REKLAMA

Jak rozmawiać z dziećmi o śmierci? "Jedyne co możemy zrobić, to podzielić się z nimi własną niewiedzą"

Co z ciebie wyrośnie?
Data emisji:
2022-10-31 10:00
Prowadzący:
Czas trwania:
39:45 min.
Udostępnij:

Jak rozmawiać z dzieckiem o tematach ostatecznych, kiedy samemu nie wierzy się w Boga i życie wieczne po śmierci? Przy okazji Dnia Wszystkich Świętych Karolina Oponowicz zaprosiła do rozmowy Karolinę Lewestam – publicystkę, filozofkę, ateistkę i mamę trójki dzieci, by „pogadać jak dwie bezbożne matki bezbożnych dzieciaków”. Rozwiń »

Zapraszamy do słuchania Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
co z ciebie wyrośnie dzień dobry Karolina Oponowicz witam w moim podcaście co ciebie wyrośnie nagrywał go pod koniec października, ale będą mogli państwo usłyszeć dokładnie 1listopada tak 1listopada premiera podcastu jeszcze 1 tylko temat może być 1 temat tego 1listopada rządzi rządzi w mediach oprócz oczywiście korków i dojazdów do cmentarzy na tor to rząd temat śmierci, więc postanowiłam pisać w ten trend, ale taki może nietypowy sposób, bo w tym podcaście jak Rozwiń » często powtarzam lubi rozmawiać z mądrymi fajnymi ludźmi różnych rodzicielskich wyzwaniach chciałbym takim nietypowym z 1 strony wyzwaniu rodzicielskim porozmawia dziś, a może już coraz bardziej typowym albo coraz bardziej powszechnym, a mianowicie o tym jak sobie radzić z religijnymi, ale też około śmiertelnie mi tematami w rodzinie bezbożnych, czyli takiej, która wychowuje dzieci bez religii albo może z w wiele z wieloma religiami z wieloma świata poglądami naraz i do takiej rozmowy nie mogłem zaprosić nikogo innego tylko Karolinę lewe tam karne lewy z tą, którą być może w dużym prawdopodobieństwem znają państwo z tekstów w piśmie także PiS także tekstów o rodzicielstwie Karoliny dało fantastyczną książkę o genialnym tytule pasterzy smoków, gdzie pisze o swoich rodzicielskich z gminy właśnie no oczywiście jak to mama trójki dzieci co chwilę natyka się na różne sytuacje, które musi albo przeskoczyć albo obejść albo nie wiem czy to taka udana metafor, ale niech będzie dobra to już koniec tego drugiego stęp wstępu Witek Karlino czy z Karoliną i NATO pogadajmy sobie jak 2 bez możnym matki bezbożnych dzieciaków, jakby się przygotowujecie do tego 1listopada macie jakieś typowe zwyczaje Melvin no właśnie no oczywiście jest całym niestety albo stety, bo to jest bardzo fajna zabawa mamy tu szczęście, że jeszcze nie jest tak, że żadna, że jakaś taka bardzo bliska osoba moich dzieci zmarła, więc to są wszystko dziadkowie, których nie znały, bo nie znali to są jakieś prawda dalsze osoby ewentualnie zwierzęta, więc nie mamy takiej potrzeby, żeby iść koniecznie na cmentarz, żeby odwiedzić kogoś tak ktoś mówi po katolicku odwiedzić kogoś właśnie do tego nie robimy natomiast ja już może inni importerzy tę dobrą osobą do tej rozmowy, ale wydaje się, że może tak jednak nie do końca powiem dlaczego, bo zdałem sobie sprawę, że ja jestem taką ateistą, która nie jest to znaczy ja nie jestem wojującym, że tak powiem ateistką i bardzo sobie cenie być może jakiegoś takiego artystycznego powodu, ponieważ pozwala mi to sięgać do mojego własnego dzieciństwa różnego rodzaju rytuały, a te rytuały, które mamy na podorędziu, które rzeczywiście towarzyszyłem przez całe życie to są rytuały katolickie w związku, z czym ja chcę zabrać swoje dzieci na cmentarzu one się bronią prawda okupują się trzymają się framugi aleja ciągnie je ja też chcę, żeby bywały czasem w kościele już bardzo trudne i też wieczna np. niedawno miałem taką sytuację, że okazało się, że maks mój najstarszy syn, który już z liceum znów wykazał się jakąś tragiczną nieznajomością Biblii na to byśmy usiedli razem np. czytaliśmy ostatnia księga Hioba i tak sięga chyba też była w pewnym sensie dobrym przygotowaniem do tego co ma nastąpić prawda naczyń do myślenia o śmierci nie, dlatego że obumiera bynajmniej tylko, dlatego że się zmaga się z ostatecznymi pytaniami, na które nie ma odpowiedzi odpowiedzi mieć nie może, więc wydaje mi się, że niektóre tropy zwyczaje i jakieś takie, a myśli tej naszej tradycji, które jakoś jesteśmy zanurzeni one pomagają nam mówić o sprawach ostatecznych do naszych dzieci niekoniecznie taki sposób w jaki mówił człowiek, który to wszystko wierzy traktuje jako nienaruszalne, ale jednak coś co jest przydatne tek tak wydaje jest przydatne na pewno takie też porządkującym jest zresztą rok temu wysokie obcasy zamówiły u mnie taki tekst o tym jak no właśnie jak spędzić jak spędzić te święta trochę słabo mi przez usta przychodzi słowo święte w tym kontekście należy spędzić te ententy dzień zmarłych wszystkich świętych Zaduszki cel władzy Dziady właśnie nieważny i w sytuacji, kiedy i, kiedy nie chodzi do kościoła ja pisałem sporo w tym tekście o tych od tych starych tradycjach o tym, że właśnie katolicyzm w 2 chrześcijaństwo wzięło te pogańskie tradycje w zasadzie w każdej kulturze jest takie święto gdzieś, bo taki moment w roku, gdzie spotyka świat duchowy czy też świat zmarłych ze światem żywych, więc tak sobie myślę, że to jest tak bardzo pierwotna potrzeba nas akurat u nas to wypada 1listopada, ale to jest taka, a ich okolicach, jakby prawie wszystkie kultury wychylają się ku zmarłym ku duchom przodkom prawda no rzeczywiście szacuje, że nasz rok akurat tak jak my przeżywamy w Polsce to jest jakiś taki, a konglomerat tych pogańskich naszych tradycji katolickich, ale jednak jakiegokolwiek one by nie były pochodzenia pomagają one przeżyć ten ten rok w takim, jakim rytmie, który zamyka atak który, jakby wszystkie sprawy różne omawia omawia zasypianie umieranie odchodzenie omawia rodzenie się zmartwychwstanie te wszystkie takie różne rzeczy, o których my cały czas myślimy jak ludzie zamknięci w ciałach ciała, które zaczynają chcę się kończą chciała, które chorują, ale które już powstają z tych chorób, że to wszystko jest nam potrzebne walk wszystkie momenty różne przeżyć, więc tym sensie wydaje mi się kontrproduktywne odrzucanie tych momentów typu właśnie nie wiem święto zmarłych czy czy Boże Narodzenie czy Wielkanoc z powodu wyłącznie ateizmu tak w tym widzę jakąś głębszą prawdę w tym za głębszą prawdę w ogóle unosi kogoś takiego jak człowiek zawieszonego w tym swoistej swojej dziwnej takiej pozycji między tą biologią zwierzęcą prawda tą jakąś taką świadomością nie wiadomo, skąd wziętą takim może kiks ryby kilka ewolucji z 1 strony może anielską jak angielski jakimś pierwiastkiem, więc my jesteśmy w takiej dziwnej pozycji zwierzęcia, które zna swoje przeznaczenie, które o nim myśli, które zastanawia się nad sensem swego życia i ten rok przeżywany właśnie w tych momentach zmian tak zmieniamy w nowym ciepło na zimno powstaje z zimna ciepło on pozwala nam jakoś ustawić emocjonalnie w ogóle do życia tak przeżyć ten krąg, a TEN-T cykl życiowy taki sposób abstrakcyjny wirtualnej to się bardzo podoba to bardzo pomaga w ja też bardzo lubię lubię lubię cmentarze lubi wizyt na cmentarzach szczególnie tych gdzie, gdzie są osoby, które znałam albo, które są jakoś bliskie, a tak sobie myślę, że też to to święto zmarłych jest o tym, że my się wzięliśmy skądś czy zimy mamy jakieś korzenie my jesteśmy jakimś elementem większej całości także w takim w takim takim kontekście rodzinnym w takim kontekście pochodzenia jak też bardzo lubię czy rzeczywiście jest coś takiego poruszającego takim emocjonalnym poziomie a, czyli taki konserwatywny budzi w tobie duch Hydrobudowy konserwa no może konstruować też zna na organ ten nie jest obok Absolut prawda PHP przejmujemy może nagrywamy tutaj w Agorze, ale jednak mimo wszystko niektóre z tych instynktów konserwatywnych są bardzo sensowne tak jakby zakorzenienia instynkt liberalizm chciał, żebyśmy byli trochę znikąd, bo wtedy łatwiej sobie wyobrazić, że racjonalne jednostki prawda współpracują niezależnie od korzeni tak nie jest korzenie jakoś tam są ważne, jeżeli żadna nadamy im zbyt dużą ważność oczywiście to co się rodzą problemy polityczne społeczne, ale osobiście opowiedzieć sobie swoją historię jak najpełniej to jest bardzo duża satysfakcja bardzo mocne takie poczucie istnienia w jakiś szerszej historii dodaje prawda no właśnie, zwłaszcza jak my nie mamy tej ucieczki do mówienia o królestwie Bożym ku, któremu zdążamy to nie mamy takiej opowieści, które by to życie prawda zamknęła w jakiś takich sensownych narracjach dla tych dzieci nie mamy czegoś takiego, więc wydaje mi się, że mówienie o sobie rodzinie o przodkach o pochodzeniu skądś to jest to dobry może nie tyle substytut co dobry element w ogóle życia wyciek miał opowiedzieć o tym, jaka jest moją motywację, żeby moje dzieciaki na cmentarz jednak ciągnąć, bo też tak jak u siebie zabierają się i wyszukują kolejne wymówki to jest właśnie to, żeby pokazać to kontinuum tak sobie myślę, a po drugie to też taka moja motywacja ja bym nie chciała, żeby te osoby były zapomniane ja mam po prostu zależy na tym, żeby moje, żeby moje dzieci wiedziały o tym że, że były w naszej rodzinie w moim życiu były takie takie osoby jak właśnie trzecia PLA czy stryjek Kazio, które jakoś pan żyją w mojej pamięci chciałabym żeby, choć też jeszcze jedno pokolenie w tych ich pamięć żyły i karną to jest prawda ja mam z kolei jest taki problem przyznam się w takim sekrecie, że bycie na cmentarzu zawsze ma dla mnie takie 2 zupełnie różny wymiar tak z 1 strony jest to właśnie święto zmarłych, że taka piękna ma takie wrażenie, że ludzie idą razem, żeby uczcić tę pamięć, że to jest dobre, że to jest właśnie taki łączący rytuały tam jest władzy nieprawda świecą się te wszystkie znicze i a z drugiej strony zawsze myślę sobie że, jakbym była dzieckiem, bo zawsze patrzy jednak prawda też empatyczni przez oczy mojego dziecka to zaraz po sobie myślę Boże ci ludzie wszyscy tam są pod ziemią to jednak jest straszne prawda i tutaj mam bardzo duży problem mniejszy problem zmówieniem co się z nami stanie po śmierci, a większy problem z tym doświadczaniem takim bliskim, a rozpadł ciała talk i to i to było pomiędzy rzeką małe dziecko to było strasznie jak w mojej głowie cały czas na cmentarzu dobrze jest ładnie świecą się światu, ale przecież oni tam wszyscy są pod ziemią to jest przerażające to bardzo blisko bardzo blisko tak i tego się bałam tego się bałam tego się boję, że moja np. córka będzie się zawsze dbał jak biorę na cmentarz im starsza jest tym bardziej to przychodzi do głowy czy to pani się w tekście myślę jest złe na absolutnie nie oczywiście, że nie to jest tutaj być też mój problem ja się, bo takie mam tego nie ja mam przerobione ja mam bardzo cieszyłam, że nie zaprosiłem do tego podcastu, dlatego że jak powiedziałam nie mam wyrobionego myślenia o śmierci tak naprawdę jest to, że przejście zawsze strasznie strasznie boję i to nie w takim właśnie wymiarze osobistym jest mnie nie będzie zniknie Karolina to będzie straszne nie to mnie w ogóle akurat nie rusza to śmierć innych, która ma ten biologiczny wymiar przeraża mnie zupełnie co sprawia, że jestem takim, a taką katyńską powiedziałabym produkt celną tak rosyjska, której mama cały czas prosi ją, żeby podpisała jakiś tam papiery poniesiona potrzebuje 2 podpisów zgodę na to, żeby oddać swoje ciało na badania naukowe i ja tego zrobić nie mogę ja się tego boję ta cielesność śmierci tej nielogiczności bardzo bardzo jest dla mnie trudna do przerobienia jak sobie wyobrażam np. że nie moja mama będzie służyła do eksperymentów dla niej jako ateistka jest zupełnie naturalne normalne dla mnie jest to potwornie trudne w tym sensie boję się, że Rze, że ten lęk przed tą biologiczną, a stroną śmierci jakoś tym dzieciom w swoim przekazie do tak pierwszy mały krok w trakcie pytają mamy o co chodzi, dlaczego teraz nie idziemy do szkoły tego dnia, dlaczego wtedy, kiedy my tam jeszcze mamy cały dom dekoracji halloweenowych i gdzie znam pewnie 1000 cząsteczek papieża szynowych różnych pojęć nowe mamy jasno sobie, ale realny tak powiem tylko tutaj do domu Karolina słynie m.in. fantastycznych wykonywanych ciasteczek różne okazje przygotowywanych z ogromną pieczołowitością, owszem, tak tego jest akurat dumna jako jednej z niewielu rzeczy w moim życiu cechy tak będą jesteś na to co mówię dzieciom jak się nazywają prawda co wy tutaj tutaj jeszcze dekoracji i rupiecie ciasteczka niem z mumią, a tutaj już za oknem pędzą ludzie tup tup z chryzantemami zasłaniającymi twarze fryzury i cały chory zniczy wzdłuż karaniu dla mnie to jest jakoś tak to znaczy wieś czytałam bardzo wiele różnych artykułów czytam bardzo różnych książek na temat właśnie jak rozmawiać z dziećmi o śmierci i w szczególności rozmawialiśmy o śmierci, jeżeli wierzymy w Boga albo nie podpisujemy się pod tradycją katolicką czy jakąś tam inną i ona wszystkie używają większość była po angielsku, używając słowa Exploration HowTo Exploration and death jak wyjaśnić śmierć swoim dzieciom wydaje się to kobiety kuriozalne tak, bo jak mogę wyjaśnić coś, czego sama kompletnie nie rozumiem co jest dla mnie w ogóle w dalszym ciągu gwałtem na kondycji ludzkiej nie potrafię tego wyjaśnić tak jedyne co mogę zrobić to podzielić się tą niewiedzą i wydaje mi się, że najważniejsze tutaj jest po pierwsze, zrozumienie kim mamy do czynienia mam trójkę dzieci każdy jest zupełnie inny każdy zupełnie, czego innego potrzebowało, a druga rzecz to jest nie kłamać tak, ale taki sposób który, który jakoś tam otwiera tak jakby pokazuje, że to oni niczego nie wyjaśniamy tylko dzielimy się swoją limitowaną niewielką ilością przemyśleń na ten temat, o co chodzi jak mówił, że dzieci są zupełnie różne miny starszy syn z takim twardym umysłem takim mnie humanistycznym powiedzmy delikatnie jak 4 lata przed mniej wytrzymała, ale co z tym Bogiem co złotych to jest ten Bóg ją wywieźć na synku niektórzy mówią żyją wszystko stworzył i jakby cały czas tutaj na nas patrzy i zastanawia się czy robimy wszystko dobrze źle, aby dobra ja kupuję zawsze zawsze zasadę, kto to wszystko zrobił teraz już wiem poszedł do pokoju i 5 minut później wraca mówi aktor jego stworzył natrętne Echa w jedno takiego maksa to mogę zupełnie serio powiedzieć słuchaj wydaje mi się, że po śmierci Izy nic być może co się dzieje, ale raczej chyba nic no wiadomo co się dzieje chciałem to wszystko jest dosyć trudne, ale musimy jakoś sobie z tym poradzić taki racjonalny jak mówi Echa oka fajne Dobrzenia no ja przyjmuję, a córka Matylda pełna różnych lęków przemyśleń eschatologiczny styczeń jak by mieć coś takiego powiedziała to był wpędziło w depresji na wiele wiele dni, a jej muszę dawać opowieści duszy dawać książki muszę opowiadać o tym że, że sama nie wiem, ale zastanówmy się, a może coś, a może to jest także, kiedy jeszcze spotkamy może to właśnie tak nie jest, a czytałam kiedyś taką piękną opowieść ze świata Zobacz, więc 2 osoby są tak różne one potrzebują różnych odpowiedzi nie potrafię żadnemu z nich wyjaśnić śmierci, ale potrafi każdy z nich rozmawiać o śmierci w taki sposób w jaki one te osoby potrzebują tak mi się wydaje, więc trzeba na stroić się do tej osoby stron rozmawiamy nie kłamać dzielić czy naszą prawda nie wiedzą chyba tak mi się wydaje bardzo się podoba też mówisz osoby nie chodzi o to teraz, z czym taki jest obowiązujący w genderowe 1, ale to już tak wyraźnie tak chciałbym po kociewsku, że dzieci to przecież to są ludzie tylko, że trudniejszym tu to żadna różnica tak już ja jako młody adept filozofii jeszcze taka liceum trafiłem właśnie na Tigera, którego klub rozumiał to może powiedzmy 1, ale czytałam twardo, bo nie miałam internetu tych ofert i on ma taki koncept bycia ku śmierci prawda, że jakby życie człowieka jest o tyle inne od jakiegokolwiek istnienia w świecie żywego, że my rzeczywiście zdążamy ku śmierci śmierć rzuca na całe to nasze życie może nie tyle cień co jakiś sposób sensownie je nie jest, że powiedziane, bo to tak jakby ona dodawała sensu ona po prostu jakoś tego życia jest zdeterminowana faktem, że ona się kończy śmiercią ja tak to swoje życie żyłam tak cały czas cały czas tak żyje m.in. dlatego że miałam bardzo starego ojca i zawsze myślałam właśnie wiesz, że on zaraz jeszcze chwilę ją umrze do tego stopnia, że przykrywała go właśnie kocem, żeby zobaczyć czy on na pewno nie śpi czy na pewno śpi, bo tego się trochę budził i to życie ku śmierci tak to jest opis mojego życia jest strasznie strasznie boję tego momentu, kiedy moje dzieci zobaczą to śmierć i ona się rozświetla nad ich życie w ten sam sposób i sprawi że, że ich życie też będzie życiem ku śmierci właśnie boję się tego bardzo, więc z 1 strony tak jak cieszyłam się ziemia zaprasza by sobie to przerobić, bo może lepiej z nimi porozmawiał z Przemyśla 3 osoby wspólnie z tobą, a z drugiej strony strasznie się czuje tego momentu, kiedy ta śmierć się pojawia w tej historii życia takiej nieodwołalnej ostateczny sposób nie abstrakcyjny też prawdę, a pamiętasz jak w dzieciństwie z tobą śmierci rozmawiano również ze mną rozmawiano dno o seksie rozmawiano ze mną także jak miałem jakiś problem z zarządami wodnymi mówiono tam, a o śmierci mówiono no wiesz zmarł koniec sny nie ma go już no to o Jezu, mam czajnik na gazie to było fair and więcej ten poziom rozmowy, więc ta śmierć ona się tak wiesz o nasze tak z czarnych kątów do mnie wysuwała zawsze taka nie rozpoznana czytająca zagrażająca taki sposób, którego nie była w stanie w ogóle zrozumieć przemyśleć 2 dni tak sobie myślę że, że przez ten intelekt chyba tak się otrzymaliśmy od śmierci boję mam takie doświadczenie z z dzieciństwa spędzam bardzo dużo czasu w z z moimi ciotkami siostrami mego dziadka i też brać mojego dziadka, bo taka klasyczna rodzina Adam było jedenaścioro dzieci dwanaścioro to życie takie rodziny było dosyć intensywne ja jako mała dziewczynka dużo czasu właśnie spędzam na pogrzebach na cmentarzach na czytaniu nekrologów, bo w telewizji to był wtedy w nasz dom rodziny tylko nie był 1 telewizor tym tylko 1 program no i to był Baran coś po południu co się poza tym niewiele działo, więc kupowało się gazetę i to był taki rytuał, że trzecie siadały do gazety mówiły tak Kamiński Marty popa 40 lat planował dać szło wielki ze względu na marginesie młody 40 sądów, przez które opowiadają, ale wiesz pamiętam to przesiadywanie przy trumnach otwartych te różańce takie jak to w małych miejscowościach się odbywa to wydawało mi się czymś absolutnie naturalnym co więcej te opowieści o rodzinie o tych przodkach ci przodkowie, którzy nie żyli oni tak naprawdę cały czas byli obok ja nie mam takiego poczucia właśnie być może przez to przez obcowanie ze starymi ludźmi, że to śmierć jest jakimś końcem, że te śmierci taka ostateczna taka taka nieodwołalne i to oznacza też brak kontaktu z tymi ludźmi miałem naprawdę takie głębokie poczucie żyć ludzie zmarli są obecni i też być może dlatego zupełnie zupełnie to moje podejście jest pozbawione lęku no tak wiesz no cieszę się, że słyszy cieszę się, że opowiada Szmit, bo zdaje sobie wreszcie sprawę, że coś co traktowała jak kto taką wykonaną na potrzeby publicystyki święto zmarłych i tyle tak tych jednak gdzieś tam istnieje jeszcze co znaczy, że są takie miejsca, w których ci zmarli są jeszcze w domu tak coś pensje widzi to śmierć odprowadza i i to może rzeczywiście jest takim sposób na to, żeby przeżywać to w sposób naturalny tak, ale jednak trochę się wydaje, że idealizujemy też to życie ze śmiercią blisko prawdę ja mam z kolei takiego wuja, który to mój wuj jest cudownym człowiekiem i on z kolei ma kompletnego fioła na punkcie przodków właśnie śmierci grobów przenoszenia szczątków 1 grobu do drugiego pohukiwania ludzi prawda kupowania nowych kamieni to po prostu naprawdę rozbawił mnie do USA jak pojechałam kiedyś do Wrocławia, gdzie on rezyduje i tam leży mój ojciec na cmentarzu skremowane i akurat po prostu byłam u niego w samochodzie, bo gdzieś podwoził mówi do niego słuchaj ja bym może pojechała na cmentarz postawiła jakąś świeczkę dla taty, a on na to mówi jasno nie gaz do dechy jesteśmy na cmentarzu on otwiera bagażnik tam 10 zniczy za chwilę żaden sztuczny, bo chętnych, a w podobny parę tych zniczy dał mi ten bukiecik, skąd go tam miały, dlaczego po prostu, odbierając siostrzenicy dziś dworcach chmur w postanowił zapakować nie wiem, ale to jest właśnie taki człowiek, który właśnie te wszystkie zdjęcia wykonuje ludziom już leżącym w trumnach tak dalej tak dalej poza tym zupełnie fajne tak no tylko matą taką potrzebę pamiętania pamiętania o tym, że umieramy pamiętania o tym, że oni byli ma taką potrzeby ma ten obowiązek sobie prawda tej pamięci złożyć hołd wydaje mi się, że jego życie w bliskości ze śmiercią już jest lekko przesadne taki mam wrażenie, że jemu to nie pomogło wręcz przeciwnie prawda całe życie tylko jak kombinuje, gdzie się położyć, na którym cmentarzy trzeba zabrać na fantastyczny spektakl w teatrze Polonia scenariusz napisał tekst napisał Jarek Mikołajewski, zwłaszcza to aleja zasłużonych to jest fantastyczne głównymi bohaterami są grają główne halogeny ustalają Janda Olgierd Łukaszewicz jest ona jest poetką, ale taką odpowiedź mnie nie pierwszy urzędu liczona jest znaną poetką tam jakieś konkursy to prawie wygrywały takie raczej powiatowe no ale wygląda wygląda na to, że aleja zasłużonych po śmierci będzie należeć należała co z jej mężem, który jest mężem udaje zupę zmierzymy nieźle znanej poetki ona zaczyna taką całym już mając poczucie, że odchodzi zaczyna taką wędrówkę po różnych urzędach o to, żeby załatwić też miejsca w alei zasłużonych swojemu mężowi i jest suchy i jest taka gatunku i straszno śmieszno no i wychodzi z taką właśnie z taką zawieszkę w głowie no i co i co będzie odpowiedź jak to jest w stanach był też dużo czasu spędzi jeszcze Stanach tam żyzny, że oprócz Hain, który przeżywa bardziej hucznie niż niż u nas to 3 śmierci mówi też jakoś od tych zwyczajach odpowiada czy nie no wiesz byłam akurat w stanach jak mój syn no wyjechaliśmy stamtąd miał już prawie 5 lat no więc, choć do przedszkola, choć bardzo progresywnego przedszkola usytuowanego na Harvardzie, gdzie chodzili różne chodziły dzieciaki właśnie kadry tej chorwackiej m.in. no i tam, że tak powiem największym problemem już nie jest sama śmierć tak tylko ten niebezpieczeństwo, że się powie coś co komuś może nadepnąć na odcisk ideologicznie jakiś tam pewne czyny czy jakby jego tradycję pogrążyć może jakiś nieprzyjemny sposób także tam się praktycznie takich rzeczach nie mówi dzieciom i nie, dlatego że ludzie boją śmierci mają tak po prostu w zdecydowanej prawda zdecydowaną kulturę, że chcą odsunąć od siebie być może to też jest powodem, ale głównym po prostu to jest bardzo niebezpieczna rzecz w miejscu, gdzie masz 1 chłopca katolika drugiego chłopca hinduistycznego chłopca ateisty po prostu nie może być tematem, więc myśmy w ogóle tego o tym nie rozmawiali tam nie rozmawiały dzieciaki o tym w przedszkolu halą do hallu i wszyscy mogą się przebrać pójść po cukierki jest wesoło także w tym sensie mam wrażenie, że tej śmierci było jeszcze mniej niż w Polsce teraz w o wiele mniej właściwie i to było zaskakujące dla mnie to kompletna nieobecność śmierci w tym akurat środowisko oczywiście stany są ogromne mają różne miejsca i nie wykluczam, że gdzieś prawda w dzieci robią nie wiem skrzynki trumienne Jesús w ramach ZP TUW był zaradny, odkąd jako ową miejsca wręcz przeciwny, gdyż często słyszy Niemców, którzy tam się do mnie zlecający znajomi znajomych z takim pytaniem książki, jakie być poleciła śmierci może coś się w Polsce pojawił się tu ważny jest też taka trudna sytuacja rodzinna np. albo właśnie pies zmarł może być coś mogła zaproponować to nie jest wcale łatwy to nie jest poczynań, które łatwo odpowiedzieć to nie jest zapotrzebowania, które łatwo odpowiedzieć, ale też zabawne, że on jest prawda nikt jakoś tak strasznie nie potrzebuje książki o tym nie wiem, że jest wiosna chatach dni prawda nie będzie za to biegi mówił koniecznie jakąś książkę o kotku tak zobaczy książkę o kotku to kupi, ale tutaj jest wreszcie się pojawia ta, a to taka mimo etyczną katalityczne rola literatury rada nagle ludzie rzucają w literaturze, a ona mi pomoże ona pokaże wytłumaczy już nie będę musiał są 2 rodzaje książek książki o śmierci książki o seksie efekt, który naprawdę chcielibyśmy kupić dać zamknąć drzwi, a jest już efekt już samo załatwi i ile SEK sytuacje prawda z tymi książkami to śmierć jednak nie, dlatego że nic nie wiemy od śmierci i tutaj np. mamy przed sobą książkę, którą przyniosła okrutnie się spodobała Bruno Gilbert nie, bo książka o śmierci dziadka ilustrowana znakami drogowymi no ale ono też wspomina np. niebie już nam dyrektor temu dziadkowi jest w niebie zastanawia się, a narrator tej książki miałam taką kiedyś niemiecką książkę jak w Berlinie mieszkałam przez rok kupiłam książkę o cukierkach dyskowych jak siedzą sobie 2 króliczki i mówią ciekawe czy w niebie będą cukierki Orzeszkowej i zaczyna się taka wspaniała, jakby ruskimi na tych 2 króliczki co z tym nie będzie no dobrze to może będą cukierki no ale my będziemy znali no nie ma płynny, ale poczeka, ale będzie jakiś taki punkt spotkań to może tam znajdziemy sobie opisują to nie, bo myślą o nim tam też jest niebo są z kolei książki, w których jakby właśnie nie ma w ogóle nie ma tylko np. to się pojawić postać ducha to seria o tym kocie taka słynna amerykańska no kurcze prawda seksu wiadomo musi być komórka jajowa musi być plemnik muszą łączyć będzie dziecko jakoś się tam da wyjaśnić nie już etyka wokół tego opóźnienia, ale mechanika jest jasna tutaj z tą śmiercią to co nie wiemy wybór tej książki też jest wyborem ideologicznym poniekąd prawda ale kiedy polecać książki tu się zawiesiłam w 1 tak sobie myślę teraz równo rok temu tak tak już rok temu równo wydaliśmy taką książkę tryb powstała razem z fundacją iskierka, która opiekuje dziećmi z chorobą onkologiczną, ale tam też jest bardzo mocno zaznaczony wątek śmierci tak trochę poleruje główna bohaterka wychodzić z raka natomiast jej przyjaciółka odchodzi, więc jestem też taki moment takiego oswajania choroby przy czym mam wrażenie, że te dzieci, które chorują tak jak dzieci chorujące na raka one one jakimś siódmym zmysłem rozumiejący się dzieje on, bo nie potrzebują specjalnie jakichś wyjaśnień one potrzebują towarzyszenia niż bardziej niż wyjaśnień takim się wydaje, ale wiesz co sobie teraz pomyślałem, że ten problem z tłumaczeniem śmierci dzieciom to nie jest tylko kwestia samej tej śmierci tak jako czegoś nieznanego dziwnego i obcego, zwłaszcza bez Boga jeśli się odbywa to jest też inna kwestia to jest kwestia tego, że nasze dzieci i my też mamy takie przeświadczenie, że w cywilizowanym liberalnym społeczeństwie wszystkie złe rzeczy, jakie się zdarzają mogą można im zapobiec tak to znaczy, że one są w pewnym sensie, a takim bankiem tak programu raczej niż samym tym programem, że to poczucie po prostu tak no jak będziesz jadła zdrowo tak to nie będziesz miała takiej czy takie choroby, a jeżeli ktoś ma nie wiem z atopowym zapaleniu skóry to musi smarować taką taką maścią, więc wszystko po jakimś sensie jest odpowiedź nasze dzieci są przygotowane, ponieważ my trochę w to wierzymy na taki świat, w którym rzeczy, które zderzają złe mają swój anty dota tutaj nagle 1 rzecz, która właśnie takiego antidotum nie ma to też jest w pewnym sensie kłopotliwe, bo nie chodzi Osamą tę wieś naturę śmierci jej znaczenie chodzi o jej nieodwołalność i przypadkowość poniekąd tak, bo ja miałam kiedyś taką rozmowę z Matyldą, kiedy opowiadała mi właśnie, że ktoś tam zmarł jakiegoś powodu jakimś wypadku i od razu pytanie, ale co on mógł zrobić, żeby tego, żeby się nie wydarzyło mówi zapiąć pasy no dobrze no ale jak będzie bardzo duży wypadek czy te pasy pomogą nie, ale wtedy można mieć taki taki samochód albo jeździć tyle tyle i tak sobie myślę no to jest tak jak ze statystykami śmiertelności no teraz mamy obniżenie obniżenie maksymalnej prędkości do 50 to mniej ludzi ginie na drogach, ale oni wszyscy i tak zginął śmiertelność wyniesie 100% chętni koniec końców wprowadza jedynie, że to duża widzimy, że możemy być pewni i z tym faktem moje dzieci nie mogą się pogodzić z już nawet jestem, że się umiera no dobra ale, ale że, że nie dało się temu, jako że nie ma takiej recepty, którą można sobie przynieść wypełnić co do prawda punktu wtedy to się nie wydarzy to myślę, że pandemia też przeciągała jeśli o to chodzi, bo to też było coś takiego nad czym przez długi czas rozum nie mógł zapanować i że rzeczywiście umierali to było takie jak to się nie da by z całym naszym aparatem całą naszą wiedzą, unosząc cywilizacja nie damy jest niemożliwe Zobacz nowy prowadziliśmy z domów wiele trudnych rzeczy wyprowadziliśmy z domu choroby prowadziliśmy z domu port znowu powierzy tylko dramatyzmem, ale to naprawdę nie jest Belga zależeć będzie chciał też masowych, ale zobaczenie Boruc wyprowadziliśmy, bo to jest brzydkie krew tam jest jakieś nieprzyjemne odgłosy i my z tym mała np. nie jak ludzie mają dywany poród na takim dywanie to jest coś zupełnie moi znajomi jakoś mało mają dywanów może przyznać, więc już w mętnym będą bardzo fajną demo, która ma biały dywan o, więc myślę, że dobrze żona akurat w szpitalu rodzi no tak tak tak, ale być tak sobie myślę że, toteż jest takie, bo takie rozstanie się, ale toteż, gdy stanie się z tym co trudne, a jednocześnie to jest takie bardzo taka bardzo strategia strusia, bo schował głowę ten piasek, ale przecież to tak się zdarzy tak no i powietrzne są, jakby co różne sposoby, żeby wyjaśniać sobie to rozstanie z krwią z wież gnicie różnymi innymi strasznymi rzeczami tak 1 mówi, że to jest kwestia kapitalizmu, który w obliczu tych ostatecznych ciężkich rzeczy nie jest w stanie jakoś no no wiesz popisu poród w domu tak czy śmierć w domu to nie są rzeczy, które uda się skomercjalizować ma realizować sprzedać lepiej, żeby to robiła zawsze jakaś tam prawda z 1 strony szpital z drugiej strony firma pogrzebowa, które już niektóre soli znalazł w sensie urny, które przyniesie śliczną urnę na końcu im więcej rzeczy nie robi i większe ilości rzeczy nie robimy sami prawda, tym bardziej karmi się ten system można tak powiedzieć z punktu widzenia krytykę kapitalizmu, ale jesteś wydaje mi się druga teoria, która wdaje się akurat trochę bardziej prawdopodobna, że po prostu człowiek nie chce tak jak tylko ma możliwość to od tego ucieka ucieka od tej krwi lejąca się po białym dywanie ucieka od ciała, które jest pozbawione już ducha, chociaż duszy po prostu możemy do tego nie robimy naprawdę im właśnie możemy w ramach takiego wyzwania rozwojowego trochę się ku temu zbliżyć troszeczkę nie oczywiście, że masz rację tylko kurczy niż mnie też martwi to, że wszystko co ja moim dzieciom chcemy rekomendować w ramach tego, żeby sobie budowały lepszy charakter były w ogóle lepszymi ludźmi w tej chwili wymaga od nich pewnego rodzaju ascetyzm mu tak to znaczy mają odstawić media społecznościowe, które ich przybyło przywołują na mają się przyglądać po prostu śmierci bliżej, niżby się chciało to znaczy wydaje mi się, że dla naszych charakterów lepiej było jak te rzeczy nas jakoś tam atakowały, ale teraz zmuszanie się, żeby do nich podchodzić z jest dosyć trudne, bo tak to jest trudna, ale można spróbować i tak sobie myślę, że te nadchodzące dni to jest moment na swoich zasadach spróbować o tak po swojemu to powiedz jak kończąc już jak spędzicie te świąteczne cały czas i to nie przechodzi przez ustawę na zaduszkowe dni już zaczęliśmy spędzać czytając Dziady, bo Max Max kolega miał do szkoły, więc odwoływaliśmy duchy z Mickiewiczem Boże kochany Jezus Maria, jakim jestem burmistrzem chyba efekt ten akurat efekt polskim przypadek był, ale oczywiście mamy już miotły mamy spiczaste czapki apotem jedziemy na Powązki o, czyli tak wszystkiego panu panu Bogu świeczkę diabłu GOAP powiat właściwy do przyznania wierzycielowi klawisze fi dziękuję i strategii życiowych i śmiertelnych około 84 zmian w rozmowach z około śmiertelnie rozmowach rozmawiałam z Karoliną lewe tam wciąż żywą wciąż żywą filozofką pisarką i mamą to było coś ciebie wyrośnie zaduszkowe treści wrośnie programu Karolina Oponowicz dziękuję bardzo, zaproszę Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: CO Z CIEBIE WYROŚNIE?

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Więcej niż na antenie! Teraz TOK FM Premium 30% taniej: podcastowe produkcje oryginalne, Radio TOK FM bez reklam i podcasty z audycji. Nie zwlekaj, słuchaj wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA