REKLAMA

Książki. Magazyn do słuchania: Ewa Pluta "Rubież. Reportaż wędrowny"

Gościnnie: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
17-12-2022 06:00 (Powtórka: 17-12-2022)
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 02:46 min.
Udostępnij:

Od trójstyku w Bolciach do trójstyku na Krzemieńcu. Z Suwalszczyzny w Bieszczady. Sto dni w terenie. Pieszo - powoli i wzdłuż wschodniej granicy Polski chwilę przed tym, gdy skupił się na niej wzrok całej Europy. To ta linia - rubież Unii Europejskiej - jest bohaterką książki Ewy Pluty. Kreska na mapie, która komplikuje biografie i zaplata historie. Autorce mówią o tym rolniczka z Sankur, batiuszka z Mostowlan, wróżka z Opaki Dużej, emerytowana nauczycielka z Chomontowiec, inżynier z Lublina, antykwariuszka z Krynek, gnomik z Krzyczewa czy emerytka z kolonii wsi Bobinka. Rozwiń »
"Gdyby chcieć wyruszyć przed siebie - bez mapy, planu i celu - szybko się okaże, że to niemożliwe. Na drodze staną granice. Nie tylko te państwowe. Także: płoty, żywopłoty, tujopłoty, mury i murki, parkany, palisady, siatki, zapory. Codzienne granice, tak mocno wtopione w krajobraz, że niewidzialne. Przechodziłam przez cudze podwórka: goniły mnie psy i krzyki ludzi. Szłam przez górskie pastwiska: elektryczny pastuch delikatnie wstrząsnął moją cielesną powłoką. Wspinałam się na ogrodzenia, aż na jednym zawisłam na dłużej. Za każdym razem dochodziłam do jakiegoś muru".
To reportaż wędrowny. Perspektywa pieszej reporterki łączy się z uniwersalną refleksją nad granicami, murami i zasiekami, które dzielą ludzi.
Na podcast zaprasza Michał Nogaś. Nowy odcinek w cyklu "Książki. Magazyn do słuchania" w sobotę co drugi tydzień. Do usłyszenia! Więcej podcastów na https://wyborcza.pl/podcast Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry państwu kolejny weekend z książkami magazynem do słuchania przed nami dzisiaj sytuacja nowa dla naszej gościnni, bo wydała właśnie swoją książkę to jest debiut tak to jest Ewa Pluta dziennikarka redaktorka wydań cyfrowych magazynu pismo dzień dobry oficjalnie dzień dobry dzień dobry państwu ta książka to jest fiction reportaż wędrowny tak głosi podtytuł, a tytuł książki to ubierz książkę, która jest opowieścią o podróży wyprawie spacerze poznawaniu Rozwiń » wschodniej granicy Polski przez Ewę mnóstwo oczywiście dzisiaj w grudniu 2020 drugie roku nasuwa skojarzeń też stereotypów związanych ze wschodnią granicą Polski na północ od Włodawy granica szczelnie zamknięta przed uchodźcami na południe od Włodawy granica w lutym bardzo szczelnie otwarta dla wszystkich uchodźców uciekinierów tych, którzy nie chcieli stać się ofiarami wojny i mogli uciec z Ukrainy, ale ta książka ma swój początek kilka lat temu prawda jak w ogóle doszło do tego pomysłu do realizacji pomysłu jakąś narodził, że przejdziesz się wzdłuż granicy wschodniej pomysł na tę książkę narodził się pan 3 lata temu i dokładnie 3 lata temu wyruszyłam na spacer czy jeszcze przed pandemią było nas to było przed pandemią wyborach przed pandemią w zasadzie wyruszyłam z północy i zamierzałam kierować się na południu od trójstyku granic w Polsce ach, na Suwalszczyźnie do trójstyku granic w Bieszczadach na górze na szczycie góry Krzemieniec i miałam dość mało założeń tak naprawdę moja trasa miała prowadzić przez cięcia, które są położone jak najbliżej granicy to są te ostatnie wsie przed granicą i nie wyznaczonych punktów, które szczególnie chcę zobaczyć po prostu pomyślą sobie, że będę szła z północną południe jak najbliżej granicy i będę pytać mieszkańców tych właśnie wsi z jakim się, że przy granicy w takim szczególnym miejscu jak na skraju na rubieży dość daleko od tego co my definiujemy jako centrum, a skąd w ogóle ten pomysł z książek ja bardzo lubię literaturę drogi i przez wiele lat czytałam takie książki jak np. pamiętnik w Arce, który pod koniec lat siedemdziesiątych wyruszył, ale on nazwał pielgrzymką to w istocie była pielgrzymka jego przyczółka lata Elsner właśnie to chora lekarze prognozy nie były zbyt optymistyczne zasady miała umrzeć Hercog w swoim stylu postanowił, że jej pomoże znaczy, że wyjdzie z Monachium i dotrze do Paryża zaczął już w grudniu skończył w styczniu i pamiętam, które tego pamiętnika to znaczy, a on miał takie poczucie, że to doświadczenie zdobywa serca jest niemożliwe, gdyby jechał rowerem samochodem czy nawet leciał leciał samolotem na pewno w tym pamiętniku, który bardzo państwu polecam on, o której strój detale jak zauważa czy ktoś pod Monachium pomachał mu ktoś zapytał pozdrowił go ktoś nie wie podarował mu szklankę wody bardzo dużo tam skupia się na takich odczuciach cielesnych jest zimno jest gorąco musi zacząć kurtka musi odsunąć kurtkach itd. i trzeba by taki pierwszy impuls potem śledziłem przygody Paula lotka, który również wyruszą na taką wielką wędrówkę z Afryki przez Azję śladami pierwszych migracji człowieka oczywiście też czytałam to, że późniejsza książka wędrowny zakład fotograficzny Agnieszki Piątkowskiej czy droga 80316 miała książka i jakby suma tych doświadczanie sprawiła, że to woli rzeczowymi dziękować, że ja chcę przeżyć to samo fakt książki, które czytała, zanim ruszyła na własną wyprawę te opowieści zawarte przez autorki autorów są dla ciebie emanacją czeka emanacją bycia pomiędzy, bo w takim stanie, gdy ja w ogóle bardzo lubi mity lubię czytać o przygodach bohaterów mitologicznych bardzo często one są oparte o takich prostych schematach to znaczy bohater bądź bohaterka kultury ruszają z 1 miejsca po to, żeby znaleźć w innym miejscu po to, żeby też PIT celem tych tych opowieści biologicznych jest coś przeżyć jakąś przemianę i oni w tym czasie między punktem, a punktem bez w takim stanie pomiędzy beat nikt mówiąc językiem antropologicznym i to jest taki topos kultury, które jest w filmach literaturze w różnych opowieściach ja w tych książkach czytam właśnie znajdowałam taki szczególny stan bycia pomiędzy, ale i to co motywowało również to, żeby po prostu przeżyć ciekawą kres przygodę no tak, ale Polska ma 62 styków dowiedziałem się swojej książki całkiem sporo mniej niż Austria, ale więcej niż stany Zjednoczone Kanada, które nie mają w ogóle coś styków, czyli tak takich miejsc, gdzie granice 3 państw się ze sobą spotykają, więc ta droga mogła też być inna mogłaś iść wzdłuż Odry np. inny z albo przez główny, które łączą Polskę z Czechami Słowacją Ukrainą wybrałaś tę granicę Rubież wschodnią, dlaczego ja po prostu od wielu lat odczuwam takie obciążenie w kierunku prawej strony mapy i interesuje tym regionem od wielu lat bardzo często wyjeżdżałam rok przed przed tym w spacerem wzdłuż granicy polskiej pojechać na Syberię i myślę też to doświadczenie wpłynęło na moją decyzję o spacerze, bo będą na Syberii również przez no dobre miesiące Piecha w roku do Jakucka i była taka podróż różnymi środkami transportu czasem po prostu nie wychodziła z pociągu przez 45 dni potem pociąg przesiadam się numer Śródka potem w płynęła statkiem mają bardzo poczucie, że takiego ciągłego przekraczania granic Rosja bardzo zróżnicowana jak będąc auta jest zupełnie inne od Jakucji Jakucja inne centralnej Rosji czy czy od Moskwy też w ogóle to jest chyba to doświadczenie, którego wielu spośród nas ci zazdrości, bo właściwie utraciliśmy chyba na lata szansa, żeby te miejsca zobaczyć to prawda to prawda Rosję jest dla nas zamknięta też jak też sama nie wiem teraz chciałbym powtórzyć tak przygodę, zważywszy na to co się wydarzyło w międzyczasie to doświadczenie też i kiedy stamtąd wrócił miał poczucie, że zacząć zastanawiać dalej tak robi to znaczy tak ciągle pokonywać przestrzeń przekraczać kolejne granice pomyślą sobie no dobrze, że trzeba daleko tak czy badanego i pomyślałam, a może by tak spróbować nie przekraczać granicy nie przekracza granic w terenie tylko, iż bardzo wolno w tempie, do którego zachęca np. sobie uciąć, żeby kasa nikt, czyli 5 km na godzinę co się wtedy wydarzy czy to będzie również tak bogate doświadczenie, którym czytałam w innych książkach czy to będzie tak bogate doświadczenie jak to moje syberyjskie postanowią spróbować a dlaczego w ogóle granica jest dla ciebie istotne albo inaczej czym jest dla ciebie granica ta książka mówi o rubieży, którą właśnie oddała aż czytelnikom zresztą bardzo dobrym momencie takim, w którym świat też fizycznie się zmienia na przestrzeni kilku tygodni z ciepłej bardzo jesieni weszliśmy w początki mroźnej zimy, więc też widzimy jak ta rzeczywistość dookoła nas ulega przemianie z zgodnie z cyklem pór roku trochę niestety naruszony przez kryzys klimatyczny, ale wciąż wiele granic w ostatnich miesiącach nasza cywilizacja przekroczyła jak wiemy też rubieży, zanim wrócimy do opowieści o swoim wezwaniu piszesz o różnym pojmowaniu granic różnych pojęcia granic ono mi się wydaje być dla siebie bardzo istotne, bo jest ja, kiedy wyruszamy na spacer tak naprawdę jeszcze nie widziałam a kto lub co będzie bohaterką książki bohaterem wiedziałam, że chce być już granicę i zbierać materiały reportażu pisać o ludziach, którzy mieszkają przy granicy, ale dość szybko po kilku tygodniach od tej wędrówki i po wielu odbytych rozmowach okazało się, że granica jest niezwykle istotnym konstruktorem dla osób które, z którymi się spotykam tam już granic znaczy, że dla nich jest ważnym punktem odniesienia zaczęłam pytać etycznej najprostszego pytania jak się panu pani żyje przy granicy i te osoby starsze ze starszego pokolenia, które pamiętają jak wyznaczono granice po wojnie od 4547 pamiętają prace komisji weryfikacyjnej, która tym zajmowała opowiadały jak zmienił świat w momencie, kiedy za stodołą za wsią przez ich pole zaczęłaby granica to co dla nich oznaczało dla mnie to było niesamowite odkrycie można powiedzieć budę w największe odkrycie w moim życiu, ponieważ zna granic tylko podręczników historii to była taka granica, którą Państwowa, którą wyznaczono jakiś zaciszny gabinetach, która przepraszam mogę zapytać, który jesteś rocznik osiemdziesiąty piąty no tak czyli kiedy wkraczała w dorosłość to już właściwie grać nie było Polska była w unii europejskiej w strefie Schengen o sekrecie zazdroszczę tego, że nie pamiętasz nerwowego czekania na granicy, żeby wjechać do Czechosłowacji czy Niemiec czy dalej tak, ale wiesz to paradoks polega na tym że, ponieważ nie znam tego nie ma takiego doświadczenia, które tych nerwów, które ją z przekraczaniem tak trudnych granic, gdzie leży znacznie Straży Granicznej znacznie droższy to bardzo często świadomie zdążyłam do tego, żeby to odczuć i złamać granicę, gdzie mogłam zdobyć takie doświadczenie miałem do niedawna kilka lat temu jeszcze przed pandemią podróżując z przyjaciółmi z Serbii wracając do Polski samochodem na granicy serbską węgierskiej i muszę powiedzieć, że wtedy obudziły się we mnie najgorsze demony przeszłości to znaczy świadomość tego, że nagle tak niewiele od siebie konkretnego człowieka zależy, a bardzo wiele od widzimisię tego, kto ma władza jest umundurowany dostaje do ręki twoje dokumenty może z nimi zrobić co chce no bardzo nieprzyjazna sytuacja nagle się robiliśmy z tego rytmu podróżowania przez zamknięte granice tak granic jest takim miejscem jest kontrast czeską tam też można rzeczywiście odczuć czym jest państwo czy aparat państwa czy siła władzy czy siła władzy i czekamy na co dzień może oczywiście to na co dzień siła radzono rozprasza w różnych obszarach to nie jest tak odczuwalne na granicy wszystko jak z po prostu podane na tacy dlatego też kłamie to w te bardzo interesuje pytałeś Ott po prostu granica z takim laboratorium, gdzie pewne procesy są widoczne wyraźniej pewne rzeczy można odczuć wyraźniej oczy nie są przyjemne, ale rzeczywistość, jakbyś tam wyostrza to zanim opowiemy o tym kogo spotkała się, jaki usłyszała historię powiedz jeszcze jak się przygotowywała się mentalnie i fizycznie do takiej wyprawy do myślę, że to, czego dokonała na potrzeby książki, ale też samej siebie, przekraczając pewnie wiele granic daje same sobie związanych z psychiką i cielesnością to jest marzenie wielu osób tak się po prostu gdzieś wyprawić się przedzierać odbić się od cywilizacji ukryć w głuszy, ale przecież to nie jest tak, że gdzieś dojedzie pociągi po prostu się już trzeba się na to wszystko przygotować cały czas szła sama tak sią sama no, więc jeszcze w pojedynkę, licząc tylko wyłącznie na siebie i uczęszcza, gdyby coś się wydarzyło, jaki to był proces myślowy i cały ten związany z aktualizacją, żeby się wyprawić tak, zanim odpowiem na to pytanie chciałbym też zaznaczyć powiedzieć, że czym ja też pewne romantyczne wyobrażenia na temat takich spacerów uprawiania się przed siebie, ale one dosyć szybko zostały zweryfikowane, a druga rzecz to nie jest także podczas takiego spaceru możemy liczyć tylko na siebie jesteśmy, że jestem sama tylko samo tak naprawdę ja podczas tego spaceru odkryłam jak bardzo zależy od innych osób to bardzo ciekawe doświadczenie jak procesami połączeń chociażby taka sprawa jak woda to o tym pisze w książce, że np. na odcinku podlaskim sklepy są niezwykle rzadko np. co 1520 km, więc tną co zrobić, zwłaszcza lipcowy gorący popłynie czy też sierpniowe dźwigać 4l wody na swych pracach leczenia byłoby za dużo trzeba prosić innych ludzi woda bardzo często też prosiłam o to czy mogę rozbić o to czy mogę wodę czy mogę coś podgrzać różne rzeczy rozbić namioty oraz namiotem tak rozbić namiot MII myślę, że no duża dużo takiej wędrówce współpracy z obcymi ludźmi to bardzo budujące doświadczenie wiele osób pomogło po drodze oraz pytałeś przygotowania no ja zaczęłam rok wcześniej utkwi przygotowań swojego ciała na ten wysiłek to duże, bo wiedziałam, że będę przez prawie 100 dni dźwigać taki około 15 kilogramowy plecak na szczęście są sklepy, więc nie musiała zabierać na 100 dni wszystkiego ze sobą w rozmiarze można dokupić chleb nie wiem owoce wodę to nie jest także w aktach wyrusza z ciężarem, który jest niemożliwy do uniesienia tak poza tym można wyrazić zamówić przez internet i odebrać w paczkomacie większej bliskości, więc ja bezpośrednio przed przed spacerem mieszka w górach i skorzystałam z tego np. codziennie bardzo dużo spacerowała też prawie 3 godziny dziennie, a czy np. kiedy wyruszam na zakupy to nie rowerem czy autobusem tylko przez górę np. w pół godziny po prostu miał więcej czasu na takie rzeczy jest przygotowywany dosyć intensywnie fizycznie tradycyjny kondycyjnie, a jeżeli chodzi o takie przygotowanie merytoryczne to przed wszystkim czytam reportaże interesował mnie warsztaty, aby widziałam już, że będę przed książka podpisałeś umowę z wydawnictwem i chciałam sprawdzić jak robią to inni chodzi o kwestie zadawania pytań o rozmowy z bohaterami, a dużo czytałam o wschodniej granicy o historii i jeżeli chodzi o przygotowania w zasadzie tyle dobrze skoro wspomniałaś o wschodniej granicy z historii myślę, że dla wielu osób nie jest wcale oczywistym sposób w jaki ona po zakończonej drugiej wojny powstała wspominała już o tym, że było dla ciebie jednym z najciekawszych odkryć i największych wrażeń zrozumienie tego, że nagle w czterdziestym piątym roku granica między polską powojenną związkiem Radzieckim zaczęła dzielić się przyczółki nawet gdyby iść zgodnie z planem zarysowanym na mapie będącej na Kremlu to przez środki domów różnego rodzaju budynków użyteczności publicznej odtwarza historię, pokazując jak na całej długości granicy wschodniej Polski obecnej dokonywano nowego podziału administracyjnego jak te granice wytyczano to może od początku był sobie Józef Stalin, który po wojnie postanowił dać Polsce część ziem na Zachodzie, ale odebrać część na Wschodzie jak to wyglądało to jest kuchnia granicę, więc na początku na konferencjach międzynarodowych ustalany jest nowy porządek świata mieć 3 takie konferencje historii i kiedy już interesariuszy porozumiewają się w sprawie przebiegu granic tutaj pewna granica została nam narzucona nie myśmy wiele do badania no to granica zostaje na początku wyznaczona na mapach mapy są bardzo istotne w książce ja też one są też moim życiu mapa odwzorowuje pewien porządek świata i ta mapa, na której została strona wschodnia granica mapa w bardzo dużej skali 1500 000 na takiej mapie np. nie widać tych miejscowości, przez które miała przebić granicę nie widać domów, przez które który miał przeciąć niewidocznych podzielony miejscowości, ale jakaś komisja czy to było dziwi się Stalina do wyznaczenia granicy powoływane są komisje weryfikacyjne to znaczy, gdy istnieje rozumienie co do przebiegu granice i jest w ciągu 2 tygodni od podpisania traktatu powołana specjalna komisja habilitacyjna z udziałem 2 stron rozumie, ale chodzi o to że, zanim powstała komisja podpisano porozumienie to ktoś sobie te granice wymyślił i Stalin nie miał wiedzy co tam jest na miejscu tylko po prostu tak sobie narysował ołówkiem ten tak tak, zanim wyznaczono granice oczywiście trwały pertraktacje co do przebiegu i rozmowy byli zaangażowani też polscy geografowie, którzy podnosili to, że granica granica jest wbrew takim interesom gospodarczym, że ta granica prawdopodobnie przetnie miejscowości, że należałoby w niektórych miejscach przesunąć o 300400500m to nie jest dużo tak naprawdę to może całkowicie zmieni obraz sytuacji dla pewnej miejscowości, ale na stronę Polska tak wynika z dokumentów archiwalnych nie miała zbyt wiele dopowiedzenia głos nie był słyszalny to znaczy uważano że nie pochylono się nad jednostką krótko mówiąc były też głosy, które mówiło i to bardzo donośnie, że nie ma sensu się cudzysłów zabijać te wschodnie fragmenty skoro dostajemy tak wiele znacznie lepiej uprzemysłowionych terenów na Zachodzie tzw. ziem odzyskanych czy jak to się teraz mówi pozyskanych no bo być może też nie wszyscy mają świadomość historyczną taką, że ta granica wschodnia powstała na terenach, które przed wojną w całości należał do Polski tak dobrze, że mogę, bo to oczywiście istotne jest wątek propagandy granicznej, bo równolegle do wyznaczenia granicy powinna prasa jak została jako cały wysiłek propagandowy szedł w takie przekonania opinii publicznej, że te wschodnie tereny, które właśnie tracimy zapóźnione gospodarczo nic niewarte licznie Warta one w zasadzie są takim takim ubogim krewnym, którego lepiej się pozbyć, bo będzie maszerować poza tym oczywiście ważne, bo tam też ten wątek mniejszości narodowych, czyli Ukraińców Białorusinów uważano, że Polska powinna być homogeniczna tak byłoby lepiej prawda tak jednolita kulturowo, ponieważ taka wielokulturowość jest jak podnoszono właśnie wówczas źródłem wielu problemów myślę, że dzisiaj płacimy ogromną cenę za to, że wtedy tak postanowiono może rozwinąć myśl także, gdybyśmy nie byli krajem homogeniczny to nie mielibyśmy problemów z podejściem do uchodźców myślę, że mniejsza byłaby w Polsce ksenofobia rasizm, bo żylibyśmy w społeczeństwie, w którym mieszają się religie kultury letnie i zupełnie inaczej podchodziliśmy do przemian współczesnego świata mamy na pewno dałoby nam to większe możliwości by po prostu ćwiczyć wielokulturowości tak, jeżeli byśmy stykali się z osobami, które reprezentują inne kultury, gdyby w Polsce po wojnie rzeczywiście pomiędzy mniejszości etnicznych no no no mielibyśmy po prostu takie idealne środowisko, żeby musielibyśmy jakoś dogadać, więc musieliśmy pertraktować różne rzeczy negocjować, więc tak to może być dobrą intuicją więcej osób należałoby do nas byłoby swoich nisz niż obcych no i teraz, kiedy czytam sobie wybierz się w opowieści swojej podróży pierwszej po wschodniej granicy to dostaje obrazy zapisy rozmów z ludźmi, którzy pamiętają pamiętają ten moment, kiedy już potem, gdy zapadła decyzja na Kremlu i podpisano porozumienie między polską wtedy już ludową nie wtedy jeszcze Rzeczypospolitą polską, a ona się potem zmieniła ludową, ale wiadomo, że już zmierzającą w stronę rządów komunistycznych i kraju jednak zależnego mocno od związku Radzieckiego umowa między polską, a związkiem Radzieckim to trzeba było ją wykonać i jak to będzie wyglądało to już zbytnio Stalina i Kremla nie interesowało natomiast pojawili się w tych wsiach przysiółkach ludzie w mundurach, którzy mieli wykonać zadanie postawić słupy graniczne wytyczyć linię, ale co się wiązało z wieloma tragediami i o czym mówią twoi bohaterowie twojej bohaterki nagle okazało się, że wnuki mieszkają w Polsce, ale babcia w związku Radzieckim, że pastwisko dla krów jest po polskiej stronie, ale właściciele tych zwierząt mieszkają po stronie radzieckiej co mówili co pamiętają osoby, które spotykałam to one teraz mają 8090 lat to są wspomnienia z dzieciństwa albo historie, które przekazane im rodzice i ja pamiętam taki najbardziej uderzyła np. historia o tym listach, która rodzina została za granicą, czyli 5006001000m dalej, żeby się z nim porozumieć, a wtedy przynajmniej do pięćdziesiątego piątego roku reżim graniczny był dość takiej drogi i rzeczywiście przedostanie się drugą stronę wymagała wiele Zachodu, więc starano się, ale rano na początku utrzymywać kontakt ze swoją rodziną, więc bardzo często ludzie wysłali listy ale, żeby list dotarł do wsi oddalonej o 500m najpierw wędrował do Lublina potem do Moskwy, a potem do miejscowości i pamiętam taką historię kobiety, która opowiadała, że matka tak oni byli też biedni w tamtym czasie i tak martwiła się, że nie będzie mieć pieniędzy na znaczek międzynarodowy że, ale też zastanawia czy wysłałam dom, do którego chciała wysłać 2km dalej tak tak ona jak myślała o rany, ale to znaczy międzynarodowej drogi to co widz mam teraz zrobić poza tym no chciała po prostu napisać co nowego się nie wydarzyło co słychać w gospodarstwie czy czy z kwitkiem świeże wiadomości, ale mi dotarł niemy po 2 miesiącach np. czy opowiadano też historyk, który na początku wydawał się zabawne, ale potem no jednak miano kiedyś wyjechałam na drugą stronę, żeby być rodzina to np. wiele osób nie ta kobieta opowiadała mi, że jechała do miejscowości oddalonej opięć kilometrów podróży zajęła cały dzień do tego, że musiała jechać na przejście graniczne, chociaż co dystans po prostu spacerowe mogłaby przejść tak jak zwykle chodziła chodziła przez całe życie do miejscowości teraz musiała się do Terespola z Terespola musiała dostać do tej miejscowości, wydając z goli, a co popiersie zajmował dużo czasu po drugie, było kosztowne na bardzo chciał odwiedzić swoją rodzinę pamiętam opowiadała, że już dotarła do miejscowości przywitał się ze swoją rodziną to wyszła przed tamten dom i zobaczyła, że jej dom mówi czy w Polsce, lecz jeden z komina to znaczy, że mąż mąż przygotował dzieciom śniadanie, że napalił w piecu, że wszystko w porządku, więc ona się uspokoiła wróciła do domu, ale rozmawia ze swoją rodziną, więc wszystkich istot, które usłyszałam no rzeczywiście było ich Viola ludzie chętnie o tym opowiadają uważam, że ważna historia to są te historia no, który bił nim czytamy w podręcznikach to jest także wynika z twoich rozmów z zapisu tych spotkań, chociaż żyją 8090 lat ten moment był dla nich najważniejszy w życiu na pewno formujące na pewno on zmienił bieg życia, bo nagle mówili o sobie tak przeprowadziła się na drugą stronę też należy pamiętać, że po prostu władze Polski wręcz zachęcały tak dość dość intensywnie do przeprowadzki kuszono ich lepszym życiem po drugiej stronie granicy mówiono, że tam dostaną mieszkania będą uprawiać ziemię będzie im lepiej będą mniejsze podatki od osoby, które identyfikowane jako pochodzenia ukraińskiego białoruskiego w aktach w ten sposób próbowano go pozbyć się tych osób, zachęcając ich do wyjazdu bardzo często do tych miejscowości przygranicznych po wojnie przecięli agitatorzy stawali na środku wsi mówili sza tam będzie tam czeka ich lepszą rzeczywistość oczywiście budżet nie ufali temu bali się, że to będzie kołchozów po prostu to jest historia np. polskich Żydów wierzących w komunizm w polskich komunistów przed wojną, którzy w Polsce sanacyjnej coraz bardziej autokratyczne nie mogli odnaleźć ci czy hali do związku Radzieckiego i często już nie było powrotu dopiero na własnej skórze przekonywali się, jakim piekłem jest komunizm oczywiście nie zamierzam tutaj bronić tego co się działo w Polsce po śmierci marszałka Piłsudskiego tak oczywiście LED może znaleźć połączenie między tymi historiami jak bardzo często słyszałam były takie dziecięce wspomnienia granicę on się wydawały też bardzo ciekawe, bo jak dzieci wspominają granicę to w ogóle też ciekawe przepraszam powiedzieć słowo, ale wydaje się, że właśnie to jest klub tego, o czym oboje tutaj rozmawiamy w tej chwili, że dla osób w bardzo podeszłym wieku istoty jest tylko to co pamięć sobie wyświetla z całego życia są 23 obrazy, bo musi już przeleciało właściwie i pod koniec życia podoba się do tych spraw najistotniejszych i właśnie ciekawe jest to w odbiorze spotka twoich bohaterami, że dla nich ta granica jej ustanowienie jest czymś, o czym oni mówią najpełniej życie było zbiorem różnego rodzaju wydarzeń, ale ta granica Och, proszę pani co się wtedy działo tak tak też bardzo przypomina historię cukierków w przygranicznych wsiach pojawili się też żołnierze wojsk ochrony pogranicza oczywiście też pracownicy polskiej mieszanej komisji weryfikacyjnej, która oznaczała w praktyce granica i pamiętam historię właśnie to pani nadzieja tak duża też wieś na obrzeżach Puszczy Białowieskiej opowiadała jak też została cukierek od żołnierza pamięta do dziś jego smak i że granica kojarzy się ze smakiem tego cukierka ja zdaję sprawę, że to wszystko wspomnienia są przefiltrowane przez pamięć pamięć niedoskonała bardzo wybiórcza selektywna, ale ja chcę wierzyć w historię skoro mówimy o Puszczy Białowieskiej, bo wspomniałaś to też myślę, że ciekawy jest wątek, do którego wracasz wybierze jak to się stało, że Puszcza została przecięta granicą, kiedy tworzono granice między polską, a związkiem Radzieckim część Polaków naukowców nie tylko apelowała o to, żeby tego wspaniałego kompleksu nie dzielić granicą mówiono też, że Polska ma niewiele zasobów, więc byłoby dobrze, żeby cały ten teren pozostał przy nas, ale tutaj się również Moskwa upierała taką zgłosił opierała i przedstawiono to podzielenie Puszczy Białowieskiej jako krok w stronę Polski, bo tak naprawdę początkowo chciano odebrać całą Puszczę Białowieską, więc nawet w materiałach archiwalnych można znaleźć takie głosy, że powinniśmy siedzieć cicho cieszyć się z tego co mamy, czyli tej podzielonej Puszczy Białowieskiej, jeżeli jakakolwiek część przypadła w udziale głosy naukowców rzeczywiście na początku słyszalna to są takie memoriału pisane do ministra spraw zagranicznych, a żeby tak cennego zasobu Przyrodniczego tak cennego lasu nie przecinać granicą, bo też wiązało z tym, że po prostu potem przez Puszczę Białowieską biegł tzw. Sistema płot, który uniemożliwia też wędrówki zwierząt, które nas rząd porusza się pozbyć starych szlakach migracyjnych i ten płot przecina ich ścieżki np. odcinał od pośród leśnych łąk, gdzie zwykle wypasał gdy, kiedy wchodzimy jak też chciałam w książce zejść i stopniowo od granicy Państwowej schodzić w dół to samego życia co granica oznacza w praktyce co on co dzieje się wtedy, kiedy granica przecina laski przecina Puszczę Białowieską co to oznacza dla żubrów jak już historia zatoczyła koło naszych oczach, ale o tym jeszcze opowiemy miała w ręku te dokumenty była w archiwach działa się tekst tych postanowień to też myślę bardzo ciekawe, że namacalnie mogłaś sprawdzić co dokładnie zapisano jak właściwie ten teren podzielono kiedyś czytaj również kiedyś sięga po kolejne opowieści z miejsc, do których dotarła aż idąc sobie przez te pola łąki lasy puszcze i wsie to rodzi się z tego obraz takiego miejsca zapomnianego opuszczonego te piszesz o tym, że w 1 miejscu z mieszka 7 typów, czyli to są ludzie już no i na skraju życia nie ma w ogóle młodych nie ma dzieci jeden z księży zwierzać się, że kiedy miał niedawno ochrzcić nowo narodzone dziecko to był cały zestresowany czy pamięta czy, jeżeli to będzie chrzest przez zanurzenie to czy dziecko się nie utopi, bo już stracił te umiejętności związane z udzieleniem chrztu to jest no niestety trzeba odpowiedzieć miejsce wymierające, gdy chodzi o gatunek ludzki Warta tak też miał pewne wątpliwości, kiedy pisałem książkę bardzo chciała egzekwować tego miejsca i pokazywać jako miejsce, gdzie jest taka, że takie taka fraza, której ja osobiście nie nie Lubie czas zatrzymał NATO nigdy nie zatrzymuje, ale też moja trasa biegła przez się późno jednak przy granicy i fakty są takie, że zawsze pustoszeją od lat pięćdziesiątych sześćdziesiątych od momentu, kiedy Polska obrała kierunek na uprzemysłowienie, kiedy młodzi już wtedy zaczęli wyjeżdżać na awans klasowy klasowy zaczęli wiązać ze wsi część osób pozostała ja z tymi osobami właśnie miałam przyjemność rozmawiać i to były osoby, która pamiętała jak wyglądała ich wieś tuż po wojnie akcja bardzo często pojawia się taki zdaniem naszych rozmowach kiedyś w każdym domu mieszkał po 56 osób, a dziś tutaj mieszka właśnie jeden z panów powiedział 7 trupów 1 warszawiak czy ten obcy, który jednak decydować się zgubić swój dom założyć tą tutaj pod granicą i no to jest proces, który trwał 70 lat rzeczywiście tras przygranicznych wsiach, zwłaszcza na odcinku podlaskim tam, gdzie przychodziłam zdarzało się, że we wsi żyją 34 osoby, a i to są historie to są historie osób, które są świadkami tego jak ich wieś systematycznie pustoszeje, a 70 lat i prezes zależy nam na tym, żeby głos wybrzmiał, żeby mogli opowiedzieć swoją historię takiej samotności też związane z tym, że mieszkają, że są ostatnimi mieszkańcami nierzadko fi no właśnie ta samotność nie mają samotności każda z tych samotności, które ja poznałam jest jednak w swoim rodzaju to jest samotność pani Genowefy, która w rękach nieżyjący już niestety, a która postanowiła sobie poradzić ze swoim opuszczeniem i też w tym, że czuje się odsunięta na na bok postanowił wypowiedzieć w tym także często siadała naprzeciwko synagogi kaukaskiej Krynkach i kiedy pojawiał się tam turysta turystka, a oferowała rozmowy na temat synagogi i pokazywała albumy brała adresy do tych osób chciało z nimi utrzymywać jakąś korespondencję bardzo pewnie zaimponowało to znaczy, że ona od czuła jak doskwierała samotność postanowiono sposób, żeby ją przełamać inne samotność samotność kobiety, którą spotkałam w 1 wsi, gdzie na tej na ulicy mieszka już tylko ona rano całkowicie zatopiła się w książkach to znaczy spędzała dnie czytając książki i odcięła się fikcyjnymi bohaterami czy to jest samotność mężczyzny, które Doliny Świsłoczy Doliny Świsłoczy, który jednak też sobie z nią radzi w ten sposób, że szuka kontaktów wychodzi w wakacje przed dom się na ławce jest bardzo chętny do rozmowy do kontaktu, jeżeli pojawią się turyści czy w ogóle ktokolwiek z zewnątrz to bardzo chętnie opowie o okolicy zaprosi do siebie na kawę, ale 1 swoich rozdziałów krótkiej nosi tytuł safari i no jestem jednak coś dotkliwego tak bym powiedział, kiedy czytasz o wyjazdach zorganizowanych wycieczkach trasach turystycznych krajoznawczych przez tereny leżące nad granicą wschodnią w czasie, których to wycieczek te zapadające się tom to puste przestrzenie ci ostali się jeszcze mieszkańcy ci świadkowie historii pokazywani są jakieś cuda dziwy taktu zdarzyło to bardzo przykra historia to mężczyzna, który jechał samochodem i zaoferował, że nie powiedzie Jasek skorzystałam i pamiętam, że jak podał, że chętnie dam wizytówkę, gdybym była chętna na taki przejazd taki objazd po Podlasiu to rząd zadzwoniła będziemy jeździć po wsiach on tutaj ludzi będą mogły fotografować pamiętam, że pojechaliśmy tak takimi właśnie przed granicą i rzeczywiście zatrzymał samochód odsunął szybę i powiedzieć teraz mogę zrobić zdjęcie, bo to jest malowniczy kadr w tym kadrze był taki Podlaski drewniany dom bogato zdobiony jeszcze bogata na Czarka przed domem siedział starszy człowiek i ja patrzyłam i ten teatr przez odsunięto szybę i zastanawiałam się co tutaj Robbie oczywiście i ten wątek traktowania ludzi atrakcja turystyczna tak jak ze stosowania też wschodnich terenów bardzo często wybrzmiewa u osób, z którymi rozmawiałem znaczy czas bohaterowi bohaterki mówili, że no jednak czują się trochę atrakcja trochę jak są siebie przed czasem u siebie Szkot nie nie chcę być fotografowani nie chcę być tłem dla dziś przeżyć dla mnie też była taka trudna sytuacja była moja mamusia sobie odpowiedzieć w jaki sposób traktuje swoich bohaterów to osoby, które spotykam tak po prostu przechodzę przez wsie rozmawiam czasem też prosiłam o zdjęcia wszyscy zrobili razem przy takiej rozmowie w jakimś spotkaniu chciał po prostu mieć pamiątkę z naszego spotkania pamiętać, że jak wyglądała ta osoba, żeby wrócić tylko po latach, ale uważam, że to jest taka bardzo delikatna kwestia nie, a w akcie traktowano właśnie też traktowana jako atrakcję turystyczną często ja bardzo często to miał swój dobry ze stron no ja miał jednak reporterskie bardzo chciałam leżał na rozmowach z ludźmi zależało, żeby jak najwięcej rozmawiać o tym jak najwięcej osób, ale zastanawiam czy rzeczywiście to robić Ano co mam chodzić do czyjegoś domu np. takie obawy, że może będzie trudno poznawać nowych ludzi, że na tyle obawy szybko rozwiały z tego względu, że kiedy przechodziła przez się to ludzie byli bardzo zainteresowani tym co robię i dlaczego chodzę spacerowanie bardzo ułatwiała kontakt z ludźmi po prostu błędne bardzo bardzo bym bardzo często byłam pytana o to co w zasadzie tutaj robię i gdzie mam samochód rower, bo tych możliwe żeby, żeby chodzić poniekąd też mogłem czuć to co czuły osoby, których spotykam to znaczy, że no może czuć jak atrakcja turystyczna, gdy mówi o tym egzekwowaniu o podejściu do mieszkańców do tych terenów jako atrakcji jak czegoś bardzo ciekawego, choć na chwilę nas też musimy powiedzieć o warszawiakach my z tym, że marszałek wysoka figura, która obejmuje wszystkich napływowych mieszkańców Warszawy może być z Gdańska może być z Poznania ciekawe, że akurat stolica służy tutaj jako ta nadająca nazwę, bo centrum, bo jest centrum tak jak oni odnaleźli w tej przestrzeni jakich przyjęto i czy dla nich to miejsce, które miało być ucieczką od gwaru szumu cywilizacji stało się przyjazny czy ich zawiodło, który to są bardzo różne chce też powiedzieć, że warszawiak mieszkańcy to jest symbolizują te granice my oni to jak Max im jednak najpierw granicę jest w społeczeństwie, czyli jesteśmy na świat, a są oni inny świat rzeczywiście można być warszawiakiem z Gdańska Warszawy Poznania i to zupełnie jest oderwana od geografii faktów chodzi przede wszystkim o to, że jest osoba z zewnątrz, która nagle przybywa do miejscowości kupuje dom postanawia zbudować nowe życie w nowym miejscu już zaczną tego, że bardzo często zdarzało mi się, że kiedy szłam i pytałam o to kto pamięta wydarzenia w przyszłości jak wyznaczono granice no to odsyłano mnie jakieś osób, które były najstarsze prozy zdarzyło się także trafią te osoby pytam ją, ale czy może pani coś powiedzieć właśnie od imitacji miał wyznaczoną granicę słyszałam, ale ja jestem stąd, a skąd pani jest no zawsze obok, a jak pani mieszka 50 lat przyszło tutaj za mężem i ta osoba oczywiście czysta pierwsza pierwszy granica pierwsza myśl granic znaczy nie urodziłam się tutaj nie jest miejscowa, więc nie mam prawa do opowieści o tym miejscu o tym co się tutaj wydarzyło i oczywiście mogą być także po prostu był pretekst by ze mną rozmawiać ja przyjmuję to ale, ale zaskoczyło też jak ta granica jest trwała, jaką jest taką jak mocno jest jak jak mocno strukturą mentalną może być no i potem kolejna odsłona tej granicy to jest to warszawiacy tzw. tak jak wspomniałam historycznej są przeróżne niektórzy świetnie odnaleźć w nowym miejscu dla nich to oddalenie wniosku tutaj pisze o Marcie drużynie, która w Krynkach założył antykwariat i rodzina wywodzi skręcone poniekąd wróciła do siebie, ale ona opowiada tzw. redukcjach bo kiedy treść przyczajeni do antykwariatu czasem pytają tak na wpół żartobliwie jak się żyje na zadupiu Marta już nie odpowiadasz za dukaty przez możliwości ona mogła robić to co zawsze chciał robić prowadzić antykwariat, ale w Warszawie czy w innym mieście było to mało możliwe teraz tak no koszty życia tam są niższe można tanio wynająć nieruchomość, więc dla niej ona świetnie odnalazł w tym miejscu, ale spotkałam też innych warszawiaków też nie Warszawy chyba byli z Poznania, którzy po 12 latach stwierdzili jednak wracają do miasta, bo mają takie poczucie, że nigdy nie będą stamtąd, że nie są w stanie zakopać nie są w stanie pokonać tego dystansu między nimi, a miejscowymi, więc tutaj nie ma 1 opowieści o tej granicy tutaj pierwszy granicę między my oni to jest bardzo ciekawe, bo niektórzy mówią, że nie dają rady jednak wyjeżdżają to znaczy, że ta przestrzeń przy granicy to miejsca ucieczki od zgiełku nie sprawdziło się dla nich może to jest dowód na to, że jesteśmy już tak przywykli do cywilizacji, że w miejscu, które początkowo nas zachwyca potem czujemy się samotni jakoś pozbawieni dostępu do do tego co wydaje nam się najbardziej oczywiste dzisiaj nie chodzi tylko zasięg internetu silny taką tamte historie, które opowiadano o tym, że o takiej ciszy, która była początkowo nie do zniesienia np. w oparciu go po przeprowadzce zajmowało tej osobie to, żeby w ogóle przyzwyczają się od tego, że cicho, a ona powiadamia takim szaleństwie, do którego cisza niemal ją doprowadzała też taki wielki samotności, bo jednak ta kobieta wylądowała we wsi, gdzie mieszkało 1015 osób nie znalazła się w tej społeczności tak naprawdę została sama, bo na rodzinę i znajomi pozostali 300 km stamtąd i coraz rzadziej przyjeżdżali, bo jednak jest to dosyć miejsca oddalone, więc w tej historii równa jak powiedz Ewa zmieniała się ta granica na twoich oczach, kiedy szła wzdłuż niej z północy na południe tak wizualnie przestrzennie, dlatego że zupełnie innym miejscem jest granica na trójstyku na początku swojej podróży w zupełnie inna jest granica już tam blisko spotkania z Białorusią Ukrainą zupełnie inna jest ta skrajnie na południu co widział twoje oczy, jakie rejestrowały obrazy czy dla ciebie samej to było zaskakujące tak granicą nie zaskakiwała niemal każdego dnia jak, ponieważ trasę około 1000 km, więc granica rzeczywiście tak mówi ona zmieniała się w zależności od regionu i przyjmował różne postacie noszą na samym początku, kiedy zaczęłam iść na Suwalszczyźnie, gdzie już mam trój styku na trójstyku granic jest atrakcją turystyczną to znaczy przyjazd tam zdjęcie przy Romanowicza przy takim atakiem pozowaniem w rozkroku między 3 granica między 2 granicami granicy Rosja temu co nie można przekraczać, więc traktowane jako jako atrakcja też Suwalszczyzna Suwalszczyzna to poniekąd produkt turystyczny, bo rzeczywiście można znaleźć opisy opis turystyki folderach, a właśnie nie zapytałem o to przecież te na początku książki piszesz o takim zjawisku ktoś ciekawym, które polega na tym, że ludzie np. na tym styku mieli taką zabawę ze Strażą Graniczną z przyrodą z losem, że kiedy nikt nie patrzyła byli sami, bo mi taki moment szaleństwa lekkiego to po prostu biegali na ten teren Rosji i sikali tam, aby zrobić coś jeszcze tak osoba, którą spotkałam na granicę i pluła na granica 2 czy też nieudolnie po prostu wiał wiatr i ślina wróciła do Polski było jeszcze przed wybuchem drugiej fazy wojny Ukrainie gamy tak tak tak to jeszcze chyba nikomu nie przechodził wtedy do głowy, że wydarzy się coś tak koszmarnego kryzys uchodźczy na granicy polsko-białoruskiej czy wojną Ukrainie, a to był spokojny czas i to nie było tak dawno temu, ale chcę powiedzieć, że taki wyrażanie swego stosunku emocjonalnego do granicy poprzez wydzielinę plucie sikanie itd. tak dalej ma dosyć długą tradycję już po wojnie, kiedy wyznaczono granice zdarzało się oczywiście tak takie sytuacje, że po prostu przesuwano w nocy słupki graniczne, bo ludzie no nie zgadzali się z tym porządkiem rzeczy, ale też po prostu no chcieli jednoznacznie wyrazić swój stosunek do granicy poprzez klucza i to może też o tym przeczytać w dokumentach archiwalnych i to co dziś też obecnie, o czym opowiadała mi pani Halina, która mieszka, której dom jest usytuowany między 3 granicami właśnie i ona opowiadała o tym jak bardzo często fruwała, gdzie właśnie wysłałem swoje dzieci w krzaki przy granicy, żeby tam właśnie sikał, żeby oczy, czyli też zdarzały się zaprosić kogoś, kto pluje ich już prezydent ogromne zaskoczenie, bo nie zdawano sprawę z tego, że granica może wzbudzać tak wielkie emocje nawet teraz, ale też pani Haliny, która mieszka między 3 granicami zaobserwowałem że stoją na podwórku słupy graniczne i ona tłumaczyła, że to jest taka infrastruktura ogrodowa żony po prostu dostali kiedyś od pograniczników w słupek tuż po niepotrzebnej postawili na podwórku, ale związku z tym turyści interesują i myślę, że granica przebiega przez ich podwórko to jest granica granica co jako taka atrakcja turystyczna tylko pewne takie doświadczenie turystyczne takie, a granica instant, które doświadczanie nie wiąże się z żadnym ryzykiem niebezpieczeństwa jest po prostu ciekawą rozrywką też granica, która wzbudza jakiś taki stosunek emocjonalny potem, kiedy szłam już odcinka litewskiego to w zasadzie nie doświadczyła granicy tam granica w związku z tym, że im Unii praktycznie nie istnieje dopiero potem, kiedy wybuchła pandemia też miejscowi rolnicy odczuli po powrót granicę, bo ona zostać zamknięta, więc niemożliwe nie mogli dojechać do swoich pól, które uprawiali potem jest odcinek białoruskim, które oczywiście moja wiemy zmienił się zupełnie w ciągu 3 lat wtedy to była granica ktoś tak, który przekraczanie oczywiście surowo wzbronione, ale która po tych wszystkich latach okrzepł w terenie dziś to nie przyzwyczaili, gdyż chciałbym też powiedzieć, że dla mnie granica z takim bardzo dziwnym konstruktem ona jest niewidoczna, a jednocześnie każdy widoczną Liniarska mapy tak rozmienia, więc ja chciałam opowiedzieć oni z różnych stron też szukamy jakiś materialnych przejawów nawet stanowiąc, gdyż granica może pachnieć i o to pytałam też swych bohaterów czy np. pani po granicę taki sposób wzbudzają takie skojarzenia zapachowe i rzeczywiście tak było np. Malina Szczepańska opowiadała mi o tym, że granica się kojarzy z takim był miejscowy, który ona pochodzi leży nad Bugiem granica biegnie środkiem koryta Bugu, więc dla niej granicą zapadł taki kotek mógł zgniłych roślin antyki taki listopad listopad listopad na szczęście mamy ze sobą i potem granicę na odcinku lubelskim dalej już Pogórze przemyskie Bieszczady i tam znowu granica, która przebiegła przez świat się już istnieją jak np. raport, o którym pisze granice w Bieszczadach, więc jakby do 1000km dając taki obraz granicy dość różnorodne, ale też pokazują może też, choć różnorodne krajobrazów i też regiony no Suwalszczyzna Podlasie czy Bieszczady są tak nic zmieniać kraje tak naprawdę tylko, o ile tam na północ na granicy z Rosją czy Litwą czy Białorusią na początku granicy z Ukrainą to jednak ciągle jest świat żywy o tyle na końcu swojej podróży swojego spaceru już trafiła do tego miejsca, które granica historia po prostu pożaru to są fragmenty zabudowań budynki, w których udało się przyroda cisza po świecie, które tętni życiem, a teraz jest po prostu jakąś zbiorową mogiłą i niewiele wskazuje na to by cokolwiek tam jeszcze kiedyś od żyło to też musi być poruszające wejść przejść po śladach tego co wymazano tak też nie do końca mogę się z tym pogodzić z tym, że tych miejscowości nie ma nie ma tych ludzi nie ma już tych mi budynków i ja też będą poparte właśnie wsi, która została podzielona po wojnie część została w związku Radzieckim część w Polsce i potem Paprotny weszło w skład państwa Dmowskiego, więc tak w praktyce była po prostu areną polowań dla wierchuszki ośrodek w Arłamowie, gdzie trzymano Wałęsa prawda po wprowadzeniu stanu wojennego tak tak niskie to zamknięty obszar tak to zamknięty obszar ja szukałam śladów obecności wydawało się, że mogę nie trafić poprzez rośliny, które kiedyś towarzyszyły człowiekowi, które rosły w przydomowych ogródkach tak jak Barwinek, który również stosowana cmentarzach takich jak drzewa owocowe nadal tam są w krajobrazie czy nadal można zobaczyć ślady podmurówki są tu dzięki, a oczywiście nadal istnieje droga, która prowadzi do granicy i to co najbardziej ruszyła to raport dnia granica ma powstać taki poziomej barierki bardzo dziękuję pomalowanych biało-czerwone pasy i ta barierka jest zamknięty na taką bardzo małą łódkę wykonał Siewierz na mostach w ale tej miejscowości praktycznie nie istnieje i jednoślady jak tam znalazłam to oczywiście jakieś kamienie podmurówki czy i rośliny, które świadczą o tym że, gdy istnieje tam ludzie teraz przeczytam państwu fragment 1 rozdział krótki zrobi Jerzy on nosi tytuł strażnik granicy rzecz rozgrywa się nad burzą c droga krajowa nr 816 ta, której pisał Michał książek ta, którą niejednokrotnie jeździł Andrzej Stasiuk ta, która stała się celem wycieczek dla miłośników literatury i wspaniałej przyrody Marek sprzątał ogród tak pisze Ewa zbierał Kopki żółto czerwone liście opadłe gałęzie wyschnięte badyle nie Toniego ogród brata on mieszka naprzeciwko, gdzie tu przez drogę rodzice zostawili mi dom, ale nie mam do niego ręki tu przydałaby się ręka kobiety spojrzał na moje dłonie podszedł ze swoim zapachem były w nim palone liście tanie wino stały pod leżały tytoń wilgotne mieszkania umiem łowić ryby w Bugu chcesz to się na aucie chciałam odejść jak najszybciej najdalej, ale zaczął mówić, chociaż nic nie pytałam już zwijał wędki robiło się ciemno na Bugu nie można mówić w nocy przecież granica zobaczył, że po drugiej stronie wychodzili z krzaków jeśli do rzeki policzą 25 wszyscy tacy Czarni w dresach stawami w kratę pomyślał na pewno Czeczen ciągną do Polski zadzwonił na straż obstawili Bóg aż do placu lina wszystkich złożyli dostałem nagrodę za to, że najlepiej we wsi pilnuje granicy mogą łowić w Bugu bez pozwolenia nawet w nocy granica wschodnia wtedy, kiedy pracować nad książką, gdy spacerowała zmieniła się nie do Poznania świat przyspieszył procesy polityczne migracja to wszystko zmieniło tamto miejsce w to jest opowieść o kimś, kto uważa, że spełnia obywatelski obowiązek, ale de facto odbiera ludziom szansę na przetrwanie jak się czułaś w takich sytuacjach mając świadomość, że być może spaceruje wzdłuż granicy w krzakach ukrywa się ktoś, kto próbuje ratować własne życie w tej konkretnej sytuacji, kiedy Marek opowiadał mi o tym jak wydał osoby, które próbował przedostać do Polski, który był prawdopodobnie Czeczenii to on jeszcze potem mówił że, ale jakoś zachowała się w mojej sytuacji co zrobiła już przy bałem przecież, jeżeli bym ukrył to, że widziałem to miałbym kłopoty jak nie są to jednoznacznie oceniać jego decyzji, a myślę, że to jest to decyzje z tym mierzą się mieszkańcy przygranicznych wsi są bardzo trudne może tak gdy, kiedy pisałam książkę i rozpoczął się kryzys na granicy polsko-białoruskiej to ja muszę przyznać, że na początku zupełnie nie docierało do mnie co się dzieje to znaczy wróciła twarda granica wróciła taka granica linearna mocno związana z terytorium, a byliśmy już na innym etapie to znaczy przez lata karmiliśmy takim mitem świata bez granic wydaje też w głowach wielu z nas jest taki duży takie przekonanie, że granice są tylko o to, żeby przed przekraczać ona praktycznie istnieją są przeróżne narracje wokół granic i nagle na naszych oczach po prostu wróciła bardzo twarda granica krytyczna pewnych osób z pewnej części świata nieprzekraczalna ich jest niebezpieczna przekraczanie może się wiązać z utratą życia czy zdrowia i ja muszę przyznać, że wieloletnie oraz pisania książki miałam taki wątpliwości powinien w ogóle ją kończyć czy te historie mają jakiekolwiek znaczenie wobec tego co się dzieje jak jak opowiedzieć, ale potem stwierdzam, że tak chcę powiedzieć granicy, że nie ona będzie bohaterką książki niech spróbuje zrozumieć czym one właściwie jest nie oni opowiadają różne osoby też może po to, żeby zobaczyć, jakim jest niebezpiecznym konstruktem, jaki jest niebezpiecznym narzędziem dobrze to świadomość, że ty idziesz wzdłuż granicy być może zatem drzewem albo w tych krzakach przed tobą aż ktoś Czechowa, żeby nie wpaść, żeby przedostać się do lepszego, bo tak pewnie ta osoba uważa świata, kiedy szłam wzdłuż granicy takich przekroczeń było niewiele wszystko rzeczy wydarzyły się 2 lata później, kiedy rozpoczął się kryzys uchodźczy, jakby otworzyła swój mapę mojej wędrówki i zaczęłam patrzeć na taki punkt na mapie np. o tutaj pod ścianami wiem, że właśnie grupa 20 osób nielegalnie próbował też próbował przekroczyć granicę w Usnarzu była np. tak byłam w Usnarzu 2 lata wcześnie, który był ustać busem miejscowościom pamiętam, kiedy przechodziłam to zatrzymać na chwilę rozmawiają z jakąś kobietę, która opowiadała mi, że właśnie to jest na wpół umierająca miejscowość, iż jest przykro, że to jest taki stan rzeczy, ale ja, gdy była na oczy całego świata, a potem Dark tak ja praktycznie zapomniałam Usnarz górny, że w ogóle przechodziłam przez miejscowość dopiero potem przypomniałem sobie trafiłam w dokumentach archiwalnych, że uzna też był podzielony, że część została w związku Radzieckim, że jesteś ustać zdolnej uznać dolnej po drugiej stronie część ludności z Usnarza górnego przesiedlono i potem kilkadziesiąt osób kod tak będzie osób od liczby i kiedy zaszłam nie miała świadomości tak naprawdę to świadomość to była dobra podczas pisania, kiedy zaczął się przez słuchaczy, kiedy jeszcze raz spojrzałem na ma swoje wędrówki zobaczyłam, że tych miejsc, w których byłam teraz wydarzają się tragedia ta granica stała się dla ciebie jeszcze bardziej realna niż wtedy, kiedy w późniejszy mąż tak tak ja dopiero wtedy zrozumiałam chyba, z czym miałam do czynienia, z czym ona może być i mieście może się stać tak, bo teraz jak potem został zbudowany mur, a obecnie trwają prace nad barierą elektroniczną, więc znowu odcięto nie tylko ludzi od siebie, ale też zwierzęta tak będzie już wspominałem przy okazji podziału Puszczy Białowieskiej, ale przecież teraz ten to bariera dodatkowa cała ta historia, która miała miejsce na wschodniej granicy to jest tragedia nie tylko dla ludzi, ale też dla innych gatunków tak i inne gatunki są ofiarami granic nie pierwsza w historii to co zaskoczyło też również miejscowa sprawy to jak będą robić wycieczki w przeszłość, ale widzę pewne połączenia między tym jak wyznaczono granice po wojnie, a ten co się dzieje teraz ktoś narzuca wtedy również zwierzęta zwierzęta były przyzwyczajone do tras np. łąka jest 500m bardzo częstych poszli wypędzono tylko one same szły nagle na drodze stanęła granica Janusz nie mogły przejść zdarzały się ucieczki od krów zagranica to te krowy należało zwrócić na strażnicę dopiero żołnierze strażnicy oddawali właścicielom albo to jest kapitalna opowieść właściciel dowiadywał się, że krowa jest do odbioru w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w Warszawie tak tak i w i tak rezydencja urywały się Ministerstwo Spraw Zagranicznych jak nie wiadomo co się dalej stało i wracając do współczesności no tak płot czy ery elektronicznej sporą przeszkodą do zwierząt nadal mam kontakt mieszkańca z wieloma mieszkańcami przygranicznych wsi zmieni bohaterami bohaterkami, którzy np. nie donoszą, że nie będą łosi zaplątał się w w koncert drut środkowy czy ktoś mi opowiadał, że ara tutaj przychodzić do nas Łoś nasze miejscowości zjadą astry sąsiadki ostatnia kilka tygodni temu rozmawiam w tym z bohaterów ją tym właśnie przechodzi to znaczy co co się z nim stało czy on może już może do nas przyjść, więc no to jest tragedia na wielu poziomach dla wielu nie tylko dla ludzi obierz reportaż wędrowny Ewa Pięta była naszą gościnią dzisiaj dziękuję bardzo, dziękuję masz jakieś pomysły na dalsze wędrówki na razie odpoczywam dobrze czekamy na wieści z trasy, a ja państwu polecam tę książkę do przeczytania właśnie teraz, kiedy nie tylko granica pachnie listopadem, ale cała nasza rzeczywistość, a właściwie już grudniem do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką! Dobrego słuchania w 2023!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA