REKLAMA

Poetycki piątek: nieoczywiste wiersze o ojczyźnie

OFF Czarek
Data emisji:
2022-11-18 10:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
36:05 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry Cezary łasiczka, a i Echo, a te Echa zaraz o więcej powiem ne Cezary łasiczka program Owczarek, a jako Echo moje występuje dzisiaj pan prof. Piotr Śliwiński kierownik zakładu poetyki krytyki literackiej Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu dzień dobry panie profesorze dzień dobry bardzo miło pewnie podejrzewają państwo, że będziemy rozmawiać o poezji, a może nawet recytować wiersze i nie pomylili się państwo panie profesorze czy pan też pada śnieg Rozwiń » spogląda przez okna, a nic ciekawszego siać raczej to nocy śniegu nie ma w Warszawie śnieg w Warszawie coś albo śnieg albo mana może też są te czasy ostateczne, a pcha te, które w letnim tak myślę, że walne także także też tak może być w no i pogoda, jaka jest taka jest pewnie dzisiaj, gdybyśmy musieli chwycić flagi transparenty i nie wiem co jeszcze w kotyliony i wyjść w cieszyć z niepodległości no pewnie cieszylibyśmy się równie dobrze jak w jak 11 listopada ale, ale pewnie więcej szalików by poszło w ruch natomiast ci z państwa, którzy mają olbrzymi apetyt taki powiedziałbym demokratyczny niepodległościowy im ich chcieliby niepodległością patriotyzmem ojczyzną cieszyć się nie tylko 11listopada, ale także np. dzisiaj, czyli 18listopada to zapraszam państwa, albowiem dzisiaj poezja patriotyczna, a może inaczej poezja, której przedmiotem troski jest ojczyzna nasza myślę, że można ją zaliczyć do takiego gatunku poezji patriotycznej, ale wrażenie, że poezja patriotyczna raczej nas odstrasza zniechęca mówimy o znowu jakaś Akademia ku czci znowu będą jakieś wiersze o krwi pocie i takie, że nic tylko stanąć na piedestał i jak Adam Mickiewicz zadumać się nad losem świata, a tymczasem te dzisiejsze mówiąc dzisiejszym mamy już te które, które będziemy rozmawiać, które będziemy czytać dzisiejszym programie są takie, że zapewniam państwa, że około godziny jedenastej zechcą państwo chwycić te flagi jeśli zwykły pobraniu jeszcze raz wyskoczyć na miasto i w podjął pan panie redaktorze bardzo poważne zobowiązanie, a mianowicie słowo obróci się obróci się wkręciłem się stanie i i pokaże się na ulicach w postaci tłumów flagami tydzień po święcie Narodowym listopad jest listopad czy ten dzisiejszy przypomina bardziej listą pewnie niż ten sprzed sprzed tygodnia nastroje jest listopadowy ze względu na ciemności, które spowijają ziemie, które grają z czcią otulinę, a z drugiej strony ze względu na pamięć niepodległości o trzeciej strony na bieżące wydarzenia odnoszę wrażenie, że we wtorek ostatni wtorek, kiedy wracałem do domu i słyszałem w radiu włączonym w autobusie, że spadł jakiś rakiety to pomyślałem rozejrzał się po twarzach ludzi, którzy również to słyszeli, że dzieje się coś co przechowywaliśmy w głębokim głębokich pokładach niepokoju, a co być może teraz dochodzi do głosu głosu dochodziła przez moment obawa, że taki nasz los, że NATO jesteśmy skazani, że jakiś rakiety jakieś bomby jakieś początki jakieś jakieś złego złe początki musiał się na naszej ziemi dokonać szczęśliwie po jakimś czasie ta sytuacja okazała się mniej dramatyczna niż przez moment się wydawało, ale powiedziałbym chyba mieliśmy już w gotowości tam tę reakcję na na to co się być może mogło zdarzyć w gotowości mieliśmy chyba również pamięć tych reakcja poezję należy do do takiego zasobu ukrytego pamięci pamięci zbiorowej jak myślę przyszłej głowy to pewnie te pierwsze wiersze patriotyczne wiersze na okoliczność dramatyczną na chwilę niezwykłą na chwilę ciemną gotują się do tego, żeby wyskoczyć z tej półki pamięci na na na powierzchnie, więc to jest też ważne dosyć okoliczność Musze przyznać, że część tych utworów czytałem ten ostatni wtorek ze studentami podczas podczas zajęć pytających który, który z nich obchodzi, które wydaje mi się aktualny myślałem, że może może Antoniego Słonimskiego 2 ojczyzny, o których się rozmawiało bardzo wiele w przeszłości, o których pamięta się dzisiaj od czasu do czasu 2 ojczyznach 2 patriotyzm, czyli o eseju Jana Józefa lipskiego, który nawiązuje do tego wiesza się rozmawia w okolicach 1111. listopada może to ten utwór od 2 w wersjach ojczyzny od wersji patriotyzmu nie pierwsza będzie nazwana zamkniętą taką konferencję dośrodkował, a druga z nich będzie otwartą wyglądającą świata pragnącą się ze światem połączyć największym haniebnym wręcz uproszczeniu, przedstawiając ten wiersz myślałem, że może on byłby interesował interesował studentki studentów tymczasem okazało się że, że inne teksty być może na nie trafimy, bo przygotowaliśmy dla dla państwa całkiem sporą garść utworów, które ojczyzny mają w tytule w środku czasami by się komuś mogło wydawać, że ojczyzna mają nosze również tymczasem tak się jednak nie dzieje tak się o nich nie dzieje od razu chciałbym to to uprzedzić model patriotyzmu model miłości ojczyzny postrzegania ojczyzny przez wielkie wielkie słowa wielkimi literami wielkim głosem jest u nas ciągle bardzo żywy od czasu do czasu ze zdumieniem słyszę jak ktoś mówi, bo ja kochałem ojczyzna i od tego momentu albo kocham ojczyznę i od tego momentu rozumiem, że więcej wolno tak to znaczy wolno wolno potępiać tych, którzy kochają mniej albo gorzej albo nie kochają dzwonił nic o tym nie mówią itd. tak dalej patriotyzm jako deklarowanie wielkim głosem wielkiej miłości do ojczyzny to ma być patriotyzm ma inne postawy inne wypowiedzi nie zasługują na tego rodzaju zmian Otóż nie ani Polska tradycja to najlepiej rozumiany najgłębiej osadzona w nas ani Polska współczesność takiej postawy nie usprawiedliwiają powiem więcej podczas tej rozmowy z młodymi ludźmi młodymi bardzo interesującymi ludźmi pojawiło się takie pytania co by się stało gdyby, gdybym znalazł się w sytuacji ukraińskiej i ktoś mówi, żeby się czuł myśląc o tym, że moja moje zaangażowanie w obronę ojczyzną ojczyzn jest obowiązkiem że, że są, więc jest obowiązkiem egzekwowanym, że nie wolno wyjechać nie wolno się od niego uchylić nie wolno nie być żołnierzem podczas gdy ze mnie żaden żołnierz itd. itd. aktor odpowiadał no tak, ale przecież, gdyby doszło do czegoś w Polsce do czegoś takiego to wydarzyło się na Ukrainie to to inaczej być postrzega również samego siebie i pewnie pomyślałby tak chcę muszę powinienem nie mam co do tego wątpliwości, żeby być żołnierzem a kto inny inny chyba ten, kto innym tym kim innym byłem przede wszystkim ja pomyślę sobie raczej niż powiedział, że co prawda was przeważa taka to postawa raczej od otwarta właśnie na Europę na różnorodność bardzo jesteśmy przywiązani do wolności osobistej wolności wyboru także wyboru w tych sprawach w sytuacjach ostatecznych to ja nie mam wątpliwości, że to właśnie wy tak zawsze bywało, że to właśnie wy bylibyście tymi, którzy by tu tu zostali i zagryzając wargi przegryzają sobie świadomość robili to co robili wasi poprzednicy mający podobne czasami dość podobne, a nawet tymi samymi słowy wyrażane poglądy na temat prawa do tego, żeby być częścią nie być częścią lub być częścią na własny sposób ojczyzny i jeśli tego tym pomyśleć to to wiersze, które pan za pan pani dyrektor zapowiedział on oczywiście dane oczywiście są Kato piersiami ojczyźnie o miłości ojczyzny choćby nie brzmiały tak jak to świetny wiersz Zbigniewa Herberta kończące się myśmy go kiedyś czytali na antenie kończący się tym słynnym słynnym finałem, więc na koniec formie też moment, żeby wiadomo było buntowała się, ale sądzę, że ten krwawiąc węzeł powinien być ostatnim, jaki wyzwalający się po targach nie zdaje, że ten właśnie buntowniczy i zarazem bardzo mocno zasób Łany węzeł akcesu i i nie przynależności i wolności jednostkowej wolności wolności do bycia częścią ich ojczyzny wolności do bycia tym osobom o został świetnie opisane rozstrzygnięcie tego dylematu jednoznaczne bardzo ono też odpowiada jak sądzę prawdzie, ale np. wiersz Stanisława Grochowiaka zwrócił pan na niego uwagę panie profesorze, ale powrócimy już, że jeżeli pan pozwoli po informacjach już mogę pozwolić to są właśnie te sytuacje, w których mogą chcieć nie pozwolić, ale sytuacja przerasta wzywa ulega jej jestem częścią oczywiście słuchaczy tej tej społeczności słuchacze Radia TOK FM nie wiem jak one ważną rolę jak nikt tak jak wielką historyczną niemal koniecznością jest zgłoszenie informacji pan prof. Piotr Śliwiński informacje o dziesiątej 20 wracamy po informacjach będą wiersze obiecuję poetycki piątek kości jest pan prof. Piotr Śliwiński kierownik zakładu poetyki krytyki literackiej Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu panie profesorze skaczemy do poezji, albowiem słuchacze słuchaczki piszą, że już prawie gotowi buty na nogach i no ten mówiono jak się uda panu mnie przekonać ich do wyjścia NATO będą pod wielkim wrażeniem na razie dali nam szansę, ale myślę, że trzeba poezji panie profesorze trzeba to jest tak oczywiście, że tak nie ma wątpliwości zaproponowałem też pochopnie wiersz Stanisława Grochowiaka pejzaż, ale proszę myśleć panie panie redaktorze co pan przeczyta za chwilę także dobrze dobrze to ziemia moja ojczyzna wszystko wieczne wszystko mnie to wieczne tylko ogórków z tych blady kwiatów szarpanych, że łącznie przez Chudy jak szkielety wróble wszystko co mnie otwiera ten pejzaż koniem w walczącym nie tylko pytaniami leżą znienacka ogromne jak krowa wiatrakiem w zeszłym i wreszcie człowiek z blaszki pionowej ostatnią kroplę chciwi wypija płacze Maria Jesus Maria Jesus Maria Jesus Maria Stanisław Krakowiak przy jak wszyscy wiedzą, którzy chodzili do szkoły zaliczany do pokolenia współczesności i określany sam określa jako kopista bywał adresy adresatem wielu polemik idących od innych stron poetyckiej innej estetyki, ale także czasami od strony obyczajowej i ten pejzaż ojczysty, który jak się wydaje winien być uroczy tajemniczy chwytające za serce przenoszący na do krainy dzieciństwa jakiś lepszy lepszy świat jest tutaj dosadny z 1 strony oto ziemia moja ojczyzna wszystko we mnie co wieczne, a z drugiej strony oczywiście ta wieczności Nadzwyczajność tej ziemi wpłynie nie pagórków tylko ogórku nie wpłynie na nadzwyczajną ości urody tylko zwykłość zwyczajności wręcz się trywialne ości pewnych i obrazów zachowań blady kwiatu szanowanych kwiatów, że łącznie czerpanych nawet wróble są tu są chude jak szkielety ten ten Chudy jak szkielet Wróbel oczywiście przypominam strachem wróble strach na ruble i naśladuje wróble to ciekawe bardzo bardzo to jest ciekawe poetycko jakoś pomysłowej odkrywcze wszystko co mnie otwiera ten pejzaż koniem sterczący w niego kopytami to koniec końców zabitych koni konie żywych koni konie stoją minister ciągnie, bo kopytami jeśli jeśli są żywe to to aluzje są do jakiegoś pobojowiska do do przestrzeni zniszczenia śmierci Różą znienacka ogromną jak krowa albo duże jak krowa to po powodzi porównanie także nazwy tak można by tak iść dalej prawda w końcu zaczyna się ta, ale nie cięcia litania niby to droga panie profesorze nie idźmy tą drogą, ale rok, bo poezja jest raczej prawda Otóż Polska jest ty jest krainą ten pejzaż Polski jest krainą nad naturą załamują się święte ręce święte święte ramiona która, która raczej modlitwa rozpaczy niż mocni, które orzeczenia zachwytu powoduje człowieku nie idźmy tą drogą dobrze prosiliśmy drogą, którą pan redaktor skarży to, że to kolejny wierszy autora zdradzimy na końcu wierność tytuł odpowiedź z buty czerwone sznurowadła rosła pan adidasy Carrefoura krok po kroku tureckie dżinsy pod pachą zrolowane koce, bo koczowali w kolejce w nocy i reklamówki spocone ciała, a mężczyzna z dzieckiem na rynku o kulach jak starał się przyklęknąć sędziwy Starzec akowiec widziałeś widziałeś naród widziałem jak znosi flagi w kłopocie na rynku w Krakowie jak intonuje pieśń aż szyby drżą jak szuka miejsca by przy kuciu Najświętszy sakrament gdzieś na drugim końcu placu na we wnętrzu wznoszony rękami kardynała adorować widziałem widziałem widziałem zapalali znicze i całe wiązanki kwiatów podawali sobie z rąk do rąk jak w amoku ruchliwi z miejsca w miejsce z oka kamery podniebnej jak mrówki jakieś ze wzrokiem tkwią w ziemie nie padł w ziemię niebo podnieś głowę nie paść ziemie, a jakże nie patrzyć w ziemię skoro ja z ziemi jestem z tych wypłaconych koców tych w tym utytułowany staniem okopcony notkę wątłym świecy skoro rozpycha się w tłumie mało widzę, bo wciąż zasłania przeszkadza na palce się wspina, ale i telebimu nawet nie zobaczy ani głów ani ramion pleców oddycham śpiewam płacze w niebo mam patrzyć i co zobaczy, owszem w oknie głowę szklą się błyski złoconej oprawie relacjonowanie zbiorowych uniesień rachunek Narodowego sumienia to jest Rachuba zranień krzywd estetyczny bezład żałosny patos zbiór wynaturzeń obudził się demon zmartwychwstał trup obudził się demon zmartwychwstał trup i truje zatruwa Kazi sączy bredzi nacjonalizmem slangiem lud twój niebo, a nad nim czarne, a nad nim białych chmur niewidzialna Łapa pyłu, która tuli nas przyciska zamyka zostawia na placu samych, więc lepiej w ekran komputera setki razy ten sam film mi i wycie syreny i strzały mglistym lesie aż po doczepione do nich rozwiązania rozstrzygnięcia domniemania nie rozumiesz czy nie chcesz boisz się zrozumieć my panie niepokorne twoje dzieci w tłumie niewidzące widziane przyciągane stracone odzyskane z bruk dane oczyszczane spalone zmiażdżone rozwalone rozproszone pył proch parę wsi często plutony egzekucyjne kompanie honorowe salwy armatnie i przeraźliwy krzyk i Mamrota nie przez guzy o nie zapomni o mnie nie zapomni o mnie nie zapomni o mnie pamiętają o mnie za nami się, módl jakże ja mam zapomnieć o tobie jeśli zapomnę o was czy zapomnę nie zapomnę jakże zapomnieć pamiętam widzę słyszę jestem w samym sercu jestem zamieszkałem już i otworzy się grup, bo nie zamknął się grób otwarto najcięższe wrót jesteśmy w Polsce już w Polsce jesteśmy znów bardzo dziękuje świetnie przeczytanych wierszy, ponieważ w tym utworze Krzysztofa Kellera tak i syn gotowany rytm chwilami, przypominając przypominając utwory improwizowane import i utwory na chwilę filmowe numerkiem jest ważne, kto to po pierwsze po drugie to jest wiersz, który również datę powstania eksponowano dziesiąty 22kwietnia 2010 rok 1 zatem utworu zaliczanych do sikających się do całej dużej grupy wierszy, które powstały po katastrofie smoleńskiej większość dni wyraża tylko doraźne emocje niektóre doraźne emocje polityczne inne powielają powielają ówczesną u siebie z ówczesną atmosferę nie, zdobywając się na to żeby, żeby wyjść poza doraźność właśnie, a kelner, choć pisze ten poemat mały poemat razem z tamtymi wypadkami to jest katastrofa tu jest także pary prezydenckiej i innych ofiar tego wypadku tego wypadku pamiętają państwo Kraków i już uspokojony kontrowersje na tę chwilę uspokojony wokół miejsca pochówku pary prezydenckiej wielką taką krakowską polską manifestacje Ojczyźnianej narodowej jedności i to w trybie poetyckimi i trybie reportażu próbuje uchwycić Krzysztof Keller to wydaje się interesujące co w ogóle czyni ten utwór interesującymi zdecydowanie najbardziej interesującą reakcją na 2000 wypadki 2010 roku to ta ambiwalencja, której jest autor świadomy, a które polega na tym, że z 1 strony jestem tu tłum pospolity i pełen pospolitość pale, ale nawet estetycznej brzydoty ten ten punkt odpowiedzialny ciekawością wielkimi słowami patosem nadzieją napad to dosyć często idziemy tam, gdzie będzie patetycznie chcemy się w tym nastroju zanurzyć, a z drugiej strony w tym tłumie jest jakaś jakaś prawda w tych butach i w tej wygłosi trywialność ci pospolitość jest jakaś prawda o tym co w Polakach lepsze większe wyższe, więc ta ta Polska, w której już jesteśmy czy znów jesteśmy właśnie taką polską pomieszano i nie wystarczy przedstawić 1, żeby powiedzieć kim ona jest kim ona jest w całości trzeba zobaczyć obiekt to wydaje mi się w tym w tym twarzy oczywiście utworzył silnych akcentach religijnych w bardzo jednak wartościowe takie dojrzałe, że będą grzały to jest utwór pozwól chyba dojrzały właśnie przy tym oczywiście nie chcę być tylko dojrzały, bo chce być również taką intensywną reakcję na to co się wówczas wydarzyło jakoś być intensywną reakcję być intensywnym przeżyciem i być dojrzałym znaczeniu posiadać pewien bycia i widzieć większego widzieć to wszystko innym kontekście innej perspektywy większego pułapu to to są 2 rzeczy, które sprawiają, że mamy do czynienia z poezją nie zwiesza reakcją na na dramat, ale jeśli mogę to przeczytam, ale informacja panie profesorze od razu po informacjach od razu poinformował pan prof. Piotr Śliwiński informacje o godzinę 1040, a od razu po informacjach kolejny wieś w ścianę jak pan prof. Piotr Śliwiński Dumka jeszcze nie umiem słowa Polska jeszcze się waham mówić 1 ten Polska Ukraina ojczyzna rodzicielka tworzą zupełnie bez przyszłości cóż to znaczy matka grobach swoich synów wiedział o tym, którzy narodzili się wczoraj w dawno zapomnianych pieśni bohaterski, dlaczego jeszcze nie umiem słowa Polska nie zdąży głosił nasycić i zakończyć innych te pierwsze piosenki o zależnościach uzależnieniach 2008 roku, których autorem jest gęś tak czy endecki, a osoba w świadomości czytających poezję bardzo bardzo dobrze obecnej obecna też któregoś razu w naszej audycji wydają się tym piszesz świetnie świetnie pokazuje dzisiaj na tym skrzyżowaniu historii polsko polsko ukraińskiej jak ojczyzna jest słowem łatkę, a zarazem jak staje się trudna wtedy, kiedy weźmiemy ją poważnie mówić ojczyzna to wydobywać z siebie rozmaite rozmaite wspomnienia rozmaite rozmaitym bólom dać dochodzi do głosu to wydzierać raczej jest siebie niż nie mówić zbyt łatwo, dlaczego jeszcze nie umiem słowa Polska, gdy wielu zdążyło się nasycić zadręczać innych to nasycenie się polską stawia niestety to uczucie, które nazwane jest imieniem naszego kraju stawia pośród pośród uciekł którymi pośród słów którymi doprowadzamy do stanu samozadowolenia euforii swoistej swoistej pychy bycia po właściwej stronie i odczuwania tego co należy zaś dręczyć zadręczać innych chciała to to wpychać wpychać narzucać wymagać egzekwować to edukować ich mówimy o edukacji Patriot patriotycznej edukować ich wielkimi słowami jak jak cepem, którym się wbija do do głowy czy naprawdę można tutaj, bo głowy mieć odpowiedzialność czy naprawdę bez poczucia odpowiedzialności można poświęcać dla czegoś naprawdę Otóż pewnych koncepcjach to są koncepcje o dużych tradycjach tak tak właśnie należy należy ludzi formować kształtować programem szkolnym lektura lekturą szkolną sprawić by byli tacy, jakimi wyobrażamy sobie, że być powinni tylko, że w krytycznych momentach to dość często się okazuje, że mimo wszystko, choć ludzie się nad tym zastanawiają kim są to dochodzą do wniosku, że chcą być sobą często bywa nieskuteczne daleko odszedłem od wiersza pięknego wiersza wspaniałego tej udręce po połączenia polskości ukraińską ukraińską dzisiaj znowu wydaje nam się to łatwe, bo i pędzimy na fali współczucia dla Ukrainy słusznie, że ja więcej winniśmy jeśli jeszcze na innej fali wdzięczności dla Ukrainy to raczej my winniśmy wdzięczność Ukraińcom, którzy tak naprawdę osłabiają naszego przeciwnika i tak naprawdę to jest istotny powód, dla którego dla, którego wspieramy, ale przecież jeśli spojrzymy na to przez pryzmat historii albo przez pryzmat losów rodziny, które są tak ważne Dygat latka Cieszyna endeckiego to węzeł polsko ukraiński związek niesłychanie trudnym do rozpętania z 1 strony jesteśmy siebie bardzo bliski koniec bliscy poniekąd na siebie skazani z drugiej strony wielokrotnie próbowaliśmy od siebie być daleko coś ten wiesz mówi o własnych doświadczeń autora rodzinnym doświadczeniu, które oczywiście również jego własnym doświadczeniu doświadczeniu, lecz wszystkich wtedy, kiedy mówimy o ojczyznę co jest oczywiście również doświadczenie tego tego poety na pana panie redaktorze kolej jestem gotowy, ale jeżeli pan pozwoli to fragment może nie cały, a na ty polonez Anklam, gdy taki wiersz Grzegorza Rysia w Targanicach w polsko od miesięcy słuchać Maseckiego grającego polonezy, a mój ojciec przez ładnych parę lat jeździł wysłużonym Karo czy jest wystarczająco Narodowy by być nominowany polsko pamiętam fabryczne folię na siedzeniach, których nie ściągnął poprzedni właściciel proporczyk ze świętym Krzysztofem niekończące się awarie wałka rozrządu polsko tamtą wyprawę, kiedy ostatni kilkadziesiąt kilometrów przejechaliśmy na ręcznym wciąż mam wytatuowaną w głowie polsko czy nie brzmi tu, aby jak tuningowane wersja Andrzeja Stasiuka polsko jest 13grudnia albo 10kwietnia nosi okulary, a Zmierzch kultury Zachodu sprawia, że z każdym dniem coraz trudniej dogadać się z kalendarzem polską gwiazdą cierpiących wieża z kości pomordowanych arco hejterów też tak potrafi, ale ten podniosły ton jest seks styropian podzielono szybę polsko nie zastanawia się czasem jakiś przekleństw używali by obecnie żołnierze wyklęci nie wiem czy wiesz, ale od czasu euro koszulki z Orłem kupują nawet kosmopolityczne nieloty polsko czy to prawda, że to ci sami dobrze wychowani chłopcy 1 dnia wieszają bombki na choince, a drugiego gwiazdy Dawida na murach polsko, kiedy będę mógł dostać w supermarkecie to co potrzebuje tylko za piękne oczy jeszcze Niejestem profesorem, ale do średniej krajowej brakuje już naprawdę niewiele jak zwykle milczy też, choć wciąż nie wydała mi reszty polsko wiem wiem myślę, że nie mają gorzej przynosi prawdziwą pociechę polsko dał nam przykład Bonaparte, ale to my nauczyliśmy ich jeść widelcem nie ma czasem ochoty emigrować europejskie zmywak pełne są naszych rodaków śpiewających piosenki o porcelanie polsko nie wiem co wersy włożyć czy mam opiewać okaleczony świat z dobrego źródła wiem, że jeśli tylko będę stosował się do przepisów BHP to nic nie grozi polsko nie uważa, że ten wiesz rozumiesz, że rozjeżdżają się jak premier komponent nie jak ty, ale od kilkunastu taktów odnoszę wrażenie, że Masecki ewentualnie sabotuje te wersy polsko proszę błagam nie chcę polec polec na suchoty jak Chopin polsko żyje tam jeszcze, bo my wciąż żyjemy podobno aż tyle kasy, ale wciąż nie wiadomo jak wygląda twoja świadomość klasowa podobno aż tyle klasy, ale wciąż nie wiadomo jak wygląda świadomość klasowa polsko czy podobać się to co słyszysz na apelach miesięcznica ach, mówią, że jesteś przeznaczenie, ale nie wiedzieć, dlaczego odmieniają się tam przez wszystkie przypadki polsko skoro nie mówię do siebie drukowanymi literami to nie zwraca się do mnie jedynie wezwaniami do zapłaty monitorami pismami z urzędu polsko skoro jesteś kobietą to po co każą ci prężyć muskuły polsko nie ma czasem dosyć lecieć na Sanah się za wasz ZOL loft, a może bierze coś nie rów nierefundowane go w ostatnią strofę spędziłem na Żuławach zaliczyłem wyjątkowo malowniczą depresja polsko, żeby walczyć z upadkiem czytelnictwa wycięli brzozą rosnącą przed moim domem wiem już nie odrośnie, ale może, chociaż zaleci szyi do dróg Polska ten staroświecki Allen Ginsberg tako rzecze Piotr Sommer faktycznie brzmi archaicznie może szacunku dla oryginału powinienem jednak wystukać ten wiersz namaszczenia polską prawdziwego poetę poznaje się po tym, jak zaczyna czy kończy wieś 2018 roku temu biały biały album poety, który niewiele publikuje niestety nie wiemy, dlaczego od czasu do czasu wyraża się, że nie publikują nic więcej ten poemat oczywiście odnosi się do skrótu Allana Ginsberga nieprzypadkowo pojawia się imię tego amerykańskiego na amerykańskiego poety na na końcu, ale dla nas istotne jest innego względu alei profesorskiej pełen aluzji literackich jest napisany przez projekt czytelnego też lekarze zadłużonego, że w życiu rzeczywistości istotne jest jednakowe głównie z tego względu, że chce pokazać Polskę nie kryje krzyczeć Polska Polska ile mówić polsko polsko kim dla siebie jesteśmy Otóż pogadać z polską własnym uczuciem do Polski własną miłością i własnym pokoju albo nawet nominację sprzeciwem krytyką naprawdę nie jest źle, żeby pogłębić Polska sobie, żeby pogodzić Polskę jako jako taką wydaje się bez tego bez tego ta co nazywamy patriotyzmem jest głównie tran potrafią, a go sławnym gołosłownym zapewnieniem tyle samo wartym to to wyznania czynione czynione bez, że tak pojemna namysłu pod wpływem impulsu jeśli wolno jeśli mamy tych rektora kreśli czarny profesorze wierszy, które warto było przeczytać zresztą naprawdę sporo i nie zgadza, że także tego nie zrobimy, ale chciałbym przez krótki wiersz Ewy Lipskiej zachowany wolność, bo myślę, że Katarzyna Lipka czy endecki się też załapie bowiem, że bez niego nie może obejść zasiedla nasze Elle, a oni już ani już tak oni nigdy dosyć powiedziałbym w ten sposób dobrze wolność mój kraj włóczy się po wolności udaje Europy leżą krzyżem ulice pielgrzymka kelnerów niesie na tacy Święty guzik, a z pomarańczy Newtona w 2007 roku Ewa Lipska jest znana oczywiście jako poetka różną raka tak wypowiedział zalicza się ją, mimo iż mimo oporu jako jaka, jaki stawia temu zaliczeniu do poety przyszłe pokolenia 68 do nowej fali ona twierdzi nie była nigdy, bo falowe, ale z drugiej strony tym sensie była zawsze wolą nowofalowej pozostała nowofalowy nawet wtedy, kiedy inni Zagajewski Barańczak kochał przestali, że obserwowała rzeczywistości krytycznie krytycznym okiem i krytycznie się oni wypowiadał, a tutaj mamy do czynienia z takim spojrzeniem generalizując mój kraj włóczy się powolność udaje Europy Otóż sobie myślałem wielokrotnie że, rozważając różnych sprawach o liberalizmie, który nam zaczął doskwierać kapitalizmie, o którym znowu mówimy pełnym głosem lewicy, które znaczy lewicę o rozmaitych doktrynach, które w, których padliśmy ofiarą i innych, które nas za sobą pociągają tworzą jakiś nowy dok jakieś nowe doktryny, które w naszym życiu umysłowym zdaje się od czasu do czasu panuje nie myślimy chyba o tym co co co ważne, a co dostrzegł, jeżeli ska miejcie zmęczonym kraju zmęczonym kraju przy tym nie chodzi o tym o jak jak w pewnej znanej piosenki w jej piosence kraju, który w niektórych, który nocą jest zmęczony, jakby swoim własnym stylem życia tu chodzi o kraj, który nie wie jak skorzystać z owej wolności stara się skorzystać w pełni, ale równocześnie, robiąc to udaje kogoś innego udaje Europy nasza przynależność do Europy wcale nie jest taka pewna jak jak nam się wydaje ona jest niepewna i w związku z tym porzucenie Europy z porzuceniem czegoś co nas jest bardzo ważnym naszym kawałkiem, ale z drugiej strony jest porzucenie pewnych aspiracji wyjść z Europy nie chcemy Europy to to zrezygnować z pewnych aspiracji mnie się wydaje, że niektórzy politycy, którzy oprócz krajów Europy lekceważą i rysują przez przed nami jako rzecz naturalną możliwość niebycia w Europie czy niebycie Unii Europejskiej UE uważają, że że nas jakby już nie obliguje ta ta konieczność dorastania stawania na palcach i dorastania do Europy, ale rozumieją też coś co wydaje się dosyć koszmarne rozumieją dobrze, że jesteśmy tą aspiracją w tym stawanie na palcach zmęczeni właściwie apelują do tych zmęczonych nie nie nie wysilali się nie dawajcie nie uda nie udawaj dłużej Leszcze krzyżem jak ulice u nas ten okrutny, gdyż w tych 2 wersji na na koniec pielgrzymka kelnerką kelnerów wniesie na taki Święty Święty guzik o nich w tym jakimś gorzko szyderczym wydźwięku poprzez IDS po prostu moich uszach okrutne pani dyrektor okrutny okrutny panie profesorze i okrutne jest to, że musimy kończyć, ale powinna sobie, że na samo samo zakończenie, bo to króciutki wiersz Marcina Świetlickiego Polska 10, albowiem trzeba się bać twarz ma przeciętą Wisłą ich właśnie tą Odrą twarz ma w odwiecznym grymasie jak rodzącej kamień jak piszącej SMS-a w nieznanym języku i trzeba się bać teraz miło się bezsilna jest tylko w deklaracjach oraz deklaracjach wszelkie poranne złudzenia przemieniają się w gorzki wieczór jest później niż myślicie pan prof. Piotr Cywiński bardzo dziękuję informację Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA