REKLAMA

Rynek czeka na obniżki stóp procentowych, bo inflacja zdaje się rosnąć wolniej niż się obawiano

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2023-01-09 19:00
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 17:32 min.
Udostępnij:

Chiny z powodu polityki "zero COVID" zamroziły gospodarkę tak bardzo, że teraz nie mają problemu inflacji. Pytanie, czy skoro właśnie postanowiły ją rozmrażać, nastąpi oczekiwane ożywienie. W Polsce problem inflacji oczywiście jest, nadal bardzo duży, ale są symptomy, że jednak nie tak wielki, jak najczarniejsze prognozy. O tym m.in. jest najnowszy odcinek ekonomicznego podcastu tokfm.pl "Cotygodniowe podsumowanie roku".

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek 9stycznia 2023 roku pada deszcz, ale to nic, bo czas na pierwsze w tym roku cotygodniowe podsumowanie roku cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek 19 lat tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej dziś dobry nazywam się Rafał Hirsch ten podcast cotygodniowe podsumowanie roku rok się zmienił, ale jeśli chodzi o całą resztę w tym podcaście to się tutaj nic nie zmienia jeśli chodzi o zasady jeśli chodzi Rozwiń » o strukturę tego podcastów w tym roku podobnie jak poprzednimi w kilku wcześniejszych, bo ten podcast ma już dość długą historię będę co tydzień opowiada o 10 najciekawszych moim zdaniem wydarzeniach związanych z gospodarką i one będą uszeregowane w sposób taki dość dowolny jak najbardziej subiektywne od miejsca dziesiątego miejsca pierwszego i przed nami w związku z tym 10 najciekawszych tak mi się przynajmniej wydaje z najciekawszych wydarzeń, które miały miejsce teraz zrobiłem wyjątek nie w ciągu ostatnich 7 dni, ale w ciągu ostatnich 9 dni, bo tak pociągnąłem do samego początku roku na sam przełomie roku mieliśmy do czynienia z paroma bardzo ciekawymi wydarzeniami niektóre z nich będą zdecydowanie wyżej w tym rankingu dzisiaj, ale zaczynamy na miejscu dziesiątym, a od wydarzenia zagranicznego, które miało miejsce dokładnie w momencie, w którym zmienił się rok, czyli Chorwacja przystąpiła do strefy euro mówiłem o tym wielokrotnie w ubiegłym roku, że jest coraz bliżej, że ta zmierza to od parku im to, że tak powiem na samym początku tego roku rzeczywiście się stało i od 1stycznia Chorwacja już jest w strefie euro jest także tak przy okazji w strefie Schengen, więc jeśli będziemy podróżować np. w czasie wakacji wjeżdżać od strony Węgier albo od strony Słowenii to nie powinniśmy się tam spotkać już z żadnymi kontrolami granicznymi tak jak to było do tej pory jak będziemy tam wjeżdżać od strony krajów, w których już jest euro, czyli np. przejeżdżając jadąc z Polski przez Austrię przez Słowenię albo przez Włochy i słowa nie o, toteż nie trzeba będzie wymieniać pieniędzy, bo o waluta będzie sama co w wymienionych przed chwilą państwach waluta euro oczywiście Chorwacja to jest dwudziesty kraj należący do strefy euro pierwszy, który do, który do nich dołączył od 8 lat ostatnim państwem, które tam wyszło była Litwa 2015 roku no jeśli chodzi o tych pierwszych kilka dni po 1stycznia to oczywiście jak to zwykle w takich przypadkach by za w mediach pojawiło się dość dużo doniesień o tym, że tam ceny rosną w Chorwacji są podwyżki cen, ponieważ przedsiębiorcy próbują wykorzystać okazję i zaokrąglać trzeba przeliczać ceny w tym momencie prawda Kun w przypadku Chorwacji na euro i zawsze jest taki problem, w którą stronę zaokrąglać no oczywiście, że przedsiębiorcy wolą zaokrąglać w górę na jak wszyscy troszeczkę zaokrągla auto robi się z tego inflacja, tyle że warto pamiętać, że to jest efekt krótkoterminowy, który dość szybko gaśnie tak właściwie jednorazowy i w dłuższej perspektywie nie przekłada się ona żaden poważniejszy impuls inflacyjny tak było w także wcześniejszych państwa, które wcześniej wchodziły do strefy euro, więc jest to takie medialne efektowne, ale jednak dość krótkotrwałe natomiast doświadczenia Litwy Łotwy czy Estonii czy słowa ani sprzed lat wskazują, że w dłuższym okresie bardziej wyraźniejszy takim bardziej wyraźnym zjawiskiem ekonomicznym jest to, że tam szybciej zaczynają rosnąć wynagrodzenia dochody ludności ludzie można powiedzieć szybciej się bogacą w strefie euro zapewne dzięki mniejszemu ryzyku i lepszemu dostępowi do kapitału przez co szybciej tam zapewne może rosnąć wydajność pracy jak wydajność pracy rośnie szybciej do wynagrodzenia też mogą spokojnie rosnąć szybciej oczywiście minusem strefy euro no bo przy okazji całej tej sprawy z Chorwacją znów w kraju rozgorzały dyskusje nad tym, kiedy my wejdziemy do strefy euro czy warto czy nie warto czy Thomasa nie ma sensu, więc króciutko można przy okazji przypomnieć minusem strefy euro jest to, że jak się tam chodzi o to pozbawia się państwo i instrumentów do poważnych instrumentów walki z kryzysami w postaci własnego kursu Walutowego w postaci swoich własnych stóp procentowych, czyli swojej własnej polityki pieniężnej to są takie instrumenty, które dość często się wykorzystuje właśnie wtedy, kiedy mamy jakiś poważniejszy kryzys jakąś głębszą recesję, żeby szybciej z tej recesji wychodzić i natomiast plusem strefy euro z kolei jest to, że takie naprawdę poważne kryzysy jak już się tam jest są zdecydowanie mniej prawdopodobne widać to też było chociażby w ubiegłym roku, kiedy wybuchła wojna jak dużego szoku doznały gospodarki leżące poza strefą euro, chociaż na pewno to znaczenie miało to, że automatycznie gospodarki leżały też bliżej Ukrainy, czyli bliżej wojny natomiast na ten szok na rynku walutowym szok w gospodarce ten pierwszy był większy i postrzegane ryzyko na rynkach międzynarodowych zdecydowanie bardziej się zwiększyło w przypadku naszego kraju Węgier czy też 3 niż w przypadku szerokiej złożonej wtedy 19 państw strefy euro, więc ten potencjał gospodarczy stojący za strefę euro też sprawia, że ten wspólny organizm gospodarczy jako całości zdecydowanie bardziej stabilnej zdecydowanie trudniej wytrącić go z równowagi co z pewnością jest tej strefy euro oczywiście plusem Polska na razie to są takie dyskusje jałowe w naszym przypadku, ponieważ Polska tak się na razie do strefy euro nie wybiera a nawet gdyby na serio miała zamiar się wybierać to bardzo trudno będzie zrealizować wszystkie warunki, które trzeba spełnić, ponieważ wśród nich jest taki bardzo mocno polityczny warunek to znaczy musielibyśmy zmienić konstytucję, żeby nawet jeśli spełnimy wszystkie warunki dotyczące poziomu inflacji deficytu itd. no to jeszcze musielibyśmy zmienić konstytucję i to w przyszłości jeśli nawet zmienić krajobraz polityczny w Polsce będzie na pewno bardzo trudno na razie, więc w strefie euro 20 państw unijnych poza strefą euro jest 7 państw unijnych za rok się znowu zmienić, bo od 2024 roku do strefy euro ma wejść Bułgaria to było miejsce dziesiąte w tym tygodniu teraz przechodzimy do miejsca dziewiątego działań na dziewiątym miejscu informacja, o której pewnie dość dużo nie ukrywaną radością donoszę związek banków polskich dotycząca tego, że nazwane w grudniu czy też w listopadzie trzeba było w listopadzie nazwany takim przełomowym orzeczeniu sądu w Katowicach, który wtedy zawiesił na czas procesu uwzględnianie stawki WIBOR wyliczany New rat kredytu hipotecznego już nie obowiązuje i to o orzeczenie uchylił ten sam sąd, który jest wprowadził, uwzględniając zażalenie banku, czyli najpierw 1 strona procesu wniosła o to, żeby sąd wprowadził takie zabezpieczenie, że nie uwzględnia się wyboru sąd się na to zgodził potem bank się troszeczkę zdziwił złożył na to zażalenie i sąd zażalenie to znowu drugi raz się zgodził się w drugą stronę, czyli uwzględnił zażalenie no i temat, jakby zniknął związek banków polskich o tym poinformował podkreślając, że wspomniane orzeczenie, które było przecież tylko zabezpieczeniem roszczeń na czas na czas procesu nie sądowym wyrokiem kończącym sprawę tak właściwie przestało istnieć wiceprezes związku banków polskich Tadeusz Białek powiedział tak powyższe oznacza, że postanowienie o zabezpieczeniu roszczenia nie istnieje w obozie w obrocie prawnym i nie wywiera żadnych skutków w związku z tym kredytobiorcy zobowiązani są do dokonywania dalszej spłaty kredytu na dotychczasowych zasadach, czyli z uwzględnieniem kluczowego wskaźnika referencyjnego WIBOR w racie kredytu WIBOR zgodnie z przepisami nie powinien być w żaden sposób kwestionowany, o czym mówił o swoich stanowiskach komisja nadzoru finansowego i komitet stabilności finansowej, więc okazuje się, że to, że takie górnolotne okrzyki w wykonianiu do kancelarii, która prowadzi rozprawę o tym, że to jest przełom rewolucja itd. na okrzyki złapała się część mediów zresztą też okazało się po czasie taką Homo w moich oczach dość komiczną formą autopromocji i chyba chodzi tutaj o to, żeby sobie więcej klientów na gonić przy okazji oczywiście zarówno decyzja z listopada o usunięciu tymczasowym usunięciu WIBOR-u w ramach zabezpieczenia powództwa, jaki ta ostatnia decyzja od o przywróceniu WIBOR-u na skutek zażalenia banku nie przesądzają o tym, jaka będzie ostateczna decyzja sądu w tym procesie, a ten proces oczywiście może potrwać spokojnie nawet kilka lat doskonale wiemy jak polskie sądy działają warto przy okazji jeszcze odnotować, że po drodze była zupełnie inna decyzja zupełnie innego sądu zupełnie innej sprawie unieważniająca faktycznie kredyt złotowy tylko, że tamte unieważnienie pojawiło się nie, dlatego że w tym kredyt był WIBOR tylko, dlatego że zasady aktualizacji oprocentowania nie były tam zawarte w umowie kredytowej tylko w osobnym dokumencie bankowym, a powinny być główną w umowie kredytowej i dlatego tamtą umowę unieważniono co też nie oznacza, jednakże jest jakiś w tej chwili w Polsce poważniejszy problem prawny ze stosowaniem stawki WIBOR w umowach kredytowych do WIBOR-u to my jeszcze dzisiaj wrócimy, bo dzieją się z nim ciekawe rzeczy natomiast w tej chwili przed nami miejsce ósme Masza na ósmym miejscu warto zauważyć świetny początek roku na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych WIG 20 przypomnę w ubiegłym roku spadł o ponad 20% to był bardzo słaby rok jeden z najsłabszych 2001. wieku, ale w tym roku już w ciągu kilku pierwszych dni poszedł w górę o ponad 5,5% ma 4 sesje wzrostowe z rzędu za sobą wybiliśmy się ponad poziom 1800 punktów, powyżej którego przez pewien czas nie mogliśmy się wybić w końcu się udało jesteśmy na czy jesteśmy na indeks WIG 20 jest najwyżej od kwietnia 2022 roku zbliża się do poziomu 1900 punktów od dołka, który był w październiku WIG 20 poszedł w górę już o ponad 40% wygląda ona bardzo eleganckie wzrosty oczywiście w związku z tym pojawia się pytanie co się stało, skąd te wzrosty zwłaszcza, skąd te wzrosty na początku tego roku, bo skąd wzrost w październiku czy listopadzie mam wrażenie, że już mówiłem o tym w jaki w poprzednich wydaniach kilka tygodni kilka tygodni temu moim zdaniem nie stało się nic specjalnego co by jakoś zasadniczo zmieniało postrzeganie warszawskiej giełdy wśród inwestorów po prostu jak popatrzymy sobie na wykres indeksu WIG 20 to dość łatwo zauważyć, że taki trend bardzo wyraźny spadkowy trwał tam dokładnie rok od października 2021 roku do października 2022 roku i w tym czasie spadek indeksu WIG 20 sięgnął 46%, czyli stracił prawie połowę swojej wartości siłą rzeczy, więc należy się teraz odbicie mam wrażenie niezależnie od tego czy to jest trwała zmiana trendu na wzrostowy czytaj tylko taka korekta w trendzie spadkowym no to dotychczasowy zasięg tego odbicia, czyli wzrost o ponad 40% od dołków październiku mam wrażenie, że jest jak najbardziej uzasadniony takie korekty w górę często lubią się kończyć mniej więcej w połowie wcześniejszego spadku w tym przypadku sprawdziłem, że połowa tego wcześniejszego rocznego spadku to jest poziom 1908 punktów, a więc brakuje tam na mieście wzrostu jakiś 1%, czyli zbliżamy się akurat do tego miejsca i w ogóle się nie zdziwię jeśli w tym miejscu zobaczymy jakiś tam przystanek w tych wzrostach, ale to też nie będzie oznaczać na 100% nie można mówić z pewnością, że tam wzrostu się skończą powrócimy do spadków czy coś takiego to w ten sposób tego absolutnie nie można interpretować generalnie w ogóle mam wrażenie, że nie ma pewności, jaki jest w tej chwili długoterminowy trend na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych, bo ten dołek z października od, których już odbiliśmy o ponad 40% warto zauważyć, że ten dołek z października był wyżej niż poprzedni dołek, który był w marcu 2020 roku wtedy, kiedy wybuchła pandemia, więc jeśli kolejny dołek jest wyżej niż ten poprzedni to by sugerowało, że jest trend wzrostowy prawda po kolei kolejne dołki są coraz wyżej, czyli pomimo tego, że raz na jakiś czas rynek spada to jednak zatrzymuje spadki na coraz wyższych poziomach, więc generalnie w długim terminie idziemy do góry, ale z drugiej strony ostatni szczyt koniunktury na warszawskiej giełdzie, czyli szczyt czy jeśli chodzi o wartość indeksu WIG 20 października 2021 roku był niżej niż poprzedni szczyt ze stycznia 2018, więc mamy taką sytuację, że kolejne dołki są coraz wyżej, ale kolejne szczyty są coraz niżej, więc da amplituda zmian wartości indeksu się zawęża z biegiem czasu i rysuje nam się taki kształt trójkąta można powiedzieć na wykresie i teraz pewnie wiele zależy od tego w którą stronę ten wykres indeksu WIG 20 się tego trójkąta wybije, ale do takiego wybicia może w ogóle nie dochodzi jeszcze przez wiele miesięcy, bo ten trójkąt jest taki dość szeroko narysowane na tym wykresie, więc możemy sobie, iż po prostu takim trendzie bocznym na przemian trochę rosnąć, rosnąc i trochę, spadając trudno powiedzieć, kiedy takie wybicie w ogóle nastąpi, chociaż prędzej czy później na pewno będzie musiało nastąpić jeszcze 1 jest przyczyna wzrostów w ostatnich dniach na warszawskiej giełdzie to przyczyną jest tzw. efekt stycznia, czyli taka sytuacja, którą można dość często zaobserwować na wielu rynkach na świecie, że się rozpoczyna nowy rok mamy początek stycznia do ceny akcji idą mocno w górę, czego się bierze najczęściej to się bierze z przypływu nowych pieniędzy na rynek finansowy jak przypływa na rynek nowy kapitał do wyceny właściwie wszystkiego co na tym rynku jest notowane i idą idą w górę w sposób taki czysto mechaniczny, dlaczego mamy nowe pieniądze na rynku na początku roku to są kwestie takie można powiedzieć też mechaniczne instytucjonalne tak wielu instytucji finansowych po prostu do dyspozycji są nowe budżety, które stają się dostępne dla tych, którzy zarządzają tymi pieniędzmi nowe pieniądze do wykorzystania mają także inwestorzy indywidualni w naszym przypadku w Polsce np. można wskazać na to, że już w tym roku są do wykorzystania kolejne nowe limity jeśli chodzi o IKE czy ich Zet, czyli formy samodzielnego oszczędzania na emeryturę tam są limity roczne ubiegły rok skończył stare limity przepadły ktoś nie wykorzystał to trudno, ale jak ktoś wykorzystał ich jak najwięcej na tym skorzystać no to teraz ma do dyspozycji nowy limit i pewnie mu się spieszy, żeby jak najszybciej pieniądze w ramach tego limitu jak najszybciej władować na rynek nie czekać do czerwca tam do września tylko chcę, żeby pieniądze pracowały od samego początku, czyli od stycznia, licząc oczywiście na zyski nie, bo wtedy jeśli liczy na zyski to siłą rzeczy ma nadzieję, że zyski liczone od stycznia będą większe niż zyski liczone np. od września od października, więc sporo takich inwestorów, którzy nowy rok witają przelewami nowych pieniędzy na swoje własne rachunki maklerskie jeśli tych inwestorów jest wystarczająco duża to efekt jest taki, że wyceny na rynku idą w górę, a nawet jeśli taka sytuacja nie ma miejsca to jest wystarczająco dużo inwestorów na rynku, którzy spodziewają się, że to się stanie i starają się dostosować do tego na rynku, albowiem albo wręcz wyprzedzić to co się za chwilę w ich mniemaniu może stać i oni po prostu kupują akcje na początku roku, licząc na to, że na początku roku one będą szły w górę i robi się z tego taka samospełniająca się przepowiednia po prostu wystarczy samo oczekiwanie wystąpienia efektu stycznia, żeby ten efekt stycznia faktycznie w jakimś tam zakresie wystąpił, bo dzięki temu oczekiwaniu inwestorzy, którzy są na rynku stają się bardziej aktywni jeśli chodzi o zakupy akcji i wszystko wskazuje na to, że dokładnie właśnie takie coś obserwujemy w tej chwili na warszawskiej zresztą nie tylko na warszawskiej, ale dla nas najbardziej interesuje na warszawskiej giełdzie też do było miejsce uzna teraz przyjrzymy się temu co dzieje się na zupełnie innym rynku, na którym mamy dość wyraźne spadki przed nami miejsce siódma kawa 1 stycznia, czyli parę dni temu cena gazu na rynku europejskim spadła do poziomu 63EUR 13EURcentów za megawatogodzinę to był poziom najniższy od października 2021 roku, więc już dawno minęliśmy ten moment, kiedy gaz odrobił cały ten ruch w górę, który miał miejsce od wybuchu wojny od momentu napaści Rosji na Ukrainę teraz jesteśmy już na poziomie najniższym od 2021 roku dokładnie rok temu, czyli mniej więcej w połowie stycznia 2022 megawatogodzina gazu kosztowała 90EUR teraz poniżej 70, więc rok do roku jest spadek o ponad 20% dość spory niestety jest rynek hurtowy, a nie detaliczne bo gdyby takie spadki mieli, gdybyśmy mieli takie spadki na rynku detalicznym to po pierwsze, wszyscy byśmy płacili mniejsze rachunki za gaz przydałoby się na, a po drugie, miałoby to potężny wpływ na poziom inflacji w Polsce niestety mówię tutaj o EOG gdzie, czyli rynkach hurtowych europejskich, które oczywiście mają pewne przełożenie na to jak wyglądają finalne ceny, które płacą konsumenci, ale to przełożenie niestety jest dość dużym poślizgiem poza tym w ubiegłym roku byliśmy chronieni przez rządowe tarcze przed wzrostem cen gazu i idee te ceny z przypadku odbiorców detalicznych w ogóle wzrost cen nie przypomina nie przypominał tych wzrostów, które mieliśmy na rynku, więc siłą rzeczy teraz będziemy obserwować na rynku spadki kilkadziesiąt procent, bo tak pewnie będzie przez wiele kolejnych miesięcy to nie powinniśmy liczyć na to, że to się będzie przekładać na podobna skalę obniżek w przypadku naszych rachunków niestety, ale nie znaczy, że trzeba ignorować to co się dzieje na rynku ponieważ, gdyby na tym rynku hurtowym ceny dalej szły w górę to bylibyśmy zdecydowanie bliżej potężnego jeszcze większego niż w ubiegłym roku kryzysu energetycznego, a tymczasem to, że gaz zaczął tanieć oznacza, że ten kryzys tak naprawdę nam nie grozi zdaniem niektórych analityków generalnie ceny gazu to jest ciekawe jest najważniejsza rzecz, która wpływa na postrzegane ryzyko inwestowania w całej Europie, więc także można powiedzieć, że to jest także jedna z przyczyn wzrostów na giełdzie w ciągu ostatnich dni całkiem niezłej też kondycji złotego, ponieważ generalnie skoro nie grozi nam potężny kryzys energetyczny potężny kryzys gazowy skoro to ryzyko znika Moto generalnie można się można śmielej interesować się tym regionem Europy Europą środkową zresztą Europą zachodnią też i stąd pewnie wie kim stopniu dzięki temu zawdzięczamy poprawę nastrojów na rynkach kapitałowych także, ponieważ ryzyko kryzysu gazowego tej zimy tak naprawdę przestało w tym momencie już istnieć mamy podaż większą od popytu jeśli chodzi o gaz w Europie ten popyt jest niewielki, ponieważ jest dobra pogoda czy może ona nie jest dobra zależy, kto lubi, ale jest to pogoda cieplejsza niż zwykle temperatury są wyższe w związku z tym nie ma dużego popytu na gaz jeśli wykorzystywany przy ogrzewaniu na drugim końcu świata w Azji nie ma też zbyt dużego popytu na gaz, bo tam mamy spowolnienie gospodarcze głównie w Chinach przynajmniej do tej pory tak było, więc cały czas sporo ładunków gazu LNG płynie do Europy, a nie do Azji co też dodatkowo zwiększa podaż gazu do tego jak wiemy wprowadzono oszczędności na poziomie Unii Europejskiej Unia do tego zachęca i faktycznie dane pokazują, że zużycie gazu także w przemyśle jest mniejsza niż rok wcześniej, więc mamy kombinacje mniejszego popytu na rynku zwiększonej podaży gazu na rynku w związku z tym sama cena gazu absolutnie nie ma jak rosnąć do tej pory uważano, że większy problem niż w tym roku tej zimy możemy mieć dopiero za rok, kiedy przyjdzie kolejna zima, ponieważ po tej zimy, którą mamy teraz przynajmniej teoretycznie mamy kalendarz na to wskazuje widok za oknem może nie, ale kalendarz tak chodzi o to, że po tej zimie była taka obawa będziemy mieli na tyle wyeksploatowany magazyny z gazem będziemy mieli tak mało zapasów gazu po zimie, że w kolejnych miesiącach zakładając, że nie będziemy mieli żadnego dostępu do gazu z Rosji zresztą nie chcemy go mieć z przyczyn politycznych będzie nam bardzo trudno uzupełnić zapasy gazu przed kolejną zimą i dopiero w czasie kolejnej zimy możemy mieć naprawdę poważny problem z zaopatrzeniem w gaz i okazuje się, że to co się dzieje w tej chwili na rynkach w Europie zdecydowanie zmniejsza ryzyko także tego kryzysu tego, który miałby nastąpić dopiero za rok, ponieważ jeśli tak dalej pójdzie to my skończymy tę zimę całkiem niezłymi zapasami gazu rocznie wykorzystamy wszystkich zapasów, które zgromadziliśmy na ten zimy sporo nam zostanie w skali całej Europy nie tylko w Polsce i w związku z tym zdecydowanie mniej będzie do do uzupełniania w ciągu kolejnych miesięcy jak będzie mniej do uzupełniania to możemy się z tym zrobić nawet bez Rosji możemy sobie z tym spokojnie dać radę, więc to też jest pewnie przyczyna tego, że nastroje generalnie na rynkach w Europie ostatnio są zdecydowanie lepsze, bo ten pierwszy kryzys gazowy natychmiastowy jeszcze tej zimy jest absolutnie wykluczone już w tym momencie i też dość szybko zmniejsza się postrzegany przez rynek ryzyko wystąpienia takiego kryzysu w czasie sezonu zimowego 20232024 m.in. także dlatego ta cena gazu nie chcę absolutnie iść w górę bo gdyby perspektywy były jakieś takie zagrożone kryzysowe to rynek, wyprzedzając przyszłość pewnie już w tej chwili funkcjonowałby w ten sposób, że gaz jednak wdrożą mimo wszystko nie ma absolutnie takich tendencji na rynku w tej chwili to było miejsce siódma teraz przed nami miejsca ustawia na szóstym miejscu troszeczkę polityki związanej z gospodarką, bo tych tematów jeszcze dzisiaj mieliśmy premier Morawiecki mówił ciekawe rzeczy w ciągu ostatnich dni czy większość rzeczy mówił nieciekawych, ale wśród tych, które mówił znalazła się taka, która mnie zainteresowała, które mam wrażenie wskazuje chyba troszeczkę, że w związku z tym, że zagrożenie kryzysem jest mniejsze, o czym mówiłem przed chwilą to chyba też Polski rząd powoli tak jakby wycofywał się z tych zapowiedzi o oszczędzaniu zaciskaniu pasa, ponieważ premier Morawiecki zapowiedział też potwierdził wcześniej też były tego typu zapowiedzi tylko, że jakoś tak mniej oficjalnie brzmiały, a tutaj premier oficjalnie już zapowiedział, że czternasta emerytura będzie stałym elementem polskiego systemu emerytalnego ma być przygotowana specjalna ustawa w tym celu i zdaniem premiera powinna ona zostać przyjęta przez rząd wkrótce, a jej uchwalenie w parlamencie to jest kwestia do załatwienia jeszcze w tym kwartale, czyli do końca marca mamy mieć ustawę o tym, że są czternaste emerytury na stałe będą co roku nie wiadomo ile to będzie kosztować i w ogóle nie wiadomo w jaki sposób wypłaty tych świadczeń w tym roku będą finansowane finansowane, bo w budżecie państwa nic o tym nie ma projektu ustawy jeszcze nie znamy, ale myślę, że spokojnie można zakładać, że to będzie co najmniej kilka miliardów złotych kosztować oczywiście to nie jest nowości czternaste emerytury, bo one były wypłacane już w 20212022 roku tylko wtedy cały czas utrzymywano, że to są jednorazówki, że są tak wyjątkowej świadczenia, ponieważ akurat mamy dość dobrą sytuację w ZUS-ie jest dość dużo składek to nie to, żeby była nadwyżka w ZUS-ie cały czas tam trzeba dopłacać z budżetu i pomagać dotacjami, ale faktycznie dotacje są mniejsze niż we wcześniejszych latach pomagają nam tutaj uchodźcy z Ukrainy, którzy też pracują legalnie w Polsce też zaczęli płacić składki do ZUS-u dzięki temu faktycznie poziom tych składek w stosunku do wydatków jest rekordowo duży wzór się ostatnio zamiast cieszyć się z tego i wykorzystywać tę sytuację i robić jakiś tam oszczędności poprawiać długoterminowe perspektywy polskiego systemu emerytalnego rząd postanowił, że po prostu rozda to 500 jak się tylko obok pojawiło troszeczkę więcej pieniędzy w systemie emerytalnym to postanowili, że rozdadzą pieniądze w formie 14 emerytur właśnie no i to już nie będzie jednorazowy pomysł tylko teraz już przyznajemy, że będziemy robić na stałe w przypomną jeszcze tylko może ktoś nie wie, że czternaste emerytury mają wysokość emerytury minimalnej przysługują w całości osobom z emeryturami poniżej pewnego progu ten próg to też rząd wyznacza i do wyżej tego progu jak to się poniżej progu dostaje wysokość emerytury minimalnej w całości w tym roku to jest 1588zł 44gr brutto, a jak ktoś ma emeryturę to swoją zwykłą powyżej tego progu no to wtedy stopniowo musi zmniejsza ten dodatkowy przychód z tytułu czternastej emerytury tak proporcjonalnie jak ktoś ma emeryturę o 100zł powyżej tego progu czternastka będzie 100zł mniejsza niż 200zł powyżej progu to czternastka będzie 200zł mniejsza itd. jakoś bardzo wysokie bardzo wysoką emeryturę to w ogóle nie zostaje czternastki, bo nie potrzebuję, bo ma wysoką emeryturę tak to działało do tej pory na zasadach jednorazowych, a teraz będzie działało tak samo, tyle że już na zasadach stałych to było miejsce szóste przed nami teraz miejsce piąta jak na piątym miejscu w tym tygodniu wydarzeniem piątku w piątek w Polsce było święto 3 Króli rynki nie działały, ale inne rynki jak najbardziej działały, bo nie wszędzie to święto występuje na świecie w stanach Zjednoczonych np. wszystko działo się jak gdyby nigdy nic i mieliśmy, że mieliśmy też ten ważny comiesięczny raport amerykańskiego rynku pracy, który ma tę moc, że może bardzo wyraźnie wpływać na nastroje na giełdach i tym razem ten raport wpłynął taki sposób, że Amerykanie też amerykańscy inwestorzy jeszcze bardziej niż do tej pory uwierzyli w to, że Fed być może za chwilę zacznie przyhamować podwyżki stóp procentowych, chociaż Fed zarzeka się cały czas absolutnie nic z tych rzeczy no ale jednak rynek wie swoje nie chcę mówić, że wie lepiej, bo może być w błędzie natomiast interpretuje sytuację w sposób dość jednoznaczne co jest ciekawe, ponieważ dane w tym raporcie piątkowym były na tyle zróżnicowane, że rynek mógł sobie wybrać mógł zareagować negatywnie albo pozytywniej wybrał reakcję pozytywną mógł zareagować negatywnie, ponieważ zgodnie z tym raportem w stanach Zjednoczonych w grudniu pojawiło się 223 000 nowych miejsc pracy oczekiwano, że będzie ich 203 000, więc jest ich wyraźnie więcej niż oczekiwano stopa bezrobocia do tego spadła z 37 do 3,5%, więc można powiedzieć, że nie widać absolutnie żadnego problemu żadnego spowolnienia na amerykańskim rynku pracy można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że ten rynek cały czas jest dość mocno rozgrzany, a skoro jest rozgrzany no to właściwie nie ma problemu z tym nie ma żadnych przeszkód, żeby set mógł dalej podnosić stopy procentowe, walcząc o inflacji prawna, gdyby nagle zaczęło bardzo wyraźnie rosnąć bezrobocie w stanach byłby to bardzo poważny argument, żeby przestać podnosić stopy amerykański Fed ma do zrealizowania 2 cele jednocześnie ma dbać o niski poziom inflacji, ale ma także dbać o to, żeby nie rosły, żeby nie rosło bezrobocie, więc dla nich te 2 rzeczy są tak samo ważne w europejskich w Polsce jest inaczej w dwu na naszym kontynencie bank centralny mają 1 cel pilnowania inflacji nie powinny się teoretycznie nie powinno zajmować się bezrobociem, chociaż i tak się zajmują natomiast Stanów zjednoczonych to nie jest żadne uchybienie tylko tam faktycznie oni tak mają tam wpisane statut, że na rynek pracy też muszą zwracać uwagę więc, gdyby się zaczął psuć to wtedy byłaby uzasadnione byłyby oczekiwania, że za chwilę stopy procentowe przestaną rosnąć tymczasem nic takiego się nie wydarzyło, więc rynek mógł zareagować w taki sposób, że mógł zwiększyć prawdopodobieństwo kolejnych dużych podwyżek stóp procentowych mógł się tym zmartwić to najczęściej wywołuje na giełdach spadki tymczasem i SM 500 w piątek poszedł w górę o ponad 2% jest najwyżej od 3 tygodni do tego zaobserwowaliśmy bardzo wyraźne spadki rentowności obligacji, czyli rynkowe stopy procentowe rentowności obligacji zaczęły bardzo wyraźnie spadać rentowność obligacji dziesięcioletnich amerykańskich przed tym raportem była na poziomie 373 spadł do poziomu 356, czyli o blisko 20 punktów bazowych pięcioletnie spadły 392373 nawet o ponad 20 punktów bazowych tak jakby rynek sam sobie zrobił taką małą obniżkę stóp procentowych w reakcji na te dane, dlaczego dlatego, że oprócz tych cyferek, które już mówiłem były tam jeszcze inne i one w niosą ze sobą zupełnie inną narracji chodzi o poziom wynagrodzeń w stanach Zjednoczonych, ponieważ okazało się na tym właśnie rynek skupił się, że płace w grudniu w amerykańskiej gospodarce było 4 i 6% wyższe niż rok wcześniej, a było oczekiwanie, że urosną o 5% urosło 46 miesiąc do miesiąca urosły o 3% miały urosnąć o 4%, czyli płace rosną wyraźnie wolniej niż spodziewano co to oznacza to oznacza, że zmniejsza się presja płacowa w amerykańskiej gospodarce, a skoro presja płacowa się zmniejsza znaczy, że nie będzie rosnąć dalej inflacja presja płacowa zawsze jestem impulsem inflacyjnym prawda i presji nie ma, więc nie powinna rosnąć dalej inflacja jak nie powinna rosnąć dalej inflacja to po co dalej podnosić stopy procentowe i to jest ten sposób myślenia, który w tej chwili obowiązuje na rynkach finansowych bardzo optymistyczne, ponieważ można powiedzieć, że rynek są w tej chwili myśli także walka z inflacją w stanach Zjednoczonych jest praktycznie prawie, że już wygrana wygasają wszystkie punkty zapalne, które mogłyby powodować dalszy wzrost inflacji sama inflacja też już zaczęła spadać i co co równie ważne to wszystko udało się osiągnąć kilkoma podwyżkami stóp procentowych nie, niszcząc sytuacji na amerykańskim rynku pracy być może będzie tam przez jakiś czas spadać PKB, czyli będzie można odtrąbić jakąś delikatną recesję, ale nikt się tym nie przejmie, ponieważ będzie inna recesji niż te, do których się przyzwyczailiśmy w przeszłości, bo nie będzie się ona kojarzyć z wysokim wzrostem bezrobocia, ponieważ to bezrobocie i tak nie chce rosnąć najprawdopodobniej z przyczyn demograficznych, więc tak naprawdę z punktu widzenia inwestorów giełdowych sytuacja jest idealna, ponieważ znika na ryzyko dalszych poważnych podwyżek stóp procentowych zdecydowanie ograniczane jest ryzyko dalszego wzrostu inflacji, a jednocześnie dość niskie jest ryzyko z związane z ewentualnym kryzysem gospodarczym, który miałby pociągnąć za sobą poważny wzrost bezrobocia w takiej sytuacji oczywiście zyski firm w stanach Zjednoczonych też ulegałaby zdecydowane mu zmniejszeniu tego inwestorzy giełdowi też by nie lubili tego scenariusza nie ma w tej chwili na stole ten, który jest zdecydowanie bardziej optymistyczne dlatego wszyscy się cieszą dlatego mamy optymizm na rynkach mówił wcześniej o tym, że jest optymizm na warszawskiej giełdzie, ale na innych giełdach właściwie na całym świecie ten optymizm wyższe też się utrzymuje w dużym stopniu zawdzięczamy to temu co w tej chwili dzieje się właśnie w stanach Zjednoczonych, chociaż nie tylko w stanach warto też rzucił rzucić okiem na to co się dzieje w Chinach i o tym więcej już za chwilę na miejscu czwarta potem amerykańskim raporcie dotyczącym rynku pracy mieliśmy jeszcze do czynienia z osłabieniem się dolara co też, jakby sugeruje, że rynek nastawia się na to, że stopy procentowe w stanach nie będą już szły bardzo mocno w górę ograł bo gdyby się nastawiał to dolar powinien się umacniać on tracił na wartości po tych danych co było dość wyraźnie widać na rynkach światowych także u nas dolary potaniały o 45% wciągu urzędu tak właściwie można powiedzieć, bo dane były w piątek natomiast na świecie ten słabszy dolar zderzył się właśnie jest dość wyraźnie umacniającym się chińskim Juanem i Ewan w stosunku do amerykańskiego dolara jest najsilniejszy od sierpnia w tej chwili od końca października Ewan zyskał do dolara prawie 8%, czyli dość sporo jak na rynek walutowy, dlaczego od końca października, bo mniej więcej od tamtego czasu mówi się coraz głośniej o tym, że Chiny będą wycofywać się z polityki 0 covid, czyli tej niesamowicie restrykcyjnej polityki, która tam obowiązywała przez długi czas złości można powiedzieć przez 2 lata i która miała też niesamowicie negatywne skutki dotyczące chińskiej gospodarki przez to chińska gospodarka rosła w ciągu ostatnich kwartałów zdecydowanie wolniej co pomagało swoją drogą w tym, żeby spadała cena ropy naftowej na świecie np. cena gazu w Europie to wszystko ze sobą oczywiście było powiązane, więc już zaczął odzyskiwać swoją wartość pod koniec października, ponieważ pojawiło się wtedy oczekiwania, że rząd chiński odejdzie od polityki 0 covid jak odejdzie w domyśle to nadejdzie czas ożywienia gospodarczego prawda, bo zniknie ta potężna przeszkoda stojąca na drodze do tego ożywienia dlatego łam się umacnia na początku były tylko oczekiwania potem rząd faktycznie zaczął wprowadzać pewne pierwsze ustępstwa pierwsze ustępstwa były wymuszane przez protesty społeczne protesty uliczne w Chinach, które miały miejsce parę miesięcy temu i no i doszliśmy do takiego momentu, który w ostatni weekend Chiny zliberalizowały zasady przyjazdu obcokrajowców do Chin, czyli tam już nie będzie żadnej kwarantanny po prostu można tam przyjechać do każdego innego kraju i z punktu widzenia inwestorów zagranicznych to jest najbardziej znaczące z tych dotychczasowych odejście od w tej wcześniejszej właśnie polityki 0 covid i samo to sobie wywołuje można powiedzieć prawie, że euforię jeśli chodzi o różnego rodzaju akcyza instrumenty finansowe na giełdach światowych związane z Chinami ponadto w niedzielę w Chinach ukazał się wywiad z ciekawym człowiekiem nigdy o nim wcześniej powiem szczerze nie słyszałem też sekretarz partii komunistycznej w chińskim banku centralnym ciekawe wydawać by się mogło, że w banku centralnym ważne jest 6 tego banku centralnego ewentualnie może jego zastępcy, ale chińskim ustroju politycznym istotny jest także sekretarz partii w tej i w banku centralnym ten sekretarz nazywa się głosu King i on powiedział, że po odejściu od restrykcyjnej polityki antycovidowej gospodarka Chin bardzo szybko wróci na ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego, bo będą stosowane dodatkowe takie wspomagające instrumenty konsumenci mają otrzymać wsparcie ze strony polityki fiskalnej, więc być może jakieś ulgi podatkowe się pojawią nie ma tutaj szczegółów na razie, ale ma być wsparcie ze strony polityki fiskalnej natomiast firmy mają być zachęcane do inwestowania przez łagodną politykę monetarną warto tutaj przy okazji zaznaczyć, że w Chinach nie ma problemu wysokiej inflacji akurat tam ona w ogóle nigdy nie urosła, dlatego że cała gospodarka była tła stłamszona przez ten rockowy, więc nie miała jak rosnąć inflacja, więc oni mogą sobie spokojnie obniżać stopy procentowe w tej chwili nie mają zagrożenia inflacyjnego no i sądzę sporo akcji można powiedzieć, że rynek te zapewnienia uwierzył i Ewan zyskuje na wartości bardzo wyraźnie giełdy w Chinach generalnie w Azji też zachowują się ostatnio bardzo ładnie były do tej pory obawy, że jak Chiny zlikwidują dotychczasowe restrykcje związane z 0 covid to zamiast ożywienia gospodarczego będziemy mieli wybuch zachorowań i kolejny wystrzał epidemii co spowoduje, że problemy gospodarcze będą nawet większe, a nie mniejsze i faktycznie przez pewien czas tak było mieliśmy doniesienia o rekordowych liczbach dotyczących zachorowań jeśli chodzi o zgony także to było bardzo wysoko, chociaż trzeba zaznaczyć, że nie ma żadnych oficjalnych danych na ten temat, ponieważ Chiny przestały podawać oficjalne dane to są jakieś nieoficjalne wyliczenia różnych ośrodków, które się tym zajmują natomiast tych różnych nieoficjalnych doniesień w ostatnich dni wynika, że ta fala faktycznie była bardzo wysoka i bardzo gwałtowna, ale już zaczyna opadać, czyli szczęście ona była chyba krótkotrwała jednak i skoro tak to tego też już rynek finansowy nie musi obawiać, że Chiny wpadną w deszczu pod rynnę liberalizują swoje zasady antycovidowe no i coraz bardziej prawdopodobny robi się w tym momencie taki scenariusz, w którym oni faktycznie w końcu odbiją się nieco od dna i ten wzrost gospodarczy zacznie wyglądać u nich zdecydowanie lepiej, czyli że będą mieć po prostu w końcu swoje ożywienie gospodarcze, a skoro tak to jest powód do bardzo dużej radości na rynkach finansowych, bo ożywienie gospodarcze w Chinach najpierw to najprawdopodobniej będzie oznaczać generalnie lepszą koniunkturę gospodarczą na całym świecie, więc wszystkie gospodarki co, do których do tej pory myśleliśmy, że będą gdzieś tam na krawędzi recesji może wcale nie będą na krawędzi recesji tylko jednak udaje się podtrzymać jakiś tam wzrost gospodarczy jest oczywiście tutaj dość wyraźny minus takie ożywienie gospodarcze w Chinach do pewnego stopnia będzie proinflacyjny, więc teraz chodzi o to pewnie wszystkim na całym świecie, żeby zdążyć ze zbijaniem inflacji w ciągu najbliższych miesięcy zdążyć zbić to inflację na tyle nisko, żeby kolejny impuls proinflacyjny, który nadejdzie z jakimś tam opóźnieniem pewnie za kilka kwartałów z Chin, żeby on nie stanowił już kolejnego poważnego zagrożenia w kontekście właśnie inflacji, bo nadszedł w momencie, w którym ona już będzie odpowiednio nisko, więc tutaj robi się też ciekawa sytuacja do obserwowania w ciągu najbliższych miesięcy na razie jednak to jest kolejne źródło optymizmu na rynkach w nowym 2023 roku tak mamy świetną sytuację na amerykańskim rynku pracy, który wygląda lepiej od oczekiwań no i mamy coraz większe szanse na ożywienie gospodarcze w Chinach to też jest ważne to było miejsce czwarte, a teraz przed nami już pierwsza trójka najciekawszych wydarzeń niż z pierwszych dni 2023 roku z 3 jak będę za mniej więcej 12 miesięcy podsumowywał cały 2023 rok tak jak to robiłem niedawno w 2022, czyli w takim trybie chronologicznym to pewnie będzie wydarzenie na samym początku, bo to jest rzecz, która wydarzyła się dokładnie na przełomie 2020 drugiego 2023 roku chodzi o coś co z wielu w kraju nazywa aferą w ciągu ostatnich dni, czyli chodzi o Orlen i ceny paliw, które od początku nowego roku na stacjach benzynowych w ogóle nie wzrosły pomimo tego, że podatek VAT na paliwa urósł z 8 do 23%, a także pomimo tego, że urosła akcyza opłata paliwowa także urosła, a akcyza opłata paliwowa to łącznie jakieś 14gr na litrze dla benzyn jakieś 10gr na litrze dla oleju napędowego i pomimo tych wszystkich niekorzystnych zdarzeń ceny nie drgnęły, bo wszystko zostało zrekompensowane przez decyzję Orlenu dość drastycznej obniżce cen paliw na rynku hurtowym, więc można powiedzieć, że dla odbiorców się nic nie zmieniło ocena została bez zmian z drugiej strony wzrosły dochody budżetu państwa, bo podatki podniesiono, a spadną pewnie dochody Orlenu, bo ten wzrost podatków tak jakby Orlen brał na klatę tak nie przerzuca tego dalej na na klientów obniżka cen hurtowych była naprawdę spektakularna, bo w przeliczeniu na litry ceny benzyny obniżono w ciągu 2 ostatnich dni ubiegłego roku 83gr na litrze ADI za 81gr na liczne przykuł naprawdę bardzo poważne rzeczy, więc sytuacja wyglądała także pod koniec grudnia cena hurtowa benzyny po dodaniu 8% VAT wynosiła 6zł 41gr, a w pierwszych dniach stycznia po dodaniu 23% VAT ta sama cena tej samej benzyny wynosiła 628 tak duży był spadek w hurcie ceny paliw, który został zarządzony przez przez Orlen oczywiście zrobiło się strasznie głośno i wybuchł skandal polityczny i wszyscy mówią o ogromnym zaskoczeniu, chociaż mam wrażenie, że to zaskoczenie chyba jest trochę udawane, bo naprawdę wystarczyło w sposób umiarkowany uważać na to co się dzieje wokół co się mówi, żeby zauważyć to, że i władze Orlenu i politycy PiS-u i premier wielokrotnie zapowiadali jeszcze w listopadzie i w grudniu, że zrobią wszystko w cudzysłowie wszystko zrobią, aby odbiorcy nie odczuli powrotu stawki VAT 8 do 23% poprzez skokowy wzrost cen detalicznych więc, jakby było zapowiadane, że się nic nie stanie mam też wrażenie, że to zapowiadanie było kluczowym elementem tego scenariusza, który realizował PKN Orlen, bo mi się wydaje, że sytuacja wyglądała tak, że gdzieś tak w w okolicach końcówki października początków listopada stało się jasne, że rząd będzie chciał przywrócić stare stawki podatkowe na paliwo od 1stycznia, czyli że likwiduje tarcza antyinflacyjną w tym momencie organ stanął przed wyborem miał 2 scenariusze do wyboru albo przez cały czas dyktuje ceny paliw zgodnie z tym co się dzieje na rynkach europejskich, czyli jeśli ceny na rynkach europejskich akurat idą w dół to my też widzimy spadające ceny paliw na stacjach benzynowych, po czym nadchodzi 1stycznia i mamy podwyżki o 90gr na litrze i wszyscy i jak się kończy grudzień zbliżamy się do tego momentu pierwsza stycznia wszyscy o tym wiedzą, że za chwilę będą podwyżki, bo wszyscy wiedzą, że urośnie VAT do 23%, a drugi scenariusz był taki, że Orlen nie chce dopuścić do żadnej gwałtownej zmiany ceny detalicznej na przełomie roku w związku z tym musi dostosować cenę detaliczną wcześniej w związku z tym postanawia, że nie będzie obniżać cen na stacjach benzynowych tak bardzo, jakby to wynikało z tego co się dzieje na rynku tylko tak stopniowo krok po krążku będzie do ceny tak właściwie nawet nie musiał ich nominalnie podnosić wystarczyło żona trzyma w miejscu tak ceny na rynku spadały na stacjach benzynowych nie spadały tylko stały w miejscu, ale dzięki temu coraz więcej w tej cenie było marży Orlenu, z której to marsz potem 1stycznia będzie można zrezygnować i dzięki temu zneutralizować wzrost podatku taki był ten scenariusz ten scenariusz właśnie zrealizowaną i faktycznie udało się uniknąć tego szarpnięcia na stacjach benzynowych jeśli chodzi oceny dostaliśmy, tyle że ludzie się wściekli, ponieważ zinterpretowali ten to w ten sposób, że wcześniej Orlen kosił ich za dużo, ponieważ realizował zbyt wysoką marżę, a Orlen cały czas z stoi na stanowisku, że nie chodziło o to, żeby ludzi kosić nadmiernie tylko chodziło o to, żeby zapewnić właśnie idą to płynne przejście na wyrok bez żadnych skoków cen, a poza tym władze Orlenu też wyraziły taki pogląd, że oni się obawiali o to, że jak ceny będą niżej w grudniu, a z drugiej strony wszyscy będą doskonale wiedzieć, że za chwilę urosną i to urosną 90gr na litrze można więcej można było zakładać, że media były huczały na ten temat pewnie bardzo mocno przed końcem roku ostrzegają wszystkich przed tym, że za chwilę będzie znacznie drożej na stacjach, bo media mają do siebie, że jak jakiś ceny mają iść w górę to zapowiadają wcześniej, więc Orlen tłumaczy, że on się obawiał bardzo mocno tego, że się po prostu wytworzy zdecydowanie większe niż zwykle zapotrzebowanie na paliwa wzrośnie popyt po prostu wciągu ostatnich dni tego roku, bo każdy będzie chciał zatankować póki jeszcze w stanie im może byłoby się w takiej sytuacji okazać, że tego paliwa zabraknie po prostu, bo logistyka paliw ma dość dużo ograniczeń to jest taki towar, którego nie da się z z wziąć na zapas na stację benzynową gdzieś tam składować za stancję prawda stacje są wyposażone zbiorniki na paliwa zbiorniki są takie, jakie są nie da się ich zwiększyć paliwo jest dowożone cysternami tych cystern nie tyle ile jest w kraju nie da się ich zwiększyć z tygodnia na tydzień kierowców jest tylu ilu jest tak tych cystern, więc cały ten system logistyczny związany z dostarczaniem paliwa na stacje benzynowe ma swoje bardzo wyraźne ograniczenia i jest absolutnie wystarczający na normalne czasy ale gdyby się okazało, że nagle pół Polski jedzie zatankować w tym samym momencie to byłoby poważne ryzyko, że tego paliwa nie dla rady dowieść w takich ilościach, jakie byłyby potrzebne do tego, żeby obsłużyć wszystkich klientów, gdyby taki co się wydarzyło to istniało prawdopodobieństwo, że wybuchnie panika na tych stacjach, a proszę jeszcze zwrócić uwagę na to, że moment w roku jest dość specyficzny, ponieważ między świętami, a sylwestrem mam wrażenie jeździmy więcej niż zwykle jest dość sporo osób, które pojechało na święta teraz wraca skądś tam z ze świąt Bożego Narodzenia, a inni ludzie właśnie wyjeżdżają, żeby gdzieś tam świętować sylwestra dziś tam hotelu w górach czy wszystko jedno, gdzie prawda generalnie nie mam wrażenie, że nasza mobilność z wykorzystaniem samochodów jest większa niż zwykle akurat w tym czasie można sobie wyobrazić taką sytuację, że ktoś gdzieś pojechał na sylwestra jakieś takie miejsce, do którego można dojechać tylko samochodem i nagle się okazuje, że nie ma jak wrócić, ponieważ nie ma paliwa w kraju, ponieważ wybuchła panika mam wrażenie, że wtedy afera w mediach i afera kręcona przez polityków byłaby znacznie większa niż ta, którą mamy obecnie jest tak naprawdę Orlen był bardzo trudnej sytuacji, ponieważ miał do wyboru same złe wyjścia tak naprawdę może nie same złe wyjścia jest jedno takie wyjście, które mógł zastosować, które mi przynajmniej się najbardziej podobało ja jak najbardziej rozumiem ich plan, żeby nie doprowadzić do poważnego skoku ceny 1stycznia, ponieważ zgadzam się akurat z tym, że to faktycznie mogłoby wywołać panikę na stacjach benzynowych w ostatnich dniach 2022 roku moim zdaniem to w ogóle nie jest wyssane z palca i rzeczywiście tak mogłoby być tylko, że nie do końca rozumiem, dlaczego Orlen postanowił wygładzić cenę detaliczną na tym wyższym poziomie, a nie na tym niższym poziomie tak zdecydował się wygładzić ceny w związku z tym podniósł wcześniej tak można to w skrócie podsumować, ale mógł zachowywać się w taki sposób, że przez cały czas przez cały listopad cały grudzień zachowuje się zgodnie z rynkiem, więc obniża ceny i wszyscy tankują taniej wszyscy są zadowoleni w miarę, po czym przychodzi 1stycznia i rosną podatki, ale cena detaliczna się nie zmienia, ponieważ organ bierze te podatki na klatę bierze na siebie i wtedy nie zarabia tej wyższej marży, którą wszyscy mają teraz do niego pretensje w listopadzie w grudniu, a efekt jest naprawdę jest ten sam, bo ceny też nie zmieniły wydaje mi się, że Orlen mógł nie chcieć zastosować takiego scenariusza, ponieważ mógł się obawiać, że nikt mu nie uwierzy jeśli będzie trzymał ceny niżej jednocześnie będzie zapewniał z wyprzedzeniem i wtedy w związku z tym, że ceny są niżej to w mediach pojawia się to ostrzeżenie, że za chwilę pójdą w górę ceny 90gr na litrze i NATO wyjdzie Orle mówienie nie nie pójdą w górę domy tych cen nie podniesiemy jest kwestia wiarygodności w tym momencie tak, bo komu ludzie bardziej uwierzą czy mediom, które zapowiadają za chwilę duże wzrosty czy Orlenowi, który de facto może o tym zdecydować, ale jego wiarygodności może być bardzo różnie delikatnie mówiąc ocenianych przez słuchających prawda, więc być może Orlen dość realistycznie ocenił swoją własną wiarygodność postanowił pójść ten drugi bardziej bezpieczny z jego punktu widzenia scenariusz, chociaż też zdecydowanie bardziej lukratywne dla niego bardziej zyskowny scenariusz tak to wyglądało w każdym razie ja byłbym daleki od oskarżania Orlenu jakiś złodziej swoim łupienia klientów moim zdaniem oni faktycznie byli w trudnej sytuacji to niebyła sytuacja zawiniona przez nich, bo to nie oni wymyślili, że zostanie podniesiony podatek VAT musieli się do tego jakoś dostosować mieli właściwie prawie same złe opcje w ręku taka trochę sytuacja przypominająca sytuację Adama Glapińskiego na molo w lipcu jak został nagrany on tam właściwie też nie miał żadnych dobrych opcji co by nie zrobił to byłoby to źle Skomentowane przez publiczność tak postanowił porozmawiać z jakąś nieznajomą panie, które okazało się, że nagrała wybuchła z tego afera, że zdradza tajniki polityki pieniężnej komuś tam na molo ale gdyby przepędził Lubaniu i powiedział, że w ogóle nie będzie miał rozmawiać to też zostałoby nagrane to też byłaby afera, że jak traktuje zwykłych ludzi się wyższe i nie chce z nim rozmawiać, więc stan tej sytuacji nie było żadnego dobrego wyjścia z punktu widzenia Adama Glapińskiego, a z tej sytuacji też nie było żadnego dobrego wyjścia z punktu widzenia Orlenu moim zdaniem jakiś tam wyjście trzeba było znaleźć teraz jest afera ale jakby został wybrany inne wyjście też byłaby afera tylko, że trochę inny temat, więc tak to moim zdaniem wygląda w każdym razie jest to jedno z najważniejszych wydarzeń ostatnich dni okazało się, że obciążenia podatkowe mogą bardzo wyraźnie wzrosnąć z dnia na dzień cena i tak może się zmienić, ponieważ Orlen jest na tyle potężną organizację, że jest w stanie sobie to jakoś tam tak rozplanować swoim planie biznesowym, żeby potem móc z tym po prostu żyć to już drugi tego typu numer w cudzysłowie wykonane przez Orlen, bo przypomnę, że w czasie wakacji Orlen postanowił nagle z dnia na dzień wprowadzić promocję i obniżyć ceny 30gr na litrze co wtedy było bardzo poważnym problemem dla wszystkich konkurentów Orlenu na rynku detalicznym dla wszystkich innych sieci stacji benzynowych, bo Orlen może kasować na rynku marżę detaliczną na stacjach, ale też ma marżę rafineryjną posiada rafinerie, które produkują paliwo konkurencyjne sieci detaliczne mają tylko marżę detaliczną nie mają własnych rafinerii co klient na rynku hurtowym są klientami Orlenu, więc to była bardzo to mogłaby być bardzo prosta krótka droga do tego, żeby wykończyć swoją konkurencję na rynku detalicznym, więc wtedy już Orle pierwszy raz pokazał, że jest w stanie właściwie w sposób dowolny kreować ceny ręcznie na stacji będą na stacjach benzynowych i teraz pokazał to drugi raz, więc z 1 strony jestem bardzo daleki od oskarżania Orlenu o robienie jakiś przekrętów czy też złodziejstwo tak jak robią politycy natomiast z drugiej strony dostrzegam to, że sytuacja nie jest normalna i na pewno nie mamy do czynienia z rynkiem konkurencyjnym i to bardzo niedobrze, że tak jest tylko, że to akurat nie jest żadną nowością z takim część mamy do czynienia od wielu lat teraz po prostu to bardziej dokładnie możemy zobaczyć i nie jest to niestety nic pozytywnego w Polskiej gospodarce zdobyło miejsce trzecie teraz czynami miejsce drugie, a czy jest coś ciekawszego coś ważniejszego od tego, że Orlen ręcznie ustawił ceny na stacjach benzynowych moim zdaniem jest i tym wydarzeniem jest spadek inflacji dowiedzieliśmy się w ostatnich dniach, że inflacja w grudniu spadła z 17,5 do 166% bardzo wyraźny bardzo duży spadek wskaźnika inflacji ceny oczywiście dalej rosną nie chodzi o to, żeby ceny spadały ceny spadają znaczy, że jest kryzys gospodarczy i grozi nam deflacja i wysokie bezrobocie, więc nie chodzi o to, żeby teraz doprowadzić do tego, żeby ceny wszystkiego zaczęły spadać chodzi o to, żeby przestały rosnąć w takim tempie jak do tej pory to chyba zaczyna się udawać z w grudniu w stosunku do listopada poziom cen detalicznych jest w gospodarce podniósł się tylko od 2% nie, licząc jednorazowego spadku cen w lutym w ubiegłym roku wtedy, kiedy wchodziła w życie tarcza antyinflacyjna, więc był taki spadek wywołany sztucznie nie, licząc tego jednorazowego spadku te 2% to jest najmniejszy wzrost cen miesięczny od połowy 2021 roku od 1,5 roku, gdyby tak było przez cały rok, gdy przez cały rok w każdym miesiącu ceny rosły 2% na koniec roku mieliśmy mielibyśmy inflację w wysokości niecałych 2 pół procent, czyli bylibyśmy w celu inflacyjnym, więc właściwie jak ceny rosną od 2% z miesiąca na miesiąc to sytuacja w końcu jest zupełnie normalne, tyle że przy w naszym przypadku oczywiście nie ma żadnej gwarancji, że teraz już tak rzeczywiście co miesiąc będzie to pierwszy raz nam się dopiero zdarzyło bardzo długiej przerwie, ale myślę, że to jest bardzo pozytywny sygnał, że w końcu takie coś zaobserwowaliśmy inflacja bazowa, czyli ta, która pomija ceny paliw ceny żywności cały czas jednak rośnie warto też zauważyć, że 16 i sześćdziesiątych w skali roku to cały czas oczywiście bardzo wysoka inflacja, więc to nie jest także problem został rozwiązany to jest dopiero początek rozwiązywania problemu, ale ważne, że ten początek nam się w końcu zdarzył i widzimy go dość wyraźnie i to nic żaden spadek wskaźnika jest głównie dzięki Węglowi, który zaczął tanieć po tym, jak wcześniej bardzo mocno drożał teraz dość szybko tanieje i a zdanie, dlatego że mamy ciepłą zimę prawda, więc właściwie można powiedzieć, że inflacja spadła szybciej od oczekiwań, dlatego że mamy zmiany klimatu, które generalnie same sobie uciąć bardzo negatywnym, ale w kontekście inflacji akurat w tym momencie nam pomogły podobnie jest za granicą mieliśmy też raport o tym, że inflacja w Niemczech w grudniu wyraźnie spadła z 10 do 86% i to nawet poziom cen w grudniu w stosunku do listopada obniżył się o 80%, więc tam nie, tyle że rzeczy drożeją wolniej, ale faktycznie zaczęły tanieć przynajmniej jeśli chodzi o średnie statystyczne Eurostat podał też, że w całej strefie euro wskaźnik wzrostu cen obniżył się z 101 do 9 i 2% oczekiwano spadku do 97, więc tutaj też jest pozytywna niespodzianka, chociaż inflacja bazowa w strefie euro też podobnie w Polsce dalej rośnie wynosi 52 najwyższa inflacja w okolicach 20% cały czas jest Łotwie Litwie najmniejsza 560 tych w Hiszpanii w skali miesiąca miesiąca poziom cen w grudniu obniżył się w strefie euro 3% głównie dzięki cenom energii, które spadły o ponad 6%, tak więc wygląda ta statystyka tym razem jednak to jest bardzo ważna statystyka, ponieważ wygląda na to, że mamy w końcu coś co wygląda jak punkt zwrotny najpierw mieliśmy okres bardzo szybkich wzrostów cen bardzo szybkiego wzrostu inflacji przez ostatnich parę miesięcy inflacja albo delikatnie spadała albo, ale bardzo powoli albo nie tak szybko jak oczekiwano albo jeszcze troszeczkę rosła generalnie można powiedzieć, że byliśmy tak jakby na rozdrożu niektórzy ekonomiści już byli na tyle odważni, żeby zapowiadać, że to jest koniec wzrostów cen, ale było też sporo takich, którzy mówili, że to jeszcze nie koniec, a teraz mamy pierwsze dane, które jednak wyraźniej niż dotąd sugerują, że faktycznie inflacja może już zacząć spadać jeśli chodzi o nas to u nas wszyscy ekonomiści zapowiadają, że w styczniu ona znowu wzrośnie, bo będziemy mieli wzrost cen wielu różnych rzeczy od 1stycznia chociażby związany z tym, że podatki rosły nie tylko na paliwa, ale na energię elektryczną albo na gaz prawda rachunki za ogrzewanie np. dość wyraźnie poszły w górę od nowego roku, więc tutaj będziemy mieć znów pod skok inflacji i w lutym będziemy mieć też podkop pod skok inflacji związane z efektem bazy, bo rok temu wchodziła w lutym tarcza antyinflacyjna życie, więc mieliśmy spadek cen teraz pewnie nie będzie spadku cen, więc roczna inflacja znowu urośnie natomiast wszyscy już oczekują, że od marca ona faktycznie zacznie spadać może już niedługo, więc chyba można powoli odgwizdać, że ten okres największego problemu z rosnącą inflacją w Polsce mamy za sobą dalej będziemy mieć problem z inflacją, ale ona już nie będzie rosnąca tylko powinna być tak sobie powoli malejąca czy w związku z tym możemy spodziewać się, że zaczną w dół iść także stopy procentowe, że będziemy znów płacić coraz mniejsze raty od naszych kredytów to jest moim zdaniem na tyle ciekawe zagadnienie, że zasługuje na osobny podpunkt to jest właśnie ten temat, który w tym tygodniu znalazły się na miejscu pierwszym tak mieliśmy posiedzenie rady polityki pieniężnej w tym tygodniu, które nie zmieniła absolutnie stóp procentowych i nikogo to nie zaskoczyło, bo nikt nie spodziewał obniżki, ponieważ nikt jej wcześniej nie zapowiadał jeśli chodzi o prezesa Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński na konferencji prasowej po posiedzeniu rady mówił, że cały czas ma nadzieję na to, że obniżki stóp procentowych zdarzało się jeszcze w tym roku, ale że te nadzieje jego są mniejsze niż były do tej pory, ale tutaj warto zwrócić uwagę na to co się dzieje na rynku finansowym w Polsce, ponieważ oczywiście nasze kredyty złotowe nie są oprocentowane stopą z Narodowego Banku Polskiego tylko są najczęściej oprocentowane stopą WIBOR w przypadku kredytów mieszkaniowych to najczęściej WIBOR trzymiesięczny i ten właśnie WIBOR trzymiesięczny pod koniec ubiegłego tygodnia spadł poniżej 7% znalazł się na poziomie 6 i 99 i to jest pierwsze zejście WIBOR-u poniżej 7% od 13lipca dokładnie, czyli właściwie za kilka dni będziemy mogli powiedzieć, że mamy WIBOR najniżej od pół roku, chociaż oficjalne stopy procentowe nie spadają przecież, ale WIBOR zaczął spadać przypomnę, że na szczycie był 7listopada wtedy wynosił 761, a teraz 6,99, czyli poszedł do 62 punkty bazowe w ciągu 2 miesięcy, tak więc można powiedzieć, że ci, którzy mają oprocentowanie kredytów aktualizowane co miesiąc to oni tak właściwie już w tym momencie doczekali się niższych rat, bo ten spadek WIBOR-u w ciągu 2 miesięcy o ponad 60 punktów bazowych powinien przełożyć się na obniżenie aktualnego oprocentowania kredytu, czyli nawet nie musimy mieć obniżek serwowanych na nam przez radę polityki pieniężnej, żeby móc cieszyć się niższymi ratami od kredytów pod warunkiem oczywiście, że ktoś teraz spłaca nie korzysta z wakacji kredytowych, chociaż wakacje pozwalają uniknąć tylko 1 raty w kwartale z tego co pamiętam w każdym razie z wyborem dzieją się bardzo ciekawe rzeczy po prostu rynkowa stopa procentowa w Polsce już w tym momencie spada podobne rzeczy widać na rynku obligacji rentowność obligacji to też jest innego rodzaju rynkowa stopa procentowa bardziej długoterminowa WIBOR to jest okres trzymiesięczny w przypadku obligacji to są terminy kilkuletnie dwuletnie obligacje skarbowe mają w tym momencie rentowność na poziomie 579% co najmniej od kwietnia w październiku szczycie to było prawie 9 pół procent teraz jest 5,8 pięcioletnie 5,70 letnie 5,8 również rentowność pięcioletnich obligacji jest najniżej od marca dziesięcioletnich najniżej od września wszystkie te rodzaje obligacji miały rentowność wyraźnie powyżej 9% w październiku wtedy można było usłyszeć wiele różnych panicznych głosów głównie ze strony polityków o tym, że za chwilę będziemy mieli poważną katastrofę finansową w Polsce okazało się, że to był szczyt tego niekorzystnego trendu wywołane zresztą wtedy przez co działo się w Wielkiej Brytanii tam się wtedy rząd zmieniał mówiłem o tym wielokrotnie w ciągu ostatnich miesięcy śladu potem nie ma w tym momencie już na rynku jesteśmy z rentownością obligacji zupełnie innym miejscu zdecydowanie niżej, więc można powiedzieć, że ta rynkowa stopa procentowa dotycząca dłuższych terminów pięcio dziesięcioletnich też jest zdecydowanie niżej niż parę miesięcy temu dzięki niższej inflacji można powiedzieć, że rynek w ten sposób chyba wyraża swoje oczekiwanie dotyczące tego, że te oficjalne stopy procentowe też powinny za jakiś czas maleć Narodowy Bank Polski raz na kwartał robi takie ankiety wśród makroekonomistów i wg najnowszej ankiety przeprowadzonej w grudniu opublikowanej na przełomie roku za rok inflacja, czyli pod koniec 2023 roku zdaniem tych ekonomistów za rok inflacja powinna wynosić 970% wynosi ponad 16 przypomnę, a oficjalna stopa procentowa średnia ze wszystkich wskazań ekonomistów jest 6,62, a wynosi w tej chwili oficjalna stopa 675, więc można powiedzieć, że połowa spośród tych ekonomistów oczekuje, że doczekamy się pierwszej obniżki stóp procentowych jeszcze w tym roku druga połowa raczej obstawia 2024 za 2 lata oni widzą stopę procentową na poziomie 5,22, więc zgoda co do wyraźnych obniżek stóp procentowych w 2024 roku jest dość dobrze nie dość dobrze widoczna warto jeszcze raz wrócić do tych słów Adama Glapińskiego na konferencji prasowej, o których już mówiłem mówił, że ma nadzieję na obniżki, ale mniejsza ma to nadzieje niż wcześniej, ponieważ liczył na to, że w projekcji inflacyjnej Narodowego Banku Polskiego, która została opublikowana w listopadzie jeszcze miał nadzieję na to, że ta projekcja pokaże, że inflacja spadnie na koniec tego roku w okolicach 6%, a ostatecznie wyszło na to, że ta projekcja pokazała, że to będzie 8% na koniec 2023 roku no, a prezes NBP ma właściwie chyba nie będzie dużą przesadą jak bowiem, że ma wręcz obowiązek kierowania się tym co jest w oficjalnej projekcji inflacyjnej NBP on liczył na to, że pod koniec tego roku będzie 6 okazało się, że jest 8 natomiast w tym kontekście bardzo interesująco wygląda to co właśnie stało się z inflacją w Polsce, ponieważ po tym, jak ona spadła do 166 w grudniu możemy już policzyć średnią inflację dla całego czwartego kwartału i ta średnia inflacja dla całego kwartału jest na poziomie 17 i 3% tymczasem projekcja inflacyjna, której wspominał Adam Glapiński pokazywała, że w czwartym kwartale ubiegłego roku średnia inflacja będzie na poziomie 17 i 9, a jest 173 przypomnę, czyli jest o 6 punktu procentowego poniżej, czyli inflacja zaczęła spadać szybciej niż się tego spodziewał Narodowy Bank Polski, konstruując swoją projekcję inflacyjną w listopadzie, więc skoro jest 6 punktu procentowego niżej niż oczekiwał NBP to być może jego kolejna projekcja, która ma się ukazać w marcu w ogóle oni po pokazie niższą ścieżkę schodzenia inflacji w dół tak, bo wygląda na to, że ta obowiązująca w tej chwili ścieżka listopadowej projekcji jest przesadzona jest zbyt wysoko tak dane rzeczywiste pokazują, że inflacja jest jednak troszeczkę niżej jeśli chodzi o pierwszy kwartał 2023 roku ta obowiązująca projekcja zakłada, że średnio inflacja w pierwszym kwartale będzie wynosić 19,6 i ona faktycznie ma rosnąć w styczniu w lutym ale, żeby sięgnęła aż 19,6 średnio w pierwszych 3 miesiącach tego roku zakładając, że w marcu ta inflacja już będzie spadać wszyscy mówią o tym, że będzie spadać i większość ekonomistów twierdzi, że jednak nie sięgniemy 20% w lutym inflacja wzrośnie, ale nie do 20% w 16,6 do 20 ów 2 miesiące to rzeczywiście jest dość ci duża odległość w związku z tym no trudno będzie osiągnąć średnią 19,6 nie, sięgając 20% w żadnym z tych 3 miesięcy, więc istnieje spore prawdopodobieństwo, że wysokość inflacji w pierwszym kwartale tego roku projekcji inflacyjnej NBP też jest przestrzelona jest za wysoko w związku z tym wydaje mi się, że istnieje dość duża szansa na to, że kolejna projekcja z marca pokaże przebieg inflacji jednak niżej niż to co małe w tej chwili skoro tak no to może ta nowa projekcja pokaże nam, że za 2 lata inflacja w Polsce faktycznie chodzi do poziomu 3,5% w marcu okres za 2 lata to będzie pierwszy kwartał 2025 roku w obecnej projekcji w pierwszym kwartale 2025 roku inflacja ma wynosić 4,2, czyli jednak dość wyraźnie powyżej tego miejsca, w którym powinno się znajdować, ale jeśli obniżymy tę ścieżkę inflacji od tych kilka dziesiątych punktu procentowego to być może jednak zobaczymy tam w tej nowej projekcji, że zamiast 4 września 23,5 a jakie ma znaczenie czy za 2 lata będzie 3,5 czy nie no jeśli inflacja w ciągu 2 lat zejdzie do poziomu 3,5% to znaczy, że znajdzie się w tym przedziale wokół celu inflacyjnego cel inflacyjny to jest 2,5 i może się odchylać o 1 punkt procentowy w górę w dół, czyli ekonomiści przyjmują, że tak właściwie inflacja powinna znajdować się pomiędzy 1,53,5%, więc jeśli projekcja pokaże, że za 2 lata mamy 3,5% faktycznie no to w tym momencie zupełnie znika nam potrzeba podnoszenia dalszych dalszego podnoszenia stóp procentowych, bo podwyżki działają działają z opóźnieniem dlatego każdy bank centralny, decydując się na podwyżkę albo na brak podwyżki stóp procentowych patrzy przede wszystkim na to jaki będzie skutek tego działania nie jutro nie pojutrze tylko za 2 lata właśnie mniej więcej, więc jeśli projekcja pokazuje, że za 2 lata mamy 3,5% to nie musimy już więcej podnosić stóp procentowych co więcej to moim zdaniem może zdecydowanie zwiększać szanse na to, żeby rada polityki pieniężnej zdecydowała się na obniżkę stóp procentowych szybciej zdecydowanie szybciej niż nam się w tej chwili wydaje na razie jednak prezes Glapiński tak w sposób bardzo zachowawczy się wypowiada na ten temat no bo też nie chcę kreować oczekiwań zbyt dużych na rynku jestem w stanie to zrozumieć natomiast generalnie używa takich bardzo ogólnych wypowiedzi nie zamykających żadnej z ewentualności na przyszłość, bo mówi, że będzie możliwe mogli obniżyć stopy procentowy w sytuacji, kiedy będziemy pewni, że zwiększony nowy popyt nie spowoduje dalszego wzrostu inflacji, że będziemy pewni, że jesteśmy trwale w takiej sytuacji są takie określenia bardzo niekonkretne, bo tak właściwie trudno powiedzieć co się musi stać, żeby Adam Glapiński uznał, że faktycznie jesteśmy trwale w takiej sytuacji jest miękkie prawda, więc to w przyszłości będzie można dostosowywać w zależności od potrzeb do sytuacji bieżącej mi się wydaje dlatego na pierwszym miejscu w tym tygodniu i mi się wydaje, że te dane dotyczące spadku inflacji w grudniu pokazują, że inflacja zachowuje się lepiej niż prognozował Narodowy Bank Polski w listopadzie, a skoro zachowuje się lepiej to kolejna projekcja może wyglądać bardziej optymistycznie niż ta wcześniejsza może wyglądać na tyle lepiej, że może zachęcać radę polityki pieniężnej do tego, żeby zaczęła obniżać stopy procentowe nie w przyszłym roku i nie pod sam koniec tego roku, ale może nawet Niewiem gdzieś tam w połowie tego roku jeśli wszystko w tej projekcji będzie wyglądać tak jak się dzisiaj wydaje, że może wyglądać to powiem szczerze nie zdziwiłem się, gdybyśmy zobaczyli pierwszą obniżkę stóp procentowych jeszcze przed wyborami nawet parlamentarnymi to też może mieć znaczenie np. w lipcu albo we wrześniu tego roku dlatego moim zdaniem to jest ważna rzecz dlatego to jest na pierwszym miejscu w tym tygodniu i to tyle jeśli chodzi o podcast cotygodniowe podsumowanie roku w tym tygodniu kolejne wydanie oczywiście już za tydzień w poniedziałek dzisiaj to wszystko dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha w tym zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnasty Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcastowe produkcje oryginalne, podcasty z audycji TOK FM oraz Radio TOK FM bez reklam z 40% zniżką! Dobrego słuchania w 2023!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA