REKLAMA

"Był przyjazny i empatyczny - jak każdy dobry ratownik medyczny " – wspomnienie Jarka Kobuszewskiego

Wywiad Pogłębiony
Data emisji:
2022-11-13 20:00
Prowadzący:
Czas trwania:
23:24 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Anna Wacławik-Orpik dobry wieczór państwu dziś od pogłębiony będzie inny niż zazwyczaj, bo będzie wspomnieniem będzie wspomnieniem ratownikom medycznym Jarku Kobuszewski z Bartoszyc człowieku, którego spotkałam w marcu tego roku pod Lwowem Jarek był częścią ekipy polskich medyków, którzy wywozili z terenów wojennych rannych żołnierzy cywilów w tym setki dzieci czasami ciężko poranionych dzieci Jarek mówił o sobie jestem ratownik medyczny z Warmii Mazur nie chciał Rozwiń » się przedstawiać z nazwiska do mikrofonu niestety Arek nie będzie już częścią ekipy Humana MED Ewa Kulesza ekipy, które cały czas pracuje w Ukrainie zginą nie na wojnie zginął w nieszczęśliwym wypadku kilka dni temu w Bartoszycach odbył się jego pogrzeb za chwilę usłyszą państwo na antenie Radia TOK FM usłyszą państwo jego głos jest jednym z bohaterów reportażu, który wtedy realizowałam Ukrainie później kilku jego przyjaciół z Human już metę ewakuuje się opowie o nim Jarku Kobuszewski ratowników medycznych z Warmii Mazur Żydowce jeszcze nich, ale się do wieczny nasz konkurs składa się z 3 bossów z 3 samochodów 2 piękne białe i 1 wierzchni wyruszyliśmy z Warszawy znamy się od dzisiaj rano w gruncie rzeczy całą akcję udało się przeprowadzić na podstawie współpracę 3 nieznanych osób, a faktem się staje taki konwój, który nagle zmierza do strefy działań wojen jedziemy do Lwowa zawieźć pomoc humanitarną dla szpitala szpitala Akademii medycznej dla szpitala w wynikach dla naszej bazy karetek zaopatrzenie w leki w materiały opatrunkowe głównie są to produkty, a w ampułkach, czyli takie no w potrzebne w tej chwili najbardziej dla rannych no i materiały opatrunkowe też wiadomo dla rannych konieczne tuje leków za około 100 000zł Dora bardzo dobrze na razie jest zima ma być wiosna jest zima do granicy też bardzo blisko, ale zobaczymy jak będzie na granicy trochę tym martwię, bo bardzo trudno się przebić z pomocą humanitarną Polski na Ukrainę mimo tego co mówią, że łatwo ale, ale słuszna mienia rada Otóż dobry dzień humanitarny da widzom nerwowo wtedy Czepiel, że dojechali na kordon budynki rozstrzygać polskiej kordon po to, ukraiński i nabiera róże pod tą ukraińską ekonomię, a także to my do Bawarii, gdzie dzieci znajdzie tam tworzy taką skokowo w budżecie lub to budzić sporo się w premier premier Czech 2 czas tak moją największą wątpliwość dobre auto świat z PPK, bo to prywatnymi opatrunków i więźby imprez w jesteśmy nerwowi we Lwowie dzielnica dzielnica bzie głowicy, a to jest miejsce, z którego startujemy na wszystkie misje Terry polskie karetki 2 nasze pozostałe innych fundacji oprócz tego przyjeżdżają załogi z Czech Austrii Niemiec i dedykujemy ranny głównie dzieci w tej chwili w tym tygodniu powinno tam dojechać specjalny inkubator na takim mocowaniu Stryker, który umożliwi ewakuację niemowlaków wcześniaków i my potrzebujemy teraz leków już otrzymali w mam tak mam, w którą sami, ulegając Super i kolejnych latach za cyfryzację wspólnego nawet corhydron Super 2 w szaleństwo Crew szczytu Opatów potrzebujecie, że 55 opatrunki 5577 w pięknych tak do dróg powiatowych i tak i tak wygląda uciekają z pracy na miesiąc czasu na na wypłatę to chyba, a w i tak działamy to dziś o wznowienie wczorajszego dnia wybuchowa najczęściej dać podawaliśmy dziecko, które hodowaliśmy dziecko do śmigłowca i około sześćdziesięcioro dzieci do pociągu w medycznych tak duża kolumna w autobusy z 10 i ambulansów wszystko synchronizować zaprawdę, ale u staramy się nie wyjeżdżać za daleko, aczkolwiek ja osobiście jeździłem po pacjentów na Zakarpacie, ale spokoju do końca czy ten Super duże małe małe duże małej sól fizjologiczną lub gdy komuś tam hydrofor referent w dobra to klub pójdzie sobie pójdzie na sportowych oraz w to jest najbardziej pożądany elektryki, a szczególnie, a szczególnie w Charkowie i siedzą nasi koledzy w tych w tej chwili i pomagają wszystkim ukryty w schronach i winnicę to jest kwestia tych Samowi ekscesy lektury i zapobiega w szczególności krwawień wewnętrznych jest się u Świętego Mikołaja Wielkanoc też weekendowych wycieczek oraz jest ratownik z Warmii Mazur i też tak zostanie to też jest, toteż jest nasze bezpieczeństwo tutaj w i tak wolę wolelibyśmy zostać anonimowi wywozili dziewczynkę, która wyszła z ciocią siostrą na spacer nic z tego nic nowego przyleciała rakieta wybuchła obok nich dziewczęcy urwało nogę w podudziu, a mama tata zostali ranni mama tata zostali dla tamtych terenach dzieci w szpitalach, a dać ciocia dziewczynka jeszcze jedno dziecko przejechało polską karetką i pojechali dalej do Niemiec na leczenie natomiast ratownicy nasi zobowiązanie się jak tylko odnajdą się rodzice to za wszelką cenę wywiozą tych rodziców, żeby połączyć tę rodzinę w całości mieliśmy atak rakietowy zeszły owoce, które uczestniczyliśmy uczyły uczestniczyliśmy czy na bezprzewodowy tak mogę już można chodzić może pytam przy 20 minut to może potwierdzenie w skontaktowaliśmy się właśnie z Akademią medyczną, a Akademia medyczna zrobiła na liste, czego potrzebują i i tego, że tak naprawy nie mają dostępu do niczego teraz poprzez na Ukrainie bardzo ciężko dostępne w największy nacisk kładli na tzw Górnikiem, czyli od opaski zaczęli zaciskać owe bojowe na na potrzeby po prostu urwanych kończyn, a i samo samo wyobrażenie tego, że oni tego posłowie teraz najbardziej, bo dosyć przerażające, a moi i część tych rzeczy udało się zrealizować, którym sam komentuje podlegały dogłębnej wolno weszli witam panie dobry Kasia Volodymyr dobry dzień będą związane z tym przy dobrze jest tam do jedno jest rekrutują w bardzo mija, bo tu KK Gruzin do tej maszyny tutaj wzrost płac o posła nadal zabrać za euro o własne nawet nie przypuszczaliśmy, że to, że tak nam się uda wyjadę już chyba 0304. raz już mam następne transporty przygotowane na przyszły tydzień ta po stawie trwała jeszcze długie tygodnie miesiące po 13 mniejsze udały się ten reportaż, który zrealizowałam w marcu tego roku Ukrainie okazuje się dzisiaj przynajmniej częściowo reportażem pożegnalnym, choć nie taki miał być człowiek, którego słowa usłyszeliście państwo na koniec również wcześniej w tym materiale słowa zamykające reportaż to Polski ratownik medyczny z Bartoszyc Jarosław Kubiszewski część polskiej ekipy medyków związanych z Human media wokół Olszyn Jarek mówił, że wraca na chwilę do domu po to, by wrócić do Ukrainy i dalej pomagać niestety pogrzeb Marka Kuszewskiego odbył się kilka dni temu w jego rodzinnej miejscowości w Bartoszycach poprosiły o kilka słów pożegnania jego przyjaciół z Human szmaty Kulej szyn ratownika medycznego Jakuba była pana Piotra kopca fundacji Human już i Igora Zalewskiego z fundacji misja medyczna ze Lwowa i też pozwolę sobie teraz na kilka słów Jarek pomógł uratowanie życia zdrowia setek osób to był jego zawód taki był jego zawód tak to rozumiał, ale równocześnie dał świadectwo nie tylko zwykłej przyzwoitości, ale i też tej najpiękniejszej odmiany polskości adresowanej nie tylko do nas tutaj, ale do ludzi za granicą do Ukrainy i Ukraińców do osób, które pozostają w skrajnej, bo wojennej opresji mnie szukał wymówek on po prostu wiedział jak należy się w takiej sytuacji zachować, jeżeli ktoś reprezentował takie same wartości, jakie Jarek reprezentował, czyli był po prostu dobrym uczynnym człowiekiem to wystarczyło 5 minut rozmowy, żeby się zaprzyjaźnić z Jarkiem, żeby wspólnie działać wspólnie naprawić świat w Lwowie spotkaliśmy się tam, gdzie w tej chwili znajduje się nasza Polska stacja ratownictwa medycznego nie umawialiśmy się z Mazur ja Warszawy mówi się rano na stacji wychodzę patrzę stoi Jarek krótkie szorstkie przywitanie męskie uścisk niedźwiedzi, które do dziś na moich ramionach krótkie pytania co robisz przyjechałem pomagać też ile masz karetek ja mam 2 ty nie mam ani 1 kombinuje działam, żebyśmy mieli więcej karetek to jest miejsce, gdzie razem z Jarkiem z innymi koleżankami kolegami zaczynaliśmy od zera w tej chwili stworzyliśmy potężną organizację, która blokuje pacjentów z terenów Ukrainy do Polski jesteśmy głównym lub organizacją, która wykonuje ewakuację medyczną na zlecenie Ministerstwa Zdrowia Ukrainy to wszystko zaczynaliśmy z Jarkiem to on razem ze mną m.in. układ tą pierwszą cegiełkę Jarka poznałem marcu jak jechałem pierwszy raz przez bazę we Lwowie do Charkowa Piotr kopie Fundacja Human już to była pierwsza osoba, którą w tej bazie spotkałem bardzo sympatyczna bardzo uśmiechnięta i bardzo chętne do pomocy myśmy oczywiście musi też przepakować przeładowywać samochodu samochód dołączyłem do moich konwoju do ich pracy odrobinę później musieli tydzień później jak zacząłem po prostu wozić pomoc humanitarną na Ukrainę i dopiero po jakimś czasie też dołączyłem do tego że, że jechałem w konwojach ewakuacyjnych człowiek o niesamowitym poczuciu humoru niesamowitym dystansie do siebie bardzo odważny oni pojechali na pierwszy jedna z pierwszych ataków rakietowych, które były na Lwów to były ataki niedaleko siódmy od Ruchowi na centrum handlowe i oni pojechali z Jakubem obstawić ten to miejsce po ataku i zabezpieczali jak działania strażaków na szczęście tam nie było jakiś wielu ofiar i w sumie tylko wszyscy najedli się strachu natomiast generalnie na pewno było to niebezpieczne, bo nigdy nie wiadomo czy o to czy 1 rakieta przyleci 2 czy 5 więcej oni mimo wszystko pojechali, żeby zapewnić obstawę medyczną takiego takiego miejsca tragedii Lwów został zaatakowany na początku marca, kiedy spadły rakiety, kiedy pogotowie lwowskie poprosiło nasz Polski zespół o wsparcie ich działań ruszyliśmy już nie pamiętam 4 karetki do miasta tam unosiły się kłęby dymu nie widzieliśmy dokładnie, które miejsce jedziemy ja podszedłem do Arki powiedziałem Jarek wsiądzie sam do karetki i będziesz tą pierwszą karetką, która będzie nas prowadziła będzie na trójce, jeżeli dojedziemy zobaczy, że jest niebezpiecznie to jako pierwszy będzie w tym niebezpieczeństwie dasz sygnał, żebyśmy mogli jeszcze zawrócić Jarek spojrzał na mnie kiwnął głową wsiadł do karetki pojechał jako pierwszy był bardzo ważny Jarka poznała sprawę z pierwszych dniach od początku wojny, kiedy pamięta pan przyjechał i praktycznie on z Kubą stworzyli ten Medyk jak medyczny Igor Jarecki prezes fundacji misja medyczna udzieliła zaczynaliśmy jeszcze to nie rozbiliśmy pacjentów, a tylko uchodźców tak to dzień nie wprowadzaliśmy to przez granicę około 350 osób tam już miał załatwione autobusie miejsca zamieszkania potem rzeczy robić jakieś rzeczy medyczny przez nas przez naszą bazę przeszło chyba 96 osób z SMM dzieci zrobiliśmy transport i wtedy zleciały się przez to, że dzieci były już wiedzieliśmy, że potrzebujemy medyków bardzo dużo czasu poświęcił na to żeby, żeby być na Ukrainie zamieniał dyżury brał urlop bezpłatny tak naprawdę cały marzec kwiecień można powiedzieć, że siedział tam non stop podczas gdy myśmy przyjeżdżali wracali przyjeżdżali wracaliśmy natomiast są tam trwały tygodniami po obu ten okres, kiedy musiał wrócić, bo wszystkie każdy z nas ma pracę, w którą musi utrzymać każdy z nas musi zarabiać pieniądze on był przecież Bartoszyc, więc ten odcinek do przejechania nawet przez Polskę, żeby dojechać do granicy miał od nas 2× dłuższy nawet lada moment wrócić przyjechać nas odwiedzić w dobrej twardy znaczy robię chyba tak myślę o zdarzeniu były dla niego rzeczy niemożliwych, jaką chciał zrobić to by zrobił znalazł można właśnie to robi też dzięki parku pomiędzy udało się pozyskać te karetki Falk on pierwszy, kto jeździł, bo nie ma strachu, bo jak coś się zdarzało się coś tam przyleciało te pociski do praktycznych dojeżdża tam pierwszy w takie jak niebezpieczny golić okolice ta wtedy nie było teraz tak bardzo profesjonalnie wygląda tak wtedy to było takie niekiedy szkół mówi Partyzant medyczne te i zawsze lubił dzieci jakiś problem np. w każdej chwili było nawet także nie spał po prostu transportu transport ponad tam potrzebny zawieźć dzieci zawsze dzieci był ranny wtedy jeszcze na początku wojny nie było takie, że wyjechali, że pewne strefy bezpieczne wtedy dużo różnych dziedzin zawsze w każdej chwili był otwarty, żeby pojechać pomóc taka misja, która najbardziej utknęła w pamięci to była misja z Jarkiem z piel. Anią, którym też uczestniczyłem transportowali my rodzinę, która została poszkodowana na skutek ataku rakietowego tam cała rodzina doznała poważnych obrażeń amputację myśmy wtedy wieźli dziewczynkę bardzo dużymi obrażeniami kompetencjami mamy babcie tej idei dziewczynki to była bardzo trudna pod względem medycznym jakiś też psychologicznym misja ja razem z koleżanką Anią zajmowaliśmy się pacjentką natomiast Anna natomiast Jarek w sposób bardzo bezpieczny na sygnałach przeprowadzą nas przez drogi ukraińskie do do Polski obok siedziała babcia, na których barkach spoczęła teraz cała opieka nad tą rodziną, gdyż tam każdy straciła, bo ręce albo nogi babcia była bardzo złym stanie psychicznym natomiast Jarek oprócz tego, że poświęcił swój czas na bezpieczne prowadzenie karetki w trudnych warunkach to dodatkowo całą drogę rozmawiał z babcią i w momencie, kiedy już przekazywaliśmy dalej tą rodzinę zespołowi niemieckiemu na terenie Polski, bo to rodzina jechała na leczenie do Niemiec babcia, bo zupełnie innej kondycji psychicznej można powiedzieć nabrała w takiej nadzieję, że wszystko będzie dobrze to była absolutnie gospodarka on potrafił jak każdy dobry ratownik medyczny dostosować się do sytuacji on oczywiście był przyjazny dla każdego był bardzo empatyczny potrafił natychmiast nawiązywać bardzo dobre relacje bezpośredni kontakt na pewno na pewno przez transport dzieci mówił od tych transportach mówił o o tym jak dzieci reagowały na niego, jaką starał się w jaki sposób i rozweselić czy czy zaopiekować się nimi, żeby czuły się bezpieczny w tym no niezbyt przyjemnym momencie, kiedy trzeba gdzieś jechać karetką to wszyscy źle znoszą mi dziś nosi młodsi koledzy koleżanki i też starają się profesjonalnie wykonywać swoje działania medyczne wobec tej tragedii dzieci i dom nie jest nic tajemnicą tonie, że bardzo ciężko się udziela pomocy medycznej dzieciom z różnych względów natomiast tak wydaje mi się, że wszyscy my, którzy już posiadamy dzieci to jest nam troszeczkę trudniej udzielać pomocy, bo jednak zawsze w tej głowie mamy wyobrażenie, że to może być nasz syn nasza córka nierzadko dzieci są w tym samym wieku po prostu działa działa wyobraźnia NATO jest moment, kiedy trzeba się zmobilizować trzeba się skupić przede wszystkim wykonać czynności medyczne, bo taka jest nasza nasza praca zawsze dzielił się swoją wiedzą zawsze pomagał rozwiązać problem, który gdzieś tam powstawał w karetce i po prostu był niesamowitym charyzmatycznym można powiedzieć nauczycielem wielu wielu pokoleń młodszych starszych naprawdę naprawdę wielka strata dla dla nas wszystkich, że nie ma go z nami to jest duże straty no tak jak mówię to jest z faktyczną ojciec założyciel tak 1 ze założycieli tej działalności i on ściągną lekarzy nie wiem, dlaczego to robią nie wiem, dlaczego inni robią, dlaczego ja robię po prostu mamy taki zawód obraliśmy taką drogę życiową czy to jest zawód czy jest powołanie to jest misja 3 to jest coś co po prostu musimy robić natomiast generalnie ciężko odpowiedzieć czemu robimy po prostu byśmy ratownikami medycznymi misję do wykonania tutaj jakby w naszym zawodzie zbytnio się tego nie analizuje nie rozmawia się czemu po co, dlaczego po prostu działamy działamy działamy ani rozmawiamy Jarek był empatyczne Jarek był czuły Jarek był dobry Jarek był odważny Jarek był skromny nie robił tego na żaden pokaz nie afiszował się mnie czeka na słowo dziękuję to robił z powołania po cichu tak i to jest ten bohater jest bezimienne i bohaterze giną tak też stało z Jarkiem Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WYWIAD POGŁĘBIONY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Więcej niż na antenie! Teraz TOK FM Premium 30% taniej: podcastowe produkcje oryginalne, Radio TOK FM bez reklam i podcasty z audycji. Nie zwlekaj i słuchaj wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA