd sytuacji i myślę, że wiele osób, które doświadczyło bycia pacjentem czy to w swojej osobie czy kogoś z rodziny inaczej, bo tam też patrzy na tych ludzi, którzy przychodzą do naszych gabinetów mają swoje oczekiwania mają swoje lęki czasem te lęki przeradzają się no właśnie takie jak uwalnianie pewnych demonów taki zachowania takie no czasem nawet agresywna przynajmniej agresji słownej i trzeba mieć świadomość taką myśl dużą dojrzałość, żeby wiedzieć, skąd pewne zachowania się biorą wiem, że to świetny pomysł, żeby osoby rządzące nie tylko te, które zajmują się opieką zdrowotną, czyli np. nie tylko minister zdrowia to czy pracownicy pracownica Ministerstwa Zdrowia, ale też różne inne osoby, żeby od czasu do czasu przeszły się po prostu do publicznej przychodni ja akurat staram się korzystać wyłącznie z publicznej opieki zdrowotnej i kiedy ostatnio byłam kilka tygodni temu w publicznej przychodni to rzeczywiście doświadczyłam dokładnie tego, o czym pani profesor przed chwilą opowiadała, czyli takiego wiszącego właściwie nad korytarzem strachu i tak delikatnie, podbijając się agresji ten był oczywiście mnóstwo osób na korytarzu, które czekały na badania miałam wrażenie, że wszyscy są przerażeni jakoś kurczowo trzymają się swojego miejsca w kolejce takie wszystkie odruchy ludzkie jakaś uprzejmość zanikały, bo każdy pilnował żeby, aby nie wypaść z tej kolejki powiek, bo jak z niej wypadnie nie wiadomo co się stanie i rzeczywiście było też też czuć taką no taką tłumiona agresję jednak wobec drugich też dość sceptycznie okropne, że w miejscu, które powinno nam pomagać coś czegoś takiego się można doświadczyć tak no to jest rzeczywiście obraz, który my obserwujemy na co dzień i no ja jestem świadczeniodawcom i lekarzem i pracuje w podstawowej opiece zdrowotnej i my staramy się te usługi w publicznym systemie, choć jesteśmy prywatną placówką, ale mamy kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, więc świadczenia w ramach podstawowej opieki zdrowotnej staramy się naprawdę świadczyć jak najlepiej zapewnić jak największą dostępność i mimo to no zawsze zdarzy się ktoś, kto jest niezadowolone to kto ma jakieś pretensje czasem bardziej lub mniej uzasadnione mam wrażenie, że przed pandemią było tego dużo mniej np. skargi pacjentów tak już oficjalnie składane czy to do kierownictwa placówki już wyżej do rzecznika praw pacjenta do Narodowego Funduszu Zdrowia zdarzały się przynajmniej w naszym przypadku naprawdę bardzo bardzo rzadko to były sporadyczne sytuacje w tej chwili tego jest więcej czasem wystarczy, że ktoś np. długo czeka na połączenie telefoniczne to już jest powód, żeby być niezadowolonym z drugiej strony mamy bardzo przepracowane zmęczony personel medyczny, który no też stara się jak morze, a jednocześnie wierzy nie jest w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb oczekiwań to jest bardzo trudne, dlatego że i wśród pacjentów mamy bardzo różne postawy do są osoby bardzo chore, które niejako z rozpaczy reagują określony sposób i takie osoby zawsze staram się zrozumieć, bo najważniejsze to wiedzieć skąd, skąd biorą pewne zachowania, a są też osoby, które po prostu wiedzą, że zachowanie agresywne takie bardzo mocne jest po prostu metodą uzyskania tego na czym danej osobie zależy i to to jest pewna grupa i to się tych odbija w gabinecie lekarskim i ten lekarz, który przyjmuje tych pacjentów ma bardzo różne postawy i to też w jaki sposób w nim zostaje potem czasem 1 pacjent, który zachował się agresywnie był nieuprzejmy była jakaś sytuacja taka, która na tym lekarzu wywarła takie bardzo negatywne wrażenie to potem przekłada się na kolejne kontakty już osób takich Bogu ducha winnych, które przychodzą z jakimś konkretnym problemem i to jest praktycznie nie rozwiązany dzisiaj problem dlatego, że to wymaga ogromnej dojrzałości i dużej odporności psychicznej od lekarza od pielęgniarki, żeby sobie umieć radzić, żeby każdą relację traktować oddzielnie nie przenosić negatywnych emocji na 1 pacjenta na drugiego to jest bardzo trudne, a tutaj do tego się nie uczy na studiach są ważne chciałem zapytać tego się uczy to znaczy powiem tak uczy się, ale za mało, dlatego że tutaj powinna być taka stała tak jak psycholodzy mają swoją Super wizje to tutaj też lekarz powinien mieć stały dostęp do takich warsztatowych zajęć z tych umiejętności miękkich komunikacji interpersonalnej warsztaty też zapobiegające wypaleniu zawodowemu, bo my jesteśmy zdani sami na siebie tak naprawdę bazujemy na własnych zasobach 1 osoby radzą sobie z tym lepiej, zachowując taką, że tak powiem ludzką twarz, a są osoby, które radzą radzą sobie z tym gorzej albo same się zapadają, czyli np. mają depresje i duże zniechęcenie do pracy szybko się wypalają albo reagują też zachowaniami no może nie agresywnymi, ale takimi pełnymi niechęci takimi, gdzie gdzieś ginie ta uprzejmość ten uśmiech w kierunku pacjenta i no to jest problem, dlatego że zaczynamy być po 2 stronach barykady, a przecież takie ustawienie jest głęboko nieprawdziwe, bo pacjent zawsze powinien mieć lekarzu wsparcie powinien mieć opiekuna tutaj, zwłaszcza w medycynie rodzinnej to jest bardzo ważne, żeby ja zawsze była po prostu adwokatem pacjenta starała się go oraz umieć starała się mu pomóc i ja nie mogę być w tej drugiej stronie barykady, bo to zaprzecza idei mojej pracy myślę, że wszyscy, którzy jesteśmy pacjentami pacjentkami doświadczyliśmy takiego takiej Mruk Liwocz ości ze strony lekarzy, ale też jest tak, że no ten tłum jest tak duży, że po prostu ludzi jest tak wielu na korytarzach przychodni, że to napięcie na taki dość naturalny sposób się przenosi zapewne jak pani profesor mówi, a czy jest jakiś sposób czy pani widzi jak można by rozwiązać oczywiście odpowiedź na to pytanie nie jest taka, że tutaj mamy receptę trzeba wdrożyć będzie lepiej, dlatego że wiele rzeczy wynika ze złego funkcjonowania systemu całego systemu, dlatego że nie lubię takiego określenia, że system źle funkcjonuje co to znaczy wiele z tych rzeczy to są źle funkcjonujące placówki w tym systemie, czyli jeśli ktoś np. wymaga od pacjentów, żeby przyszli o siódmej rano, bo tylko np. do ósmej rozdaje się numerki, a wizyta będzie o piętnastej albo za miesiąc jak specjalisty albo za pół roku znam świetnie w dobre traktowanie przecież mamy 2001. wiek mamy tyle możliwości zapewnienia pacjentowi takiego cywilizowanego sposobu zarejestrowania się nikt nie każe w tej chwili placówce nikt nie wymaga od placówki takiego systemu to jest złe to powinno zniknąć tu nie możemy mówić, że tu jest winien system, bo system akurat tu jest rozwiązany dobrze system wymaga, żeby placówka miała rejestrację elektroniczną telefoniczną, a dopiero dziś na końcu tej listy jest rejestracja osobista i domyślać ciąży chudnie walają podmioty to nie jest także przychodnie szpitale, ale w części to jest zła organizacja pracy w placówkach i to jeśli też mówimy np. o tym, że i jest nawał pacjentów na korytarzu to mamy mało kadr tak mamy mało kadry, ale jednocześnie ważne jest, żeby i edukować pacjentów, że nie ze wszystkim muszą się zgłaszać bardziej angażować pielęgniarki i patrzy tak z punktu widzenia podstawowej opieki zdrowotnej i też organizować personelowi pracę taki sposób, żeby to niebyła praca znoju, dlatego że taka praca w znoju wiedzie do wypalenia i do reakcji takich, które zaburzają nam bardzo mocno relacji lekarz pacjent każdy chciałby pracować w warunkach komfortowych, a w większości miejsc do tego komfortu jest daleko, chociaż są takie miejsca, gdzie pracuje się przyjemnie i gdzie pacjenci są no też ich potrzeby są zaspokajane, więc to jest bardzo różny obraz od takich miejsc, gdzie jest kiepsko od takich miejsc jest naprawdę dobrze w 2 bardzo trud to jakoś tak generalizować, bo naprawdę dużo zależy od zarządzających placówką, ale też myślę, że no powtórzę jeszcze raz powinno być więcej wsparcia w zakresie tych umiejętności miękkich i takiego wsparcia profesjonalnego, żeby lekarze personel medyczny nie musiał bazować tylko na własnych zasobach, czyli jest źle, ale coś jednak można z tym zrobić i mogą z tym zrobić coś ich lekarze i przychodnie bardzo dziękuję to była pani prof. Agnieszka Mastalerz-Migas Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: JEST TEMAT!

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką! Dobrego słuchania w 2023!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA