REKLAMA

Maria Karpińska "Ucichło"

Poczytalni
Data emisji:
2022-11-12 17:40
Audycja:
Czas trwania:
14:03 min.
Udostępnij:

Rozmawiają: Paulina Nawrocka, Marta Perchuć-Burzyńska, Filip Kekusz.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska to jest trzecia część audycji poczytalni i po opowieści reportażu marża wole są liczących bliźniaczki ach, czeka nas rozmowa, która z milczeniem też pewnie ma sporo do czynienia nie tylko jeśli chodzi o tytuł ucichło Marii Karpińskiej powieść wydana przez wydawnictwo byłaby też książkę, o której przez najbliższy kwadrans będziemy rozmawiać na łączach sklepowych z nami Paulina Nawrocka halo Kraków dzień dobry Rozwiń » dzień dobry, a w studiu ze mną Filipka kurz dzień dobry, a ostatnio w poczytalni jesiennych książkach książkach na jesień nie książkach wbrew jesień również rozmawialiśmy z państwem pomyślałam chyba ten tytuł świetnie się wiesza wpisuje również, ale tej jesieni z pewnością jest objawieniem ja jestem absolutną fanką tej powieści, ale Maria Karpińska nagrodzona nagrodą imienia Cypriana Kamila Norwida zbiór opowiadań żywopłoty swojego debiutanckiego tomu, który ukazał się z tego co pamiętam na początku pandemii zapowiadała się na kogoś, kto pisze nie na darmo to pokazuje nam jak pięknie bez przesadnej emfazy bez jakiegoś efekciarstwa można stwarzać opowieść się czym opowieść może być i gdzie może nas zaprowadzić, gdzie wcale nie musi jednocześnie dotykając tematów no to odpowiedziałabym naj najmocniejszych bezimiennego bohatera cicho spotykamy na kozetce u terapeutki zaczyna terapie narracyjną, żeby uporać się z bezsennością chyba uporać z ze stratą przyjaciela, bo straci ta książka jest w dużej mierze na IPO być może przekonać się, że to co wydawało mu się, że jest prawdą wcale prawdą nie musi być na czym polega moc tej książki tej literatury to jest pytanie do was jeśli oczywiście się ze mną zgadzać, chociaż wiem, że Filip zachwycił już książką ucichła w poprzedniej części audycji poczytalni już zapowiedziałem, że tak będzie i nie ma przesady by tak sobie układam taki prywatny ranking książek, które najbardziej podobały w tym roku, chociaż tak nie jest żaden sposób miarodajne, ale czytam książki, które podobały mi się bardziej niektóre mniej o niektórych miałem przyjemność z państwem rozmawiać to, gdy ta książka w tym momencie to jest moje Top 3, a być może nawet to 2 być może nawet Top 1, dlatego że urzekła mnie w ta historia, że tak powiem z na każdym poziomie po pierwsze, ta historia, która jest opisana jest bardzo zwyczajna bez żadnych ozdobników bez żadnego dokręcania fabuły, żeby zwrócić uwagę czytelnika jest najważniejszą historią, jaka mogłaby tak naprawdę istnieć mam wrażenie, że taka historia, którą mamy wszyscy w mniejszych lub mniejszym lub większym stopniu tożsama możemy pomyśleć o byłem w tej sytuacji o zdarzyła się coś podobnego jak nie zdarzyło się tam nie zdarzyło to komuś z moich najbliższych, a po drugie jednak nieważne jak banalne jest historia jak zwyczajna jest historia to ważna jest w jaki sposób jest opowiedziana, jakie tony i gdzie są rozłożone akcenty, gdzie akcentem Maria Karpińska stawia i każdy przymiotnik, który teraz przechodzi do głowy jest przymiotnikiem gdzieś tam banalnym, ale spróbuję tę książkę po pierwsze bardzo kameralna po drugie, bardzo empatyczne po trzecie jest bardzo smutna historia jest smutna, bo przecież mógł lekarz ta historia szczególnie, a 1 do po czwartej historia, która też by punkt ona się ona się tylko opowiada tam nie ma tam nie ma żadnej tezy tam nie ma tam by poglądy opinie nawet emocje wydaje mi się autorki nie prześwitują ona nas zostawia z historią w najczystszej formie i my możemy sobie w tej historii wyciągnąć to co chcemy jest do wyciągania dużo, choć są to są drobiazgi i tutaj aktor nośnym procesie rynkach, które z Radia czy to było też na pociągnięcie są rzeczy zaprowadzą czy będę ciężko mi się może w tej książce, bo na mnie niesamowicie poruszyła i jest w niej coś takiego co właśnie chwili bardzo dużo mówią teraz tak słuchałam tak myślałam, że tak właśnie o to chodzi o nasz pierwszy bardzo bardzo kameralna, że nie ma tam fabularnych zwrotów akcji tam jakby zdarzenia nie odciągają uwagi od emocji od przeżyć od patrzenia na historię i od próby takiego jakiegoś zrekonstruowania emocjonalnego siebie samego chyba tak może górnolotnie zabrzmiało, ale tak to tak to widzę i jest i jest to książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie będąc jednocześnie tak bardzo minimalistyczną jakiś właśnie formie wyrazie ona trochę jest taką nie wiem właśnie terapią, bo z 1 strony jest zapisem jednej z kolejnych tak naprawdę terapii głównego bohatera, a przez to pozwala właśnie na obejrzenie te z te zdarzenia, które jakiś sposób ukształtowały go w bardzo ja zresztą słychać wyłożyć łyżką światy książce mówi, ale zrobiła na mnie naprawdę wielkie wielkie wrażenie jest to o stracie o smutku, ale i takim chyba w ogóle weryfikowaniu swojej opowieści tak tak dokładnie tak i myślę, że to jest ważne to co powiedziała, że od rekonstrukcji siebie samego dnia, bo Maria Karpińska tak jak powiedzieliście oczywiście wielu ważnych kwestii dotyka, ale to stwarzania się poprzez opowieść to jest dla mnie rzecz w tej książce najistotniejsza zresztą Maria Karpińska ja Maria Karpińska jako zresztą Maria Karpińska jako literacka badaczka zajmuje się naukowo narracyjnym budowaniem tożsamości i myślę, że też swoje przemyślenia i też jakieś teorie pewnie, który w, które poznała w tej kwestii bardzo zręcznie ucichło przemyciła w miliony pytań się cisną jak jak się czyta książkę jak się potem myśli o też pytań dotyczących właśnie bohatera, ale także innej oczywiście z siebie samego ja wiem już już padło to słowo banał, a w tym co mówił Filip, ale trudno jak się z takimi dużymi oczami obcuje to tak to mnie nie skręcić właśnie tę stronę może w wypowiedzi a bo to też właśnie książka o tym jak mówią pełnią na ile kształtujemy swoją opowieść poprzez opowiadanie swojego życia na ile kształtujemy opowieść też innych, opowiadając o ich życiu i też czym mamy i w jakim stopniu do tego prawo i też jak różne okazują się nasze życia i przeżycia, kiedy zauważamy inną perspektywę, kiedy ona dochodzi do głosu, a przecież historia zdanie pada w książce należy do tego, kto ma głos i je właśnie pozostałą kule też po książce z takim czy muszę zrobić maleńką dygresję, że jestem wielką fanką amerykańskiego musicalu Hamilton i ta ostatnia piosenka z tego języka, który opowiada o wydarzeniach historycznych z wojny amerykańskiej, ale to właśnie piosenka pt. kto żyje, kto umiera aktor opowiadającym historię tak naprawdę, że ten trzyma narrację dotyczącą ludzi zdarzeń i ucichło jest właśnie o tym z takim osobistym wymiarze naszego życia naszej historii historii naszych relacji i tego jak np. perspektywa czy percepcja w ogóle człowieka zmienia się w zależności od tego stronią oni np. opowiada jak w radzie, gdzie stawia akcent no właśnie tutaj warto zwrócić uwagę akurat w tej powieści na te 2 różne perspektywy w tej samej jak i historii siostry brata bezimiennego bohatera i-li, którzy różny sposób sobie radzą ze stratą, ale też na różne sposoby opowiadają swoje i te cudze życia i nie bez przyczyny wydaje mi się opowieść Oli jest o wiele krótsza konkretna i mówiąca tak światu po prostu idziemy dalej się nie zatrzymujemy i ja nie opowiadam, żeby nie rozdrapywać ATA druga perspektywa jest właśnie taka ja opowiadam, żeby się podnieść żeby nie wiem może coś się coś wymyślić też na temat życia z tego, o czym wy mówicie to ja zapamiętałem najbardziej wryły mi się w pamięci, odkąd przeczytam książkę użyłem tego zdania już 3× na 3× w wypowiedziach, że 80% 80% wspomnień pamiętamy ile co też nie jest zła jak się okazuje tak dowód w lepszej perspektywie naszego zdrowia psychicznego natomiast jeśli chodzi o wy wyciągnęliście właśnie z tego kwestia narracji kwestie opowieści dla mnie to jest przede wszystkim loty te wątki, o których o, których mówicie dostrzegam, ale nie przywiązuje do nich wali dla mnie o wiele ważniejsza to jest jednak pewna taka czy to inicjację inność tej historii czy może właśnie bardzo szeroka opowieść o stracie, bo główny bohater to już państwo zapewne myśli tak mówimy naokoło, ale stracił no to jest o tej stracie o tym od pierwszych symptomach tej straty o tym co się dzieje po stracie ta książka również opowiada nie tylko on straci nie tylko on stracił tak no musimy tak no ta historia ma by ta historia jest historia nie możemy całej opowiedzieć państwa proszę wybaczyć, ale gdzieś to co najbardziej nam z wymiarem tonuje stał się z tej książki to jest właśnie to opowiadanie o ostra się w takiej w skali mikro zarówno o tym, że w momencie, w którym dojrzewamy i w którym pewne rozdziały naszego życia się zamykają możemy tego czasem nie dostrzec może dla nas nie być istotne należy gdzieś gdzieś gdzieś gdzieś się dzieje i pozostaje w nas z roku na rok coraz coraz większa pustka coraz bardziej żyjąca dziura i te symptomy tej straty i tego odchodzenia powoli mijania lat są tutaj opisane właśnie taką z ogromną delikatnością i ważnością tam są passus właśnie na temat tego jak jak można stracić np. pewne tematy rozmów jak można jak można stracić no nie nie wiem takie zupełnie nieistotne wydawałoby się rzeczy, których jednak nie ma nagle po jakimś czasie zauważamy jej tego nie ma to już nie wróci, chociaż w skali globalnej w skali świata nic nie wydarzyło i dla mnie dla mnie by ta książka zresztą też pięknie pięknie obrazuje to tytuł ucichło właśnie o tym jak ta różne różne sfery naszego życia cichną w ogóle słowo ucichło by się na to nie zastanawiam się przepiękne słowa też idealnie idealnie pasuje książki, bo to jest bardzo intymna książka i jesteś bardzo nostalgiczna i wyziera z niej taki smutek to wszystko czyni ją chyba też lekturą bardzo dobrze prezentującą z tym listopadem to jesienią, którym mówiła Marta, bo to też jest taki czas, kiedy cała natura nas skłania do takiego trochę w założenia do siebie na takie, które jak cicho tylko chyba mogą w tym pomóc trochę no właśnie opowiedziała się taki terapeutycznej roli tej powieści myślę, że i myślę, że to też jest bardzo ważne mam na to dowód, bo podczas spotkania z Marią Karpińską w Warszawie jedna z Czytelniczek wstała właśnie powiedziała, że chciałaby podziękować za to, że książka autentycznie pomogła jej ta książka zmusza się z jakąś ważną stratą w jej życiu w na pochowanie sposób nie myśleć właśnie jakiś swoich stratach czy dziś patrzeć trochę przez pryzmat tej lektury tej historii na jakieś swoje pustki i bóle i też nota dla rodziny, którym mówiliśmy w ogóle sama ta idea oddania trochę też tak czy potrzeba w ten sposób oddania w ogóle terapii jako no też trud, jaki rekonstrukcja opowieści o sobie to też moim zdaniem ta książka naprawdę by na marginesie, pomijając główny wątek to leżałoby utratę to wszystko, o czym też mówił Filip to też jest coś co mają Sejm zasługuje na na nas na dużo uwagi i docenienia, bo dla mnie taka wartość dodana, ale się cieszy, że wam się ucichło podobało, a polecały bardzo no mała wielka książka tak można odpowiedzieć na to chwili tak w tak tak chwili to znaczy więcej niż w wiele wiele słów tych ucichło Maria Karpińska powieść wydało wydawnictwo władze bardzo bardzo wam dziękuję Paulina Nawrocka Marta Perchuć-Burzyńska i Filipka kurz mówimy państwu do usłyszenia w kolejną sobotę się słuszne Poczytalnych, a teraz czas na informację po informacjach audycja w serialach Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Więcej niż na antenie! Teraz TOK FM Premium 30% taniej: podcastowe produkcje oryginalne, Radio TOK FM bez reklam i podcasty z audycji. Nie zwlekaj i słuchaj wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA