REKLAMA

Podróż po Rosji. Co można zobaczyć?

Magazyn filozofa  - Tomasz Stawiszyński
Data emisji:
2022-11-26 13:00
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
23:33 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
i ostatnia rozmowa w tym sobotnim magazynie przed nami dr maja wolny pisarka autorka reportaży tekstów sztuk teatralnych jest państwem dzień dobry pani dzień dobry, a spotykamy się okazji podróży do Rosji, którą pani odbyła całkiem niedawno przyznam, że jak się dowiedziałem o tym, że pani do Rosji się wybrała się zdziwiłem, że to w ogóle jest technicznie możliwe, żeby tam teraz wjechać jest jak rozumiem, bo pani była w Rosji pani z niej wróciła, ale jak to Rozwiń » właściwie się stało, że się pani tam znalazła, skąd w ogóle ten pomysł, żeby tam teraz jechać no właśnie też towarzyszyło mi pewne zdziwienie, kiedy tę wizę odbierało, dlatego że faktycznie w tej chwili wjazd do Rosji jest utrudnione i mu pomysł to tu właściwie, kiedy 24lutego się narodził w dniu inwazji na Ukrainę to właściwie ta data zmienia wszystko i ta zmieniła również w moim życiu wszystko mam zupełnie inne literackie plany natomiast postanowiłam jednak się, że trzeba, że zmienię to co planowała zmienienie i właściwie cała uwaga nasza jest skupiona w tej chwili na tym co się dzieje w Ukrainie natomiast nie bardzo interesuje to co się dzieje w ciemnościach to co się dzieje z i właśnie w tej ciemności postanowiłam pojechać albo przynajmniej spróbować tam wyruszyć, więc technicznie to wygląda także trzeba oczywiście zdobyć wizę to zdobywanie wizy trwa o wiele dłużej niż normalnie, dlatego że z reguły to był tydzień Góra 2 już nawet można było sobie od ręki załatwić rosyjską wizę ja wiem, bo ja jest właściwie od 2006 roku do do Rosji dość regularnie z różnych mamy wielu przyjaciół w Rosji mam też różne literackie inspiracje pisałam sztukę teatralną Bułhakow w 1 sam parę książek, gdzie Rosja odgrywa ważną rolę, więc mam porównanie jak to wyglądało kiedyś i teraz sem i teraz muszę od razu przyznać, że dokonałam czegoś takiego wykorzystam swój drugi paszport, ponieważ mam 2 obywatelstwa i od razu odradzono zdobywanie wizy na paszporcie polskim Niewiem czy miał dostała tego nie ma na to pytanie nie mogę odpowiedzieć, ale w ten w tym bali belgijski paszport jednak wizja została wybita w tu w Polsce mówi pewnie pewnie musieli wiedzieć, że ma pani i Polski oczywiście nie mają żadnych żadnych złudzeń co do tego natomiast nie to było właściwie potrzebna głównie w takich kontaktach z kasami w samej Rosji gdzieś w hotelu, w jakich miejscach kontrolnych, żeby po prostu nie drażnić tym czym to tytułu biało-czerwoną flagą, bo jednak stosunek do Polaków się bardzo w Rosji zmienił natomiast Belgia to jest jakiś taki malutki kraj euro Sojuza jak to mówią Rosjanie nie drażniący śniętych nie nie, wywołując jakiś takiej złości irytacji jak jak punk, choć to w sumie, choć to w sumie jedno z centrów kolektywnego Zachodu demoralizacji ten o tak tak to oczywiście był, ale może Holandia jakoś się gorzej tutaj Rosjanom dotarła ta maleńka kropeczki na mapie, którą dla Rosjan jest Belgia wydaje się im chyba tak nieznacząca, gdzie się takiej taki ostatni kraj gdzieś malutki, więc nawet nie warto się tutaj złościć na przybysza stamtąd no i jednocześnie to, że mówię po rosyjsku to, jeżeli Polak mówi po rosyjsku to może to jest mniejszy zachwyt wywołuje natomiast jeśli obywatel Belgii mówi po rosyjsku to mogła liczyć na jakąś większą sympatię nie są takie były moje kalkulacje nie zawsze się tą ofertę, ale jak pani jak panią pytano np. skąd pani jest to mówiła pani, że w Belgii tak taki taki przyjęłam model, ponieważ też nie chciałam nie chciałam z reguły w takich takich bardzo powierzchownych kontaktach to mówiłam tak tak, żeby się wszystko zgadzało prawda paszport jest wiza jest jak podczas moich wywiadów spotkań takich pogłębionych z Rosjanami to oczywiście mówiłam przedstawiałam się mówiłam dokładnie jak wygląda moja sytuacja natomiast przy takich powierzchownych kontaktach z pogranicznikami prawda recepcją hotelu no to, żeby niczego nie komplikować to już był tylko ten paszport belgijskim, czyli tutaj w tym konsulacie w Polsce widzę pani uzyskała wsiadła pani w pociąg i pojechała do Rosji tak szanował Kobus lat ja oczywiście jestem wielką fanką pociągów tak najbardziej lubię podróżować i taki był zamysł mój literacki, ale oczywiście w lutym nie tylko PKP, ale wszelkie inne przedsiębiorstwa kolejowe naszej części Europy zawiesiły połączenia kolejowe z Rosją widać z oczywistych względów, a więc zarówno linie lotnicze jak i kolejowe zostały przecięte miej nad do Rosji polecieć ani pojechać pociągiem pozostaje tylko droga lądowa, więc można albo pokusić się, żeby pojechać własnym samochodem, ale w moim przypadku nie wchodziło w grę, ponieważ miałam 1 stronę 13 kilka tysięcy km no, chyba że przez Serbia, bo przez Serbię można polecieć w Serbii przez Turcję i przez państwa Azji centralnej Jan tak można by było polecieć natomiast, ponieważ jak pisze książkę pociąg do imperium i wiedzą od odwiedzą te wszystkie kraje, które kiedyś łączyła bratnia przyjaźni ze związkiem Radzieckim bądź sankcjonowana przynależnością związkową jako Republiki bądź też te wszystkie państwa, które były państwem satelickim my nie bardzo interesują, więc ja stwierdziłam, że autobus Stalina to będzie fantastyczna opcja dla mnie faktycznie tak się tak się stało także ja przejechałam do Tallina już stamtąd prościutkie autobusem do Petersburga, więc jeżeli się wsiada w Tallinie do autobusu około siedemnastej to około północy już jest w Petersburgu to brzmi tak praktycznie tych właśnie jest no i jak pani z tego autobusu wysiadła w Petersburgu już trochę się tam zadomowiła to znaczy już pani w jakim hotelu się jak rozumiem zatrzymała to to, jakie właściwie wrażenia pani miała na ulicach tego miasta to jest październik, więc to jest już taki moment, w którym ta narracja chyba pęka narracja, która na początku napędzała wojnę i które już daje się odczuć skutki tego wszystkiego, w której wielu żołnierzy rosyjskich zginęło to pewnie nie jest taki moment jeszcze czy już nie jest taki moment triumfowali w styczniu jak jak to wyglądało no właśnie trafiła chyba możliwie najgorszy moment, bo to było już po ogłoszeniu mobilizacji, więc to był ten moment ucieczek młodych mężczyzn to był ten moment, kiedy wszyscy byli przerażeni tym, kiedy anektowała no Donbas, kiedy i to już było po ogłoszeniu wyników tzw. referendów, które się tam odbywały i jednocześnie propaganda wciąż bardzo naruszona wciąż bardzo taka pewna siebie wciąż słowo wojna było takim słowem zakazanym w tej chwili ono już jest ona już się pojawia już nie grozi za nią kara więzienia na początku października, bo ja byłam prawie miesiąc w Rosji na początku października to jeszcze każdy się bał wypowiedzieć słowa wojna, bo za to groziły jeśli popadł w niewłaściwym kontekście to groziły za to konkretne kary więzienia, więc ja trafiłem w taki moment bardzo nieprzyjemne, kiedy na ulicach pół liceach Petersburga pędziły samochody wojenką Matu, czyli tej tej instytucji, która werbuje rekrutów samochody na sygnale mnóstwo żołnierzy mnóstwo policji lęk bardzo duży i właściwie się przeraziłam, że moja misja moje zadanie się zupełnie nie powiedzie, bo ja przyjechałam mnie nie po to, żeby zwiedzać Ermitaż i inne zabytki tylko, żeby rozmawiać z ludźmi i nagle się okazało, że nikt absolutnie nie chce ze mną rozmawiać tutaj tutaj postawimy im kropkę na, a zwłaszcza średnich postawimy, bo do tej rozmowy już za chwilę wrócimy maja wolny jest z nami będzie też po informacjach już jesteśmy ponownie na antenie maja wolny wciąż z nami raz jeszcze dzień dobry dzień dobry skończyliśmy w poprzedniej części na tym, że nikt z panią nie chciał rozmawiać w Rosji kiedy, kiedy tam pani dotarła, ale to się jakoś zaczęło zmieniać jak rozumiem z czasu tak ten pierwsze dni w Petersburgu były bardzo przygnębiające to jest w ogóle miasto o takiej aurze samobójczej tak się w ogóle tak o nim lokalsi mówią tam jest tylko 60 dni słonecznych w roku cała reszta to bardzo pochmurna i ciężka ja akurat takie dni trafiłam zresztą statystycznie z reguły się taką pogodę Pratt, ale nie to właściwie nie sprawy pogodowe zadecydowały o tym, że notę pierwsze dni faktycznie miałam jakieś rozmowy po omawiane, ale co z tego, kiedy zapytani przeze mnie Rosjanie, czyli tacy już swoje wiedzieli przez znajomych czy przez moje inne kontakty kim jestem, o co chodzi, ale natychmiast była zmiana tematu natychmiast było jakoś ucieczka dygresję, więc ja byłam przerażona, że nic się nie da zrobić ten czas miałem w ogóle bardzo dziwne wrażenie, że takiej nieufności ze strony moich rozmówców też sama zaś głównie zaczęła się pojawiać taka nieufność do nich samych, ponieważ ich zachowanie było takie dziwne to jest w ogóle dla nas bardzo dziwna sprawa jest mniej, niemniej żyjemy w społeczeństwie aż tak zastraszony żyjemy w społeczeństwie aż tak rządzącym w tych autorytarnie, więc my nie wiemy kompletnie jak to jest, więc trzeba było się nauczyć jakiś takiej strategii rozmawiania i wybrać jakiś miejsca bezpieczne, bo mnie np. wydawało, że w parku to to jest bardzo fajnie rozmawiać tymczasem okazuje się, że nie bobu pocili się czuli bardzo niekomfortowo i okazało się, że samochody były takim taką przestrzenią bezpieczną, więc znaczną część moich rozmów odbyłem po prostu w prywatnych samochodach ludzi, bo tam jakoś mieli poczucie, że nikt nie podsłuchuje, że to nie jest podejrzewam, że my sobie siedzimy prawda, że ktoś gdzieś podwozi i że sobie rozmawiam czy to narracja taka nazwijmy to oficjalna taka, która na jest właśnie na ulicach w tych miejscach publicznych telewizji różniła się bardzo od tego co ludzie mówili pani w samochodzie np. nie wiem, gdyby pani z nimi rozmawiała, gdzie indziej to wychwalali by Putina i twierdzi, że całym sercem popierają wszystkie jego działania, kiedy wsiadali do samochodu to okazywało się, że zupełnie inaczej to widzą czy takich przepaści pomiędzy tymi opowieściami jednak nie było to znaczy statystyka w ogóle tych moich rozmów jest no no wypada bardzo niekorzystnie, bo na ponad 100 rozmów, które przeprowadziło niektóre z nich był bardzo długi pogłębione inne krótsze ale, więc nie ma jak i jakby nie aspiruje żadnych tutaj żadnej naukowości, ale powiedzmy, że na 100 wywiadów ponad 100 wywiadów to tylko 2 osoby to byli tacy zdecydowani zadeklarowani przeciwnicy wojny przeciwnicy tego co Kreml wyprawia przeciwnicy Putina i całego systemu cała reszta, choć mimo powiedzmy jakiejś próby zrozumienia czy próby współczucia czy jakiś ludzkich innych druhów to jednak znajdowała wiele usprawiedliwienia dla co się dzieje w Ukrainie i to była gradacja tego było bardzo różna od i tutaj właściwie to było także, że te osoby, które tak bardzo otwarty sposób oś krytykowały i i myślały powiedzmy po europejsku po naszemu o tym co się dzieje to tu te osoby właściwie się nie bały i te osoby jedna z takich osób umówiło się ze mną w kawiarni, a nawet sama zapytałam czy pani nie bój ona powiedziała, że ono ją życie nauczyło, żeby się bać troszkę tak nie zabawa w głowie odpowiedź bardzo się spodobało natomiast ci wszyscy ludzie, którzy się strasznie bali mieli w sobie takie naprawdę przerażenie to oni z reguły znajdowali w sobie jakieś racje takie taką jakąś rację usprawiedliwiającą to co się dzieje, czyli np. natychmiast pojawiła ta ta wymówka, że to przecież wszystko Amerykanie, że Rosja się tylko broni Rosja nie jest żadnym agresorem, bo to jest obowiązująca do tak oczywiście to jest rdzeń narracji Putina przecież traktat ale, ale zadziwiające jest to, że w tym wszyscy praktycznie wierzą albo przynajmniej tak mówią natomiast ja mam podstawy, żeby twierdzić że, że oni gdzieś na jakich głębokich pokładach świadomości jednak wierzył, że ta rozgrywka powiedzmy, że ta interpretacja może przebiegać także no dobra my to co wiemy także powierzchnia góry lodowej, ale tam gdzieś w głębiach to przecież to są wszystko te wielkie moce prawda to jest wszystko ma to Ameryka tu leci dalej narracja, którą znamy propagandowa, nic więc ten rok to jest od razu taka taka narracja usprawiedliwiająca jakikolwiek brak brak apatia marazm, bo właściwie w większości przypadków ludzi, z którymi rozmawiam to właśnie tam marazm to było takie uderzające takie jak się słucha np. dwudziestoparolatków trzydziestolatków to w nich w ogóle nie ma nic takie niczego buntowniczego zadziornego niczego nie ma tej chęci ryzyka nie ma tego w ogóle tego nastroju rewolucyjnego to tam jest na minusie zupełnie na minusie i to i to to było dla mnie uderzające i np. na takim prywatnym pokazie mody, na którym byłam w Moskwie bardzo się ucieszyłam, że w ogóle mam taką możliwość wejścia w taki świat też, który rozgrywa gdzieś poza to jest fascynująca w ogóle absolutne tak, bo było to było fantastyczne i mówię o tam sobie pogadam tam dopadnę wreszcie do tam się ludzie jakoś otworzą ci wszyscy projektanci modelki aktorki i faktycznie tak było to była kopalnia wiedzy dla mnie, ale tam np. rozmawiałam z taką młodą projektantką biżuterii uroczą kobietą, której mąż nauczyciel właśnie trzydziestoletni po prostu cały czas śpi budzi się zlany potem, czego nie werbują nie mówili nie wezmą do wojska walizka pod łóżkiem, bo w każdej chwili planują gdzieś jednak uciec, więc ona mi mówi jako namiotu wszystkim opowiada notują burzono co czy wyższa jakość budujecie, a ona mówi wiesz my mamy taką formę buntu takiego protestu w mediach społecznościowych inwencja od razu już zaczynam notować już mówiono teraz się dowiem czegoś istotnego on miły wieś na mediach społecznościowych bowiem wszyscy mamy VPN, bo Facebook instagram nie działa w Rosji bez mówi Pielach, czyli takiego takiego programu, który zmienia adres AP i pozwala oszukiwać system, że komputer łączy się nie z Rosji tylko np. Belgii albo z Polski albo z Francji na skądinąd tak przynajmniej na jakiś czas tak się, że UE znowu, a więc wszyscy oszukują system właśnie w ten sposób ten sposób, więc ona mówi no wiesz my mamy taki sposób protestu my zamieszczamy ikonki emotikony takie smutne płacze płacząc, że jesteśmy załamani i tej kąt jak się czy już jest dzisiaj mi bardzo smutno wstała jestem załamana to tej kąt to jest właśnie taki sygnał, który dajemy światu między między sobą, że nie popieramy tego co się dzieje, więc podszyte to było smutne i śmieszne straszne zarazem, bo jak dobra, ale to tu taką członka może Emotikon możesz wstawić również, kiedy nie wiem zachoruje i kod mówi tak tak, ale my rozumiemy, że to właśnie chodzi o taki sprzeciw, więc to jest ten rodzaj marazmu ten rodzaj sprzeciwu, który ja zaobserwowałam taki po prostu miękki spłacany smutny i więc więc, jakby z moich obserwacji wynika, że nic z tego nie będzie już od wygląda no tak wiemy że, że to poparcie społeczne jest tak jak pani powiedziała bardzo duże i nawet w tej małej próbce relatywnie małej, którą pani, z którą pani wróciła, czyli listy z tymi stoma wywiadami to 2 wywiady, w których ktoś deklaruje Jerzy jest przeciwko to jest naprawdę kropla w morzu to chyba jednak odzwierciedla to ten krajobraz społeczny, a proszę powiedzieć jak wygląda takie życie codzienne tam dużo się mówiło o tym na początku, zwłaszcza wojny, że sankcje taka była powszechna wiara w Europie spowodują załamanie się gospodarcze Rosji i że to będzie taki bardzo poważny argument, który Putin będzie musiał brać pod uwagę, bo no, bo ludzie nie będą w stanie normalnie funkcjonować będzie głód będzie będzie bieda będzie inflacja to w tej chwili wygląda od tej strony w Rosji i właśnie ja też cichą z takim założeniem że, że nawet sobie wzięła jakiś tam podstawowe drobiazgi z sobą, bo myślałam, że niczego nie nie zastanę, że będą puste półki, bo tak sobie to wyobrażamy natomiast jest też jedną z takich wcale nie propagandowych przechwałek tylko po prostu taka jest rzeczywistość zglobalizowanego świata, że i no no niestety te sankcje są bardzo dziurawe na towary płyną półki pełne ja dla mnie był taki takim szokiem była wizyta w luksusowym sklepie z winami w Krasnojarsku, czyli mamy środek Syberii, ale takie miasto, którym się kiedyś Czechow zachwycał, a miasto w tej chwili takie uprzemysłowionych syberyjskie miasto wchodzę tam do sklepu sklep, który nazywa tam wina świata Fina nie wina Europy wina nawet Europy się skład nazywa jak wchodzę i pytam no trudno to słono to chyba zamykacie ten sklep czy jak od taty sprzedawczyni była bardzo zdziwiona jak mielibyśmy zamykać no bo jak tu wina Europy i ono wiele pań chce coś kupić wino kupię prezent ten co mi lekko i zaczął się wykład europejskich winach bardziej ekskluzywny wina w cenach podobnych do polskich i mówi no dobrze, ale jak wina do was płyną jak ona mówi i uprosił pani ja nie wiem dokładnie jak, ale my mamy dostawy 2× w tygodniu most w budowę i kwintesencja tej dziurawej rzeczywistości sankcji, które Europa na tle półek pustych sklepach też nie ma tak jak się wchodzi do marketu do takiego sklepu spożywczego to rozumiem, że wszystko jest wszystko jest nawet zrobiłem takie pamiątkowe zdjęcia dokumentujące rodzaje salami serów rozmaitych włoskich francuskich wszystko jest nawet mu słodyczy z Polski, które Rosjanie bardzo lubią to Potash są, więc to wszystko płynie przez państwa znajdujące się w unii celnej z Rosją Białoruś się poddał Uzbekistan Kirgizja to gdzieś tam się przedostaje elektronika płynie z Chin jakieś tam rzeczy sportowe obuwie konfekcją wszystko też przez Chiny przez Turcję zresztą warto spojrzeć jak bardzo wzrosło z chwilą handlowy wymiana handlowa Chin Turcji z Rosją olbrzymie to są wzrosty także to jest iluzją sądzić że, że czegoś nie ma rzeczywiście flagowe sklepy są pozamykane, więc jak się idzie np. Newskim prospektem główną ulicą Petersburga i tam wszystkie Dior Dior Chanel wszystkie ekskluzywne marki mają swoje piękne sklepy dla bogatych Rosjan Rosjanek no to te sklepy świecą pustkami tam się pojawia jakieś dziwne wywieszki typu przyczyn technicznych sklep zamknięty albo zapraszamy na stronę internetową natomiast sklepy są, ale z tego co wiem tu te towary są również zamawiane sprowadzane te luksusowe, czyli może nie ma takiej bezpośredniej możliwości przymierzania np. najnowszej kolekcji Diora na siebie, ale można sobie zamówić przez internet także nie mówiąc już o tym turystyce takiego typu euro ja ją prawda bogaci Rosjanie wyjeżdżając sobie do tych państw ościennych czy też niektórych azjatyckich otwartych wciąż na Rosjan także Lubsko są tutaj tutaj musimy niestety postawić kropkę, ale to fascynująca opowieść więcej można nam się dowiedzieć o tej wyprawie na pani koncie Instagramowym to do niego odsyłamy, bo tam pani swoją wyprawę do Rosji relacjonowała maja wolny dziękuję bardzo, za spotkaniem bardzo dziękuję i państwo też dziękuję kończymy ten sobotni magazyn Katarzyna Morawska Bieleckiego wydawała się nazywam Tomasz Stawiszyński wszystkiego dobrego i do usłyszenia bardzo dziękuję przepraszam musiałem przerwać brutalnie, bo tutaj rzeczywiście jak nagrywamy to to musimy się trzymać tych czasów, ale to bardzo wszystko ciekawe także w bardzo serdecznie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: MAGAZYN FILOZOFA - TOMASZ STAWISZYŃSKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Więcej niż na antenie! Teraz TOK FM Premium 30% taniej: podcastowe produkcje oryginalne, Radio TOK FM bez reklam i podcasty z audycji. Nie zwlekaj i słuchaj wygodniej!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA