REKLAMA

Ceny będą jeszcze wyższe, my będziemy ubożsi, a gospodarka ostro zahamuje - czyli projekcja inflacji w skrócie

Codzienny podcast gospodarczy
Data emisji:
2022-11-15 07:00
Czas trwania:
06:39 min.
Udostępnij:

Znamy już najnowsze prognozy Narodowego Banku Polskiego dotyczące dalszego wzrostu cen. Dalszego - podkreślmy - mocnego wzrostu cen, bo inflacja nas nie opuści i wyraźnie zwolni dopiero w 2025 roku. Zwolni, ale to nie znaczy, że ceny zaczną spadać. Będą dalej rosnąć, tylko że wolniej. A wszystko w warunkach hamującej gospodarki. Wniosek z tak zwanej projekcji inflacji wydaje się ponury: spadek siły nabywczej pieniądza i kryzys kosztów życia solidarnie dotkną nas wszystkich. Rozwiń »
Partnerem odcinka jest OANDA TMS Brokers Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
podcast powstał przy współpracy z domem maklerskim Oanda TMS Brokers codzienne podcast gospodarczy zaprasza Wojciech Kowalik zmian niska inflacja nie wcześniej niż za 3 lata zgodnie z najnowszymi prognozami Narodowego Banku Polskiego ceny będą stale mocno rosnąć aż do uwaga 2025 roku przed nami, więc 3 rekordowo drogie święta Bożego Narodzenia 3 wielkanocne i co najmniej 2 sezony wakacyjne i dopiero wtedy ceny zaczną hamować powtórzę zaczną hamować, a nie spadać będziemy Rozwiń » wtedy wszyscy o prawie 3 lata starsi tegoroczne 100zł w sile nabywczej będzie wtedy warte mniej więcej 70zł, jeżeli utrzyma się tempo w jakim drożeje żywność to kostka masła, która w popularnym dyskoncie kosztuje dzisiaj 7zł w połowie 2025 roku, czyli na prognozowane mecze inflacyjnego szaleństwa będzie kosztować prawie 10zł dla porównania 2 lata temu ta sama kostka kosztowała 4zł i 30gr tu tyle dywagacji o maśle w przyszłości wracamy do prognoz polskiego banku centralnego z najnowszej analizy NBP wynika, że z wysokimi cenami będziemy musieli żyć dłużej niż wcześniej sądzono w przyszłym roku inflacja ma wynieść 13% ale zanim spadnie wzrośnie w pierwszym kwartale do prawie 20% za 2 lata wzrost cen będzie w końcu jednocyfrowy i wyniesie około 6% dopiero wtedy nie w pełni zadziałają decyzję o podwyżkach stóp procentowych i co ważniejsze ustabilizuje się sytuacja na zewnątrz polskiej gospodarki w tym czasie, czyli do opanowania inflacji w 2025 roku wszyscy będziemy systematycznie solidarnie biednie, lecz za comiesięczną pensję będzie można kupić coraz mniej np. wspomnianego już masła albo czegokolwiek innego np. butów benzyny papieru toaletowego czy mydła leków mleka wizyt u dentysty, a także innych artykułów i usług pierwszej potrzeby, a kogo będzie stać bez ograniczeń na torze niezbędne i tak będzie zmuszony ograniczyć wydatki drugiej linii, czyli na wszystko co związane ze spędzaniem wolnego czasu i ogólnie rozrywką w tym bilety do kina kawę na mieście basen zajęcia dodatkowe dla dzieci sprzęt sportowy kursy językowe czy w końcu wyjazdy wakacyjne to się nazywa w języku ekonomistów spadkiem siły nabywczej publicyści mówią kryzys kosztów życia niezbyt atrakcyjna perspektywa prawda ale gdy już wszyscy wystarczająco zostaniemy ograniczeni w wydatkach inflacja zacznie spadać nie znaczy to oczywiście, że spadną ceny on tylko przestaną rosnąć, ale dzięki temu pracownicy firmy będą mogli śmielej planować przyszłość ci pierwsi będą wiedzieli, jaką pójść podwyżka ci drudzy czy opłaca się rozwijać biznes, żeby móc ją dać przestaną topnieć oszczędności oraz przyszłe emerytury i przestaną rosnąć raty kredytów wszelkiego sortu za 3 lata na razie w tej ostatniej sprawie perspektywy są gorsze niż miesiąc temu może nie będzie już drożej, ale szybko nie będzie taniej ta dłuższa perspektywa inflacyjna oznacza, że w dającej się przewidzieć przyszłości np. w przyszłym roku rada polityki pieniężnej nie zacznie obniżać stóp procentowych, a to zła wiadomość dla aktualnych posiadaczy kredytów wszelkiego rodzaju, którzy muszą płacić nawet 100% wyższe raty niż w chwili zaciągania pożyczki i to słaba perspektywa dla tych, którzy mieli nadzieję, że jakieś 34 lata koszt kredytu spadnie na, tyle że będzie ich stać na własne mieszkanie to w tej chwili mało prawdopodobne, zwłaszcza że w przeciwieństwie do październikowej konferencji prasowej prezesa NBP na tej listopadowej ubiegłego tygodnia w ogóle nie pojawił się wątek dotyczący obniżki stóp było o wyższych wydatkach, a teraz o tym co przewidują dla nas analitycy NBP, gdy chodzi o tę drugą stronę budżetów domowych, czyli o wynagrodzenia zatem czy będzie praca i co z pensjami dzisiaj wynagrodzenia rosną w tempie dwucyfrowym wg danych statystycznych we wrześniu wzrost wyniósł 14,5% to znaczy, że wynagrodzenia wzrosły mniej niż ceny i że statystycznie za wrześniową pensję można było kupić mniej niż rok wcześniej ekonomiści banku centralnego uważają, że wynagrodzenia będą w podobnym tempie rosnąć maksymalnie 23 kwartały, a później wzrost wynagrodzeń mocno wyhamuje, zważywszy że inflacja w przyszłym roku wciąż będzie dwucyfrowa stojące w miejscu pensje doprowadzą do tego, o czym już słyszeliście, czyli systematycznego i solidarnego spadku stopy życiowej prawdopodobnie wzrośnie też bezrobocie jak bardzo wszystko wskazuje na to, że nie bardzo w Polsce pracowników brakuje systemowo co roku z rynku pracy odchodzi ponad 100 000 osób przechodzą na emerytury, a tych rozpoczynających pierwszą pracę jest z roku na rok coraz mniej z powodów demograficznych wszystko, o czym usłyszeliście oznacza spowolnienie gospodarcze wzrost gospodarczy zdaniem NBP wyniesie w przyszłym roku mniej niż 1%, a to 16× mniej niż 2 lata wcześniej, gdy Polska gospodarka rosła w tempie ponad 12% analitycy NBP nazwali tę sytuację uwaga miękkim lądowaniem podcast przygotowała Anna Augustyn przedstawił Wojciech Kowalik do usłyszenia podcast powstał przy współpracy z domem maklerskim Oanda TMS Brokers Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: CODZIENNY PODCAST GOSPODARCZY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką! Dobrego słuchania w 2023!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA