REKLAMA

Hanna Lachert. Wygoda ważniejsza niż piękno

Godzina Kultury
Data emisji:
2022-12-03 19:00
Audycja:
Czas trwania:
37:35 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska dzisiaj godzina kultury będziemy w towarzystwie mojej państwa gościem Katarzyny ja Szałek witam serdecznie dzień dobry autorki książki Hanna laser wygoda ważniejsza niż piękno wydanej przez wydawnictwo marginesy mam książkę przed sobą oczywiście i zakładki do tak państwo pisze, która przykuwa bardzo uwagę ze względu na kolorystykę chociażby uśmiecha się do nas szeroko atrakcyjna kobieta ubrana w coś na kształt Rozwiń » spodnią ciemnych okularach i wizerunek przenika się z czerwonym stolikiem na jaki często w PRL-u jeszcze można było wielu miejscach trafić Hanna laser jedna z najwybitniejszych polskich projektantek sztuki użytkowej pasjonującą życiorysie, która zmarła w kwietniu zeszłego roku tak to właśnie ona patrzy na nas z okładki najmniej pierwsze pytanie jest takie jak się ta wasza wspólna przygoda zaczęła, bo przecież razem prace nad książką zaczynały się tak ta przygoda zaczęła się właściwie od od dobrego anioła stróża tej książki, który skierował mnie do Hanny Lacha jest Robert Szuba, który od wielu lat kolekcjonuje rzeczy związane ze spółdzielnią ład Hanna Hart była jedną z czołowych projektantek spółdzielni ład i on skądinąd wiedział, że byłaby chętna do tego, żeby poopowiadać trochę swoim życiu, żeby z tego powstała jakaś publikacja poznał nas skierował mnie do niej i któregoś pięknego dnia wiosennego moje urodziny, więc był to wspaniały prezent trafiłam do mieszkania handel chętna warszawskiej Saskiej Kępie i po tym, jak żeśmy troszeczkę sobie szanowały żeśmy się troszeczkę po swoją ze sobą zaczęliśmy rozmowy o książce i właściwie to było jedno z wielu spotkań związanych z pracą nad tą książką natomiast nie było od początku wątpliwości, że te spotkania do tego prowadzą w no tak pierwsze zdanie książki brzmi we wstępie tak jednak jak pokazać część życie, gdy ma się tak niewiele informacji trochę wspomnień stosik czarnobiałych informacji jednak podjęła pani to ryzyko, żeby opowiedzieć i stworzyć tak naprawdę kilku poziomów, bo taka jest to opowieść historie o projektantce kobiecie rodzinie też, ale także o Polsce tamtego czasu tak, mimo że mimo licznych spotkań, które byłyśmy przez całe tamto lato 2018 roku jesień niestety tych informacji rzeczywiście nie dostała zbyt wiele opowiadań życia z perspektywy 90 kilku lat okazało się opowiadaniem jednak jakiś wybranych sytuacji które, które zapadły pamięć mojej bohaterce nie mogłam też spojrzeć na to z perspektywy innych bohaterów tej sytuacji, ponieważ niestety wszyscy ci bohaterowie dawno nie żyją, a więc po po zebraniu informacji materiałów po zebraniu wszystkich opowieści po tym, jak nabrałam pewności, że już nic więcej moje bohaterki nie wydłużą się z pisałam to co było efektem naszych naszych spotkań dałam pani Hanny Lacha do wglądu na to jeszcze poprawiła doprecyzowała autoryzowała no i zostałam z 30 stronami tekstu, czyli troszeczkę mało materiał do książki trzeba było wymyśleć sposób, żeby te historie jednak w książce zamieścić, więc została została wpleciona w patchwork innych historii po prostu w zazwyczaj pyta się pisarze autorów książek o te pierwszą fascynację, która która, która była jest na początku jakiegoś spotkania właśnie, które potem owocują właśnie takimi książkami pani pisze we wstępie tak zafascynowało mnie to, że różne elementy biografii tak bardzo ze sobą kontrastują tak, ponieważ pani Hanna Hart zresztą właśnie pani Hanna Hart od razu przy pierwszym spotkaniu, na którym sią z kwiatami z jej z okazji urodzin, które były dnia poprzedniego od razu nie dostała za to, że ksiądz kwiatami, bo po co już pół godziny później została zresztą na zamówienie do niej pani tylko nakazała mówienie babciu, potem w toku tych spotkań ma być na jeszcze wielokrotnie za to, że założyłam taką sukienkę czy inna, że mam taką czy inną fryzurę, że powinnam się malować no czy Hanna Hart była wspaniałą, ale charakterny jednostką zresztą tak też nie mówi natomiast wychowywana była w rodzinie ziemiańskiej na była panienką z dobrego domu jej mama była damą tata był dżentelmenem i gdyby nie wybuch wojny być może zupełnie innym anturażu mielibyśmy handlarki podaną to może na poparcie tych słów w przytoczył fragment wspomnienia Michała Harta, czyli syna Hanny laser to jest strona 200809 pani książki ciekawe w niej był ten dualizm osobowości panienka dobrego bogatego prawdziwie inteligenckiego domu drugiej Rzeczypospolitej, której matka była prawdziwą damą nadamy chciała ją wychować wyedukowana przez bony żyjąca w luksusowych warunkach kochającym ojcem, który nosi ją na rękach robił dla niej wszystko i niepasujący do tego wszystkiego jej charakter gaz wzrośnie ona była po prostu takim małym chuliganem bawiła się z chłopcami latała z nimi po drzewach skakała uciekała z domu zawsze robiła to co chciała była dobrze wychowanej potrafiła się nienagannie zachować w każdej sytuacji, ale charakter był z tym zupełnie inne co zresztą bardzo jej się w życiu przydało tak przydaje się bardzo bo gdyby była łagodna, gdyby była taka jak jak chciał ją wychować mama przed wojną w tych cieplarnianych warunkach to nie wiadomo czy poradziłaby sobie w tej nowej rzeczywistości udział w powstaniu warszawskim na pewno na pewno ją zmienił zostawił piętno, chociaż nigdy w czasie naszych rozmów nie skarżyła się jedynym właściwie takim zdaniem na ten temat było zdanie, że już nigdy więcej nie chodziła na Stare Miasto gdzie, gdzie przyszło spędzić powstanie warszawskie natomiast po wojnie wzięła się za za pracę za życie prywatne bardzo szybko wyszła za mąż za Krzysztofa Hertha porzucają swoje panieńskie nazwisko Sobotka i Krzysztofa Hertha Senat tego Hertha syna tego zachęta i przez to wszystko przez to małżeństwo wiele osób myśli, że jest to córka Bogdana Hertha, bo tak wcześnie zmieniła nazwisko natomiast nie jest jest jego synową i Michał Lach jest jedynym synem natomiast ona bardzo szybko skończyła maturę nadrobiła zaległości które, które wynikły z czasów wojny i wstąpiła na warszawską uczelnie na wydział wnętrz i zajęła się pracą zajęła nauką na przede wszystkim malowaniem powojennym w pobiegły my trochę w tej historii happy tak dosyć szybko ja bym chciał jeszcze wrócić do dzieciństwa, bo myślę, że to dzieciństwo małej Hani sopockiej to jest taki ważny fragment życia, który ją gdzieś tam już ukształtował tak sobie myślę szczególnie ojciec, który zawsze dopingował ją we wszystkich działaniach z mamą było trochę inaczej tak ojciec to był wymarzony typ ojca i taki człowiek, który jak ona opowiadała to każdy chciałby poznać, że przede wszystkim wspólna cecha, która chyba, którą Hana odziedziczyła po swoim ojcu Tadeuszu, który zresztą też był architektem torze żadne z nich nie pchało się na świecznik w związku z tym tak mało informacji można znaleźć chociażby w prasie czy jakiś innych publikacjach kochanie dlatego żonę w zawsze takie takie takie propozycje gdzieś tam grania pierwszych skrzypiec odrzucała, bo zawsze praca była ważniejsza rodzina była ważniejsza ten był ważniejszy tata też był taką osobą, które nie potrzebowała poklasku miał wysokie poczucie własnej wartości był mężczyzną niezwykle uroczym, o czym świadczą żony studiował architekturę w Paryżu przez 10 lat jego ojciec sfinansował to studiowanie długoletnie, gdzie bawił się i Hanna też dzieci była pani chyba taką o takie umiłowanie umiłowanie do zabawy, ale bankietów nie lubił spełnia pan decyzję lub oficjalnych nie raczej raczej imprezy mniej oficjalne w gronie w gronie przyjaciół natomiast tak wysokie poczucie własnej wartości, którego nie trzeba dopieszczać i dobroci to chyba są takie cechy, która liczyła po ojcu, który był dla niej absolutnym wzorem i najważniejszym chyba mężczyzną w życiu z mamą było trudniej, bo mamy jeszcze czegoś nie akceptowała nie było przebacz wspomina pani np. że kiedy Hanna Hart związała się z Andrzejem Sadowskim matka przez 2 lata nie odpowiadała jej na dzień dobry na klatce schodowej Poznaniem matki popełni mamy za tak mama rzeczywiście dawała wyraz temu, że nie akceptuje związku z największą miłością życia Hanny mama miała jednak taką, jaką moc, że umiała wywrzeć wpływ na Hannę, ponieważ po rozwodzie z Krzysztofem zachętę Hanna przeprowadziła się z powrotem w okolice rodziców do części wspólnego mieszkania też jedno z małżeństw właściwie było troszeczkę za sprawą mamy, ponieważ ona była bardziej przekonana do kandydata na męża niż sama Hanna w Katarzyna zasiłek proszę państwa dzisiaj jest gościnią godzinę kultury autorka książki Hanna larw wygoda ważniejsza niż piękną książkę wydało wydawnictwo marginesy za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz czas na informacjach TOK FM Hanna laser wygoda ważniejsza niż piękno tej książce dzisiaj rozmawiamy w godzinie kultury, a moją państwa gościnią jest Katarzyna Jesionek autorka książki rozmawiamy o dzieciństwie Han dla Herthy słynnej polskiej projektantki sztuki użytkowej jak bardzo charakterna była już od samego początku może świadczyć fakt, że nie uchował się w słynnych Plater kach tylko musiała pójść do szkoły koedukacyjne przy alei Szucha tak została usunięta, ponieważ była rogata dusza i okazało się, że jest za mało elegancka i za mało i po prostu nie spełnia standardów szkoły na nas dziewcząt mimo tego zamożnego domu to też mi jakoś tak zapadło w pamięć po przeczytaniu pani książki mimo tego domu, który się wychowała od dzieciństwa starała się być bardzo zaradna co potem bardzo w życiu zresztą procentowało tak była zaradna była niezależna nie wyciągała pieniędzy na przy ręce rynku ręki po pieniądze do rodziców co byłoby pewnie naturalne tylko bardzo wcześnie starała się zarobić własne pieniądze już jako małe dziecko, więc w tajemnicy sprzedawała kwiaty w tajemnicy sprzedawała kwiaty potem w tajemnicy myła okna, bo wiedziała, że rodzice byliby niezadowoleni z tego, że ich córka przecież mogła poprosić ich pieniądze, a mimo to robiła takie rzeczy, więc pęd do samodzielności był duży w przypadku Hanny Herman też tak pomyślałam o tym jak w pewnym momencie Hanna laser zaczęła produkować korale z dorsza to też dowód na jej właśnie taką myśl zaradność tak należy zmysł zmierzy z tak omawiała w ogóle taki taki zmysł socjologiczny niegdyś była w moim odczuciu świetną projektantką to dużo czasu spędzała z ludźmi umiała obserwować ich umiała z nimi rozmawiać i wiedziała, jakie są ich potrzeby jej współpraca ze spółdzielnią ład wyglądała troszeczkę inaczej niż w przypadku innych projektantów z tego co mówiła, dlatego że oni dostawali zlecenia na poszczególne meble natomiast Hanna przychodziła do prezesa spółdzielni z własnymi pomysłami wynikającymi z obserwacji, czego brakuje na rynku co ludzie potrzebują małych mieszkaniach takie meble proponowała te propozycje zawsze przychodziły korale z dorsza i inne rzeczy, które robiła prywatnie i wstawiała do Odessy chociażby do sklepu ładu na nowym świecie to są rzeczy, które pozwalały jej pozyskać pieniądze w czasach, kiedy akurat żadne zlecenie nie wpadło i też wynikało z obserwacji rynku, bo to rzeczy się doskonale sprzedawały z tego co mówiła nie wrócił jeszcze do czasów i edukacji, czyli pani wspomniała, że po wojnie Hanna trafiła do Państwowej wyższej szkoły sztuk plastycznych i rozpoczęła studia na wydziale architektury wnętrz 3 tam spotkała ludzi ważnych bardzo Hanna chyba nie zdaje sobie sprawy jak wiele przejęła od swoich Mistrzów może o nich powiedz, a lista i właściwie najważniejszymi mistrzami z okresu studiów byli mistrzowie wybitni, bo z 1 strony byli to prof. Janku Rządkowski Czesław notę Jan Rządkowski, który projektował wnętrza i którego kojarzymy też jako projektanta wspaniałych mebli co prawda mebli, które mało, kto mógł sobie postawić w mieszkaniu, dlatego że one stanowiły raczej materiał dla studentów poglądowy do tego co można zrobić z drewnem co można zrobić ze sklejką jak nietuzinkowy sposób użyć tych materiałów jego meble są meble absolutnie muzealnej wspaniałe Hanna to, że z tym człowiekiem optowała to jeszcze mogła rzeczywiście widzieć przy pracy myślę, że to wpłynęło na to jak projektował meble natomiast Czesław notę to był człowiek, który miał spojrzenie na wnętrza podobne do handlu Chin czy też ona miała podobne do niego nie wiem czy zdawała sobie z tego sprawę, bo nikt tak nie przedstawiła sprawę w czasie naszych rozmów, ale jak jak czyta się filozofii Czesława notę to miała podobny sposób pracy ona projektowała dużo wnętrz prywatnych i przeprowadzała wywiady z ich mieszkańcami ze zleceniodawcami teraz to może dla architektów jest oczywista sprawa, ale w latach pięćdziesiątych sześćdziesiątych nie była taka oczywista i starała się te wnętrza dopasować do ludzi nie projektować wnętrz na pokaz tylko rzeczywiście spełniających wszystkie potrzebne funkcje na takim trzeci mistrzem był Jan Bogusławski, dla którego pracowała przez jakiś czas jak określa Arka, który nauczył ją określenie jak sama mówi w ten sposób, że każdy milimetr na projekcie widziała, że jest za mało za dużo miała po prostu w oku klinikę tylko, dlatego że całe godziny głównie nocne spędziła na określeniu dla niego mebli i wnętrz, które projektował, więc właściwie fachu takiego w praktyce nauczyła się właśnie u Jana Bogusławskiego i właśnie dzięki Akademii dostawała także pierwsze zlecenia tak dzięki Akademii właściwie jej kariera zaczęła się od od propozycji zaprojektowania wnętrz dla zarządu Pałacu kultury nauki, które się wówczas budował przyszła na spotkanie, na które dostała zaproszenie okazało się w tym spotkaniu wśród tych, którzy mają zaprojektować poszczególne wnętrza Pałacu są sami profesorowie i sami już doświadczeni architekci i ją za 12 i zakładam, że sami mężczyźni i tak się wydaje, że w obrazie no i ona taka 1 mała studentka, bo jeszcze wówczas studiowała nie miała jeszcze dyplomu ona się zdziwiła nas widok oni zjawili się na jej widok jak mówiła ma tylko pewne podejrzenia, że mogę zarekomendować właśnie, ale do tego składu albo Jan Rządkowski albo Bogusławski, bo ktoś musiał na pewno zarekomendować i rzeczywiście dostała zlecenie na wewnętrzne dla zarządu zaprojektowała je dostała nagrodę niestety brakło środków na ich realizację, więc w rezultacie projekt został wcielony, ale to nie szkodzi, bo to otworzyło drogę do dalszej kariery to pokazuje, że rzeczywiście postrzegali ją profesorowi jako osoby niezwykle zdolną i wyjątkową spośród 3 studentów, ponieważ tylko ona tam się pojawiła tej młodej moich młodych projektantów powiedzmy czym w życiu Hannah Herz była spółdzielnia ład spółdzielnia, która też tak można powiedzieć jest jedną z bohaterek pani książki jak tam w ogóle trafiła też warto podkreślić, o czym pani pisze, że losy handlarza złotem życie się bardzo symbolicznie w trakcie powstania Warszawskiego warto dodać, że spółdzielnia ład była taką czymś w rodzaju spółdzielni narodowej, która miała wyznaczać trendy innym producentom rzemieślnikom jak powinny wyglądać media narodowe powstała 2007. roku została założona przez profesorów i studentów warszawskiej ASP dawała im troszeczkę możliwości zarobkowania, ale właśnie chodziło raczej to wyznaczanie trendów czy można powierzyć sami idealiści tacki ser idealiści pracowali nie profesorowie oczywiście mieli fantastyczne znajomości, więc ład dostawał masę zleceń przed wojną na wnętrza użyteczności publicznej specjalizowała się spółdzielnia nie tylko meblach, które robiła laser, ale także w tkaninach głównie żakardowe trochę ceramice z ceramiką jest troszkę mniej kojarzony bardziej tkaniną, która była przed wojną naszą taką specjalnością wspaniałe, że każdy powstawały władzy on też ozdabiały ściany były prezentami dyplomatycznymi losy Anny Rachel przecięły się ze spółdzielnią ład właśnie w czasie powstania Warszawskiego, kiedy ład musiał się przenieść do lokalu na Starym mieście i Anna Lach właściwie po sąsiedzku spędzała powstania Warszawskiego wspierać w konspiracji tak i no oczywiście oczywiście myślę, że nikt nigdy nie dowiedział się o tym, że to się, że te lasy tam, gdzie kiedyś już już zetknęły natomiast wspomniany tutaj Jan Rządkowski wciągną do spółdzielni ład swoje najzdolniejsze studentki-li wśród nich była właśnie Hanna Rajchert pan, a pozostałe studentki np. Teresa Kruszewska, która pracowała na uczelni, więc troszeczkę miała inny status ona nie była finanse Arką, jakbyśmy dzisiaj powiedzieli handel Hertha tylko została została na uczelni warszawskiej Ewa Milewska to jest taka kolejna osoba, ponieważ z tej przedwojennej męskiej kadry ładu zostali nadal profesorowie pracujący dla spółdzielni, ale oczywiście jakimś mniejszym zakresie, bo poświęcali się pracy ze studentami natomiast 3 panie m.in. to był taki to był taki narybek powojenny spółdzielni w powiedzmy teraz może o tej przygodzie, bo to była chyba przygoda wydatku trwające nie za długo handlarki z Instytutem wzornictwa przemysłowego to jedyne miejsce z tego co pani pisze, którą ona pracowała na etat tak wojenne miejsce, gdzie Hanna pracowała na etat wydawałoby się, że to miejsce stworzone dla nich, ponieważ w Instytucie powstawały zakłady, gdzie poświęconym meblarstwo powstawały naprawdę wybitne rzeczy takie, które ona mogłaby tam projektować razem z resztą pracowników natomiast temperament Hanny chyba nie nadawał się do tego, żeby pracować na etat wspominała, że mieli za zadanie zaprojektować 1 mebel miesięcznie tak żywa osoba zamknięta w za biurkiem przez 8 godzin mająca tylko 1 mebel miesięcznie zaprojektować w ogóle nie może ani pewne ta straszna mówi się tam strasznie nudziła, bo nie dało się też w tym czasie robił żadnych oczywiście innych zleceń, więc kiedyś jakiś upalny dzień postanowiła się poopalać się na dachu i tak skończyła się kariera w instytucji jeszcze mówi kolega namówił do tego kolegów i wyleciała stamtąd z hukiem właściwie to była przysługa dla niej, ponieważ wyruszyła już zupełnie takie samodzielne życie projektanta, czyli nie żałowała tego tak się zastanawiam teraz takiego ludzkiego punktu widzenia wielu rzeczy żałowała właśnie nie tylko nie była w ogóle odmawia zawodowej nie nie to była osoba, która w ogóle niczego nie żałowała nigdy nie powiedziałam rozmowie, czego żałuje wydaje mi się, że ani na niwie zawodowej ani na prywatnej absolutnie niczego nie żałowała, chociaż życie plastyka, który nie jest zatrudniony nigdzie na etacie nie było wcale łatwe szczególnie życie plastyka samotnej matki, bo ona zawsze musiała zarobić na siebie nigdy nie miała nikogo rodzice byli jakimś tam wsparciem takim organizacyjnym natomiast ona oczywiście w życiu by charakter nie pozwolił na to, żeby uwieść finansowo na rodzicach, więc już zawsze na siebie zarabiała musząc poszukiwać zleceń zleceń np. P.P. pracowni sztuk plastycznych tak to była instytucja to była taka instytucja, która przez, które musiały przejść wszystkie rzeczy związane, jakkolwiek z estetyką tego co nas otacza, czyli od znaczka pocztowego aż po pomniki budynki i właściwie wystrój wystrój jakich wnętrz to była taka instytucja, do której każda firma każda osoba prywatna musiała się zgłosić, jeżeli potrzebowała usług plastyka i do tej instytucji należało wyłonienie spośród swoich członków, którzy mieli legitymacje związku polskich artystów plastyków kogoś, kto wykona dane zlecenie czasami robi konkurs, z którego firma, a zleceniodawca mogła wybrać kogoś czasami ta firma mogła powiedzieć, że chce konkretnie danego plastyka, jeżeli już np. wcześniej z nim pracowała dobrze się pracowało mogła wskazać plastyka, którego chce, ale wszystkie płatności wszystkie formalności były załatwiane za pośrednictwem przedsiębiorstwa sztuk plastycznych to na czym polega w takim razie współpraca handlowa Hertz z tą instytucją instytucja ta tak się składa miała jedną ze swoich siedzib na Saskiej Kępie, ponieważ ona siedzibę miała potem już w całej Polsce, żeby łatwiej oczywiście było jakoś te zlecenia rozdysponować, żeby łatwiejszy kontakt ze zleceniodawcami wspomina, że po prostu jak miała akurat nic do roboty to wpadała tam pytała czy mają dla niej jakiegoś zlecenia i jak sama wspomina tak długo męczyła siedzących tam ludzi, że w końcu zazwyczaj dostawała jakieś zlecenie były to zlecenia bardzo różne projekty wnętrz jakiś kawiarni np. bardzo lubiła projektować małe wnętrza, więc takie kawiarnie np. czy małe sklepiki to było wymarzone wymarzone zlecenia miała też takie ciekawe doświadczenie, że musiała zaprojektować kolorystykę funkcjonalną maszyn w jakim zakładzie w seksie bardzo duża różnorodność pracy czy to się przekładało w czasach siermiężnego PRL-u na na zarobki na to, iż zrazu na to też Hanna nie narzekała nigdy nie powiedziałam, że mało zarabiała, więc wydaje się, że zarobiła wystarczająco była zadowolona były chyba to co ratowało to było to że, że miała te zlecenia z różnych źródeł z 1 strony spółdzielnia ład z drugiej strony jeszcze inna spółdzielnia, którą odkryłam dzięki książce dodatkowo jeszcze pracownię sztuk plastycznych różnymi zleceniami, które zakładam pączkowanie winny zlecenia jak to zwykle bywa, jeżeli ktoś jest dobry sobie radzi oddaje na czas, a ona mówi, że zawsze dawała na czas swoje projekty, mimo że zabierała się za nie na ostatnią chwilę dodatkowo jak dodatkowo miała też sporo pewno pewno będzie już zleceń od prywatnych ludzi, czyli zleceń w tamtych czasach zupełnie nielegalnych, które nie przechodziły przez pracownię sztuk plastycznych, a jak nie miała nic do roboty to robiła gazet Niki lampy korale z dorsza no właśnie do tego jeszcze wrócimy także do tych prywatnych nazwijmy to tak przedsięwzięć handlarz herb moją państwa gościnią jest dzisiaj Katarzyna osiołek rozmawiamy o książce Hanna Lachy wygoda ważniejsza niż piękną za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz w radiu TOK FM ciasna inform to jest trzecia część godzinę kultury przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska witam państwa bardzo serdecznie, a moją państwa gościnią jest dzisiaj Katarzyna marszałek autorka książki Hanna laser wygoda ważniejsza niż piękną książkę wydało wydawnictwo marginesy to kiedy tak naprawdę to projektowanie handlarz heard nabrał największego rozpędu przyszedł taki moment ona się od zamówień zupełnie nie mogła pędzić jak pani pisze tak, ponieważ bardzo dobrze wywiązywała się z tych zamówień prywatnych i klienci sobie po prostu polecali z perspektywy wielu wielu lat robienia takich zamówień prywatne, kiedy ja już z nią się spotkałam mówi często zdarzało się, że projektowała już dla 0304. pokolenia, ponieważ jednak zleceniodawcy byli do niej przywiązani ona, kiedy brała zlecenia prywatne robiła je rękami doskonały stolarzy ze spółdzielni ład, więc meble przeżywały zabudowy robione na na wymiar przeżywały długie długie lata dlatego klienci wracali i to właśnie przy tych zamówieniach współpracowała ze ślusarzem nazwisku Wzorek częściowo tak, ale ze ślusarzem nazwisku Wzorek współpracowała przy tych zleceniach częściej bardziej prywatnych, czyli jak miała czas pomiędzy zleceniami dla spółdzielni ład i innymi np. z PSP to wtedy zajmowała się już w swoim mieszkaniu swojej piwnicy robieniem takich rzeczy, które były wówczas modne, czyli takich dróg drogi tych elementów wystroju wnętrz jak gazet Niki barki półki one były z takiego drutu zbrojeniowego robionego ślusarz robił jej konstrukcję z drutu natomiast ona opłacała gazet Niki GZM karzemy takie rzeczy z PRL-u nie wiemy teraz, które są, gdybyśmy trafili na takich gazet nikt nie wiadomo byłoby to gazety Hanny Lacha czy nie robiła też takie barki, które były wówczas nowością właśnie właśnie teraz wydaje nam się gazet nikt nie był taki odkrywczy pomysł natomiast mówi, że wtedy nie było to znane było to na Zachodzie u nas nie, więc ona była jednym z takich prekursorów tego miała taką żyłkę do tego, żeby też przeszczepiać trendy tak samo barki, którym robiła szklane blaty robiła na nich mozaiki papierów zalewała wszystko żywicą jak sama mówi to aż dziwi się tym nie otruła we własnej piwnicy, zalewając tymi chemikaliami, że to jej zawdzięczamy wiele wnętrz bardzo znanych chociażby wnętrz katowickiego Spodka czy salonów Cepelii tak współpracowała także cepelią projektowała dla nich wnętrza zaprojektowała wnętrze tej tej kapeli, które niszczeje aktualnie w centrum Warszawy, ale też wnętrza Cepelii w Sztokholmie i innych sklepów Cepelii dzięki Cepelii zresztą potem została też pozwolenie na zrobienie sobie na poddaszu wreszcie pracowni, ponieważ przez ziele lat rozkładała wszystkie te duże kalki na podłodze i po prostu projektowała na kolanach niestety coś co się nie mieściło na zbycie lądowało na podłodze w mieszkaniu wieczorem, kiedy kładła już syna z partii Niemiec w jak wosk w katowickim Spodkiem, a w katowickim Spodkiem było także jeden z projektantów był po prostu znajomym Hanny dla Herthy i wtedy zasada była taka, że jak projektant projektował budynek to mógł sobie dobrać podwykonawców do poszczególnych rzeczy Hanna została tam zlecenie na konanie projektu recepcji hotelu dla sportowców i przychodni dla sportowców, więc jakiegoś tylko wycinka tego ogromnego ogromnego budynku wywiązała się z tego zadania od klasycznej nie poszła na otwarcie w no tak bardzo nie lubiła bankietów, chociaż bawić się lubiła opowiadała pani tak robiłam masę projektów 1 za drugim bary restauracje sklepy hotele biura jeździłam po całej Polsce robiłem projekt to dawałam brałam wynagrodzenie i nawet nie przychodziłem na otwarcie, proszę bardzo, nie lubiłam tłumu, ale też otwarcia i po prostu rodziły przez co ani 1 zdjęcia nie mam robiłam kolejne zlecenia albo szłam z chłopakami na wódkę od całej ja tak zresztą zresztą Michał Lach mówi, że czasami jeździł z mamą na spotkania z inwestorami odbierała go np. ze szkoły jeszcze z nią był świadkiem takich spotkań mówi, że rzeczywiście to, że potrafiła pójść z robotnikami na wódkę czy miała oczy, że miała przeklinać to ją jakoś tam ratowało w tym zawodzie, który był męskim zawodem z domu tego ani z wersją tego nie wyniosła myślę że, gdyby mama zobaczyła ją akcji jak rozmawia z robotnikami to po prostu się załamała załamała na pewno natomiast rzeczywiście ona była drobną śliczną dziewczyną której, które normalnie nie zdobyłaby w tym zawodzie absolutnie szacunku, więc przeklinał mówił, że zawsze woziła jakąś wódkę w bagażniku jak już jeździł samochodem, bo w tamtych czasach inaczej nie dało się załatwić rzeczy do zlecenia ważna bardzo w jej karierze i wizjonerski powiedziałabym nowatorskiej pracy była przygoda nazwijmy to tak przy projektowaniu wnętrz osiedla młodych na warszawskim Grochowie tak to to jest takie zlecenie, które wpadło jej ładu, ponieważ osiedle młodych młodych w ogóle było ciekawym konceptem, ale tam dodatkowo ciekawy koncept wnętrzarskiej, żeby zaoszczędzić na murowanie ścianek działowych postanowiono w niektórych mieszkaniach eksperymentalnie zastąpić meblościanka ami, czyli takimi właściwie ażurowymi meblowymi przewiezienia ami, które miały robić ze ścianki działowe jednocześnie pełnić też funkcję mebli np. trzeba barków jakiś tam szafek stołów pomiędzy pomieszczeniami z dzisiejszej perspektywy jest to takie mieszkanie typu studio dobre dla singla dla pary nie wiem czy dla rodziny z dziećmi nie wiadomo jak to się jak to się skończyło dla lokatorów czy ani potem demontowali meblościanki murowali sobie sami, żeby mieszkanie stało się bardziej praktyczne natomiast Hanna zachęt była jedną z projektantek ładu, która została poproszona o o zaprojektowanie takiego mieszkania Stanisław Kucharski z łódzkiej willi ładu projektował meblościanki te takie moduły, które można było modyfikować wg swojego swojego zapotrzebowania na ten projekt Anki ładu miały zadanie wypełnić wnętrza meblami wolno stojącymi dopasować to jego koncepcję dla ścianek do zastanych wewnętrzną fajny ciekawy chyba ciekawa przygoda dla architekta wnętrz takie eksperymentalne właśnie to powiedzmy w takim razie o teraz o tym projektowaniu mebli elementów wyposażenia wnętrz te najbardziej znane meble to oczywiście słynny stolik, które widnieje na okładce książki ten stolik cienkich nóżkach i oczywiście tapicerowane krzesła muszla należące do kanonu tak można powiedzieć wzornictwa przemysłowego lat pięćdziesiątych przytoczył słowa Hanny laser jeśli pani pozwoli, które są oczywiście w książce siedziałam któregoś dnia przy Reiss braci przyszłam do głowy, że nie ma władzy żadnego takiego mebla, które można by było wygodnie usiąść miałem przed sobą pustą kartkę i w pewnym momencie zamiast coś na niej narysować wzięłam ją w dłoni przedarła złożyłem poszłam z nią do ładu i zapytałam stolarzy czy uda się zrobić na podobieństwo kartki zrobili konstrukcje mocząc na gorąco arkusz sklejki potem trzeba było wyciąć dziurę, żeby nie było szpica NATO sklejkę została położona tak, lecz Sięka wykładzina, żeby było miękko, bo przecież to nie są tapicerowane meble, a potem tapicerzy ładnie oprzeć całość była umieszczona na drewnianej podstawie, gdy powstał model został zatwierdzony komisja ruszyła produkcja seryjna zapanował szał ludzie Stali w ogonku przed sklepem ładu, żeby kupić, bo nie było żadnych foteli na rynku muszla to był mały poręczny mebel taki muszla okazało się nagle szalenie ponadczasowym zaprojektowana pod koniec lat pięćdziesiątych, gdy dzisiaj na nią spojrzymy to wiele osób nie zainteresowanych wzornictwem powojennym w ogóle nie nie wiedziałby, gdy jest ubrana w nową tapicerkę, że to jest coś co ma aż tyle dekad na karku muszę jest w tej chwili nie wiem czy pani wiele pewnie pani wie, że jest jedną z najbardziej poszukiwanych mebli na polskim rynku ceny osiąga zawrotne osiąga zawrotne, a nawet nie sprawdzam niestety jestem właścicielką wychowałem jestem właścicielką tylko stolika natomiast muszli nadal nie ona w zeszłym roku ja też śledzę co się pojawia na śmieciarce na śmietnikach i rzeczywiście ktoś miał szczęście, że chyba w tym roku 2 leżały na śmietniku, więc się jeszcze nadal zdarza, że ludzie czyszczący mieszkania z PRL-u wyrzucają takie meble zresztą wspomnianego w tej Czesława Note też w ten weekend 2 fotele w Warszawie wypłynęły na 1 ze śmietników to absolutny cud, bo to są rzeczy, które kiedyś dużo kosztują to jeszcze to jeszcze tak naprawdę bardzo ciężko kupić, bo to nie są rzeczy, które tak od ręki można w większości przypadków kupić Hanna była skromna i w ogóle to, że te meble przeszły próbę czasu, że ich ludzie teraz chcą kupować za takie pieniądze to było dla mnie dziwne, bo ja pamiętam jak my byliśmy w trakcie rozmów ja pojechałam do Bolesławca i Hanna do mnie zadzwoniła mówi wiesz co w internecie moje biurko za 5000 mówi, kto kupi ją wie, ale jak to kto kupi oczywiście, że to kupią jeszcze się ustawił w kolejce pobiją, więc dla nich było niezwykłe to, że te rzeczy przeszły próbę czasu są pożądane tak cały czas w pracy miała swoją dywizję, która zresztą posłużyła pani jego motto książki pani już trochę tę myśl rozwinęła wcześniej ta wygoda ważniejsza niż piękno chciałem zapytać o te wielofunkcyjne meble, bo też była ich autorką tak wtedy meble wielofunkcyjne musiały być stosowane, dlatego że ciągle taką ideą towarzyszącą projektantom wnętrz było projektowanie mebli do małych mieszkań, więc musiałem być mieć wiele funkcji Hanna żeby, żeby nie było także ona projektował meble nieładne do tej meble były bardzo ładne stolik np. można było sporo dodatku na zlecenie ładu dodatkowe zlecenie ładu wiązane były też bez zarzutu zrobione natomiast ładne podwójnie ładny Łanda ładnym były podwójnie rzeczywiście widać mniej wynik było taką kobiecą rękę stolik, bo powiedziałyśmy to dużo musi natomiast stolik był takim bankiem, który można było spotkać zarówno w domach prywatnych, jaki w kawiarniach doskonale się sprawdzał to jest przykład takiego mebla wielofunkcyjnego jednego z projektów Hanny, dlatego że jest to stolik, przy którym które może być w kawiarni można przyjść może dziecko przy nim lekcję odrobić można na nim zjeść, a jednocześnie nie zajmuje dużo miejsca tam lat ma chyba 80cm tylko średnicy, więc można zawsze go przesunąć w kąt pokoju jest świetny natomiast przykładem takiego już Super wielofunkcyjnego mebla projektu handlarze chcą takie regały przyścienne projektowane dla ładu w stylu skandynawskich mebli zresztą one były eksportowane w dużych ilościach podobną do Skandynawii, które miały różne moduły i osoba przychodząca do sklepu ładu mogła sobie wybrać czy woli barek czy tylko punkt na książki, żeby tam były jakieś elementy mebli skrzyniowych mogła sobie złożyć spersonalizować takie takim, jaki był potrzebny do wnętrza też świetna koncepcja bardzo nowoczesna znacząc dzisiejszej perspektywy była aktywna interesowała się projektowaniem do końca tak jeszcze, jakie się z nią spotykałam to jeszcze się odzywali klienci jeszcze zdarzyło się coś tam jej komuś zaprojektować już nie oczywiście na takim dużym zakresie robią to wcześniej bez bez niszczenia bez nadzoru no też przeszkodą w projektowaniu potem było może nie to, że nie miałaby pomysłów czasu tylko to, że nie miała komu tego zlecić, ponieważ jednak to, że te i meble były takie wspaniałe i klienci wracali wynikało też z tego, że miała świetnych stolarzy, którzy wcielali pomysły w życie w handlu heard sama zaprojektowała sobie życie sama zbudowała tak jak chciała to są słowa Michała Hertha syna przytoczone przez panią w książce chyba bardzo trafnie podsumowujący jej życie zdecydowanie robiła co chciała niczego nie żałowała i tak można powiedzieć zaprojektowała sobie żyć jak pani zapamięta jako osobę niezwykle radosną niezwykle też może z tą charakterna na pewno nie nudną bardzo żałuje, że nie doczekały się jednak wspólnej premiery na co liczyłam w proszę państwa o książce Hanna laser wygodę ważniejsza niż piękno rozmawiałyśmy dzisiaj w godzinie kultury z Katarzyną ja się z autorką bardzo panie dziękuję bardzo, dziękuję dla państwa mamy kilka egzemplarzy książki wydanej przez wydawnictwo marginesy także czeka na maila na adres dla was małpa TOK kropkę FM mam nadzieję, że będzie dużo maili i że zachęciliśmy państwo rozmową o książce właśnie nowe fotele, które sięgnąć jeszcze raz bardzo dziękuję mat dziękuję Tomaszowi obce za pomocą przygotowaniu programu Marta Perchuć-Burzyńska do usłyszenia za chwilę Kamil Wróblewski między słowami Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINA KULTURY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką! Dobrego słuchania w 2023!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA